Dodaj do ulubionych

Piosenki na... bazgrane

02.11.09, 16:52
to ja przypomnę literackie "wypełnienie przestrzeni muzycznej" autorstwa Wojciecha Manna - www.youtube.com/watch?v=KW711i5dgFc
na na na na na!!!!!
Obserwuj wątek
    • sleepingman Piosenki na... bazgrane 02.11.09, 18:27
      panu Mannowi pomylily sie dni..w piosence The Beatles ,Lennon napisal stupid bloody Tuesday,a pan Wojciech przetlumaczyl jako "glupia niedziela" ,ja myslalem ze tuesday to wtorek i tlumaczenie powinno brzmiec "glupi krwawy wtorek",coz pan Mann pewnie lepiej zna angielski ode mnie,wiec nie bede sie z nim spieral,tylko ciekawe gdyby kazali mu przyjsc do pracy w tuesday a on by poszedl w niedziele,to pewnie nic by sie nie stalo i zadnych konsekwencji by nie bylo..pozdrawiam
      • misself Re: Piosenki na... bazgrane 02.11.09, 22:28
        Raczej "głupi, cholerny wtorek".
      • wonderdummy Pan Mann zna angielski lepiej od Lennona! 03.11.09, 07:08
        Taki z niego "Egg-Mann". Lennon wyjaśnił kiedyś okoliczności
        napisania słów "Jestem morsem". Pana WM najwidoczniej ominęła
        lektura. Teraz funduje publicznie jakąś bzdetną wersję tzw. znawcy.
        Mann, let your face grow long! You are supposed to be an eggman,
        after all.
        • sleepingman Re: Pan Mann zna angielski lepiej od Lennona! 03.11.09, 10:42
          swieta racja czlowieku,ja tlumaczenia Manna obserwuje od dluzszego czasu i to co ten facet czasami pisze to mi sie natychmiast odechciewa dalszego czytania...proponuje zebys przeczytal jak Mann przetlumaczyl slowa Beatles "when I'm sixty four",tutaj przegial totalnie.M'cartney pisal ten tekst wybiegajac w przyszlosc sam zastanawiajac sie jak bedzie zyl kiedy skonczy 64 lata a Mann slowa "when I'm sixty four" przetlumaczyl "jak za dawnych dni" (sic !)
    • zewszad_i_znikad Re: Piosenki na... bazgrane 02.11.09, 19:29
      Temat wart dłuższej analizy, bo akurat w tym krótkim artykule autor
      pomieszał różne zjawiska. "I Am the Walrus" Beatlesów jest
      surrealistyczne, ale na tyle skomplikowane, że trudno to nazwać
      głupim tekstem-zapełniaczem. Druga kategoria to wspomniane na
      początku teksty zwyczajnie niezrozumiałe. Ma to coś wspólnego z
      idiotycznymi wyliczankami, które pamiętam z dzieciństwa, będącymi
      produktem posiekania jakichś podchwyconych angielskich słów (gdy
      zaczynałam naukę, język obcy w pierwszych klasach podstawówki, tym
      bardziej angielski, był jeszcze chyba rzadkością): "Dens dens desi
      desi dens densa kola kola" i tym podobne genialne dzieła. I teksty
      zwyczajnie głupie, których w muzyce pop z całą pewnością nie
      brakuje. Tu typuję choćby "twórczość" straszących jakieś 10 lat temu
      Vengaboys: "Boom, boom, boom, I want you in my room". Porażające.
      • powie-wiatru Re: Piosenki na... bazgrane 02.11.09, 21:02
        Na początku założyłam się sama ze sobą, czy będą tylko teksty kobiet
        i przegrałam, jeden jest faceta.
        "Nie ma wody na pustyni" jest zrozumiałe dla wszystkich z wyjątkiem
        p.M.
        Może tak czepiłby się uznanego artysty Loebla który sadził takie
        klocki, że głowa mała.
        Np. poetycka wizja z piosenki "Anna" :


        Gdy obdarowałaś mnie / naszyjnikiem twoich rąk /Stałem się
        najbo/gatszym z ludzi/ Gdy wstępowalismy - na schody / aby miękko
        było ci / iść / Kładłem pod twoje stopy / poduszki dłoni /-Za
        poręcz / miałaś moje ramiona...


        A teraz wyobraźcie to sobie :))))
      • 4nt Re: Piosenki na... bazgrane 02.11.09, 21:10
        Tak - zdecydowanie pomylono tu piosenki "układane na posiedzeniu w toalecie" i trochę inne w wymowie teksty - takie jak utwór The Beatles.
        Nie słucham polskiego popu. Ogólnie popu nie słucham, choćby ze względu na to (skopiowane z pierwszego lepszego portalu):

        "Byłeś wszystkim o czym tak marzyłam. Oprócz Ciebie nic tak nie liczyło się. Nie widziałam jak powoli znikasz. Nie wiedziałam nawet, że już nie ma Cię. Nie mówiłeś, że mnie nie chcesz widzieć tak po prostu kiedyś powiedziałeś „Cześć”. Tysiąc pytań żadnych odpowiedzi nie wiesz sam dlaczego nie udało się." niejaka M. Brodka.

        W takich kawałkach wszystko jest wypełniaczem. A tekstami w stylu "together forever and ever..." można tomy zapełniać.
    • zbynxster Piosenki na... bazgrane 02.11.09, 22:44
      4nt utrafiło w samo sedno z tymi zapchajdziurami.
      Jest chyba cały taki gatunek muzyczny, któremu przyświeca Dyskoteka Szarego
      Człowieka:

      Ta piosenka bardzo fajna jest
      Ma wesołą nutkę, śmieszny tekst
      I powtórzyć się ją da
      A najłatwiej refren tra la la

      La la la la la la tr la la la

      Chciałem jeszcze się nieco nie zgodzić ze stwierdzeniem, że piosenki z nic
      nieznaczącą wokalizą to jakiś nowy wymysł albo ograniczony do jakiejś grupy
      społecznej. Dostojny Robert Baden Powell stworzył jeden z moich ulubionych
      songów wszech czasów:

      Ging gang goolie goolie goolie goolie watcha,
      Ging gang goo, ging gang goo.
      itd., itp.

      Ja tam już wolę jak ktoś się nie wysila, jak to mawiają, na pochyłe drzewo i
      Salomon nie naleje. Nie wiem co napisać, to będę niczym, cytowany przez
      amerykańskiego komika, James Brown na siłę wsadzał "oh yeah" (ku przestrodze,
      jakiś czas później Lil' Jon zafascynowany chyba Brownem, poświęcił temu
      raźnemu zakrzyknięciu całą piosenkę).

      Cytowany przez pana Manna Kid Rock zdaje się czerpał z utworu (zawsze się boję
      mówić o rapprodukcjach piosenki), od którego zaczął się cały ten szał na
      melorecytacje i spodnie z niskim krokiem.

      i said a hip hop the hippie the hippie
      to the hip hip hop, a you dont stop
      the rock it to the bang bang boogie say up jumped the boogie
      to the rhythm of the boogie, the beat

      Dla jasności, to mój ulubiony rodzaj pobrzękiwania. Bardzo nawet lubię
      piosenkę Das EFX, która idzie mniej więcej tak:

      Bum stiggedy bum stiggedy bum hon I got the old pa rum pum pum pum
      But I can fe fi fo fum diddly bum here I come

      O ile pamiętam, goście studiowali angielski.

      In-A-Gadda-Da-Vida spodobała mi się niesamowicie, ponieważ oparty jest na niej
      bit Hip Hop is dead Nasa. Bit ten wg plotek kursujących jeszcze przed wydaniem
      płyty miał być najdroższym podkładem w historii muzyki. Coś więc w samej
      melodii jest, tylko artystom nie starczyło już kreatywności na tekst (ani
      nazwę zespołu lepszą niż żelazny motylek).

      Co do tekstów pisanych na desce, to polecam
      www.youtube.com/watch?v=enxS811z5aQ - mam wrażenie jakby autor miał
      zaparcie, nie tylko umysłowe. Ale pewnie to znów mój grubiański gust przegrał
      z postmodernizmem.
    • m2h Piosenki na... bazgrane 02.11.09, 22:50
      A co powiecie na to- Happysad :

      Mów mi dobrze, dobrze mi mów..bla bla bla..

      I mów mi dobrze, tylko nie mów mi źle..bla bla bla

      bo ja na złe reaguje źle...
      mów mi dobrze tylko nie mów mi źle...

      Słuchać się tego nie da, a Eska rock lansuje tego gniota na siłę dzień w dzień
      po kilka razy. Płyta ponoć powstała w dwa miesiące i opierając się na tym
      "kawałku" to niestety słychać.

    • zwroclawianka E. Flinta"żałuje"- b. proszę o pomoc! 02.11.09, 23:58
      Przepraszam, ze nieco odbiegam od tematu, ale w piosence E. Flinty
      zauważyłam wzmiankę o tajemniczych istotach:

      "nie chciałeś wierzyć IM".

      Moim zdaniem, pomiot liryczny w piosence rozczula się nad sobą, ale
      już nie chce się zastanowić, w jaki sposób w obiekcie jego uczuć (i
      kierowanych doń żalów) powstał kryzys wiary w tych nieznanych "nich"
      i bezwględnie osądza go jako "niewartego jednej łzy".
      Moim zdaniem świadczy to o braku empatii i podważa szczerość tak
      żarliwych wyznań zawartych w tym utworze:

      "Żałuje, że cię znałam, żałuję, że kochałam,
      Bo nie wart jesteś żadnej łzy, nie chciałeś wierzyć im

      Żałuję, że cię znałam, żałuję, że ufałam
      I powiem to, choć szkoda słów, że będziesz kiedyś sam
      Całkiem sam i bez żadnych szans
      Całkiem sam, tak jak kiedyś ja
      Całkiem sam..."




      • zwroclawianka Re: E. Flinta"żałuje"- b. proszę o pomoc! 03.11.09, 00:04
        bardzo jestem zainteresowana, kim są oni i jaki może być ich wpływ
        na dany związek.
      • odqrzacz Re: E. Flinta"żałuje"- b. proszę o pomoc! 03.11.09, 00:14
        "Im" - "Łezom" :P
    • zjemwaswszystkich Piosenki na... bazgrane 03.11.09, 01:14
      Pewnie Ameryki nie odkryję pisząc, że I-A-Gadda... itd to po prostu In The
      Garden Of Eden. Jednak nie wiem, czy to nadaje jakiegoś sensu reszcie tekstu
      wspomnianej, skądinąd całkiem fajnej, piosenki.
    • mazen17 Piosenki na... bazgrane 03.11.09, 03:56
      No to sobie pofolgowalismy z tym "Morsem", co? Ale jest niezle, nawet mi sie
      podoba....

      A In-A-Gadda-Da-Vida to oczywiscie "In the Garden of Eden", rzecz o Adamie i
      Ewie, nie takie glupie jak sie na poczatku moze wydawac.
      • bzdigniew Re: Piosenki na... bazgrane 17.05.10, 17:35
        Gdyby p. Mann zerknal do Wikipedii, to by sie dowiedzial cos o
        genezie "In-a-gadda-da-Vida". Otoz w czasie prob i nagran Doug Ingle
        byl nacpany i z "In the Garden of Eden" wyszedl mu niby nonsens. A
        tlumaczenie tytulu podal w radiu bodajze P.Kaczkowski (jak ten czas
        leci!), nie wspominajac nic o LSD. Albo tego nie wiedzial, albo bal
        sie, ze cenzura nie pusci.
    • maxxximus31 Wszechobecny szmelc słowny! 03.11.09, 08:48
      Moją ulubioną, pseudointelektualną frazą jest:
      Im więcej Ciebie tym mniej,
      bardziej to czuję niż wiem :)
    • szadoka Piosenki na... bazgrane 03.11.09, 09:16
      Pieknie sie wpisuje w temat przesmiewcza piosenka ktoregos z
      kabaretow:
      "ja śpiewam nie wiem o czym, ja spiewam nie wiem o czym
      mnie nie zaskoczy zaden tekst..."
    • giim Piosenki na... bazgrane 03.11.09, 09:17
      Myślę że analiza tekstu powinna być prowadzona dla tekstów w których rzeczywiście chce dowiedzieć "o co biega". Nikt nie stara się dogłębnie analizowac akrobacji językowych, głębokich frazesów współczesnych wierszokletów i pustek językowych. O ile niektórzy widza talent w przypadku Scatman Johna i Urszuli Dudziak to nie można ich stawiać w szeregu z "Coco jambo" czy "I'm blue, tadatidi...".

      Sam profesjonalnie nie zajmuje sie analiza tesktów, ale mogę spokojnie oddzielić magiel słów w piosenkach Cerekwickiej, Kaji Paschalskiej, czy Mandaryny. Wszędzie zastosowane "teksty" mają jakiegoś odbiorcę i nie celują wysoko, ba, nawet to nie jest ich ambicją, ma być być łatwo i przyjemnie, dla danej grupy odbiorców.

      Gatunek bądź osobowośc wykonawcy determinuje wartość tekstu , np.:
      - Brodka zaczęła od pierwszej ambitnej płyty z coverami standardów jazzowych (poszła nieźle) a potem próbowała z własnymi.
      - hip hop mimo że dla niektórych jest tekstowym bełkotem, to rytmika ma rozbujać słuchacza, nawet jeśli przeciętny anglosas nie rozumie nic poza refrenem z powodu slangu i autorkich skrótów celem zabudowania rymu, np. z lat 90tych "Informer" Snow'a. W Polsce Magik miał swoich fanów bo budował polski rap, który nie był łatwy i radiowy, a Ci co znają "Kaliber44" znają "Plus i Minus". Bezbłędnie.


      Są też teksty i melodie nie pasujące do wykonawcy, którzy zamienili talent i dotychczasowy kunszt na papkę dance i pop, np. Alexia i jej "Uh la la la" w porównaniu wcześniejszym "Blues", czy w Polsce przykład Agnieszki Chylińskiej, która początkowo kpiąc ze Skawińskiego, sama zaczyna z popem.

      Zobaczcie że są wykonawcy którzy mają lekkie, nie puste, czasem prostlinijne, przemyślane teksty - słucha się ich wzorowo. Nikt nie rozbija na części dobrze zrobionego produktu: np. Madonna, a w Polsce np. Piasek i jego ostatnie dwie płyty. Słucha się tego dobrze, bo za nim stoi stary wiarus - wokalista i tekściarz Seweryn Krajewski. O jego melodyjne piosenki i opowiadania zwróci sie jeszcze wielu. Np. u Czerwonych Gitar "Płoną góry, płoną lasy" jest przenośnia, ale nie z tak głęboką filozofię tao, by dziecko w podstawówce nie wiedziało o co chodzi.

      A Pana Manna podziwiam i lubię, za "Manniaka po ciemku" i wcześniejsze analizy tekstów, gdzie nikt by nie skumał co np. Sting miał na myśli, gdy słyszy się współcześnie jego 15 cover..
    • antyliberal22 Re: Piosenki na... bazgrane 03.11.09, 09:36
      ja to chciałbym się dowiedzieć o co chodzi w piosence Lady
      Pank "John Belushi":
      www.youtube.com/watch?v=muygVvjKPN4
      • powie-wiatru Re: Piosenki na... bazgrane 03.11.09, 19:19
        A ja tobym chciała, żeby pan M. odp.. się od piosenkarek a skupił na
        twórczości tych, do których mu bliżej, czyli chłopaków.
        A może udaje idiotę i z tym Walrusem i z Wodą na pustyni?
        No wiem, że z kobietami mu się bardzo dobrze układa pod warunkiem,
        że są to mężczyźni i że wobec tego ma do kobiet nieustające
        pretensje, ale co mu Beatlesi zawinili? Że zdolni, utalentowani?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka