Dodaj do ulubionych

Prywatne życie hut, banku, telefonów i prądu

27.12.09, 12:06
Typowo propagandowy artykuł na zamówienie Rządowe. Czy zwalniani
pracownicy NIE NA BRUK znależli dobrą trwałą (stabilną) pracę, czy
też tak jak np pracownicy stoczni i innio dużej liczbie po
przeszkoleniu na nic faktycznie nie dających kursach dalej są na
bezrobociu l;ub typu zapchaj dziurę, po kilku miesiącach będziesz
szukał dalej.
Obserwuj wątek
    • opinia_publiczna_online Prywatne życie hut, banku, telefonów i prądu 27.12.09, 14:29
      > Co teraz dzieje się z wielkimi polskimi firmami sprywatyzowanymi w
      > ostatnich kilkunastu latach?

      A co z tymi, których nie sprywatyzowano?
      • grundol1 Re: Prywatne życie hut, banku, telefonów i prądu 27.12.09, 14:52
        > A co z tymi, których nie sprywatyzowano?

        Jak to co? Wystarczy spojrzeć na PKP.
      • olias Re: Prywatne życie hut, banku, telefonów i prądu 27.12.09, 16:02
        sprywatyzowano firmy które z definicji przynoszą zysk. banki,
        telekomunikacja, próbowano też PZU. firmy watpliwe
        pozostawiono "polaczkom".
        • hieronim_kowalski Re: Prywatne życie hut, banku, telefonów i prądu 27.12.09, 18:35
          Mój sąsiad Kaziu Mądrocha to nawet chciał sobie jedną hutę kupić.
          Ale wystarczyło mu tylko na flaszkę to poszedł, kupił i wypił. Tak
          się skończyły jego marzenia o wielkim bogactwie...
          • olias Re: Prywatne życie hut, banku, telefonów i prądu 27.12.09, 18:47
            gdyby miał za sąsiada kogo trza to i ta flaszka wystarczyłaby na 1
            hutę.
    • ant777 Re: Prywatne życie hut, banku, telefonów i prądu 27.12.09, 14:33
      A o tym co zostało z gorzowskiego sprywatyzowanego Stilonu, tu już
      się z Wyborczej nie dowiemy.
      • semeon Re: Prywatne życie hut, banku, telefonów i prądu 27.12.09, 18:13
        A co zostało, na przykład, z Bydgoskiej Fabryki Urządzeń Chłodniczych /BYFAUCH/,
        która weszła w ppp? Była to dobrze prosperująca firma z konkurencyjną ofertą
        urządzeń chłodniczych do sprowadzanych z zagranicy. Dzisiaj ostały się jeno
        ruiny i zgliszcza. Gdzie jest Eltra, Kobra, Romet, Famor ? Ja uważam, że nasza
        tak zwana prywatyzacja to w 100 procentach był niekontrolowany patologiczny
        proces, przy realizacji którego skorzystała nieliczna grupa osób.
    • miroo Bardzo jednostronny artykuł... 27.12.09, 14:49
      1) Jest bardzo wiele przykładów firm, które po prywatyzacji zostały po
      jakimś czasie zamknięte i ich historia się skończyła po prostu...
      w takim
      wypadku mówi się, że np: "widocznie nie miały rynkowej racji bytu"...
      2) Nie sztuka sprzedać te firmy tak aby były one rentowne gdy zwolni się dużą
      część pracowników - przecież gdy były państwowe także można było zwalniać ale
      tego nie robiono...
      3) czy te zakłady się rozwinęły (zwiększyły produkcję ilościowo lub
      wartościowo?)?
      Czy te zakłady po prywatyzacji zaczęły światową ekspansję?
      Nie - sprzedając te zakłady sprzedano część rynku którą w Polsce zajmowano i
      po zwolnieniach zakłady rzeczywiście sobie istnieć mogą...
      4) co to za sztuka sprzedać i chwalić się, że inny gospodarz dobrze nimi
      zarządza?
      Sztuką i powodem do dumy byłoby takie pokierowanie zakładami
      aby będąc w polskich rękach odnosiły sukcesy, rozwijały się i prowadziły
      ekspansję!

      Nie ma się czym chwalić że sprzedaliście zakłady!!!
      • rydzyk_fizyk Re: Bardzo jednostronny artykuł... 27.12.09, 16:25
        W dodatku z reguły sprzedawano sam rynek/monopol a nie firmę - tak
        było na przykład z TP SA.
    • awitold Prywatne życie hut, banku, telefonów i prądu 27.12.09, 14:50
      A gdzież to trafiają zyski z owych hut i fabryk, wybudowanych
      przecież za nasze pieniądze (wszak zaciągnięte kredyty spłacono
      naszymi podatkami)? Czy wzbogacają one polski skarb państwa, a może
      korzystają z nich szpitale, kluby sportowe, uczelnie?
      Tak na marginesie, psioczą wszyscy na tow.Gierka, ale jak się nie
      obejrzeć, jedyne co sprywatyzowano (lub rozkradziono, jak chca nie
      niektórzy) czy zostało jeszcze do sprywatyzowania (rozkradzenia),
      powstało za jego rządów. Jako przykład podaję często trasę E-16:
      wybudowano ją w latach 70-tych jakby nie patrzeć za nasze pieniądze,
      ale obecna władza przymierza się, by jazda nią była płatna. Czy ktoś
      może podać przykład zakładu, fabryki, nawet cukierków, kopalni,
      która powstała w tzw. "Wolnej Polsce" po 89 roku?
      Prawda jest taka, że sprzedano wszystko, co było do sprzedania,
      oddano banki w obce rece, etc. Efekt jest taki, że robimy (tzn. ci a
      nas, którym łaskawie pozwala się robić) na innych, całe zyski
      transferowane są za granicę, w Polsce zostaje z tego figa z makiem,
      zostaliśmy niczym ci chłopi pańszczyźniani wyrobnikami w swoim
      własnym domu...
      • olias Re: Prywatne życie hut, banku, telefonów i prądu 27.12.09, 16:06
        prawda jest taka że to co Gierek postawił w ciągu 5 pierwszych
        lat "swojej" dziesięciolatki, elity RP iII nie były w stanie
        zbudować w okresie 20 lat.
        • mariuszdd Zakłady wybudowano za porzyczki,które my teraz 27.12.09, 21:44
          spłacamy.
      • swoboda_t Re: Prywatne życie hut, banku, telefonów i prądu 27.12.09, 17:55
        awitold napisała:
        > Czy ktoś
        > może podać przykład zakładu, fabryki, nawet cukierków, kopalni,
        > która powstała w tzw. "Wolnej Polsce" po 89 roku?

        Każdy może podać wiele takich przykładów, gros z czytajacych pracuje
        w takich zakładach, bo Polska 2009 to zupełnie inny kraj niż Polska
        1989. Ale do takiej sieroty po komunie jak ty to nie dotrze.
        Przestarzała, energochłonna i nieekologiczna technologia, przerost
        zatrudnienia, brak produktów zdolnych do konkurowania nawet na
        krajowym rynku nie mówiąc o eksporcie - taka była charakterystyka
        niemal wszystkich zakładów, jakie zostały po komunie. Owszem, po 89
        roku można je było "uratować" - wystarczyło zamknąć gospodarkę dla
        towarów zagranicznych, pozabierać ludziom paszporty i wprowadzić
        urzędową regulację rynku. Najlepiej od razu z kartkami na mięso,
        buty, cukier, benzynę itd... Krótko mówiąc dla zachowania prlowskich
        zakładów wystarczyło utrzymać PRL (tyle, że nie było za co, bo ten
        zbankrutował już w latach 80-tych).
        • hutchence I po co się tak produkujesz? 27.12.09, 18:19
          Większość bałwanów tego nie zrozumie. Nie są w stanie pojąć dlaczego PRL upadła.
        • olias Re: Prywatne życie hut, banku, telefonów i prądu 27.12.09, 18:49
          nie bełkocz tyle tylko podaj nazwy tych firm.
          • klara551 Re: Prywatne życie hut, banku, telefonów i prądu 28.12.09, 01:54
            Te firmy już wymienił semen we wcześniejszym poście. Dodaj do tego
            stilon,stocznie,ktore powinny być sprywatyzowane już za Rakowskiego
            i wiele innych produkujących ,bo na rynku nie było konkurencji.Dołóż
            do tego cały przemysł spożywczy,chemii gospodarczej.A za taki stan
            rzeczy podziękuj ekipie Jaruzelskiego ,co gospodarkę miała w
            doopie.Polaka gospodarka w 1989 roku przypominała gospodarkę Afryki
            przed kolonizacją,niby działała,były jakieś wyroby,jakieś PGR,a
            wszyscy kombinowali jak przeżyć ,bo pieniądze były,ale nie było
            towarów.A ani poprzednia władza nie umiała i nie mogla
            pozwolić/ekonomia socjalizmu/na pozwolenie swobob=dnej dyspozycji w
            produkcji,ani ci co dostali w spadku ten pokomuszy syf nie byli
            przygotowani na zarządzanie,bo byliśmy 10 lat za murzynami.A teraz
            niektorzy łkają,jak to zniszczono raj.To co sie stało w Polsce
            pojaruzelskiej,to niestety cena jaką zapłaciliśmy za dziesięciolecia
            rzadów tepaków z PZPR/polecam film Poszukiwany,poszukiwana ,albo Nie
            lubię poniedziałków /Gdyby sytuacja w PRL nie była tragiczna,to
            byłoby śmieszne.A mowienie o potędze PRLowskiej gospodarki ,to
            pokłosie nachalnej komuszej propagandy,co z zapyziałej i zacofenej
            gospodarki zrobiła wedle swojej statystyki 10 gospodarkę świata/
            świata RWPG /
        • olias Re: Prywatne życie hut, banku, telefonów i prądu 27.12.09, 18:53
          p.s. moja firma, panstwowa dotrwała w swej państwowości do 2006 r.
          mając najlepsze z możliwych opinie banków ją kredytujących. nie
          wszystko było "naj", ale jakoś dawaliśmy sobie radę. potem nas
          sprywatyzowano. prywatyzacja polegała na tym że nas, panstwowy
          zakład produkcyjny sprzedała państwowa firma firmie państwowej.
          po czym szlag trafił cały nas zysk.
        • a.ba są 'nowe' firmy w 'strefach bezpodatkowych' 27.12.09, 22:33
          sa to głównie stare fabryki przeniesione z niemiec.
          Nic polskiego nic nowego + objazdowe montownie globalnych koncernów.
          Gdy robotnik drożeje zaraz się zwiają i wędrują dalej.
          "Nasz" czołowy ekporter Fiat zapowiedział zwinięcie produkcji małych
          samochodów. Opel też wisi na politycznym włosku.
          Del też opchnął swoją sztandarową inwestycję taiwańczykom.

          Co do sukcesów sprywatyzowanych firm to proponuję sięgnąć do listy
          pierwszych firm które zadebiutowały na naszej giełdzie:
          Uniwersal, Swarzędz, Wedel, Tonsil, Elektrim, Krosno i inne ...
          Zbankrutowały??? Nie to niemożliwe ! Bankrutują tylko państwowe!
      • tomekatomek999 Re: Prywatne życie hut, banku, telefonów i prądu 27.12.09, 18:54
        awitold napisała:

        > A gdzież to trafiają zyski z owych hut i fabryk, wybudowanych
        > przecież za nasze pieniądze (wszak zaciągnięte kredyty spłacono
        > naszymi podatkami)? Czy wzbogacają one polski skarb państwa, a
        może
        "dług PHS wynoszący 1,7 mld" <-tyle byla warta ta huta jak ja
        sprzedawali. Na minusie
    • apiw Wybrać rodzynki, uogólnić 27.12.09, 15:02
      Prywatyzacja PEKAO była wyjątkowo złodziejska. Porównanie dywidendy za jeden
      rok i ceny mówi samo za siebie. Nie jestem przeciwnikiem prywatyzacji
      dokonywanej w celu poprawy konkurencyjności gospodarki, ale na pewno aby
      krótkookresowo, podereperować kasę. Nie mam większych zastrzeżeń do sprzedaży
      np hut.

      Sprzedaż KGHM za kilkuletnią dywidendę, będzie kolejną złodziejską prywatyzacja.
      • szefunio1 Re: Wybrać rodzynki, uogólnić 27.12.09, 15:55
        > Prywatyzacja PEKAO była wyjątkowo złodziejska. Porównanie
        > dywidendy za jeden rok i ceny mówi samo za siebie...

        Ale akcje PeKaO były dostępne w publicznej ofercie. Mógł je kupić każdy w
        dowolnej w zasadzie ilości. Przyznaj się zatem ile tych akcji kupiłeś 10 lat
        temu i ile na nich zarobiłeś. Zakładam bowiem, że już wtedy wiedziałeś, że akcje
        są sprzedawane za ułamek rzeczywistej wartości.

        > Sprzedaż KGHM za kilkuletnią dywidendę, będzie kolejną złodziejską
        > prywatyzacja...

        No to mam nadzieję, że wziąłeś za wszystko co zarobiłeś na akjach PeKaO kupiłeś
        już akcje KGHM'u. Jeśli to co piszesz jest prawdą za kilka lat będziesz
        milionerem (o ile już nim nie jesteś, po kupieniu 10 lat temu akcje PeKaO).
        • olias Re: Wybrać rodzynki, uogólnić 27.12.09, 16:10
          ale Włosi nie kupili banku w cenie giełdowej. skąd taki pomysł.
          • szefunio1 Re: Wybrać rodzynki, uogólnić 27.12.09, 17:10
            > ale Włosi nie kupili banku w cenie giełdowej..

            Oczywiście, że nie - kupowali po cenie o ok. 10% wyższej od giełdowej (tak jak w
            większości prywatyzacji przez giełdę cena dla inwestora strategicznego była
            nieco wyższa od tej dla indywidualnych).
            Tylko co fakt, że Włosi kupowali nieco drożej zmienia?
            • olias Re: Wybrać rodzynki, uogólnić 27.12.09, 18:55
              nie będziemy przecież rozmawiali o sposobach wpływania na kurs
              spółek giełdowych. co na naszej giełdzie jet tanie, łatwe i
              przyjemne.
              • szefunio1 Re: Wybrać rodzynki, uogólnić 27.12.09, 19:39
                > nie będziemy przecież rozmawiali o sposobach wpływania na kurs
                > spółek giełdowych...

                A skąd Tobie taki temat "ni z gruszki ni z pietruszki" wyskoczył?
                Mieliśmy rozmawiać o tym, dlaczego Ci, którzy twierdzą, że od początku wiedzieli
                że cena giełdowa PeKaO to ułamek rzeczywistej wartości nie kupili akcji i nie są
                dziś milionerami?
                Dlaczego ci, którzy dziś wiedzą, że dzisiejsza cena akcji KGHM'u to ułamek
                rzeczywistej ich wartości tych akcji nie kupują?
                Skąd tylu kretynów, którzy wolą siedzieć przed komp'em i zrzędzić że KGHM
                zostanie sprzedany za bezcen, zamiast samemu kupić jego akcje i zostać milionerem?
      • olias Re: Wybrać rodzynki, uogólnić 27.12.09, 16:09
        do łącznej sumy pieniędzy jaką PL otrzymało za PKO musimy wszak
        dodać pensję premiera który został prezesem banku. kasa jaką dostał
        od kupców (Włochów) została częściowo w kraju i zwiększa jego
        dobrobyt. premier nazywa się Bielecki. BIELECKI!
      • q-ku Re: Wybrać rodzynki, uogólnić 27.12.09, 16:27
        pozostawienie KGHM tak jak jest będzie złodziejskim rozkradaniem przez
        związkowców MOJEGO majątku
        • hieronim_kowalski emeryci KGHM 27.12.09, 18:47
          W ubiegłym roku mieszkałem na wczasach obok emeryta KGHM. Tak na oko
          miał najwyżej 50-kę. Zdrowy był jak byk bo codziennie do kolacji
          flaszkę obalał. Pochwalił się, że jest tu trzeci raz w tym roku.
          Furę miał taką, że na parkingu się nie mieściła. Mówił, że emerytuty
          ma 5 tysiaków, za sprzedane akcje które dostał darmowo jak wszyscy
          kupił auto i daczę. Bardzo chwalił związki zawodowe, że tak dbają o
          pracowników. Nawet emerytom raz w roku darmowe wczasy fundują. Kiedy
          powiedziałem mu, że on za moje pieniądze tak baluje mocno się
          zdziwił i obraził. Jemu się to przecież należy jak psu zupa...
          • dzieciatko.donek Re: emeryci KGHM 27.12.09, 21:33
            co to ma do rzeczy? Gdy KGHM będzie w całości prywatne nadal
            emerytury (wcześniejsze, bo w górnictwie takie są - w prywatnym i w
            państwowym) finansowało będzie państwo. Teraz też finansuje n.p.
            pracownikom kamieniołomów sprzedanych za grosze Austriakom i Niemcom.
            Tyle, ze cała dywidenda KGHM, którą w tym roku Tusk zgarnął, zeby
            ratować budzet, już do polskiego budżetu nigdy nie trafi.
            A związki zawodowe to nie jest zaden relikt, na zachodzie są dużo
            bardziej dostępne dla każdego i wpływowe, to u nas, w kraju dzikim,
            wydaje się, ze związek zawodowy to jakiś luksus.
        • olias Re: Wybrać rodzynki, uogólnić 27.12.09, 18:58
          KGHM jest akurat fatalnym przykładem tam aż wije się od grup
          wysysających kasiorkę. w gruncie rzeczy KGHM to obecnie konsorpcjum
          grup przestępczych.
    • tuptek_z_eire Prywatne życie hut, banku, elektrowni i tepsy 27.12.09, 15:08
      Taa. Cudownie. Byłem uczestnikiem przemian i sprzedaży TP. Francuzi wyciągnęli
      tyle kasy ile się dało. Guzik zainwestowali. A przejął nas najbardziej
      zadłużony telekom na świecie. Pani Kamela Sowińska musiała być uradowana, że
      sprzedała kurę znoszącą złote jajka. A wystarczyło tą kurę podrasować i zyski
      lądowałyby w polskim budżecie, a nie były transferowane zagranicę. Podczas
      studiów tłuczono mi do głowy, że prywatyzacja służy firmie i państwu, że to
      pomaga upadającym organizacjom. TP daleka była od upadku. Polacy są jednak
      głupim narodem. Przed wojną płakali, że Żydzi wszystko wykupują, a teraz sami
      chętnie wszystko rozdają.
      • unhappy Re: Prywatne życie hut, banku, elektrowni i tepsy 27.12.09, 16:25
        > A wystarczyło tą kurę podrasować i zyski
        > lądowałyby w polskim budżecie, a nie były transferowane zagranicę.

        Podrasowywanie tej kury odbywało się kosztem milionów abonentów, przy pomocy
        prawa blokującego rozwój wolnego rynku w telekomunikacji. Tylko dzięki temu ta
        kura, mająca miliony swoich klientów serdecznie w d*pie nie zdechła.
        • olias Re: Prywatne życie hut, banku, elektrowni i tepsy 27.12.09, 19:04
          w takim przypadku sprzedaż firmy jest tylko przyznaniem się do
          impotencji. dzisiejsi ekonomiści (ci z innych niż PL krajów) uważają
          że forma własności nie ma żadnego znaczenia. ważne jest tylko sposób
          zarządzania. telekomunikacja zarządzana przez zespół managerski
          mający określony cel do osiągnięcia i uzyskujący określone profity
          po osiągnięciu tego celu jest standardem na swiecie. ba, jest nawet
          spotykany w naszej bananowej republice.
          • tomekatomek999 Re: Prywatne życie hut, banku, elektrowni i tepsy 27.12.09, 19:10
            podaj mi prosze nazwiska tych ekonomistow lol
            • unhappy Re: Prywatne życie hut, banku, elektrowni i tepsy 27.12.09, 22:49
              tomekatomek999 napisał:

              > podaj mi prosze nazwiska tych ekonomistow lol

              Jakich ekonomistów?
      • dzieciatko.donek Re: Prywatne życie hut, banku, elektrowni i tepsy 27.12.09, 16:47
        a tak ogólnie do tyo za głupkowaty tytuł?
        "Pywatne życie TEPSY?" TP SA nie jest prywatna, jest państwowa,
        należy do państwa francuskiego.
        • rydzyk_fizyk Re: Prywatne życie hut, banku, elektrowni i tepsy 27.12.09, 17:38
          Należy do France Telecom, w którym Francja jest udziałowcem
          mniejszościowym.
      • swoboda_t Chcecie socjalu to trzeba prywatyzować. 27.12.09, 18:01
        Najśmieszniejsze jest to, że ci co najbardizej krytykują
        prywatyzacje to zwykle ci sami, co najgłośniej domagają się
        rozmaitych przywilejów socjalnych, zasiłków itp. No sorry drogie
        dzieci, ale jak cchecie te zas.ane zasiłki, chcecie te lewe rentki,
        wczesne emeryturki, chcecie, żeby państwo dokładało w nieskończoność
        do stoczni, to państwo musi skądś wziąć pieniążki. Musi opylić tą i
        tamtą firmę na gwałt, żeby starczyło na wasze zachcianki.
        • rydzyk_fizyk Re: Chcecie socjalu to trzeba prywatyzować. 27.12.09, 19:37
          Można jeszcze krytykować prywatyzację za to, że jest właśnie taka
          wyprzedażą na cele socjalu :)

          Bo w sumie budżet od 20 lat się nie domyka a kolejne rządy żyją
          dzięki temu co Gierek wybudował.
        • joetf Re: Chcecie socjalu to trzeba prywatyzować. 27.12.09, 20:07
          Jasne, a rabowanie na potege nas wszystkich (bo panstwo to my wszyscy, to jest
          nasza wspolna wlasnosc) to juz jak najbardziej w porzonsiu, w twoim neoconowskim
          kapitalistycznym punkcie widzenia?
      • 123rbr Re: Prywatne życie hut, banku, elektrowni i tepsy 27.12.09, 19:01
        Kamela Sowińska powinna zostać rozliczona za aneks do umowy prywatyzacyjnej PZU.
        To było oczywiste działanie na szkodę RP. Za to wyjątkowe szkodnictwo jakiego
        się dopuszczono ( prywatyzacja PZU za mniej więcej 10 % wartości ) powinien
        zostać rozliczony również Krzaklewski. Powinna ponadto zostać wyjaśniona ciemna
        rola kościoła katolickiego. To po wizycie Krzaklewskiego u JPII i jego dziwnym
        spotkaniu z przedstawicielami EUREKO w Portugalii ( po Krzaklewszczyznę
        wypoczywającą podobno w Hiszpanii wysłano specjalny helikopter ) doszło do
        finalizacji transakcji sprzedaży PZU. To była najbardziej łajdacka prywatyzacja.
    • 2berber Najgorzej wypadła prywatyzacja TPSA 27.12.09, 15:16
      TPSA została sprzedana źle. Nie była to prywatyzacja
      w pełnym tego słowa znaczeniu. Tpsę kupił koncern
      państwa francuskiego. W dłuższej perspektywie przynosi
      to opóźnienia w rozwoju naszej telekomunikacji.
      Nie znam w gospodarce dobrych związków naszego kraju z
      Francją. Od powstań śląskich poprzez zakup Berlieta do
      sprzedaży narodowego telkomu :-(.
      Mam nadzieję że przy budowie elektrowni atomowych nasi
      decydenci bardziej będą patrzeć na nowoczesność produktu
      dostarczanego przez Francuzów bo być oszukanym kilka
      razy to wstyd, ale być stale oszukiwanym to nieprzyzwoitość.
      • olias Re: Najgorzej wypadła prywatyzacja TPSA 27.12.09, 16:12
        żartujesz ... obaj dobrze wiemy że wystarczy dać kilku politykom w
        łapki. i tak to będzie. kupią byle co byle dostali suwenir. plus
        jakąś panienkę na delegacji w Paryżu.
      • 123rbr Re: Najgorzej wypadła prywatyzacja TPSA 27.12.09, 19:03
        2berber napisał:

        > TPSA została sprzedana źle. Nie była to prywatyzacja
        > w pełnym tego słowa znaczeniu. Tpsę kupił koncern
        > państwa francuskiego. W dłuższej perspektywie przynosi
        > to opóźnienia w rozwoju naszej telekomunikacji.
        > Nie znam w gospodarce dobrych związków naszego kraju z
        > Francją. Od powstań śląskich poprzez zakup Berlieta do
        > sprzedaży narodowego telkomu :-(.
        > Mam nadzieję że przy budowie elektrowni atomowych nasi
        > decydenci bardziej będą patrzeć na nowoczesność produktu
        > dostarczanego przez Francuzów bo być oszukanym kilka
        > razy to wstyd, ale być stale oszukiwanym to nieprzyzwoitość.

        A co powiesz o PZU?
        Kamela Sowińska powinna zostać rozliczona za aneks do umowy prywatyzacyjnej PZU.
        To było oczywiste działanie na szkodę RP. Za to wyjątkowe szkodnictwo jakiego
        się dopuszczono ( prywatyzacja PZU za mniej więcej 10 % wartości ) powinien
        zostać rozliczony również Krzaklewski. Powinna ponadto zostać wyjaśniona ciemna
        rola kościoła katolickiego. To po wizycie Krzaklewskiego u JPII i jego dziwnym
        spotkaniu z przedstawicielami EUREKO w Portugalii ( po Krzaklewszczyznę
        wypoczywającą podobno w Hiszpanii wysłano specjalny helikopter ) doszło do
        finalizacji transakcji sprzedaży PZU. To była najbardziej łajdacka prywatyzacja.
    • trombozuh Półprawdy są gorsze niż totalne kłamstwa. 27.12.09, 15:22
      Typowa polska prywatyzacja w latach '90 wyglądała tak:
      1. Państwowym zakładem o nazwie "Państwowe Przedsiębiorstwo Produkcji
      Zielonego Kamienia" rządził jakiś dyrektor z zawodu, PZPRowski cwaniaczek
      (przepraszam - biznesmen z nowo rodzącej się właśnie klasy średniej, człowiek
      honoru)
      2. Cwaniaczek doprowadzał zakład na skraj bankructwa (np. za pomocą
      kreatywnego księgowego)
      3. Cwaniaczek zgłaszał się do kolegi od kielicha, czyli innego jakiegoś innego
      cwaniaczka post-PZPRowskiego lub Solidarnościowego, który właśnie z ramienia
      rządu zajmował się prywatyzacją.
      4. Wspólnie ustalali, że dla dobra Polski i społeczności lokalnej należy
      zakład sprywatyzować. A ponieważ jego finanse są w opłakanym stanie, państwo
      sprzedawało ten zakład za złotówkę albo za grosze.
      5. Od tego momentu szanowny pan dyrektor stawał się szanownym panem
      biznesmanem albo managerem, prezesem lub szefem rady nadzorczej. A firma rosła
      jak na drożdżach, bo kreatywny kolega księgowy z powrotem odkręcał to, co
      zakręcił przed prywatyzacją.
      6. Oczywiście rządowy kolega - pełnomocnik ds. prywatyzacji dostawał
      odpowiednią działkę.

      I dzięki temu panowie Kulczyk, Czarnecki Solorz, Gudzowaty, Stokłosa, Gawronik
      itd itp, (wszyscy ci panowie dziwnym przypadkowym trafem są byłymi SB-ekami
      lub TW) w ciągu paru lat zostali dolarowymi miliarderami, mimo że zaczynali od
      zera. A ten, kto próbował coś na ten temat pisać, stawał się celem ataku
      patronującej temu wszystkiemu gazetce wyborczej.
      • olias Re: Półprawdy są gorsze niż totalne kłamstwa. 27.12.09, 16:16
        w latach 80. podano że na zachód uciekł pólkownik KGB. Miał on
        przekazać informacje o tym że służby specjalne ZSRR i satelit są
        przygotowywane do zmiany ustroju i przechwycenia majątku. sprawa
        szybko ucichła, potem już nikt o tym nie wspominał.
        • trombozuh Ale po co nam pułkownik z KGB??? 27.12.09, 16:35
          Wystarczy poczytać Gazetę Wyborczą z 1989 roku i stenogramy Sejmowe z tego okresu.

          Jerzy Szperkowicz na łamach „Gazety Wyborczej” pisał: Nie rozpaczam z powodu
          zaniżonych wycen majątku przechodzącego w ręce spółek nomenklaturowych. Zawsze
          można przecież oszacować. Że będzie to forma kredytowania? Będzie. Potraktujmy
          to jako odprawę nomenklatury, która społeczeństwu służyła, nie zasłużyła się,
          ale tracąc przywileje zaszczyty czuje się wywłaszczona z dorobku dwóch pokoleń.
          Opowiadam się za odczepnym.” (Jerzy Szperkowicz, "Uwłaszczać i nie żałować",
          Gazeta Wyborcza z dnia 25 września 1989 roku; załącznik c)

          Ernest Skalski w artykule „Wielki kompromis” : „To musi być oferta dla całego
          aparatu… trzeba tym ludziom otworzyć możliwość ubiegania się o przejmowanie na
          własność części majątku, którym zarządzają jeśli dają nie gorsze od innych
          gwarancje jego wykorzystania. /.../ Ewentualne wcześniejsze odpowiednio
          korzystne emerytury. Oraz- co ważne – żadnych osobistych rozliczeń z tytułu ich
          wcześniejszej działalności.” (Ernest Skalski, Wielki kompromis, Gazeta Wyborcza
          nr 60, wydanie z dnia 31 lipca 1989, str. 3-4; załącznik d)

          A podczas dyskusji w Sejmie nad odebraniem majątku PZPR, w przemówieniu
          wygłoszonym w sejmie dnia 28 kwietnia 1990 roku Michnik rozdarł szaty jak Rejtan
          : „… i chcę powiedzieć Wysoka Izbo, że w niektórych wystąpieniach, niestety
          także moich kolegów posłów z OKP, z przerażeniem usłyszałem ten ton , który
          słyszałem w prokuratorskich przemówieniach wtedy, kiedy sam siedziałem na ławie
          oskarżonych. Znam ten ton dobrze, bardzo się go boję…chcę powiedzieć, że w
          niektórych glosach, o czym mówię z bólem, usłyszałem coś co bym nazwał
          antykomunizmem jaskiniowym. Jestem antykomunistą, mówiłem o tym wielokrotnie i
          chcę powiedzieć, że jako antykomunista tej jaskiniowości się boję. I dziś
          popisywanie się tymi deklaracjami gdzie się PZPR miesza z błotem, przyrównywanie
          do katyńskich morderców, mówi się że gorsi niż Hitler.. ja z tym nic wspólnego
          nie mam i mieć nie chcę. I chcę do tego jeszcze dodać, że w stanie wojennym po
          13 grudnia i siedząc w kryminale nie byłem, aż tak odważny, żebym dzisiaj musiał
          być aż tak odważny.” (Stenogram 28 posiedzenia Sejmu z dnia 28 kwietnia 1990 roku.

          Przypomnijmy - w dyskusji nie chodziło nie o to, aby powywieszać PZPR-owców na
          suchych gałęziach, ani nawet o to, aby wsadzić ich do więzienia, tylko o to, aby
          po prostu odebrać im tysiące nieruchomości na terenie całej Polski, które
          zostały sobie przez nich po prostu przywłaszczone prawem silniejszego, prawem
          zdobywcy, albo zbudowane za państwowe pieniądze. Michnik i Wyborcza histerycznie
          się sprzeciwiły, i powstała potężna i bogata partia SLD, a SLDowscy baronowie do
          dziś śmieją się w kułak.

          W dniu 27 kwietnia 1990 roku Michnik jako poseł wystąpił przeciwko przeciwko
          odebraniu przywilejów emerytalnych byłym ubekom, a następnie głosował przeciwko
          rządowemu projektowi ustawy (Stenogram 28 posiedzenia Sejmu z dnia 27 kwietnia
          1990 roku. Dyskusja nad projektami ustaw o zmianie ustaw; o zaopatrzeniu
          emerytalnym; o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin oraz projektem
          uchwały, kol. 266-267; załącznik f)

          Więc po co nam tu jakiś pułkownik, skoro i tak wszystko wiadomo?
          • olias Re: Ale po co nam pułkownik z KGB??? 27.12.09, 18:45
            masz rację. zarejstrowac tylko trzeba dla potomności - 2 x gazeta
            Michnika, 1 x Michnik. dzisiejszy artykuł jest kontynuacją.
            Będzie jak w starym opowiadaniu Clarka - kiedy już nie będzie nic do
            rozkradania Gazeta Wybroczna zwinie swoje interesy w PL.
      • hieronim_kowalski To aż takie proste było? 27.12.09, 20:05
        To znaczy, że tych paru panów jest właścicielami połowy Polski? Czy
        było ich trochę więcej? Jakąż to stację telewizyjną doprowadził do
        plajty pan Solorz by ją potem wykupić? A zagraniczni inwestorzy też
        byli ubekami? Niewąpliwie było wiele przekrętów i wielu
        przekrętasów. Szkoda, że im tego nie udowodniono i nie posadzono.
        Jednak wydaje mi się, że ten twój mechanizm jest bardzo uproszczony
        i nie tak powszechny jak twierdzisz.
        • trombozuh Re: To aż takie proste było? 28.12.09, 01:37
          Posiadacz siedmiu paszportów, współpracownik SB od 83 roku, pan Zygmunt Krok,
          także Piotr Krok, Piotr Podgórski albo Solorz-Żak, jest właścicielem wielu firm,
          nie tylko Polsatu, kolego. Akurat z Polsatem sprawa była wyjątkowo prościutka -
          bo szefem KRRTV był znany solidarnościowiec, czyli SB-cki koleżka - Marek
          Markiewicz. Panowie dogadali się bez problemu. Nawiasem mówiąc, Lechu-Bolek był
          tak wściekły, że nie dostał swojej doli z tej prywatyzacji, że odwołał za to
          Markiewicza ze stanowiska... a ten jako pocieszenie otrzymał w Polsacie
          cykliczny program, który mimo zerowej oglądalności utrzymywał się parę lat na
          antenie, dopóki kolega Markiewicz nie znalazł sobie jakiejś ciekawszej pracy.
    • mark6 To nie są żadne "prywatyzacje" a łatanie budżetu. 27.12.09, 15:24
      Niech mi ktoś odpowie co stało się z "kasą" z prywatyzacji?
      Została PRZEŻARTA lub rozkradziona!!!
      Poza tym tylko idiota może wierzyć ,że prywatyzacja jest dobra na
      wszystko.
      • zarejestruj_sie idiota albo bolszewik, innej alternatywy nie ma 27.12.09, 16:35
    • greven13 Pekao - naprawde reeewelacja 27.12.09, 15:32
      Myślałem, że czegoś sprzedaż za jednoroczną dywidendę jest czymś czego nawet nie
      ma sensu próbować bronić, ale widzą że autorzy tego artykułu wznoszą się na
      wyżyny obłudy. Na argumenty typu, że ten bank ma teraz takie zyski dlatego że
      jest prywatny a jego prezesem był kumpel Tuska, odpowiedzią są trzy litery: PKO.
      • greven13 I Vattenfall 27.12.09, 15:37
        Ciekawe jest to co piszecie, że ceny Vattenfalla są jednymi z niższych. Ja
        słyszałem że najwyższe. Zresztą można rzucić okiem na cenniki:
        Vattenfall - 0,3176 zł
        Enion Energia - 0,2878 zł
    • xolaptop Prywatne życie hut, banku, elektrowni i tepsy 27.12.09, 15:40
      Złodziejskie prywatyzacje, zwalnianie prywatyzowanych z płacenia podatkół itp.
      to fakt i nieszczęście dla naszego kraju. Jednak nie mniejszym nieszczęściem
      jest to, że nie prywatyzuje się w 100%. To świadome działanie prowadzi do
      sytuacji, w których dopóki "prywatna" firma kwitnie jest o niej cicho,
      pracownicy biorą ładne pensje, a prywaciaż i akcjonariusze prowizje. Po prostu
      sielanka. Za to, gdy przychodzi załamanie rynku zbytu, wtedy właściciele
      umiejętnie podpuszczają związki zawodowe, aby te głośno zawołały, że przecież
      właścicielem firmy jest także budżet państwa, więc niech podatnicy utrzymują
      wysokie pensje zagrożoną firmę, której wcześniejsze długi budżet, a więc
      podatnicy, już kiedyś spłacili. Potem znowu przychodzi sielanka, a budżet
      państwa zysków z sielanki nie widzi.
      Właściwie już nasze państwo ten mechanizm wykończył, więc można by o tym nnie
      pisać, lecz dzięki elektronicznej formie przekazu istnieje możliwość, że
      któreś pokolenie będzie mogło przeczytać o prawdziwych przyczynach swojej
      biedy, a nie tych propagandowych ze szkolnego podręcznika.
      • xolaptop Re: Prywatne życie hut, banku, elektrowni i tepsy 27.12.09, 15:41
        s/prywaciaż/prywaciarz/
    • me2free Nie pracuje w zadnej z opisywanych firm, ale pamie 27.12.09, 15:42
      tam koniec lat 90 w mojej firmie, gdyby nie przejal nas prywatny wlasciciel,
      dzisiaj nie bylo by nas. Komunistyczne mentalnie przedsiebiorstwo nie mialo
      szansy na przetrwanie, ani zarzad, ani zaloga nie rozumieli co stalo sie 10
      lat (1989) wczesniej. Po zmianie wlasciciela 5 lat "harowki" w tym diametralna
      zmiana w mentalnosci pozwolily troche odetchnac. W tym konstkscie gadanie o
      "komunistycznych srebrach rodowych", dla mnie jest pozbawione sensu.
      • dzieciatko.donek Re: Nie pracuje w zadnej z opisywanych firm, ale 27.12.09, 16:55
        raz sie udało, raz nie. Ja pracowałem w takim zakładzie, które jako
        jeden z kilku powstał na bazie państwowego - w taki sposób, że
        przejmowali maszyny za grosze dawni kierownicy. Przejmowali i
        znajomości. Zakład ten na rynku w zasadzie nie zaistniał. Wykonywał
        i wykonuje - tak jak za komuny, zlecenia dla państwowych kopalń, za
        łapówki. nie rozwija się, nie zatrudnia nowych pracowników, nie
        inwestuje w nowy sprzęt, bo po co? Jakość w tym wypadku nie ma
        znaczenia.
    • olias Prywatne życie hut, banku, elektrowni i tepsy 27.12.09, 16:01
      ale brednie. nic dziwnego że pod takim tekstem podpisało się aż 4
      ludzi. i pomyśleć że w tej samej PL za okupacji podziemie ścinało
      wiadomym paniom włosy do żywej skóry.
      Huty. Ciekawe że ceny stali trzymały się na bardzo niskim poziomie
      aż do sfinalizowania sprzedaży Polskich hut Stali. w kilka godzin po
      sprzedaży cena poszybowała na "normalny poziom" (mądrusiom pytającym
      czy sam Mittal dyrygował cenami stali na świecie odpowiem że tak,
      miał narzędzia do tego. O czym wiedzieli absolutnie wszyscy z
      wyjątkiem polskich elit.)
      banki. Oczywiście że banki najlepiej szybko sprzedać. Nawet za
      darmo. potem premier polskiego rządu staje się ważną personą w
      świecie bankowców, ale nam to nie pzreszkadza. najwazniejsze że
      pozbyliśmy się kłopotów związanych z posiadaniem własnego systemu
      bankowego.
      telekomunikacja - kasy za nią juz nie ma, telekomunikacji też. zysk
      transferowany do paryża, długi paryskie do warszawy. zyć nie
      umierać.
      czterech ludzi którzy podpisali się pod tym artykułem ma na pewno
      bogate święta w tym roku. Mikołaj przyniósł im kawałek tortu.
      resztki z pańskiego stołu po podziale RP III.
      • tomekatomek999 bredzisz 27.12.09, 20:42
        w takim 2007 roku firmy Mitala mialy tylko 10% udzial w produkcji
        stali. To o wiele za malo zeby kontrolowac ceny.
        Co do Francozow to przeplacili za TP.
    • ulanzalasem Prywatne życie hut, banku, elektrowni i tepsy 27.12.09, 16:06
      Taki przypływ gotówki bardzo pomógł rządowi Jerzego Buzka konstruować budżet.

      Od dawna wiadomo, że rządu "prawicy" w Polsce kończą się:
      - wielką dziurą budżetową
      - zaciąganiem ogromnych długów
      - wyprzedażą czego się da (nie ważne jak, komu, za ile) byle ratować się przed utratą władzy
      - POstępującą inwigilacją, ograniczaniem praw i swobód obywatelskich, POdsłuchami.
      - wykorzystywaniem służb do zwalczania konkurencji (ABW, CBA - PO-PiS).
      - udawaniem, że jest się przychylnym przedsiębiorczości POdczas gdy sprzyja się gigantom(oligarchii sponsorującej często partie), a nie małym i średnim firmom.
      - POdszywaniem się POD boga, wierzących, ludzi z zasadami, kodeksem, w imię tych pseudo wartości ograniczaniem praw społeczeństwa.


      ww można przypisać do AWS, KLD, ZChN, PC, UW, PiS, PO ;]
    • jbed Prywatne życie hut, banku, elektrowni i tepsy 27.12.09, 16:11
      Rozumiem, że sprzedaje się firmy przynoszące straty. Sprzedawanie
      przodujących firm to głupota i krótkowzroczność. Uzyskuje się
      jednorazowo kwotę, którą łata się dziurę budżetową, a traci
      dywidendę i podatki. Zyski uzyskiwane przez nabywcę firmy
      przenaczane są na spłacenie zobowiązań inwestycyjnych, a więc
      nabywca faktycznie nie wykłada na to ani grosza. Co się da - jest
      transferowane za granicę. Jak efekty nie zadowalają inwestora -
      sprzedaje firmę dalej (np. DELL w Łodzi). Pracowników zwalnia się
      mniej lub bardziej humanitarnie, ale problem z ich zagospodarowaniem
      i zapewnieniem środków do życia spada na Państwo. A czym będzie
      łatać Państwo dziurę budżetową jak wyzbędzie się swojego majątku?
      • olias Re: Prywatne życie hut, banku, elektrowni i tepsy 27.12.09, 16:19
        a bo to jest tajny plan polskich elit. sprzedadzą wszystko, zamkną
        resztę, zrobią super-długi a potem powiedzą UE: a ch..., teraz nas
        utrzymujcie.
      • oficerfsb Re: Prywatne życie hut, banku, elektrowni i tepsy 27.12.09, 16:43
        Która państwowa firma wg ciebie jest przodująca?
    • adam.2x Społecznie pożyteczna rola zwolnień 27.12.09, 16:23
      Zwykle zwolnienia pracowników przy okazji restrukturyzacji określa się jako
      negatywny element. Jednak jest to społecznie pożyteczny czynnik ponieważ
      zmusza ludzi do bycia bardziej produktywnymi. Jest to też ważny element
      wychowania młodego pokolenia, które widzi co się dzieje jeżeli rodzice i
      dziadkowie nie są zawodowo elastyczni, nie posiadają inicjatywy (poza paleniem
      opon na ulicach i bicia policjantów) i nie dbają o podnoszenie i
      modernizowanie kwalifikacji.
      • xolaptop Re: Społecznie pożyteczna rola zwolnień 27.12.09, 16:42
        Zwolnić ludzi z pracy potrafi każdy nieuk, dlatego podnosić swoje kwalifikacje
        powinni ci, którzy zwalniają. Niestety zamiast tego idą do innej firmy i znowu
        zwalniają. Przez takich nieuków rośnie obszar biedy, rozwarstwienie w dochodach
        ludności i cofamy się cywilizacyjnie.
        • adam.2x Re: Społecznie pożyteczna rola zwolnień 27.12.09, 19:05
          To nie jest dokładnie tak jak piszesz. Akurat te "nieuki" mają wystarczające
          kwalifikacje aby na siebie zarobić w jednej firmie czy w drugiej. Tego życzę
          każdemu. Zgodziłbym się natomiast z Tobą jesli piszesz o tych mianowanych z
          klucza politycznego do spółek państwowych. Jak wczesniej napisałes problemem
          jest brak 100% prywatyzacji. Najwyraźniej zabezpiecza się miejsca aby nagradzaćć
          usłużnych politycznie. Tu komunistyczne zwyczaje mają się dobrze.
          • unhappy Re: Społecznie pożyteczna rola zwolnień 27.12.09, 19:32
            adam.2x napisał:

            > To nie jest dokładnie tak jak piszesz. Akurat te "nieuki" mają wystarczające
            > kwalifikacje aby na siebie zarobić w jednej firmie czy w drugiej. Tego życzę
            > każdemu. Zgodziłbym się natomiast z Tobą jesli piszesz o tych mianowanych z
            > klucza politycznego do spółek państwowych. Jak wczesniej napisałes problemem
            > jest brak 100% prywatyzacji. Najwyraźniej zabezpiecza się miejsca aby nagradzać
            > ć
            > usłużnych politycznie. Tu komunistyczne zwyczaje mają się dobrze.

            Jest znacznie gorzej. Bo to, że każda partia polityczna po dojściu do
            władzy będzie usiłowała obsadzać miernymi, biernymi ale wiernymi działaczami
            różne synekury jest oczywiste jak to, że spragniony będzie chciał się napić.
            Prawdziwą porażką jest to, że ten ewidentny mechanizm politycznej korupcji i
            marnotrawienia publicznych pieniędzy (bo tym właśnie jest obsadzanie stanowisk
            bez jasnych, przejrzystych reguł konkursowych) ludziom wisi i powiewa. Dlaczego
            po czymś takim:
            LINK łby nie
            turlały się jak piłeczki? Bo ludziom to wisi i powiewa.
          • xolaptop Re: Społecznie pożyteczna rola zwolnień 27.12.09, 19:45
            Wobec tego niech te nieuki zajmą się uczciwą pracą odpowiadającą poziomowi ich
            wiedzy, a nie zarabieniem pieniędzy na zwalnianiu innych z pracy.
    • q-ku zadaniem huty 27.12.09, 16:25
      nie jest zapewnianie komuś miejsc pracy lecz rentowna działalność w celu
      przynoszenia zysku

      skończmy wreszcie z ta komuną w głowach i z gadaniem jak to związkowcy na
      etatach lubią
    • q-ku do sreber rodowych się nie dopłaca jak to kopalń 27.12.09, 16:29
      kopalnie, fabryki, huty to nie srebra a g. w papierku do którego z moich
      podatków dopłacam żeby związkowcy mieli pełne brzuchy i nie było awantur pod
      Sejmem w Warszawie

      • welur Re: do sreber rodowych się nie dopłaca jak to kop 27.12.09, 16:36
        Prąd do zasilania komputera czerpiesz z dynama rowerowego?
        • q-ku to nie agrument 27.12.09, 16:39
          ten za drogi prąd mam z elektrowni

          ale nadal jest za drogi a elektrownie dopłacają do kopalń, które z kolei
          dopłacają do tego żeby nikt się nie burzył, nie awanturował
          • dzieciatko.donek Re: to nie agrument 27.12.09, 17:00
            bredzisz jak potłuczony.
            • ojciecniebieski Re: to nie agrument 27.12.09, 18:05
              > bredzisz jak potłuczony.

              To tak jak Ty, z TP SA ,który należy do Francji.
              Typowa "kurszczyzna" albo raczej "krukszczyzna" "...coś tam coś tam..."
      • z.wyspy że i przed szkodą i po szkodzie glupi! 27.12.09, 16:47
        nowe przysłowie polak sobie kupi...
        *
        nie dziwi mnie, że srodowisko wyborczej idzie w zaparte i tragedię
        nazywa sukcesem. nie łudzcie sie, państwo, juz teraz polacy pytaja o
        odpowiedzialnych, za to, co się stalo.
        *
        a dobrze oplacanych oszustow od propagandowych tekstow o "sukcesach"
        polskiej prywatyzacji odsyłam np. do artykułow i ksiązek prof.
        poznańskiego z uniwersytetu w seattle. że tez państwo od tylu juz
        lat nie mozecie się zdobyc na jakis wywiad z profesorem, zamiast sie
        tyle trudzic samemu... buahahahaha.
    • a.ba wniosek z prywatyzacji jeden:" sprywatyzowac rząd" 27.12.09, 16:51
      • a.ba Re: wniosek z prywatyzacji jeden:" sprywatyzowac 27.12.09, 16:57
        a dokładniej odsunąć od władzy "naszych" "fachowców" i zatrudnić
        obcokrajowców.
        Jak widać w wielu przypadkach firmy nadal pozostały PANSTWOWE
        tylko , ze francuskie, niemieckie, szwedkie itd. Luba nsze kombinaty
        stały sie częścią jeszcze większych kombinatów (Mittal).
        Jak widać zawiodło tu nasze krajowe zarządzanie a naprawę należy
        rozpocząć od samej góry - rządu. Wszystkie postkomuchowe rządy
        działały jak pijak utrzymujący sie ze sprzedaży tego co mozna
        wynieść z domu. Ciekawe co by zdziałli "reformatorzy" gdyby nie było
        co ukraść z "szafy dziadka".
        • dzieciatko.donek Re: wniosek z prywatyzacji jeden:" sprywatyzowac 27.12.09, 17:03
          żeby tak te kurfy za kasę z prywatyzacji wybudowali jedną chociaż
          autostradę, zmodernizowali kolej lub energetyczne linie
          przesyłowe... Nic z tego, przeżarte...
          • swoboda_t Re: wniosek z prywatyzacji jeden:" sprywatyzowac 27.12.09, 18:14
            A kto przeżarł?? 3/4 budżetu państwa to wydatki sztywne - rozmaite
            dotacje, świadczenia, zasiłki itp. duperele. Pieniądze z
            prywatyzacji przeżarli sami Polacy raz za razem wybierajacy tych, co
            im więcej obiecają. To do kogo teraz Polacy powinni mieć pretensje??
            • dzieciatko.donek Re: wniosek z prywatyzacji jeden:" sprywatyzowac 27.12.09, 21:21
              niby jakie zasiłki, świadczenia? Chodzi ci o emerytury?
    • rabbinhood Jest super więc o co Ci chodzi? 27.12.09, 17:50
      Zastanawiam się tylko czy te pieniądze generowane przez sprywatyzowane firmy
      będą wspierać regularnie naszą gospodarkę i obywateli?
    • 1stanczyk Propagandowy gniot Glogowskiego, Poznanskiego, 27.12.09, 17:53
      Samcika i Zasunia w imie gazetowego, caly czas tego samego balcerowiczowskiego
      belkotu, broni prywatyzacji przedsiebiorstw jako sposobu na prywatyzacje rynkow.

      To sa dwie rozne rzeczy, ktore pomieszaly sie w glowkach nie tylko naszej
      odmozdzonej sfory dziennikarskiej ale rowniez, jak sie okazalo, naszej
      niedouczonej prl-owskiej bandy profesorskiej dumnie uczestniczacej w
      prywatyzacji naszych rynkow wycenianych wedle wartosci (a raczej jej braku)
      naszych przedsiebiorstw majacych na tych rynkach quasi monopol.

      Gazetowe dziennikarskie "pospolite ruszenie" Glogowskiego, Poznanskiego,
      Samcika i Zasunia nie mogac liczyc na wlasny autorytet podpiera sie w tym
      pseudo retrospektywnym belkocie zdjeciem Bieleckiego.

      Ktory kraj majacy aspiracje jak najszybciej dorownac bogatym krajom
      europejskim dla biezacych potrzeb budzetowych organizuje wyprzedaz za bezcen
      swoich istotnych ze wzgledu na funkcjonowanie panstwa i ekonomi rynkow
      ubezpieczeniowego, telekomunikacyjnego, bankowego, detalicznego rzadzonego
      przez siec hipermarketow .. ?

      Ta nieudolna wyprzedaz za pol darmo nie przedsiebiorstw tylko rynkow byla
      niejako albo wyrazem braku wiary, ze wartosc tych naszych rynkow, tak czy
      inaczej, ulegnie zwielokrotnieniu w najblizszych latach albo swiadomym wyborem
      latwizny politycznej i ekonomicznej rzadzacej, jak sie okazuje coraz
      jakrawiej, nieudolnej swoja niewiedza i swoja pewnoscia siebie
      post-okraglostolowej "elity".

      Obrona tej elity dzisiaj juz nie pojedynczo ale przez "pospolite ruszenie"
      gazetowych propagandowych harcownikow Tomasza Głogowskiego, Przemysława
      Poznańskiego, Macieja Samcika, Rafała Zasunia wpisuje sie gazetowa strategie w
      ktorej bez "sukcesow" post-okraglowego dwudziestolecia upada bohaterski etos
      "obalaczy komuny", ktorzy, jak sie dzisiaj okazalo, nic wiecej nie umieli
      tylko, glownie pyskato, obalac komune.

      Prywatne życie hut, banku, elektrowni i tepsy
    • wspanialy69 Re: Prywatne życie hut, banku, telefonów i prądu 27.12.09, 18:08
      Amerykanie sa bogaci bo GM,Ford Microsoft itp. są prywatne i amerykańskie
      Niemcy są bogaci bo Mercedes,Bosch,VW itp są prywatne i niemieckie
      Japończycy są bogaci bo Toyota,Sony,Mitsubishi są prywatne i japońskie
      To jest jak w tej zagadce o kozie, wilku i kapuście.
      Chodzi mianowicie o to żeby było i prywatne, i POLSKIE !.
      Jakimż trzeba być kazirodcą, lachociągiem, sługusem międzynarodowej burżuazji, żeby przez 20 lat przemilczać ten drugi człon
      • wspanialy69 Re: Prywatne życie hut, banku, telefonów i prądu 27.12.09, 18:12
        Amerykanie sa bogaci bo GM,Ford Microsoft itp. są prywatne i amerykańskie
        Niemcy są bogaci bo Mercedes,Bosch,VW itp są prywatne i niemieckie
        Japończycy są bogaci bo Toyota,Sony,Mitsubishi są prywatne i japońskie
        To jest jak w tej zagadce o kozie, wilku i kapuście.
        Chodzi mianowicie o to żeby było i prywatne, i POLSKIE !.
        Jakimż trzeba być kazirodcą, lachociągiem i NIEPOLAKIEM, żeby przez 20 lat przemilczać ten drugi element
    • hanishl Panowie Redaktorzy , 27.12.09, 18:10
      a gdzie słowo o słynnym w owym czasie programie PPP.
      Co o Narodowych Funduszach Inwestycyjnych ?
      Co o 2 kolejkach do Banku , gdzie w jednej stali Ci co odbierali 100 PLN
      a w drugiej Ci co je zamieniali na akcje?
      Co z ty mi co stali w trzeciej i je wykupywali !!!
      Kto z małych akcjionariuszy zarobił na dziś ?
      Nikt !
      • misiaczek1281 Złodziejskie prywatyzacje i głupie polaczki 27.12.09, 19:16
        Prywatyzacje TP SA , Hut i Pekao to zdrada interesu narodowego i
        targowica !!! Pieniądze uzyskane z tych prywatyzacji to tyle ile te
        firmy zarabiają w rok ! a od prywatyzacji minęło już kilkanaście lat
        i kilkanaście razy więcej zarobili francuzi i włosi niż państwo
        polskie !!! Pieniądze z prywatyzacji nie zostały przeznaczone na
        konkretny cel: np. budowę autostrad,stadionów...te pieniądze zostały
        przeznaczone na łatanie dziury budżetowej czyli zmarnowane !!!
        Żadnego pożytku z nich nie ma !!! a Francuzi i Włosi teraz zarabiają
        miliardy i się śmieją z głupich polaczków !!! haha
    • adam.2x Prywatne życie hut, banku, elektrowni i tepsy 27.12.09, 19:17
      W jaki sposób definiujesz własnosć należącą do danego kraju? Nie ma własnoci
      państwowej. Firmy które wymieniłes są publicznie "traded" na giełdach i kto
      wie po zsumowaniu wszystkich akcji ile należy do mieszkańców danego kraju a
      ile do międzynarodowych funduszy i inwestorów. Ważne jest że funkcjonują na
      terenie danego kraju gdzie zatrudniają ludzi i płacą podatki. Własnosć jest
      coraz bardziej globalna. To samo odnosi się do firm które działają na terenie
      Polski.
      • adam.2x Re:mój post był odpowiedzią do "wspaniały69" 27.12.09, 19:19

      • z.wyspy krupp jest polski, czyli wlasnosc globalna! buahah 27.12.09, 21:47
        wlasnosc jest globalna? chcesz powiedziec, ze np. te dywidendy, ktore szerokim
        strumieniem od lat wyplywają z polski trafiaja do mieszkańcow zairu, bulgarów, a
        i samych polakow? przestudiuj sobie dane z bilansu platniczego za ostatnie 2-3
        lata, popatrz na SKALĘ tego transferu wartości (NETTO) z naszego kraju, to może
        cos zrozumiesz i przestaniesz bredzic o globalnej wlasnosci.
        • adam.2x Re: krupp jest polski, czyli wlasnosc globalna! b 28.12.09, 01:23
          Żyjesz w prehistorii. Jeśli masz akcje danej firmy albo mutual funds które tę
          firmę posiadają w swoim portfolio to automatycznie bierzesz udział w zyskach tej
          firmy. Nieważne gdzie firma ma zarząd i nieważne gdzie mieszkasz. Liczy się ile
          możesz zarobić. Na przykład inwestujący w firmy z Południowej Ameryki fundusz
          PRALX wzrósł w ciągu roku 100%. Jeśli zainwestowałeś to jest Twoje. Jeśli
          natomiast trzymasz pieniądze w poduszce to masz tylko poduszkę.
          • z.wyspy o czym ty piszesz, :)? 28.12.09, 06:52
            nie zrozumiales mojego poprzedniego postu? no to jak krowie na
            rowie: na przykład, analiza statystyki za ostatnie lata ujawnia, że
            z Polski co roku wypływa gigantyczny strumien dochodów (rzad
            wielkości 80 mld zlotych rocznie,NETTO). (Zob. np. ostatnie analizy
            prof. Żyżynskiego z uniwersytetu warszawskiego). Korzystaja z tej
            kasy PRZEDE WSZYSTKIM akcjonariusze narodowości niemieckiej,
            belgijskej, francuskiej, wloskiej, holenderskiej, amerykańskiej, a
            nie obywatele bułgarii, zairu, meksyku, burundi, kolumbii, ghany,
            polski. czy to tak trudno pojąc, :)? wyglaszasz pozbawione
            praktycznego znaczenia propagandowe teoryjki. nota bene pare ładnych
            lat temu na lamach wyborczej różni argumentowali podobnie jak ty, az
            ktos niemiłosiernie wyśmial te bzdury i - nagle - całą dyskusję w
            dwie minuty szlag trafil. wlasnośc globalna! buahahaha!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka