Dodaj do ulubionych

Mieszkasz w Warszawie? Bez meldunku? Płać podatki

    • moniqa_l Mieszkasz w Warszawie? Bez meldunku? Płać podatki 25.01.10, 12:59
      Oczywiście mogę płacić podatki tutaj- jest mi wszystko jedno, tylko niech mnie
      właściciel zamelduje i niech WŁAŚCICIEL MIESZKANIA PŁACI PODATKI ZA TO ŻE MI
      WYNAJMUJE MIESZKANIE, BO JAK NA RAZIE TO JA MU PŁACĘ MIESIĘCZNIE 1400 ZŁ A ON
      SIĘ TYM Z TYM SWOIM UKOCHANYM MIASTEM NIE DZIELI- MIMO, ŻE W CO NIE WĄTPIĘ,
      TAK BARDZO GO KOCHA.
      • ludzkiepanisko Re: Mieszkasz w Warszawie? Bez meldunku? Płać pod 25.01.10, 13:03
        Być może tak bardzo JE (to miasto!!!) kocha...
        ;-)))
      • jkredman bez wątpienia kocha swoją kamienicę 25.01.10, 13:38
        ulicę pozostawiając dla motłochu
        • ludzkiepanisko Re: bez wątpienia kocha swoją kamienicę 25.01.10, 13:49
          To jest twoje zdania. Ja nie nazywam przyjezdnych motłochem. Ty to
          robisz....Zauważyłeś?
    • ben-oni Mieszkasz w Warszawie? Bez meldunku? Płać podatki 25.01.10, 13:08
      Co to za pierdoły?? Za autobus i metro ludzie płacą, chyba że nie zauważyłem,
      że w Wa-wce przejazdy są darmowe... Za służbę zdrowia płaci NFZ a nie miasto.
      Poza tym gdzieś wam wyparowało pół miliona ludzi. Najpierw piszecie o 1,2
      niemeldowanych po czym mówicie, że takich jest ok. pół miliona. Zdecydujcie
      się w końcu.
      Biedna warszawa, nie ma już co kraść?? Sorry, ale prezesi fabryk z prowincji
      zakładają centrale w Warszawie i tam płacą podatki. To jest właśnie drenaż
      prowincji. Postulowałbym odwrotny kierunek: gdzie produkujesz tam płać podatki
      a wtedy urwą się dochody z podatków od firm i prezesów.
      • waku69 Re: Mieszkasz w Warszawie? Bez meldunku? Płać pod 25.01.10, 20:03
        owszem, płacisz - ale tylko część. reszta własnie jest dotowana z
        podatków. a wysokość dotacji zależy od ilości ludzi
        zaerejestrowanych (zameldowanych na danym terenie).
        mam znajomego pracujacego w urzedzie gminnym na białołece.
        mieszkańcy płaczą, wnioskuja, awanturuja sie o przedszkola i szkoły.
        ale nikt nie da gminie dotacji na budowę przedszkola i szkoły gdyż
        nie ma zameldowanej na danym terenie wymaganej ilości dzieciaków.
        tak to właśnie działa.
    • katmoso Re: Mieszkasz w Warszawie? Bez meldunku? Płać pod 25.01.10, 13:08
      dziś mieszkam w Warszawie, jutro nie wiem, gdzie będę mieszkać. w
      miedzyczasie przez rok byłam za granicą. stałą bazę i meldunek mam w
      rodzinnym domu, którego jestem współwłaścicielką. nie wyobrażam
      sobie, że za każdym razem, gdy zmieniam miejsce zamieszkania, biegnę
      do różnych urzędów, banków, firm telekomunikacyjnych i zmieniam dane
      adresowe. cała urzędowa i oficjalna korespondencja przychodzi na mój
      adres zameldowania, bo dzięki temu wiem, że ją dostanę. w zeszłym
      roku przeprowadziłam się w obrębie Warszawy - właścicielka sprzedała
      wynajmowane przeze mnie mieszkanie. po kilku miesiącach zajrzałam z
      pytaniem o korespondencję, która mogłaby przyjść (choćby programy
      lojalnościowe różnych sieci handlowych, pocztówki). dziewczyna,
      która to mieszkanie kupiła zaklinała się, że nic nie przyszło, ale
      potem okazało się, że ktos mi jednak coś tam wysłał. nie
      ryzykowałabym tak z oficjalną korespondencją.
