gaaspar
12.10.09, 11:34
Open Finance - nieźli sprzedawcy, to na pewno. Co do doradców, to
już gorzej. Jedna Pani z OF proponowała inwestycję w fundusz akcyjny
(Nobel Banku oczywiście) na 4 (słownie "cztery") miesiące. Średnie
historyczne zyski nie wystarczyłyby na pokrycie opłat
manipulacyjnych.
Kolejny przykład to obsługa posprzedażowa. Inwestuję w fundusze za
pośrednictwem OF - przed zakupem obiecywano regularne biuletyny,
doradztwo odnośnie zmiany struktury portfela, etc. Minęły już prawie
cztery lata i NIC - zero kontaktu ze strony OF. Obudzili się, kiedy
zadzwoniłem z informacją, że mam trochę pieniędzy do
zainwestowania ... ale już się nie skusiłem.