krycha_z_gazowni 06.01.10, 07:19 Ustawic fotoradary na rowerzystow! Tak ze 2 tysiace i lupic ile wlezie - to w trosce o ich bezpieczenstwo. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
de.fect W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 07:26 W tej tragicznej statystyce należy podać ile z nich jechało po kielichu. Tu jestesmy też mniemam na I szym miejscu - poza wschodnim sąsiadem. Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy dokladnie, defect... 06.01.10, 07:35 de.fect napisał: > W tej tragicznej statystyce należy podać ile z nich jechało po > kielichu. Tu jestesmy też mniemam na I szym miejscu - poza wschodnim > sąsiadem. nie uwzgledniajac pijanych wyjdzie, ze zarowno w polsce jak i w reszcie unii zginelo ich 3 na 1 mln... Odpowiedz Link Zgłoś
michalng Re: dokladnie, defect... 06.01.10, 08:28 Zanim zaczniecie wypisywac swoje "teorie" przeczytajcie najpierw artykuł. Polecam zwłaszcza akapit: "Minimalny udział pijanych w wypadkach". Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Re: dokladnie, defect... 06.01.10, 08:47 Po prostu ręce opadają. Czy ten defect to jeden z tych, co umieją tylko pisać, bo czytać umie kolega? Odpowiedz Link Zgłoś
lexus_400 A kto w Unji ma najwiencej kosciolow? 06.01.10, 14:50 Jest to pytanie retoryczne, hehe ... Ciemnogrod! Odpowiedz Link Zgłoś
milu100 Re: dokladnie, defect... 06.01.10, 09:03 ale pijanych rowerzystów czy kierowców? w chinach pijanych chcą karać śmiercią Odpowiedz Link Zgłoś
cegla000 Tak,a pijani kierowcy samochodów są u nas 06.01.10, 08:37 równie rzadkim widokiem jak snieg na Florydzie. Odpowiedz Link Zgłoś
anarchoateo Re: Tak,a pijani kierowcy samochodów są u nas 06.01.10, 09:47 kierowcy samochodów po spożyciu alkoholu owszem zdarzają się, ale aktualnie nietrzeźwych rowerzystów praktycznie nie ma. Dlaczego ? Bo Milicja (nie to nie jest błąd - nazywajmy rzeczy po imieniu) idąc na łatwiznę wolała ścigać rowerzystów. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 07:38 trzeba jednak przyznać że jest postęp. Ostatnio rowerzystów na drogach krajowych i wojewódzkich jest jakby mniej, za to jak już któryś jedzie to w wielu przypadkach ma kamizelkę albo jakąś latarenkę. Odpowiedz Link Zgłoś
olecky Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 07:38 źle mniemasz, kulą w płot wręcz. Rowerzyści pod wpływem to zaledwie 6% zabitych (przy limicie 0,02%), podczas gdy np. w UK to bodajże 11% (i to przy czterokrotnie wyższym limicie, czyli 0,08%!) tutaj można sobie ściągnąć trochę twardych danych, żeby nie opierać dyskusji na przesądach ludowych typu ten zaprezentowany przez de.fecta: www.gddkia.gov.pl/viewattach.php/id/d5b0fa87712323c5129b8d82078067e8 Odpowiedz Link Zgłoś
ziner Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 07:57 Teraz już wiem dlaczego na rozmaitych egzaminach pojawia się "czytanie ze zrozumieniem". W artykule jak byk stoi że "Zaledwie jeden na 12 rowerzystów biorących udział w wypadku jest pijany - podkreśla "Gazeta Wyborcza" powołując się na dane Opolskiego Centrum Wspierania Inicjatyw Pozarządowych." Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 08:05 ziner napisał: > W artykule jak byk stoi że "Zaledwie jeden na 12 rowerzystów biorących udział w > wypadku jest pijany - podkreśla "Gazeta Wyborcza" powołując się na dane > Opolskiego Centrum Wspierania Inicjatyw Pozarządowych." > ***************************** Ta sama Gazeta pisała o pladze pijanych rowerzystów w kontekście skargi do TK. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Bo to znowu milicyjna propaganda! 06.01.10, 08:30 > Ta sama Gazeta pisała o pladze pijanych rowerzystów w kontekście skargi do TK. Wtedy najeżdżano na rowerzystów, bo tak chciał komendant główny aby wreszcie kupic wymarzony jacht za nagrodę roczną. Teraz akurat wsiadają na kierowców. W Holandii odsetek rowerzystów ginących w wypadkach jest większy niz w Polsce (choć liczby bezwzględne sa mniejsze, ale to kwestia liczebności populacji). W reszcie krajów Unii pewnie są drogi rowerowe (taka Dania - mniam! - pasy na drogach do rowerów: lewo/prawoskręty - światła - jak dla samochodów). I wreszcie dlaczego nie można w Polsce jeździć po chodnikach, skoro na jezdni niebezpiecznie? W końcu wypadki z udziałem samochodów i rowerzystów są po prostu droższe i groźniejsze. I wreszcie światła w dzień: czy przez to rowerzysta nie staje się trudniejszy do zauważenia? W końcu kiedyś poruszł się każdy pojazd a teraz ciągle szukamy świateł... Odpowiedz Link Zgłoś
milu100 Re: Bo to znowu milicyjna propaganda! 06.01.10, 09:05 pewnie, że jest trudniejszy do zauważenia, mózg automatycznie uznaje, że jeśli cos się nie świeci to tego na drodze nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Re: Bo to znowu milicyjna propaganda! 06.01.10, 09:16 Z przykrością stwierdzam, że tak raczej jest. Jakoś w rok-dwa lata po otrzymaniu p.j. nie miałęm tego problemu a teraz (w zeszłym roku) już ze 2 razy skręcając prawie stuknąłem rowerzystę. Niby człowiek uważa, ale albo facet wyjechał skąd go nie widziałem, albo człowiek jednak szuka tych świateł a nie poruszających się obiektów. Sam uważam, że rower jest lepszy od auta i tylko lenistwo i brak bezpieczeństwa pakują mnie za kółko. Ale jak jechać rowerkiem bez słuchawek i jak jechać w słuchawkach, jak tyle samochodów na drogach? Odpowiedz Link Zgłoś
wal.do Re: Bo to znowu milicyjna propaganda! 06.01.10, 10:09 tom.gorecki napisał: > Z przykrością stwierdzam, że tak raczej jest. > Jakoś w rok-dwa lata po otrzymaniu p.j. nie miałęm tego problemu a teraz[...] Może trzeba po prostu znowu zacząć uważać jak początkujący kierowca? Jeśli czegoś nie widzisz jak się nie świeci, to radzę Ci siedzieć w kościele i świeczki liczyć a nie po drodze jeździć. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Tak wszystko jest proste jak wyrąb tajgi. 06.01.10, 11:10 wal.do napisał: > świeczki liczyć a nie po drodze jeździć. Myślę, że nie uwzględniłeś rachunku prawdopodobieństwa. Po prostu *jeszcze* twoja nieuwaga nie spotkała się z czyjąś nieuwagą... No ale wtedy to będzie wina tego drugiego. Albo "zdażyło się". Bo myslenie w stylu " ja zwasze uważam" i "mi nigdy" - to dziecinada. Odpowiedz Link Zgłoś
dobry-dobry Re: Bo to znowu milicyjna propaganda! 06.01.10, 09:09 > W Holandii odsetek rowerzystów ginących w wypadkach jest większy niz w Polsce ( > choć liczby bezwzględne sa mniejsze, ale to kwestia liczebności populacji). abstrahujesz od punktu odniesienia... w Holandii prawie każdy używa roweru do poruszania się codziennie, a w Polsce co setna osoba. Jest więcej wypadków bo jest więcej rowerzystów. Kierowcy w Holandii są o niebo grzeczniejsi (lepiej wyedukowani) od polskich. Odpowiedz Link Zgłoś
rocez Re: nie milicyjna propaganda tylko fakty! 06.01.10, 13:06 tom.gorecki napisał: Artykuł oparty na jest na pierwszych w Polsce rzetelnych badaniach na temat zdarzeń z udziałem rowerzystów. Wcześniej rzeczywiście dominowała propaganda, która sprowadzał się do nakładaniani8a na rowerzystów amuletów w postaci kasków i kamizelek (czemu nie zbroi kewlarowej?). Można dyskutować z danymi, albo twierdzić, ze ziemia jest płaska. > > Ta sama Gazeta pisała o pladze pijanych rowerzystów w kontekście skargi d > o TK. > > Wtedy najeżdżano na rowerzystów, bo tak chciał komendant główny aby wreszcie ku > pic wymarzony jacht za nagrodę roczną. Teraz akurat wsiadają na kierowców. > > W Holandii odsetek rowerzystów ginących w wypadkach jest większy niz w Polsce ( > choć liczby bezwzględne sa mniejsze, ale to kwestia liczebności populacji). Wypadków jest więcej w liczbach bezwzględnych, choć liczba użytkowników roweru jest (mimo około trzykrotnie mniejszej populacji) większa, wiec statystycznie wygląda jeszcze gorzej. wypadkowość jest w Polsce znacznie większa i tym samym ryzyko użycia roweru. W Niemczech masz większa populację, więcej rowerzystów, więcej samochodów, a wypadków mniej. > W reszcie krajów Unii pewnie są drogi rowerowe (taka Dania - mniam! - pasy na d > rogach do rowerów: lewo/prawoskręty - światła - jak dla samochodów). To prawda. No ale właśnie po to trzeba zmieniać przepisy, żeby można było takie rzeczy w Polsce wybudować. Teraz jakoś "niedasię" . > > I wreszcie dlaczego nie można w Polsce jeździć po chodnikach, skoro na jezdni n > iebezpiecznie? W końcu wypadki z udziałem samochodów i rowerzystów są po prostu > droższe i groźniejsze. Bo jak zepchniesz rowerzystów na chodniki to ich spowolnisz tak, ze odechce im sie używać roweru. Ulica (nie droga szybkiego ruchu czy autostrada) jest odpowiednia dla rowerów, ale trzeba wychować kierowców, aby przestrzegali ograniczeń prędkości. To jest realny polski problem: powszechne przyzwolenie na brawurę za kierownicą. jA Z TYM COS ZROBIMY STATYSTYKI SIE POPRAWIĄ. > > I wreszcie światła w dzień: czy przez to rowerzysta nie staje się trudniejszy d > o zauważenia? W końcu kiedyś poruszł się każdy pojazd a teraz ciągle szukamy św > iateł... Odpowiedz Link Zgłoś
baltosz Re: nie milicyjna propaganda tylko fakty! 06.01.10, 14:46 Zacznijmy od tego, ze liczba rowerzystów na drogach się zmniejsza, a Ci którzy jeżdżą robią to w kamizelkach z oświetleniem, bo się boją. Sam miałem wypadek na rowerze, na szczęście nieurazowy. Kwestia tego, ze kierowcy uważają ze to oni są panami na drodze, każdy kierowca może sobie odpowiedzieć na pytanie Na ile myśli o roweżyście jak go wyprzedza, Gdy tylko trzeba by zwolnić do tych 30kmh to wolimy wyprzedzić takiego delikwenta zachowując niewystarczająca odległość, a rowerzystę przyprawiając o ciarki. Odpowiedz Link Zgłoś
everettdasherbreed Re: nie milicyjna propaganda tylko fakty! 06.01.10, 15:01 Nie po to konstruuje się samochody, aby jechały 30 km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
divak2 Re: nie milicyjna propaganda tylko fakty! 06.01.10, 15:33 po to żeby wlokły się 5km/h w korku? Odpowiedz Link Zgłoś
divak2 Re: nie milicyjna propaganda tylko fakty! 06.01.10, 15:35 Ja mam światła, ale nie dlatego żebym się bał... Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 13:39 ziner napisał: > Teraz już wiem dlaczego na rozmaitych egzaminach pojawia się "czytanie ze > zrozumieniem". > W artykule jak byk stoi że "Zaledwie jeden na 12 rowerzystów biorących udział w > wypadku jest pijany - podkreśla "Gazeta Wyborcza" powołując się na dane > Opolskiego Centrum Wspierania Inicjatyw Pozarządowych." > Czyli blisko co 10 rowerzysta biorący udział w wypadku jest pijany. A jaki jest ten odsetek dla kierowców? Bo jak pamiętam kiedyś inny artykuł to było to coś około 3%. Tak, tak. średnio 3-krotnie więcej rowerzystów jeździ na bani niż kierowców, ale oczywiście to nie jest żaden problem, no skądże. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 13:43 > Czyli blisko co 10 rowerzysta biorący udział w wypadku jest pijany. > A jaki jest ten odsetek dla kierowców? Bo jak pamiętam kiedyś inny > artykuł to było to coś około 3%. Tak, tak. średnio 3-krotnie więcej > rowerzystów jeździ na bani niż kierowców, ale oczywiście to nie jest > żaden problem, no skądże. Oczywiście jest to poważny problem, bo każdy pijany na drodze stwarza niebezpieczeństwo. Ale nie można bredzić, że po Polsce jeżdżą całe tabuny pijanych rowerzystów, skoro statystyki mówią co innego... Odpowiedz Link Zgłoś
wal.do Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 08:25 de.fect napisał: > W tej tragicznej statystyce należy podać ile z nich jechało po > kielichu. Tu jestesmy też mniemam na I szym miejscu - poza wschodnim sąsiadem. Przecież Ci ciołku napisali: 1 na 12. Odpowiedz Link Zgłoś
tomcat21 Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 08:59 de.fect napisał: > W tej tragicznej statystyce należy podać ile z nich jechało po > kielichu. "Zaledwie jeden na 12 rowerzystów biorących udział w wypadku jest pijany" - stoi jak byk w artykule. > Tu jestesmy też mniemam na I szym miejscu - poza wschodnim > sąsiadem. Mniemać to będziesz mógl, jak już nauczysz się czytać od deski do deski komentowany tekst, ze zrozumieniem, rzecz jasna. Odpowiedz Link Zgłoś
tajemniczydonpedro Polscy rowerzyści najgorsi w całej Unii 06.01.10, 07:36 Zachowują się jak samobójcy. Jeżdżą w nocy bez świateł ani kamizelek odblaskowych, nieraz nawaleni jak szpadle, ignorują wszystkie możliwe przepisy oraz zasady bezpieczeństwa i współżycia na drodze... Dziwne że mimo wszystko ginie ich tak mało. Odpowiedz Link Zgłoś
ziner Re: Polscy kierowcy(!!!) najgorsi w całej Unii 06.01.10, 08:00 Polscy KIEROWCY najgorsi w całej Unii Zachowują się jak samobójcy. Jeżdżą w nocy bez świateł ani zapiętych pasów, nieraz nawaleni jak szpadle, ignorują wszystkie możliwe przepisy oraz zasady bezpieczeństwa i współżycia na drodze... Dziwne że mimo wszystko ginie ich tak mało. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Polscy kierowcy(!!!) najgorsi w całej Unii 06.01.10, 08:03 ziner napisał: > Polscy KIEROWCY najgorsi w całej Unii ******************************* Dlaczego więc rowerzyści mieliby być lepsi? Odpowiedz Link Zgłoś
jwojnar Trójmiejski deptak 06.01.10, 08:31 Każdemu, kto roni krokodyle łzy nad losem rowerzystów, proponuję przechadzkę nadmorskim deptakiem w Trójmieście, najlepiej latem. Zrozumiecie wtedy, że kierowcy traktują rowerzystów 100 razy lepiej, niż rowerzyści pieszych, jeśli tylko rowerzyści mają okazję poczuć się najsilniejsi na drodze czy ścieżce. Odpowiedz Link Zgłoś
michalng Re: Trójmiejski deptak 06.01.10, 08:51 Tylko ze tu nie chodzi o traktowanie tylko o zabijanie. Ilu pieszych zabijają rowerzyści na trójmiejskim deptaku ? Odpowiedz Link Zgłoś
everettdasherbreed Re: Trójmiejski deptak 06.01.10, 15:11 Gdy idę chodnikiem a obok mnie przejechać chce rowerzysta, to wystawiam łokieć na wysokości twarzy rowerzysty. Gdy mam odpowiedni przedmiot, ustawiam go w kierunku szprych koła. Chwasty należy usuwać. Samochody powinny być wyposażone w zdmuchiwacze rowerów. Odpowiedz Link Zgłoś
tomcat21 Re: Polscy kierowcy(!!!) najgorsi w całej Unii 06.01.10, 08:56 maruda.r napisał: > ziner napisał: > > > Polscy KIEROWCY najgorsi w całej Unii > > ******************************* > > Dlaczego więc rowerzyści mieliby być lepsi? Z wielu powodów. Choćby z takiego, że od posiadania roweru nikomu woda sodowa nie uderza do głowy i nie wyobraża sobie "ale ze mnie panisko". Odpowiedz Link Zgłoś
tajemniczydonpedro Re: Polscy kierowcy(!!!) najgorsi w całej Unii 06.01.10, 09:01 tomcat21 napisał: > Z wielu powodów. Choćby z takiego, że od posiadania roweru nikomu woda sodowa > nie uderza do głowy i nie wyobraża sobie "ale ze mnie panisko". :DDD ...A może by tak popieprzone pismactwo przestało wreszcie dzielić ludzi na kierowców, rowerzystów, pieszych, kuternogi itd., co? Czy za dużo od nawiedzonych porąbańców się wymaga? Odpowiedz Link Zgłoś
lexus_400 Re: Polscy kierowcy(!!!) najgorsi w całej Unii 06.01.10, 15:29 Tak bedzie dopoki dopoty do Unji nie przyjma Turcji ... co drugi kierowiec w PRL-bis dostaje prawo jazdy za lapowke! Odpowiedz Link Zgłoś
kblaszke Re: Polscy rowerzyści najgorsi w całej Unii 06.01.10, 08:06 Kochani! Przeczytajcie jeszcze raz ten tekst ze zrozumieniem. Przecież pisze, że większość wypadków jest w jasny dzień a pijanych rowerzystów też jest też mało. K. Odpowiedz Link Zgłoś
tajemniczydonpedro Re: Polscy rowerzyści najgorsi w całej Unii 06.01.10, 08:40 kblaszke napisał: > Kochani! Przeczytajcie jeszcze raz ten tekst ze zrozumieniem. > Przecież pisze, że większość wypadków jest w jasny dzień a pijanych > rowerzystów też jest też mało. > > K. Jakieś potwierdzenie w statystykach? dlakierowcow.policja.pl/portal/dk/807/47486/Bezpieczenstwo_w_ruchu_drogowym__w_ujeciu_miesiecznym.html Odpowiedz Link Zgłoś
tajemniczydonpedro Re: Polscy rowerzyści najgorsi w całej Unii 06.01.10, 08:52 A tu jest podsumowanie roku 2008. Czekamy na podsumowanie roku 2009... dlakierowcow.policja.pl/download.php?s=15&id=50396 Odpowiedz Link Zgłoś
patsywojt Re: Polscy rowerzyści najgorsi w całej Unii 06.01.10, 13:16 To miło, że sam przytaczasz statystyki potwierdzające tezę o niskim udziale pijanych rowerzystów. Proponuje wczytać się w tabele od 48 strony zwłaszcza. Wśród przyczyn wypadków spowodowanych przez rowerzystów nawet nie wymienia się alkoholu! A na 449 osób zabitych 433 to sami rowerzyści (sprawcy wypadków). Zaś wsród pijanych sprawców wypadków rowerzyści stanowią 7,4% i mniej niż 5% pośród pijanych kierujących - zabójców (i zwykle de facto są samobójcami) - teksty od str. 57. Tymczasem zabitych rowerzystów na drogach było 4888. To teraz sobie zestaw te wielkości. Odpowiedz Link Zgłoś
patsywojt Re: Polscy rowerzyści najgorsi w całej Unii 06.01.10, 13:18 Edit do ostatniego zdani: nie zabitych a ofiar wypadków. Swoją drogą nie wiadomo ile potrąceń, wypchnięć z drogi rowerzystów nawet nie jest rejestrowanych w tych statystykach. Odpowiedz Link Zgłoś
tajemniczydonpedro Re: Polscy rowerzyści najgorsi w całej Unii 06.01.10, 13:48 ...No to jeszcze polecam łaskawej uwadze następującą sprawę: w roku 2008 rowerzyści byli uczestnikami 5150 wypadków drogowych (449 zabitych, 4927 rannych), z czego byli sprawcami 2205 wypadków (231 zabitych, 2048 rannych) - na trzeźwo czy nie, wychodzi na to, że za połowę wypadków odpowiadają sami rowerzyści. Histeria, jaką się rozkręca wokół tych samobójców mówi sama za siebie: komuś znów zależy na tym, by stworzyć kolejną grupę "świętych krów" a całą winę tradycyjnie zwalić po linii najmniejszego oporu. Odpowiedz Link Zgłoś
patsywojt Re: Polscy rowerzyści najgorsi w całej Unii 06.01.10, 18:59 Kierowcy samochodów os. sprawcy wypadków to - 29 475 na nieco ponad 49 tys. wszystkich wypadków w Polsce. Kierowcy samochodów os. są sprawcami ponad 76% WSZYSTKICH wypadków, w których giną często inne osoby (w przeciwieństwie do wypadków spowodowanych przez rowerzystów). Rowerzyści to nie święte krowy ale jak widać - dużo częściej są ofiarami wypadków a rzadziej je powodują. Odpowiedz Link Zgłoś
tajemniczydonpedro Re: Polscy rowerzyści najgorsi w całej Unii 07.01.10, 10:49 patsywojt napisała: > Rowerzyści to nie święte krowy ale jak widać - dużo częściej są ofiarami > wypadków a rzadziej je powodują. Nawiedzeni rowerkowcy domagają się specjalnego traktowania na drogach tylko z tej przyczyny, że posługują się takimi - nie innymi środkami przemieszczania. Tymczasem, są ofiarami zaledwie kilkunastu procent wypadków, których połowy sami są sprawcami. Ciekawe ile pozostaje nieodnotowanych, w tak zwanej "szarej strefie"?...:P Odpowiedz Link Zgłoś
wal.do Re: Polscy rowerzyści najgorsi w całej Unii 06.01.10, 09:03 kblaszke napisał: > [...] a pijanych rowerzystów też jest też mało. ok.6 na 100 to nie jest mało, ale np. "Co piąty Polak za kierownicą nie zapina pasów, co dziesiąty wypadek spowodowany jest przez pijanego kierowcę (w 2007 policja zatrzymała ok. 160 tys. pijanych kierowców)." (źródło www.pck.pl/pages,147_190.html) Czyli przestańcie wypisywać pierdoły o rowerzystach, bo nachlanych kierowców jest dokładnie tyle samo. I jeszcze jedno - pijany kierowca na ulicy/szosie jest zdecydowanie większym zagrożeniem niż pijany rowerzysta na ścieżce rowerowej. Odpowiedz Link Zgłoś
wal.do Re: Polscy rowerzyści najgorsi w całej Unii 06.01.10, 08:26 tajemniczydonpedro napisał: > nieraz nawaleni jak szpadle, Chciałeś chyba napisać jak kierowcy w święta? > Dziwne że mimo wszystko ginie ich tak mało. Ale to już nie jest zasługa kierowców. Odpowiedz Link Zgłoś
tajemniczydonpedro Re: Polacy najgorsi w całej Unii 06.01.10, 08:35 wal.do napisał: > Chciałeś chyba napisać jak kierowcy w święta? Ale tylko jeden kierowca pojazdu innego jak rower na kilkuset, biorący udział w wypadku był pijany. > Ale to już nie jest zasługa kierowców. Oczywiście, to jest efekt wytężonej współpracy kierowców pojazdów silnikowych oraz kierowców innych pojazdów.:P Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 07:36 Po pierwsze, zeby byc rowerzysta w Polsce i korzystac z drog trzeba nie miec wyobrazni. Po drugie, rowerzysci tak samo jak kierowcy musza przestrzegac przepisow ruchu drogowego, a z tym jest marnie. Ile jest nieoswietlonych rowerow i na czarno ubranych rowerzystow. Po trzecie, trzeba byc idiota, zeby sie rekreowac na rowerkach z cala rodzina, w tym z malymi dziecmi na glownych drogach. Przyklad glowna dorga idaca przez Augustow. Po czwarte, kazdy rowerzysta korzystajacy z drog publicznych powinien obowiazkowo wykupic polise OC. Odpowiedz Link Zgłoś
tadjan Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 07:42 > Po czwarte, kazdy rowerzysta korzystajacy z drog publicznych > powinien obowiazkowo wykupic polise OC. > ------------------------------- OC od czego? Od kretyna który go zepchnie ciężarówką z jezdni do rowu? Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 07:54 Nie, od kretyna, ktory mi wjedzie pod kola i uszkodzi samochod. Odpowiedz Link Zgłoś
kblaszke Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 08:10 legal.alien napisał: > Nie, od kretyna, ktory mi wjedzie pod kola i uszkodzi samochod. Ile masz takich przypadków? O wiele więcej jest wypadków z winy kierowców. Zresztą jak wjedziesz rowerem pod samochód i go uszkodzisz to i tak rower i rowerzysta w takim wypadku będą bardziej poszkodowani. K. Odpowiedz Link Zgłoś
wal.do Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 10:21 kblaszke napisał: [...]to i tak rower i rowerzysta w takim wypadku będą bardziej > poszkodowani. Co w żaden sposób nie zwalnia rowerzysty od odpowiedzialności. W wypadku komunikacyjnym winien jest ten kto spowodował wypadek a nie ten kto odniósł mniejsze obrażenia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kblaszke Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 13:41 Ale OC jest od tego żeby skutki wypadków pokrywać a nie winy. Czy Ty w jakiejś ubezpieczalni pracujesz czy co? Kogo jeszcze chcesz przymuszać do ubezpieczeń? K. Odpowiedz Link Zgłoś
everettdasherbreed Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 15:15 Plus obowiązkowe prawo jazdy np. kategorii "R" (albo "P", jak kto woli ;-)))))) oraz obowiązek rejestrowania i przeglądów technicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
divak2 Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 15:42 Fakt. Jak ktoś ma 18 lat, to może wsiadać i jechać. Nie musi znać się na śmiesznych tablicach stojących przy drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 07:55 tadjan napisał: > OC od czego? Od kretyna który go zepchnie ciężarówką z jezdni do > rowu? ************************** Od wypadków, które spowodowali rowerzyści, a w których ucierpieli piesi. Sporo tego było. Odpowiedz Link Zgłoś
kblaszke Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 08:12 maruda.r napisał: > tadjan napisał: > > Od wypadków, które spowodowali rowerzyści, a w których ucierpieli piesi. Sporo > tego było. Sporo to znaczy ile? Ja jeszcze żadnego pieszego nie potrąciłem, nie uszkodziłem żadnego samochodu na rowerze za to byłem raz potrącony przez samochód i wiele, wiele razy prawie potrącony. Czasami salowowałem się skokiem w rów albo w krzaki. Masz jakieś dane statystyczne na poparcie swojej tezy? K. Odpowiedz Link Zgłoś
tajemniczydonpedro Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 08:59 kblaszke napisał: > > tadjan napisał: > Sporo to znaczy ile? Ja jeszcze żadnego pieszego nie potrąciłem, nie > uszkodziłem żadnego samochodu na rowerze za to byłem raz potrącony > przez samochód i wiele, wiele razy prawie potrącony. Ja natomiast nigdy nie potrąciłem żadnego rowerzysty, pieszego i w ogóle. Po co mi obowiązkowe OC? Jak jakiś kretyn spowoduje wypadek, w którym będę miał pecha uczestniczyć to i tak o odszkodowanie będę musiał się sądzić cywilnie, bo pijany i nieodpowiedzialny rowerkowiec żadnych ubezpieczeń, uprawnień, badań lekarskich itd mieć nie musi... Czasami > salowowałem się skokiem w rów albo w krzaki. Masz jakieś dane > statystyczne na poparcie swojej tezy? Tak, rzeczywiście. Mnie również kilka razy zdarzyło się uciekać na pobocze lub w krzaki albo nawet ryzykować czołowe zderzenie z pojazdem nadjeżdżającym z przeciwka, gdy jakiś debil - samobójca wymusił pierwszeństwo uważając, że wszyscy mają obowiązki wobec niego, on natomiast żadnych obowiązków nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 09:56 tajemniczydonpedro napisał: > > Ja natomiast nigdy nie potrąciłem żadnego rowerzysty, pieszego i w ogóle. Po co > mi obowiązkowe OC? Jak jakiś kretyn spowoduje wypadek, w którym będę miał pecha > uczestniczyć to i tak o odszkodowanie będę musiał się sądzić cywilnie, bo pijan > y > i nieodpowiedzialny rowerkowiec żadnych ubezpieczeń, uprawnień, badań lekarskic > h > itd mieć nie musi... tak na marginesie... wiele osób ma wykupione OC nawet o tym nie wiedząc. Jeśli ktoś mieszka w bloku i ma ubezpieczone mieszkanie, to często jest ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej (jak również ubezpieczeni sa inni domownicy) co w przypadku gdy taki ktoś, wyrzadzi Ci szkodę - daje Ci możłiwośc wyegzekwowania zadoścuczynienia od ubezpieczyciela niestety mało osób o tym wie, a jeszcze mniej czyta to co jest napisane w polisach mam nadzieję, że te wiadomosci nie będą Ci nigdy potrzebne :) Odpowiedz Link Zgłoś
kblaszke Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 13:44 Mówiąc szczerze to też jestem za tym żeby zlikwidować przymus ubezpieczania się. To tylko nabija kiesę korporacją ubezpieczeniowym. Tu się z Tobą zgadzam w 100%. No niestety tak już ktoś wymyślił, musisz kupić, co roku OC na samochód i na to nie ma rady... K. Odpowiedz Link Zgłoś
tajemniczydonpedro Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 13:51 Ja natomiast jestem za równym traktowaniem wszystkich uczestników ruchu. Jeśli pieprznięci rowerkowcy potrzebują specjalnego traktowania, niech więc nie jeżdżą po drogach publicznych, bo te są dla wszystkich i nie mam możliwości utrzymywania przywilejów dla jednych kosztem bezpieczeństwa drugich. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 14:11 > Ja natomiast jestem za równym traktowaniem wszystkich uczestników > ruchu. Jeśli pieprznięci rowerkowcy potrzebują specjalnego traktowania, niech > więc nie jeżdżą po drogach publicznych, bo te są dla wszystkich i nie mam > możliwości utrzymywania przywilejów dla jednych kosztem bezpieczeństwa drugich. Ci pieprznięci rowerkowcy chcą jedynie bezpiecznie jeździć, żeby święte krowy, czyli samochodziarze ich nie zabijali. Żadnych przywilejów nie chcę, a zwłaszcza od takich patologicznych typów jak ty... Odpowiedz Link Zgłoś
tajemniczydonpedro Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 14:47 czechofil napisał: > Ci pieprznięci rowerkowcy chcą jedynie bezpiecznie jeździć, żeby > święte krowy, czyli samochodziarze ich nie zabijali. Żadnych > przywilejów nie chcę, a zwłaszcza od takich patologicznych typów jak > ty... Niech się nie pchają tam, gdzie jest niebezpiecznie, niech będą widoczni i przewidywalni, niech przestrzegają minimum ogólnie przyjętych zasad a nie będą się zabijali. Ja takich problemów nie mam bez względu na to, czy jeżdżę samochodem, rowerem, chodzę na piechotę... Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 18:58 > Niech się nie pchają tam, gdzie jest niebezpiecznie, niech będą widoczni i > przewidywalni, niech przestrzegają minimum ogólnie przyjętych zasad a nie będą > się zabijali. Ja takich problemów nie mam bez względu na to, czy jeżdżę > samochodem, rowerem, chodzę na piechotę... Nie przeczytałeś artykułu, a bierzesz się za jego komentowanie. Tam jest wyraźnie napisane, że większość wypadków z udziałem rowerzystów, to potrącenia boczne, ewidentnie z winy kierowcy - i co najważniejsze - zdarza się to w biały dzień w dużym mieście przy świetnej pogodzie. Także wsadź sobie swoje rady głęboko w odbyt, bo gó... one komu pomogą. Powtarzam - dopóki nie zmieni się mentalność kierowców oraz nie zostanie zbudowana sieć dróg rowerowych z prawdziwego zdarzenia nie mamy co liczyć na poprawę bezpieczeństwa cyklistów... Odpowiedz Link Zgłoś
tajemniczydonpedro Re: W Polsce strach jechać rowerem 07.01.10, 10:59 czechofil napisał: > Nie przeczytałeś artykułu, a bierzesz się za jego komentowanie. Nie ma takierj potrzeby. Ja takie gadki znam na pamięć. Tam > jest wyraźnie napisane, że większość wypadków z udziałem > rowerzystów, to potrącenia boczne, ewidentnie z winy kierowcy - i co > najważniejsze - zdarza się to w biały dzień w dużym mieście przy > świetnej pogodzie. Rowerzyści są ofiarami kilkunastu procent ogółu wypadków drogowych - proporcja adekwatna do ilości rowerów na drogach publicznych, za których połowę odpowiadają oni sami - proporcja wielokrotnie wyższa, jak w przypadku kierowców pojazdów silnikowych. Także wsadź sobie swoje rady głęboko w odbyt, bo > gó... one komu pomogą. Wsadź sobie głęboko w odbyt żale i frustracje.W społeczeństwie obowiązują pewne zasady - wszystkich jednakowo i nie ma powodu zwalniać z nich wybranych jego nielicznych grup (nie zaliczam do nich normalnych ludzi, którzy rowerami posługują się tak samo jak inymi narzędziami codziennego użytku) tylko dlatego, że są hałaśliwe, demagogiczne i agresywne. Powtarzam - dopóki nie zmieni się mentalność > kierowców oraz nie zostanie zbudowana sieć dróg rowerowych z > prawdziwego zdarzenia nie mamy co liczyć na poprawę bezpieczeństwa > cyklistów... Dopóki nie zmieni się mentalność nawiedzonych rowerkowców, zawsze będą oni postrzegani jak jeszcze jedna grupka porąbanych zadymiarzy, niewartych zainteresowania. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: W Polsce strach jechać rowerem 07.01.10, 23:03 > Wsadź sobie głęboko w odbyt żale i frustracje.W społeczeństwie obowiązują pewne > zasady - wszystkich jednakowo i nie ma powodu zwalniać z nich wybranych jego > nielicznych grup (nie zaliczam do nich normalnych ludzi, którzy rowerami > posługują się tak samo jak inymi narzędziami codziennego użytku) tylko dlatego, > że są hałaśliwe, demagogiczne i agresywne. > Dopóki nie zmieni się mentalność nawiedzonych rowerkowców, zawsze będą oni > postrzegani jak jeszcze jedna grupka porąbanych zadymiarzy, niewartych > zainteresowania. Możesz na forum wypierdzać swoje żale i frustracje, ale biegu historii nie zmienisz. Przepisy drogowe będą się sukcesywnie zmieniać na korzyść rowerzystów i nic na to nie poradzisz. W całym cywilizowanym świecie rowerzyści są chronieni przez prawo i takie są obecnie tendencje również w Polsce. Nawiedzeni samochodziarze będą musieli wreszcie zrozumieć, że nie są panami dróg i będą musieli zmienić swoje chamskie nawyki wobec innych - słabszych uczestników ruchu drogowego... Odpowiedz Link Zgłoś
tajemniczydonpedro Re: W Polsce strach jechać rowerem 08.01.10, 08:22 czechofil napisał: > Możesz na forum wypierdzać swoje żale i frustracje, ale biegu > historii nie zmienisz. Możesz sobie bekać i pierdzieć na forum ile chcesz, biegu historii nie zmienisz. Przepisy drogowe będą się sukcesywnie > zmieniać na korzyść rowerzystów i nic na to nie poradzisz. W całym > cywilizowanym świecie rowerzyści są chronieni przez prawo i takie są > obecnie tendencje również w Polsce. W całym cywilizowanym świecie przepisy drogowe mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa i godzenie interesów różnych uczestników ruchu, bez faworyzowania nikogo. W całym cywilizowanym świecie inwestuje się przede wszystkim w infrastrukturę (wygodne, dostosowane do potrzeb drogi, maksymalne rozdzielenie różnych rodzajów ruchu - lokalny, tranzytowy, pieszy, kołowy, samochodowy, ciężki...) oraz edukację komunikacyjną. Tylko w dzikiej Polsce popieprzonym goovniarzom wydaje się, że agresją, demagogią i histerycznym wrzaskiem uda im się cokolwiek wymusić. Nawiedzeni samochodziarze będą > musieli wreszcie zrozumieć, że nie są panami dróg i będą musieli > zmienić swoje chamskie nawyki wobec innych - słabszych uczestników > ruchu > drogowego... Nawiedzeni rowerkowi rewolucjonierzy będą musieli wreszcie zrozumieć, że nie są panami na włościach, że ich zabaweczki wcale nie muszą "kręcić" wszystkich pozostałych i że muszą się liczyć z resztą społeczeństwa. Albo więc zmienią swoje chamskie nawyki, albo staną się jeszcze jednym publicznym wrogiem. Chcesz pojeździć bezpiecznie - korzystaj z komunikacji zbiorowej a jak chcesz pojeździć na rowerku - jedź tam, gdzie bezpieczniej i gdzie nikomu nie będziesz przeszkadzał. Możesz również jeździć na rowerku gdziekolwiek i zachowywać się jak człowiek cywilizowany a nie jak rozwydrzony pajac uważający, że wszystko mu się należy. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: W Polsce strach jechać rowerem 08.01.10, 09:21 > Nawiedzeni rowerkowi rewolucjonierzy będą musieli wreszcie zrozumieć, że nie są > panami na włościach, że ich zabaweczki wcale nie muszą "kręcić" wszystkich > pozostałych i że muszą się liczyć z resztą społeczeństwa. Albo więc zmienią > swoje chamskie nawyki, albo staną się jeszcze jednym publicznym wrogiem. Chcesz > pojeździć bezpiecznie - korzystaj z komunikacji zbiorowej a jak chcesz pojeździ > ć > na rowerku - jedź tam, gdzie bezpieczniej i gdzie nikomu nie będziesz > przeszkadzał. Możesz również jeździć na rowerku gdziekolwiek i zachowywać się > jak człowiek cywilizowany a nie jak rozwydrzony pajac uważający, że wszystko mu > się należy. Ty jednak masz coś nie tak pod deklem tajemniczy pierdzie. Zrozum wreszcie, że twoja zajadła, chorobliwa nienawiść do rowerzystów nic nie zmieni. Poprawki do PoRD i tak wejdą, choć byś pluł jadem we wszystkie strony świata. Już nie długo będziesz musiał uważać na każdego rowerzystę, który będzie cię wyprzedzał z prawej strony oraz na każdego, który będzie wjeżdżał na skrzyżowanie w ramach drogi rowerowej. Jak się do tego nie dostosujesz, to poniesiesz tego ciężkie konsekwencje. Także przemyśl to sobie dokładnie, zastanów się nad sobą, zażyj środki uspokajające i wsiądź powoli do auta. Jak będziesz uwolniony od uprzedzeń i pogodzisz się z rzeczywistością świat stanie się dla ciebie bardziej znośny. Życzę powodzenia i żegnam... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
patsywojt Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 13:33 Można rzec, że wręcz ogromne ilości! W ciągu 3 lat (2008 - 2008) 4 zabitych i 41 ciężko rannych nie będących sprawcami wypadku z udziałem rowerzysty! Odpowiedz Link Zgłoś
wal.do Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 10:18 tadjan napisał: > OC od czego? Od zmiażdżenia samochodu razem z kierowcą w środku ;-) A tak serio - rowerzyści też wpadają na samochody, rysują lakier, urywają lusterka itp. Uważam, że OC powinno być obowiązkowe dla każdego uczestnika ruchu (może z wyjątkiem pieszych), niestety nasze towarzystwa ubezpieczeniowe nie są na to przygotowane (wiem, bo próbowałem wykupić taką polisę w PZU, Warcie) Odpowiedz Link Zgłoś
madman15 Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 10:36 wal.do napisał: > Uważam, że OC powinno być obowiązkowe dla każdego uczestnika ruchu (może z wyjątkiem pieszych), niestety nasze towarzystwa ubezpieczeniowe nie są na to przygotowane (wiem, bo próbowałem wykupić taką polisę w PZU, Warcie) A ja uważam że OC powinno być nieobowiązkowe, zarówno dla rowerów jak i samochodów czy innych uczestników ruchu. Zresztą jak dla mnie samochód nie odpowiada za wypadek, a właśnie samochód jest jedną ze stron polisy... OC - jak najbardziej tak, ale jako ubezpieczenie dobrowolne. Odpowiedz Link Zgłoś
uploadhelski Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 07:52 Jestem i kierowcą samochodu (1 mln 200 tys. km za kierownicą) i zapalonym rowerzystą. Na rowerach strach wyjechać na szosę, to co wyczyniają kierowcy w biały dzień, przy doskonałej widoczności, to jeden wielki horror! Rowerzyści są wręcz rozjeżdżani, typowy manewr chamów za kierownicą samochodu, to niby wyprzedzenie i natychmiastowy skręt w prawo, bo np. znalazło się miejsce do parkowania!!! I potem taki prymityw twierdzi, że rowerzysta w niego wjechał !!! W RFN, nie tylko w Holandii, przy skręcie w prawo, na zielonym świetle, nieprzepuszczenie roweru jadącego na wprost jest rzadkością, grożą za to wysokie kary - po prostu jest to wymuszenie pierwszeństwa. A u nas? Pierwszeństwo przejazdu rowerzysty to czysta abstrakcja. Dodam jeszcze, że nawet w ruchu samochodowym (bez rowerzystów) 99% kierowców nie zna, nie potrafi zastosować zasady prawej ręki! Kierujący samochodami nie znają podstawowych zasad ruchu, gadanie o rowerzystach ubranych na ciemno, jadących środkiem to odwrócenie uwagi od poziomu kultury i znajomości przepisów kierujących samochodami. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 08:02 uploadhelski napisał: W RFN, > nie tylko w Holandii, przy skręcie w prawo, na zielonym świetle, nieprz > epuszczenie roweru jadącego na wprost jest rzadkością, ************************** W Polsce rowerzysta przed pokonaniem przejścia dla pieszych, winien zsiąść z roweru. Odpowiedz Link Zgłoś
ritazien Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 08:14 Powinien zsiąść jeśli porusza się po przejściu zgodnie z ruchem pieszym. Jeśli przejeżdża przez przejście dla pieszych ulicą, zgodnie z kierunkiem ruchu pojazdów, to po co niby miałby zsiadać?????? Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Nie tłumacz mu... 06.01.10, 08:34 Szkoda czasu. Z drugiej strony nie widzę powodu, aby rowerzysta nie mógł _przejechać_ przez przejście dla pieszych o ile zachowa ostrożność i ustąpi pierwszeństwa pojazdom. To rozwiąże problem wygody ścieżek wyznaczonych na chodnikach i ew. kwestie bezpieczeństwa. Oczywiście na brak uwagi nie ma rady czy się jedzie czy idzie piechotą. Odpowiedz Link Zgłoś
milu100 Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 09:09 ritazien napisała: > Powinien zsiąść jeśli porusza się po przejściu zgodnie z ruchem pieszym. Jeśli > przejeżdża przez przejście dla pieszych ulicą, zgodnie z kierunkiem ruchu > pojazdów, to po co niby miałby zsiadać?????? to czemu nie zsiadają gdy "porusza się po przejściu zgodnie z ruchem pieszym"? pokaż mi takiego rowerzystę, który przestrzega tego prawa? Odpowiedz Link Zgłoś
berserk75 Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 09:15 jeśli mam ścieżkę, to nie muszę zsiadać, a niejednokrotnie kierowcy skręcający w prawo wjeżdżają na tę ścieżkę i zatrzymują się przed pasami Odpowiedz Link Zgłoś
wal.do Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 10:26 maruda.r napisał: > W Polsce rowerzysta przed pokonaniem przejścia dla pieszych, winien zsiąść z > roweru. Ale często jedzie ścieżką rowerową poprowadzona obok przejścia dla pieszych i wtedy nagminne są próby skasowania rowerzysty przez samochody. Przykład: w Warszawie skręt w prawo z Al.Niepodległości w Batorego. Tu winę ponosi też ZDM, bo zbliżający się do przejazdu rowerzysta jest widoczny niemal w ostatniej chwili (wcześniej są krzaki). Odpowiedz Link Zgłoś
b.ojciec Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 08:48 chyba Cię pogięło! Od kiedy rowerzysta nie ma prawa poruszać się po głównej drodze jeśli tylko nie ma dla niego zakazu? To Ty masz uważać, aby go nie przejechać! Zaznaczam, że jestem i kierowcą i rowerzystą. Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 09:58 Gdzie napisalem, ze nia ma prawa. Prawo ma, ale musi byc idiota aby jezdzic po ruchliwej szosie. Odpowiedz Link Zgłoś
madman15 Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 10:13 legal.alien napisał: > Gdzie napisalem, ze nia ma prawa. Prawo ma, ale musi byc idiota aby > jezdzic po ruchliwej szosie. Naprawdę przesadzasz, nie jest aż tak źle. Sporo ruchliwych dróg ma ładne pobocze. Odpowiedz Link Zgłoś
poznanski-rowerzysta W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 07:37 To teraz nie można wyprzedzać SMRODY z prawej?! Przecież to takie nieracjonalne! Odpowiedz Link Zgłoś
bf109 Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 07:45 Dobre pytanie, ciekawe czy ktoś z tych ustawowych twórców kiedykolwiek jechał na rowerze. Zakaz jazdy po chodniku?? To gdzie ma się podziać rower?? Przy kole od tira?? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 07:58 bf109 napisał: > Dobre pytanie, ciekawe czy ktoś z tych ustawowych twórców > kiedykolwiek jechał na rowerze. Zakaz jazdy po chodniku?? To gdzie > ma się podziać rower?? Przy kole od tira?? ***************************** Na ścieżce rowerowej. Rowerzyście permanentnie łamią wszelkie zakazy, w tym obowiązku jazdy po jezdni, jeżeli obok biegnie ścieżka dla rowerów oraz zakaz jazdy po drogach szybkiego ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
bf109 Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 08:32 No proszę, nie wiedziałem... a już miałem taką radość we wpadaniu na pieszych albo w jeżdżeniu po studzienkach obok samochodów. Jak tylko będą te mityczne ścieżki rowerowe, to na pewno z nich skorzystam. Nawet z tych z kostki i z wyskokimi krawężnikami chodź ciężko i uwierzyć że ktoś na trzeźwo projektował te koszmarki. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Zakaz jazdy po drogach szybkiego ruchu? 06.01.10, 08:36 A co to za droga, bo jej w oficjalnej klasyfikacji nie znajdziesz... Pochwal się wiedzą, mądralo. Potem pogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
frych47 Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 07:54 Polska jest we wszystkich rankingach na szarym końcu w unii to przez reformy Balcerowicza. Odpowiedz Link Zgłoś
eventhorizon Zmiany w przepisach 06.01.10, 07:38 Złożone w sejmie zmiany sa wynikiem długotrwałem pracy m.in. sieci Miasta Dla Rowerów - warto poczytać, są tam szczegółowo omówione, oraz np. tutaj:Rowerowe Zmiany w PORD Wszystkie proponowane zmiany przepisów są dostaosowaniem polskiego prawa do przepisów od lat obowiązujących w krajach europejskich oraz są de facto legalizacją stosowanych od dawna dobrych praktyk poruszania sie rowerem po drodze (z których niektóre są w świetle obowiązujących przepisów nielegalne) zawierają także propozycje likwidacji kilku bzdurnych i niezyciowych zapisów w PORD. A że po polskich drogach rowerem jeżdzi sie tragicznie to inna sprawa... od cywilizowanych krajów sporo odstajemy pod tym względem. zresztą wszystim jeździ sie tragicznie... poziom kultury na drodze po powrocie np. z urlopu w skandynawii potrafi zaszokować już tuż za granicą, niestety. Nie spieszmy sie tak, uważajmy na innych uczestników ruchu i bądźmy dla siebie mili! :) Pozdrawiam i lecę do pracy rowerkiem na oponach z kolcami - nielegalnymi według obowiązującego jeszcze dzisiaj PORD. :P Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Zmiany w przepisach 06.01.10, 07:52 Dopóki nie zmieni się mentalność kierowców, nie ma co liczyć na jakąkolwiek poprawę w tej dziedzinie. Tępotę wielu posiadaczy czterech kółek widać nawet po wpisach na tym forum. Raport GDDKiA mówi wyraźnie, że rowerzyści bez oświetlenia oraz pod wpływem alkoholu to jakieś śmieszne ułamki procenta ze wszystkich, którzy uczestniczą w wypadkach, ale państwo samochodziarze dalej łżą w żywe oczy o jakichś kamizelkach, braku światełek oraz jeździe po kielichu. A włóż sobie sam kamizelkę bucu jeden z drugim, a na swój głupi czerep wbij sobie kask, najlepiej taki, jaki miał Lord Vader. Po jaką cholerę mam jeździć w kamizelce po takim np. Wrocławiu, gdzie wszystkie ulice są dobrze oświetlone? I dlaczego nie mogę napić się legalnie jednego, dwóch piw podczas jazdy na rowerze, skoro i tak będę jechał potem po chodniku i to w dodatku z prędkością ledwie dwa razy większą od pieszego? Dlaczego w Niemczech można się napić piwka i bezkarnie pedałować, a u nas nie? Bo policja nie jest w stanie zapanować nad ochlanymi bandytami za kółkiem, więc poprawia sobie statystyki organizując nagonki na cyklistów? Zaprawdę w chorym kraju żyjemy... Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Zmiany w przepisach 06.01.10, 13:35 eventhorizon napisał: > Złożone w sejmie zmiany sa wynikiem długotrwałem pracy m.in. sieci > Miasta Dla Rowerów - warto poczytać, są > tam szczegółowo omówione, oraz np. > tutaj:Rowerowe Zmiany w PORD > > Wszystkie proponowane zmiany przepisów są dostaosowaniem polskiego prawa do A czy te wszystkie proponowane zmieny spowodują że nie będę już dzień w dzień widywał rowerzystów przejeżdżających na czerwonych światłach (nie, nie "bo się własnie zmieniło", tylko z premedytacją wjeżdżających na czerwone kiedy wszyscy obok stoją)? Czy spowodują że nie zobaczę już rowerzysty wjeżdżającego bez hamowania z chodnika (co on tam robił?) na jezdnię kilka metrów przede mną? A może dzięki tym przepisom nie będą mnie już z pełną prędkością mijali batmani, oraz że nie będę musiał gwałtownie hamować przed nieoświetlonymi rowerami na drogach? Że co mówisz? Że badania były i że brak oświetlenia i cała reszta łamanych przez rowerzystów przepisów nie szkodzi? Taaaaak, jakie to typowe. Furda że utrudniam, furda że inni kierujący się dodatkowo męczą wypatrując rowerzystów "znikąd", furda zbędny stres - ważne że formalnie według statystyki nic się nie stało, a koszt nieistotny. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Zmiany w przepisach 06.01.10, 13:47 > A czy te wszystkie proponowane zmieny spowodują że nie będę już > dzień w dzień widywał rowerzystów przejeżdżających na czerwonych > światłach (nie, nie "bo się własnie zmieniło", tylko z premedytacją > wjeżdżających na czerwone kiedy wszyscy obok stoją)? > Czy spowodują że nie zobaczę już rowerzysty wjeżdżającego bez > hamowania z chodnika (co on tam robił?) na jezdnię kilka metrów > przede mną? > A może dzięki tym przepisom nie będą mnie już z pełną prędkością > mijali batmani, oraz że nie będę musiał gwałtownie hamować przed > nieoświetlonymi rowerami na drogach? Oczywiście, że to się z dnia na dzień nie zmieni, ale te przepisy nie mają poprawić twojej wygody jako kierowcy, tylko moje bezpieczeństwo jako rowerzysty. Także przeczytaj może jeszcze raz ten artykuł i spóbuj zrozumieć, o co w nim chodzi... > Że co mówisz? Że badania były i że brak oświetlenia i cała reszta > łamanych przez rowerzystów przepisów nie szkodzi? Taaaaak, jakie to > typowe. Furda że utrudniam, furda że inni kierujący się dodatkowo > męczą wypatrując rowerzystów "znikąd", furda zbędny stres - ważne że > formalnie według statystyki nic się nie stało, a koszt nieistotny. I pisze to ten, który zawsze ściśle przestrzega przepisów. A może te statystyki to wymyśliły krasnoludki? Odpowiedz Link Zgłoś
syn_wojtyly dzieki ekologom 40 ofiar/tyg na drogach 06.01.10, 07:49 ekolodzy- dzikujemy wam za blokowanie powstawania obwodnic oraz autostrad, za elektrownie atomowe...zrobiliscie z naszego kraju skansen, ale wasze czasy juz sie skonczyly bo ludzie sa na was tak wsciekli ze musicie teraz pojechac cos zablokowac na bialorus lub do chin :) Odpowiedz Link Zgłoś
uploadhelski Re: dzieki ekologom 40 ofiar/tyg na drogach 06.01.10, 08:00 Akurat w ostatnim czasie obwodnice powstają prawie wszędzie, autostrad procentowo mamy również coraz więcej, trzeba być na coś chorym,żeby tego nie zauważać. A zablokowanie budowy obwodnicy Augustowa przez mądrych ekologów (z całej Polski pod apelami podpisywały się tysiące mądrych ludzi)jest wielkim sukcesem, nie zniszczono doliny Rospudy i w aspekcie finansowym nie poniesiemy strat za kary. A nowa infrastruktura, dofinansowanie rolnictwa, prywatnych firm, nauki, to właśnie efekt wstąpienia do unii. 40 ofiar/tyg to czysty oszołomizm, ale ty na coś wyraźnie cierpisz matołku z prymitywnym nickiem... Odpowiedz Link Zgłoś
syn_wojtyly chyba oposciłes wczorajszą mszę mocherze.. 06.01.10, 08:09 uploadhelski masz chyba chora glowe...autostrady? na 40 mln kraj nie ma ich nigdzie bo chyba te dupasmowki w remoncie nie sa dla ciebie oszolomie autostradami? maja tylko takie nazwy... ludzie gina przy wyprzedzaniu i maja wypadki czolowe, a dzieki autostradom i obwodnicom takich wypadkow niema. zalosny jestes, chyba nie masz prawa jazdy, a twoj nick swiadczy o twoi prymitywizmie typowym dla ekologa > Odpowiedz Link Zgłoś
kblaszke Re: chyba oposciłes wczorajszą mszę mocherze.. 06.01.10, 08:21 syn_wojtyly napisała: > uploadhelski masz chyba chora glowe...autostrady? na 40 mln kraj nie > ma ich nigdzie bo chyba te dupasmowki w remoncie nie sa dla ciebie > oszolomie autostradami? maja tylko takie nazwy... Wolałbyś żeby ich nie było? > ludzie gina przy wyprzedzaniu i maja wypadki czolowe, a dzieki > autostradom i obwodnicom takich wypadkow niema. Ludzie giną przy wyprzedzaniu i mają wypadki czołowe bo nie dostosowują prędkości do warunków jazdy. Jak by jechali po autostradzie to też by mieli wypadki bo by jechali odpowiednio szybciej. > zalosny jestes, chyba nie masz prawa jazdy, a twoj nick swiadczy o > twoi prymitywizmie typowym dla ekologa Pominę milczeniem wasze frustracje Panowie :-) K. Odpowiedz Link Zgłoś
uploadhelski Re: chyba oposciłes wczorajszą mszę mocherze.. 06.01.10, 09:12 Prymitywny bubku! Naucz się najpierw ortografii. Moher a nie mocher! Jeżdżę samochodami od 20 lat zawodowo. To, co się ostatnio w Polsce dzieje, liczba nowych dróg, właśnie obwodnic przerasta Twoją chorą wyobraźnię. Owszem, nadal jest ich mało, ale są budowane bardzo intensywnie! Pewnie z pozycji warszawki tego nie widać (chyba jedyna stolica w Europie bez obwodnicy i jakiejkolwiek autostrady), ale np.południe kraju i część zachodnia prezentuje się przyzwoicie. Nawet osławiona A4 z Katowic do Krakowa jest już wyremontowana. Nowe węzły autostradowe A4 w Gliwicach, Katowicach, Kraków bez korków (na razie, po świętach) - tylko o sprawach normalnych się nie mówi, lepiej komuś na ślepo przyłożyć. Prawo jazdy mam, punkty też zbieram, nie jestem święty. Żegnaj matołku! Odpowiedz Link Zgłoś
berserk75 no ale po co... 06.01.10, 09:17 ta warszawka? nie potrafisz napisać poprawnie nazwy miasta, czy jesteś takim matołkiem, że nie przepuścisz okazji, by "dopiec" tym wstrętnym krawaciarzom? Odpowiedz Link Zgłoś
uploadhelski Re: no ale po co... 06.01.10, 12:30 czy warszawka, czy krakówek czy jeszcze coś innego to nie czysta złośliwość, raczej żart, przekora. Poza tym nie są to dla mnie nazwy miast, ale raczej pewnych środowisk. Pozdrawiam warszawkę i krakówek Odpowiedz Link Zgłoś
syn_wojtyly Re: chyba oposciłes wczorajszą mszę mocherze.. 09.01.10, 12:25 > przyzwoicie. Nawet osławiona A4 z Katowic do Krakowa jest już wyremontowana. haha ale z ciebie matolek...cieszy cie ze nowa autostrada jest JUZ wyremontowana...hahaha nie powinna byc remontowana wogule !! bo ma kilka lat!! moherem jestes i tyle. www.ksiezapedofile.info/bbcfilm1.html nobeliefs.com/nazis.htm Odpowiedz Link Zgłoś
lider4 Trzeba zabrać prawo jazdy połowie kierowcom. 06.01.10, 07:52 Będzie luźniej na drodze. Będzie mniej wypadków. Będzie czystsze środowisko. I tak dalej. Trzeba zliczyć wszystkim punkty karne i trzeba zabrać prawo jazdy tym, którzy popełnili najwięcej wykroczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
ziner Re: Trzeba zabrać prawo jazdy połowie kierowcom. 06.01.10, 08:02 I co to da? Dalej będą jeździć nawalenia jak szpaki, tyle że bez prawka. Odpowiedz Link Zgłoś
lexus_400 Re: Trzeba zabrać prawo jazdy połowie kierowcom. 06.01.10, 20:49 Ale za to juz sie idzie do pudelka, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
kblaszke Re: Trzeba zabrać prawo jazdy połowie kierowcom. 06.01.10, 08:26 A ja myślę, że trzeba edukować, edukować, edukować. Trzeba zlikwidować media publiczne bo właśnie nie edukują a kaskę biorą i trzeba dać granty mediom niepublicznym aby edukowały. Co Wy na to? Chę? :-) K. Odpowiedz Link Zgłoś
ziner Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 07:55 krycha_z_gazowni napisała: > > Ustawic fotoradary na rowerzystow! > Tak ze 2 tysiace i lupic ile wlezie - to w trosce o ich bezpieczenstwo. > Popieram. Szczególnie jak przekroczą 90km/h. :-D Odpowiedz Link Zgłoś
piotrp32 rowerzyści piją tak jak kierowcy w naszym kraju 06.01.10, 08:15 szczególnie latem, gorąco, piwko i na siodełko. wiele razy takie akcje widziałem. Na wsiach pewnie jest jeszcze gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
muminos1975 W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 08:17 no halo, 90% jest nachlana, nie ma swiatełek ani odblasków i jakby na słosć jedzie ubrana na ciemno. Odpowiedz Link Zgłoś
skoonk Re: strach, bo policja łapie 06.01.10, 08:17 najbardziej nocą na chodnikach, chociaż tu nie odnotowuje się wypadków. Piesi powodują kilka razy więcej wypadków, a kierowcy kilkanaście razy, a mimo to nikt na nich nie poluje. Połowę ukaranych stanowią kolarze... Ten artykuł to tylko część kampanii biznesowej - zaróbmy na ścieżkach rowerowych. Odpowiedz Link Zgłoś
antykkk W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 08:17 Tylko po pierwsze. Na zachodzie nikt nie używa roweru jako jedynego środka transportu miedzy miejscowościami 15-20km lecz jako rekreacyjnego, po drugie są autostrady i drogi szybkiego ruchu omijające lokalne miejscowości, a dzieci do szkół nie jeżdżą rowerami po 10km. Po trzecie brak nieoświetlonych pijanych nie znających, nieprzestrzegających przepisów ruchu drogowego rowerzystów. Czyli jest tam czy też tu inna kultura, środowisko i infrastruktura drogowa więc jakiekolwiek porównania statystyczne w zasadzie nie maja żadnego sensu. Zresztą co tam rowerzyści czy jest cos co u nas jest lepsze? Odpowiedz Link Zgłoś
tetratec Rowerzyści są temu w dużej mierze winni. 06.01.10, 08:19 Po pierwsze w Polsce pełno jest jeżdżących po nocach nijak nie oświetlonych rowerów, praktycznie widocznych dopiero z paru metrów. Po drugie rowerzyści jeżdżą całkowicie nieodpowiedzialnie. Sam widziałem jak prosto z chodnika pan rowerzysta wyjechał rozpędzony prosto przed autobus, przez co kierowca musiał gwałtownie hamować a pasażerowie się powywracali. Mnie też jeden przygłup na rowerze, nie dając żadnego sygnału tuż przed maską skręcił w lewo (chciał prawdopodobnie zawrócić na podwójnej ciągłej) przez co o mało nie wylądowałem w rowie. Odpowiedz Link Zgłoś
michalng Re: Rowerzyści są temu w dużej mierze winni. 06.01.10, 08:55 Przeczytaj artykuł. Większość wypadków w dzień i przy dobrej widoczności, większość z winy kierowców. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_666 W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 08:21 Rowerzysta to użytkownik 4 kategorii, po kierowcach, pieszych i ich psach na 5 metrowych smyczach. Czy na jezdni ktoś przepuści rowerzystę, gdy ten ma pierwszeństwo? Nie twierdzę, że każdy jeździ bezpiecznie, ale to samo tyczy się to kierowców. Różnica jest taka, że jak mnie któryś walnie ja nie mam szans. I tego się nie rozumie. Dzwoneczkiem we Wrocławiu mogę sobie dzwonić całą dobę i co z tego? to nie klakson. Są wyznaczone pasy na ulicach i chodnikach, a jak się po nich przejeżdża bez zsiadania z roweru to się ludzie w czoła pukają i pokazują faki. Mój ojciec leżał na jezdni parę razy, bo nikt nie popatrzył w lusterko w zaparkowanym samochodzie. Nie mam prawa jeździć chodnikiem, a jadąc po dziurach i kostkach brukowych można sobie wytelepać wszystkie plomby. Piszę w swoim imieniu, jeżdżąc samochodem widzę rowerzystów i sama się wkurzam. Ale namalowany rower na chodniku nie jest w pierwszej kolejności dla matek z wózkami. Znajduję dużo więcej rzeczy, które nas dzielą od reszty UE niż jakość i ilość ścieżek rowerowych, to powinno być jasne dla każdego, kto ma prawo jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
dzabson W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 08:22 Jedynym wyjściem są ścieżki rowerowe.Mieszkałem w Holandii i widziałem że można.Jeżdżę rowerem od paru lat,rocznie robię około 8tyś.km.Jak na razie raz mnie potrącił samochód a parę razy cudem tego uniknąłem.Jazda po naszych drogach do przyjemności nie należy.Zachowanie kierowców to tragedia ,łamanie przepisów to standard.Rowerzyści też nie są święci.Dlatego ścieżki to jedyne wyjście i nie wchodzmy sobie w drogę.Rowerzysta w Polsce ma przeje..ane..zarówno na ulicy jak i na chodniku jest intruzem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kblaszke Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 08:36 dzabson napisał: > przepisów to standard.Rowerzyści też nie są święci.Dlatego ścieżki to jedyne > wyjście i nie wchodzmy sobie w drogę.Rowerzysta w Polsce ma > przeje..ane..zarówno na ulicy jak i na chodniku jest intruzem!!! Na ścieżce rowerowej, rowerzysta też jest intruzem. Wiecie, że w Puławach jest jedna ścieżka rowerowa zatarasowana barierkami? Kiedyś chyba zrobie zdjęcie i poślę na forum żebyście sami mogli się pośmiać. Na innej pokrzywiłem sobie felgę w kolarce przez wysoki krawężnik. Teraz już jej nie używam - wolę jeździć po asfalcie. Polska to nie jest przyjazny kraj dla rowerzystów. Polska to w ogóle nie jest przyjazny kraj dla nikogo... Tak mi się wydaje. K. Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 rzeczywistośc na drodze wyglada trochę inaczej... 06.01.10, 08:41 rzeczywistość na drodze wygląda trochę inaczej statystyki nie uwzględniają przypadków, gdy rowerzysta najedzie na samochód a kierowca tego nie zgłosi. Jezze samochodem codziennie (niestety), rowerem okazjonalnie. Niestety z punktu widzenia kierowcy rowerzyści sa utrapieniem. 1. notorycznie przejeżdżają przez przejścia dla pieszych 2. większość jeździ bez oświetlenia i odblasków (chociaż muszę powiedzieć, że sytuacja poprawia się z roku na rok) 3. wyprzedzanie z prawej strony jest nagminne (tak samo jak skręcanie w lewo z prawej krawędzi jezdni) 4. najbardziej wkurzające jest jazda rowerzystów po ulicy, gdy obok jest ścieżka rowerowa (albo wjazd na ronda gdzie jest wyraźny zakaz jazdy rowerem). Rozumiem, że rowerzyści czesto nie jadą ścieżką rowe rową bo jest zajęta przez pieszych - ale z drugiej strony, czy TIR wjeżdża na ścieżkę rowerową jak na ulicy jest korek? Jako rowerzysta nie miałem jeszcze żadnej kolizji, jednak musze stweirdzić, że boję się wyjeżdżać na często uczęszczane drogi poza miastem. Jako kierowca zostałem kilkukrotnie najechany przez rowerzystę - wyprzedzanie z prawej strony, wjazd na przejście rowerem. Na szczęście nikomu nic się nie stało, a uszkodzenia były znikome. W żadnym z takich wypadków nie wzywałem Policji - i moze to był błąd. Bo gdyby kierowcy "SMRODÓW" wzywali za każdym razem Policję, gdy rowerzysta przeciskając się w korku, uderzy w lusterko z prawej strony - to moze statystyki wyglądałyby inaczej. Kolizja z rowerem z winy kierowcy kończy się najczęściej znacznymi uszkodzeniami, roweru lub rowerzysty i wtedy jest obowiązek wzywania Policji. Kolizja z winy rowerzysty bardzo często nie zostawia większych śladów - i wtedy Policji się nie wzywa. Wszystkim którzy mnie zaatakują jako przeciwnika rowerów od razu uspokajam - jestem zwolennikiem roerów ale wszystko w granicach rozsądku. Rowerzyści sa takimi samymi uczestnikami ruchu jak wszyscy inni i obowiązują ich przepisy. Odpowiedz Link Zgłoś
b.ojciec Re: rzeczywistośc na drodze wyglada trochę inacze 06.01.10, 09:12 bojkot79 napisał: > rzeczywistość na drodze wygląda trochę inaczej >[...] Niestety z punktu widzenia > kierowcy rowerzyści sa utrapieniem. > 1. notorycznie przejeżdżają przez przejścia dla pieszych tak, ale te przejścia są tak gęsto, że bez tego jazda rowerem traci sens, już lepiej iść piechotą > 2. większość jeździ bez oświetlenia i odblasków (chociaż muszę > powiedzieć, że sytuacja poprawia się z roku na rok) ale większość wypadków zdarza się w dzień - przeczytaj uważnie artykuł > 3. wyprzedzanie z prawej strony jest nagminne (tak samo jak > skręcanie w lewo z prawej krawędzi jezdni) pokaż mi takiego kierowcę, co mnie puści na prawy pas albo do osi jezdni, zwykle jak skręcam w lewo to wolę zsiąść z roweru i przejść pieszo > 4. najbardziej wkurzające jest jazda rowerzystów po ulicy, gdy obok > jest ścieżka rowerowa (albo wjazd na ronda gdzie jest wyraźny zakaz > jazdy rowerem). Rozumiem, że rowerzyści czesto nie jadą ścieżką rowe > rową bo jest zajęta przez pieszych - ale z drugiej strony, czy TIR > wjeżdża na ścieżkę rowerową jak na ulicy jest korek? tak, wjeżdża, i każdy inny samochód jeśli mu się uda w ten sposób ominąć korek. Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 Re: rzeczywistośc na drodze wyglada trochę inacze 06.01.10, 09:51 b.ojciec napisała: > > 1. notorycznie przejeżdżają przez przejścia dla pieszych > > tak, ale te przejścia są tak gęsto, że bez tego jazda rowerem traci sens, już > lepiej iść piechotą > więc trzeba chodzić piechotą :) > > 2. większość jeździ bez oświetlenia i odblasków (chociaż muszę > > powiedzieć, że sytuacja poprawia się z roku na rok) > > ale większość wypadków zdarza się w dzień - przeczytaj uważnie artykuł > racja, ale ja nie odnosiłem się bezpośrednio do artykułu tylko do rzeczywistości > > 3. wyprzedzanie z prawej strony jest nagminne (tak samo jak > > skręcanie w lewo z prawej krawędzi jezdni) > > pokaż mi takiego kierowcę, co mnie puści na prawy pas albo do osi jezdni, zwykl > e > jak skręcam w lewo to wolę zsiąść z roweru i przejść pieszo > na prawy pas rowerzysta powinien włączać się tak jak kazdy inny uczestnik ruchu. Wyprzedzając pojazd z prawej strony rowerzysta łamie przepisy ruchu drogowego - wyprzedzamy z lewej, więc dlaczego ktoś miałby umołżiwić rowerzyście łamanie przepisów? Co do skręcania w lewo - to faktycznie jest to utrudnienie dla rowerzystów i czesto ten manewr staje się niebezpieczny. Jednak nadal będę twierdzić, że skręt w lewo z prawej krawędzi jezdni jest przejawem bezmyślności kierującego. > > 4. najbardziej wkurzające jest jazda rowerzystów po ulicy, gdy obok > > jest ścieżka rowerowa (albo wjazd na ronda gdzie jest wyraźny zakaz > > jazdy rowerem). Rozumiem, że rowerzyści czesto nie jadą ścieżką rowe > > rową bo jest zajęta przez pieszych - ale z drugiej strony, czy TIR > > wjeżdża na ścieżkę rowerową jak na ulicy jest korek? > > tak, wjeżdża, i każdy inny samochód jeśli mu się uda w ten sposób ominąć korek. > jeszcze nie spotkałem isę z taką sytuacją może dlatego, że tu gdzie mieszkam, scieżki są oddzielone pasem zieleni, albo krawężnikiem, a za parkowanie z maską na ścieżce Straż miejska regularnie wystawia mandaty (co popieram!) Pomimo iż praktycznie całe miasto jest "ościeżkowane" rowerzyści mają to gdzieś i skutecznie blokują ulice i utrudniają ruch innym użytkownikom Odpowiedz Link Zgłoś
money_group W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 08:23 W Koszalinie w wiezieniu co 3 skazany to rowerzysta. Policja koczuje pod wiejskimi sklepikami i czeka na robotnikow po wyplacie. Chlopy po piwku siadaja na swe rumaki ze stajni ROMET i te kilkaset metrow dojezdzaja do domku do swych kochajacych zon. Na 400 wiezniow 135 to rowerzysci czesto po 2 piwach. średni wyrok 11 miesiacy /12 miesiecy to max kara/ Dowod na to znajdziecie w archiwum gazety. Policja zamiast lapac bandytow wykazuje sie niszczac rodziny wiejskie. Odpowiedz Link Zgłoś
sabae Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 08:57 O Koszalinie można dużo pisać. Ale zawsze zastanawiały mnie dwie sprawy. Dlaczego nie można dojechać do centrum miasta rowerem prowadzonym na chodniku wzdłuż ulicy Zwycięstwa (szerokość chodnika ok. 3metrów)? Kto jechał tą ulicą w godzinach "szczytu" (przy czym zauważyć trzeba, że "godzina" ta obowiązuje między 6.00-19.00), ten wie jaka panuje na niej atmosfera. O ile pamiętam kiedyś rowerzyści mogli jeździć na rowerach po chodniku bez ograniczeń. Obostrzenia wprowadzone jakiś czas temu trafiają tylko w tych, którzy nie potrafią "wywiosłować" większej prędkości, ci którzy lubią po***lać na rowerze w miejscach do tego nie przeznaczonych i tak to robią. I teraz anegdotka: piękny letni dzień, turyści z Niemiec przejeżdżają przez Koszalin na rowerach. Wybrali oczywiście główną ulicę, a raczej chodnik. W okolicach ratusza zatrzymuje ich policja. Po nieudanej próbie zaprezentowania swojego obycia z językiem niemieckim rowerzyści-zbrodniarze-przestępcy zostają puszczeni machnięciem ręki. W moich marzeniach są dwa: chciałbym żeby Koszalin i inne polskie miasta stały się przyjazne dla rowerzystów, by włodarze tego miasta odstąpili od pomysłu budowy podziemnego parkingu w centrum miasta dla 400 samochodów, a silniej promowali alternatywne środki transportu. Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Znieść całoroczny nakaz włączania świateł w samoch 06.01.10, 08:32 Po wprowadzeniu tego nakazu liczba zabitych rowerzystów i pieszych wzrosła co jest logiczne i było do przewidzenia. Niestety posłowie łykneli lobbing producentów żarowek samochodowych. Odpowiedz Link Zgłoś
everettdasherbreed Re: Znieść całoroczny nakaz włączania świateł w s 06.01.10, 15:30 A ja od czasu wprowadzenia całodobowego nakazu jazdy ze światłami nie wymieniłem ani jednej żarówki w samochodzie. Po prostu, działają. Coś to lobby na mnie nie zarobiło. Odpowiedz Link Zgłoś
dziodu Artykuł nierzetelny i tendencyjny 06.01.10, 08:35 z jednej strony opisuje się, jak to "źli" kierowcy nie ustępują pierwszeństwa, ba - wręcz taranują biednych rowerzystów, ale jakoś nikt nie pofatyguje się na polskie drogi i nie opisze, jak to w mniejszych miejscowościach /wsiach pijani w 3 d..y rowerzyści zabawnie odbijają się od krawężnika do krawężnika, jak to, daleko nie szukając, w Poznaniu, panowie rowerzyści raczą jeździć jak chcą (bez oświetlenia, zmieniać pasy bez jakiejkolwiek sygnalizacji, wjeżdżać i zjeżdżać z chodnika,itditd). Odpowiedz Link Zgłoś
tomcat21 Re: Artykuł nierzetelny i tendencyjny 06.01.10, 09:05 dziodu napisał: > z jednej strony opisuje się, jak to "źli" kierowcy nie ustępują pierwszeństwa, > ba - wręcz taranują biednych rowerzystów, ale jakoś nikt nie pofatyguje się na > polskie drogi i nie opisze, jak to w mniejszych miejscowościach /wsiach pijani > w 3 d..y rowerzyści zabawnie odbijają się od krawężnika do krawężnika, Ile z takich przypadków zgłosiłeś na policję, mądralo? > jak to, > daleko nie szukając, w Poznaniu, panowie rowerzyści raczą jeździć jak chcą > (bez oświetlenia, zmieniać pasy bez jakiejkolwiek sygnalizacji, wjeżdżać i > zjeżdżać z chodnika,itditd). Tyle, że za swoją głupotę mogą zapłacić własnym życiem. Za głupotę kierowców zazwyczaj własnym życiem płacą inni. Odpowiedz Link Zgłoś
rocez Tencyjny? - a Ziemia płaska jak stół? 06.01.10, 12:18 Możemy się opierać na konkretnych badaniach, albo na subiektywnych odczuciach kierowców, te pierwsze są jednoznaczne. Wbrew temu co wydaje się kierowcom problem pijanych i nieoświetlanych rowerzystów stanowi niewielki margines, giną w biały dzień i w większości z winy kierowców. Tak mówią badania przeprowadzone przez Generalną Dyrekcje Dróg i Autostrad. Ziemia też wydaje się płaska, ale badania naukowe udowadniają, że jest jednak z kulą. Nie wszystko jest takie jak się wydaje. Masz jakieś dane, które by podważały tezy z artykułu? Czy tylko powtarzasz obiegowe opinie? Odpowiedz Link Zgłoś
cegla000 Światła,jaskrawa kurtka,dzień nic to nie daje 06.01.10, 08:36 kierowcy i tak są ślepi i na rowerzystów w ogóle nie zwracają uwagi. Z tego wynika problem, jeżdżacy samochodami po prostu nie chca dostrzegać kierowców jednośladów. Odpowiedz Link Zgłoś
dziodu Re: Światła,jaskrawa kurtka,dzień nic to nie daje 06.01.10, 08:43 cegla000 napisał: > kierowcy i tak są ślepi i na rowerzystów w ogóle nie zwracają uwagi. Z tego > wynika problem, jeżdżacy samochodami po prostu nie chca dostrzegać kierowców > jednośladów. co Ty wypisujesz? Jak nie chcą? Sugerujesz, że wyjeżdżając z domu samochodem już w momencie odpalenia silnika zaczynam snuć wizję jakiego by tu rowerzystę dzisiaj potrącić / nie zauważyć? Czasami jest to nie możliwe (omijam tekst o braku kurtki i świateł) z powodu stylu jazdy panów rowerzystów (slalomy pomiędzy autami, zjeżdżanie na chodnik kiedy się chce,itp) Odpowiedz Link Zgłoś
athel_von_loren Gazeciana statystka 06.01.10, 08:37 cytat: W większości wypadków winę ponoszą kierowcy, a nie rowerzyści. I nie ma tłumaczenia, że było ciemno, a rowerzysta nie miał odblasków. Statystyka pokazuje, że do większości wypadków (86 proc.) dochodzi za dnia i to przy dobrej pogodzie. Droga GW, Zanim cos napiszecie to proponuje najpierw pomyslec: statystystycznie i logicznie najwiecej rowerzystow jest na drogach wlasnie za dnia i przy dobrej pogodzie a nie zima, w czasie ulewy czy w ciemna noca!!!. I to nuie tylko rowerzystow ale tez i samochodow jest wiejcej. (rece opadaja) Odpowiedz Link Zgłoś
777newbetterfastersatan Czytanie ze zrozumieniem i proste rachunki 06.01.10, 09:10 w naszym kraju leżą i kwiczą. Jeżeli na 1 mln mieszkańców ginie 18 rowerzystów, to znaczy, że w dzień ginie 15,48 rowerzysty na 1 mln mieszkańców. Czyli, że nawet jeżeli każdy wypadek w nocy jest spowodowany złym oświetleniem roweru, to i tak w wypadkach z innych przyczyn rowerzystów w Polsce nadal ginie prawie 4 razy więcej niż w UE (4/1mln). Ponad połowa jest uderzona bokiem... Wiesz jak to wygląda? Ja dużo jeżdżę, tylko po mieście praktycznie i wiem. Samochody nie zachowują odstępu przy wyprzedzaniu. Na oko, pi razy drzwi jeden na dziesięć mija tak, że robi się cieplutko. Ja bokiem dostałem dwa razy. W ruchu ulicznym. Kierowcy wyprzedzają za blisko, bo nie zauważają, lub z premedytacją nie chcą zauważać rowerzystów. Droga jest moja, pludraki won. To dotyczy nie tylko rowerzystów. Uprzejmość polskich kierowców względem pieszych jest wręcz przysłowiowa, skutery pewno też lekko nie mają, motocykle, słabsze samochody, etc. itp. Krzysztof "Hołek" Hołowczyc bije kolejne rekordy na trasie nie Dakaru bynajmniej, ale Wawa - Olsztyn. I jest twarzą kampanii o bezpieczeństwie. Bo ja rajdowiec panie i mam kwalifikacje do szybszej jazdy niż ustawa przewiduje. I każdy ma jakieś usprawiedliwienie. I nikt nie jest winny, jeno durne nieżyciowe przepisy. Polak na zagrodzie równy wojewodzie, a jak jeszcze wsiądzie na rumaka to niech chłopstwo lepiej chowa się w zagonach kapusty. I modli się, żeby pan szlachta nie miał akurat kaprysu stratować kapustę. Czasem rzygać mi się chce od tej naszej polskości. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
rocez Re: Nie Gazeciana statystka tylko badania GDDiA 06.01.10, 12:34 Oczywiście, że ilość wypadków wzrasta z natężeniem ruchu, ale potwierdza to tylko fakt, że popularny problem nieoświetlonych i pijanych rowerzystów ma znaczenie zupełnie marginalne. Wbrew powszechnym odczuciom kierowców rowerzyści są zabijani przede wszystkim w dzień i najczęściej nie z własnej winy. Takie są fakty, a z nimi nie wypada dyskutować, bo po prostu wychodzi się na durnia. Realny problemem w Polsce jest powszechne społeczne przyzwolenie na zbyt szybka i nieodpowiedzialna jazdę. Że artykuł mało zręcznie napisany to zupełnie inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Nienawidzę rowerzystów! 06.01.10, 08:44 1. Godziny szczytu, centrum dużego miasta: Chodnikiem wali tłum pieszych. Rowerzysta wśród nich, wężykiem... Nie zdążam uskoczyć. Zostaję literalnie najechana, rowerzysta - ode mnie młodszy i sprawniejszy - szybciutko się zbiera po "wypadku", wskakuje na rower i tyle go widzieli. Żadnego "przepraszam", cienia zainteresowania potrąconą osobą... Mnie zostaje: podarta spódnica, rajstopy w strzępach (a zawsze noszę takie droższe, nie - jednorazowego użytku...), do krwi poobcierane kolana i - wizyta w pogotowiu: - głównie - na zastrzyk przeciwtężcowy... 2. Do pracy (szkoła) idę przez park. W parku co szersze ścieżki - podzielone wzdłuż: połowa dla pieszych (może słuszniej by było powiedzieć - dla spacerowiczów; w końcu chodzi o park...), połowa - dla rowerów. I tak oznaczone, bardzo czytelnie. Idę, oczywiście, kawałkiem "dla pieszych", bardzo na to uważając. Nagle - na moich plecach zatrzymuje si rowerzysta; ten, akurat, jechał wolno (ale dlaczego nie "swoją" stroną ścieżki?!), więc na nogach się utrzymałam. Rowerzysta, nawet, powiedział - grzecznie - "przepraszam". Wyszłam z tego "bliskiego spotkania" z fatalnie wysmarowaną spódnicą i żakietem (jasne, bo dzień był ciepły, wiosenny) - żadna pralnia nie dała rady ich "odratować". Dzieciaki miały pierwszą lekcję wolną, bo wróciłam do domu, żeby się przebrać. 3. W godzinach szczytu jadę z koleżanką samochodem. Dzięki Bogu - z powodu korka, posuwamy się wolno. Nagle dobiega mnie extra-wiązanka, puszczona przez koleżankę, która samochód prowadzi, a która normalnie jest damą w każdym calu i takiego języka nie używa. Widzę, jak - w ostatniej chwili - wyplątuje się sprzed naszej maski - rowerzysta; chyba cały i zdrowy, bo dalej, wężykiem, "wyprzedza" wolniutko sunące samochody... Pytanie: Czy ktoś mi się dziwi, że nienawidzę rowerzystów? Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_maly Re: Nienawidzę rowerzystów! 06.01.10, 09:12 Chamstwo zależy od środka transportu? Jak Ci ktoś w auto stuknie znienawidzisz kierowców? A może to tak łatwo, po katolicku, zbluzgać grupę, do której sie nie należy (Żydzi, cykliści itd.) Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 08:43 bosman_maly napisał: > Chamstwo zależy od środka transportu? Tak to, niestety, widzę. Może dlatego, że z samochodami podobnych doświadczeń nie miałam; np. żaden nie jechał po chodniku, roztrącając pieszych, żaden też nie potrącił mnie na parkowej ścieżce, ani nie prysnął, w korku, wężykiem spod mojej maski, w ostatniej chwili. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 09:23 > Tak to, niestety, widzę. > > Może dlatego, że z samochodami podobnych doświadczeń nie miałam; np. żaden nie > jechał po chodniku, roztrącając pieszych, żaden też nie potrącił mnie na parkow > ej ścieżce, ani nie prysnął, w korku, wężykiem spod mojej maski, w ostatniej ch > wili. Chamstwo nie jest w żaden sposób związane z rodzajem pojazdu, taka sama ilość chamów porusza się proporcjonalnie wszystkimi środkami komunikacji. Problem polega tylko na tym, że cham na rowerze podrze ci najwyżej rajstopy i pobrudzi sukienkę, natomiast cham za kierownicą może cię zabić, a w najlepszym wypadku trwale okaleczyć. Także życzę więcej wyrozumiałości dla rowerzystów, bo to, że jeżdżą oni po chodnikach wynika najczęściej ze strachu przed jeżdżeniem po jezdni oraz z nieznajomości przepisów, a także z braku jakiejkolwiek reakcji policji na to zjawisko. Dlatego w szeroko pojętym interesie pieszych i kierowców jest tworzenie w miastach sieci dróg rowerowych, żeby tak różnych uczestników ruchu drogowego od siebie oddzielić... Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 11:31 czechofil napisał: > Także życzę więcej wyrozumiałości dla rowerzystów, bo to, że jeżdżą > oni po chodnikach wynika najczęściej ze strachu przed jeżdżeniem po Głownie z głupoty: "Idę, oczywiście, kawałkiem "dla pieszych", bardzo na to uważając. Nagle - na moich plecach zatrzymuje si rowerzysta; ten, akurat, jechał wolno (ale dlaczego nie "swoją" stroną ścieżki?!)" Jak widać, nieczytaty, rowerzysta nie jechał po ściezce, chociaż tam była. Warto czytać dzieciom, czego tobie w dzieciństwie nie robiono... Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 23:06 > Jak widać, nieczytaty, rowerzysta nie jechał po ściezce, chociaż tam była. > > Warto czytać dzieciom, czego tobie w dzieciństwie nie robiono... A może nie jechał po ścieżce rowerowej, bo akurat po niej przechadzali się piesi? Warto czasami pomyśleć, to naprawdę nie boli... Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nienawidzę rowerzystów! 08.01.10, 10:37 czechofil napisał: > > Jak widać, nieczytaty, rowerzysta nie jechał po ściezce, chociaż > tam była. > > > > Warto czytać dzieciom, czego tobie w dzieciństwie nie > robiono... Skąd taki pomysł? I co to ma do rzeczy? Oprócz tego, że jest wycieczką osobistą, będącej dowodem rozpaczliwego braku argumentów? > A może nie jechał po ścieżce rowerowej, bo akurat po niej > przechadzali się piesi? Po ścieżce rowerowej nikt się nie "przechadzał". Zresztą - była godz. 7:30 rano (zgodzisz się, że nieszczególna pora na przechadzki) i jedyną osobą byłam ja, idąca do pracy po ścieżce dla pieszych.. Ale faktycznie - ścieżką rowerową jechały dwa rowery i to dosyć wolno. Może temu "mojemu" się spieszyło, a uznał, że trudniej mu będzie wyprzedzić tamte dwa rowery, niż - ewentualnie - staranować mnie? Choć - chyba - trudno to uznać za usprawiedliwienie? Warto czasami pomyśleć, to naprawdę nie > boli... A najbardziej - to warto ograniczyć się do czytania ze zrozumieniem, a nie - zmyślać, ani nawet bezsensownie się domyślać. Choć nie wiem, czy te dwa ostatnie, wymienione przeze mnie - bolą czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nienawidzę rowerzystów! 08.01.10, 10:12 czechofil napisał: > Także życzę więcej wyrozumiałości dla rowerzystów, bo to, że jeżdżą > oni po chodnikach wynika najczęściej ze strachu przed jeżdżeniem po > jezdni oraz z nieznajomości przepisów, a także z braku jakiejkolwiek > reakcji policji na to zjawisko. Mnie naprawdę nic nic nie obchodzi, z jakich powodów rowerzyści jeżdżą po chodnikach, roztrącając przechodniów i stanowiąc dla nich zagrożenie. Jeśli są zbyt strachliwi (chyba słusznie: sama widziałam - nie tyle - wypadek, ile - jego skutki: rowerzystę na jezdni, przykrytego jakąś płachta; obok leżał pokiereszowany rower), żeby jeździć po jezdni, to może lepiej niech korzystają z komunikacji miejskiej (jeśli nie chcą / nie mogą jeździć samochodem; po jezdni, oczywiście). > Dlatego w szeroko pojętym interesie > pieszych i kierowców jest tworzenie w miastach sieci dróg > rowerowych, żeby tak różnych uczestników ruchu drogowego od siebie > oddzielić... Oczywiście, że to najlepsze rozwiązanie, choć - nie do końca możliwe. Brak pieniędzy nie jest tu jedynym problemem. Chyba jeszcze większym problemem jest fakt, że w wielu miejscach w mieście - po prostu - nie da się wybudować ścieżki rowerowej (zbyt wąsko) i - z konieczności - prowadzić ona będzie znikąd donikąd. W takim wypadku - uważam - po chodniku należałoby rower prowadzić, a nie - na nim jechać. Ponieważ rowerów na ulicach (i, niestety, na chodnikach) jest (i będzie) coraz więcej, to i wypadków - nawet znacznie cięższych niż moje podrapane kolana - będzie też coraz więcej. Przepisy - stopniowo - będą musiały zakazać jazdy rowerami po chodnikach. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nienawidzę rowerzystów! 08.01.10, 18:50 > Jeśli są zbyt strachliwi (chyba słusznie: sama widziałam - nie tyle - wypadek, > ile - jego skutki: rowerzystę na jezdni, przykrytego jakąś płachta; obok leżał > pokiereszowany rower), żeby jeździć po jezdni, to może lepiej niech korzystają > z komunikacji miejskiej (jeśli nie chcą / nie mogą jeździć samochodem; po jezdn > i, oczywiście). To jest myślenie życzeniowe. Rowerzyści jeździli, jeżdżą i będą jeździć po chodnikach. A najbliższe poprawki do PoRD tylko ten stan usankcjonują (choć podczas złej pogody, ale zawsze). Także lepiej pogódź się z tym, zamiast walczyć z wiatrakami, bo w końcu ktoś ci garaż z dupy zrobi... > Przepisy - stopniowo - będą musiały zakazać jazdy rowerami po chodnikach. Właśnie niedługo będą na to pozwalać. Także daremne twoje żale... Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Pożyjemy, zobaczymy... 09.01.10, 09:21 czechofil napisał: > Rowerzyści jeździli, jeżdżą i będą > jeździć po chodnikach. A najbliższe poprawki do PoRD tylko ten stan > usankcjonują (choć podczas złej pogody, ale zawsze). Także lepiej > pogódź się z tym, zamiast walczyć z wiatrakami, bo w końcu ktoś ci > garaż z dupy zrobi.. Brawo! Nie ma to jak "kultura osobista". A - co do meritum - może i chwilowo usankcjonują, dopóki nie zdarzy się parę poważnych wypadków, spowodowanych przez rowerzystów na chodnikach czy w parkach; zwłaszcza z udziałem staruszek, albo - jeszcze "lepiej" - dzieci... Już słyszę te wystąpienia różnych "Koalicji dla Obrony Praw Przechodniów na Chodnikach i Parkowych Ścieżkach" czy innych "Stowarzyszeń Poszkodowanych przez Rowerzystów na Chodnikach i w Parkach"... A także - widzę te pozwy sądowe o odszkodowania, składane przeciw miastu, które to miasto nie potrafi zapewnić bezpieczeństwa przechodniom na chodnikach i spacerowiczom - oraz bawiącym się dzieciom - w parkach... Przeciw miastu, bo przecież - rowerzysty, który spowodował - najcięższy nawet - wypadek zatrzymać do przyjazdu policji się nie da (o ile sam nie zostanie ciężko poszkodowany). Zawsze zdoła zwiać... Odpowiedz Link Zgłoś
kblaszke Re: Nienawidzę rowerzystów! 11.01.10, 12:13 koloratura1 napisała: > Przepisy - stopniowo - będą musiały zakazać jazdy rowerami po chodnikach. Skoro rowerów będzie coraz więcej to może lepiej zakazać chodzenia po chodnikach a rowery zostawić w spokoju? No zastanów się co piszesz... K. Odpowiedz Link Zgłoś
kblaszke Re: Nienawidzę rowerzystów! 11.01.10, 12:09 czechofil napisał: > Chamstwo nie jest w żaden sposób związane z rodzajem pojazdu, taka > sama ilość chamów porusza się proporcjonalnie wszystkimi środkami > komunikacji. Masz rację, jednak ta zasada nie dotyczy kierowców BMW... :-/ Poza kierowcami BMW się sprawdza. K. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nienawidzę rowerzystów! 06.01.10, 09:23 koloratura1 napisała: > 1. Godziny szczytu, centrum dużego miasta: > > Chodnikiem wali tłum pieszych. Rowerzysta wśród nich, wężykiem... > Nie zdążam uskoczyć. Zostaję literalnie najechana, rowerzysta - ode mnie młodsz > y i sprawniejszy - szybciutko się zbiera po "wypadku", wskakuje na rower i tyle > go widzieli. > Żadnego "przepraszam", cienia zainteresowania potrąconą osobą... > Mnie zostaje: podarta spódnica, rajstopy w strzępach (a zawsze noszę takie droż > sze, nie - jednorazowego użytku...), do krwi poobcierane kolana i - wizyta w po > gotowiu: - głównie - na zastrzyk przeciwtężcowy... > > 2. Do pracy (szkoła) idę przez park. > W parku co szersze ścieżki - podzielone wzdłuż: połowa dla pieszych (może słusz > niej by było powiedzieć - dla spacerowiczów; w końcu chodzi o park...), połowa > - dla rowerów. I tak oznaczone, bardzo czytelnie. > Idę, oczywiście, kawałkiem "dla pieszych", bardzo na to uważając. > > Nagle - na moich plecach zatrzymuje si rowerzysta; ten, akurat, jechał wolno (a > le dlaczego nie "swoją" stroną ścieżki?!), więc na nogach się utrzymałam. Rower > zysta, nawet, powiedział - grzecznie - "przepraszam". > Wyszłam z tego "bliskiego spotkania" z fatalnie wysmarowaną spódnicą i żakietem > (jasne, bo dzień był ciepły, wiosenny) - żadna pralnia nie dała rady ich "odra > tować". > > Dzieciaki miały pierwszą lekcję wolną, bo wróciłam do domu, żeby się przebrać. > > 3. W godzinach szczytu jadę z koleżanką samochodem. > Dzięki Bogu - z powodu korka, posuwamy się wolno. Nagle dobiega mnie extra-wiąz > anka, puszczona przez koleżankę, która samochód prowadzi, a która normalnie jes > t damą w każdym calu i takiego języka nie używa. > Widzę, jak - w ostatniej chwili - wyplątuje się sprzed naszej maski - rowerzyst > a; chyba cały i zdrowy, bo dalej, wężykiem, "wyprzedza" wolniutko sunące samoch > ody... > > Pytanie: > Czy ktoś mi się dziwi, że nienawidzę rowerzystów? Najpierw radzę udać się do dobrego okulisty, potem do laryngologa, a następnie truchcikiem do psychologa. Do okulisty i laryngologa w celu zbadania wzroku i słuchu, bo niezauważenie i nieusłyszenie zbliżającego się rowerzysty na chodniku bądź w parku wynika z ewidentnych problemów związanych z tymi zmysłami. Do psychologa zaś w celu wyleczenia chorej, patologicznej nienawiści do kogoś, kto na to kompletnie nie załuguje... Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Re: Nienawidzę rowerzystów! 06.01.10, 09:33 czechofil napisał: > Najpierw radzę udać się do dobrego okulisty, potem do laryngologa, a Masz oczy z tyłu głowy? Ja nie, większośc ludzi nie. Ale ofiary mutacji tak. > następnie truchcikiem do psychologa. Tobie pomógł? Jakoś nie zauważyliśmy. Do okulisty i laryngologa w > celu zbadania wzroku i słuchu, bo niezauważenie i nieusłyszenie > zbliżającego się rowerzysty na chodniku bądź w parku wynika z > ewidentnych problemów związanych z tymi zmysłami. Ejże. W miejskim hałasie (tak tak, w DUŻYM mieście hałas jest i w parku) usłyszysz rowerzystę jadącego powoli i to z tyłu? I jeszcze go ZOBACZYSZ? famtastyczne. Idź do Mam Talent. Do psychologa zaś > w celu wyleczenia chorej, patologicznej nienawiści do kogoś, kto na > to kompletnie nie załuguje... ... a co na to TWÓJ psycholog? Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nienawidzę rowerzystów! 06.01.10, 09:47 > Masz oczy z tyłu głowy? Ja nie, większośc ludzi nie. Ale ofiary mutacji tak. > Ejże. W miejskim hałasie (tak tak, w DUŻYM mieście hałas jest i w parku) usłysz > ysz rowerzystę jadącego powoli i to z tyłu? > I jeszcze go ZOBACZYSZ? W Polsce panuje mylne przekonanie, że piesi nie mają prawie żadnych obowiązków. A prawda jest taka, że oprócz obowiązku prawidłowego przechodzenia przez jezdnię OBOWIĄZUJE ich też zachowywanie OSTROŻNOŚCI podczas poruszania się po chodnikach. Chodnik jest częścią PASA DROGOWEGO, więc jego użytkowników OBOWIĄZUJĄ przepisy Prawa o Ruchu Drogowym. Tak więc paniusia w drogich rajstopach zamiast gapić się na wystawy i wykonywać nieprzewidywalne ruchy powinna się skupić na obserwacji tego, co się wokół niej dzieje. Bo może np. obok niej przejeżdżać dorosły rowerzysta z dzieckiem do lat 10, którym to ABSOLUTNIE WOLNO poruszać się po chodniku. Osobiście dość często przemieszczam się pieszo po Wrocławiu i nigdy nie czułem się zagrozony przez jakiegokolwiek rowerzystę. Wynika to oczywiście z doświadczenia w jeździe autem oraz na rowerze, ale przede wszystkim ze znajomości przepisów oraz zachowywania permanentnej OSTROŻNOŚCI podczas poruszania się po chodnikach... Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Re: Nienawidzę rowerzystów! 06.01.10, 11:22 czechofil napisał: > W Polsce panuje mylne przekonanie, że piesi nie mają prawie żadnych > obowiązków. Ale to przekonanie w porównaniu do przeświadczenia, że pieszy ma oczy z tyłu głowy i idąc chodnikiem ma obowiązek uważać na nadjeżdżający z tyłu rower (w chwili, gdy obok jest ściezka rowerowa) to pikuś. Jakim niemądrym trzeba być, żeby uważać to drugie... A prawda jest taka, że oprócz obowiązku prawidłowego > przechodzenia przez jezdnię OBOWIĄZUJE ich też zachowywanie > OSTROŻNOŚCI podczas poruszania się po chodnikach. Że niby jak w niego wjedzie samochód to będzie wina pieszego? Masz prawo jazdy? Przerażające. Chodnik jest > częścią PASA DROGOWEGO, więc jego użytkowników OBOWIĄZUJĄ przepisy > Prawa o Ruchu Drogowym. Tak więc paniusia w drogich rajstopach > zamiast gapić się na wystawy i wykonywać nieprzewidywalne ruchy > powinna się skupić na obserwacji tego, co się wokół niej dzieje. B Powtarzam a ty nie rozumiesz - czy ona w parku miała wystawy a oczy z tyłu głowy? Bo co brniesz w kłamstwa. > może np. obok niej przejeżdżać dorosły rowerzysta z dzieckiem do lat > 10, którym to ABSOLUTNIE WOLNO poruszać się po chodniku. Obok niej ZWYKLE nie ma prawa chodnikiem jechać rowerzysta. To raz. Nawet jak ma to prawo (v dozw >60km/h) to ma uważać na pieszych i ustępować pierwszeństwa. To dwa. Poza tym najechanie na pieszego od tyłu wynika z głupoty rowerzysty. To trzy. Osobiście > dość często przemieszczam się pieszo po Wrocławiu i nigdy nie czułem > się zagrozony przez jakiegokolwiek rowerzystę. Wynika to oczywiście > z doświadczenia w jeździe autem oraz na rowerze, ale przede > wszystkim ze znajomości przepisów oraz zachowywania permanentnej > OSTROŻNOŚCI podczas poruszania się po chodnikach... Tjaaa. Pokaż te oczy z tyłu głowy, bo jakoś nie wierzę... Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nienawidzę rowerzystów! 06.01.10, 11:48 > Ale to przekonanie w porównaniu do przeświadczenia, że pieszy ma oczy z tyłu gł > owy i idąc chodnikiem ma obowiązek uważać na nadjeżdżający z tyłu rower (w chwi > li, gdy obok jest ściezka rowerowa) to pikuś. Nic nie pisałem o ścieżce rowerowej. Konfabulujesz... > Że niby jak w niego wjedzie samochód to będzie wina pieszego? Masz prawo jazdy? > Przerażające. O niczyjej winie nie pisałem, a już na pewno nie o potrąceniu na chodniku przez auto. Znów konfabulujesz... > Powtarzam a ty nie rozumiesz - czy ona w parku miała wystawy a oczy z tyłu głow > y? > > Bo co brniesz w kłamstwa. Nie pisałem o żadnym parku, naucz się czytać, bo konfabulujesz po raz trzeci... > Obok niej ZWYKLE nie ma prawa chodnikiem jechać rowerzysta. To raz. Nawet jak m > a to prawo (v dozw >60km/h) to ma uważać na pieszych i ustępować pierwszeńs > twa. To dwa. Poza tym najechanie na pieszego od tyłu wynika z głupoty rowerzyst > y. To trzy. W prawie nie ma pojęcia ZWYKLE. Rowerzyści mogą się przemieszczać po chodniku w paru określonych sytuacjach, tak więc każdy pieszy powinien w każdej chwili spodziewać się, że może go minąć jakiś rowerzysta. Jeśli do tego nie przywiązuje wagi, tak jak ta potrącona kobieta, to potem ma podarte rajstopy i poobcierane kolana. I co z tego, że rowerzysta był tym wypadku winny, skoro ona poniosła większe szkody? > Tjaaa. Pokaż te oczy z tyłu głowy, bo jakoś nie wierzę... Przestań trywializować, nie potrzeba żadnych oczu z tyłu głowy. Wystarczy iść prosto przed siebie i nie robić gwałtownych ruchów. Żaden rowerzysta, nawet jadący 10 km/h nie jest w stanie przewidzieć, że wyprzedzany pieszy akurat nagle skręci pod kątem 90 stopni... Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 Re: Nienawidzę rowerzystów! 06.01.10, 12:11 czechofil napisał: > Przestań trywializować, nie potrzeba żadnych oczu z tyłu głowy. > Wystarczy iść prosto przed siebie i nie robić gwałtownych ruchów. > Żaden rowerzysta, nawet jadący 10 km/h nie jest w stanie > przewidzieć, że wyprzedzany pieszy akurat nagle skręci pod kątem 90 > stopni... podpisuję się obiema rękami! nie raz mi se zdarzało, że gdy biegłem, musiałem nagle uskakiwać lub gwałtownie sięzatrzymywać przed pieszymi którzy akurat w tym momencie nie patrząc na nikogo - skręcali sobie w kierunku ławki od której dzieliło ich 5 metrów (i mieli gdzieś, że sa inni użytkownicy chodnika) Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Re: Nienawidzę rowerzystów! 06.01.10, 12:56 bojkot79 napisał: > podpisuję się obiema rękami! > nie raz mi se zdarzało, że gdy biegłem, musiałem nagle uskakiwać lub > gwałtownie sięzatrzymywać przed pieszymi którzy akurat w tym > momencie nie patrząc na nikogo - skręcali sobie w kierunku ławki od > której dzieliło ich 5 metrów (i mieli gdzieś, że sa inni użytkownicy > chodnika) > > Umyj je zanim sięgniesz po pióro... Bieganie po chodniku i oczekiwanie, że wszyscy mają na was uważać - jesteście z kolegą w tej samej szkole dla dzieci specjalnej troski? Biegasz - uważaj. Takie samo twoje i jego prawo i obowiązek. Ale dzieci neo oczywiście uważają, że są centrum wszechświata. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nienawidzę rowerzystów! 06.01.10, 13:16 > Bieganie po chodniku i oczekiwanie, że wszyscy mają na was uważać - jesteście z > kolegą w tej samej szkole dla dzieci specjalnej troski? > > Biegasz - uważaj. Takie samo twoje i jego prawo i obowiązek. To niech nie uważają, ale potem też niech nie skomlą na forum, że są poobijani. Nie uważałeś, więc miej pretensje tylko do siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 09:46 czechofil napisał: > To niech nie uważają, ale potem też niech nie skomlą na forum, że są > poobijani. Nie uważałeś, więc miej pretensje tylko do siebie... Ja uważam, ale oczu z tyłu głowy nie posiadam, a nawet mój bardzo dobry słuch nie umożliwia mi - w hałasie godziny szczytu w centrum miasta - rozpoznania rowerzysty, nadjeżdżającego na gumowych, przecież, oponach. A na forum nie skomlę, tylko próbuję uzasadnić, dlaczego nienawidzę rowerzystów w centrum miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 Re: Nienawidzę rowerzystów! 06.01.10, 15:02 tom.gorecki napisał: > bojkot79 napisał: > > > > podpisuję się obiema rękami! > > nie raz mi se zdarzało, że gdy biegłem, musiałem nagle uskakiwać lub > > gwałtownie sięzatrzymywać przed pieszymi którzy akurat w tym > > momencie nie patrząc na nikogo - skręcali sobie w kierunku ławki od > > której dzieliło ich 5 metrów (i mieli gdzieś, że sa inni użytkownicy > > chodnika) > > > > > > Umyj je zanim sięgniesz po pióro... zamiast prowadzić normalną dyskusję, najlepiej obrazić rozmówcę - faktycznie tom.gorecki reprezentujesz soba bardzo wysoki poziom > > Bieganie po chodniku i oczekiwanie, że wszyscy mają na was uważać nie oczekuję, że wszyscy mają na mnie uważać, ale oczekuję, że jeśli poruszasz się po chodniku który jest przedzielony ścieżką rowerową i dla biegaczy, to zanim wejdziesz na tą ścieżkę, sprawdzisz czy ktoś nie jedzie rowerem albo nie biegnie. Spróbuj samochodem zmienić gwałtownie pas ruchu, przejeżdżając w poprzek - zobaczysz co się stanie, a Policjant wyjaśni czyja była wina - jesteście z > kolegą w tej samej szkole dla dzieci specjalnej troski? > a co pies Ci zdechł i kolegów na swoim poziomie szukasz? > Biegasz - uważaj. Takie samo twoje i jego prawo i obowiązek. > Zachowuj odrobinę ostrożności - takie twoje praawo i obowiązek. A jeśli wątpisz to wejdź rowerzyście pod koła na ścieżce - a potem wezwij Policję > Ale dzieci neo oczywiście uważają, że są centrum wszechświata. uwielbiam istoty które uważają, że wiedzą co uważam i kim jestem :):):) Darwin się jednak mylił :) Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Re: Nienawidzę rowerzystów! 06.01.10, 15:28 bojkot79 napisał: > nie oczekuję, że wszyscy mają na mnie uważać, ale oczekuję, że jeśli > poruszasz się po chodniku który jest przedzielony ścieżką rowerową i > dla biegaczy, to zanim wejdziesz na tą ścieżkę, sprawdzisz czy ktoś Poczytaj PoRD. Wyznaczenie na chodniku ściezki rowerowej nie zdejmuje z rowerzysty nakazu ustępowania pierwszeństwa. Jak cymbał wjeżdża rowerem lub biegnąc wpada na pieszego ... trudno. Pozostaje cymbałem. A to diagnoza. Przykro mi. Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 08:51 tom.gorecki napisał: > Jak cymbał wjeżdża rowerem lub biegnąc wpada na pieszego ... trudno. Pozostaje > cymbałem. > > A to diagnoza. Przykro mi. faktycznie chyba nie za bardzo zgłębiłeś lekturę wiesz co to jest "wtargnięcie" - bo jeśli się nie upewnisz /NAWET NA PRZEJŚCIU/ czy masz wolną drogę - to traktuje sięto jako wtargnięcie Idiota który wbiega na ścieżkę rowerową/ulicę/inny pas ruchu - bez upewnienia się czy jest to bezpieczne - może zostać poturbowanym idiotą PS. Nie wiem jak u was, ale tu gdzie mieszkam, Policja reaguje gdy widzi pieszych spacerujacych po ścieżce rowerowej - zazwyczaj samo pouczenie wystarczy Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 11:39 Faktycznie - nie bardzo zgłębiłeś lekturę: "Idę, oczywiście, kawałkiem "dla pieszych", bardzo na to uważając. Nagle - na moich plecach zatrzymuje si rowerzysta; ten, akurat, jechał wolno (ale dlaczego nie "swoją" stroną ścieżki?!)" Jak to jest dla was wtargnięcie na ścieżkę (czy jakies mityczne przejście dla pieszych, o którym bez sensu piszesz) to ... Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 11:52 tom.gorecki napisał: > Faktycznie - nie bardzo zgłębiłeś lekturę: oj tom.gorecki... mam wrażenie, że raz odnosisz sie do moich postów, raz do PoRD, a innym razem do postów kolarktura1 - w zależności od okoliczności przeczytaj sobie dwa trzy posty wczesniejsze i zastanów się o czym pisaliśmy - np "nie oczekuję, że wszyscy mają na mnie uważać, ale oczekuję, że jeśli poruszasz się po chodniku który jest przedzielony ścieżką rowerową i dla biegaczy, to zanim wejdziesz na tą ścieżkę, sprawdzisz czy ktoś nie jedzie rowerem albo nie biegnie. " "Poczytaj PoRD. Wyznaczenie na chodniku ściezki rowerowej nie zdejmuje z rowerzysty nakazu ustępowania pierwszeństwa. " "wiesz co to jest "wtargnięcie" - bo jeśli się nie upewnisz /NAWET NA PRZEJŚCIU/ czy masz wolną drogę - to traktuje sięto jako wtargnięcie" odnoszę wrażenie, że jak udowodni się, że nie masz racji to wprowadzasz metodę "zadymienia" - cytujesz fragmenty dyskusji wyrawne z kontekstu, itp > > "Idę, oczywiście, kawałkiem "dla pieszych", bardzo na to uważając. > Nagle - na moich plecach zatrzymuje si rowerzysta; ten, akurat, jechał wolno (a > le dlaczego nie "swoją" stroną ścieżki?!)" > > Jak to jest dla was wtargnięcie na ścieżkę (czy jakies mityczne przejście dla p > ieszych, o którym bez sensu piszesz) to ... to... czytaj ze zrozumieniem (norlamnie ręce ze świstem opadają) mieszasz posty różnych forumowiczów nadal twierdzę, że Darwin się mylił Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 13:33 bojkot79 napisał: > oj tom.gorecki... mam wrażenie, że raz odnosisz sie do moich > postów, Za to ja mam pewność, że wtrącasz się do dyskusji bez celu i sensu. jakaś mania pisania? Dyskusja toczyła się wokół pewnej okreslonej sytuacji i wyskakiwanie twoje i czechofila z tym, że "ktoś gdzieś coś" w innej sytuacji to tylko dowód na zgiertyszenie młódzi pryszczatej... Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 14:11 tom.gorecki napisał: > Za to ja mam pewność, że wtrącasz się do dyskusji bez celu i sensu. jakaś mania > pisania? a ja mam pewność, że jedynym celem jaki tobie przyświeca jest obrażanie innych i podnoszenie swojej niskiej samooceny > Dyskusja toczyła się wokół pewnej okreslonej sytuacji i wyskakiwanie twoje i cz > echofila z tym, że "ktoś gdzieś coś" w innej sytuacji to tylko dowód na zgierty > szenie młódzi pryszczatej... odniosłeś się do konkretnej mojej wypowiedzi - i błednie zakładałeś (syndrom niespełnionego wróżbity?), że mam na myśli to co chcesz bym miał na myśli, chyba z góry układasz sobie rozmowę w głowie przeczytaj jeszcze raz - tylko tym razem ze zrozumieniem mój post odnosił się do wypowiedzi "Żaden rowerzysta, nawet jadący 10 km/h nie jest w stanie przewidzieć, że wyprzedzany pieszy akurat nagle skręci pod kątem 90 stopni... " i nadal twierdzę, że jest to prawda po moim poście pojawił się twój post - od razu napastliwy i obraźliwy musisz być naprawdę sfrustrowany skoro zamiast rzeczowej dyskusji przyjemnośc sprawia ci obrażanie innych i mieszanie na forum wracając do dalszego ciągu dyskucsji - uściśliłem sytuację - opisując ją w miarę szczegółowo nadal jednak wiedziałeś lepiej o co mi chodzi i przeprowadziłeś ciekawą interpretacje, przekręcając co nieco i dodając epitet (bez którego zapewne post byłby niepełny _"Jak cymbał wjeżdża rowerem lub biegnąc wpada na pieszego ... trudno. Pozostaje cymbałem. " wyjasniłem po raz kolejny swoje stanowisko - i.... chyba coś trafiło ale zamiast prowadzić rzeczową dyskusję.... łatwiej namieszać, zamącić i udawać, ze ma się rację - taktyka zaiste napoleońska, gratuluję pomysłu potem zrównałes posty moje i czechofila - zapewne zgodnie z zasadą "czego nie rozumiem to atakuje, a co atakuje to wróg!" reasumując - zgadzam się z czechofilem, że rowerzysta nie jest w stanie przewidzieć wszystkich zachowań pieszego i trzeba być ostrożnym. To czy się zgadzam z czechofilem w innych kwestiach to już inny temat. Jeśli uważasz, że rowerzysta/biegacz ma zmysły ponadnaturalne i jest w stanie przewidzieć wszystki wydarzenia na 15 sek w przód... no pozostawię to bez komentarza PS Do Giertychowskiej młodzieży trochę latek mi brakuje ale miło, że ktoś jeszcze ma mnie za młodzież - lepiej tak niż gdyby uważał mnie za stetraciałego dziada, który zakłada z góry przebieg rozmowy, i nie jest w stanie zrozumieć cudzych argumentów "nie wkładajcie mi do ust, słów waszych" Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Re: Nienawidzę rowerzystów! 09.01.10, 11:17 bojkot79 napisał: > reasumując - > zgadzam się z czechofilem, że rowerzysta nie jest w stanie Zauważyć na jaki temat toczy się dyskusja? Przecież obaj wtrąciliście się do rozmowy o sytuacji DIAMETRALNIE odbiegającej od tego, co (niepotrzebnie) staraliście się udowodnić. Dziewczynę najechał rowerzysta, który nie jechał po wyznaczonej ścieżce. Najechał ją od tyłu. Ty i czechowil wyskoczyliście z argumentacją zakładającą dokładnie odwrotną sytuację. I ja i Autorka postu, o jakim rozmawialiśmy wykazaliśmy (delikatnie mówiąc) ogromne błędy w waszym "rozumowaniu" Otóż i ty i czechofil sami zmyśliliście założenia (reductio ad absurdum) i na nich oparliście polemikę z koleżanką, którą najechał głupek. I nie ważne ile masz lat - tu możesz sobie dodawać i odejmować. Ważne, że nie umiesz logicznie rozumować i prowadzisz dyskuzję na zmyślony temat w chwili, gdy rozmowa toczy się na inny temat. Jak to nie jest dowodem na to, że nie masz jakichkolwiek umiejętności społecznych oraz brak ci kumpli, to ja jestem małym zielonym ludkiem. Ale przecież ja nim nie jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 09:39 tom.gorecki napisał: > Jak cymbał wjeżdża rowerem lub biegnąc wpada na pieszego ... trudno. Pozostaje > cymbałem. I to - bezkarnym. Zawsze zdąży się pozbierać i uciec przed - ewentualnym - przyjazdem policji, a numeru rejestracyjnego nie posiada, żeby go można było ścigać o odszkodowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 09:33 bojkot79 napisał > nie oczekuję, że wszyscy mają na mnie uważać, ale oczekuję, że jeśli > poruszasz się po chodniku który jest przedzielony ścieżką rowerową i > dla biegaczy, to zanim wejdziesz na tą ścieżkę, sprawdzisz czy ktoś > nie jedzie rowerem albo nie biegnie.\ Ależ to parkowa ścieżka była tak podzielona, ja szłam połówką dla pieszych (bardzo na to uważając, bo wiem, że z rowerem nie wygram), a rowerzyście - nie wiedzieć czemu - też ta "moja" połówka się bardziej spodobała... Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 10:25 koloratura1 napisała: > bojkot79 napisał > > > nie oczekuję, że wszyscy mają na mnie uważać, ale oczekuję, że jeśli > > poruszasz się po chodniku który jest przedzielony ścieżką rowerową i > > dla biegaczy, to zanim wejdziesz na tą ścieżkę, sprawdzisz czy ktoś > > nie jedzie rowerem albo nie biegnie.\ > > Ależ to parkowa ścieżka była tak podzielona, ja szłam połówką dla pieszych (bar > dzo na to uważając, bo wiem, że z rowerem nie wygram), a rowerzyście - nie wied > zieć czemu - też ta "moja" połówka się bardziej spodobała... :) nie twierdzę, że było inaczej :) wiem, że wielu rowerzystów "olewa" ścieżki rowerowe i jeździ chodnikiem lub ulicą - co mnie osobieście wpienia niemiłośiernie stwierdzam tylko ,że równie często /o ile nie częściej/ piesi olewają swoją część chodnika i chadzają ścieżką rowerową, lub wchodza na nią bez zastanowienia i sprawdzenia czy nie spowodują kolizji z biegaczem/rowerzystą - i z takimi przypadkami miałem doczyniania kilkukrotnie (jako biegacz) Wyobraź sobie, że biegniesz po ścieżce - wszystko ok... luzik po prawej spacerują ludzie po lewej trawnik i brzeg jeziora słońce ładnie świeci - jak to rankiem bywa na nogach masz butu na płaskiej podeszwie - czyli standardowe buty do biegania biegniesz tak ciesząc się chwilą, gdy nagle... idąca po prawej stronie chodnika "mamusia z wózkiem" zauważa.... nie mniej nie więcej - kaczuszkę na brzegu jeziora :) co robi taka mamusia? nie rozgląda się, nie sprawdza co się dzieje wokół z szałem w oczach stawia wózek na tylnych kołach - i z piejącym tonem "zobacz niuniu jaki ptasiek ślićny" - obraca ten wózek na ścieżkę, tak żeby maleństwo mogło podziwiać co się dzieje na pobliskim trawniczku... jeśli jesteś dosyć zwinnym biegaczem uskoczysz na wolny fragment chodnika przed wózkiem i wysłuchując bluzgów z niewinnych ustek mamusi - pobiegniesz dalej gorzej jeśli nie jesteś zwinnym biegaczem - wtedy masz do wyboru - zderzenie z mamusią po prawej, z wózkiem na środku, lub ślizg trawnikiem prosto do jeziora najgorszy scenariusz zakłada, że za toba/przed tobą jedzie rowerzysta - wtedy on również dołaczy do karambolu kto na tym ucierpi najbardziej? - dziecko w wózku i nie bedzie to bynajmniej wina biegacza/rowerzysty takie sytuacje miałem na uwadze pisząc wcześniejsze posty - kązdy na drodze powinien zachować choć odrobinę zdrowego rozsądku Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nienawidzę rowerzystów! 08.01.10, 11:03 bojkot79 napisał: > Wyobraź sobie, że biegniesz po ścieżce > idąca po prawej stronie chodnika "mamusia z wózkiem" > z piejącym > tonem "zobacz niuniu jaki ptasiek ślićny" Żeby choć jeszcze bez tego "piejącego tonu"! > obraca ten wózek na > ścieżkę, tak żeby maleństwo mogło podziwiać co się dzieje na > pobliskim trawniczku... Hańba, jak ona śmie?! W parku, na spacerze?! > jeśli jesteś dosyć zwinnym biegaczem uskoczysz na wolny fragment > chodnika przed wózkiem i wysłuchując bluzgów z niewinnych ustek > mamusi - pobiegniesz dalej > gorzej jeśli nie jesteś zwinnym biegaczem - wtedy masz do wyboru - > zderzenie z mamusią po prawej, z wózkiem na środku, lub ślizg > trawnikiem prosto do jeziora Masz jeszcze jeden wybór: nie ganiać po parku, ani po ulicy. Od tego są boiska, stadiony itp. > najgorszy scenariusz zakłada, że za toba/przed tobą jedzie > rowerzysta - wtedy on również dołaczy do karambolu O właśnie! > kto na tym ucierpi najbardziej? - dziecko w wózku > i nie bedzie to bynajmniej wina biegacza/rowerzysty Owszem, będzie; bo park jest właśnie - głównie - dla spacerowiczów, staruszków, matek z dziećmi, a nie - dla sportowców-(prawie) wyczynowców, czy to biegaczy, czy kolarzy. Uliczny chodnik - podobnie. Jeśli przepisy stanowią inaczej, to należy jak najszybciej je zmienić, zanim wydarzy się coś znacznie bardziej tragicznego, niż moje obtarte kolana. Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 Re: Nienawidzę rowerzystów! 08.01.10, 11:45 koloratura1 napisała: > bojkot79 napisał: > > > Wyobraź sobie, że biegniesz po ścieżce > > > idąca po prawej stronie chodnika "mamusia z wózkiem" > > > z piejącym > > tonem "zobacz niuniu jaki ptasiek ślićny" > > Żeby choć jeszcze bez tego "piejącego tonu"! > > > obraca ten wózek na > > ścieżkę, tak żeby maleństwo mogło podziwiać co się dzieje na > > pobliskim trawniczku... > > Hańba, jak ona śmie?! > W parku, na spacerze?! > a co byś powiedziała gdyby taka mamusia wbyiegła z tego parku na szosę bez rozglądania, bo po drugiej stronie taki śliczny kiciuś! Może sobie spacerować ile tylko dusza zapragnie, ale raczej powinna unikać wtargnięcia na ścieżkę nie przeznaczoną dla spacerowiczów 0 nie sądzisz? Byłaś oburzona rowerzystą który potrącił Ciebie na chodniku - a a tym momencie wykazujesz się mentalnością kalego. Rowerzysta potrącajacy Ciebia na chodniku jest zły - bo nie miałprawa jechać po chodniku Ale "mamusia" powodująca kiolizję na ścieżce nie jest zła - pomimo iż nie powinna wchodzić na tą część drogi, bez zachowania ostrożności. Zakładam, że Twój tok myślenia wynikał z niezrozumienia kwestii - bo raczej nie posądzam Cie o brak rozsądku > > jeśli jesteś dosyć zwinnym biegaczem uskoczysz na wolny fragment > > chodnika przed wózkiem i wysłuchując bluzgów z niewinnych ustek > > mamusi - pobiegniesz dalej > > gorzej jeśli nie jesteś zwinnym biegaczem - wtedy masz do wyboru - > > zderzenie z mamusią po prawej, z wózkiem na środku, lub ślizg > > trawnikiem prosto do jeziora > > Masz jeszcze jeden wybór: nie ganiać po parku, ani po ulicy. > Od tego są boiska, stadiony itp. > itp - czyli właśnie ścieżki o której mowa w tym poście > > > najgorszy scenariusz zakłada, że za toba/przed tobą jedzie > > rowerzysta - wtedy on również dołaczy do karambolu > > O właśnie! > > > kto na tym ucierpi najbardziej? - dziecko w wózku > > i nie bedzie to bynajmniej wina biegacza/rowerzysty > > Owszem, będzie; bo park jest właśnie - głównie - dla spacerowiczów, > staruszków, matek z dziećmi, a nie - dla sportowców-(prawie) wyczynowców, czy t > o > biegaczy, czy kolarzy. > Mylisz się przeczytaj wszystko jeszcze raz biegniesz po ścieżce a "mamusia" o której mowa wtargnęła na ścieżkę a Park jest dla wszystkich - zgodnie z ustalonymi zasadami chodnik dla pieszych, ścieżki dla rowerzystów, trasy joggingowe dla biegaczy w tym wypadku mamusia wkraczając bez ostrzeżenia (i bez zachowania podstaw bezpieczeństwa) na ścieżkę przeznaczoną dla biegaczy i rowerzystów - jest bezpośrednim sprawcą gdyby ktoś wbiegł nagle pod koła Twojego samochodu - to kto byłby winien kolizji/wypadku ? > Uliczny chodnik - podobnie. > chodnik tak - ale ścieżka rowerowa/ew dla biegaczy/ to nie jest to samo co chodnik > Jeśli przepisy stanowią inaczej, to należy jak najszybciej je zmienić, zanim > wydarzy się coś znacznie bardziej tragicznego, niż moje obtarte kolana. przepisy stanowią inaczej. Wtargnięcie na ścieżkę rowerową to to samo co wtargnięcie na jezdnię - tylko w tym pierwszym skutki są zazwyczaj mniej opłakane. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nienawidzę rowerzystów! 08.01.10, 12:43 bojkot79 napisał> > a co byś powiedziała gdyby taka mamusia wbyiegła z tego parku na > szosę bez rozglądania, Powiedziałabym, że jest idiotką. Szosa jest dla samochodów, a nie - do wybiegania na nią, w dodatku "bez rozglądania". > powinna > unikać wtargnięcia na ścieżkę nie przeznaczoną dla spacerowiczów > nie sądzisz? Nie sądzę. Cały park powinien być przeznaczony dla spacerowiczów. A - im więcej w nim rowerów i innych "sportowców", groźnych dla tychże spacerowiczów, tym szybciej przepisy zostaną zmienione i wyjdzie na moje. Wystarczy jeden/parę ciężkich wypadków (nieważne na jakiej ścieżce), "najlepiej" - z niemowlętami, małymi dziećmi w roli głównej, a całe to "sportowe towarzystwo" zostanie pogonione z parków i ulicznych chodników. > a Park jest dla wszystkich - zgodnie z ustalonymi zasadami > chodnik dla pieszych, ścieżki dla rowerzystów, trasy joggingowe dla > biegaczy Póki co - i owszem, z czasem - patrz wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
bojkot79 Re: Nienawidzę rowerzystów! 08.01.10, 13:12 koloratura1 napisała: > bojkot79 napisał> > > a co byś powiedziała gdyby taka mamusia wybiegła z tego parku na > > szosę bez rozglądania, > > Powiedziałabym, że jest idiotką. > Szosa jest dla samochodów, a nie - do wybiegania na nią, w dodatku "bez rozglą > dania". > szosa dla samochodów, ścieżki rowerowe dla rowerzystów, chodniki dla pieszych. Stosowanie interpretacji "pod siebie" jest przejawem egozimu i postawy aspołecznej - "szanuje przepisy - ale tylko te które mi pasują" wbiegając na część drogi która jest przeznaczona dla innych uzytkowników - przejawia skrajną głupotę i ewidentny brak ostrożności - bez względu czy to jest szosa, droga guntowa, autostrada czy ścieżka rowerowa > > powinna > > unikać wtargnięcia na ścieżkę nie przeznaczoną dla spacerowiczów > > nie sądzisz? > > Nie sądzę. > oj koloratura1 normalnie nie wierzę! przecież to ewidentny przejaw mentalności Kalego! trzeba szanować sibie nawzajem i swoje prawa prawo pieszego do korzystania z chodnika jest równie ważne jak prawo rowerzysty/biegacza do korzystania ze swojej części drogi samochód - szosa rower - ścieżka pieszy - chodnik > Cały park powinien być przeznaczony dla spacerowiczów. być może, jednak póki co nie jest i zazwyczaj norlmani członkowie społeczeństwa starają się szanować obowiązujące zasady /z wyjątkami niestety - Twój rowerzysta i "mamuśka" z mojego przykładu/. > A - im więcej w nim rowerów i innych "sportowców", groźnych dla tychże spacerow > iczów, tym szybciej przepisy zostaną zmienione i wyjdzie na moje. > > Wystarczy jeden/parę ciężkich wypadków (nieważne na jakiej ścieżce), "najlepiej > " - z niemowlętami, małymi dziećmi w roli głównej, a całe to "sportowe towarzys > two" zostanie pogonione z parków i ulicznych chodników. > park jest miejscem rekreacji - wiecej chyba tłumaczyć nie trzeba idąc Twoim tokiem rozumowania równie logiczne byłoby wyeliminowanie w parku pieszych i spacerowiczów. Wg Ciebie Park jest tylko dla pieszych, ktoś inny może stwiardzić, że Park jest tylko dla rowerzystów/sportowców - taki sam tok rozumowania Myślę, że zarówno piesi jak i rowerzyści mogą korzystać z parku, nie wchodząc sobie w drogę - wystarczy odrobina zdrowego rozsądku, zachowanie elementarnej ostrożności i wzejemne poszanowanie praw > > a Park jest dla wszystkich - zgodnie z ustalonymi zasadami > > chodnik dla pieszych, ścieżki dla rowerzystów, trasy joggingowe dla > > biegaczy > > Póki co - i owszem, z czasem - patrz wyżej. być moze przepisy się zmienia jednak raczej wątpie - większość społeczeństwa przyjmuje obowiązujące normy jeśłi jesteś pewna swoich racji, zróbmy mały zakład za rok reaktywujemy ten wątek - jeśli okaże sie, ze przepisy pozostały bez zmian ew. zostały zmienione na korzyść innych użytkowników dróg - przyjmiesz to do wiadomości i zastosujesz isę do tego :) jełsi natomiast, zgodnie z Twoimi oczekiwaniami, parki i inne obiekty rekreacyjne zostaną zamknięte dla rowerzystów i innych "sportowców" - ja nie wybiegnę więcej na ścieżkę i ograniczę siędo Hal sportowych ew. bieżni stadionowych :) i jak? Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nienawidzę rowerzystów! 09.01.10, 09:29 bojkot79 napisał: > koloratura1 napisała: (...) Pożyjemy, zobaczymy... Por. mój poprzedni post. Odpowiedz Link Zgłoś
kblaszke Re: Nienawidzę rowerzystów! 11.01.10, 12:51 bojkot79 napisał: > jeśłi jesteś pewna swoich racji, zróbmy mały zakład > za rok reaktywujemy ten wątek - jeśli okaże sie, ze przepisy > pozostały bez zmian ew. zostały zmienione na korzyść innych > użytkowników dróg - przyjmiesz to do wiadomości i zastosujesz isę do > tego :) > jełsi natomiast, zgodnie z Twoimi oczekiwaniami, parki i inne > obiekty rekreacyjne zostaną zamknięte dla rowerzystów i > innych "sportowców" - ja nie wybiegnę więcej na ścieżkę i ograniczę > siędo Hal sportowych ew. bieżni stadionowych :) > i jak? > Bojkot! Przestań! A co ja mam powiedzieć. Lubię rower, również biegam a i często chodzę na spacery z rodziną. No i co ja mam po roku zrobić? K. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nienawidzę rowerzystów! 08.01.10, 18:58 > Cały park powinien być przeznaczony dla spacerowiczów. > A - im więcej w nim rowerów i innych "sportowców", groźnych dla tychże spacerow > iczów, tym szybciej przepisy zostaną zmienione i wyjdzie na moje. > > Wystarczy jeden/parę ciężkich wypadków (nieważne na jakiej ścieżce), "najlepiej > " - z niemowlętami, małymi dziećmi w roli głównej, a całe to "sportowe towarzys > two" zostanie pogonione z parków i ulicznych chodników. Dramatyzujesz na granicy histerii. To, że ktoś ci podarł rajstopy (nie wiadomo zresztą, jak to naprawdę było) nie oznacza jeszcze, że "sportowcy" nagminnie powodują wypadki w parkach. Nie liczyłbym zatem na jakąś zmianę przepisów w tym obszarze... Odpowiedz Link Zgłoś
kblaszke Re: Nienawidzę rowerzystów! 11.01.10, 12:46 koloratura1 napisała: > Cały park powinien być przeznaczony dla spacerowiczów. Bo co? A może właśnie całe parki powinny byc dla sportowców bo sport to zdrowie - powiem przekornie. > A - im więcej w nim rowerów i innych "sportowców", groźnych dla tychże spacerow > iczów, tym szybciej przepisy zostaną zmienione i wyjdzie na moje. Na szczęście nie wyjdzie. > > Wystarczy jeden/parę ciężkich wypadków (nieważne na jakiej ścieżce), "najlepiej > " - z niemowlętami, małymi dziećmi w roli głównej, a całe to "sportowe towarzys > two" zostanie pogonione z parków i ulicznych chodników. Może chcesz użyć dzieci jako żywych tarcz i wtargiwać nimi na ścieżki rowerowe? Na moją córkę nie licz! Nie dam! :-) K. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nienawidzę rowerzystów! 08.01.10, 18:54 > Owszem, będzie; bo park jest właśnie - głównie - dla spacerowiczów, > staruszków, matek z dziećmi, a nie - dla sportowców-(prawie) wyczynowców, czy t > o > biegaczy, czy kolarzy. Park jest miejscem publicznym, więc może poruszać się po nim każdy. Oczywiście zgodnie z przepisami, czyli rowerzysta powinien uważać na pieszych, ale piesi też nie mogą zachowywać się jak szczeniaki w kojcu... Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Re: Nienawidzę rowerzystów! 09.01.10, 12:12 czechofil napisał: > pieszych, ale piesi też nie mogą zachowywać się jak szczeniaki w > kojcu... Twój problem, pryszczersie, polaga na tym, że sądy uważają inaczej. Możesz się rozpłakac, że ci "matka z dzieckiem" zaszła drogę, ale to i tak nikogo nie wzruszy. Użyj też argumentu o "szczeniakach w kojcu" - jak trafisz na mściwą _sędzinę_ to dostaniesz w pusty łeb tymi górnymi widełkami kary... Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nienawidzę rowerzystów! 09.01.10, 15:43 > Twój problem, pryszczersie, polaga na tym, że sądy uważają inaczej. Możesz się > rozpłakac, że ci "matka z dzieckiem" zaszła drogę, ale to i tak nikogo nie wzru > szy. Nie rozśmieszaj mnie synku. Jak jak miałem pryszcze, to twój tatuś strugał jeszcze krasnala w krzakach. Głupiś podobnie jak koloratura, wasza krucjata przeciwko rowerzystom na chodnikach to walka z wiatrakami. Powtarzam jeszcze raz, jak do dzieci z zespołem Downa: rowerzyści jeździli, jeżdżą i będą jeździć po chodnikach i wasze jęki oraz straszenie sądem tego nie zmieni. Pogódźcie się z tym zamiast siać defetyzm i skomleć na forum. Nauczcie się również czytać ze zrumieniem, gdyż ja nigdzie nie napisałem, że rowerzysta nie jest gościem na chodniku i że nie musi ustępować pieszym pierwszeństwa. Chodzi mi jedynie o to, że piesi już dawno powinni się przyzwyczaić do obecności rowerzystów na chodnikach, zwłaszcza że niedługo będzie to usankcjonowane prawnie. Chyba, że chcecie mieć podarte rajstopy i poobijane kolana. Wasz wybór... Odpowiedz Link Zgłoś
kblaszke Re: Nienawidzę rowerzystów! 11.01.10, 12:40 koloratura1 napisała: > Owszem, będzie; bo park jest właśnie - głównie - dla spacerowiczów, > staruszków, matek z dziećmi, a nie - dla sportowców-(prawie) wyczynowców, czy t > o > biegaczy, czy kolarzy. > Uliczny chodnik - podobnie. A niby czemu? Bo Ty akurat jesteś spacerowiczem a nie biegaczem? Dla czego nie możesz spojrzeć dalej niż długość twojego nasa? Parki, ulice, chodniki są dla wszystkich jednak _cokolwiek_ robisz musisz robić z głową. Nic nie zwalnia Cię od myślenia nawet na spacerze w parku czy wycieczce rowerowej. > > Jeśli przepisy stanowią inaczej, to należy jak najszybciej je zmienić, zanim > wydarzy się coś znacznie bardziej tragicznego, niż moje obtarte kolana. Na szczęście ich nie zmienisz. K. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Re: Nienawidzę rowerzystów! 06.01.10, 12:54 czechofil napisał: > Nic nie pisałem o ścieżce rowerowej. > Konfabulujesz... > Ty nie. Ty w ogóle nie piszesz na temat. O Ściezce pisąła autorka a ty nie doczytałeś. > O niczyjej winie nie pisałem, a już na pewno nie o potrąceniu na > chodniku przez auto. Znów > konfabulujesz... > Skoro pieszy nie uważa NA WSZYSTKO, jak to powinien robić twoim zdaniem robić to ponosi odpowiedzialność. Także w sytuacji wjechania na chodnik samochodu. Sam to insynuujesz. Nie dość, że nie umiesz czytac to nie rozumiesz, co piszesz. > > Nie pisałem o żadnym parku, naucz się czytać, bo konfabulujesz po > raz Czytałeś artykuł, głupku? No pewnie, że nie! Tam sytuacja była jasno opisana. No ale... jak nie umiesz czytać... > W prawie nie ma pojęcia ZWYKLE. Rowerzyści mogą się przemieszczać po > chodniku w paru określonych sytuacjach, tak więc każdy pieszy > powinien w każdej chwili spodziewać się, że może go minąć jakiś > rowerzysta. Jeśli do tego nie przywiązuje wagi, tak jak ta potrącona ALE NIE W CHWILI gdy obok jest ścieżka rowerowa, baranku. I jadąc po chodniku bez ścieżki rowerowej mają OBOWIĄZEK ustępowac pierwszeństwa pieszym Zajrzyj do przepisów. Poczytaj. A tak, nie umiesz czytać, giertychowy maturzysto... > Przestań trywializować, nie potrzeba żadnych oczu z tyłu głowy. > Wystarczy iść prosto przed siebie i nie robić gwałtownych ruchów. A skąd wniosek, że robiła "gwałtowne ruchy"? Wyssałeś go z tej samej części ciała, co teorię o gapieni się na wystawy... w parku? Jakie ty masz IQ? > Żaden rowerzysta, nawet jadący 10 km/h nie jest w stanie > przewidzieć, że wyprzedzany pieszy akurat nagle skręci pod kątem 90 > stopni... Ale pieszy twoim zdaniem ma widzieć i słyszeć rower nadjeżdżający z tyłu? Twój rower słychać - to Ukraina po dziadku. Mojego nie. Ale mam dzwonek. Ten baran na rowerze nie miał. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nienawidzę rowerzystów! 06.01.10, 13:12 > Ty nie. Ty w ogóle nie piszesz na temat. O Ściezce pisąła autorka a ty nie docz > ytałeś. Jaka autorka? Bredzisz jak najęty... > Skoro pieszy nie uważa NA WSZYSTKO, jak to powinien robić twoim zdaniem robić t > o ponosi odpowiedzialność. Także w sytuacji wjechania na chodnik samochodu. > > Sam to insynuujesz. Nie dość, że nie umiesz czytac to nie rozumiesz, co piszesz A ty chyba masz halucynacje, bo piszesz wierutne bzdury... > Czytałeś artykuł, głupku? No pewnie, że nie! Tam sytuacja była jasno opisana. > > No ale... jak nie umiesz czytać... Nie umiem, czytać, pisać i mówić, ale ty i tak napiszesz, że nie umiem pływać. Oj, nieładnie tak kłamać... > ALE NIE W CHWILI gdy obok jest ścieżka rowerowa, baranku. I jadąc po chodniku b > ez ścieżki rowerowej mają OBOWIĄZEK ustępowac pierwszeństwa pieszym > > Zajrzyj do przepisów. Poczytaj. > > A tak, nie umiesz czytać, giertychowy maturzysto... Barany to ty powinieneś iść zaraz liczyć, bo przydałoby ci się trochę snu. Nigdzie nie napisałem, że rowerzysta na chodniku NIE POWINIEN UWAŻAĆ na pieszych. Dotarło, osiołku? > A skąd wniosek, że robiła "gwałtowne ruchy"? Wyssałeś go z tej samej części cia > ła, co teorię o gapieni się na wystawy... w parku? Z reguły rowerzyści nie są samobójcami i nie mają zamiaru taranować pieszych, zwłaszcza że wtedy sami też mogą się mocno poobijać. Z twoich wypowiedzi wyraźnie wynika, że jazdę na rowerze zakończyłeś w przedszkolu i jest to jedyna forma edukacji, jaką ci było doświadczyć... > Ale pieszy twoim zdaniem ma widzieć i słyszeć rower nadjeżdżający z tyłu? Nic takiego nie napisałem, znów bredzisz i to ostro. Zmień człowieku dilera, bo ci zatrute zioła dostarcza... > Twój rower słychać - to Ukraina po dziadku. Mojego nie. Ale mam dzwonek. I jeszcze bawisz się w jasnowidztwo. To już pachnie paranoją albo chociaż lekką schizą... Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Nienawidzę rowerzystów! 06.01.10, 13:19 czechofil napisał: > > Ty nie. Ty w ogóle nie piszesz na temat. O Ściezce pisąła autorka > a ty nie docz > > > ytałeś. > > Jaka autorka? Bredzisz jak > najęty... Boguś, ty w robocie też tak materiały źródłowe traktujesz, czy to tylko na użytek forum zlewasz wszystko co ci nie pasuje do koncepcji i jeszcze masz o to pretensje do czytających na tyle uważnie, że wyłapują twoje naciągactwo? Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nienawidzę rowerzystów! 06.01.10, 13:26 > Boguś, ty w robocie też tak materiały źródłowe traktujesz, czy to > tylko na użytek forum zlewasz wszystko co ci nie pasuje do koncepcji > i jeszcze masz o to pretensje do czytających na tyle uważnie, że > wyłapują twoje naciągactwo? Witaj Rentgen, to aż tu cię zagnało? Ty chyba masz jakąś obsesję na moim punkcie, tak mnie ścigasz po różnych forach. Ale żebyś choć raz coś napisał z sensem i na temat? Chyba się nie doczekam... Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Re: Nienawidzę rowerzystów! 06.01.10, 13:36 czechofil napisał: > Jaka autorka? Bredzisz jak > najęty... > 3 Ta: 1. Godziny szczytu, centrum dużego miasta: Chodnikiem wali tłum pieszych. Rowerzysta wśród nich, wężykiem... Nie zdążam uskoczyć. Zostaję literalnie najechana, rowerzysta - ode mnie młodszy i sprawniejszy - szybciutko się zbiera po "wypadku", wskakuje na rower i tyle go widzieli. Żadnego "przepraszam", cienia zainteresowania potrąconą osobą... Mnie zostaje: podarta spódnica, rajstopy w strzępach (a zawsze noszę takie droższe, nie - jednorazowego użytku...), do krwi poobcierane kolana i - wizyta w pogotowiu: - głównie - na zastrzyk przeciwtężcowy... 2. Do pracy (szkoła) idę przez park. W parku co szersze ścieżki - podzielone wzdłuż: połowa dla pieszych (może słuszniej by było powiedzieć - dla spacerowiczów; w końcu chodzi o park...), połowa - dla rowerów. I tak oznaczone, bardzo czytelnie. Idę, oczywiście, kawałkiem "dla pieszych", bardzo na to uważając. Nagle - na moich plecach zatrzymuje si rowerzysta; ten, akurat, jechał wolno (ale dlaczego nie "swoją" stroną ścieżki?!), więc na nogach się utrzymałam. Rowerzysta, nawet, powiedział - grzecznie - "przepraszam". Wyszłam z tego "bliskiego spotkania" z fatalnie wysmarowaną spódnicą i żakietem (jasne, bo dzień był ciepły, wiosenny) - żadna pralnia nie dała rady ich "odratować". Dzieciaki miały pierwszą lekcję wolną, bo wróciłam do domu, żeby się przebrać. 3. W godzinach szczytu jadę z koleżanką samochodem. Dzięki Bogu - z powodu korka, posuwamy się wolno. Nagle dobiega mnie extra-wiązanka, puszczona przez koleżankę, która samochód prowadzi, a która normalnie jest damą w każdym calu i takiego języka nie używa. Widzę, jak - w ostatniej chwili - wyplątuje się sprzed naszej maski - rowerzysta; chyba cały i zdrowy, bo dalej, wężykiem, "wyprzedza" wolniutko sunące samochody... Pytanie: Czy ktoś mi się dziwi, że nienawidzę rowerzystów? Odpowiadasz na post w bezsensownym miejscu. Polemizujesz z jego autorką i jeszcze zapominasz, o czym mowa... Ty w urzędzie pracujesz, w IPN? Gdzie takiego pefrona zatrudnili? Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nienawidzę rowerzystów! 06.01.10, 13:51 > Odpowiadasz na post w bezsensownym miejscu. Polemizujesz z jego autorką i jeszc > ze zapominasz, o czym mowa... I znów się mylisz, bo ja już od dawna polemizuję z tobą. Autorce odpisałem tylko raz i się dalej nie odezwała. Chyba, że ty i ona to ta sama osoba, która tchórzliwie chowa się pod dwoma nickami...? > Ty w urzędzie pracujesz, w IPN? Gdzie takiego pefrona zatrudnili? Nie próbuj się bawić w jasnowidza, bo ociera się to o żenadę... Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 09:25 czechofil napisał > Rowerzyści mogą się przemieszczać po > chodniku w paru określonych sytuacjach, tak więc każdy pieszy > powinien w każdej chwili spodziewać się, że może go minąć jakiś > rowerzysta. Na zatłoczonym chodniku, w centrum miasta w godzinach szczytu? > Jeśli do tego nie przywiązuje wagi, tak jak ta potrącona > kobieta, to potem ma podarte rajstopy i poobcierane kolana. I co z > tego, że rowerzysta był tym wypadku winny, skoro ona poniosła > większe szkody? Taż właśnie dlatego podałam ten przykład, jako usprawiedliwienie mojej nienawiści do rowerzystów. > Wystarczy iść prosto przed siebie i nie robić gwałtownych ruchów. Guzik prawda! Dokładnie tak właśnie szłam, nie robiąc żadnych "gwałtownych ruchów" i nie wystarczyło... > Żaden rowerzysta, nawet jadący 10 km/h nie jest w stanie > przewidzieć, że wyprzedzany pieszy akurat nagle skręci pod kątem 90 > stopni... Ależ ja nigdzie nie skręcałam, pod żadnym kątem! Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 09:59 > > Rowerzyści mogą się przemieszczać po > > chodniku w paru określonych sytuacjach, tak więc każdy pieszy > > powinien w każdej chwili spodziewać się, że może go minąć jakiś > > rowerzysta. > > Na zatłoczonym chodniku, w centrum miasta w godzinach szczytu? W PoRD nie ma pojęcia zatłoczenia chodnika, jego położenia względem jakiegokolwiek centrum, a także podziału czasu na jakieś szczyty. Jest za to wyraźnie określone, kiedy można po chodniku jeździć na rowerze, tak więc pieszy zawsze i wszędzie musi być przygotowany na obecność rowerzysty. Ja nie kwestionuję, że zdarzają się przypadki szaleńców, którzy gnają między pieszymi na rowerach, ale zbyt długo żyję, jeżdżę na rowerze i CHODZĘ po Wrocławiu, żeby nie wiedzieć, że są to przypadki naprawdę marginalne. Problem z rowerem polega na tym, że jest on od dwóch do trzech razy szybszy od pieszego, jego proces przemieszczania się też jest inny (po linii, prosto przed siebie, z mniejszą możliwością manewrów niż może to uczynić pieszy). Tak więc wyjście z tej sytuacji widzę tylko jedno: ponieważ rowerzyści z chodników tak szybko nie znikną, piesi muszą się z nimi nauczyć koegzystować. Należy chodzić prawą stroną chodnika, tak jak się jeździ autem po jezdni, nie należy wykonywać żadnych gwałtownych ruchów w bok, nie chodzić w tzw. tyralierze, czyli w parę osób koło siebie, a nic nie powinno się generalnie wydarzyć. Naprawdę trzeba mieć pecha, żeby zostać potrąconym przez rowerzystę na chodniku. Trzeba trafić na ślepca, wariata albo masochistę, co raczej jest mało prawdopodobne... Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 11:42 czechofil napisał: > tak więc pieszy zawsze i wszędzie musi być przygotowany na > obecność rowerzysty. Nie zawsze i nie wszędzie kłamczuszku. I mimo tego, że czasem może się na chodniku znaleźć, to MUSI ustąpić pierwszeństwa pieszym. Także mając do dyspozycji ściezkę rowerową. Nie brnij w kłamstwa, przyznaj się do błędu albo zmykaj. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 23:13 > Nie zawsze i nie wszędzie kłamczuszku. Taa, a świstak zawiera je w te papierki... Na ciebie plują kretynie, a ty mówisz że deszcz pada... > I mimo tego, że czasem może się na chodniku znaleźć, to MUSI ustąpić pierwszeńs > twa pieszym. Także mając do dyspozycji ściezkę rowerową. To tego też nie wiedziałeś? > Nie brnij w kłamstwa, przyznaj się do błędu albo zmykaj. Potuptaj sobie jeszcze, pokrzycz, a może ktoś cię usłyszy... Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Re: Nienawidzę rowerzystów! 09.01.10, 12:10 > To tego też nie > wiedziałeś? > To ty tego nie wiesz. Skoro uważasz, że to piesi mają uważać na rowerzystów. Nawet na chodniku... No ale jak ktoś nie rozumie słowa pisanego, jak ty, to jak ma logicznie rozumowac? Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nienawidzę rowerzystów! 09.01.10, 15:49 > To ty tego nie wiesz. Skoro uważasz, że to piesi mają uważać na rowerzystów. > Nawet na chodniku... Tak, mają uważać nawet na chodniku. Podobnie jak rowerzyści powinni uważać na pieszych na ścieżkach rowerowych, a kierowcy na jezdni. Czy jak mi się pijaczek zatoczy z chodnika na jezdnię, to mam go z premedytacją potrącić, bo przecież na jezdni to ja mam pierwszeństwo? Odpowiedz Link Zgłoś
kblaszke Re: Nienawidzę rowerzystów! 11.01.10, 13:06 czechofil napisał: > > To ty tego nie wiesz. Skoro uważasz, że to piesi mają uważać na > rowerzystów. > > Nawet na chodniku... > > Tak, mają uważać nawet na chodniku. Podobnie jak rowerzyści powinni > uważać na pieszych na ścieżkach rowerowych, a kierowcy na jezdni. Słyszałem, że w krajach "rozwiniętych" właśnie taka zasada obowiązuje - "większy" zawsze powinien uważać na "mniejszego". Mnie to pasuje. Oczywiście zdarzają się wyjątki i generalizować nie należy. Zdarza się też, że z powodu wyjątkowej bezmyślności "mniejszego" ten większy nie może nic zrobić (mimo szczerych chęci). Wszystko trzeba robić z głową - ot i cała filozofia. K. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nienawidzę rowerzystów! 08.01.10, 09:01 czechofil napisał > W PoRD nie ma pojęcia zatłoczenia chodnika, jego położenia względem > jakiegokolwiek centrum, a także podziału czasu na jakieś szczyty. Może szkoda? Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Re: Nienawidzę rowerzystów! 09.01.10, 11:19 czechofil napisał: > W PoRD nie ma pojęcia zatłoczenia chodnika, jego położenia względem Jest. Nazywa się to "warunkami na drodze" do których trzeba się dostosować. W tej chwili przestań poruszać się po drogach publicznych! Stwarzasz zagrożenie nie rozumiejąc tej podstawowej zasady! Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nienawidzę rowerzystów! 09.01.10, 15:57 > Jest. > Nazywa się to "warunkami na drodze" do których trzeba się dostosować. > > W tej chwili przestań poruszać się po drogach publicznych! Stwarzasz zagrożenie > nie rozumiejąc tej podstawowej zasady! Nie gorączkuj się tak, bo ci żyłka pęknie, a przede wszystkim przeczytaj najpierw, do czego się odnosiłem. Stopień zatłoczenia chodnika nie ma ŻADNEGO ZWIĄZKU z możliwością korzystania z niego przez rowerzystów. To, co nazywasz warunkami na drodze może jedynie skutkować koniecznością radykalnego zmniejszenia prędkości przez rowerzystę w sytuacji zatłoczenia chodnika, ale nigdy nie skutkuje zakazem jazdy po tymże chodniku. Jeśli tego nie wiesz, a jeszcze gorzej jeśli wiesz, a nie respektujesz, to nie wystawia ci to zbyt dobrego świadectwa jako kierowcy. Może więc to jednak ty powinieneś przestać poruszać się pod drogach publicznych? Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 09:05 czechofil napisał: > Tak więc paniusia w drogich rajstopach > zamiast gapić się na wystawy Paniusia w drogich rajstopach, akurat, na wystawy się nie gapiła (skoro znasz Wrocław, to wiesz, że w okolicach liceum "dziewiątki", na Piotra Skargi, nawet wystaw do gapienia się na nie nie ma), ale - rzeczywiście, jak tu ktoś wcześniej napisał - oczu z tyłu głowy nie posiada. > i wykonywać nieprzewidywalne ruchy Daję Ci słowo honoru, że na apopleksję nie cierpię. Nieprzewidywalnych ruchów nie wykonuję. > powinna się skupić na obserwacji tego, co się wokół niej dzieje. Bo > może np. obok niej przejeżdżać dorosły rowerzysta z dzieckiem do lat > 10, którym to ABSOLUTNIE WOLNO poruszać się po chodniku. I rozjeżdżać pieszych po drodze, jeśli któryś nie zdąży uskoczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 09:42 > Paniusia w drogich rajstopach, akurat, na wystawy się nie gapiła (skoro znasz W > rocław, to wiesz, że w okolicach liceum "dziewiątki", na Piotra Skargi, nawet w > ystaw do gapienia się na nie nie ma), ale - rzeczywiście, jak tu ktoś wcześniej > napisał - oczu z tyłu głowy nie posiada. Wbrew pozorom nie jestem zwolennikiem jeżdżenia na rowerze po chodniku, sam jeżdżę po Wrocławiu naprawdę sporo, ale po chodnikach prawie wcale. Jestem jednak w stanie zrozumieć kogoś, kto po chodnikach jeździ - ze strachu przed jazdą po jezdni przede wszystkim. Problem ten można rozwiązać tylko w jeden sposób, czyli tworząc sieć dróg dla rowerów w całym mieście, inaczej rowerzyści będą dalej lawirować między pieszymi albo spowalniać ruch aut na jezdni... > Daję Ci słowo honoru, że na apopleksję nie cierpię. > Nieprzewidywalnych ruchów nie wykonuję. Ja nie wierzę, żeby rowerzysta był masochistą i specjalnie w Ciebie wjechał. Musiało się stać coś niespodziewanego, zarówno dla niego jak i dla Ciebie. Po Wrocławiu większość rowerzystów jeździ po chodnikach, a przypadków potrąceń jest bardzo mało. Ja przynajmniej o jakimś takim spektakularnym przypadku nie słyszałem... > I rozjeżdżać pieszych po drodze, jeśli któryś nie zdąży uskoczyć? Powtarzam - rowerzyści nie są w większości masochistami ani samobójcami. Zderzenie z pieszym może też dla takiego gagatka skończyć się kiepsko, więc wnioskuję, że rowerzysta może wjechać w pieszego tylko pod warunkiem nagłej zmiany kierunku przez tego drugiego. Wiem to z autopsji, bo często jeżdżę po północnym chodniku wzdłuż Legnickiej, między Poznańską, a pl. Solidarności i widzę, co tam czasami wyczyniają piesi. A szczytem bezmyślności jest już szczególnie wyprowadzanie psów na długich, zwijanych linkach, które po zmroku są zupełnie dla rowerzysty niewidoczne. Kiedyś zerwałem taką linkę pewnej panci (ona stała przy jednej krawędzi chodnika, a pies defekował się w krzakach z drugiej jego strony) i nie dało się tej kobiecie wytłumaczyć, że jej zachowanie było co najmniej nierozsądne. Pewnie też od tej pory NIENAWIDZI rowerzystów... Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 10:47 czechofil napisał: > Jestem jednak w stanie zrozumieć kogoś, kto po > chodnikach jeździ - ze strachu przed jazdą po jezdni przede > wszystkim. Jak taki bojaźliwy (i słusznie!), to może niech zrezygnuje z poruszania się rowerem po mieście? Wtedy na pewno ani sam uszkodzony nie zostanie, ani nie będzie rozjeżdżał pieszych. > Problem ten można rozwiązać tylko w jeden sposób, czyli > tworząc sieć dróg dla rowerów w całym mieście, Święte słowa. > inaczej rowerzyści > będą dalej lawirować między pieszymi albo spowalniać ruch aut na > jezdni... ..a nawet ginąć pod kolami pojazdów, od nich "silniejszych". Czego, mimo wszystko, im nie życzę... No, chyba, że wcześniej, zajmie się nimi policja. > Ja nie wierzę, żeby rowerzysta był masochistą i specjalnie w Ciebie > wjechał. Ja też nie wierzę. > Musiało się stać coś niespodziewanego, zarówno dla niego > jak i dla Ciebie. Dla mnie - na pewno nie; za rowerzystę - nie odpowiadam. (Najechać na babę na chodniku, przewrócić ją i nawet nie powiedzieć "przepraszam"... Fajne, nie?) > rowerzysta może wjechać w > pieszego tylko pod warunkiem nagłej zmiany kierunku przez tego > drugiego. Wiem to z autopsji Guzik mnie Twoja "autopsja" obchodzi! Wiem ze swojej, że w żadnym z opisanych przypadków "kierunku" nie zmieniałam, a stało się to, co się stało... Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 10:55 > Jak taki bojaźliwy (i słusznie!), to może niech zrezygnuje z poruszania się > rowerem po mieście? Wtedy na pewno ani sam uszkodzony nie zostanie, ani nie > będzie rozjeżdżał pieszych. > Guzik mnie Twoja "autopsja" obchodzi! > Wiem ze swojej, że w żadnym z opisanych przypadków "kierunku" nie zmieniałam, a > stało się to, co się stało... To jest myślenie dziecka, któremu zabrali zabawkę, wpadło w złość, płacze i myśli, że to coś zmieni. Zdaj sobie wreszcie sprawę, że rowerzyści z chodników nie znikną, chociaż nie wiem, jakbyś tego pragnęła. Rzeczywistości nie da się zmienić wymawiając zaklęcie. Do niej się trzeba dostosować, inaczej znowu ktoś w Ciebie wjedzie... Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 11:46 czechofil napisał: > To jest myślenie dziecka, któremu zabrali zabawkę, To ty i tobie podobni myslicie jak dzieci uważając, że jadąc po chodnkiku to piesi maja uważac na was. Tymczasem jest odwrotnie. 30 lat jeżdziłem rowerem po chodnikach i wpadnięcie na pieszego to była zawsze moja nieuwaga. Nawet jak pieszy gdzieś skręca to jest obowiązkiem rowerzysty przewidzieć takie sytuacje i jechac ostrożnie. To jednak cymbały na rowerach jadą chodnikiem za szybko i oczekując, że wszyscy dostosują się do nich, co ciągle piszesz... Jak rozjedziesz adwokata to szybko ci wytłumaczą, że nawet jadąc ścieżką nie masz przed pieszymi pierwszeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 23:17 > To ty i tobie podobni myslicie jak dzieci uważając, że jadąc po chodnkiku to pi > esi maja uważac na was. Tymczasem jest odwrotnie. Brnij dalej w te brednie. Często mnie zastanawia, skąd się biorą na świecie tacy mutanci jak ty? Człowiek mówi powoli, wyraźnie, a taki jeden z drugim i tak gó... z tego rozumie... Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nienawidzę rowerzystów! 08.01.10, 09:08 A tu jeszcze bardziej przekonująca "argumentacja" tego samego "specjalisty": czechofil napisał: > Brnij dalej w te brednie. Często mnie zastanawia, skąd się biorą na > świecie tacy mutanci jak ty? Człowiek mówi powoli, wyraźnie, a taki > jeden z drugim i tak gó... z tego rozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Tonący brzytwy się chwyta? 08.01.10, 09:04 czechofil napisał: > To jest myślenie dziecka, któremu zabrali zabawkę, wpadło w złość, > płacze i myśli, że to coś zmieni. A czym jest "argumentacja" taka, jak wyżej? Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 08:55 czechofil napisał: czechofil napisał: > Najpierw radzę udać się do dobrego okulisty, potem do laryngologa, a > następnie truchcikiem do psychologa. Do okulisty i laryngologa w > celu zbadania wzroku i słuchu, bo niezauważenie i nieusłyszenie > zbliżającego się rowerzysty na chodniku bądź w parku wynika z > ewidentnych problemów związanych z tymi zmysłami. Ja, akurat, słuch mam dobry, a rowerzystę, sunącego na gumowych oponach, trudno usłyszeć w ulicznym hałaie godziny szczytu... Zresztą i przygłusi mają prawo chodzić po chodnikach czy parkowych ścieżkach (o pomoc, prosząc - ewentualnie, dopiero - przy próbie przejścia przez jezdnię). > Do psychologa zaś > w celu wyleczenia chorej, patologicznej nienawiści do kogoś, kto na > to kompletnie nie załuguje... Oj, chyba zasługuje; jak najbardziej. C.B.D.O. (patrz mój poprzedni post, który byłeś łaskaw zacytować w całości). Odpowiedz Link Zgłoś
kblaszke Re: Nienawidzę rowerzystów! 06.01.10, 14:00 A mam opisać ile to razy mnie jakaś ciężarówka sponiewierała? Czy ja uogólniam, że nienawidzę kierowców ciężarówek? Ludzie są różni zarówno wśród rowerzystów jak i kierowców samochodów. Czy każdy rowerzysta Cię potrąca i poniewiera Twój ubiór jak tylko Cię widzi? Pomyśl tylko ilu rowerzystów Cię nie potrąciło na zatłoczonym chodniku! :-) No i po co nienawidzieć wszystkich rowerzystów? Chę? K. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 11:01 kblaszke napisał: > A mam opisać ile to razy mnie jakaś ciężarówka sponiewierała? Na chodniku czy parkowej ścieżce? A tak - BTW: I wciąż żyjesz? Może jeszcze cały i zdrowy? :) > Czy każdy > rowerzysta Cię potrąca i poniewiera Twój ubiór jak tylko Cię widzi? > Pomyśl tylko ilu rowerzystów Cię nie potrąciło na zatłoczonym > chodniku! :-) Racja, powinnam to wziąć pod uwagę. :) Jeśli traktor ma jedno zepsute koło, to przecież ma trzy dobre, o! (Dawny Laskowik) Odpowiedz Link Zgłoś
kblaszke Re: Nienawidzę rowerzystów! 11.01.10, 12:05 koloratura1 napisała: > Na chodniku czy parkowej ścieżce? Różnie bywało. Głównie na ogólnodostępnej drodze. > A tak - BTW: I wciąż żyjesz? Może jeszcze cały i zdrowy? :) Bo jestem twardy a nie miętki :-) > > > Czy każdy > > rowerzysta Cię potrąca i poniewiera Twój ubiór jak tylko Cię widzi? > > Pomyśl tylko ilu rowerzystów Cię nie potrąciło na zatłoczonym > > chodniku! :-) > > Racja, powinnam to wziąć pod uwagę. :) > > Jeśli traktor ma jedno zepsute koło, to przecież ma trzy dobre, o! > (Dawny Laskowik) No ale ja się serio pytałem. No bo jak _każdy_ rowerzysta Cię przejeżdża to może to jest spowodowane czymś innym niż tylko przypadkowym niefartem. Może masz jakiś kontrowersyjny napis na żakieciku albo może używasz jakiś perfum z feromonami i się dziwisz rowerzystom. Trochę się nabijam ale chcę dojść przyczyny takiego niefartu. Wydaje mi się, że miałaś pecha i tyle. Chociaż jak widzę takie paniusie w pończochach i żakietach to też mnie świeżbi żeby stanąć na pedałach ;-) K. Odpowiedz Link Zgłoś
indywidualismus Re: Nienawidzę rowerzystów! 06.01.10, 14:35 A więc koloraturo, jesteś nauczycielką i nienawidzisz rowerzystów! Wszystkich, tylko dlatego, że jeżdżą na rowerze. I tej nienawiści uczysz dzieci! Powiedz w jakiej szkole, będę przed nią przestrzegał! Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nienawidzę rowerzystów! 07.01.10, 11:26 indywidualismus napisał: > A więc koloraturo, jesteś nauczycielką i nienawidzisz rowerzystów! Wszystkich, > tylko dlatego, że jeżdżą na rowerze. Nie dlatego (patrz mój poprzedni post w którym przedstawiam motywację). I - nie wszystkich, tylko tych, którzy w centrum dużego miasta stanowią - bynajmniej nie-potencjalne zagrożenie dla pieszych na chodnikach i parkowych ścieżkach oraz szalejących na jezdniach, wężykiem, między samochodami, posuwającymi się w korku. Przepraszam, jeśli wcześniej nie byłam dość precyzyjna, przeceniwszy możliwości intelektualne niektórych czytelników. > I tej nienawiści uczysz dzieci! Powiedz w > jakiej szkole, będę przed nią przestrzegał! Bardzo proszę: Uniwersytet Wrocławski, a szkoły - licea różne; "w porywach", jeśli jakiejś zaprzyjaźnionej (bo naprawdę nie szukam takiej "fuchy") dyrekcji - akurat - zabrakło specjalisty, zwłaszcza przed maturą. I - daruj - ale na lekcjach mam całkiem co innego do roboty, niż uświadamianie młodzieży w kwestiach, dotyczących miłości lub nienawiści do rowerzystów. Odpowiedz Link Zgłoś
everettdasherbreed Pociecha dla "koloratury1": 06.01.10, 15:41 Pasta BHP, do nabycia w supermarketach lub sklepach chemiczno-kosmetycznych, sczyści każdy smar. (O ile smar nie zawiera dwusiarczku molibdenu MoS2.) Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Pociecha dla "koloratury1": 07.01.10, 11:33 everettdasherbreed napisał: > Pasta BHP, do nabycia w supermarketach lub sklepach chemiczno-kosmetycznych, > sczyści każdy smar. > (O ile smar nie zawiera dwusiarczku molibdenu MoS2.) Widocznie ten zawierał, skoro żadna pralnia nie dała sobie z plamami rady. A zresztą - to nie pociecha, a musztarda po obiedzie: zirytowana, zdążyłam już dawno wyrzucić rzeczone ciuchy do śmietnika. Tym nie mniej - dziękuję; rada może się przydać... Odpowiedz Link Zgłoś
mus-zek0 Polska najgorszym krajem dla rowerzystów w całe... 06.01.10, 08:50 Polska nie jest krajem dla rowerzystów,trzeba się wykazać nie lada odwagą,żeby na polskie ulice wyjechać rowerem.To taka rosyjska ruletka. Odpowiedz Link Zgłoś
grazynka41 Polska najgorszym krajem dla rowerzystów w całe... 06.01.10, 08:50 Powiem jak jest w Warszawie gdzie jest b. duzó rowerów: kierowcy rozjeżdżają rowerzystów, a ci wtedy pakują się na chodniki i rozjeżdzają przechodniów. W wielu miejscach trasy rowerowe krzyżyja się z oprzystankami przejściami dla pieszych i chodnikami. NIGDY rowerzysta nie zwolni ani nie przepuści, wiele widziałam sytuacji rozjeżdząnia matek z wózkami i ludzi starszych, którzy nie umkną szybko sprzed roweru. Rowerzysci mają dużo za skóra, to nie tylko kierowcy są nieuprzejmi. Odpowiedz Link Zgłoś