      od znajomych słyszałam o kimś, kto mimo meldunku w rodzinnych
      stronach zgłosił się do warszawskiego urzędu skarbowego i kilka lat
      płacił tu niemałe podatki. w zeszłym roku zwolnili go z pracy i gdy
      poszedł do warszawskiego urzędu pracy (bardziej po dotację na własny
      biznes niż zasiłek) usłyszał, że musi jechać tam, gdzie ma meldunek.
      nie rozumiem tych skarg na "przyjezdnych". gdyby nie ich ogromna
      rzesza wiele podmiotów gospodarczych w Warszawie straciłoby rację
      bytu. z ośmiu mieszkań na mojej klatce dwa wyglądają na puste, albo
      zamieszkiwane tylko od czasu do czasu, trzy są wynajmowane, trzy
      zamieszkane przez właściciela. myślę, że proporcja
      wynajmowanych /ewentualnie kupionych przez przyjezdnych/ w
      sąsiednich klatkach jest zbliżona. na kim zarabiałyby okoliczne
      sklepy, kawiarnie, punkty usługowe, gdyby te mieszkania też stały
      puste? na emerytach, którzy minimum połowę swoich dochodów
      przeznaczają na opłaty za to mieszkanie?
      • jkredman a warszawiacy się błąkają i zamarzają 25.01.10, 13:43
    • dewes Mieszkasz w Warszawie? Bez meldunku? Płać podatki 25.01.10, 13:30
      Piszecie o tym korzystaniu z komunikcji miejskiej jakby to była
      wielka łaska urzędów, że nie sprawdzają dowodów przy wejściu a
      przecież ludzie za przejazd się płaci.
      • jkredman turysta nie musi kupować biletu, a może ma tańszy 25.01.10, 13:43
    • sovande Mieszkasz w Warszawie? Bez meldunku? Płać podatki 25.01.10, 14:28
      Z przyjemnością zapłacę podatki w Warszawie, jeżeli cały mój wkład w dokonanie tej czynności będzie się ograniczał do wypełnienia aplikacji przez internet z podaniem PESEL'u i NIP'u oraz wybrania najbliższego urzędu skarbowego bo jeżeli mam łazić po n-urzędach to podziękuję i poczekam na zmianę przepisów albo na czas kiedy będzie mnie stać na zakup własnego mieszkania.
    • stoova Mieszkasz w Warszawie? Bez meldunku? Płać podatki 25.01.10, 14:31
      Wielce mnie dziwi podejście zarówno tych, którzy narzekają, że ludzie się w
      Warszawie nie meldują, jak i tych którzy wyliczają stolicy powojenne cegły.
      Niech się jeden z drugim zajmie własnymi rozliczeniami, a nie dyktuje innym co
      ma robić.
      Mój prywatny punkt widzenia na sprawę prezentuje się następująco:
      Przyjezdny ma prawo uznać, że wygodniejsze jest zameldowanie w miejscu
      pochodzenia. Mogą go do tego skłaniać także inne argumenty - np. chęć
      opłacenia w podatkach swojej edukacji na prowincji, korzystania z jej
      infrastruktury przed podjęciem pracy etc.
      Pomimo tego jego obecność i praca w tym mieście jest o wiele korzystniejsza
      dla budżetu miasta, niż praca w miejscu pochodzenia. Pieniądze, które
      'przyjezdny' wydaje w stolicy są o wiele większe niż ta część podatku
      dochodowego, która trafia do warszawskiego samorządu. Jest to oczywiste -
      porównajcie pieniądze, które są wpisane w PIT podzielone przez trzy, z tymi
      które wydajecie co miesiąc na warszawskie restauracje, kina, teatry i muzea
      (te są dotowane z budżetu centralnego), piekarnie i sklepy etc.

      Dalej odniosę się do pretensji o zabieranie pracy rodowitym warszawiakom. O
      ile mi wiadomo, punkty za pochodzenie zniesiono na uczelniach jakiś czas temu.
      Warszawiak ma większe szanse na dostanie się na studia, niż mieszkaniec Łomży,
      czy Polic (lepsza baza edukacyjna). Zdobyte kwalifikacje przyjezdny zawdzięcza
      przede wszystkim sobie i genom rodziców :) To, że niektórzy warszawiacy
      marnują swój potencjał i dane możliwości, to nie jest wina przyjezdnych i
      prowincjonalnego szefa, który rzekomo preferuje 'swoich'. Idiotyzmem na
      niespotykaną skalę byłoby, gdyby HRy marnowały potencjał intelektualny
      'prowincji' (i w drugą stronę).

      Prezentowanie przyjezdnych jako źródła całego zła jest IMO demagogią. Tak w
      ogóle to warszawiacy, to bardzo mili i przyjaźni ludzie. Skąd tylu
      malkontentów na forum? Nie wiem.
    • emeryt21 Mieszkasz w Warszawie? Bez meldunku? Płać podatki 25.01.10, 14:42
      Ten problem z korzystaniem infrastruktury miejskiej wystepuje nie
      tylko w Warszawie.To problem wielu miast.Wszystko przez dziwactwo
      meldunkowe.Wazne gdzie sie ma swoja siedzibe.W innych krajach juz
      dawno samemu ustala sie swoj osrodek zyciowy na podstawie wielu
      drobnych czynnikow takich jak np. rachunki za
      telefon,prad,gaz,internet itp adres na prawie jazdy i to dopiero
      jest wskazowka gdzie nalezy placic podatki lokalne.U nas podatki
      lokalne ograniczaja sie do oplty za dom,dzialke,mieszkanie itp a to
      nieprawda,ze tylko to,bo reszte pieniedzy laskawie przydziela miastu
      jakies ministerstwo na podstawie swojego widzimisie.
      Powinno byc odwrotnie.To miasto powinno oddawac czesc swoich
      pieniedzy do wspolej kasy.
    • one2be Mieszkasz w Warszawie? Bez meldunku? Nie płać! 25.01.10, 15:33
      Przyjezdni; nie płaćcie. Sami pomyślcie; przecież nie będziecie
      płacić na kolejne żłobki, przedszkola i szkoły w Warszawie? Nie
      sponsorujcie warszawskich dróg, placów, parków i placów zabaw. Do
      tego jeszcze ta komunikacja miejska - nie po to macie samochody z
      rejestracjami LU i BI na przykład, żeby autobusami jeździć. Przecież
      jesteście tu tylko na chwilę i ani Wam, ani Waszym dzieciom nie jest
      i nie będzie to nigdy potrzebne! A Warszawiacy niech sobie stoją w
      tych korkach, pchają do metra i niech się biją o miejsce w
      przedszkolu. Was to przecież nie dotyczy..
    • pcat Ten artykuł to jakaś kosmiczna bzdura. 25.01.10, 16:12
      Gdyby nie przyjezdni, to tysiące warszawskich przedsiębiorców byłoby
      już na zasiłku dla bezrobotnych. Kto kupowałby jedzenie w
      osiedlowych spożywczakach, leki w lokalnych aptekach, paliwo na
      warszawskich stacjach benzynowych? Kto strzygł by się u fryzjerów,
      chodził do kosmetyczek? Kto wydawałby z gestem kasę w pubach i
      restauracjach? Kto kupowałby setki tysięcy piw z okazji każdego
      wydarzenia sportowego? Komu wydawaliby polecenia warszawscy
      menedżerowie w setkach biur?
      Szanowni Warszawiacy! Przyjezdni to najlepsze co mogło się
      przytrafić temu miastu. Tania siła robocza, która nakręca
      koniunkturę. Zabierzcie Ameryce i GB imigrantów, a ich gospodarki
      skurczą się kilkukrotnie.
      Ale jeśli zamiast młodych, pogodnych i kulturalnych ludzi mówiących
      po polsku wolicie muzułmańskie getta, azjatycką izolację lub
      afroamerykańskie standardy społeczne - to już wasza sprawa. Tylko
      kto przyjedzie za tak małą kasę do dość brzydkiego miasta i jego
      raczej nieprzyjaznych mieszkańców?
      Dlatego zamiast stojąc w korku przeklinać w myślach młodzieńca w
      starym audi z rejestracją LBI pomyślcie jak biedni stalibyście się
      gdyby wszyscy oni wyjechali? Notabene Warszawa ma tak fatalną
      komunikację publiczną, że nawet stojąc w korku dojedziemy szybciej
      samochodem.
      • waku69 Re: Ten artykuł to jakaś kosmiczna bzdura. 25.01.10, 20:12
        kupowali by warszwianie. tak jak teraz, moze troche mnij na pewno
        duzo taniej. na pewno padło by troche firemek i sklepików ale w tak
        zwanej Polsce B moze by było lepiej - tam moze by powstawały
        sklepiki i firmy? może kilka miejscowosci nie znikneło by z mapy?
    • minusn Niestety... 25.01.10, 17:23
      Warszawa ściąga jak magnes do siebie różnego rodzaju mendy, pasożyty którzy w
      żaden sposób nie czują się związani z miastem. Często też obrażają jego
      mieszkańców, prezentując pożałowania godne podejście drobnego cwaniaczka.
      Przyjechali się dorobić, ustawić, lecz nie potrafią zwalczyć gryzących ich
      kompleksów...
      Meldunek? Podatki? Ubezpieczenie samochodu? Oczywiście w swojej pizdówce, bo
      taniej o 42,50 na miesiąc. Ale wieczne narzekanie że korki, brak autobusów,
      przedszkoli, szkół, ulic, mostów...
      Naprawdę nic nie mam przeciwko napływowej ludności - to oni w dużej mierze
      napędzają rozwój miasta, lecz zakompleksione cwaniaczki mogą zostać w swoich
      pipidówach! I bełkotać sobie jaka to Warszawa straszna!
      • pcat Re: Niestety... 25.01.10, 18:02
        Przczytaj sobie mój post dokładnie powyżej twojego. Może jest
        jeszcze dla ciebie ratunek.
    • waku69 Re: Mieszkasz w Warszawie? Bez meldunku? Płać pod 25.01.10, 19:45
      Bład - nie musisz miec meldunku aby płacic podatki w danym urzędzie.
      Wystarczy że Ty, lub Twój pracodawca złożą odpowiedni dokument w
      urzędzie skarbowym, abyś płacił podatki w miejscu pracy (US
      odpowiedni dla Twojego zakładu pracy)
    • waku69 Re: Mieszkasz w Warszawie? Bez meldunku? Płać pod 25.01.10, 20:09
      vat i akcyza ida do wora ogólnego. podatki dochodowe, gruntowe itp
      ida w części do gminy.
    • robot_humano Na nowy stadion AjTiAj? Bez jaj! 25.01.10, 21:42
      Na nowy stadion AjTiAj? Bez jaj!
    • ritzy A sie ziomale wija 26.01.10, 00:07
      Nie placa podatkow tu gdzie zyja i gdzie korzystaja z pieniedzy
      innych bo: ktos inny tez nie placi, bo wlasciciel mieszkania nie
      chce ich zameldowac, bo firmy maja filie w Polsce, a placa tutaj, bo
      za malo dostaja od miasta za podatki placone przez innych, bo na
      pewno ich podatki beda zmarnowane itp. itd.

      A to jest bardzo prosta sprawa z etycznego punktu widzenia. Nie chce
      cwaniacko korzystac z owocow cudzej pracy, ale chce tez sam dolozyc
      sie do tego wspolnego dziela jakim jest Warszawa, miasto w ktorym
      zyje. Nie trzeba sie wic i dziesiatkow usprawiedliwien na swoja
      amoralnosc wyszukiwac. Tu mieszkam, tu place. Tylko tyle. Ale dla
      wielu takie proste zasady sa widocznie niezrozumiale.

      Coz, takie czasy...
    • robot_humano Stara warszawska śpiewka, z początków lotnictwa. 26.01.10, 12:10
      Stałe warszawskie usprawiedliwienia: przyjezdni i janosikowe. W innych miastach tak łatwo nie mają, jak jest brudno to trzeba sprzątnąć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka