Dodaj do ulubionych

Mafia go nienawidzi. Szef CBA chroniony przez BOR

    • maj47 To się nazywa tragikomedia 14.10.09, 20:01
      Śmieszne (jak dowcip tuska) i tragiczne (jak rządy tuska).
    • czarna.pati Mafia go nienawidzi. Szef CBA chroniony przez BOR 14.10.09, 20:06


      Tusk i jego organ propagandowy czyli Gazeta Wybiorcza probuja
      zodrocic uwage od bezprawnego odwolania Kaminskiego i juz puszczaja
      pijar jakoby to byl fachowiec. A to nikt inny jak czlowiek PO, ktory
      przyszedl do CBA aby zatuszowac sprawy, w ktore wplatani sa POlitycy
      i ludzie PO.
      • meerkat1 Re: Mafia go nienawidzi. Szef CBA na odstrzal. 14.10.09, 20:21
        To sie juz stało. Mafia PO roulez!
        • meerkat1 Hej! Wojtunik! 14.10.09, 20:23
          A gdzie jest starszy szyfrant, chorąży Zielonka?

          CBŚ nadal nie wie?
          • rtg Re: Hej! Wojtunik! 14.10.09, 21:41
            meerkat1 napisał:

            > A gdzie jest starszy szyfrant, chorąży Zielonka?
            >
            > CBŚ nadal nie wie?

            Wie! Nie żyje... z żoną sąsiada... info z podsłuchów CBA.
          • noelkabat Re: Hej! Wojtunik! 14.10.09, 21:49
            ...zato CBA i Kaczy-Kaminski wiedza napewno!
    • prawdziwy-moher PO stworzyly sluzby specjalne....... 14.10.09, 20:17
      Tusk to tylko marionetka.Takie sa fakty.Trzeba to pisac i mowic.Otoz sluzby PRL stracily swoj parasol ochronny.I sluzby i agenci.Wiekszosc z nich pracowala dla dawnego ZSRR.Nawet SLD odsunela sie od sluzb,PiS zlikwidowal czape kolaborantow z ZSRR.Decyzja sluzb(bylych) PRLu?.Zalozyc partie.I zalozyli PO.To jest skrot.A fakty sa wstrzasajace.
      • prawdziwy-moher Re: PO stworzyly sluzby specjalne....... 14.10.09, 20:25
        A teraz ciekawostka.Otoz sluzby PO, jak chociazby ABW , nie mogly znalesc haka na PiS.Bo nie bylo przestepstw.CBA nagrala na zywo co wyprawia z Polska PO.To sa glosy najwyzszych ludzi w panstwie.I teraz .Nie ma CBA.Gadaja i dzialaja jak mafia bo sluzby PO spia.Po to utworzono sluzby -SPIOCHY.
    • maciekgr Re: maciekgr, co za bełkot, co trzymasz w ryju ? 14.10.09, 20:19
      POmarańczę, POmidora, POżeczki, Ty ptaszku pisany przez ch!
    • pandora-online czy tu mowa o MAFI Thuska? 14.10.09, 20:21
      Thusk zbudowal mafie bazujac na wzorcach Czalczesku,a sam w swojej
      propagandzie jest lepszy od Gebelsa.Zyjecie w kraju kompletnie
      skorumpowanym,gdzie bezprawie,korupcja i POwszechne zlodziejstwa to POrzedek
      dnia codziennego.Caly ten nierzad to jedna wielka chlewnia.Sami sie POwykanczycie.
      • janek344 Re: czy tu mowa o MAFI Thuska? 14.10.09, 21:16
        Może ty żyjesz w takim kraju ale ja nie. Szanuję w Tusku nie tylko premiera
        rządu, który musi reformować kraj mając za przeciwników ludzi ogłupionych
        zarozumialstwem i nietolerancją ale też za jego wysoki poziom moralności i
        przyzwoitość w sprawowaniu władzy oraz dostrzeganie ludzi. Brawo Tusk! Niech się
        Pan trzyma w obliczu tych niesprawiedliwości, które Pana spotykają.
      • noelkabat Re: czy tu mowa o MAFI 14.10.09, 21:45
        Mafia Kaczorow oraz "pandora-online" nienawidzi Tuska.
    • honorkiszczaka To zwykły tchórz. 14.10.09, 21:22
      Mafia to tylko pretekst. Znowu za to zapłaci podatnik
      • noelkabat Re: To zwykły 14.10.09, 21:46
        Podatnik juz dawno placi za pomysly Jarusia Kaczynskiego - tego
        nienawistnika-leninowca.
    • zg13 propaganda dla licencjatow 14.10.09, 21:48
      taka nowa forma inteligencji
    • noelkabat Frustraci... 14.10.09, 21:50
      To biedne forum to siedlisko frustratow
    • maariuss Gazeto, litości. Trzymaj jako taki poziom! 14.10.09, 21:51
      Przecież taki artykuł wiele mówi o tym, co GW sądzi o swoich
      czytelnikach. Czy naprawdę ma już ich za takich idiotów? Czy po
      takim artykule czytelnik nie czuje zażenowania, konsternacji? Jeśli
      nakład nie spadnie to znaczy, że nie czuje. A jeśli tak, to GW
      zacznie testować nowe granice infantylności swoich odbiorców.
    • herlej Odwróceni- Skapel 14.10.09, 21:51
      "Człowieku w Polsce nie ma mafii!""
      • jkal ile zwykły podatnik płaci na reformę służby zdrow 14.10.09, 22:23
        zdrowia, za POdniesione akcyzy na prąd, paliwo etc, żeby sie lepiej żyło misiaczkom, ile kosztują nas syndycy stoczni, nieudolny zarząd Polskich Portów Lotniczych,utrzymanie mafjinego zarządu PZPN ( to też wina CBA- chcę zobaczyć co też ten nowy w tym temacie zdziała)
      • piccolo61501 Re: Odwróceni- Skapel 16.10.09, 15:13
        Cale prawie PO to mafia:

        Afera stoczniowa to największa afera III RP
        2009-10-11 16:02
        Najwyżsi urzędnicy Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP) oraz Agencji Rozwoju
        Przemysłu (ARP) przeprowadzili fikcyjny przetarg na sprzedaż majątku stoczni w
        Gdyni i Szczecinie. Z dokumentów przesłanych przez Mariusza Kamińskiego, szefa
        CBA, do najważniejszych osób w państwie wyłania się obraz totalnego bezprawia,
        degrengolady i łamania zasad.
        REKLAMA
        Operacja CBA o kryptonimie „Hornet" ujawniła, że przetarg na sprzedaż majątku
        stoczni od początku do końca był ustawiony. Uczestniczyli w tym bezpośrednio
        wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik oraz prezes ARP Wojciech Dąbrowski i jego
        zastępca Jacek Goszczyński. Z dokumentów CBA wynika, że o sprawie wiedział
        minister skarbu Aleksander Grad.

        Przetarg był ustawiony tak, żeby wygrał go tylko jeden podmiot – Stiching
        Particulier Fonds Greenrights. Na początku przesunięto termin rejestracji
        uczestników przetargu, żeby Greenrights wpłacił na czas wadium. Potem
        kombinowano, jak uniemożliwić rozpoczęcie licytacji, bo ten właściwy podmiot
        potrzebuje czasu na konsultacje. A już podczas licytacji szefowie ARP i
        urzędnicy ministerstwa skarbu złamali wszelkie reguły. Cały czas byli w
        kontakcie ze „swoim" oferentem, pomagając mu w licytacji (nawet wtedy, gdy
        zawodziło go internetowe połączenie), co stawiało „wybrańca" w uprzywilejowanej
        sytuacji. Próbowano nawet manipulować zegarem odmierzającym czas podczas
        licytacji: zastanawiano się, czy nie można go spowolnić dla innych niż „swój”
        uczestników licytacji, żeby ten „właściwy” wiedział wszystko przed innymi.
        Z dokumentów CBA wynika, że Greenrights miał określoną kwotę do wylicytowania, o
        czym wiedzieli urzędnicy MSP i ARP i ich zadaniem było niedopuszczenie, by
        wygrał ktoś inny. Pomagali więc „swojemu" przekazując korzystne informacje (cały
        czas byli z nim w kontakcie), ale także naciskając na innych uczestników
        przetargu. Jednym perswadowali, że opłaci im się przegrać, innych naciskali, by
        się wycofali, bo stracą na swoim uporze. Wynika z tego, że urzędnicy polskiego
        państwa świadomie i celowo nie dopuścili do sprzedaży majątku stoczni innym
        podmiotom i po wyższej cenie niż ta wylicytowana przez Greenrights. Otwarte jest
        pytanie, dlaczego urzędnicy MSP i ARP byli za wszelką cenę (także łamiąc prawo)
        gotowi pomagać tylko jednemu podmiotowi. Co takiego im zaoferowano, że z wielką
        gorliwością naginali bądź łamali prawo oraz kompromitowali swoje urzędy i
        przełożonych?

        Dokumenty CBA dowodzą, że operacja z ustawieniem przetargu służyła przede
        wszystkim libańskiemu handlarzowi bronią Abdulowi Rahmanowi El-Assirowi. To on
        wpłacił wadium w imieniu Greenrights. El-Assir domagał się, by urzędnicy MSP
        oraz ARP zapewnili mu zwrot wadium, gdyby nie dopełnił warunków umowy. I
        urzędnicy robili wszystko, żeby El-Assirowi wadium zwrócono. Sam Libańczyk
        zainteresowany był wyłącznie odzyskaniem od Bumaru SA kwot należnych mu prowizji
        za handel bronią polskiej spółki. Urzędnicy MSP i ARD gotowi byli zabezpieczyć
        go udziałami Bumaru, byle tylko doszło do transakcji.
        I tu pojawia się problem, czy tzw. katarski inwestor w ogóle istniał. Bo z
        dokumentów CBA wynika, że wtedy, gdy po wygraniu aukcji Greenrights zaczął
        kręcić, to polska strona na siłę szukała jakiegoś „katarskiego łącznika", żeby
        się nie skompromitować (co groteskowe, nie wiedziano nawet, jak przedstawić
        zwycięzcę przetargu, bo ten nie chciał nic o sobie ujawnić). Z podsłuchanej
        rozmowy między ministrem Gradem a prezesem ARP Dąbrowskim wynika, że na siłę
        szukano jakiegoś katarskiego inwestora, który by się podłączył pod ofertę
        El-Assira. Oznaczałoby to, że minister Grad wiedział, iż katarska oferta to fikcja.

        Teraz powstaje pytanie, czy całe to przedsięwzięcie było spiskiem z udziałem
        El-Assira, który coś wymiernego polskim urzędnikom obiecał, dlatego znalazł tak
        gorliwych pomocników. A może zostali oni przez Libańczyka zwyczajnie
        wykorzystani i oszukani? Późniejsze szukanie ratunku za wszelką cenę mogło być
        tylko grą przed premierem Tuskiem. A może operacja od początku była trefna,
        czyli ustawiana jako przyszłe wspólne przedsięwzięcie urzędników MSP i ARP oraz
        „Katarczyków", którzy zarobiliby na sprzedaży wylicytowanych terenów pod
        inwestycje nie mające nic wspólnego z przemysłem stoczniowym? „Katarczycy"
        wiedząc, że wszystko jest ustawione mogli się wystraszyć odpowiedzialności
        karnej i finansowej, bo przecież cały przetarg (i jego konsekwencje) mógł zostać
        unieważniony.

        Z podsłuchanych rozmów, w tym z udziałem ministra Aleksandra Grada, wynika, że
        nie jest on mimowolną ofiarą tej afery, lecz jej pierwszoplanowym uczestnikiem.
        Jeśli w dodatku oszukiwał premiera Tuska nie mówiąc mu prawdy, sprawa jest
        jeszcze poważniejsza. W każdym razie pozostawanie ministra Grada na stanowisku w
        tej sytuacji wydaje się wykluczone.

        Oprócz niebywałej kompromitacji polskiego państwa, afera z ustawieniem przetargu
        na majątek stoczni może spowodować daleko idące konsekwencje finansowe dla
        budżetu. Bo oszukani uczestnicy przetargu mogą skarżyć państwo polskie o wysokie
        odszkodowania. Nie warto już nawet przypominać, że ta oszukańcza operacja
        zaszkodziła samym stoczniom – teraz już nikt nie kupi ich za taką cenę, za jaką
        mogły być sprzedane. A ile firm kooperujących ze stoczniami zbankrutowało bądź
        zbankrutuje? A ilu ludzi straciło pracę?

        Stanisław Janecki
        redaktor naczelny

        Jak politycy "mieszali" w stoczniach czytaj w tygodniku "Wprost"
    • najlepszy_gumis11 Mafia go nienawidzi. Szef CBA chroniony przez BOR 16.10.09, 15:31
      Niech się pod ziemie schowa;p
      urlik.pl/wiesci/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka