alakyr
23.10.09, 19:10
Wiecie po co nam strategiczny sojusznik?
Bo nie umiemy samodzielnie zbudować swojej pozycji
międzynarodowej /nie mówiąc o miazmacie wewnętrznym/.
Bo postawiliśmy sobie kretyńskie cele, których nie jesteśmy w stanie
sami wykonać.
A tak zawsze można się podeprzeć: musimy tak czy tak bo ONI chcą
albo: chcieliśmy to czy tamto ale nam nie dali.
Czy takie włazidupstwo stosują Czesi, Niemcy, Austriacy, Hiszpanie?
Oni robią swoje dla swoich narodów w pierwszej kolejności /później
Ukraina czy Gruzja/.