nieudonek
04.12.09, 20:17
Tusk z nowo mianowanym ministrem wracają ze spotkania z wyborcami w Zakopanem. Po drodze, na halach zauważają bacę wypasającego owce. Tusk mówi do nowo mianowanego; podejdź do bacy on ciebie nie rozpozna i spróbuj wyłudzić owieczkę, upieczemy sobie w klubie z kolesiami. Minister zgodził się, zatrzymali limuzynę wysiadł podchodzi do bacy i zagaduje; baco, szczęść Boże, baca odpowiada.
Ale tu dużo macie owiec;
-ano mom.
Dalibyście mi jedną?
-ano wybierzcie se.
Wybrał i trzyma pod pachą, już chce dziękować o odchodzić a baca pyta;
-hej panocku a jak zgadne kim jesteś to łoddas mi owcę?
Pewnie odpowiada nowo mianowany minister.
-wy pywnie jestyście z nowygo rzundu i pywnie z wos minister rulnictwa
A wy skąd o tym wiecie!? Zdziwił się minister.
- boście wzili mojego psa