Dodaj do ulubionych

Czy współpraca z policją popłaca

20.01.10, 09:44
W Poznaniu policjant, ku uciesze miejscowego motlochu, strzelal do
zlodzieja telefonu komorkowego-i nic.Tutaj czlowiek walcze o swoje
zycie-i 10 lat....
Obserwuj wątek
    • mszyma Czy współpraca z policją popłaca 20.01.10, 10:01
      Trudno oceniać nie znając WSZYSTKICH szczegółów - ale mam wrażenie,
      że to Policja dała ciała ...
      I o ile to mogło się zdarzyć, ktoś nie przewidział czy nie
      dopilnował ustaleń z właścicielem - o tyle teraz WYPINAJĄ sie na
      faceta jakby był tylko narzędziem, przynętą którą już mają w d...
      To nie zachęca do współpracy ...
      • nienawiedzony Jeśli to prawda, to policja dała ciała 20.01.10, 11:43
        Co to za przygotowanie akcji, jeśli "przynęta" nie jest w odpowiedni
        sposób zabezpieczona? Co miał robić przestraszony dziadek, jak go
        bandyta dusił w aucie, buzi mu dać? Dobrze zrobił, że użył broni. A
        że przypadkowo trafił gnoja w serce to też strata niewielka,
        zaoszczędził pieniędzy podatników.
        • 300zl Re: Szkoda ze tylko jednego sprzątnął 20.01.10, 12:30
          tylko idiota teraz pójdzie na współprace policją która w tym przypadku wyszła
          raczej na współpracowników bandytów
        • do100jnik niestety, ale nie zgadzam się, bo pewnie my 20.01.10, 12:40
          zapłaciliśmy koszty pogrzebu i akcji medycznej
          • jankowski_1983 Koszty pogrzebu i akcji medycznej 20.01.10, 12:48
            Koszty pogrzebu i akcji medycznej i tak są dużo mniejsze niż koszty utrzymywania
            przestępcy w więzieniu.

            A broniącemu się człowiekowi państwo powinno dać medal i zwrot pieniędzy za
            amunicję.
    • princealbert Czy współpraca z policją popłaca 20.01.10, 10:06
      czy prokuratura nie ma wazniejszych spraw na glowie?
      • mockturtle Optymalne działanie policji? 20.01.10, 12:23
        Gdy na oczach zgrai funkcjonariuszy bandziory duszą niewinnego
        obywatela to wtedy dla policji jest "optymalne działanie". Tylko
        pogratulować -
    • smere Czy współpraca z policją popłaca 20.01.10, 10:13
      Kiedy napadnięto mnie, ok. godz. 24 00 podczas powrotu do domu, po wykonanej
      przeze mnie operacji objazdu ulic miasta pod wzg. oświetlenia. To, gdybym
      posiadał broń palną, zapewne byłyby dwa trupy.
      Obroniłem się bez broni palnej, a mimo to, przez rok czasu "miałem za swoje".
      I zapłaciłem dużo pieniędzy adwokatowi i Państwu, za przekroczenie obrony
      własnej. Mimo, że napastników było dwóch i byli pod wpływem. Zastanawiam się,
      jak długo będzie trwała niemożność naszego prawa. Czy wzór amerykański, nie
      jest rozwiązaniem. Ale trzeba by było, zapewne, przywrócić karę śmierci.
      • bnch Re: Czy współpraca z policją popłaca 20.01.10, 11:11
        W ogóle kategoria granic obrony koniecznej to jest dziwny pomysł
        (pomijając sytuacje typu: napada cię 10-latek, a ty wbijasz mu nóż w
        oko). Gdy ktoś cię atakuje, to masz prawo korzystać z wszystkich
        dostępnych metod, by się obronić. Przecież to nie jest czas na
        rozważanie co jest w tej sytuacji optymalne. Jak facet wchodzi ci do
        domu, to skąd masz wiedzieć, czy ma nóż, pistolet, łom, drąg, czy
        nóż do papieru. W związku z tym masz prawo strzelić mu w ryj.
        Niestety później gdy przy złodzieju nie znajdzie się broni okaże
        się, że przekroczyłeś granice obrony koniecznej, co jest totalnym
        absurdem.
        • lia.13 Re: Czy współpraca z policją popłaca 20.01.10, 13:04
          ogólnie uważam, że jeśli ktoś narusza mój dom, to mogę założyć wszelki
          scenariusz. W końcu na kawę do mnie nie przychodzi. Zresztą, co to znaczy
          granice obrony koniecznej - jak ona ma nóż to ja mam prawo użyć noża a jak on
          pistolet to ja pistolet? A co w sytuacji, gdy napada na mnie drab 2-metrowy, 100
          kilo wagi, no i broni żadnej poza siłą swych mięśni nie posiada. Czy w takiej
          sytuacji, ja - kobieta 150 cm wzrostu, 45 kg wagi też mam się gołymi pięściami
          bronić?
          • thobold Re: Czy współpraca z policją popłaca 22.01.10, 01:54
            TAK.
            Masz prawo użyć tylko takiej broni, jak napastnik. Chore, wiem.
    • janowlubelski Czy współpraca z policją popłaca 20.01.10, 10:21
      dobrze zrobił że strzelił,teraz następny się zastanowi zanim
      napadnie,a policja jak zwykle dała ciała,a co do prokuratury to
      powinni wystąpić o medal za ofiarną pomoc społeczeństwu bo jednego
      gnojka na utrzymaniu państwa polskiego czyli nas będzie mniej
      pozdrawiam i jestem z panem,aby więcej było takich osób co sie nie
      boją i jak dostaną w jeden policzek to od razu całe d...ko pokazują
      żeby przypadkiem nikt mu znowu w twarz nie dał tylko od razu,z
      grubej rury i po sprawie,przeciez nikt nie zagwarantuje ze jakby mu
      zmiażdżyli krtań to by nie umarł bo policja niby była blisko
      • mort_subite Re: Czy współpraca z policją popłaca 20.01.10, 11:02
        janowlubelski napisał:

        > dobrze zrobił że strzelił,teraz następny się zastanowi zanim
        > napadnie (...)

        ...albo sam najpierw strzeli/dźgnie/walnie w łeb metalową sztabą,
        żeby zredukowac do zera ryzyko ewentualnej obrony.
        BTW Nie potępiam tego człowieka, sam pewnie postąpiłbym podobnie -
        zagrożony prędzej bym zabił, niż czekał, czy agresor chce tylko
        mojego portfela... Zawsze to lepiej żyć i bronić się przed sądem,
        niż być martwym.
        • bf109 Re: Czy współpraca z policją popłaca 20.01.10, 11:44
          W takich sprawach wyraźnie widać że obraniczanie obywatelom dostępu
          do broni służy wyłącznie przestępcom. Może niech od razu się go
          czepią za to że nie dał się udusić, nie miał prawdziwej gotówki, nie
          oddał samochodu i nie zproponował im jeszcze flaszki wódki i córki
          na weekend.
          Niech psiarnia napisze wprost: sukces jest a ofiara niech sobie sama
          radzi.

          Amen
    • seydlitz Re: Czy współpraca z policją popłaca 20.01.10, 10:24
      Zawsze twierdziłem, że aby być prokuratorem trzeba mieć pewną mentalność. Facet
      zastrzelił śmiecia i teraz jeszcze prokurator ma czelność zastanawiania się nad
      postawienia mu zarzutu zabójstwa w afekcie!!!
      • varberg Re: Czy współpraca z policją popłaca 20.01.10, 12:23
        nie ma sie co dziwic, prokuratura chce upiec 2 pieczenie przy jednym ogniu. 2 wykryte przestepstwa (napad i zabojstwo)i potem 2 wyroki czyli 2 punkciki wiecej...

        Kogo obchodzi sprawiedliwość i rozsądek?? liczy sie kariera i awans.
    • amanasunta Paranoja zabił bandziora i jest ..oskarżonym :) 20.01.10, 10:31
      Policja zamiast bronic ...czekałą na dowody.
      Chory kraj z takim prawem i policją !!!!!
      • abrahadabra Nie zawsze wolno zabić bandziora. 20.01.10, 10:53
        W obronie jakiego dobra można zabić?
        1000PLN,
        100000PLN,
        10000000PLN?

        Wyceń ludzkie życie.

        To tak prosto się mówi: "zabić bandziora"
        Broń masz prawo nosić do obrony zdrowia i życia a nie do obrony portfela.

        Dać Polakom broń to by urządzili rzeź na ulicach.
        • mort_subite Re: Nie zawsze wolno zabić bandziora. 20.01.10, 11:07
          abrahadabra napisał:

          > (...)
          > To tak prosto się mówi: "zabić bandziora"

          Mówienie w istocie jest proste. Zabicie człowieka - bandziora, czy
          nie - dla kogoś, kto nie jest psychopatą, nigdy proste nie jest.

          > Broń masz prawo nosić do obrony zdrowia i życia a nie do obrony
          portfela.

          A po czym poznać, że napastnik jest zainteresowany tylko i wyłącznie
          portfelem?
          • syn_jana Re: Nie zawsze wolno zabić bandziora. 22.01.10, 17:05
            mort_subite napisał:
            > A po czym poznać, że napastnik jest zainteresowany tylko i wyłącznie
            > portfelem?

            Szczególnie, że bandzior go dusił, jak wyraźnie napisano w artykule. Więc nie
            bardzo jest się nad czym zastanawiać...
        • q-ku "Dać Polakom broń to by urządzili rzeź na ulicach" 20.01.10, 11:12
          podzielam ten pogląd
        • bnch Re: Nie zawsze wolno zabić bandziora. 20.01.10, 11:14
          Ale czy bandzior cię informuje: "drogi panie, ja nie chcę pana
          zamordować, wezmę tylko portfel i się zmywam"? Napaść to sytuacja
          stresowa, a intencje atakującego są nieznane atakowanemu. Zatem nie ma
          czasu na dywagacje. Niestety ale bycie bandziorem to ryzykowne
          zajęcie.
        • totuus Re: Nie zawsze wolno zabić bandziora. 20.01.10, 11:16
          abrahadabra napisał:

          > Broń masz prawo nosić do obrony zdrowia i życia a nie do obrony portfela.


          Najwyraźniej czytanie ze zrozumieniem się kłania:

          "Według mecenasa Wojciechowskiego, kiedy właściciel kantoru siadał za
          kierownicą, do auta wdarł się napastnik i zaczął go dusić.".

          • q-ku Re: Nie zawsze wolno zabić bandziora. 20.01.10, 11:23
            "według mecenasa"
            od tego mecenas zeby bronił;-)
          • abrahadabra Musiał strzelić z przyłożenia 20.01.10, 16:00
            jeśli dusił go napastnik od tyłu to nie miał szans na strzał w serce.
            Jeśli od przodu (pomijając wątpliwości co do samej możliwości skutecznego
            takiego duszenia) to musiał strzelić z b. krótkiego dystansu.
            Świadomie? Przypadkiem przy próbie odepchnięcia napastnika?
            Zależy jaki miał model broni: rewolwer czy pistolet z możliwością noszenia z
            nabojem w lufie?
            Dużo, bardzo dużo wątpliwości...
            Liberté-Égalité-Fraternité
            ---------------------------------------------
            I've seen things you people wouldn't believe.
        • alberts Re: Nie zawsze wolno zabić bandziora. 20.01.10, 11:25
          Niedokładnie przeczytałeś kolego artykuł.Własciciel kantoru nie bronił pieniędzy - miał tylko pocięty papier.Został zaatakowany, a policja nic nie zrobiła, aby mu pomóc.Pewnie czekali na na niezbite dowody winy przestępców.Najlepiej, żeby zabili człowieka.Pieprzyć taką bohaterską policję i pieprzyć taką prokuraturę, która próbuje znaleźć winę u człowieka broniącego się.Czemu nikt nie stawia zarzutów przestępcom?Każdy kto atakuje drugiego człowieka, powinien liczyć się z jego prawem do reakcji, obrony własnej włącznie z zabiciem napastnika.Gdyby był w takiej sytuacji nie zawahałbym się zastrzelić napastnika z zimną krwią.To on powinien się bać, nie ja.
        • gmsaxz przecież go DUSIŁ!!! 20.01.10, 11:42
          czytać nie potrafisz?!?!? Miał się dać udusić? Facet zastrzelił duszącego go
          bandytę i to nie jest obrona konieczna?!?!? LITOŚCI!!!!!
          • abrahadabra Tak twierdzi mecenas. 20.01.10, 15:53
            Zrób doświadczenie.
            Z samochodu łatwiej kogoś wyciągnąć niż go dusić.
            Żeby skutecznie zacząć dusić musiałbyś siedzieć ZA kierowcą.

            Wszyscy kręcą w tej sprawie.

            PS Do wszystkich szybkostrzelnych: złodzieja jabłek byście ustrzelili? Czy
            dopiero złodzieja samochodu?
            A jak się chłopaki leją na serio pod knajpami, to lepiej żeby się strzelali? W
            obronie własnej rzecz jasna...
          • andrzej554 Re: przecież go DUSIŁ!!! 21.01.10, 12:44
            Wymuszona obrona konieczna. Może dziadek nie jest w pełni zdrowy i takie
            "duszenie" mogłoby go wysłać na drugi świat znacznie szybciej niż zdrowego
            osiłka? Popieram innych: jednego bandyty mniej.
            Zawodu bandyta nie ma w wykazie zawodów i jako taki narażony jest na znaczny
            uszczerbek zdrowia do zejścia włącznie.
        • obywatel_nienumerowanej_rp Re: Nie zawsze wolno zabić bandziora. 20.01.10, 13:44
          No przecież go dusili... to miał zaczekać i sprawdzić czy się tak z nim tylko
          nie droczą???
        • pm987 Re: Nie zawsze wolno zabić bandziora. 20.01.10, 16:19
          Dać Polakom broń to by urządzili rzeź na ulicach.

          A czym Polacy różnią się od Czechów czy Niemców?
        • zojek2 Re: Nie zawsze wolno zabić bandziora. 21.01.10, 12:40

          Broń masz prawo nosić do obrony zdrowia i życia a nie do obrony portfela.
          a wg. artykulu gosc akurat strzelil do tego, który go dusil. o obrone portfelu
          akurat nie chodzilo, bo facet wiedzial, ze nie ma kasy w torbie.
    • krakower Czy współpraca z policją popłaca 20.01.10, 10:32
      Facet dał się podpuścić, ale tak się kończą wszelkie układy z
      psiarnią. A wyświęcone komisariaty z krzyżami na ścianach to taka
      zmyłka dla frajerów.
    • herbapol Czy współpraca z policją popłaca 20.01.10, 10:36
      Jeśli to nie była obrona konieczna,to co nią jest?
      Czy najpierw trzeba dać się udusić,a dopiero wtedy sięgać po broń?Może
      prokurator to wyjaśni.
      • q-ku ten pan z kantoru wział broń 20.01.10, 11:19
        choć miał być chroniony przez policjantów jako ofiara przygotowywanego napadu

        w związku z tym, jakbyście się nie oburzali, człowiek ten MIAŁ ZAMIAR użyć broni

        czyli nie była to obrona konieczna przed napadem tylko - morderstwo

        wprawdzie nie szkoda mi bandyty, dobrze mu tak, ale przygotowanie siedo
        strzelania z wyprzedzeniem nie jest obrona przed niespodziewaną napaścią lecz
        planowaną akcją

        kto jest tu winien?
        -------------------------
        wszyscy
        - bandyta - bo wiadomo - napadł
        - człowiek z kantoru - bo nie on jest od wykonywania wyroków na ludziach
        - policja - bo nie dopilnowała żeby człowiek z kantoru postąpił tak głupio

        prokurator to nie jest kolega z wojska tylko ktoś kto musi respektować prawo -
        jeśli ktoś zabił w sposób planowany, to choćby jak najbardziej go popierał
        prywatnie - musi rozważyć czy złamano prawo


        pomyślcie raz racjonalnie - wszyscy rozemocjonowani krzykacze
        • q-ku dodam - oczywiście jestem po stronie napadniętego 20.01.10, 11:22
          kantorowca i zyczę mu uniewinnienia

          ale pojechał po bandzie zbrojąc się gdy miał być tylko przynętą

          (ja bym się nie zgodził nią być po prostu)
          • maryjan_pazdzioch Re: dodam - oczywiście jestem po stronie napadnię 20.01.10, 11:32
            q-ku napisał:
            > kantorowca i zyczę mu uniewinnienia
            >
            > ale pojechał po bandzie zbrojąc się gdy miał być tylko przynętą
            >
            > (ja bym się nie zgodził nią być po prostu)

            buhahahaha powiedzialbys bandytom "nie zgadzam sie na ten napad - odmawiam uczestnictwa", wez sie pierd* w ten glupi leb ROTFL

            jesli tamci faceta dopadli to skad mogl wiedziec czy go nie udusza zanim psiarnia wkroczy do akcji? poza tym jak nie widzial psow wokol to mogl przypuszczac, ze ich tam w ogole nie ma i mogl pomyslec, ze liczyc to moze tylko na siebie (jak zawsze w tym POpierd_olonym kraju)
            • luxc Re: dodam - oczywiście jestem po stronie napadnię 20.01.10, 12:15
              > buhahahaha powiedzialbys bandytom "nie zgadzam sie na ten napad -
              odmawiam ucze
              > stnictwa", wez sie pierd* w ten glupi leb ROTFL

              Weź ty się pierd* w co tam chcesz, powiedziałby policji że się nie
              zgadza na udział w ich super akcji i np zamknął kantor tego dnia.
        • bf109 Re: ten pan z kantoru wział broń 20.01.10, 11:46
          A co miał wziąć: gotówkę, poczęstunek i zdjęcie żony??
          To był napad, jak policja nie zadbała o szczegóły to ofiara miała
          prawo robić co chce by się bronić: strzlać, dźgać długopisem czy
          grozić ekskomuniką.
          Amen
        • do100jnik wyjątkowo debilne rozumowanie, gdybyś wiedział, że 20.01.10, 12:46
          ciebie, twoją żonę, dzieci mają napaść bandziory to z pewnością gdybyś miał
          pistolet, to pozostawiłbyś go w domu, aby ich biedaczków nie skrzywdzić
          • abrahadabra jeśli wiesz, że będzie napad to tam nie łazisz 20.01.10, 16:42
            może gość powinien łazić z AK47 po płaszczem?
            Miałby lepszą skuteczność.

            A policja jest od zapobiegania.

            Spie...li tą zasadzkę. To proste jak drut.
        • abrahadabra a wiekszość chciałaby mieć broń... 20.01.10, 16:47
          brak słów.
    • wanda43 Czy współpraca z policją popłaca 20.01.10, 10:38
      Po raz kolejny dla wynikow i premii wykreowali przestepstwo uprzednio
      czlowieka strasząc, zamiast chronic majac wiedze o szykowanym napadzie.
      Z moich 10-letnich juz obserwacji sprawy z warszawskiego Żoliborza oraz wielu
      spraw ujawnianych w mediach wynika, ze policji i prokuraturze najlepiej
      wychodzia prowadzenie sprawy, ktore sami wykreują i wytworzą. Sprawy poważne,
      a szczególnie te, w których maczała łapy sama policja sa mataczone, ukrywane i
      fałszowane.
    • kieja Czy współpraca z policją popłaca 20.01.10, 10:43
      Prawdopodobnie wszystko rozbija sie o to, ze policja mowi (jak to widac w
      artykule), ze akcja byla bardzo dobrze zorganizowana, co oznacza, ze nie bylo
      zadnego zagrozenia dla zycia wlasciciela kantoru.
      Jednakze, skoro doszlo do zastrzelenia jednego z bandytow przez cywila, to
      moim zdaniem nie byla to dobrze przygotowana akcja, wobec czego wlasciciel nie
      mial prawa czuc sie bezpieczny, a wiec nie zostala przekroczona granica obrony
      wlasnej.
    • spychacz88 Czy współpraca z policją popłaca 20.01.10, 10:45
      Wyrwał chwasta!Więc o co chodzi?
    • abrahadabra Są wątpliwości. Może kantorowiec to policjant? 20.01.10, 10:47
      Duszenie w samochodzie?
      Napastnik musiałby siedzieć z tyłu, za kierowcą.
      Inaczej się nie da.
      To jedno.
      Policja przygotowała zasadzkę planowaną i jedna sztuka broni była poza
      kontrola funkcjonariuszy?

      Zaraz, a może właściciel kantoru to funkcjonariusz?
      • dtch Re: Są wątpliwości. Może kantorowiec to policjant 20.01.10, 13:03
        Nie wiem jak długie posiadasz kończyny, ale ja dałbym radę przez okno od drzwi samochodu wsadzić ręce i chwycić nimi kogoś za szyje.
        • abrahadabra Idź do samochodu i zrób doświadczenie. 20.01.10, 15:47
          Gadasz bzdury.
          Jeśli włożysz ręce do samochodu to pysk masz na wysokości krawędzi dachu.
          Jeśli pochylisz się niżej to nie masz już siły do duszenia.
          Dusisz siłą pleców lub ciężarem ciała a nie siłą paluchów.

          Trochę mało szczegółów tu znamy ale wychodzi na to, że wszyscy kręcą.
          • pm987 Re: Idź do samochodu i zrób doświadczenie. 20.01.10, 16:22
            Jeśli pochylisz się niżej to nie masz już siły do duszenia.
            Dusisz siłą pleców lub ciężarem ciała a nie siłą paluchów.


            Podaj źródło swoich wywodów. Skąd ten brak siły, dlaczego paluchy się nie
            nadają, dlaczego do duszenia służą plecy itd.
            Czy według ciebie ziemia jest też płaska?
            • abrahadabra Re: Idź do samochodu i zrób doświadczenie. 20.01.10, 16:33
              www.wudang.cis.com.pl/duszenie_29.html
              polecam wybrać się na najbliższą salę i pobawić sie w zakładanie duszenia lub
              trzymania.
              Siła idzie z pleców ]:)
              taka anatomia.
    • gumo26 Tak czy siak jednen bandyta w piachu... 20.01.10, 10:47
      i to wielki plus dla tego Pana.
    • ewak224 Czy współpraca z policją popłaca 20.01.10, 10:47
      Czy w tym kraju zrobi wreszcie ktos porzadek
      z tymi "niezawislymi" sedziami,prokuratorami,policjantami?
      To zdarzenie powinno przejsc do kanonow prawa jako przyklad
      absurdu.
    • bghizz Wyrazy podziwu 20.01.10, 10:50
      i szacunku dla Pana Józefa! Skutecznie pozbył się toksycznego śmiecia. Niech to będzie ostrzeżeniem dla tych, którzy zamierzają iść w ślady tych zbirów.
      • mad_driver Re: Wyrazy podziwu 20.01.10, 10:55
        Dokładnie ! żeby w środu miasta policja bawiła sie jak w lesie sherwood to jest
        skandal.
        powinien facet zabić jeszcze z jednego tak dla przykładu , żeby reszta
        złodziesjkich smieci wiedziała , że nie jest ponad prawem.
        jak tylko dowiedzialem sie o tej sprawie to wiedziałem , że to siuę tak skończy....
    • condor-peru Czy współpraca z policją popłaca 20.01.10, 10:54
      I tak ma być ,powinien wystrzelać wszystkich napastników,takie
      chwasty się wyrywa.
    • wjck Czy współpraca z policją popłaca 20.01.10, 10:57
      Ale może należało poprosić właściciela kantoru, żeby broń zostawił? - mówi dr
      Kładoczny.
      Oczywiście a w momencie kiedy czuł że go duszą biernie się temu poddał,
      uprzedzając chwilę wcześniej mordercę żeby szybko sp...ł bo parking jest
      otoczony prze POlicję.
      Dobrze że zastrzelił, powinien dostać medal tak jak geolog którego zabito w
      Pakistanie za to, że pokazał ludziom jak należy żyć. Tamten co prawda chciał
      wzbogacenia Pakistańczyków drogą pokojową zaś właściciel kantoru bronił się
      przed bandytą który go dusił, ale obie postawy godne są pochwały.
    • freelancer_1 Facet jest niewinny! Oskarżyć policję!!! 20.01.10, 11:02
      Znów jakaś paranoja! Wystawili gościa na niebezpieczeństwo z pełną
      świadomością. A co byłoby, gdyby bandzior dziabnął go nożem? Miał
      czekać? Może teraz oskarżą go koledzy napastników a nasz wspaniały sąd
      z całą powagą przyjmie tę sprawę?!!!
    • marcowsky Gdy zostanie skazany to będzie skandal! 20.01.10, 11:03
      Zabił bandyte ktory zagrażał jego życiu i zdrowiu.Bandyci powinni
      dostac sygnał ze ich zawód jest niebezpieczny!
      Jeżeli zostanie skazany to jest pole do popisu dla prezydenta.
    • michal1401 policja chciała złapać na gorącym uczynku 20.01.10, 11:09
      policja chciała złapać na gorącym uczynku za zabójstwo, a tu pech- niedoszła
      ofiara się obroniła.

      We własnym samochodzie, po uprzedzeniu przez policję że dojdzie do napadu być
      duszonym, moim zdaniem ewidentna obrona konieczna!!
      Na co miał czekać?? na własną śmierć??
      A może miał powiedzieć(co jest dość trudne będąc duszonym) "napastniku, pozwól
      że się rozejrzę czy policjanci idą mi na pomoc, czy też muszę radzić sobie sam"

      Wchodząc do cudzego domu/samochodu etc (bez wiedzy właściciela) intruz musi
      liczyć się ze śmiercią.
      Mój dom jest moją twierdzą!!
    • gelbigel rambo 20.01.10, 11:14
      Gość zaufał policji i poczuł się jak rambo a teraz będzie kiblował. Jego
      działanie, kuraż może bezmyślność. To policja była katalizatorem i ona powinna
      ustalić wszystkie szczegóły akcji czy gość ma broń i jak będzie jej używał.
      Cała odpowiedzialność powinna spaść na operacyjnego policji a nie umywanie
      rąk. Ale tak jest w państwie bezprawia. Obywatelu jesteś sam.


      "Nihilizm, cynizm, sarkazm i orgazm, oto cale twoje życie
      - Niezły slogan na wybory prezydenckie we Francji" Woody Allen
    • bronimir Na policję spada pełna odpowiedzialność. 20.01.10, 11:15
      Właściciel kantor (jako przynęta) był częścią ekipy policyjnej.Jest
      oczywiste, gdyby na jego miejscu był policjant też użyłby broni. Nie
      można, niewyszkolonego w akcjach antyterrorystycznych, uzbrojonego
      człowieka, wystawiać na cel ataku bandytów.To jest przestępstwo za
      które odpowiedzialność powinni ponieść dowodzący akcją. Zaatakowany
      pozorant jest przedmiotem a nie podmiotem akcji.Niech prokurator
      oskarży pistolet, to on zabił.
    • 737ng Czy współpraca z policją popłaca 20.01.10, 11:16
      Kilka takich numerow i Policji moze byc cholernie trudno naklonic kogokolwiek
      do jakiejkolwiek wspolpracy.

      K.
    • moritani A może poprosić o innego eksperta, z wyobraznia??? 20.01.10, 11:17
      "Ale może należało poprosić właściciela kantoru, żeby broń
      zostawił? - mówi dr Kładoczny." Może lepiej jednakże wysłąc tego
      eksperta na bezrobocie??? Toż on wszystkich kompromituje!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka