Dodaj do ulubionych

Piosenki na... opak

19.10.09, 15:03
Lat temu kilkanaście Teatr Telewizji pokazał "Godzinę kota" Enquista, gdzie "Sailing" wykorzystano jako motyw, zdaje się na początku, a na pewno na końcu, w ścisłym związku ze śmiercią samobójczą bohatera. Zdaje mi się, że ta interpretacja też pasuje znakomicie. "Odtamtąd" już zawsze mi się ta piosenka z radosnym, uwalniającym umieraniem kojarzy.
Obserwuj wątek
    • golfstrom Re: Piosenki na... opak 19.10.09, 15:06
      Kolejny typ: Every breath you take, The Police
      • amk64 Kolejny: "Girl" - The Beatles 19.10.09, 15:37
        Nie próbujcie jej dedykować dziewczynie, na której wam zależy...
    • michniak Piosenki na... opak 21.10.09, 20:42
      no nie, pan Wojtek podrzuca tu nam telefony, pieniądze, śmierć (polityczną) i
      wszystko chytrze zawoalowane pod zwiewną powłoką refleksji, a ostatecznie i
      tak się okazuje, że wszystko było na niby i na opak odwrócone
      Litości, panie Wojtku, bo wykosi Pan nam całą scenę polityczną :(
      Jak to było? zbiornikowce dla Kataru a kanonierki dla Somalii?
      A może zaproponujemy kogoś na prezydenta? Tylko nie wiem czy on sam by sobie
      tego życzył
      My tu se jaja robimy, a życie najnormalniej nas przerosło

      miesiąc temu byłem w kinie na Bękartach wojny Tarantino. Przy oglądaniu filmów
      najbardziej lubię, gdy nic o nich nie wiem i nie znam zakończenia. Tak jak w
      przypadku Pasji czy Katynia. Teraz też byłem głuchy i ślepy na wszelkie niusy
      z planu i recenzje i dopiero mam zamiar nadrobić co artysta miał na myśli.
      Nawet nie wiedziałem, że w tym filmie będzie tyle o filmie w ogóle. M.in.
      W.G.Pabst
      Ponieważ jest to kącik językowy, a w czasie projekcji zdarzyła się pewna
      ciekawostka lingwistyczna, to pozwolę się nią podzielić
      Otóż w rzędzie powyżej siedziała kilkuosobowa grupa anglojęzyczna. Nie wiem na
      ile znali polski w mowie i piśmie, ale jeden pan do pozostałych coś szeptał, a
      oni wtedy ze zrozumieniem pomrukiwali. Np. gdy płk Landa do szarlotki dla
      Shosanny zamówił jeszcze szklankę mleka rozległo się przeciągłe: ooo!
      Ale mogę wyobrazić sobie ich konsternację już w pierwszej scenie (jakby żywcem
      wyjętej z Sergia Leoniego, kiedy Lee Van Cleef przybywa wypełnić kolejny
      kontrakt), gdy aktorzy zaczęli mówić po francusku - gdyż akcja rozpoczynała
      się we Francji - a na ekranie pojawiły się polskie napisy tłumaczące.
      Bo Tarantino tak sobie to wykoncypował, że bohaterowie rozmawiali w
      swoichrodzimych językach. Chyba że bardziej wszechstronni byli występujący
      poligloci.
      I tak sobie później pomyślałem, że widzowie nade mną poczuli się może trochę
      tak jak schowani pod podłogą Żydzi.
      Za to Angole z góry byli w z góry uprzywilejowanej sytuacji, kiedy Shosanna
      szykowała się do zemsty w rytm piosenki Davida Bołwy. Tę z kolei ja teraz będę
      musiał gdzieś przysposobić na nasze
      Że też akurat mnie musi się zawsze coś takiego przydarzyć
      A może pan Wojtek by ją nam przetłumaczył?
      A do fenomenu Tarantino, jako ikony amerykańskiej popkultury, należy dołożyć i
      ten, że uświadomił on anglosasom, iż ich język nie jest wcale najważniejszy na
      świecie i bez jego znajomości ludzie gdzie indziej normalnie egzystują
      A gdy tak sobie rozmyślałem nad motywami powstania tego filmu, to może jednym
      z nich była chęć odreagowania Żydów i innych ofiar na traumę Apokalipsy i
      ostateczna rozprawa z oprawcami w prześmiewczy sposób? Trochę jak w Pokucie
      Tengiza Abuładze, gdzie bohaterka notorycznie wykopuje z grobu truchło uzurpatora
      Żelazny Krzyż Sama Peckinpaha kończy się (he he) słowami Bertolta Brechta:
      Don't rejoice in his defeat, you men.
      For though the world stood up and stopped the bastard,
      The bitch that bore him is in heat again.

      I nie rozumię, panie Kirianow, tej bulwersacji na uchwałę polskiego Sejmu
      potępiającą wrześniową agresję. Przecież tam do nazistowskiego hitleryzmu
      przyrównano sowiecki komunizm, a nie rosyjski imperializm
      a 17.09.1939r. Leszek Moczulski by rozszyfrował ten skrót: PZPN - Płatne Zbóje
      Pachołki Najeźdźców
      a we wrześniu i w spodenkach koniec lata i to mają ze sobą wspólnego
      I ciekawe czym Słowacy musieli napełnić Garncarczyk, że się tak pięknie zachował
      Ostatnio - i właściwie nie wiem czemu - zaczęło mnie zastanawiać na czym Wołek
      się lepiej zna: na polityce czy piłce? I doszedłem (do wniosku), że na jednym
      i drugim tak samo, czyli po ch...
      Garncarczyk? (a jak pięknie to wymawiał spiker CNN)

      P.S.
      Ostatnio zarzucono mi, że zmanipulowałem wiersz Zbigniewa Herberta. Miałem go
      na dwóch karteczkach i przy wpisywaniu po prostu pomyliłem kolejność. Przepraszam
      aha, stary hymn Jugosławii w niezłej wersji Gorana i Bilejo Dugme można
      znaleźć na YouTubie
      ciekawe czy gdyby nie Jałta i pozostalibyśmy wielonarodowym państwem
      federacyjnym, to czy dziś też musielibyśmy zmieniać hymn?
      a jak Europa odebrała imprezę finałową, gdzie w nazwie ŁÓDŹ na cztery litery
      (he he, nie to miałem na myśli) tylko jedna jest normalna. Chyba tylko kot to
      zrozumi
      Mówiąc: - My tu jeszcze, k..wa, wrócimy! - nie miałem bynajmniej na myśli
      Mira, tylko Gumę z kolegami. A są potrzebni. Oj są...
      Ostatnio pasjonuję się krykietem na Eurosport2. Dla naszych zwłaszcza kopanych
      to chyba na razie zbyt skomplikowane. Może na początek coś łatwiejszego? Palant?

      Obecnie dziennikarze obruszają się na pewne zachowania, ale ja co do
      poniektórych miałbym prośbę o nieco więcej rzetelności, bo na pasku
      przeczytałem: Somalia - w konkursie na znajomość Koranu 17-latek wygrał
      kałasznikowa. Gdy po dokładniejszym rozeznaniu w innych źródłach okazało się,
      iż powinno być: - w konkursie na znajomość Koranu zorganizowanym w Somalii
      przez islamskie ugrupowanie rebelianckie 17-latek wygrał kałasznikowa, granaty
      i minę przeciwczołgową.
      To tak jakby Al-Jazeera nadała: Polska - ciemnoskóremu piłkarzowi wręczono
      kiść bananów.
      no tak, tylko czego się spodziewać po s.tacji
    • prusak2 Piosenki na... opak 27.10.09, 11:39
      Panie Wojtku drogi, sam Pan sobie urżnął pointę. Przecież:
      "Will you marry me Uncle Ray?" nie powinno być tłumaczone na:
      "Czy ożenisz się ze mną, wujku Ray?", a na "czy ożenisz się ze mną, wujkiem
      Ray'em?". Jeśli tu szło o to co ja rozumiem, a Pan wie. Pozdrowienia Marek
      Prusakowski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka