fotodiagnoza 21.11.09, 21:32 kiedy będziemy mogli obejrzeć film o Amwayu? drugie moje pytanie - jak bardzo dla środowiska są szkodliwe jego produkty? fotoforum.gazeta.pl/3,0,2055107,3,58,84517.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
narwik Z drugim pytaniem to już przeginasz. 21.11.09, 23:02 Tak jakby nie było Polskiej Normy, europejskich przepisów i, co budzi największe zaufanie chyba, niemieckich kontroli na terenie Niemiec. Jedyna awantura na tym kontynecie o jakiej słychać w naszych mediach to ten jeden film. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Z drugim pytaniem to już przeginasz. 22.11.09, 00:03 narwik napisał: > Tak jakby nie było Polskiej Normy, europejskich przepisów i, co budzi największ > e zaufanie chyba, niemieckich kontroli na terenie Niemiec. **************************** Zdecydowanie nie. Bo niemieckie kontrole na terenie Nieniec dotyczą produktów rozprowadzanych w Niemczech. Poza tym, nie trzeba być specjalnie biegłym w europejskich rynkach, by wiedzieć, że dokładnie te same towary sprzedawane w Niemczech są zazwyczaj wyższej jakości od sprzedawanych w Polsce. Nie umyka też uwadze, że sam mechanizm dystrybucji jest dość odporny na system typowych kontroli stosowanych przez służby państwowe. No i w końcu, pytanie 'fotodiagnozy' nie musi dotyczyć samych produktów. Wszak można wyprodukować wiele nieszkodliwych w użyciu substancji w sposób urągający dbałości o środowisko. Odpowiedz Link Zgłoś
persephonix Herbatka z diamentem 22.11.09, 06:17 swego czasu znajoma mi sie zaliła jak to ją tesciowa ciągnie w AMWAY, po paru latach jak kolezanka stracila prace i zgnysniała dala sie wciagnac i zaczeła ciagnac mnie.... zachwalajacc gó...ane kosmetyki za gruba kase (wole za to uzywac Guerlaina lub Elizabeth Arden) lub np oliwqe z oliwek o smaku spalonej gumy... no i nie udalo sie jej hehe... metody werbowania sa takie same jak dzisiaj w bankach jesli chodzi o agentow ubezpieczeniowych-nie robi wrazenia problemem tylko jest zaslepienie firmą i sprany mózg, zrywanie kontaktow z ludźmi którzy odmawiaja zaangazowania- postrzeganie ich jako nieprzydatnych, co prowadzi do wyizolowania takiego człowieka. Zostaje sam, z wielkimi ambicjami, wkreconym filmem ze jest BIZNESMENEM podczas gdy niestety jest tylko AKWIZYTOREM jeden pies czy sprzedajesz kosmetyki oriflame, amway czy tanie budziki z kartonu to jest zwykła szmatława akwizycja dla niedojd Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Herbatka z diamentem 22.11.09, 10:47 persephonix napisała: > problemem tylko jest zaslepienie firmą i sprany mózg, zrywanie > kontaktow z ludźmi którzy odmawiaja zaangazowania- postrzeganie ich > jako nieprzydatnych, co prowadzi do wyizolowania takiego człowieka. ************************* To nie do końca tak. Tego typu firmy stosują pewien sprytny zabieg socjotechniczny - wcale nie odwołujący się do fanatyzmu. Jeżeli jesteś zwykłym klientem typowego sklepu, to wybierasz towar, płacisz i użytkujesz. Po transakcji kupna-sprzedaży nie ma już żadnych wzajemnych zobowiązań poza gwarancyjnymi. W przypadku Amwaya odbiorca ma szansę zostać udziałowcem. Szansa jest niewielka i złudna ze względu ograniczony rynek odbiorców. Sam więc kręci interesem, kupuje rzeczy nieprzydatne i wmawia sobie, że jest na progu wielkiej kariery. Uzależnia się od sprzedaży tak, jak od hazardu. Odpowiedz Link Zgłoś
flexxok Herbatka z diamentem 22.11.09, 13:38 Nikomu nie polecam Amwaywa i żadnej z firm działających w tzw. Multi Level Marketingu, czyli marketingu wielopoziomowym. Mam dużą wiedze na ten temat dlatego zabieram głos. Odpowiedz Link Zgłoś
opinia_publiczna_online Herbatka z diamentem 22.11.09, 22:17 "Kto chce, niech korzysta. Zastanówcie się, co chcecie w życiu robić." Dzięki stary. Dziękuję nie skorzystam. Wiem co chcę robić. Odpowiedz Link Zgłoś
wikonwi Herbatka z diamentem 23.11.09, 09:00 Działałem kiedyś w tej piramidzie i wcale tego nie żałuję. Nauczyłem się jednego, że jak się pracuje to są tego efekty. Harowałem jak wół organizując sieć i kiedy przyszedł towar ruszyła sprzedaż zaczęły przychodzić premie ,było to osiem do pięciu ówczesnych moich pensji . Kidy sobie odpuściłem wszystko się rozsypało. Do kogo mogę mieć pretensję tylko i wyłącznie do siebie. Każdy uważa że jak machnie ręką to powinien zarobić na życie całej rodziny i żyć w dostatku, ( to takie socjalistyczne)lecz żeby tak było trzeba tą ręką namachać się solidnie.Co do jakości produktów na ówczesne czasy były to rewelacyjne koncentraty i jakość ich nie budziła zastrzeżeń przez użytkowników a jednym z nich można było podlewać rośliny doniczkowe. Co do prania mózgu. Nie pozwoliłem sobie na to do pewnych spraw podchodziłem z dystansem i nie straciłem nikogo z znajomych. Można być czymś , kimś zafascynowanym ale zawsze trzeba mieć zdrową głowę i nic się nie stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
vito3 Herbatka z diamentem 23.11.09, 14:16 w czasach gdy Dederko krecil film to bylo egzotyczne dzis juz rozumiemy ze w prace trzeba sie angazowac pomalu dociera to nawet do budzetowki ten w amleju ktory zdecydowal o blokowaniu filmu wyrzadzil mu szkody ogromne i niepowetowane komiwojazer czy jak kto woli akwizytor to normalny zawod vide usa jest to jedna z form sprzedazy motywacja to sprawa firmy nikt tu nie lamie prawa to sa piramidy ale nie oszukancze reguly sa znane co to za temat gdzie tu jakas sensacja kazdy robi to co chce gdzie chce albo tam gdzie go chca nikt nikogo nie zmusza do zakupow a techniki socjo stosuja nawet w warzywniaku reporter dziwi sie ze pracownicy nie chca z nim gadac a skad maja wiedziec ze nie zaszkodzi to ich interesowi Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_ciemniakow Re: Herbatka z diamentem 24.11.09, 00:25 Racja. Wtedy to szokowalo. Teraz mamy mase instytucji/systemow, ktore moga sluzyc wykorzystywaniu naiwnych ludzi, wiec gdyby nawet Amway byl taka instytucja to nie bylaby wielka sensacja. Co do zarobkow diamentow. Jak sie popadtrzy na absurdalne zarobki szefow wielkich firm, bankow itd, rzady wielkosci wieksze od ich pracownikow, to tez mozna dostrzec jakas niesprawiedliwosc, bo wiekszosc tych szefow nie jest jakas niezastapiona. Na nich tez pracuja rzesze ludzi. Tyle, ze rozumujac tak dalej jest sie na prostej drodze do komunizmu. BTW: Twarz portalu sportowego gazety, Maciej Gortat, gra w Amway Arena, a niedlugo przeniesie sie do Amway Center. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Herbatka z diamentem 25.11.09, 09:35 Wejdźcie sobie na youtube i obejrzyjcie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
melba.3 Herbatka z diamentem 25.11.09, 10:28 Ludzie, jacy wy naiwni jesteście. Wydaje wam się, że Amway to jedyna firma, w której ktoś na kogoś pracuje. Tylko dzięki temu, że jej struktura i sposoby działania są jasne i wszystkim znane, bo przecież każdy w Polsce choć raz miał przedstawiony plan, możecie oceniać i opluwać wszystkich dystrybutorów. A wasi szefowie to czasem nie każą wam harować po godzinach bez zapłaty lub za marne grosze? Załóżcie sobie firmę to zobaczycie ile godzin dziennie trzeba jej poświęcać i czy nie cierpi na tym rodzina. To śmieszne, że szuka się winnego swojego nieróbstwa lub słabego charakteru. Nie każdy osiąga sukces, w zwykłej pracy też nie każdy jest kierownikiem. No cóż, sfrustrowany narodzie zawiść to nasza cecha narodowa. Najlepiej zamknąć się w czterech kątach i narzekać, że wszyscy mają lepiej od nas. Odpowiedz Link Zgłoś
norymberga3 Re: Herbatka z diamentem 25.11.09, 10:50 Melbo, działalność Amwaya tak jak każdego innego podmiotu gospodarczego podlega ocenie społecznej. Problem z systemami typu "kula śnieżna" polega na tym, że wmawia się ludziom, że pracują "na własnym", w związku z tym pracują z poświęceniem i entuzjazmem, nie licząc kosztów przez siebie ponoszonych. De facto są pracownikami, pracującymi za gołą prowizję. Amway i inni zgarniają zyski, zupełnie nie partycypując w kosztach prowadzenia działalności - one są całkowicie na barkach "akwizytorów". Mami ich się wizją, że kiedyś się "odkują" - jest to rodzaj ruletki. A te uwagi o "sfrustrowanym narodzie" lepiej sobie daruj. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka_mkm Re: Herbatka z diamentem 25.11.09, 11:00 W każdej pracy pracownicy pracują na sukces szefa. Z tym że zwykły pracownik ma zapewnione co najmniej 1)wynagrodzenie stałe, 2)prawo do urlopu 3) L4. Nie tak rzadko do tego dochodzą także premie, nagrody, a także auto służbowe. W sprzedaży na zasadzie piramidy zamiast tego wszystkiego masz zapewnione: 1) wysokie koszty aby istnieć jako dystrybutor (bo musisz coś kupować, być 100% użytkownikiem sprzedawanego towaru a towar jest bardzo drogi 2) wysokie koszty rozmów telefonicznych (jeśli na 100 telefonów tylko 1 osoba wyraża jakiekolwiek zainteresowanie które w dodatku nieczęsto przechodzi w etap faktycznego podjęcia współpracy to ile rozmów musisz wykonać miesięcznie aby zorganizować jedno spotkanie miesięcznie dla 15 osób - ok. 1.500 rozmów miesięcznie! Stąd powątpiewam w ten nadmiar czasu wolnego, zwłaszcza póki wydzwaniasz do coraz to nowych, nieznanych ludzi (macie parę tysięcy znajomych?!?) Potem oczywiście, kiedy już znudzisz bliższych i dalszych znajomych swą namolnością, czasu wolnego będziesz mieć aż nadto, ale kasy na ogół dokładnie odwrotnie (poza wyjątkami stąd ich nazwa "diament") Oprócz rzeczy pewnych masz też -już dość niepewne - wysokie dochody jako prowizję od sprzedaży zwerbowanych przez Ciebie sprzedawców. Jeśli oczywiście wcześniej nie zadłużysz się ponad miarę na zakup kolejnych partii towaru - bo im większe zakupy tym większy rabat. A że nikt nie chce tego kupić za taką cenę? No cóż, widocznie niewystarczająco "pracowałeś nad sobą" a Twoja osobowość nie rozwinęła się jeszcze na tyle aby zrozumieć dlaczego ciągle jesteś na debecie. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
norymbergia Re: Herbatka z diamentem 08.01.10, 00:56 Swieta Prawda, pelna rzeczywistosc. Lepiej sie tego nie da okreslic, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
rarely Amway Amway Amway Amway cala tajemnica 25.11.09, 10:41 polega na tym ze kilku u gory ma od cholery pieniedzy a cala reszta od cholery pasty do zebow w domu Odpowiedz Link Zgłoś
norymberga3 manipulacje 25.11.09, 10:41 Wypowiedzi insiderów w artykule i pod nim to ciekawa lektura. Dla mnie nic nowego, miałam kiedyś epizod półrocznej współpracy z firmą ubezpieczeniową na podobnych zasadach. System kuli śniegowej. Zaangażuj się, kup sam i namów do tego innych. A kiedy "wyssiesz" swoje grono kontaktów, nie rozbudujesz go i nie uda ci się zaangażować w swojej strukturze nikogo, usychasz i odpadasz. Firma cię szkoli, podbudowuje, daje do ręki niezłe narzędzia psychologii sprzedaży. To twój prawdziwy i często jedyny zysk. Twoje działania marketingowe uskuteczniasz na własny koszt - telefony, dojazdy, nienormowany i nieopłacany czas pracy - pracujesz przecież "na swoim". Gdybyś się postrzegał jako pracownika firmy, domagałbyś się płacy za swoją pracę. Iluzja pracy "na swoim" powoduje, że te koszty ponosisz sam. Abyś widział różane perspektywy, twój sponsor sugeruje, że doskonale mu się powodzi (vide wypowiedź pani aplajnerki), a kiedyś klepał biedę i był traktowany jak niewolnik na etacie. Sukces wydaje się być na wyciągnięcie ręki... nie wyszło? Widocznie za mało się starałeś... Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond pal sześć biznesy 25.11.09, 11:27 pal szesć koszty, wpływy oddziaływanie na srodowisko... wszystkie firmy są do siebie podobne ale spróbujcie z emłejowcami NORMALNIE pogadać... oni mają w głowie KASZANKĘ! jakby z sekty wyjęci... tak, to prawda, ze amway zmienia ich życie ale oni nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że NA GORSZE! Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda Re: pal sześć biznesy 25.11.09, 14:51 To racja, mam znajomych, którzy poszli w Amwaya - twierdzą, że powodzi im się lepiej od czasu, gdy ona przestała pracowac jako nauczycielka, a on jako mechanik. I to widać (wyremontowane mieszkanie, nowszy choć używany samochód), ale może dlatego im się lepiej powodzi, bo zasuwają nonstop z przekonaniem o słuszności tego, że im więcej popracują, tym więcej zarobią. Tylko, że nie da się z nimi pogadać - jedyny temat to "realizacja marzeń", a do tej droga jest tylko przez Amway - kazdy temat w ciągu 3-4 zdań ściągają na swoją mantrę... Odpowiedz Link Zgłoś
pekarpe Pranie mózgów 25.11.09, 11:38 Mistrzostwo świata, za pranie mózgów. Robią to też inne firmy. Z takim komiwojażerem biznesu, czy szamponu nie ma o czym rozmawiać. Zachowują się, jak politycy - gadał dziad do obrazu... Odpowiedz Link Zgłoś
ofiara_przemian To nic innego jak sekta 25.11.09, 12:41 Wypiorą wam mózgi, zabiorą czas i pieniądze, a po uwolnieniu będziecie wyplutymi wrakami, bez własnego zdania, powtarzającymi jakieś biznesowe formułki z podręczników dla ludzi sukcesu. Podobnie było z Herbalife, podobnie jest w Avonie i innych tego typu organizacjach. A opinia społeczna jest i tak jednakowa: to gó... i żyć się z tego nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
rabbinhood gratulacje- niezła socjotechnika 25.11.09, 13:00 gratulacje- niezła socjotechnika Odpowiedz Link Zgłoś
porannakawa20 Herbatka z diamentem 25.11.09, 17:25 Taras opowiada o wolności, o niezależności. Opowiada. Zauważyliście to, że dorośli ludzie, niezależni, odpowiedzialni muszą reagować na skinięcie szefa? Jakby bez własnej osobowości. Gdyż ich zarobek zalży od łaskawości ichniego szefa - uplajna. Gdyż od niego tylko zależy, którą nogę zacznie wzmacniać. Postawisz się i zajmie się nie twoją grupą lecz grupą twojego konkurnta na tym rynku. Zakaz kontaktowania się z amwayowcami z innych grup. Edyfikacja - czyli wychwalanie góry z zakazem krytykowania lub głośnego wyrażania wątpliwości. Nie idzie ci? Pewnie nie jesteś całkowicie na systemie - kupowanie taśm, wyjazdy na spotkania. I nikt amwayowcom nie powie, że pieniądze w małej części biorą sie ze "sprzedaży mydła" Licząca się większość wynagrodzenia pochodzi z udziału w systemie - ile taśm mgt wciśniesz swoim downlajnom, ilu przywieziesz na spotkanie na którym zostaniesz poczęstowany obiadkiem z zestawów amway które to zestawy zostały przekazane kuchni hotelowej aby podgrzać. Prowizja od sprzedaży kaset, prowizja od hotelu za wynajęcie, bonus od sprzedaży tych obiadków. Z tego są te pieniądze a ten mały łudzony jest tym, że pieniądze biorą się ze sprzedaży mydła. Mały nie ma dostępu do tych zysków. Mały jest źródłem tych zysków. Nie masz pieniędzy na udział w spotkaniu? Sprzedaj telewizor i wpłać za udział. Powinieneś być na systemie(bo ja z tego mam większość dochodów diamentowych) Gdy włożysz tyle czasu, energii i kasy we własny biznes, nie karmiący tych wyżej - możesz żyć spokojnie na swoim. I nikt wam z Amwaya nie będzie kazał przeprowadzić się z Kanady do Wrocławia - z całą rodziną wrócić do Polski - gdyż interes tego wyżej tego wymaga. Jak być niewolnikiem to lepiej już być niewolnikiem na swoim. Zbyt kruchy i zbyt zależny od łaskawości aplajnów jest on bowiem. I całe twoje życie na tym jednak nie można stawiać. Gdyż zależny jesteś niewolniczo od łaskawości aplajna. Odpowiedz Link Zgłoś
fanny.ekdahl Pozdrowienia dla pani Beaty - aplajnerki 28.11.09, 08:57 "Pani Beata, aplajnerka (czyli osoba starsza amwayowskim stopniem i stażem), odpowiedziała: - Zanim zaczęłam współpracę z firmą, byłam osobą finansowo zależną, o ograniczonym czasie i ograniczonych możliwościach finansowych." Tak się składa, że ją znam. Próbowała mnie wciągnąć do Amwaya. Opowiadała jaki to wspaniały biznes i że jest w nim od samego początku Amwaya w Polsce. Po czym w rozmowie wyszło, że mieszka w trzypokojowym mieszkaniu i właśnie planuje zmienić je na mniejsze i tańsze. Niezły osiąg jak na ponad 10 lat w biznesie. Odpowiedz Link Zgłoś
kalamani Herbatka z diamentem 28.11.09, 11:24 mialam z nimi kontakt 3 razy-pierwszy zostalam zaproszona na spotkanie,wstalam i wyszlam ostentacyjnie po 2 godz.Szok,ze ludzie sa tak glupi.Drugi raz odwiedzil nas po wielu latach znajomy i werbowal nas tak jak w artykule,nie wytrzymalam i powiedzialam DOSC, na pranie mozgu to my z mezem jestesmy odporni.Efekt-koniec znajomosci.Trzeci raz zostalam zaproszona przez sasiadke na pokaz czegos tam.Nic nie kupilam tylko z przyjemnoscia obserwowalam narastajace podniecenie tymi artykulami obecnych.Telefonom do rodzin po dodatkowa kase nie bylo konca,az pewnych produktow zabraklo.Ja stracilam mila sasiadke bo nic nie kupilam,a wiedziala ,ze mialam przy sobie wiecej kasy niz wszystkie osoby tam obecne.Amerykanie juz dawno stwierdzili-tylko ok.10% ludzi ma cechy przywodcze,reszta musi miec przewodnika. Odpowiedz Link Zgłoś
zielono.mi27 w necie jest dostępna darmowa książka pt. 05.12.09, 02:43 SPRZEDAWCY ZŁUDZEŃ. Format PDF, prawie 300 stron. To opowieść człowieka, który przez 10 lat b,ciężko pracował, zeby zostać ,,diamentem", doszedł do stopnia ,,szmaragda" i zorientował się kto naprawdę zarabia w tym biznesie i w jaki sposób. Pomimo, że grożono mu nawet śmiercią, decydował się na ujawnienie wszystkich posiadanych informacji, aby uchronić innych ludzi przed utratą dorobku całego życia. Zamieszcza też dużo linków do ciekawych stron internetowych. *** Kiedyś kolega mnie zaprosił na spotkanie, bo wiedział, że szukam pracy. Ani on, ani ja, ani żadna ze znanych nam osób na tym nie zarobiła na tym kasy. Trzeba był pracować gdzie indziej, żeby zarobić na produkty, książki, kasety, żetony do telefonów (komórek jeszcze wtedy nie było),kasety, książki czyli ,,narzędzia systemowe", wyjazdy do innych miast na spotkania itp. Coś mi w tym całym biznesie nie pasowało, skoro wszystko wyglądało tak pięknie, to dlaczego to jednak nie działało? Dlaczego nie można się było dowiedzieć ile można zarobić? Zarobki to był temat tabu. Dlaczego nie można było rozmawiać o biznesie z ludźmi, którzy byli w innych organizacjach (zakaz ,,crosslainowania")? Dlaczego znienacka przeze mnie odwiedzeni aplajni siedzieli na tapczanie, palili nerwowo papierosy i spoglądali na telewizor, który stał na podłodze? (Innych mebli już nie było-sprzedane). Ale popatrzyli na mnie i przywitali ,,uśmiechem tysiąca kaset" (to cytat z książki, uważam, że bardzo trafny) i zapewniali, jak bardzo się cieszą, że mnie widzą, jak bardzo mnie lubią itp. Korelacja była taka:im większy był obrót mojej grupy, tym bardziej mnie lubili. I na odwrót. Zapomnieli o mnie przy obrocie zerowym. Ludzie bywają jednak bardzo niestali w uczuciach. ;) Pamiętam jak awansowali na któryś z ,,ważnych" poziomów i wygłosili ze sceny płomienne przemówienie. Później okazało się, że kupili bardzo drogie garnki Amwaya po to, żeby uzyskać ten awans, kilkanaście dni po ,,funkcji" (tak nazywały się weekendowe spotkania) oddali je korzystając z tzw. ,,gwarancji satysfakcji". *** Ogólnie porażka *** Jesli ktoś chciałby przeczytać te książkę, a miał kłopoty ze znalezieniem w necie (nie znam linka, przesłała mi ją znajoma osoba już w postaci załącznika PDF), to proszę o maila (zielono.mi27 (at) gazeta.pl, wyśle ją. *** Przekażcie tę informację dalej, zwłaszcza jeśli macie wsród swoich przyjaciół osoby ,,podłączone" do systemu, które zaczynają tracić kontakt z rzeczywistością. Kiedy próbujecie z nimi rozmawiać, oni uważają, że to z wami jest coś nie tak, że sami są na ,,jedynie słusznej" drodze do sukcesu. Smutne to. *** Czyta się jak dobry kryminał. Olbrzymi szacun dla autora za odwagę i ogrom pracy, jaki wykonał. Odpowiedz Link Zgłoś
zielono.mi27 blog.pasnik.pl/mod/Sprzedawcy.Zludzen.pdf 05.12.09, 02:50 a oto i link :) Odpowiedz Link Zgłoś
norymbergia Herbatka z diamentem 08.01.10, 00:42 Uwazam, ze plan sprzedazy i marketingu firmy Amway to najwspanialszy klucz do wlasnego biznesu jaki istnieje na swiecie. Po wieloletnim trudzie jaki sobie zadalem badajac to zjawisko stwierdzam, ze tak uczciwego systemu biznesowego nie znajde gdzie indziej. Brak ryzyka, niewielkie inwestycje, bardzo szeroka gama produktow, 100 %-owa gwarancja satysfakcji, osobista niezaleznosc, puntualnosc w wyplacaniu bonifikacji, obsluga techniczna to w dzisiejszych czasach rzadkosc. Gratulacje Odpowiedz Link Zgłoś
norymbergia Herbatka z diamentem 08.01.10, 00:48 Co do Liderow w tej formie biznesu, moge powiedziec tylko - czapka z glowy. To nie sa gawedziarze, tylko ludzie, ktorzy swoja ciezka praca odniesli sukces z ktorym dziela sie z nowymi partnerami. To jest wyjatkowe zjawisko w dzisiejszym swiecie biznesu.... i nie tylko. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
zablokowany-obrazliwy-nick Kazdy robi to co lubi 28.01.10, 17:59 jeden zajmuje się Amwayem inny kopie doły, jeszcze inny zapieprza u "swojego ukochanego szefa" 10-12h na dobę za 1500 zł Odpowiedz Link Zgłoś