Dodaj do ulubionych

Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy

30.11.09, 11:31
A ile CO2 się przy jego użytkowaniu wydziela? :)
Obserwuj wątek
    • tomkruuz Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 11:34
      A więc doeclowa energia to 7 komarów? Rozczarowujące, mówiąc delikatnie :P
      • sorc108 Trzeba wiedzieć co się pisze... 30.11.09, 11:42
        tomkruuz napisała:

        > A więc doeclowa energia to 7 komarów Rozczarowujące, mówiąc delikatnie :P

        Te "7 komarów" w skali pojedyńczych cząstek, którymi się tam operuje to niewyobrażalna totalna ilość energii...

        • tomkruuz Re: Trzeba wiedzieć co się pisze... 30.11.09, 11:51
          Więc jednak jest szansa na wielkie bum? Lecę po popkorn i czipsy! :)
          • mockturtle Entomologia kwantowa 30.11.09, 12:37
            Rozumiem, że dotąd uzyskiwano energie co najwyżej rzędu niewielkiej
            meszki. Dziś komar, a w przyszłości - kto wie - może osiągniemy
            masywną muchę?
            • turbo_wesz Re: Entomologia kwantowa 30.11.09, 14:48
              ambitny naukowiec postawi sobie ambitny cel: szerszeń albo jakis mały koliber :)
              • troll7777 niedlugo kolejna bomba 1M*mocniejsza od wodorowej 30.11.09, 15:15
                i oplaci sie te 10 mld dullarkow wyrzucone nie w bloto... tyle samo jak kiedys
                na projekt Manhattan - tyz sie nie zmarnowalo! ( tyle tylko, ze wtedy dullaki
                byly z 5 razy wiecej warte )
                haha haha! - jak rezonowalo owo echo z filmu o 2 takich
                no i niech sie swieci... i umacnia mylosc miedzy ludzmiami a nawet narodami ( ze
                szczegolnym uwzglednieniem onych Wybranych! )
                haha ahah!
                • dleifrag Re: niedlugo kolejna bomba 1M*mocniejsza od wodor 30.11.09, 15:51
                  blebleble, ale z internetu koleżko to korzystasz? a wie koleżka że www zostało
                  stworzone w CERNie? a internet w DARPA? to może w ramach protestu schowasz się w
                  szafie, zamiast krytykować, bo sam nic raczej nie wymyślisz.
        • xnonorx Re: Trzeba wiedzieć co się pisze... 30.11.09, 12:11
          sorc108 napisał:

          > tomkruuz napisała:
          > > A więc doeclowa energia to 7 komarów Rozczarowujące, mówiąc
          delikatnie :
          > P
          > Te "7 komarów" w skali pojedyńczych cząstek, którymi się tam
          operuje to niewyob
          > rażalna totalna ilość energii...

          Przecież sam sprawdziłem: nawet po przyłożeniu do komara energii
          jednego klapsa jest to nadal pojedyńcza cząstka. Fakt dużo inna niż
          na początku i nawet kiedyś mocno się zastanawiałem czy nie dokonuję
          przemian atomowych...ale mogę się mylić.
          • konrad.ludwik02 Re: Trzeba wiedzieć co się pisze... 30.11.09, 12:51
            Czytając niektóre wypowiedzi forumowiczów odnoszące się do
            najwyższej miary światowych osiągnięć high techu, odczuwam
            zażenowanie ...
            Można zrozumieć ignorancję w tym zakresie, ale po co ten
            ekshibicjonizm? Że niby anonimowo, to się gościu nie ośmieszy? Ale
            ogólnie, jako Polacy wychodzimy na imbecylów.
            "Nie potrafisz, nie pchaj się na afisz!"
            • xnonorx Re: Trzeba wiedzieć co się pisze... 30.11.09, 13:01
              konradzie.ludwiku_drugi - więcej optymizmu i poczucia humoru, a
              mniej patosu...aczkolwiek mogę sie mylić i właśnie forum GW to
              odpowiednie miejsce na zachwyt nad osiągnięciami techniki i głębokie
              dyskusje nad subtelnościami świata ;))
              • jarnuzo Czytałem że na rok 2012 jet planowane 30.11.09, 14:19
                stworzenie pierwszej masywnej czarnej dziury w tym CERNie.
                Ciekawe że 2012 sie zbiega właśnie z 2012
              • konrad.ludwik02 Re: Trzeba wiedzieć co się pisze... 30.11.09, 14:37
                Wiesz co - "xnonorx": chętnie bym się pośmiał, byle z czegoś
                dowcipnego, a nie demonstracji ignorancji! Patos? A czy porównywałeś
                poziomy wypowiedzi w forum "GW" i np. w "derStandard.at"? Można się
                nabawić kompleksów.
                • saper_vodiczka Re: Trzeba wiedzieć co się pisze... 30.11.09, 15:08
                  W obliczu nieuchronnej śmierci poczucie humoru jest o wiele bardziej przydatne niż umiejętność precyzyjnego badania cząstek subatomowych i formułowania napuszonych wypowiedzi w tym temacie... Jeszcze tego nie odkryłeś? :-)
                  • 4g63 Re: Trzeba wiedzieć co się pisze... 03.12.09, 01:18
                    naukowcy niedługo odkryją skąd się biorą czarne dziury we wszechświecie, niestety, będzie to ostatnie odkrycie tej cywilizacji...
      • gelbigel energia 7 komarów 30.11.09, 15:02
        O nie mój drogi to energia 7 komarów za około 600 milionów euro. No cóż po
        francuzach nie można się wiele spodziewać. Są dobrzy w byciu "trendy" ale
        naukowcy ...
    • tomkruuz Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 11:35
      pazdziernik2009 napisał:
      > A ile CO2 się przy jego użytkowaniu wydziela? :)

      Tyle ile zużywa jeden komar, docelowo siedem :)
      • gelbigel co na to kosmici 30.11.09, 15:05
        A kosmici siedzą sobie na górze, obserwują to kolonię mrówek i śmieją się do
        rozpuku. Już sam fakt że nie możemy ich odkryć choć stoją obok nas jest dla nich
        wystarczającym powodem do drwiny.
        • dleifrag Re: co na to kosmici 30.11.09, 15:53
          masz rację drogi trollu, zaraz porzucimy wszelkie eksperymenty bo twój nihilizm
          to jedyna słuszna racja.
          - Światowy Komitet Naukowców
        • szefunio1 Re: co na to kosmici 30.11.09, 16:33
          > A kosmici siedzą sobie na górze, obserwują to kolonię mrówek i
          ? śmieją się do rozpuku. Już sam fakt że nie możemy ich odkryć...

          Otóż możemy, tutaj:
          www.youtube.com/watch?v=xFpes9qWMj4
          ... jeden z nich przypadkowo się ujawnił (dziennikarz w materiale to przebrany
          za człowieka Reptalianin - przyjrzyjcie się jego oczom na zwolnionych
          fragmentach filmu)
    • kylax1 Wywalili muzulmanina i wszystko dziala. 30.11.09, 11:36
      No ale pewnie to islamofobia :)))
      • janosik1110 Re: Wywalili muzulmanina i wszystko dziala. 30.11.09, 12:14
        Akurat kanton (poprostu panstwo bedace czascia federacji szwajcarskiej)gdzie to sie znajduje opowiedzial sie za odrzuceniem zakazu budowy minaretow.
    • radosiu Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 11:37
      pazdziernik2009 napisał:

      > A ile CO2 się przy jego użytkowaniu wydziela? :)

      no jak, nie czytałeś? tyle co od lecącego komara.... LOL
      a będą chcieli, żeby się wydzielało tyle co od... siedmiu... no poprostu cała
      kupa energii :) słońce się chowa :)
    • lambeth 1.18 komara? 30.11.09, 11:39
      Co? Czyli wydali miliardy i spedzili nascie lat na budowe maszyny o poziomie
      energii rownej 1.18 komara? :) :) :) :) :) :) :) :)

      "Teraelektronowolt (TeV) równa się poziomowi energii latającego komara.
      Docelowo CERN chce osiągnąć maksymalną moc na poziomie 7 teraelektronowoltów.
      Dotychczasowy rekord mocy, ustanowiony w 2001 r., wynosił 0,98 TeV."
      • kylax1 A teraz wroc do szkoly. 30.11.09, 11:45
        To jest energia jednej czastki elementarnej. A komar sklada sie bilionow takich
        czastek.
        • tomkruuz Re: A teraz wroc do szkoly. 30.11.09, 11:50
          W szkole takich rzeczy nie uczą.
          • babcia.klozetova Re: A teraz wroc do szkoly. 30.11.09, 11:56
            tomkruuz napisała:

            > W szkole takich rzeczy nie uczą.

            Ucza, uczą! Nie wolno tylko spać na lekcjach! :-P
        • zz26 Re: A teraz wroc do szkoly. 30.11.09, 23:40
          kylax1 napisał:

          > To jest energia jednej czastki elementarnej. A komar sklada sie bilionow takich
          > czastek.

          aha....
          czyli to oznacza ze prad potanieje?
    • kar-rudy102 Wielki Zderzacz 30.11.09, 11:40
      jak go rozpędzą do 666 to dowiedzą się jak wygląda świat w trakcie wielkiej
      eksplozji.tyle że nikomu ta wiedza się juz nie przyda ;)
    • km1957 Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 11:47
      "Dzięki niemu naukowcy chcą dowiedzieć się, jak wyglądał wszechświat tuż po narodzinach w Wielkim Wybuchu, dlaczego materia ma masę i co to jest ciemna energia"

      Szkoda ze nie chca sie dowiedzec co to jest "ciemna masa" - moglibysmy dostarczyc wielu obiektow do badan ...
      • kpix A kto stwierdzil, ze ciemna energia JEST? 30.11.09, 12:17
        o ile cokolwiek wiem, to jest na razie taka sama hipoteza, jak
        konkurencyjna teoria zakladajaca, ze "niedostatek masy wszechswiata" moze
        wynikac z wiekszej ilosci jego wymiarow (tzw. MOND)

        en.wikipedia.org/wiki/Modified_Newtonian_dynamics
        • asteroida2 Re: A kto stwierdzil, ze ciemna energia JEST? 30.11.09, 15:49
          > o ile cokolwiek wiem, to jest na razie taka sama hipoteza, jak
          > konkurencyjna teoria zakladajaca, ze "niedostatek masy wszechswiata"
          > moze wynikac z wiekszej ilosci jego wymiarow (tzw. MOND)

          Tyle że MOND zupełnie nie wyjaśnia soczewkowania grawitacyjnego wywoływanego
          przez "optycznie puste" obszary przestrzeni, takie jak chociażby w Gromadzie Pocisk.

          Póki co nie wiadomo ile istnieje rodzajów Ciemnej Materii i czy to ona odpowiada
          za wszystkie niewyjaśnione dotychczas obserwacje. Ale nawet jeśli MOND okaże się
          prawdziwa, Ciemna Materia (jakaś) wciąż musi istnieć - choć w tym wypadku
          wystarczy jej kilkadziesiąt razy mniej, niż w OTW.
      • squat_kromera Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 14:47
        Chcą, ale dla uniknięcia konotacji politycznych używają pojęcia ciemna materia:
        pl.wikipedia.org/wiki/Ciemna_materia
    • pizza Wielki Wybuch? 30.11.09, 11:47
      to zdarzenie hipotetyczne, nie jestem przekonany czy miał miejsce, a
      przesunięcia ku podczerwieni da się inaczej zinterpretować niż
      Dopplerem. pozdrawiam
      • mark211 Re: Wielki Wybuch? 30.11.09, 13:02
        przesunięcie ku czerwieni to jedno, promieniowanie reliktowe potwierdza bezdyskusyjnie teorię Wielkiego Wybuchu.
        • lava71 Re: Wielki Wybuch? 30.11.09, 15:07
          Chociaż "Wielki Wybuch" nie musi być tym co sobie wyobrażamy. Jeżeli się weźmie
          pod uwagę teorię bran to w zasadzie mamy do czynienia z Wielkim Zderzeniem.
      • zgryzliwyzenek Inaczej. 30.11.09, 15:18
        Wow, Stary ujawnij sie. PAN zglosi cie do Nobla.
        Oczywiscie jezeli najpierw opublikujesz w "Nature". Z tym nie
        powinno byc problemu, prawda?
      • dleifrag Re: Wielki Wybuch? 30.11.09, 15:54
        wow, widzę duże szansę na nobla!!!! oświeć nas czymś jeszcze, proszę
    • fisyk Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 11:50
      Oh nie, znowu ktoś przeczytał w Faktach i Mitach i zrobili z tego newsa. Czy dziennikarze w GW mogą się wykazać lepszą znajomością tematu na który piszą?

      "Teraelektronowolt (TeV) równa się poziomowi energii latającego komara ..." - zapomnieli dodać, że ta energia jest zmagazynowa w masie ok 1.6x10^(-27) kg. Oczywiście te liczby nic Wam nie mówią ale wyobraźcie sobie, że Słońce zmnieszyło się do wielkości piłki nożnej. Oczywiście dalej nic Wam to nie mówi, więc wyjaśniam - biorąc pod uwagę ilość energii z jaką zderzają się protony nie możemy rozważać tylko wartości liczbowych lecz musimy brać pod uwagę w jakiej masie jest ta energia zmagazynowana, czylli pęd. Jeśli chcecie sobie wyobrazić tą małą energie w LHC to wobrażcie sobie, że ten komar ma wielkość ziemi i porusza się z dużą prędkością - mam nadzieję, że teraz sytuacja gdzie protonu mają energie jednego komara nie jest już tak śmieszna.
      • xnonorx Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 12:19
        >Jeśli chcecie sobie wyobrazić tą małą e
        > nergie w LHC to wobrażcie sobie, że ten komar ma wielkość ziemi i
        >porusza się z dużą prędkością - mam nadzieję, że teraz sytuacja
        >gdzie protonu mają energie jednego komara nie jest już tak śmieszna.

        No nie bądź śmieszny: komar wielkości ziemi? Mieszkasz na mazurach?!
        Jak takiego komara wsadzić do rury!? Ja zmusić do lotu na zderzenie
        z drugim komarem!? A w dodatku tam jest próżnia, więc komar nie
        poleci a pobiegnie, czyli energia będzie dużo mniejsza.
        Coś mocno ściemniasz i pewnie spałeś na biologii.
        • fisyk Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 14:25
          A w dodatku tam jest próżnia, więc komar nie
          poleci a pobiegnie, czyli energia będzie dużo mniejsza.


          Scjentolog?
          • zgryzliwyzenek NA pewno 30.11.09, 15:16
            Na pewno scientolog.
            Ale ciekawi mnie po ktorym wyrazie do tego doszedles.
            Mam jeszce cien watpliwosci:
            A moze to Swiadek Jechowy?
        • fw20.info padlem :) 30.11.09, 15:29
          xnonorx napisał:

          > No nie bądź śmieszny: komar wielkości ziemi?
          > Mieszkasz na mazurach?!
          > Jak takiego komara wsadzić do rury!?
          > Jak zmusić do lotu na zderzenie z drugim komarem!?

          padlem ze smiechu :)
          gratuluje !
        • myszykiszek Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 15:56
          xnonorx napisał:

          > No nie bądź śmieszny: komar wielkości ziemi? Mieszkasz na mazurach?!

          Rozwaliło mnie to... ;-)))
    • simon_r Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 11:52
      To nie łatwiej było by zderzyć 6 komarów w locie???
    • reksioxxx Rekord mocy po jogurcie w nocy 30.11.09, 11:54
      Jesli to cacko za biliony euro produkuje energie 7 komarow to moze
      zaczac inwestowac w cos innego ? Np przetwarzanie energii z krowich
      bonkow, to podobno przyczynia sie w duzym stopniu do efektu
      cieplarnianego. Tak w ogole to jakim cudem w dobie kryzysu, braku
      pieniedzy na wszystko i wielkim larum o oszczedzaniu udalo sie cos
      takiego zbudowac ? Nic dziwnego ze sie schowali gleboko pod ziemia,
      i stamtad bredza o epokowych odkryciach.
      • pit_sam_pras Re: Rekord mocy po jogurcie w nocy 30.11.09, 14:28
        no tak... bo calosc zostala zbudowana w ostatnim roku...
      • prochmarny nie chce placic na twoją emeryturę 30.11.09, 14:42
        nie podejrzewam cie o zrozumienie tego co napiszę
        ale moze odczujesz coś w rodzaju niesmaku

        a tam szkoda słów dla ........
    • lares87 nie było żadnego wielkiego wybuchu 30.11.09, 11:55
      Kto wierzy w takie bajki że wszechświat powstał z niczego w jednej
      chwili, że przed wielkim wybuchem nie było ani czasu, ani materii, ani
      niczego.

      Ta instalacja niczego nie udowodni, pieniadze wyrzucone w błoto na
      jakies psudobadania.
      • kaaarooll Re: nie było żadnego wielkiego wybuchu 30.11.09, 12:01
        no prosze! ludzie sie ucza cale zycie, studiuja, robia doktoraty, habilituja sie, jezdza na konferencje, prowadza wyklady, eksperymentuja, a tu jakis gowniarz, ktorego nick lares87 sugeruje, ze sie urodzil w 1987 roku juz wie wszystko :-)

        malolacie, wez sie za ksiazki, a nie za komentowanie na forach! bo pozniej sie na innych forach pojawiaja tacy "naukowcy" jak ty piszacy brednie o chemtrials, kosmitach czy jeszcze innych astrologicznych bzdurach.

        • dr_nauk Re: nie było żadnego wielkiego wybuchu 30.11.09, 12:08
          Nie denerwuj sie, jego wypowiedz to typowa reakcja ignoranta na cos, co go
          przerasta: skoro czegos nie rozumiem, to musi to byc bzdura.

          Im czlowiek glupszy, tym ma mniej pokory, a jednoczesnie wiekszy ped do
          wypowiadania sie.
          • metall Re: nie było żadnego wielkiego wybuchu 30.11.09, 12:16
            A co wtedy wybuchło i dlaczego właśnie wtedy?
            • janci0 Co i kiedy? 30.11.09, 12:44
              Dzięki takim pytaniom powstał ten eksperyment.
            • dr_nauk Re: nie było żadnego wielkiego wybuchu 30.11.09, 13:00
              Nie wiem, bo nie siedze w fizyce teoretycznej, ale mam nadzieje, ze dzieki
              CERN-owi uda sie cos wiecej na ten temat dowiedziec.
          • lambeth Re: nie było żadnego wielkiego wybuchu 30.11.09, 13:20
            no dobra, ignorancja ingorancją, ale czy Big Bang to nie jest tylko teoria?
            • kretynofil Precz z Big Bang! 30.11.09, 14:03
              Niech zyje Gang Bang!

              ------------

              A ogolnie to czytam te komentarze i sikam ze smiechu. Juz nie wiem kto kogo prowokuje - ale zabawa jest przednia ;)
        • athman29 Re: nie było żadnego wielkiego wybuchu 30.11.09, 15:06
          kaaarooll napisał:

          > no prosze! ludzie sie ucza cale zycie, studiuja, robia doktoraty,
          habilituja si
          > e, jezdza na konferencje, prowadza wyklady, eksperymentuja, a tu
          jakis gowniarz
          > , ktorego nick lares87 sugeruje, ze sie urodzil w 1987 roku juz
          wie wszystko :-
          > )
          >
          > malolacie, wez sie za ksiazki, a nie za komentowanie na forach! bo
          pozniej sie
          > na innych forach pojawiaja tacy "naukowcy" jak ty piszacy brednie
          o chemtrials,
          > kosmitach czy jeszcze innych astrologicznych bzdurach.


          No i własnie... w książkach jest napisane, że z pustego i Salomon
          nie naleje... więc idąc tą drogą skoro nic nie było to i cząstek
          elementarnych nie było więc co miało wybuchnąć? nicość? jesli tak to
          nicość musi posiadać masę, pęd itd. a to juz cos :)
          • 4g63 Re: nie było żadnego wielkiego wybuchu 03.12.09, 01:35
            a kto powiedział że cokolwiek w ogóle jest, przecież postrzeganie wszystkiego to jedynie nasza projekcja tego co nas otacza, ciekawi mnie, jakby jakiś bohater gry komputerowej, zaczął się zastanawiać skąd się wziął jego wszechświat, zaczął robić badania itd, co by znalazł, na pewno nie więcej niż mu przewidział programista, oczywiście bohater gry, mógłby wszystko postrzegać tak jak teraz człowiek, a i tak wiadomo że wszystko co nas otacza to czysta energia czyli niejako nicość, czy w ogóle cokolwiek jest??
        • myszykiszek Re: nie było żadnego wielkiego wybuchu 30.11.09, 15:59
          kaaarooll napisał:

          > no prosze! ludzie sie ucza cale zycie, studiuja, robia doktoraty, habilituja si
          > e, jezdza na konferencje, prowadza wyklady, eksperymentuja, a tu jakis gowniarz
          > , ktorego nick lares87 sugeruje, ze sie urodzil w 1987 roku juz wie wszystko :-
          > )
          >
          > malolacie, wez sie za ksiazki, a nie za komentowanie na forach! bo pozniej sie
          > na innych forach pojawiaja tacy "naukowcy" jak ty piszacy brednie o chemtrials,
          > kosmitach czy jeszcze innych astrologicznych bzdurach.
          >

          Iiii tam, dlaczego zaraz gó...arz. To może być dorosły człowiek, tak jak
          dorośli, a wręcz wiekowi, są ci "naukowcy" z Białegostoku, to to "naukowo"
          "dowiedli", że nikt nie wsadzał paluchów do wafelka w Sokółce, a bakterie to mięso.
      • troll_koronny Re: nie było żadnego wielkiego wybuchu 30.11.09, 12:03
        Dokładnie!
        Lepiej było wybudować za to kilkanaście kościołów i modlić się do prawdziwego
        stwórcy. Korzyści nieporównywalnie większe. Przy okazji mozna opchnąć kilka
        telefonów komórkowych wRodzinie.
        • netbard71 Re: nie było żadnego wielkiego wybuchu 30.11.09, 12:06
          Wczoraj na OPPIE jeden człowiek śpiewał:

          "Nie ma autostrad nie ma stadionów
          jest wielki zderzacz hadronów"


          ;-))))))
          co to k... jest ten "derzacz"...jakie dziwne i brzydkie słowo...;-))
          • x333342 Re: nie było żadnego wielkiego wybuchu 30.11.09, 20:17
            kretynie - to jest najbardziej skomplikowane urzadzenie zbudowane przez
            czlowieka,niesłychanie precyzyjne,zdolne do wychwycenia bozonu higsa - zakop sie
            ku... i zdechnij
            • metall Re: nie było żadnego wielkiego wybuchu 30.11.09, 22:13
              x333342 napisał:

              > kretynie - to jest najbardziej skomplikowane urzadzenie zbudowane przez
              > czlowieka,niesłychanie precyzyjne,zdolne do wychwycenia bozonu higsa

              I wychwyciło?
            • zz26 Re: nie było żadnego wielkiego wybuchu 30.11.09, 23:48
              ,niesłychanie precyzyjne,zdolne do wychwycenia bozonu higsa

              do wychwycenia kogo?
              i co zrobil ze chca go schwytac?
        • lares87 Re: nie było żadnego wielkiego wybuchu 30.11.09, 12:23
          a kto pisze o kościołach? to jeszcze większa bajka
        • athman29 Re: nie było żadnego wielkiego wybuchu 30.11.09, 15:00
          troll_koronny napisał:

          > Dokładnie!
          > Lepiej było wybudować za to kilkanaście kościołów i modlić się do
          prawdziwego
          > stwórcy. Korzyści nieporównywalnie większe. Przy okazji mozna
          opchnąć kilka
          > telefonów komórkowych wRodzinie.


          Kościół to wspolnota więc aby sie modlić nie potrzeba budować
          następnych murowanych kosciołów!
      • mother_tucker Re: nie było żadnego wielkiego wybuchu 30.11.09, 12:15
        > Kto wierzy w takie bajki że wszechświat powstał z niczego w jednej
        > chwili, że przed wielkim wybuchem nie było ani czasu, ani materii, ani
        > niczego.

        A w co ty wierzysz chłopcze?
      • men190 Re: nie było żadnego wielkiego wybuchu 30.11.09, 12:50
        Jedni rodza sie by tworzyc wielkie rzeczy a inni kopia rowy. Sam sie lares87
        zakwalifikowales do drugiej grupy.

        Nawet pewnie nie wiesz, ze to dzieki mechanice kwantowej (a LHC do dalszego
        rozwoju mechaniki kwantowej jest potrzebny) posiadasz w domu komputer z
        mikroprocesorem i dzieki temu mozesz wypisywac bzdury w necie. Cala
        mikroelektronika oparta jest na mechanice kwantowej, dzieki temu dziala. Ale
        nadal nie wiemy wszystkiego, nie wiemy jak polaczyc chaotyczny swiat mechaniki
        kwantowej z uporzadkowana materia w skali makro. Na tym polegly najwieksze
        umysly lacznie z Einsteinem. Po to jest nam potrzebny LHC, ktory owszem, moze
        rownie dobrze wykazac, ze nasze dotychczasowe teorie byly bzdura.
        • lares87 Re: nie było żadnego wielkiego wybuchu 30.11.09, 18:01
          no to świetnie, że do czegoś to jednak służy :) Ja głównie wyśmiewam
          teorie WIELKIEGO BUM, która nie odpowiada na zasadnicze pytanie, co
          było przed?
          A ci wielcy fizycy pewnie też wiedzą o informatyce tyle co ja? Pewnie
          sobie sami w C napisali oprogramowanie do tej rury :) Więc sorry ale mi
          tu nie wyjeżdżaj z kopaniem rowów.
          • zz26 Re: nie było żadnego wielkiego wybuchu 30.11.09, 23:54
            lares87 napisał:

            > no to świetnie, że do czegoś to jednak służy :) Ja głównie wyśmiewam
            > teorie WIELKIEGO BUM, która nie odpowiada na zasadnicze pytanie, co
            > było przed?

            ja ci to wyjasnie nie bylo poczatku ani konca
            wszechswiatow jest 12 tyle ile znakow zodiaku
            jak jeden wybucha i sie roszerza to rozszerza sie kossztem innego i w tym innym
            nas widza jaka czarna dziure ktora ich pozera potem nas pozera czarna dziura
            (wrzechwsiat 3) tamtych 4 i tak dalej a jak 12 zacznie pozerac 11 to tego 12
            zacznie pozerac ten pierwszy i tak w kółko a jak wiadomo koło nie ma poczatku
            ani konca
            jasne?
      • greetgreet lepsze to niz bajka o bogu 30.11.09, 13:12
        i wersji biblijnej
        • metall A w czym lepsze? 30.11.09, 13:34
          Teoria wielkiego wybuchu nie tłumaczy przecież co wybuchło i dlaczego.
          Zostawiają furtkę dla Boga?
          • abhaod Re: A w czym lepsze? 30.11.09, 16:56
            metall napisał: Zostawiają furtkę dla Boga?

            naturalnie, siedział(fruwał, unosił się itd.itp.), myślał....aż pękł
            :))))
            • metall Re: A w czym lepsze? 30.11.09, 20:40
              No to co wybuchło?
              • grosz-ek Re: A w czym lepsze? 03.12.09, 01:04
                metall napisał:

                > No to co wybuchło?

                Przestrzeń.
                A dokładniej coś, z czego powstała dzisiejsza przestrzeń i materia. Póki co, nie
                umiemy tego jeszcze nazwać, a tym bardziej opisać, ale być może dzięki LHC to
                nam się przynajmniej w części uda. Poza tym, dzięki CERN i ITER Europa staje się
                liderem fizyki wysokich energii. Jest to nie wątpliwie lepszy sposób trwonienia
                dużych pieniędzy, niz np. interwencja w Iraku, czy Afganistanie.
                • metall Re: A w czym lepsze? 03.12.09, 17:25
                  grosz-ek napisał:

                  > Przestrzeń.
                  > A dokładniej coś, z czego powstała dzisiejsza przestrzeń i materia. Póki co, ni
                  > e
                  > umiemy tego jeszcze nazwać, a tym bardziej opisać, ale być może dzięki LHC to
                  > nam się przynajmniej w części uda.

                  No nie wiem, ale ktoś tutaj kto twierdzi, że przy zderzaczu pracuje, mówi, że o
                  samym wybuchu to się nic nie dowiemy, a jedynie ewentualnie o tym co się działo
                  po nim.
              • 4g63 Re: A w czym lepsze? 03.12.09, 01:39
                > No to co wybuchło?

                bóg wybuchł ze śmiechu, bo jak wiadomo jest przewidywalny i swoją przewidywalnością przewidział twoją wypowiedź na forum i nie wytrzymał
                • metall Re: A w czym lepsze? 03.12.09, 17:22
                  4g63 napisał:

                  > bóg wybuchł ze śmiechu, bo jak wiadomo jest przewidywalny i swoją przewidywalno
                  > ścią przewidział twoją wypowiedź na forum i nie wytrzymał

                  Jak nie znasz odpowiedzi na postawione pytanie, to "po ch.. się męczysz"?
      • delling Re: nie było żadnego wielkiego wybuchu 30.11.09, 13:25
        Jasne, wyrzucone w błoto.
        Na kościół trzeba było dać, na świątynie opatrzności, na radyjo, na telewizyje, na maybach'a w technologii stealth dla ojca Tediego a nie na jakiś głupi akcelerator!

        lares87 napisał:

        ...
        > Ta instalacja niczego nie udowodni, pieniadze wyrzucone w błoto na
        > jakies psudobadania.
        • athman29 Re: nie było żadnego wielkiego wybuchu 30.11.09, 15:11
          delling napisał:

          > Jasne, wyrzucone w błoto.
          > Na kościół trzeba było dać, na świątynie opatrzności, na radyjo,
          na telewizyje,
          > na maybach'a w technologii stealth dla ojca Tediego a nie na
          jakiś głupi akcel
          > erator!
          >
          > lares87 napisał:
          >
          > ...
          > > Ta instalacja niczego nie udowodni, pieniadze wyrzucone w błoto
          na
          > > jakies psudobadania.

          a to ojciec dyrektor ma maybach'a? mieszkam na zwirki wigury w
          Toruniu, wiza wi "radyja" i jeszcze nie widziałem Rydza w takiej
          maszynie..
          • 4g63 Re: nie było żadnego wielkiego wybuchu 03.12.09, 01:41
            uwierzcie a zobaczycie, czy jakoś tak, a myślisz że tadzio się zanudza w tej twierdzy? jeździ pewnie gdzieś na dziwki w tym majbachu,..
        • lares87 Re: nie było żadnego wielkiego wybuchu 30.11.09, 18:06
          co ty mi tu z kościołem wyjeżdżasz. Przecież pisze wyraźnie po co
          wyrzucać pieniądze w błoto.
          Jest z pewnością wiele ważniejszych programów medycznych które mogą
          uratować życie ludziom, stworzyć nowe leki itp
          T
          o tylko taka moja refleksja. Wiadomo, że pieniądze nie są na świecie
          dzielone według takich priorytetów.
      • maki669 Re: nie było żadnego wielkiego wybuchu 30.11.09, 13:31
        ... ale teoria wielkiego wychuchu wcale nie twierdzi, ze w czasie "przed" nie
        istnial czas, wrecz przeciwnie - aktualne teorie głoszą, że wszechswiat jest
        cykliczny, rozszerza się, następnie kondensuje do masy krytycznej i następuje
        tzw. wielki wybuch ktory oznacza ponowna gwaltowna ekspansje. Rozumiem, ze
        niektorym slowo wybuch kojarzy się z dynamitem ale raczej mozna to porownac do
        procesu trwajacego tyle czasu, ze nie jestes w stanie go pojąć.
    • signal zagłada świata 30.11.09, 12:02
      wysadzą naszą planetę
      • titta Re: zagłada świata 30.11.09, 12:39
        za pomoca 7 komarow...
        • kretynofil Nie zapominaj o penetrujacej... 30.11.09, 14:05
          ...mewie pikujacej, ktora wbila sie sto metrow pod ziemie zeby wrzucic kawalek bagietki do LHC.

          A wiesz, nie chce nic mowic, ale taka penetrujaco-pikujaca mewa wyposazona w bojowa bagietke to juz serious business ;)
    • kpix Najwazniejsze pytanie, 30.11.09, 12:13
      czy potwierdza, czy zaprzecza istnienie bozonow Higgsa.
      Albo bowiem nasz Model Standardowy jest spojny ze soba, albo
      dopiero bedzie ciekawie ;)
      • gelbigel Re: Najwazniejsze pytanie, 30.11.09, 15:11
        jak za pomocą czegoś co psuje się od okruszka bułki , która wypadła z samolotu,
        potem nie działa przez rok można podważać epokowe teorie geniuszy matematycznych
        i fizycznych. Juz sam fakt że wyprodukowano komara za 600 milionów ize maczają w
        tym palce francuzi jest mało pocieszny. Francuzi owszem mają kasę ale brakuje im
        Marii Curie.
        • vasc Re: Najwazniejsze pytanie, 30.11.09, 16:01
          Według twojej filozofii lepiej dać to ruskim. Młotkiem i śrubokrętem co to nigdy się nie psują, dorwą te bozony tego tam Higgsa.
          • smutas Re: Najwazniejsze pytanie, 30.11.09, 17:10
            Tak, bo przeciez to Syberyjski Kowal jako pierwszy doprowadzil do rozbicia
            atomu. Oj, jak on przyp... tym sowieckim mlotem w to sowieckie kowadlo, a na nim
            rzeczony atom! To inne atomy jak to zobaczyly to pospierniczaly.
            A jesli chodzi o Higgsa, to sobie mysle, ze jak ruskie go juz dorwa to sam te
            bozony odda. Do tego przyzna sie, ze ten tunel pod LHC to tylko poczatek tunelu
            z Genewy do Hongkongu...
    • kamilozzo Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 12:27
      To co, teraz udowodnią, że kosmos ma 11 wymiarów?
      • pewienlekarz Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 12:51
        ...chyba troszkę więcej niż 11.
    • reines11 Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 12:37
      Witam, Pracuje osobiscie przy uruchamianiu Wielkiego Zderzacza Hadronow. Jesli sa jakies pytania, chetnie udziele na nie odpowiedzi.
      • metall Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 12:46
        reines11 napisał:

        > Witam, Pracuje osobiscie przy uruchamianiu Wielkiego Zderzacza Hadronow. Jesli
        > sa jakies pytania, chetnie udziele na nie odpowiedzi.

        "Dzięki niemu naukowcy chcą dowiedzieć się, jak wyglądał wszechświat tuż po
        narodzinach w Wielkim Wybuchu, dlaczego materia ma masę i co to jest ciemna
        energia."

        Czy to prawda? Jeżeli tak, to prosiłbym o rozwinięcie tej myśli w kilku
        zdaniach, bo czytam różne teksty na ten temat i nie mogę zrozumieć jak
        przyspieszenie i zderzenie dzisiejszej materii ma nam wyjaśnić powstanie
        wszechświata.
        • men190 Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 13:00
          Poszukaj sobie na youtube cyklu The Elegant Universe (polskie napisy)
          Jest kilka czesci podzielonych na odcinki.
        • reines11 Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 13:02
          Wszechswiat niedlugo po Wielkim Wybuchu byl b. gesty i goracy (w sensie ogromna
          ilosc energii zawarta byla w niewielkiej objetosci). Czym bardziej zblizamy sie
          do WW tym gestosc i temperatura rosnie. Dzis zderzajac czastki materii chcemy
          doprowadzic do wzrostu lokalnej gestosci i temperatury (obiekty o wysokiej
          energii zamykamy w b. malym obszarze i zmuszamy do oddzialywania). Dzieki temu
          mozemy (w tym malym obszarze i na ulamek sekundy) odtworzyc warunki jakie
          panowaly niedlugo po WW, i dokladnie przebadac oddzialywania pomiedzy cialami i
          obiekty (czastki), ktore pojawiaja sie w takich warunkach. Nie wyjasni nam to
          powstania Wszechswiata, ale da odpowiedz jakie prawa fizyki formowaly jego
          nature zaraz po Wielkim Wybuchu i w zwiazku z tym czemu Wszechswiat dzis wyglada
          tak, a nie inaczej.


          • metall Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 13:12
            reines11 napisał:

            > ... i
            > obiekty (czastki), ktore pojawiaja sie w takich warunkach.

            Ale w taki sposób dowiemy się, co w tych warunkach powstanie z materii, którą
            znamy. Nie dowiemy się nic na temat z czego nasza materia powstała, bo poddanie
            materii warunkom w jakich powstała nie spowoduje przecież odwrócenia tego procesu?
            • reines11 Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 13:31
              Otoz do pewnego stopnia spowoduje :).

              Prostszy przyklad. Wezmy atomy wodoru (proton + elektron) zamkniete w kolbie.
              Ogrzejmy teraz ta kolbe do odpowiedniej temperatury (dostarczmy ukladowi
              energii). W pewnym momencie elektrony odlacza sie od protonow - nastapi
              jonizacja. Otrzymamy gaz zjonizowany, pojedyncze protony i pojedyncze elektrony.
              Cofnelismy sie w ten sposob do stanu materii jaki istnial w calym wszechswiecie
              kilkadziesiat tysiecy lat po Wielkim Wybuchu. Badajac zawartosc tej kolby i jej
              zachowanie, badamy warunki jakie istnialy we Wszechswiecie w tamtym okresie.
              Zderzenia w LHC ida dalej - wytwarzamy taki stan jaki istnial we Wszechswiecie
              ulamek sekundy po Wielkim Wybuchu i dzieki temu mozemy badac procesy, ktore tam
              zachodzily...
              • metall Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 13:48
                reines11 napisał:

                > wytwarzamy taki stan jaki istnial we Wszechswiecie
                > ulamek sekundy po Wielkim Wybuchu i dzieki temu mozemy badac procesy, ktore tam
                > zachodzily...

                No i ten właśnie moment mnie nie przekonuje. W ten sposób jesteśmy w stanie
                zbadać co w warunkach ułamka sekundy po wielkim wybuchu (dlaczego niektórzy
                piszą to wielkimi literami) będzie się działo z materią którą znamy. Nie zbadamy
                "procesów, które tam zachodziły", bo nie wiemy co tym procesom wtedy podlegało.
                • metall Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 13:53
                  metall napisał:

                  > bo nie wiemy co tym procesom wtedy podlegało.

                  Chyba, że wiemy. Ale to by oznaczało, że wiemy co wybuchło i dlaczego. Wiemy?
                  Domyślamy się? Zakładamy? Co?
                  • reines11 Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 14:47
                    Fizycy badaja okres po Wielkim Wybuchu, a nie sam Wielki Wybuch. Stwierdzenie "w
                    LHC zostanie odtworzony Wielki Wybuch" jest wymyslone przez prase (i ladnie
                    brzmi), ale nie jest prawdziwe. W LHC odtwarzamy wszystkie znane nam parametry
                    jakie materia po WW miala. Zakladamy, ze innych nie bylo (jesli o czyms nie
                    wiemy, to nie mozemy tego naturalnie uwzglednic). A co do samej materii, ktora
                    wlasnie wtedy istniala, to w LHC wlasnie ja staramy sie odtworzyc - tak jak w
                    podanym przeze mnie przykladzie z wodorem odtworzylismy stan materii, ktory
                    istnial kilkadziesiat tysiecy lat po WW.
                • kralik111 Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 14:20
                  metall napisał:

                  > reines11 napisał:
                  >
                  > > wytwarzamy taki stan jaki istnial we Wszechswiecie
                  > > ulamek sekundy po Wielkim Wybuchu i dzieki temu mozemy badac procesy, kto
                  > re tam
                  > > zachodzily...
                  >
                  > No i ten właśnie moment mnie nie przekonuje. W ten sposób jesteśmy w stanie
                  > zbadać co w warunkach ułamka sekundy po wielkim wybuchu (dlaczego niektórzy
                  > piszą to wielkimi literami) będzie się działo z materią którą znamy. Nie zbadam
                  > y
                  > "procesów, które tam zachodziły", bo nie wiemy co tym procesom wtedy podlegało.

                  Ty niczego nie zbadasz, bo z fizyki w zawodowce miales ledwo
                  troje...;DDDDDDDDDDDDDDDDdd
                • grosz-ek Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 03.12.09, 01:21
                  > No i ten właśnie moment mnie nie przekonuje. W ten sposób jesteśmy w stanie
                  > zbadać co w warunkach ułamka sekundy po wielkim wybuchu (dlaczego niektórzy
                  > piszą to wielkimi literami) będzie się działo z materią którą znamy. Nie zbadam
                  > y
                  > "procesów, które tam zachodziły", bo nie wiemy co tym procesom wtedy podlegało.

                  I tu się kłania zasad kopernikańska - nasze położenie w czasie i przestrzeni nie
                  jest wyróżnione. A jeśli nie jest wyróżnione (a mamy wiele dowodów na to że nie
                  jest) to możemy próbować stosować znane nam na Ziemi zasady fizyki do innych
                  ciał w przestrzeni i w czasie.
                  Na tej idei bazuje działanie LHC - sprawdźmy jak działa fizyka wysokich energii
                  tutaj na Ziemii, a później zobaczmy czy przejawy tej fizyki są widoczne w innych
                  miejscach Wszechświata. Jeśli tak, to własnie dokonaliśmy kolejnego odkrycia, a
                  ktos dostanie za to Nobla.
              • bestialstwo Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 14:44
                Ja zastanawiam się tylko nad celem takich badań. Powiedzmy, że uda
                nam się odkryć np. naturę grawitacji. Czy to w jakikolwiek sposób
                zmieni naszą sytuację (naszą, czyli ludzkości)? Rozumiałbym celowość
                takich działań, gdyby potwierdzenie teorii (a do tego przecież
                zmierzają eksperymenty) dawałoby się zamienić na zastosowania czysto
                utylitarne. Tyle, że do tego właśnie owe eksperymenty potrzebne nie
                są. W końcu teorie opierają się o model matematyczny, z którego
                wywieść można zastosowania praktyczne, które jeśli będą działać,
                staną się równocześnie potwierdzeniem prawdziwości założonego
                modelu. Jeśli zastosowań praktycznych z modelu wywieść się nie da,
                dalsze jego badanie będzie jedynie sztuką samą w sobie, podsycającą
                nasze gatunkowe ego. Nie chodzi mi oczywiście o to, że ludzkość
                powinna wyzbyć się nawyku pielęgnowania zachwytu nad samą sobą
                poprzez poniechanie wszelkich działań o charakterze niepraktycznym,
                bo negowałbym tym samym potrzebę choćby duchowości czy twórczości
                artystycznej a od tego jestem daleki. Istnieje niemniej coś takiego
                jak ROI a w przypadku nakładów takich jak przeznaczone na ten
                projekt należałoby oczekiwać, że odpowiedź na pytanie "dlaczego
                jabłko spada" wiązała się również z przepisem, co zrobić, żeby nie
                spadało.
                • reines11 Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 14:59

                  > Ja zastanawiam się tylko nad celem takich badań. Powiedzmy, że uda
                  > nam się odkryć np. naturę grawitacji. Czy to w jakikolwiek sposób
                  > zmieni naszą sytuację (naszą, czyli ludzkości)?

                  Podobnie mozna zaczac sie zastanawiac nad sensownoscia utrzymywania opery,
                  muzeum narodowego, czy klubu pilkarskiego. Bo one tez nie zmianiaja naszej
                  sytuacji. Inna sprawa, ze definiuja nas jako gatunek wyzszy. To chyba
                  Arystoteles powiedzial, ze czlowiek rozni sie tym od swini, ze moze popatrzec w
                  gwiazdy.

                  > Rozumiałbym celowość
                  > takich działań, gdyby potwierdzenie teorii (a do tego przecież
                  > zmierzają eksperymenty) dawałoby się zamienić na zastosowania czysto
                  > utylitarne.

                  Gdybys w 1900 roku zapytal Marie Curie Sklodowska do czego w zasadzie jej
                  odkrycie sie przyda to by rozlozyla szeroko rece...

                  > Tyle, że do tego właśnie owe eksperymenty potrzebne nie
                  > są. W końcu teorie opierają się o model matematyczny, z którego
                  > wywieść można zastosowania praktyczne, które jeśli będą działać,
                  > staną się równocześnie potwierdzeniem prawdziwości założonego
                  > modelu.

                  Aktualnie na "rynku" jest kilkaset roznych modeli teoretycznych. Z
                  matematycznego punktu widzenia rownie dobrych. W praktyce eksperyment przesadzi,
                  a moze wszystkie je zakwestionuje?

                  > Jeśli zastosowań praktycznych z modelu wywieść się nie da,
                  > dalsze jego badanie będzie jedynie sztuką samą w sobie, podsycającą
                  > nasze gatunkowe ego. Nie chodzi mi oczywiście o to, że ludzkość
                  > powinna wyzbyć się nawyku pielęgnowania zachwytu nad samą sobą
                  > poprzez poniechanie wszelkich działań o charakterze niepraktycznym,
                  > bo negowałbym tym samym potrzebę choćby duchowości czy twórczości
                  > artystycznej a od tego jestem daleki. Istnieje niemniej coś takiego
                  > jak ROI a w przypadku nakładów takich jak przeznaczone na ten
                  > projekt należałoby oczekiwać, że odpowiedź na pytanie "dlaczego
                  > jabłko spada" wiązała się również z przepisem, co zrobić, żeby nie
                  > spadało.

                  A czemu ma sie nie wiazac. W LHC badasz materie-energie i czasoprzestrzen na
                  bardzo subtelnym poziomie. A to wlasnie te obiekty stanowia podstawowe
                  zainteresowanie ludzkosci (od zawsze). Bez ich dokladnego zrozumienia trudno
                  myslec chocby o "podboju gwiazd".
                  • bestialstwo Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 15:22
                    > Arystoteles powiedzial, ze czlowiek rozni sie tym od swini, ze
                    moze popatrzec w
                    > gwiazdy.

                    Ja bym powiedział, że człowiek tym różni się od świni, że patrząc w
                    gwiazdy święcie wierzy, iż go to w jakiś sposób czyni od niej
                    lepszym.

                    > Gdybys w 1900 roku zapytal Marie Curie Sklodowska do czego w
                    zasadzie jej
                    > odkrycie sie przyda to by rozlozyla szeroko rece...

                    Zapewne tak. Niemniej zawsze celem nauki było dążenie do odkryć
                    dających się przełożyć na zastosowania praktyczne.
                    Mam zatem pytanie natury podstawowej. Jakich PRAKTYCZNYCH zastosowań
                    wyników eksperymentów, które będą przeprowadzane w LHC spodziewają
                    się naukowcy? Pokładam wielkie nadzieje w nauce i chciałbym wierzyć,
                    że zajmują się nią ludzie potrafiący trzeźwo oceniać swoje
                    poczynania. Kwota wydana na LHC jest bajeczna, jeśli poza
                    zaspokojeniem głodu wiedzy nie będzie prowadziła do niczego innego,
                    stanie się ona niepotrzebnym wydatkiem zaspokajającym głodne ego
                    naukowców. Nasza wiedza o faktycznych, bolących i doraźnych
                    potrzebach ludzkości jest wystarczająca, żeby każdy w miarę
                    inteligentny człowiek był w stanie w ciągu 15 minut spisać listę 10
                    zadań do rozwiązania mających wagę większą, niż sprawdzenie czy
                    bozon Higgsa istnieje.

                    > A czemu ma sie nie wiazac. W LHC badasz materie-energie i
                    czasoprzestrzen na
                    > bardzo subtelnym poziomie. A to wlasnie te obiekty stanowia
                    podstawowe
                    > zainteresowanie ludzkosci (od zawsze). Bez ich dokladnego
                    zrozumienia trudno
                    > myslec chocby o "podboju gwiazd".

                    Akurat "podbój gwiazd" jest ludzkości potrzebny jak umarłemu
                    kadzidło. Jak dotąd nie udało nam się "podbić" własnej planety,
                    własnej biologii, własnego umysłu... Po co sięgać w przestrzeń,
                    skoro mamy nogi skrępowane w kostkach własnymi, opadającymi gaciami?
                    • reines11 Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 15:48

                      > Ja bym powiedział, że człowiek tym różni się od świni, że patrząc w
                      > gwiazdy święcie wierzy, iż go to w jakiś sposób czyni od niej
                      > lepszym.

                      No widzisz, a ja jednak mysle, ze w ten sposob stoimi wyzej od zwierzat.

                      >
                      > Zapewne tak. Niemniej zawsze celem nauki było dążenie do odkryć
                      > dających się przełożyć na zastosowania praktyczne.
                      > Mam zatem pytanie natury podstawowej. Jakich PRAKTYCZNYCH zastosowań
                      > wyników eksperymentów, które będą przeprowadzane w LHC spodziewają
                      > się naukowcy?

                      Faraday i Sklodowska odpowiedzieli by w taki sam sposob - nie wiem, moze nie
                      bedzie nigdy takich praktycznych zastosowan, a moze pojawia sie za 10, 100, czy
                      1000 lat. Dopoki sie czegos nie odkryje i nie zrozumie, trudno wymyslec dla tego
                      praktyczne zastosowanie.

                      > Pokładam wielkie nadzieje w nauce i chciałbym wierzyć,
                      > że zajmują się nią ludzie potrafiący trzeźwo oceniać swoje
                      > poczynania. Kwota wydana na LHC jest bajeczna, jeśli poza
                      > zaspokojeniem głodu wiedzy nie będzie prowadziła do niczego innego,
                      > stanie się ona niepotrzebnym wydatkiem zaspokajającym głodne ego
                      > naukowców.

                      Kwota jest duza. Ale zdaje sie porownywalna z kwota, ktora pochlania wybudowanie
                      jednego lotniskowca USS Navy. A wklad Polski do calego projektu (nie tylko LHC,
                      ale rowniez detektorow) to rownowartosc bodaj 3-4 samolotow F16.

                      > Nasza wiedza o faktycznych, bolących i doraźnych
                      > potrzebach ludzkości jest wystarczająca, żeby każdy w miarę
                      > inteligentny człowiek był w stanie w ciągu 15 minut spisać listę 10
                      > zadań do rozwiązania mających wagę większą, niż sprawdzenie czy
                      > bozon Higgsa istnieje.

                      Tak naturalnie - szczepionka na HIV i terapia na raka dajmy na to. BTW wirusy
                      zaczyna sie dzis poddawac b. dokladnemu obrazowaniu 3D w oparciu o tzw.
                      promieniowanie synchrotronowe oraz nowa generacje urzadzen zwanych laserem na
                      swobodnych elektronach. Podobnie najnowsza terapia naswietleniowa polega na
                      uzyciu wiazki pionow, ktorych energie da sie tak dobrac, aby wypalaly idealnie
                      rejon guza. Prototypy tych urzadzen stoja jakies 300 metrow od LHC i zostaly
                      opracowane w ramach projektu prac nad kompleksem LHC.

                      > Akurat "podbój gwiazd" jest ludzkości potrzebny jak umarłemu
                      > kadzidło. Jak dotąd nie udało nam się "podbić" własnej planety,
                      > własnej biologii, własnego umysłu... Po co sięgać w przestrzeń,
                      > skoro mamy nogi skrępowane w kostkach własnymi, opadającymi gaciami?

                      Mysle, ze ludzkosc wlasnie zostala zbudowana na trudnych wyzwaniach i
                      dalekosieznych planach.
                      • bestialstwo Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 16:11
                        > No widzisz, a ja jednak mysle, ze w ten sposob stoimi wyzej od
                        zwierzat.

                        Antropocentryzm w czystej postaci zawsze był motorem napędowym
                        cywilizacji, może to nawet lepiej, że naukowcy właśnie tak myślą...
                        ;> Pozwolę sobie jednak mieć odmienne zdanie.

                        > Kwota jest duza. Ale zdaje sie porownywalna z kwota, ktora
                        pochlania wybudowani
                        > e
                        > jednego lotniskowca USS Navy. A wklad Polski do calego projektu
                        (nie tylko LHC,
                        > ale rowniez detektorow) to rownowartosc bodaj 3-4 samolotow F16.

                        Bez urazy, ale czy nie uważasz, iż dowodzenie, że głupio wydane
                        pieniądze można by wydać jeszcze głupiej, jest cokolwiek
                        nieeleganckie? Oczywiście nieco przesadzam, daleko mi do mówienia,
                        że LHC to głupi wydatek. Ja jedynie chciałbym mieć przeświadczenie
                        graniczące z pewnością, że jednak ma to głęboki i wymierny sens.

                        > Tak naturalnie - szczepionka na HIV i terapia na raka dajmy na to.
                        BTW wirusy
                        > zaczyna sie dzis poddawac b. dokladnemu obrazowaniu 3D w oparciu o
                        tzw.
                        > promieniowanie synchrotronowe oraz nowa generacje urzadzen zwanych
                        laserem na
                        > swobodnych elektronach. Podobnie najnowsza terapia naswietleniowa
                        polega na
                        > uzyciu wiazki pionow, ktorych energie da sie tak dobrac, aby
                        wypalaly idealnie
                        > rejon guza. Prototypy tych urzadzen stoja jakies 300 metrow od LHC
                        i zostaly
                        > opracowane w ramach projektu prac nad kompleksem LHC.

                        No i o to mi właśnie chodziło. Nawet jeśli technologie te nie były
                        celem samym w sobie a jedynie odpryskami pojawiającymi się niejako
                        przy okazji.

                        > Mysle, ze ludzkosc wlasnie zostala zbudowana na trudnych
                        wyzwaniach i
                        > dalekosieznych planach.

                        Ja myślę, że to jest motor napędowy ewolucji biologicznej sensu
                        largo, ludzkość jedynie przeniosła wyścig zarówno poza genotyp jak i
                        poza fenotyp. Dalekosiężność planów to jednak chyba całkiem niedawne
                        osiągnięcie, widzę raczej ludzkość jako twór podlegający zmianom
                        doraźnie w odpowiedzi na palące potrzeby.
                        • reines11 Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 18:11

                          >
                          > Bez urazy, ale czy nie uważasz, iż dowodzenie, że głupio wydane
                          > pieniądze można by wydać jeszcze głupiej, jest cokolwiek
                          > nieeleganckie? Oczywiście nieco przesadzam, daleko mi do mówienia,
                          > że LHC to głupi wydatek. Ja jedynie chciałbym mieć przeświadczenie
                          > graniczące z pewnością, że jednak ma to głęboki i wymierny sens.

                          Przyklad ten jedynie obrazowal rozmiar kwoty wydanej na LHC. Kwoty, na ktora
                          zlozylo sie ponad 20 krajow. Pokazywal, ze to nie jest wydatek niewyobrazalnego
                          rzedu i jest porownywalny do innych przedsiewziec.

                          > No i o to mi właśnie chodziło. Nawet jeśli technologie te nie były
                          > celem samym w sobie a jedynie odpryskami pojawiającymi się niejako
                          > przy okazji.

                          90% budzetu CERN idzie wlasnie na opracowanie nowych technologii - magnesow
                          nadprzewodzacych, systemow kriogenicznych, metod poslugiwania sie wiazka
                          promieniotworcza, pracy z gazami szlachetnymi, metod pomiaru promieniowania i
                          obrazowania, ukladow komputerowych itp itd. Kazda z tych technologii jest
                          transferowana natychmiast do przemyslu - np. metody obrazowania oparte na
                          detektorach GEM, czy MicroMesh, ktore 5-10 lat temu zaczeto w CERN budowac, sa o
                          kilka rzedow bardziej czule jak klisza uzywana do przeswietlen x-ray i trafiaja
                          wlasnie do testow w szpitalach. Podobnie metody zwiazane z siecia komputerowa sa
                          obecnie transferowane do symulacji klimatu oraz symulacji nowych zwiazkow
                          chemicznych uzywanych w medycynie. Konstrukcje oparte na pierwszych
                          akceleratorach z lat 40-60 dzis znajduja sie w wielu szpitalach - liczba
                          wykonywanych naswietlen guzow rocznie przekracza znacznie 1 milion. Teoria
                          oddzialywan slabych potwierdzona w eksperymentach w CERN w latach 70-80 dzis
                          jest szeroko stosowana do obliczen modelujacych dzialanie reaktorow fuzyjnych.
                          Itd. itp. Nie mam pojecia do czego przyda sie odkrycie czastki Higgsa, czy
                          ciemnej materii. Ale jestem przekonany, ze dochody plynace z realnych zastosowan
                          odkryc i opracowanych technologii za jakis czas zotana opodatkowane
                          (parafrazujac Faradaya, ktoremu Minister Skarbu Wielkiej Brytanii zarzucil
                          marnotrawienie funduszy publicznych).

                          • bestialstwo Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 22:39
                            > 90% budzetu CERN idzie wlasnie na opracowanie nowych technologii -
                            magnesow
                            > nadprzewodzacych, systemow kriogenicznych, metod poslugiwania sie
                            wiazka
                            > promieniotworcza, pracy z gazami szlachetnymi, metod pomiaru
                            promieniowania i
                            > obrazowania, ukladow komputerowych itp itd. Kazda z tych
                            technologii jest
                            > transferowana natychmiast do przemyslu - np. metody obrazowania
                            oparte na
                            > detektorach GEM, czy MicroMesh, ktore 5-10 lat temu zaczeto w CERN
                            budowac, sa
                            > o
                            > kilka rzedow bardziej czule jak klisza uzywana do przeswietlen x-
                            ray i trafiaja
                            > wlasnie do testow w szpitalach. Podobnie metody zwiazane z siecia
                            komputerowa s
                            > a
                            > obecnie transferowane do symulacji klimatu oraz symulacji nowych
                            zwiazkow
                            > chemicznych uzywanych w medycynie. Konstrukcje oparte na
                            pierwszych
                            > akceleratorach z lat 40-60 dzis znajduja sie w wielu szpitalach -
                            liczba
                            > wykonywanych naswietlen guzow rocznie przekracza znacznie 1
                            milion. Teoria
                            > oddzialywan slabych potwierdzona w eksperymentach w CERN w latach
                            70-80 dzis
                            > jest szeroko stosowana do obliczen modelujacych dzialanie
                            reaktorow fuzyjnych.

                            Bardzo dobra odpowiedź i w zupełności uzasadniająca celowość
                            prowadzenia przedsięwzięć takich jak LHC. Miło mi było niezmiernie
                            porozmawiać na ten temat z kimś, kto wie o czym mówi i potrafi
                            uzasadnić swoje poglądy. Sam jestem zupełnym laikiem, jeśli chodzi o
                            kwestie fizyki. Zresztą nie tylko fizyki, nie kończyłem żadnych
                            studiów, więc operuję wiedzą powszechną na poziomie szkoły średniej.
                            Co prawda Feynman jest jedną z poczytniejszych pozycji w mojej
                            biblioteczce, ze względu na wielki szacunek jakim darzę tego
                            naukowca, ale to nadal wiedza powierzchowna i na dodatek mocno już
                            nieaktualna (mam na myśli część dotyczącą fizyki subatomowej, reszta
                            raczej już się nie zdezaktualizuje).

                            Jeszcze raz dziękuję za pouczającą wymianę poglądów. Pozdrawiam :)
                    • kzet69 Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 15:51
                      wiesz jakby ludzkość kierowała się poglądami podobnymi do twoich to
                      zamiast pisac w necie jeszcze byś z maczugą posawannie biegał...
                      • bestialstwo Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 16:20
                        > wiesz jakby ludzkość kierowała się poglądami podobnymi do twoich
                        to
                        > zamiast pisac w necie jeszcze byś z maczugą posawannie biegał...

                        Cóż, może by tak było. Pociesza mnie jedynie fakt, że według badań
                        subiektywny poziom szczęścia ludzi żyjących na skraju czegoś, co my,
                        ludzie "cywilizowani" nazywamy "społeczeństwem pierwotnym" jest o
                        wiele wyższy, niż poziom szczęścia mieszkańców krajów wysoko
                        rozwiniętych. Jeśli przywilej życia w społeczeństwie o wysokim
                        stopniu rozwoju cywilizacji technicznej okupujemy utratą tej
                        nieuchwytnej cząstki, która czyni życie szczęśliwym, zaczynam się
                        głęboko zastanawiać, czy jednak nie wolałbym biegać z maczugą po
                        sawannie.
                        • kzet69 Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 01.12.09, 11:18
                          tyle tylko że biegałbyś w porywach jakieś 35 lat bo taka była wtedy
                          średnia życia, teraz masz realną szansę dożyc 70... no i w necie byś
                          nie pisał pzdr
                          • 4g63 Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 03.12.09, 01:54
                            też bym wolał biegać z maczugą, a siedząc przed komputerem robią mi się coraz większe wory pod oczami, sposób życia zniechęca mnie do aktywności itd itd itd, też bym wolał naturalne środowisko niż to sztuczne, szkoda że tamte czasy minęły bezpowrotnie...
                    • myszykiszek Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 16:24
                      bestialstwo napisał:

                      > Zapewne tak. Niemniej zawsze celem nauki było dążenie do odkryć
                      > dających się przełożyć na zastosowania praktyczne.
                      > Mam zatem pytanie natury podstawowej. Jakich PRAKTYCZNYCH zastosowań
                      > wyników eksperymentów, które będą przeprowadzane w LHC spodziewają
                      > się naukowcy? Pokładam wielkie nadzieje w nauce i chciałbym wierzyć,
                      > że zajmują się nią ludzie potrafiący trzeźwo oceniać swoje
                      > poczynania. Kwota wydana na LHC jest bajeczna, jeśli poza
                      > zaspokojeniem głodu wiedzy nie będzie prowadziła do niczego innego,
                      > stanie się ona niepotrzebnym wydatkiem zaspokajającym głodne ego
                      > naukowców.

                      Pozwól pogdybać (zastrzegam się, że jestem jedynie zachwyconym laikiem): jest X
                      teorii dotyczących korespondencji między fizyką kwantową a fizyką skali mikro i
                      makro. Jeśli eksperymenty część z nich odsieją, to być może łatwiej będzie
                      skoncentrować się na tych, których dopracowanie pozwoli na wdrożenie technologii
                      kwantowych w komputerach. Chyba by się to opłacało.

                      I jeszcze:

                      > Niemniej zawsze celem nauki było dążenie do odkryć
                      > dających się przełożyć na zastosowania praktyczne.

                      No nie jestem pewien, czy zawsze i czy jest to konieczny składnik działań
                      naukowych. Aczkolwiek zastosowania praktyczne to miła rzecz.
                      • bestialstwo Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 16:46
                        > Pozwól pogdybać (zastrzegam się, że jestem jedynie zachwyconym
                        laikiem): jest X
                        > teorii dotyczących korespondencji między fizyką kwantową a fizyką
                        skali mikro i
                        > makro. Jeśli eksperymenty część z nich odsieją, to być może
                        łatwiej będzie
                        > skoncentrować się na tych, których dopracowanie pozwoli na
                        wdrożenie technologi
                        > i
                        > kwantowych w komputerach. Chyba by się to opłacało.

                        Owszem, z tym mogę się zgodzić.

                        > No nie jestem pewien, czy zawsze i czy jest to konieczny składnik
                        działań
                        > naukowych. Aczkolwiek zastosowania praktyczne to miła rzecz.

                        Cóż, jest cała masa gałęzi nauki, które nigdy nie miały i mieć nie
                        będą zastosowań praktycznych. Nie oznacza to jednak, że są zupełnie
                        niepotrzebne, choćby z tego powodu, iż są częścią szeroko pojętej
                        kultury.
                      • ezra_ben_awraham Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 17:11

                        > > Niemniej zawsze celem nauki było dążenie do odkryć
                        > > dających się przełożyć na zastosowania praktyczne.
                        >
                        > No nie jestem pewien, czy zawsze i czy jest to konieczny składnik działań
                        > naukowych. Aczkolwiek zastosowania praktyczne to miła rzecz.

                        Słyszałem kiedyś takie powiedzenie (nie wiem czy dokładnie cytuję):

                        Podobnie jak seksu nie uprawia się tylko w celu spłodzenia potomstwa, nauki nie uprawia się tylko w celu uzyskania rezultatów praktycznych :D.

                        Niemniej, lista "efektów ubocznych" badań podstawowych w zakresie fizyki cząstek jest naprawdę imponująca, z bardziej znanych: GPS (który działa dzięki zegarom atomowym) oraz medyczne obrazowanie MRI (rezonans magnetyczny).

                        Wielu technologii użytych w budowie LHC 20 lat temu gdy zaczynano jego budowę jeszcze nie było. Twórcy wiedzieli co trzeba zrobić ale nie wiedzieli jak. Dzisiaj już wiedzą (jak widać bo gadget działa), a technologie znalazły już zastosowanie przemysłowe albo wkrótce znajdą.

                        Nawet jeśli eksperymenty oparte o LHC kompletnie NIC nie znajdą, korzyści jakie ludzkość odniosła i jeszcze odniesie wynikające pośrednio z samego faktu jego budowy są ogromne. To nie są pieniądze wyrzucone w błoto.
                  • metall Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 16:36
                    reines11 napisał:

                    > Gdybys w 1900 roku zapytal Marie Curie Sklodowska do czego w zasadzie jej
                    > odkrycie sie przyda to by rozlozyla szeroko rece...

                    Pewnie tak, ale też do głowy jej nie przyszło, żeby te same ręce wyciągać po
                    kasę zabraną innym pod przymusem.
                    Ona jak i wspomniany niżej Faraday są dowodem na to, że wielkie odkrycia wcale
                    nie wymagają wielkich pieniędzy.
                    • smutas Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 17:37
                      W czasach Curie- Sklodowskiej bylo moze 1000 fizykow sensu stricte na calym
                      swiecie. Glownie zajmowali sie fizyka klasyczna. Dopiero odkrycia Sklodowskiej,
                      Einsteina i im podobnych popchnely nauke do przodu. Newton nie potrzebowal
                      wiecej niz rozum + jablko do swojego odkrycia... Czasy sie jednak zmienily. Ten
                      sam Newton nie wydlubal by sobie scyzorykiem nawet tranzystora.
                      • metall Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 20:43
                        smutas napisał:

                        > Czasy sie jednak zmienily.

                        No niestety się zmieniły.

                        > Ten
                        > sam Newton nie wydlubal by sobie scyzorykiem nawet tranzystora.

                        A zasadę jego działania wymyślił zespół "wybitnych naukowców", po wydaniu paru
                        baniek?
                        • smutas Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 21:13
                          A co myslisz, ze za te kilka lat William Shockley i Gerald Pearson, ktore
                          spedzili w Bell Lab to tak sobie dla zabawy i za darmoche? Przeciez byli
                          oplacani. Do tego miedzy rokiem 1947, w ktorym opublikowano prace nad germanowym
                          tranzystorem a 1954 kiedy wdrozono go do produkcji, to niby co? Tez sobie tak
                          wszyscy siedzieli a krasnoludki odwalaly za nich robote?

                          Tak naprawde to nie wiem o co ci chodzi. Wielkie odkrycia KIEDYS byly udzialem
                          pojedynczych osob. Dzisiaj, to praca zespolow. Nikt sobie nie zbuduje cyklotronu
                          w lazience. No chyba, ze nada takie imie maszynie do pedzenia bimbru.
                • squat_kromera Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 17:27
                  Echo badań podstawowych odbija się w każdej dziedzinie życia, więc by ocenić
                  zysk z tych inwestycji trzeba patrzeć globalnie. No i średnia stopa życiowa
                  cywilizacji prowadzących badania podstawowe w ostatnim wieku wzrosła kilkukrotnie.
                  Nie ma mocnych dowodów na to, że inwestycja w LHC okaże się pierwszą bezowocną.
                • kylax1 Pardon my ignorance. 30.11.09, 23:11
                  Ale czy dla Ciebie wlasciwsze byloby wydanie tych pieniedzy na zasilki dla
                  islamskich nierobow, zeby plodzili sie jeszcze bardziej i podbijali Europe, bo
                  sa oni przeciez 'biedni i dyskryminowani'?
                  • bestialstwo Re: Pardon my ignorance. 01.12.09, 00:21
                    > Ale czy dla Ciebie wlasciwsze byloby wydanie tych pieniedzy na
                    zasilki dla
                    > islamskich nierobow, zeby plodzili sie jeszcze bardziej i
                    podbijali Europe, bo
                    > sa oni przeciez 'biedni i dyskryminowani'?
                    >

                    Właściwsze byłoby chyba przeznaczenie tych środków na edukację lub
                    leczenie biednych ludzi ogarniętych irracjonalnym strachem przed
                    odmiennością kulturową.
                    • smutas Re: Pardon my ignorance. 01.12.09, 03:14
                      Czyli wolisz wywalic te pieniadze ze 100% pewnascia, ze nikomu sie one nie
                      przydadza? Ciekawa teoria :-)
      • kloszu Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 12:49
        Czy istnieją grawitony ?
        • reines11 Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 13:06
          Teoria pola mowi, ze wszystkie oddzialywania powinny miec stowarzyszony ze soba
          skwantowany obiekt - np. oddzialywanie elektromagnetyczne ma fotony. Grawiton
          bylby takim obiektem dla oddzialywan grawitacyjnych. Z tego punktu widzenia
          grawitony powinny istniec. Niestety poki co spojnej kwantowej teorii pola
          grawitacyjnego nie udalo sie skonstruowac (choc tegie glowy nad tym pracuja od
          50 lat). Niektorzy teoretycy wierza, ze w zderzeniach w LHC uda sie wyprodukowac
          "namacalne" grawitony lub tez zobaczyc ich wplyw na zderzenia bezposrednio.
          Bylby to przelom, ktory wskazalby strone, w ktora powinna rozwijac sie fizyka
          XXI wieku.
          • myslacyszaryczlowiek1 Mi się śniło 30.11.09, 14:14
            że grawitacji nie ma. Jest tylko zmiana zmiana prędkości w czwartym czy piątym
            wymiarze o którym nie mamy pojęcia że istnieje.
      • xnonorx Gdzie trzymacie te komary? 30.11.09, 12:52
        i czy po zderzeniu używacie nowej parki?
      • wojek_dobra_rada Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 14:11
        Tak wiec mam pytanie: czy zdajecie sobie, ze stapacie po cienkim lodzie i wiele spraw, ktore ma wyjasnic LHC to hipotezy, a nawet nie teorie? Czy przyjmujecie, choc niektorzy z Was, ze pesymisci moga miec racje?
        • men190 Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 14:35
          "Zaden eksperyment nigdy nie jest kompletna klapa. Zawsze moze sluzyc jako
          przyklad negatywny"

          Ile juz takich eksperymentow bylo w swiecie nauki? Ten bedzie w dodatku bardzo
          kosztowny, ale nawet obalenie tych teorii, ktore uwazamy za sluszne, bedzie
          postepem.
          • wojek_dobra_rada Tyle ze cena moze byc wysoka 30.11.09, 14:57
            Tyle ze cena moze byc wysoka. To jak igranie z ogniem. Nie mowie o wessaniu calej planety - za mala energia, ale jakas lokalna katastrofa w promieniu kilkuset kilometorwo? Realne. Tyle, ze optymisci ze mna sie nie zgodza - maja przeciez optymistyczne hipotezy.
            • reines11 Re: Tyle ze cena moze byc wysoka 30.11.09, 15:03
              > Tyle ze cena moze byc wysoka. To jak igranie z ogniem. Nie mowie o wessaniu cal
              > ej planety - za mala energia, ale jakas lokalna katastrofa w promieniu kilkuset
              > kilometorwo? Realne.

              Nie, nie realne. Tyle w tym temacie :)


              • wojek_dobra_rada Re: Tyle ze cena moze byc wysoka 30.11.09, 15:14
                Realne. I tez tyle w temacie.
                • mother_tucker Re: Tyle ze cena moze byc wysoka 30.11.09, 15:55
                  > Realne. I tez tyle w temacie.

                  Przedstaw jakieś konkrety chłopcze.
                  • wojek_dobra_rada Re: Tyle ze cena moze byc wysoka 01.12.09, 09:38
                    Nie jestem twoim chlopcem.
                    • mother_tucker Re: Tyle ze cena moze byc wysoka 01.12.09, 13:04
                      A więc nie wiesz nawet co się może stać. Gadasz żeby gadać. Poczytaj jakieś
                      solidne artykuły na ten temat a nie jakieś banialuki wymyślone przez technofobów.
                      • wojek_dobra_rada Re: Tyle ze cena moze byc wysoka 01.12.09, 14:23
                        Obys sie nie zdziwil. BTW: preferuje kobiety.
                • kzet69 Re: Tyle ze cena moze byc wysoka 30.11.09, 16:19
                  tak samo realne jak pojawienie się planety X i koniec świata w 2012
                  albo jak druga kadencja Kaczyńskiego
                  • zz26 Re: Tyle ze cena moze byc wysoka 01.12.09, 00:05
                    kzet69 napisał:

                    > tak samo realne jak pojawienie się planety X i koniec świata w 2012
                    > albo jak druga kadencja Kaczyńskiego

                    czyli jak kaczynski zostanie wybrany na druga kadencje to bedize koniec swiata i
                    ziemia zamieni sie w planete x?
                    to nawet dobrze co jakis czas wypada zmieniac nazwe planety ta juz sie wszystkim
                    znudzila
                  • wojek_dobra_rada Re: Tyle ze cena moze byc wysoka 01.12.09, 09:39
                    Zobaczymy. I obym sie mylil, a takce ci ktorzy mysla podobnie.
    • ogabignac Apel o rozsadek! 30.11.09, 12:48
      Ten tunel to szansa dla Romana P.
      Romku - nie daj sie prosic.
    • uburama Nie mogli tych cząstek do komara przyczepić? 30.11.09, 13:06

    • nowak11 Większość z nas nie ma pojęcia... 30.11.09, 13:23
      ...co tam w zasadzie się dzieje. Ja mam tylko nadzieję, że ta nowa-
      stara materia do czegoś nam sie przyda.
      • metall Re: Większość z nas nie ma pojęcia... 30.11.09, 13:28
        nowak11 napisał:

        > ...co tam w zasadzie się dzieje.

        Jedno jest pewne. Sporo naszej kaski biega tam sobie w tunelu.
        • kaaarooll Re: Większość z nas nie ma pojęcia... 30.11.09, 14:50
          www.boston.com/bigpicture/2009/11/large_hadron_collider_ready_to.html
          Oj tak, pelno kaski. Ale mnie to cieszy, bo ona mogla rownie dobrze trafic na jakas nowa Swiatynie Opatrznosci Bozej czy inny minaret. A tak mamy swiatynie nauki :)

          Jak patrze na te zdjecia, to az mnie skreca z zazdrosci, ze Ci ludzie tam maja taka fantastyczna prace, a ja tylko jestem programista :-)
          • metall Re: Większość z nas nie ma pojęcia... 30.11.09, 15:10
            kaaarooll napisał:

            > Ale mnie to cieszy, bo ona mogla rownie dobrze trafic na j
            > akas nowa Swiatynie Opatrznosci Bozej czy inny minaret. A tak mamy swiatynie na
            > uki :)

            Mnie to nie cieszy, bo nie lubię jak mi się kaskę zabiera. Na co ją potem się
            wydaje, to już ma mniejsze znaczenie. Wolałbym żeby mi jej nie zabierano i bym
            mógł ją wydać na co ja chcę.
            • smutas Re: Większość z nas nie ma pojęcia... 30.11.09, 20:20
              Super panie Metall. To moze pszenies sie gdzies na Kajmany (podatki tam
              niewielkie) a jak ci sie zrobi teskno za Wolka Mniejsza czy inna Warszawa, to
              sobie sam zaprojetkujesz i zbudujesz samolot. Albo nawet sam za swoje
              zaskorniaki jakies lekarstwo na raka odkryjesz?
              • metall Re: Większość z nas nie ma pojęcia... 30.11.09, 20:47
                "Skarul ... pozdrawiam cię".
                • smutas Re: Większość z nas nie ma pojęcia... 30.11.09, 21:18
                  "Skarul ... pozdrawiam cię"?????

                  Ok, walnalem pieknego orta, powinno bys "przenies", ale poza tym nie czaje o co
                  ci chodzi. Co/kto to jest "Skarul"? Czy to jakis nieznany rodzaj neutrino?
                  • metall Re: Większość z nas nie ma pojęcia... 30.11.09, 21:47
                    Nie chodzi o "orta", bo nawet go nie zauważyłem. Nie zwracam uwagi na jakieś
                    literówki na forach, bo sam je czasem robię.

                    Skarul, to policjant grany przez Henryka Talara w filmie "Zabij mnie glino". A
                    "Skarul ... pozdrawiam cię" powiedział do niego Piotr Machalica w pewnej
                    specyficznej sytuacji. Właściwie to tego nazwiska nie jestem pewien - Skarul, a
                    może Skaruch - "cuś" koło tego.

                    smutas napisał:

                    > ...ale poza tym nie czaje o co
                    > ci chodzi.

                    No widzę, ale już wyjaśniłem wyżej.
                    • smutas Re: Większość z nas nie ma pojęcia... 30.11.09, 22:00
                      No coz... przez ostatnich 10lat widzialem 3 (trzy) polskie filmy :-) Wiec takie
                      zawilosci trzeba mi tlumaczyc jak krowie na granicy.

                      No i co z Toba zrobic? Nie masz ochoty przeznaczac nawet niewielkiej czesci
                      swoich dochodow na "pro publico bono". Prawde mowiac, tez nie lubie jak sie mnie
                      okrada. Ale jednak nauka, szkolnictwo, sluzba zdrowia, budowa drog,
                      wodociagow... musi byc finansowana z podatkow. Inaczej zrobia sie takie durnoty
                      jak np. w Czestochowie, kidys miascie wojewodzkim, gdzie dzielnice podmiejskie
                      mialy (a moze wciaz maja) ulice BEZ asfaltu. Dziury i bloto. Malo kogo jest stac
                      by wyasfaltowac sobie podjaz spod domu do A4...
                      • metall Re: Większość z nas nie ma pojęcia... 30.11.09, 22:21
                        smutas napisał:

                        > No coz... przez ostatnich 10lat widzialem 3 (trzy) polskie filmy :-)

                        Tak na czuja, to ten film jest dużo starszy niż 10 lat. Ja akurat lubię polskie
                        filmy - choć oczywiście nie wszystkie - tylko te dobre ;-)

                        > No i co z Toba zrobic? Nie masz ochoty przeznaczac nawet niewielkiej czesci
                        > swoich dochodow na "pro publico bono".

                        Złe wnioski. Obecnie nikt mnie o "ochotę" nie pyta, tylko mi zabiera i to część
                        dużo większą niż "niewielką", niewiele za to mi oferując.

                        > Ale jednak nauka, szkolnictwo, sluzba zdrowia, budowa drog,
                        > wodociagow... musi byc finansowana z podatkow.

                        Mogę się zgodzić na drogi i ewentualnie wodociągi.

                        > Inaczej zrobia sie takie durnoty
                        > jak ...

                        A nasza nauka, szkolnictwo i szczególnie służba zdrowia finansowane z podatków
                        to nie durnoty?
                        • smutas Re: Większość z nas nie ma pojęcia... 01.12.09, 00:31
                          > A nasza nauka, szkolnictwo i szczególnie służba zdrowia finansowane z podatków
                          > to nie durnoty?


                          Tu gdzie mieszkam, to nie sa durnoty i dzialaja dosc sprawnie :-) Czyli sie da.
                          A Polska.... Coz, szkoda slow :-/
                        • smutas Re: Większość z nas nie ma pojęcia... 01.12.09, 04:40
                          Czy ty Metall nie jestes z UPR?:-) To nie przytyk. Probuje tylko zebrac razem to
                          co mowisz. Wychodzi mi na to, ze albo jestes mlodym anrchista albo Korwin Mikke
                          pobudzil twoje zainteresowanie.

                          To idzie tak. Ja z korwina wyroslem gdzies kolo 1992. Nie przecze, ma on wiecej
                          racji w tym co proponuje niz aktualni "sternicy". Jednak... Namacalnie
                          sprawdzilem jak to dziala w praktyce. Otoz, nie jest tak rozowo. Moge nawe sie
                          zgodzic na 100% prywatna edukacje. Pod warunkiem gwarancji rzadowych udzielanych
                          rodzicom na porzyczki bankowe (komercyjne) na edukacje dzieci. Szkolnictwo
                          wyzsze moze byc platne. Ale zupelnie nie zgadzam sie na prywatyzowanie sluzby
                          zdrowia i nauki. Nauka, mimo, ze kosztowna to oddaje z nawiazka to co pochlonie.
                          Nie ma co do tego zadnych watpliwosci. Nawet w mniejszej skali latwo to
                          zaobserwowac - osrodki badawcze przy korporacjach: Bell Labs, Cablelab (ze
                          zapodam cos z mojego podworka), Boeing, GE... Z listy plac jasno wynika, ze ci
                          pracujacy glowami zarabiaja daleko wiecej niz ci, ktorzy trudnia sie skaldaniem
                          tego, co kto inny wymyslil. Czyli model ekonomicznie poprawny.

                          Sluzba zdrowia. W Stanach jest prawie w calosci w prywatnych rekach. A to
                          znaczy, ze albo jestes szczesciarzem i masz dobry plan od pracodawcy albo
                          oplacasz sobie wszystko sam. Czyli tak jakbys chcial, prawda? I tu jest maly
                          problem. Wiekszosc ubezpieczen w dostepnych cenach ma limit. Np. do 1mln dol. w
                          przypadku przewleklej choroby. Niby sporo kasy. Ale jesli osoba w wieku
                          powiedzmy 45 lat nabawi sie raka to ten milion pojdzie sie j... w ciagu roku,
                          moze dwoch. I wiesz co ci powiedza w szpitalu? Powiedza ci dowidzenia. A ty
                          zostajesz w stanie post-chimo, zyjesz, ale nie za bardzo, pracy nie
                          znajdziesz... na leki nie masz.
                          Wiem, nieszczescia dotykaja innych, nie ciebie.

                          To jak dziala sluzba zdrowia w Polsce dobrze wiem: zlodziejstwo! Ale z tego
                          powodu nie nalezy niszczyc calej idei, nalezy pogonic zlodziei.

                          cheers
                          • metall Re: Większość z nas nie ma pojęcia... 01.12.09, 08:52
                            smutas napisał:

                            > Czy ty Metall nie jestes z UPR?:-) To nie przytyk. Probuje tylko zebrac razem t
                            > o
                            > co mowisz.

                            No i prawie dobrze zebrałeś. Do UPRu nie należę, ale zgadzam się z ich poglądami - no może z ostatnimi troche mniej.

                            > Wychodzi mi na to, ze albo jestes mlodym anrchista albo Korwin Mikke
                            > pobudzil twoje zainteresowanie.

                            Nie tylko Korwin, ale też Gwiazdowski z całym CAS i paru innych.

                            > Moge nawe sie
                            > zgodzic na 100% prywatna edukacje. Pod warunkiem gwarancji rzadowych udzielanyc
                            > h
                            > rodzicom na porzyczki bankowe (komercyjne) na edukacje dzieci.

                            Czyli nie zgadzasz się prywatną edukację.

                            > Nie ma co do tego zadnych watpliwosci. Nawet w mniejszej skali latwo to
                            > zaobserwowac - osrodki badawcze przy korporacjach: Bell Labs, Cablelab (ze
                            > zapodam cos z mojego podworka), Boeing, GE... Z listy plac jasno wynika, ze ci
                            > pracujacy glowami zarabiaja daleko wiecej niz ci, ktorzy trudnia sie skaldaniem
                            > tego, co kto inny wymyslil. Czyli model ekonomicznie poprawny.

                            Ależ ja nie mam nic przeciwko, żeby naukowcy zarabiali dużo, tylko niech ich praca nie będzie finansowana z podatków, bo wtedy urzędnik w ministerstwie, który jest prawie zawsze głupszy od naukowca, ma prawo decydowania o kierunkach rozwoju tej nauki, choćby poprzez decydowanie o kasie.
                            Pensje naukowców w korporacjach o których wspomniałeś chyba nie pochodzą z podatków?

                            > Sluzba zdrowia. W Stanach jest prawie w calosci w prywatnych rekach.

                            O służbie zdrowia w Stanach pogadamy za dziesieć lat.
                            W prywatyzacji służby zdrowia chodzi głównie o to by znieść przymus ubezpieczenia. Państwowe ośrodki zdrowia mogą istnieć, NFZ też pod warunkiem, że muszą walczyć o klienta.

                            > Wiem, nieszczescia dotykaja innych, nie ciebie.

                            Litości!

                            > To jak dziala sluzba zdrowia w Polsce dobrze wiem: zlodziejstwo! Ale z tego
                            > powodu nie nalezy niszczyc calej idei, nalezy pogonic zlodziei.

                            Jak i kto to zrobi?
                            • smutas Re: Większość z nas nie ma pojęcia... 01.12.09, 15:20
                              Za duzo w zyciu widzialem, by zgadzac sie na co co wiem, ze nie dziala tak jak powinno. Edukacja czy sluzba zdrowia... zawsze to samo, ludzie ZAWSZE beda mieli WAZNIEJSZE rzeczy do zrobienia niz zbieranie / wydawanie pieniedzy na te instytucje. Tak wiem, brzmi to jak sam srodek realnego socjalizmu - zabieranie pieniedzy wszystkim po rowno... Ale tym wlasnie roznimy sie od zwierzat, ze dbamy o slabszych. Nie zdaje mi sie, by np. Gudzowaty (czy jak mu tam), sam z wlasnej woli zaczal stawiac szpitale.

                              O naukowcach w firmach zupelnie nie zrozumilales. Nie chodzi mi o to ILE zarabiaja. Chodzi o to, ze ich zarobki sa takie a nie inne bo zarzad korporacji ZDAJE SOBIE SPRAWE, ze sa sila napedowa, ze kazdy wydany dolar zwraca sie dziesieciokrotnie.

                              Tak samo Panstwo, w szerszej skali powinno dbac o nauke. Mowisz o urzednikach i ich niekompetencji? OK, sporo prawdy w tym jest. Ale powied mi, co lepsze: miec dostep do sprzetu badawczego i jakis pieniedzy, czy nie miec nic? Przeciez trzeba byc slepym by nie widziec roznicy i wagi odkryc dzisiaj a tych sprzed 300 lat. Newton potrzebowal jablko, kartke papieru i inspiracje. Dzisiaj to zdecydowanie za malo.


                              Nieszczescia... i twoje "litosci"... Zabolalo? Czy masz ludzi w d. ?

                              Jak walczyc z korupcja? Glosowac, a jak nie ma czystego kandydata startuj sam :-) Zawsze COS mozna zrobic. Nie rozkladaj rak. Ja sie "spakowalem". Czyli fugas chrustas - nie najlepiej to o mnie swiadczy, ale zawsze to JAKIES dzialanie :-)
                              • metall Re: Większość z nas nie ma pojęcia... 02.12.09, 11:14
                                smutas napisał:

                                > Nieszczescia... i twoje "litosci"... Zabolalo? Czy masz ludzi w d. ?

                                Powtórzę jeszcze raz LITOŚCI!
                                Tak zabolał poziom argumentów typu: "masz ludzi w doopie", "nieszczęścia
                                zdarzają się innym, nie tobie".
                                O "za dużo w życiu widziałem ..." nawet nie wspominam.

                                A początek naszej wymiany poglądów był taki obiecujący. Widać pora go kończyć.

                                Pozdrawiam.

                                > Jak walczyc z korupcja?

                                Zlikwidować koryto. Innej drogi nie ma.
                                • smutas Re: Większość z nas nie ma pojęcia... 02.12.09, 15:20
                                  Hej, Metall, moj poziom argumentow jest, jaki jest. Mozesz sie z nimi zgodzic, albo nie. Twoja sprawa. Ale propnowal bym troche mniej arogancji na przyszlosc... Prawde mowiac, to co mowie to nie sa "argumenty" w sensie stricte. To zwykle obserwacje z zycia. Mimo, ze twoj i Korwina model funkcjonowania panstwa mi sie podoba, to jednak jest to powrot do przelomu XIX i XX wieku. Tak, jest to model najsprawiedliwszy ze wszystkich mi znanych. Jednak ma wielka wade; otoz nie bierze pod uwage "czynnika ludzkiego" i zdarzen losowych. O tym napisalem post wczesniej. Panstwo z tak zredukowanymi podatkami nie bedzie stabilne. Przeciez wystarczy porozgladac sie dookola - sa takie panstwa. Zarabia sie nawet niezle, ale i tak wiekszosci nie stac na edukacje dzieci i na wizyte w szpitalu. Nie wiem co widzisz w tym takie, ze musisz wolac LITOSCI?
                                  Jesli "zlikwidujesz koryto" to ono i tak pojawi sie, tyle ze w innym miejscu. Natura nie znosi pustki :-)

                                  Ciesze sie, ze sa tacy jak Korwin. Mimo, ze nie ze wszystkimi ich pogladami sie zgadzam, to jednak moga otworzyc wielu ludziom oczy na prawdziwe problemy. Niskie podatki? Alez oczywiscie! Jak to zrobic nie zmniejszajac wydatkow na nauke, edukacje i sluzbe zdrowia? Nie mam bladego pojecia. Zajbuje sie telekomunikacja a nie budzetami panstwa.

                                  Gdzie i kiedy? A jakie to ma znaczenie? Nie mieszkam w Polsce o nastu lat. I jak wielu emigrantow widzialem "dziwy" tego swiata. Nic szczegolnego; Wypadek samochodowy kolegi w Wisconsin, ktorego pakiet pracowniczy nie pokrywal kosztow wiekszych niz "katar". Chlopak mial polamana miednice, staw biodrowy... Operacja, taka "zeby tylko to poskladac" 10 tys dol. Jako, ze szanse na "pelne" wyleczenie byly znaczne, chlopak dostal kredyt na leczenie. Coz z tego, jak i tak po tygodniu od operacji zaczela konczyc mu sie kasa na jedzenie. Wrocil do pracy... z wystajacymi drutami z bioder na wozku inwalidzlim.
                                  Tak to dziala w realnych warunkach. Ludziom ODMAWIA sie leczenia, bo tacy jak ty, kolego Metall, mowice "wara od mojej kaski". A na WOSP dajesz? :-)))))

                                  Nie widze potrzeby opowiadac historii mojego zycia na publicznym forum. Na twoje "gdzie i kiedy" MOZE, odpowiem mailem...

                                  Cheers z IP: 69.158.54.* :-)
                                  • metall Re: Większość z nas nie ma pojęcia... 02.12.09, 18:39
                                    O litość prosiłem tylko przy kilku konkretnych Twoich argumentach, które
                                    wymieniłem, a nie przy wszystkich.

                                    Pytałem dokąd się wyniosłeś, bo opuściłeś kraj w którym działają systemy, które
                                    popierasz. Moje następne pytanie byłoby o istnienie w tym kraju państwowej,
                                    przymusowej służby zdrowia i edukacji. Tylko o to mi chodziło.
                                    • smutas Re: Większość z nas nie ma pojęcia... 02.12.09, 22:48
                                      :-)))) Nie stersuj sie tak :-)
                                      To trzeba tak wlasnie bylo zadac pytanie. A nie w sposob tak ogolny, ze niewiadomo z ktorej strony zaczac :-)

                                      Przez kilka lat mieszkalem w Stanach. I prawda jest, ze to kraj wielkich mozliwosci. Nawet z tymi mankamentami o jakich mowilem, da sie przyzwoicie zyc. Od ponad dziesieciu lat mieszkam w Kanadzie. Czyli w kraju, ktory ma "darmowa" sluzbe zdrowia, edukacje do poziomu szkoly sredniej (oczywiscie mozna wybrac szkole prywatna, katolicka jak i mozna kozystac z prywatnych "klinik"). Tak, podatki sa duzo wieksze niz w Stanach. "VAT", a w kazdym razie odpowietnik tego podatku to 15% - prowincyjny + federalny. Podatki dochodowe podobne do polskich, tylko skala dochodow inna :-) Mamy tez kilka powaznych osrodkow naukowych finansowanych przez Panstwo :-) Ale istnieje znaczaca roznica miedzy Polska a Kanada - my tu nie mamy tylu zlodziei. To znaczy oni sa, ale jak tylko sie im noga powinie to leca na zbity pysk, i maja marne szanse na ponowna kariere polityczna. Tak sie niedawno stalo z Liberalami. Nakradli jakies 100mln dol... Mamy wiec rzad konserwatysow :-)

                                      Nigdzie nie napisalem, ze neguje twoje poglady. W zasadzie je podzielam. Ale staram sie byc realista, i wiem, ze NIE DA sie zrobic wszystkiego wokol siebie za wlasne pieniadze. Jak myslisz ile wynosi "rzadowa" emerytura w Kanadzi badz w Stanach? To sa ochlapy, nie da sie za to wyzyc. A tak sie sklada, ze na starosc potrzebujemy czesciej odwiedzac lekarzy. Dla przykladu, wizyta w amerykanskim szpitalu to 1200, 2000 dol. zaleznie od szpitala i przeprowadzanych badan. NIe wliczajac uzytych srodkow medycznych. Na rachunku zobaczysz wszystko, lacznie z igla i zelem uzytum podczas USG... Recina rzadko przekracza 1000 dol / miesiac. Czyli musisz miec dodatkowe ubezpieczenie, czyli wychodzi na to samo - czy placisz sam, czy placisz to jako podatki.
                                      • metall Re: Większość z nas nie ma pojęcia... 03.12.09, 00:10
                                        smutas napisał:

                                        > :-)))) Nie stersuj sie tak :-)
                                        > To trzeba tak wlasnie bylo zadac pytanie. A nie w sposob tak ogolny, ze niewiad
                                        > omo z ktorej strony zaczac :-)

                                        Jestem wyluzowany. Trzeba było na pytanie poprostu odpowiedzieć, a nie domyślać
                                        się co ja mam na myśli. Poza tym właśnie takich uwag w dyskusji nie lubię.

                                        > Przez kilka lat mieszkalem w Stanach ...
                                        > Od po
                                        > nad dziesieciu lat mieszkam w Kanadzie.

                                        No właśnie. I to kończy moją dyskusję.

                                        Pozdrawiam i do następnego razu.

                                        PS. Wiem jak do "reformy" Obamy działała służba zdrowia w stanach i o Kanadzie
                                        też trochę wiem - np wasz system emerytalny nawet mi odpowiada. Wprowadzenie u
                                        nas podobnego proponuje wspomniane wcześniej CAS.
                                        • smutas Re: Większość z nas nie ma pojęcia... 03.12.09, 06:26
                                          Ale zes teraz pojechal po bandzie!

                                          >Trzeba było na pytanie poprostu odpowiedzieć, a nie domyślać
                                          > się co ja mam na myśli. Poza tym właśnie takich uwag w dyskusji >nie lubię.

                                          Trzeba bylo??? To ty pytatsz, nie ja. Ty chcesz cos ode mnie, a teraz mowisz mi
                                          "trzeba bylo?". Chlopie, opanuj sie! Prawie mnie obrazasz kilka postow wstecz,
                                          potem przypomina ci sie cos i doklejasz pytanie, ktore nie ma najmniejszego
                                          sensu i twierdzisz, ze to moja wina, bo POWINIEM odpowiedziec? >Wysoki sadzie,
                                          pytanie sugeruje odpowiedz! Oddalone< A co ty powiedziales o sobie? Dlaczego mam
                                          czuc sie w jakims obowiazku tobie sie zwierzac?
                                          Jakich uwag nie lubisz?

                                          Zdanie "No właśnie. I to kończy moją dyskusję.", jest rowniez przemocne :-) Nie,
                                          faktycznie, ono jest smieszne :-) TWOJA dyskujsa :-) Ksiaze udzielny i JEGO
                                          dyskusja :-) O ile mi wiadomo dyskusja to co najmniej dialog, czyli musza w niej
                                          uczestniczyc co najmniej dwie osoby. A tu takie odkrycie :-)

                                          Rozczarowales mnie Metall. Naprawde. Ale i tak to byla/jest jedna z
                                          przyjemniejszych pogawedek na formum Wyborczej :-)

                                          A gdzie ty mieszkasz, od kiedy, co robisz....? Pytan mogloby byc wiecej :-)

                                          Pozdrawia serdecznie :-)
                                          • metall Re: Większość z nas nie ma pojęcia... 03.12.09, 09:58
                                            smutas napisał:

                                            > A gdzie ty mieszkasz, od kiedy, co robisz....?

                                            W Polsce, na wsi pod Wrocławiem, od urodzenia, czyli prawie 40 lat, konstruuję i
                                            projektuję wyposażenie dodatkowe do hydrogeneratorów - dla Kanadyjczyków też ;-).

                                            Parę pytań poza dyskusją.

                                            1. Czy w Kanadzie istnieje państwowa służba zdrowia (przychodnie i szpitale,
                                            których właścicielem jest państwo) i państwowy "ubezpieczyciel zdrowotny", do
                                            którego każdy MUSI odprowadzać składki? Jeśli nie, to czy można zgodnie z prawem
                                            nie płacić ubezpieczenia zdrowotnego w ogóle?

                                            2. Czy edukacja na poziomie szkoły podstawowej w USA i Kanadzie jest przymusowa?
                                            Czyli jak nie poślesz dziecka do szkoły, to państwo cię za to ściga?

                                            3. Czy w USA i Kanadzie istnieją ministerstwa edukacji (chodzi o edukację na
                                            poziomie podstawowym)? Jeśli tak, to czy można założyć szkołę prywatna, która im
                                            nie będzie podlegać?

                                            4. Czy w Kanadzie jest wydzielona składka emerytalna na państwową emeryturę?
                                            Pytam, bo kiedyś na tym forum, ktoś z Kanady powiedział mi, że składka jest, ale
                                            minimalna (tak jak i państwowa emerytura) - tak mała, że on nawet nie wie ile, a
                                            Robert Gwiazdowski z CAS prezentując emerytalny model kanadyjski mówił, że
                                            składki jako takiej nie ma i emerytura państwowa jest finansowana z podatków.

                                            Pytania są czysto informacyjne, bez żadnych podtekstów. (Myślę, że na trzy
                                            pierwsze można odpowiedzieć tak/nie.) Przy odpowiedzi na nie zapomnij proszę
                                            naszą wcześniejszą rozmowę.

                                            Pozdrawiam.
                                            • smutas Re: Większość z nas nie ma pojęcia... 03.12.09, 15:20
                                              Hej, na to wyglada, ze jestesmy rownolatkami (prawie, ja juz dobilem do 40 wiosen). Zreszta, jak sie pewnie domyslasz, te pytania byly zartem, niejako "odbiciem pileczki". Zupelnie nie spodziewalem sie otrzymac na nie odpowiedzi :-) Dzieki.

                                              Dzisiejsze pytania sa dosc zlozone. Tzn. postaram sie na szybko odpowiedziec, po szczegoly bede musial siegnac do zrodel.

                                              1. Szpitale - Szpitale w ogromnej wiekszosci sa panstwowe. Prywatne najczesciej sa osrodki / kliniki opieki dlugoterminowej, hospicja, domy starosci, itp. Przychodnie sa prywatne, ale pacient nie placi nic za wizyte u lekarza. Jest to pokrywane np. w Ontario z OHIP - taki prowincjionalny ZUS. Te udogodnienia nie dotycza dentystow i okulistow. Na dentyste trzeba miec osobne ubezpieczenie, albo placi sie 100% - b drogo :-). Z okulistami jest podobnie. Z tym, ze raz na dwa lata masz darmowe badanie. Zabiegi i leczenie - platne.
                                              Lekarstwa - bez dodatkowych ubezpieczen platne 100%. Wiekszosc ubezpieczen pracowniczych pokrywa czesc kosztow. Ja np. w tej chwili place tylko pierwszwe 50 dol. na rok. potem 0$.
                                              Skaladka jest obowiazkowa, placona przez pracodawce. Na checku nie jest wyszczegolniona. Kwota to jakies 20% wyplaty. Tak jak od ZUSu - nie uciekniesz. Ale nie moge narzekac. Jak mialem wypadek w zeszlym roku, to w szpitalu zrobili mi wszystkie badania, lacznie z tomografia (CAT SCAN) i innymi SiFi. Po 5 godz. bylem juz w domu, z taka sama iloscia kaski w kieszeni jak przed wypadkiem.

                                              2. Tak. Chyba do 16-tego roku zycia istnieje obowiazek nauki. Kary za nie poslanie dziecka bywaja dotkliwe.

                                              3. Oczywiscie, ze istnieja :-) Jak dzialaja, nie mam pojecia - ale znajde ci blizsze info.

                                              4. Tak. Isnieje skladka Canada Pension Plan. Na checku "CPP". Skladka jest groszowa, tak jak i emerytura.
                                              www.hrsdc.gc.ca/eng/isp/cpp/cpptoc.shtml
                                              Poszukam szczegolow. Ale powiem ci, ze Kanada to rowniez socjalizm :-) Nie wszystko mi sie podoba, ale zyc sie da. Wkurzajaca jest "polityczna poprawnosc" wzgledem mniejszosci. Nie chodzi mi o szanowanie ich w normalny, ludzki sposob, ale ogolna nadwrazliwosc, by nie powiedziec, zrobic czegos co mogloby byc niemile widziane przez np. muslimka :-) Czyli mamy z okazji kazdych swiat "pozdrowienia okresowe" zamiast Merry Christmas :-)

                                              cheers

                                              Mississauga, Ontario, od czasu przyjazdu. Sieci telekomunikacyjne.
                              • metall Re: Większość z nas nie ma pojęcia... 02.12.09, 11:16
                                smutas napisał:

                                > Ja sie "spakowalem".

                                Kiedy i dokąd?
              • zz26 panie smutas 01.12.09, 00:09
                ja tylko chcialbym przypomniec ze najwieksze wynalzaki w historii ludzkosci
                takie jak samolot samochod elektrycznosc powstaly bez dotacji panstwowych
                wyobraz sobie edisona ktory prosi urzedasa na rozwoj elektrycznosci
                jak takiego tluka przekonac skoro on miedzy zarowka i swieczka nie widzialby
                roznicy?

                • smutas Re: panie smutas 01.12.09, 04:01
                  Panie ZZ26, masz pan racje - istneja i istnieli ludzie genialni. Nie zmienia to
                  jednak faktu, ze dzisiaj tak pracowac sie nie da. Mozna pracowac z jakims
                  genialnym wizjonerem jako szefem zespolu, z tym ze taki wizjoner NIC dzisiaj nie
                  zdziala. Nie wyobrazam sobie np. badacza jakiej kolwiek dziedziny bez dostepu do
                  wysokowydajnych systemow komputerowych. Zarowke to wymyslic to wielka sprawa, to
                  jest najwazniesze, ale powiem ci, ze jako nastolatek osobiscie zarowke zrobilem
                  w kuchni. Fakt, piekna nie byla, ale jako eksperyment byla pelnym sukcesem.
                  Teraz, prosze uzyj 5% swoich zdolnosci intelektualnych i powiedz mi jak mozna
                  opracowac sposob na tworzenie monokrysztalow azotku galu (blue ray) za pieniadze
                  wlasne, powiedzmy z wyplaty nauczyciela gimnazjum?
                  Nie mozna przykladac tej samej miary do tego co bylo kiedys i jest teraz. Kazdy
                  rok przynosi odkrycia, kazde kolejne jest trudniesze i drozsze. Nawet teoretycy
                  jak np. S. Hawking mimo, ze sami nie posiadaja narzedzi to jednak KOZYSTAJA z
                  takich drogich "zabawek" jak teleskop Habble czy wynikow prac naukowcow z CERN.

                  No i na koniec, moze przytoczyl bys jakies wynalazki blizsze naszym czasom?
                  Podpowiedz: kto wymyslil i opracowa elektrownie jadrowa? Czy to byl "samotny
                  Kowal Syberyjski"??? Silnik odrzutowy, mikroelektronika, komputer... I nie mowie
                  tu wdrozeniu gotowego produktu, ale podstawie jego powstania. Wynalazek np.
                  kuchenki mikrofalowej wydaje sie byc dzielem jednego czlowieka. Percy Spencer w
                  1940 zauwzyl EFEKT ogrzewania... ale podstawy siegaja 1920r - skonstruowanie
                  pierwszego magntronu, potem przyszedla czas na RADAR.. i tak to sie potoczylo.
                  Badania za publiczne pieniadze...
    • mic Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 13:27
      a co jesli zyjemy nadal tylko dlatego ze naukowcom nie udalo sie
      znalezc odpowiedzi co bylo przed wybuchem?
      moze cywilizacja rozwija sie tylko do momentu kolejnego ogromnego
      zderzenia czastek elementarnych, i za tryliony lat swietlnych jakas
      grupa naukowców wpadnie na pomysl badania powstania ich swiata i
      zbadania co sie stalo z naszym swiatem?
      moze zyjemy tak jak w matrixie? ktory nigdy nie ma konca,
      wszechswiat odbuduje sie na nowo...
    • uburama Jak oni robią że dwa komary zderzają się ze sobą? 30.11.09, 13:35
    • bogdan331 Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 13:47
      Długa droga przed ludzkością aby odkryć istotę rzeczy.Im bardziej
      zagłębiamy się w mikro czy makrokosmos.Ale ufac trzeba w potęge
      ludzkiego rozumu.Tym którzy zaprzeczaja wielkiemu "bum" polecam
      zapoznac się :Stephen Hawking-"Krótka historia czasu",a do poduszki-
      Hoimar von Ditfurth'a-"Na początku był wodór";"Dzieci
      Wszechświata";Duch nie spadł z nieba;i Nie tylko z tego świata
      jestesmy"-Można zmienić zdanie .Jedni zaczynają wierzyć -po lekturze
      inni na opak staja się agnostykami lub zdecydowanie nie wierzącymi
      ale nie w sęsie pejoratywnym.Lepiej poszukiwac niż wierzyć w mity i
      legendy ,bądź zgoła bajki-nawet okraszone odnośnikami,odnośnikami do
      odnosników itp itd.
      • tomkruuz Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 14:37
        Pozycje, które wymieniłeś są już nieco przestarzałe, postęp w tej dziedzinie
        odbywa się na bieżąco. A wiara w "potęgę ludzkiego rozumu" jest cokolwiek złudna.
        • bogdan331 Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 15:43
          tomkruuz napisała:

          > Pozycje, które wymieniłeś są już nieco przestarzałe, postęp w tej dziedzinie
          > odbywa się na bieżąco. A wiara w "potęgę ludzkiego rozumu" jest cokolwiek złudn
          > a.
          nie ryj,a weź się za lekturę.Pozdro.
          files.myopera.com/Jayadevbaglodi/blog/ATT44.gif
    • kralik111 Re: Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 14:18
      pazdziernik2009 napisał:

      > A ile CO2 się przy jego użytkowaniu wydziela? :)

      300, albo 311...;D
    • bopin Wielki Zderzacz Hadronów pobił rekord mocy 30.11.09, 14:18
      Powinno się podawać informację jaki jest poziom emisji C02 takie
      energochłonnego urządzenia. Czy ma klasę A+?
      • men190 Zasilanie LHC 30.11.09, 14:24
        LHC jest zasilany przez francuski EdF zatem powinienes sie raczej zapytac ile
        odpadow promietworczych produkuje.
        • bopin Re: Zasilanie LHC 01.12.09, 08:59
          men190 napisał:

          > LHC jest zasilany przez francuski EdF zatem powinienes sie raczej zapytac ile
          > odpadow promietworczych produkuje.

          Teraz modne jest CO2, jak kiedyś dziura ozonowa (kto o niej pamięta?), moda na
          odpady przyjdzie jeszcze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka