Dodaj do ulubionych

O wodzie i mące

22.12.09, 23:35
Po co swieta niewierzacym?

Skoro nie wierza w Boga, to co wlasciwie obchodza i po co?
Obserwuj wątek
    • rojczer O wodzie i mące 22.12.09, 23:43
      - Jeżeli sprzedawcy (opłatków) podszywają się pod przedstawicieli parafii, żerują na zaufaniu wiernych, to taki proceder trzeba tępić, bo to zwykłe oszustwo - dodaje ks. Marek. - To są sprawy dla policji.
      W zestawieniu z hochsztaplerstwem i oszustwami radiomaryjnego Szambo-Rydzyka, opłatkowi domokrążcy to pionki bez znaczenia. Ale policji do Rydzyka ks. Marek jakoś nie wysyła...
      • odchudzacz Podasz jakies fakty i dowody, matolku? 22.12.09, 23:46
        Czy tylko bedziesz powtarzal obiegowe opinie, szczekal jak bury
        kundelek?
        • yanfhowah Re: Podasz jakies fakty i dowody, matolku? 23.12.09, 00:01
          CHCESZ FAKTY?
          zbiorka na pomoc "stoczni ' 160 milionow poszlo na gielde i
          przepadlo ,,,,kiedy Rydzyk sie z tego rozliczy?
          • opt Re: Podasz jakies fakty i dowody, matolku? 23.12.09, 00:15
            ,,,,kiedy Rydzyk sie z tego rozliczy?

            Przecież już chyba powiedział,że na sądzie ostatecznym. Cynik.
            • asterekpl Hehe, kościół nie chce się dzielić opłatkiem ... 23.12.09, 00:48
              Co? Kościół nie chce się z nikim dzielić opłatkiem?

              Niezłe, za przeproszeniem, jaja!!!
              • katol_kk Re: Hehe, kościół nie chce się dzielić opłatkiem 23.12.09, 01:17
                asterekpl napisał:

                > Co? Kościół nie chce się z nikim dzielić opłatkiem?
                >
                > Niezłe, za przeproszeniem, jaja!!!

                Czytaj ze zrozumieniem, bo z Twojej wypowiedzi wygląda, jakbyś nie potrafił...
                • asterekpl Re: Hehe, kościół nie chce się dzielić opłatkiem 23.12.09, 01:23
                  Propouję najpierw przemyśleć, to co napisałem.

                  Głęboko.

                  W razie niemożności - służę pomocą.
                  • katol_kk Re: Hehe, kościół nie chce się dzielić opłatkiem 23.12.09, 01:34
                    asterekpl napisał:

                    > Propouję najpierw przemyśleć, to co napisałem.
                    >
                    > Głęboko.
                    >
                    > W razie niemożności - służę pomocą.

                    Nie było to aż tak głębokie, żeby poświęcać tak dużo czasu.
                    Ot mała, nietrafiona prowokacyjka.
                    • asterekpl Re: Hehe, kościół nie chce się dzielić opłatkiem 23.12.09, 07:06
                      No i kto tu czyta bez zrozumienia? :-)
                • asterekpl Re: Hehe, kościół nie chce się dzielić opłatkiem 23.12.09, 01:29
                  Proponuję przemyślenia zacząć od:
                  pl.wikipedia.org/wiki/Op%C5%82atek
    • grundol1 Re: O wodzie i mące 22.12.09, 23:45
      > Po co swieta niewierzacym?
      > Skoro nie wierza w Boga, to co wlasciwie obchodza i po co?

      Jak to po co? Dla prezentów. Dla spotkania z rodziną. Dla wyjazdu na narty. Albo
      dlatego wszystkiego naraz.
    • hetman131 Opłatek jako oplata ? 22.12.09, 23:46
      Znowu o kase?

      Kto nam nie płaci ten grzeszy!

      A co to jest grzech?

      wystepek czy przestepstwo przaciw prawu ustanowionemu przez
      administracje...Zaraz ..A ktorą?

      Business is Business
    • battosai Re: O wodzie i mące 22.12.09, 23:48
      W twojej głowie być może się to nie mieści, ale święta Bożego Narodzenia to
      odrobinę tylko przerobione rzymskie (a więc pogańskie, dla ciebie - diabelskie)
      Saturnalia oraz święto Sol Invictus.

      Warto byłoby zapoznać się trochę z historią, zanim zacznie się szczekać.
      • zz26 te madrala 23.12.09, 00:11
        W twojej głowie być może się to nie mieści, ale święta Bożego Narodzenia to
        > odrobinę tylko przerobione rzymskie (a więc pogańskie, dla ciebie - diabelskie)
        > Saturnalia

        saturnalia obchodzono 17 grudnia

        poza ty przy tej ilosci religii jakie juz byly na swiecie ciezko zeby
        chrzescijanstwo bylo oryginalne kazdy dzien roku to swieto w jakiejs religii
      • lucky81 Re: O wodzie i mące 23.12.09, 00:33
        "Szczekać"? Nie zauważyłem, żeby pytanie alicji.30.tysięcy zawierało "hau hau".
      • zdzicho_waciak Re: O wodzie i mące 23.12.09, 00:40
        Oraz święto narodzin Mitry. Tylko jakie ma to znaczenie? Tak, czy owak święto o
        charakterze religijnym...
      • katol_kk Re: O wodzie i mące 23.12.09, 01:19
        battosai napisał:

        > W twojej głowie być może się to nie mieści, ale święta Bożego Narodzenia to
        > odrobinę tylko przerobione rzymskie (a więc pogańskie, dla ciebie - diabelskie)
        > Saturnalia oraz święto Sol Invictus.
        >
        > Warto byłoby zapoznać się trochę z historią, zanim zacznie się szczekać.

        Ciekawe rzeczy piszesz, że niby Saturnalia, czy Sol Invictus mówiły coś o
        Jezusie? Gdzie coś takiego przeczytałeś? Muszę koniecznie poznać tą nieznaną
        przeze mnie część historii mojej religii...
    • mentice Re: O wodzie i mące 22.12.09, 23:51
      Welosych Godow ! Baranku !
    • jantos51 O wodzie i mące 23.12.09, 00:03
      Znowu za mało kasy mają i przeszczegają przed kupowaniem od innych bo nie
      święcone.
    • opt Re: O wodzie i mące 23.12.09, 00:03
      Te święta były wcześnie obchodzone niż narodziny Jezusa, więc to ,że
      kościoły je sobie zawłaszczyły nie oznacza ,że są to tylko święta
      dla wierzących.
      • zdzicho_waciak Re: O wodzie i mące 23.12.09, 00:41
        Ale wcześniej też były świętami religijnymi. Czyli dla wierzących :-))))
      • katol_kk Re: O wodzie i mące 23.12.09, 01:10
        opt napisał:

        > Te święta były wcześnie obchodzone niż narodziny Jezusa, więc to ,że
        > kościoły je sobie zawłaszczyły nie oznacza ,że są to tylko święta
        > dla wierzących.

        Święta "Bożego Narodzenia" były obchodzone przed narodzinami Jezusa?
        Ciekawostka... ;-)

        Ja tam się cieszę, że według tego co mówisz nawet niewierzący obchodzą święto
        Narodzin Zbawiciela. Miłe to z ich strony. Niezrozumiałe dla mnie, ale bardzo miłe.
        • critto a dlaczego mieliby nie obchodzić? 23.12.09, 02:09
          pewnie nie słyszałeś o czymś takim, jak ZAPOŻYCZENIE. A więc tłumaczę ci -
          zapożyczenie jest wtedy, gdy jedna tradycja przejmie część innej. I tak tradycja
          chrześcijańska, którą jest Boże Narodzenie, przejęła wiele tradycji pogańskich,
          poświęconych oczywiście Bogom innym niż Jezus (przede wszystkim Bogom Słońca).
          Tradycje te należały wcześniej do takich świąt, jak słowiańskie Szczodre Gody,
          germański Jul czy rzymskie Saturnalia (tak, wiem, że były obchodzone trochę
          wcześniej, choć częściowo się nakładały - w Rzymie, podobnie jak w
          średniowiecznej Europie, jak już świętowano, to przeważnie długo, przeważnie
          tydzień albo i dłużej. Owszem, było to praktykowane również w czasach
          chrześcijańskich, vide 12 dni Bożego Narodzenia - tyle kiedyś trwało to święto.
          Inne święto, które używa wyjaśnionego przeze mnie mechanizmu zapożyczenia, to
          Wielkanoc. Tutaj zapożyczono (czyli przejęto) część tradycji związanych z
          rozmaitymi świętami Wiosny, takimi jak np. Jare Gody. Przykładowo, malowanie
          jajek, wyrób zajączków wielkanocnych z cukru czy ciasta, śmigus-dyngus (zarówno
          w wersji polewania wodą, jak i chłostania rózgami; znany jest także w innych
          kulturach indoeuropejskich, np. w Indiach podczas wiosennegoświęta Holi), Siuda
          Baba (znana także - oczywiście pod innym imieniem - np. w tradycjach irańskich i
          kurdyjskich związanych ze świętem Nowruz) itp.
          A jaki wniosek tego wszystkiego? Jeśli ktoś się czepia do ateistów o to, że
          ochodzą Boże Narodzenie, to sam nie powinien obchodzić tego święta, gdyż jest
          ono pełne zapożyczeń z tradycji, której nie podziela... Ja sam jestem panteistą,
          ale Boże Narodzenie obchodzę z powodów rodzinnych, a poza tym dlatego, że to
          fajne święto...
          • katol_kk Re: a dlaczego mieliby nie obchodzić? 23.12.09, 08:49
            critto napisał:

            > pewnie nie słyszałeś o czymś takim, jak ZAPOŻYCZENIE. A więc tłumaczę ci -
            > zapożyczenie jest wtedy, gdy jedna tradycja przejmie część innej.

            Boże Narodzenie to święto upamiętniające przyjście na świat Jezusa Chrytusa.
            Wielkanoc - święto upamiętniające Jego zmartwychwstanie.

            Gdzie tu zapożyczenie? Tylko w tradycji ludowej, a nie w religijnej, duchowej.
            Święta chrześcijańskie są przede wszystkim świętami związanymi z wiarą, a nie ze
            śmigusem-dyngusem, który wywodzi się z ludowych naleciałości i jest
            nieszkodliwym, miłym dodatkiem.
            Mówienie, że Boże Narodzenie wywodzi się z pogańskich świąt świadczy o
            niezrozumieniu idei i genezy tych świąt.

            • critto Re: a dlaczego mieliby nie obchodzić? 26.12.09, 14:31
              ale ja mówię właśnie o zwyczajach ludowych, czyli o tradycjach, a nie o
              kwestiach duchowych, które mnie mało obchodzą (przynajmniej jeśli chodzi o
              chrześcijaństwo). Wydawało mi się, że mówię jasno?
              Poza tym Boże Narodzenie było wykorzystywane w walce kulturowej z poganami (nie
              bójmy się słowa Kulturkampf), chodziło o to, aby zainteresowanie ludzi
              świętowaniem przenieść na święto chrześcijańskie, bo jak wiemy, Jezus urodził
              się w zupełnie innej porze roku.
    • togo13 O wodzie i mące 23.12.09, 00:05
      Kazdy oplatek jest dobry.
      Dobre zyczenia.
      Dobre spotkanie.
    • dr.krisk To proste! 23.12.09, 00:06
      Ja mam wtedy po prostu wolne. Niczego nie obchodzę - wypoczywam
      sobie.
    • kain_brat_abla O wodzie i mące 23.12.09, 00:07
      Na moim stole go nie będzie.
    • szpon Re: O wodzie i mące 23.12.09, 00:07
      Doucz się. Te twoje "święta" były obchodzone na długo przed tym jak któryś papa
      je przemianował na potrzeby kościoła.
      • zdzicho_waciak Re: O wodzie i mące 23.12.09, 00:42
        Jak wyżej. Sam się doucz...
      • katol_kk Re: O wodzie i mące 23.12.09, 01:21
        szpon napisał:

        > Doucz się. Te twoje "święta" były obchodzone na długo przed tym jak któryś papa
        > je przemianował na potrzeby kościoła.

        No jasne. Boże Narodzenie obchodzone zanim urodził się Chrystus. Ciekawa teoria ;-)
    • olewca Koneserzy oplatkow! 23.12.09, 00:09
      "Z formy wychodzą lekko żółte, ale czym starsze, tym są bielsze." -
      K... paranoja, gdzie sa granice absurdu i pazernosci KK?
      • lucky81 Re: Koneserzy oplatkow! 23.12.09, 00:35
        E tam od razu "pazerności". Każdy reklamuje swój produkt jak może. Skoro
        sprzedają kilka razy drożej niż inni, to widocznie taki mają popyt.
      • zbyszko Re: Koneserzy oplatkow! 23.12.09, 01:35
        takie granice nie istnieja, w pazerności są czarni bezgraniczni
    • lavinka O wodzie i mące 23.12.09, 00:17
      No,jakby to powiedzieć. Żenua.
    • sselrats O wodzie i mące 23.12.09, 00:45
      A co jak ktos sobie zrobi oplatek sam w domu bo go nie stac na
      kupienie?
      • tuonetar Re: O wodzie i mące 23.12.09, 00:59
        Do piekła z nim! ;)

        Widać jakie wartości liczą się dla księży. A przecież, to co istotne odbywa się
        w warstwie symbolicznej i w ludzkich sercach. Od biedy można się w Wigilię
        podzielić nawet kawałkiem czerstwego chleba.
      • katol_kk Re: O wodzie i mące 23.12.09, 01:14
        sselrats napisał:

        > A co jak ktos sobie zrobi oplatek sam w domu bo go nie stac na
        > kupienie?

        Pitolicie, Hipolicie.
        jak go nie stać, to dostanie za darmo.
        Nie musi kupować od udających, oszukujących kogoś innego sprzedawców.

        Na prawdę nie oburza Was to, że Ci domokrążcy udają, podszywają się pod kogoś
        kim nie są, kłamią, oszukują i wyłudzają pieniądze za opłatek? Jak nisko trzeba
        upaść, żeby sobie taki biznes wymyśleć...
        • critto Re: O wodzie i mące 23.12.09, 02:10
          podszywanie się mnie oburza. Ale że jako niekatolik nie zamierzam wspierać
          Kościoła finansowo, to nie kupuję także opłatków od księży, wolę od
          wolontariuszy działających na rzecz hospicjum gdańskiego; oni za 8 zł darowizny
          dają opłatek i sianko, ładnie zapakowane. Poza tym można w zwykłym sklepie... A
          święta w grudniu obchodzę i to nie tylko te...
          • katol_kk Re: O wodzie i mące 23.12.09, 08:52
            critto napisał:

            > podszywanie się mnie oburza. Ale że jako niekatolik nie zamierzam wspierać
            > Kościoła finansowo, to nie kupuję także opłatków od księży, wolę od
            > wolontariuszy działających na rzecz hospicjum gdańskiego; oni za 8 zł darowizny
            > dają opłatek i sianko, ładnie zapakowane. Poza tym można w zwykłym sklepie... A
            > święta w grudniu obchodzę i to nie tylko te...

            Niekatolik z opłatkiem i obchodzący święta? Nie do końca rozumiem taką konstelację.
            Wspieranie hospicjum to bardzo słuszna idea - łatwiej jednak wpłacić kasę na ich
            konto, wtedy z tego 8pln pójdzie do nich ... 8 pln.
            • critto Re: O wodzie i mące 26.12.09, 14:33
              jak już pisałem - robię to z powodów rodzinno-ludycznych, bo czemu nie? Opłatek
              to dla mnie symbol jedności Rodziny. Jako panteista o zadrużnym profilu uznaję
              Rodzinę za największą świętość, za część Boskości emanującej w postaci Świata.
            • critto Re: O wodzie i mące 26.12.09, 14:47
              a czemu niby miałbym nie obchodzić? Skoro moja Rodzina podziela takie tradycje,
              to ja też, mimo że duchowości chrześcijańskiej nie podzielam. Gdybym się urodził
              w Rodzinie muzułmańskiej czy buddyjskiej, również praktykowałbym tamtejsze
              tradycje. Po prostu nie jestem uprzedzony wobec kogokolwiek.
              Niektórzy katolicy nie potrafią zrozumieć jednego: że wyznawcom innych religii
              oraz niewierzącym naprawdę zwyczaje chrześcijańskie i ich praktykowanie nic nie
              przeszkadza. Może Wy mielibyście problem z np. uczestniczeniem w świętach i
              rytuałach innych religii, bo Wasza wiara może Wam tego zabraniać, my nie mamy,
              bo nam nic i nikt tego nie zabrania.

              Znajomy muzułmanin (bardzo porządny człowiek, nie żaden fanatyk) przysyła mi
              regularnie życzenia na Boże Narodzenie i Wielkanoc, ja mu na jego święta także.
              Kiedyś znałem Turka-muzułmanina, który razem z Polakami śpiewał kolędy (na tyle,
              na ile je rozumiał).

              Pomijam już to, że jest mi bardzo blisko do pogaństwa, a w zwyczajach Bożego
              Narodzenia jest sporo pogańskich tradycji ludowych...
        • sselrats Re: O wodzie i mące 23.12.09, 03:54
          katol_kk napisał:

          >Pitolicie, Hipolicie.
          >jak go nie stać, to dostanie za darmo.

          Jakby tak kazdy mogl dostawac oplatek za darmo, to wszyscy by
          udawali, ze ich nie stac. Ale tak nie jest. Za oplatek trzeba
          zaplacic. Wiec ci, ktorych nie stac robia sobie oplatek sami w domu.
          Pytanie: czy to jest grzech?
          • katol_kk Re: O wodzie i mące 23.12.09, 08:55
            sselrats napisał:

            > katol_kk napisał:
            >
            > >Pitolicie, Hipolicie.
            > >jak go nie stać, to dostanie za darmo.
            >
            > Jakby tak kazdy mogl dostawac oplatek za darmo, to wszyscy by
            > udawali, ze ich nie stac. Ale tak nie jest. Za oplatek trzeba
            > zaplacic. Wiec ci, ktorych nie stac robia sobie oplatek sami w domu.
            > Pytanie: czy to jest grzech?

            Udawanie, okłamywanie - jest złe, może właśnie dlatego wszyscy tak nie robią.
            Robienie swojego opłatka - no ja czasem piekę sam chleb, nie sądzę, żeby to był
            grzech. Ale taki opłatek nie jest poświęcony, więc to jakby jednak nie to samo.
            • sselrats Re: O wodzie i mące 23.12.09, 17:24
              Zgadza sie, domowy oplatek niposwiecony, jak z nielegalnego zrodla.
              Zeby tak ktos opatentowal skaner zeby mozna bylo sprawdzic czy
              oplatek posiwecony...
    • mrjacko2 każdy ma swoją racje,a ja ide na jakość!Wesołych.. 23.12.09, 01:13
      po co ten artykuł,przecież każdy jest najmądrzejszy, niektórzy
      święta obchodzą, bo rodzina, prezenty, pojednianie itd, nie zawsze
      pamiętają, że to święto "Bożego Narodzenia". Podczas dzielenia się
      opłatkiem dochodzi to pewnego pojednania,może bardziej połaczenia,
      gdy życząc sobie co najlepsze, dzielimy się duchem świą. Fakt może i
      w markecie cena opłatak wynosi ileś tam,z końcówką za pewne 49gr,
      albo 99gr,a u Ksiadza w końcu co łaska, a dla nas to zazwyczaj
      drożej:). Ale nie o cene sie tu rozchodzi, tylko od kogo kupujemy,
      tu z wiadomych przyczyn czemu lepiej większości z nas w markecie...
      nie którzy pewnie nie wiedzą, że opłatek się święci, w końcu
      nazwa "święcony" wzieła się z powietrza, albo to zwykły
      chwyt "ŚWIĄTEczno reklamowy",ale jak już tak prosto,łatwo,OLEWAWCZO
      podchodzimy do sprawy,w końcu świta to wolne od pracy,czas do
      spotkań, obwitego jedzenia i procentowego picia itd,to miejsce gdzie
      kupimy,a raczej od kogo kupimy opłatek,nie tyle co cena ma OGROMNY
      wpływ na jakość produktu:) i zaręczam,że ma to wpływ(tak samo jak na
      jego jakość) na "ducha świat"...
    • mrjacko2 o święceniu..o duchu... Wesołych Świąt :* 23.12.09, 01:19
      po co ten artykuł,przecież każdy jest najmądrzejszy, niektórzy
      święta obchodzą, bo rodzina, prezenty, pojednianie itd, nie zawsze
      pamiętają, że to święto "Bożego Narodzenia". Podczas dzielenia się
      opłatkiem dochodzi to pewnego pojednania,może bardziej połaczenia,
      gdy życząc sobie co najlepsze, dzielimy się duchem świą. Fakt może i
      w markecie cena opłatak wynosi ileś tam,z końcówką za pewne 49gr,
      albo 99gr,a u Ksiadza w końcu co łaska, a dla nas to zazwyczaj
      drożej:). Ale nie o cene sie tu rozchodzi, tylko od kogo kupujemy,
      tu z wiadomych przyczyn czemu lepiej większości z nas w markecie...
      nie którzy pewnie nie wiedzą, że opłatek się święci, w końcu
      nazwa "święcony" wzieła się z powietrza, albo to zwykły
      chwyt "ŚWIĄTEczno reklamowy",ale jak już tak prosto,łatwo,OLEWAWCZO
      podchodzimy do sprawy,w końcu świta to wolne od pracy,czas do
      spotkań, obwitego jedzenia i procentowego picia itd,to miejsce gdzie
      kupimy,a raczej od kogo kupimy opłatek,nie tyle co cena, ma OGROMNY
      wpływ na jakość produktu:) i zaręczam,że ma to wpływ na "ducha
      świat"(tak samo jak na
      jego jakość :-P )...
      • critto Re: o święceniu..o duchu... Wesołych Świąt :* 23.12.09, 02:32
        dla mnie to jest święto Rodzinnego Pojednania i bycia razem. Nie wierzę w
        chrześcijańskiego Boga (co nie znaczy, że w ogóle w Boga nie wierzę - jestem
        panteistą o ukierunkowaniu zadrużnym), ale atmosfera tych świąt bardzo mi się
        podoba. Dlatego żadne święcenie opłatka przez księdza itp. nie ma dla mnie
        znaczenia, im mniej księża mają z tym wspólnego, tym dla mnie lepiej. Natomiast
        opłatek - może też być zwykły chleb - ma takie znaczenie, że się nim łamię z
        najbliższymi lub - na "wigiliach" poza domem, np. wśród przyjaciół - ze
        znajomymi. Rodzina i Przyjaciele są dla mnie bardzo ważni, znacznie ważniejsi od
        Boga z obcej kultury. Tak czy inaczej, życzę Wesołych Świąt!!
    • zbyszko O wodzie i mące 23.12.09, 01:33
      hehehe, czarnej mafii wymknęło sie jedno ze źródeł finansowania, inna mafia
      przejmuje rynek, co tu robic? co robić? może ogłosic niewazność tego drugiego
      opłatka? wziąć przykład z mądrzejszych - z zydów, oglosić niekoszerność opłatka?
    • kap0 O wodzie i mące 23.12.09, 02:02
      i maja ksieza racje za chwile gowno wybiorcze zechce swoimi brudnymi
      lapami dodawac oplatek jako dodatek na wolne w grudniu
    • vomitorium1 O wodzie i mące 23.12.09, 02:12
      te z prywatnego uboju
      nie są koszerne
    • slavik222 Parafia jak gmina żydowska-musi się wspierać 23.12.09, 03:57
      Dla osób nie związanych z Kosciołem to nie ma żadnego znaczenia od
      kogo otrzyma opłatek. Jednak dla wiekszości wierzacych i
      identyfikujących się ze swoja parafia ma duże...
    • j-50 Księża się opieprzają 23.12.09, 04:03
      W rzeczywistości opłatki kościelne nie są święcone. Szkoda na to
      czasu, który można lepiej spożytkować macając ministrantów. Zresztą
      oni sami nie wierzą w moc święcenia, ani w jakieś cuda. Gdy kobita z
      parafii mojego ojca przyszła do księdza po prośbie pochówku na borg
      (bo miała już trzeci pogrzeb w roku), to ksiądz wrzasnął: "Cudów nie
      ma!".
    • jankowski1960 O wodzie i mące 23.12.09, 05:12

      To przyklad walki o rynek monopolisty. Inaczej sie tego nazwac nie da.
    • k3456789 O wodzie i mące 23.12.09, 05:27
      maka zawiera gluten a glue to klej z ang ktory powoduje stopniowe zaklejanie
      jelit i szybkie starzenie sie i choroby dokladnie jak w polsce gdzie
      konsumpcja chleba kwitnie w przeciwienstwie do innych uswiadomionych ludow
      gdzie maleje.
      • sselrats Re: O wodzie i mące 23.12.09, 05:41
        maka zawiera gluten a glut to nadmiar z ang ktory powoduje stopniowe
        zaklejanie jelit i szybkie starzenie sie i choroby dokladnie jak w
        polsce gdzie konsumpcja chleba kwitnie w przeciwienstwie do innych
        uswiadomionych ludow gdzie maleje

        maka zawiera gluten a glut to snot z pol ktory powoduje stopniowe
        zaklejanie jelit i szybkie starzenie sie i choroby dokladnie jak w
        polsce gdzie konsumpcja chleba kwitnie w przeciwienstwie do innych
        uswiadomionych ludow gdzie maleje
    • zamany O wodzie i mące 23.12.09, 06:39
      Dlaczego zapisują kto ile dał?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka