turbo-liberal 02.02.10, 09:20 Elektrycznych samochodów nikt z żyjących obecnie nie doczeka. Dopóki zostanie choć 1 litr oliwy na świecie, odpowiednie lobby się o to postara. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bronek77 zapominacie o najważniejszych bateriach - nanosafe 02.02.10, 15:20 znoszą 15000 cykli pełnego ładowania/rozładowania trwającego 10 minut (około 200 kW potrzeba - grube kable i dobre przyłącze) zachowując 85% pojemności. samochód z tym pojedzie około 300 km (lighting car - poniżej 5 sekund do setki) - ma na pokładzie 36kWh. cena baterii samej - na razie około 2$ za Wh (same baterie do tego samochodu to jakieś 70.000$) przejechanie 100km kosztuje kilka złotych. Odpowiedz Link Zgłoś
musiszsiezalogowac2 A skąd ciepło? Silnik elektryczny ma wysoką 07.02.10, 08:06 sprawność, ale przez to wytwarza też mało ciepła. Ile przejedzie takie auto zimą, kiedy pojemność akumulatorów spada, a dodatkowo trzeba będzie przeznaczyć sporą część energii na grzanie? Akumulatory trzeba zmieniać co max 3-4 lata - jeżeli się uwzględni ich wysoki koszt, jaka jest cena przejechanego kilometra? Ile będzie kosztował recycling akumulatorów? Jak dla mnie przy obecnej technologii jest to totalna pomyłka. Co nie oznacza, że jeżeli na badania z tym związane będą szły nadal takie pieniądze, nie pojawią się za jakiś czas baterie, dla których zacznie mieć to sens. Na razie to fanaberia. Jeżeli już, dużo bardziej podoba mi się koncepcja zastąpienia akumulatorów sprężonym powietrzem. Występują podobne problemy - np z ciepłem, ale odpada problem niebezpiecznych odpadów. Niestety nie wiem czemu ta technologia nie jest 'trendi. Zobaczcie: moto.wp.pl/kat,15952,title,Samochod-z-silnikiem-na-powietrze,wid,8904490,wiadomosc.html?ticaid=19999 Odpowiedz Link Zgłoś
marek.rawluk Re: A skąd ciepło? Silnik elektryczny ma wysoką 07.02.10, 11:37 Ciepło - należy brać z osobnych urządzeń ... do wytwarzania ciepła. Napęd samochodu - elektryczny, ciepło z katalitycznych grzałek spalających olej opałowy z niewielkiego baku. Takie webasto. Znane rozwiązanie. Niezależne od silnika i nieobciążające. Nie mam niestety pomysłu na klimatyzację, choć, być może jeszcze jakiś dodatkowy malutki bak (termos) na ciekły azot ? :) Sprężone powietrze plus akumulatory - to chyba najlepszy pomysł na hybrydę, odzyskiwanie energii hamowania w napędzie elektrycznym (wszyscy się tym podniecają) jest bardzo trudne i o wiele mniej skuteczne od odzyskiwania energii w układzie napędu sprężonym powietrzem. Wbrew powszechnemu mniemaniu przełączenie silnika na pracę prądnicową i wykorzystanie tego prądu hamowania do ładowania akumulatorów jest w rzeczywistości bardzo skomplikowane i daje przez to małą sprawność odzyskiwania energii. Odpowiedz Link Zgłoś
xezaq Re: A skąd ciepło? Silnik elektryczny ma wysoką 22.02.10, 10:33 Lodówkę masz w domu elektryczną to i klimatyzator można. A co do grzania - wiesz jak działa agredat chłodniczy na odwróconym obiegu? Więc to też nic nowego. A że energii potrzebuje, to oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
drupal Re: A skąd ciepło? Silnik elektryczny ma wysoką 07.02.10, 11:46 niestety, z samochodem na sprezone powietrze sa dwa powazne problemy: 1) mala pojemnosc zbiornikow - niewielki zasieg. Fizycznie nie do przeskoczenia. 2) ogromne straty energetyczne przy sprezaniu/rozpezaniu co najwyzej klimatyzacja latem bylaby w takim aucie tania... Odpowiedz Link Zgłoś
harbour5 Re: A skąd ciepło? Silnik elektryczny ma wysoką 07.02.10, 15:39 No tu mnie zaskoczyłeś !!!. Dawno o tym myslałem ale ja jestem "humanistyczny" a nie "techniczny" więc wiedziałem, że moje myślenie nie da się na nic przełożyć. Gdzie można kupić taki pojażd bo zasięg ok. 300km dziennie zadowalałby mnie (no może jeszcze ze 200km więcej ale to już problem następnego zbiornika). Sprężarkę mogę sobie zamontować w garażu. Super pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
drupal dales link do artykulu z 2007 roku 22.02.10, 20:06 od dziesieciu lat goscie od Aircara wydaja oswiadczenia, ze "juz za dwa lata". Zobacz sobie na ich ostatnie oswiadczenia i komunikaty z Tata motors, ktore to od nich kupilo. Dalej piszą "już za dwa lata". I za 2o lat dalej będą pisać to samo i puszczać filmiki z prototypami, bo z tego nic poza rikszą nie wyjdzie. Jedyne, co z tego może się ostać, to agregaty do gromadzenia energii z wiatraków. Odpowiedz Link Zgłoś
poszum Autor nie poczytal wystarczajaco na temat GM 02.02.10, 21:34 Otoz GM pracuje takze nad zupelnie elektryczna wersja Volta rownologle z extended range Voltem. Ocenia sie obecnie ze cena Volta bedzie nizsza niz 40 000 dolarow z racji ze cena baterii idzie szybko w dol, zapewne bedzie ok 35 000. GM wypuscil ostatnio pare announcements na ten temat. Poza tym GM buduje obecnie doskonale i wydajne silniki i samochody. Nowa generacja bardzo oszczednych silnikow to Echotech z direct injection technology. W taki wlasnie silnik wyposazony jest jeden z najnowszych samochodow GM Chevrolet Equinox, ktory jest bardzo oszczedny i jest swego rodzaju hitem na rynku. Najblizszej jesieni wejdzie bardzo oszczedny samochod Chevy Cruze, ktory bedzie robil 40mpg. Zatem wydaje sie ze GM wyszlo z dolka i obecnie dosc porzadnie robi zamieszanie w ciezko wywalczonych w ostatnich latach pozycjach Toyoty. Toyota z kolei lize rany po wykryciu licznych wad pedalu gazu. Odpowiedz Link Zgłoś
1krzys50 Re: Autor nie poczytal wystarczajaco na temat GM 11.02.10, 23:47 Prawda, Chevrolet Equinox i GMC Terrain sa w tej chwili bardzo popularne i budowane tu, w Ingersoll, Ontario. Narazie zaklady ktore produkuja te pojazdy - CAMI Automotive Inc. pracuja w systemie 3 - zmianowym 6 dni w tygodniu i wszystko sprzedaja " na pienku ". Byle tak dalej. Go CAMI go!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
xezaq Re: Autor nie poczytal wystarczajaco na temat GM 22.02.10, 10:37 Proszę Cię, wydajne? Jak się zbliżą z wydajnością (ilość mocy z litra pojemności) do silników TSI z wolfsburga to odszczekam, póki co to dociągnęli do technologii lat dziewięćdziesiątych XX wieku. No i ta cholerna, amerykańska mania wielkości - każdy chce jeździć ciężarówką do pracy i koniecznie "wi ejt" bo fajnie brzmi. Odpowiedz Link Zgłoś
skorpionx Prostota silnika i calego ukladu napedu 03.02.10, 16:18 oraz jego latwa sterowalnosc elektronika to zalety samochodu elektrycznego. Sprawnosc energetyczna i odzysk energii przy hamowaniu to dalsze plusy. Postep w budowie baterii jest staly i widoczny. Ceny tez spadna. Samochod elekryczny dzieki swej prostocie bedzie w przyszlosci znacznie tanszy od tych obecnych z napedem tradycyjnym. Ubocznym efektem bedzie spadek ilosci zatrudnionych przy produkckcji elementow samochodowych. Nie beda potrzebne skomplikowane obudowy silnikow, tloki, waly korbowe i inne elementy. W zwiazku ze zwiekszona sprawnoscia energetyczna spadnie tez zuzycie energii. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Prostota silnika i calego ukladu napedu 03.02.10, 19:33 skorpionx napisał: > oraz jego latwa sterowalnosc elektronika to zalety samochodu > elektrycznego. Sprawnosc energetyczna i odzysk energii przy > hamowaniu to dalsze plusy. Postep w budowie baterii jest staly i > widoczny. Ceny tez spadna. Samochod elekryczny dzieki swej prostocie > bedzie w przyszlosci znacznie tanszy od tych obecnych z napedem > tradycyjnym. ************************* Motoryzacja nie składa się wyłącznie z małych samochodów miejskich. Odpowiedz Link Zgłoś
xezaq Re: Prostota silnika i calego ukladu napedu 22.02.10, 10:39 > Motoryzacja nie składa się wyłącznie z małych samochodów miejskich. Ale właśnie w miastach takie "kosiarki" rządzą. Pomyśl jak by się rozluźniły ulice, gdyby nagle poznikały vany i inne kombi, którymi i tak zwykle jeżdżą po jednej osobie, a zastąpiły je takie coś :) Odpowiedz Link Zgłoś
lingus Re: Prostota silnika i calego ukladu napedu 22.02.10, 15:30 Ależ myślałem, i wyszło mi, że to jest bardzo proste do przeprowadzenia. Wystarczy jedynie, żeby taki miejski samochodzik kosztował, powiedzmy, tyle co dobry skuter 50-tka. Że niemożliwe? Dlaczego? Przecież ma taką prostą konstrukcję - mniej części to niższa cena. Jeździ tylko po mieście i okolicach, powoli, więc nie musi spełniać wyśrubowanych norm zderzeniowych. Jak drugi samochód w rodzinie (bo przecież do dalekich podróży się nie nadaje) nie musi mieć specjalnie bogatego wyposażenia (oczywiście może mieć, ale za odpowiednią dopłatą) - wersja podstawowa dostępna dla każdego. Dopóki te postulaty nie zostaną spełnione, każdy miejski "elektryk" skończy mniej więcej tak samo jak Smart - jako droga zabawka dla bogaczy... Odpowiedz Link Zgłoś
drupal Re: Prostota silnika i calego ukladu napedu 07.02.10, 11:42 najlepsze jest to, ze w korkach silnik elektryczny nie musi pracowac, jak spalinowy. A wiekszosc samochodow osobowych obecnie uzywa sie do jazdy w korkach, 5-10km/h i stop. Odpowiedz Link Zgłoś
jmb2 Re: Prostota silnika i calego ukladu napedu 07.02.10, 15:03 I w takich sytuacjach są dobre i już sprawdzają się samochody z napędem hybrydowym. W mieście w korkach jedziemy na silniku elektrycznym a poza miastem na spalinowym, by baterie podładować. Każdy zaoszczedzony w mieście litr paliwa to także mniej smogu w miastach. Odpowiedz Link Zgłoś
the_foe Re: Prostota silnika i calego ukladu napedu 07.02.10, 17:08 skorpionx napisał: > oraz jego latwa sterowalnosc elektronika to zalety samochodu > elektrycznego. Sprawnosc energetyczna i odzysk energii przy > hamowaniu to dalsze plusy. Postep w budowie baterii jest staly i > widoczny. Ceny tez spadna. Samochod elekryczny dzieki swej prostocie > bedzie w przyszlosci znacznie tanszy od tych obecnych z napedem > tradycyjnym. Ubocznym efektem bedzie spadek ilosci zatrudnionych przy > produkckcji elementow samochodowych. Nie beda potrzebne > skomplikowane obudowy silnikow, tloki, waly korbowe i inne elementy. > W zwiazku ze zwiekszona sprawnoscia energetyczna spadnie tez zuzycie > energii. brak sprzegla i skrzyni biegow, halasu. Tani naped na 4 kola (lub 2 tylne) ktory zaoszczedzi nam koniecznosc wbudowania ukladu roznicowego. Odpowiedz Link Zgłoś
mozart Re: Bateria wychodzi z dołków. Elektryczne auta n 06.02.10, 20:12 O wiele bardziej sie sprawdzaja niskotemperaturowe ogniwa paliwowe: pl.wikipedia.org/wiki/Ogniwo_paliwowe_z_membran%C4%85_do_wymiany_proton%C3%B3w Odpowiedz Link Zgłoś
mozart Re: Bateria wychodzi z dołków. Elektryczne auta n 06.02.10, 20:18 en.wikipedia.org/wiki/List_of_fuel_cell_vehicles Odpowiedz Link Zgłoś
makalaka dziekuje za atykul...lub za tlumaczenie 06.02.10, 20:24 brzmi troche na kopie artykulu ale super ze sie pojawia bo udowadnia jak dzialaja duze interesy i media.. Odpowiedz Link Zgłoś
lukenko Bateria wychodzi z dołków. Elektryczne auta na ... 06.02.10, 20:27 dwa błędy stylistyczne, choć mogę się mylić "dwa razy bardziej wydajne(a) niż Prius" "wystąpiły do sądu o jego wycofanie prawa" ??? Odpowiedz Link Zgłoś
spacemann Elektryczne pojazdy, fajna rzecz ale... 06.02.10, 20:37 Czy ktoś wie,czy gdzieś na www obliczono czy przejechanie 1km na silniku elektrycznym będzie bardziej czy mniej emisyjne niż przejechanie 1 km na silniku benzynowym??? (chodzi o CO2) Chodzi o to, że w Polsce niestety większość prądu i tak pochodzi z elektrowni spalających węgiel.Ale być może skoro silnik elektryczny mniej waży to i mniej energii jest zużywane zapewne ??? jak tak to by się na prawdę opłacało przejść na tą technologię, niech się odezwie jakiś eXpert Odpowiedz Link Zgłoś
poszum To nieprawda. Technologia samochodow elektrycznyc 06.02.10, 21:01 h jest tak przelomowa, ze niektorym ludziom nie miesci sie w glowie ze takie cuda w ogole moga miec miejsce. Po prostu ludzie sa zastani w swoim mysleniu, i jest to bardzo trudno, czasem niemozliwe, zmienic. Samochody elektryczne zawsze generuja mniej CO2. Jako ze produkcja energi i emisja CO2 w duzych elektrowniach jest o wiele bardziej wydajna niz w malych i malo sprawnych silnikach spalinowych. Tak naprawde silnik spalinowy to bardzo niedoskonala maszyna w sensie sprawnosci czy jak inni to nazywana wydajnosci. Zatem spij spokojnie. Przyszlosc naprawde nalezy do samochodow elektrycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
cd.1 Re: To nieprawda. Technologia samochodow elektry 06.02.10, 21:52 sprawność elektrowni - 37% (np. elektrownia Łagisza węgiel kamienny); linie przesyłowe 85% jak uwzględnisz sprawność układu ładowania, akumulatorów i silnika to wyjdzie dwadzieścia parę procent. Podaj proszę sprawność nowoczesnego silnika spalinowego. Co ile lat trzeba będzie wymienić akumulatory i za ile będą utylizowane? cd.1 Odpowiedz Link Zgłoś
poszum Sprawnosc spalinowych waha sie w okolicach 25 %. 07.02.10, 01:43 Jest zatem bardzo niska. To jest sprawnosc samego silnika. Jesli do tego doliczysz sprawnosc i koszta poszukiwan ropy, wydobywania jej, rafinacji, transportu do klienta, koszta ekologiczne jakie spalanie ropy powoduje, potencjalne i realne wojny o zrodla ropy, sprawnosc i koszta calego cyklu silnika spalinowego poleci na leb na szyje. Sprawnosc silnika elektrycznego natomiast waha sie w okolicach 90%, z czego nadal powstaja ulepszone modele. Jesli energia pochodzi ze zrodel odnawialnych sprawnosc calego tego systemu nadal pozostaje w okolicach 90 procent. Dlatego m.in. eksploatacja samochodu elektrycznego jest tak bajecznie tania. Ale zeby zdac sobie sprawe z tego co obecnie dzieje sie w silnikach elektrycznych i akumulatorach trzeba duzo czytac na ten temat. Zrobil to Gadomski i napisal ten artykul. Ja to zrobilem niezaleznie od Gadomskiego, i wiem dlaczego i o czym on to napisal. Dlatego praktycznie obiema recami podpisuje sie pod tym co napisal. Ci ktorzy sa w czolowce technologii elektrycznej nie mysla w kategoriach zacofanej i zapyzialej elektrowni Lagisza, a raczej w kategorii ze mozna nad parkingiem w markecie zainstalowac najnowsze baterie sloneczne (wydajnosc do 50%), albo pokryc domy dachowka ktora jest zarazem bateria sloneczna, zamienic jezdnie i parkingi w baterie sloneczne, itp. Wiele z tych idei wydaja sie nierealne jesli nie wie sie jak one funkcjonuja. Wy chlopaki na forum najwyrazniej tkwicie 20 lat do tylu kiedy idea samochodu elektrycznego wydawala sie tylko mrzonka. Ale juz tak nie jest. Ale zeby wiedziec trzeba czytac. Jak sie nie poczytalo, to sie nie wie. Zawsze jednak mozna sie wymadrzac bo to nic nie kosztuje a i odpowiedzialnosci za to nie ma zadnej. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: Sprawnosc spalinowych waha sie w okolicach 25 07.02.10, 01:59 poszum napisał: > Sprawnosc silnika elektrycznego natomiast waha sie w okolicach 90%, > z czego nadal powstaja ulepszone modele. Jesli energia pochodzi ze > zrodel odnawialnych sprawnosc calego tego systemu nadal pozostaje w > okolicach 90 procent. Dlatego m.in. eksploatacja samochodu > elektrycznego jest tak bajecznie tania. ------------------------------ Tak, tak tania? Energia elektryczna spadnie sama jak boża manna z nieba? ------------------------------------------------------------------ Odpowiedz Link Zgłoś
lingus O pozyskiwaniu prądu wiemy już dużo... 07.02.10, 12:06 Może teraz nas uświadomisz trochę, jak tę ekologiczną energię magazynować. I nie mam tu na myśli akumulatorów samochodowych, tylko całość energii pozyskanej z dowolnych źródeł... Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: O pozyskiwaniu prądu wiemy już dużo... 07.02.10, 12:38 lingus napisała: > Może teraz nas uświadomisz trochę, jak tę ekologiczną energię magazynować. I ni > e > mam tu na myśli akumulatorów samochodowych, tylko całość energii pozyskanej z > dowolnych źródeł... ************* Jest już projekt na magazynowanie elektrycznej energii, ma być w następnych latach zaprowadzony w Niemczech. -------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
lingus Re: O pozyskiwaniu prądu wiemy już dużo... 07.02.10, 17:06 A może by tak jakiś konkret? Choćby najmniejszy konkrecik, taki malutki? Energetycy od lat mają kłopot z nadmiarem energii wyprodukowanej przez farmy wiatrowe i hydroelektrownie. Szczytowo-pompowe nie wszędzie mogą funkcjonować, podgrzewanie wody w podziemnych kawernach wiąże się ze znacznymi stratami i zaburza równowagę ekologiczną. Jedyny sensowny pomysł to produkcja wodoru, i w tym kierunku idzie tzw. projekt saharyjski - ogromne powierzchnie paneli słonecznych mają produkować prąd, a w "wolnych chwilach" rozkładać wodę. Jednak ciągle jest dużo problemów technicznych - woda jest deficytowym surowcem, szczególnie na pustyni, a jak dotąd nikt nie potrafi poddać elektrolizie wody morskiej. Wodór też jest kłopotliwy w magazynowaniu, a zresztą ten kierunek rozwoju energetyki faworyzuje tradycyjne silniki spalinowe, "trawiące" wodór bez większych przeróbek... Odpowiedz Link Zgłoś
poszum Istnieje cala gama rozwijajacych sie technologii 07.02.10, 19:06 ktore zmierzaja w tym kierunku. Jest np takie urzadzenie. Energia czerpana ze slonca rozbija wode z twojego kranu na wodor i tlen. Po czym specjalnie skonstruowane urzadzenie stajace u ciebie w garazu w procesie fuzji z powrotem laczy ten sam tlen i wodor w wode. W czasie procesu fuzji wytwarza sie energia, ktora bedziesz mogl zaladowac swoj samochod elektryczny. Po czym nastepnego dnia slonce znowu rozbije wode na tlen i wodor zebys znow mogl zaladowac sobie samochod elektryczny. W tym wypadku woda, albo tlen czy wodor, w zaleznosci na ktore stadium tego procesu patrzymy, sa magazynem tejze energii. Istnieje cala masa takich pomyslow, o ktorych nie jestem w stanie sie rozpisywac, przynajmniej dzisiaj. Wiele z tych pomyslow sa w stadium o wiele bardziej zaawansowanym i blizszym rynku niz ci sie wydaje. Jak to mowia anglojezyczni - trzeba tylko sprobowac pomyslec poza pudlem w ktorym normalnie siedzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
jmb2 Re: Istnieje cala gama rozwijajacych sie technolo 07.02.10, 19:26 Albo inny rodzaj pomysłu. Prąd dzięki oddychaniu. Na Princeton University powstał silikonowy generator prądu, który zbiera energię z naturalnych ruchów ciała, takich jak oddychanie czy spacer. Generator może zapewnić zasilanie rozrusznikom serca, telefonom komórkowym i innym urządzeniom przenośnym. Myslę, że w przyszłości podobny generator pradu (oczywiście specjalnie przystosowany i zaadaptowny dla potrzeb samochodu) może służyć w samochodzie ... kiedy się pojazd porusza oraz nieustannie doładowywać jego baterie podczas jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
bromva Re: Istnieje cala gama rozwijajacych sie technolo 07.02.10, 22:39 buhaha... te, fizyk, a o zasadzie zachowania energii słyszał? Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Istnieje cala gama rozwijajacych sie technolo 07.02.10, 23:18 poszum napisał: > Jest np takie urzadzenie. Energia czerpana ze slonca rozbija wode z > twojego kranu na wodor i tlen. jakiej powierzchni potrzebuję, żeby codziennie naładować samochód do pełna? w styczniu, w małopolsce? hektara?? Odpowiedz Link Zgłoś
lingus Re: Istnieje cala gama rozwijajacych sie technolo 07.02.10, 23:48 Sahary. Tam właśnie mają powstać ogromne elektrownie solarne, które nadmiar prądu mają używać do elektrolizy wody. Produkcja wodoru jest jedynym sensownym sposobem na przechowywanie nadmiarowej (pozaszczytowej) energii. Tylko... podstawowym kłopotem jest, jak to na pustyni, deficyt wody, lub problem technologiczny z elektrolizą wody morskiej. A sam Projekt Saharyjski wcale nie oznacza ery samochodów elektrycznych - wręcz przeciwnie, przedłuży żywot klasycznych pojazdów spalinowych, które przecież bez większych przeróbek z radością zaakceptują nowe paliwo... Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Istnieje cala gama rozwijajacych sie technolo 08.02.10, 10:35 produkcja wodoru drogą elektrolizy jest marnowaniem energii. niczym więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
lingus Re: Istnieje cala gama rozwijajacych sie technolo 08.02.10, 17:57 Nie ma większego marnotrawstwa energii niż niewykorzystanie potencjału jej produkcji. Każde ze znanych źródeł energii elektrycznej produkuje ją w sposób ciągły, a człowiek konsumuje ją zgodnie ze swoim rytmem życia. Czyli od szczytu do szczytu. A co poza szczytami? Wyłącza się wiatraki, turbiny tradycyjnych elektrowni obracając się bez obciążenia wypalają bez sensu paliwo i emitują tony szkodliwych substancji... Czy nie lepiej wytwarzać wtedy wodór, nawet w procesie o niskiej sprawności? Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Istnieje cala gama rozwijajacych sie technolo 08.02.10, 23:05 rozumiem. proponujesz, żeby w nocy elektrownie słoneczne (bo to o nich rozmawiamy) wytwarzały wodór. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Istnieje cala gama rozwijajacych sie technolo 08.02.10, 23:11 w dodatku na saharze. Odpowiedz Link Zgłoś
lingus Re: Istnieje cala gama rozwijajacych sie technolo 08.02.10, 23:44 Jak ja lubię, kiedy ktoś mi wciska ciemnotę. Pisałem o projekcie saharyjskim... Ale problem z cyklicznością odbioru prądu ma każda elektrownia, poza szczytowo-pompowymi i może atomówkami. Nikt nie potrafi wygasić pod kotłami na kilka godzin nocnych i dać z powrotem pełnej mocy na poranny szczyt. Z kolei wszystkie odnawialne źródła energii - elektrownie wiatrowe, solarne czy pływowe - zawsze są przewymiarowane i mogłyby dawać więcej prądu, tylko co z nim zrobić? Jak na razie wodór to jedyny sposób na jego akumulację - mimo niskiej sprawności elektrolizy zawsze będzie lepszy od braku akumulacji. Jak nie wierzysz, popatrz na dowolną farmę wiatrową - rzadko więcej niż połowa wiatraków pracuje... Odpowiedz Link Zgłoś
poszum Jaka skonstruujesz baterie sloneczna taka bedziesz 09.02.10, 00:39 potrzebowal powierzchnie. Te technologie ida szybko do przodu. Niektore z nich galopuja. Jak napisalem wczesniej wydajnosc baterii slonecznych galopuje takze. Choc naturalnie nie w Polsce bo Polacy po prostu uwielbiaja spalac wyngiel. Nie mam krysztalowej kuli, nie powiem ci co do metra. Ale wydaje mi sie ze to moze wejsc w powszechne uzywanie w 5- 10 lat z bateria sloneczna umieszczona na dachu, nawet w pochmurnym klimacie. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 cudów nie ma! 09.02.10, 09:27 na metr kwadratowy powierzchni ziemi w danej okolicy przypada rocznie określona liczba kWh promieniowania słonecznego i tego nie przeskoczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph Re: Sprawnosc spalinowych waha sie w okolicach 25 07.02.10, 13:45 > Jest zatem bardzo niska. To jest sprawnosc samego silnika. Jesli do > tego doliczysz sprawnosc i koszta poszukiwan ropy, wydobywania jej, > rafinacji, transportu do klienta Heh :) Jestem za tym by uwzględniać koszty całościowe ale koszty kopalni węgla, wydobycia, utrzymania przywilejów górników też musisz doliczyć skoro sam piszesz o kosztach wydobywania ropy. Ja osobiście uważam że samochód elektryczny jeszcze ma dłuższą drogę przed sobą. Dlaczego? Bo liczy się przede wszystkim sprawność całego układu napędowego a ta nie jest wysoka biorąc pod uwagę wydajność akumulatorów i ich koszt. Jak ta dziedzina się polepszy to będzie bardzo dobrze. Samochód elektryczny w klimacie południowym? OK. Ale u nas z temperaturą minusową zimą a co dopiero mrozami -20C ? Ile zajedzie ktoś w takich warunkach? 5km? Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph Re: Sprawnosc spalinowych waha sie w okolicach 25 07.02.10, 13:50 > z czego nadal powstaja ulepszone modele. Jesli energia pochodzi ze > zrodel odnawialnych sprawnosc calego tego systemu nadal pozostaje w > okolicach 90 procent. Bzdura. Jak sprawność całościowa może wynosić 90% ?!? Co to za demagogia? To wiatrak który zamienia energię wiatru w elektryczną ma sprawność bliską 100% ?!? Mamy baterie słoneczne o sprawności bliskiej 100% ?!? To elektrownie wodne mają sprawność bliską 100% ?!? W każdym wypadku ABSOLUTNIE NIE. To czym TY mówisz to żonglerką statystyką i odniesieniami jak za jedynego słusznego systemu PRL. Za PRL też byliśmy potęgą gospodarczą a jak było to wiemy. To co TY uprawiasz to czysta propaganda. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
poszum Najlepsze baterie sloneczne siegaja obecnie 50% 09.02.10, 00:53 sprawnosci. Nie jest wykluczone ze ten numer pojdzie o wiele bardziej wyzej w przyszlosci byc moze w granice 90-100 procent. W miedzyczasie usprawniaja takze silniki elektryczne, ktore obecnie przezywaja prawdziwa rewolucje. Nie wykluczam zatem ze caly system moze siegnac 90 % sprawnosci. Podczas gdy w silnikach spalinowych jest to praktycznie nigdy nie osiagalne. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Sprawnosc spalinowych waha sie w okolicach 25 08.02.10, 23:10 poszum napisał: > Jest zatem bardzo niska. bardzo zbliżona do sprawności całego układu elektrownia - sieć - ładowarka - akumulator - silnik. jeśli teraz weźmiesz pod uwagę, że elektrownia spala tylko węgiel, a silnik spalinowy węgiel i wodór, emisja CO2 z pojazdu elektrycznego wyjdzie wyższa. Odpowiedz Link Zgłoś
poszum Tak, ale ja zakladam ze energia elektryczna bedzie 09.02.10, 00:48 produkowana w dluzszym terminie w wiekszosci ze zrodel odnawialnych. W Polsce moze pozniej niz na Zachodzie bo Polska jest bardzo przywiazana do spalania wegla niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
sru-uu Re: Sprawnosc spalinowych waha sie w okolicach 25 11.02.10, 21:49 tia...na głowie sobie zamontuj baterie słoneczną, może komórek przybędzie ...a w nocy co zrobisz ? I do wszystkich zboków elektrycznych....co zrobicie z ze zużytymi bateriami/ogniwami ? przecież to bomba ekologiczna ! Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: To nieprawda. Technologia samochodow elektry 06.02.10, 21:56 poszum napisał: > h jest tak przelomowa, ze niektorym ludziom nie miesci sie w glowie > ze takie cuda w ogole moga miec miejsce. Po prostu ludzie sa > zastani w swoim mysleniu, i jest to bardzo trudno, czasem > niemozliwe, zmienic. > > Samochody elektryczne zawsze generuja mniej CO2. Jako ze produkcja > energi i emisja CO2 w duzych elektrowniach jest o wiele bardziej > wydajna niz w malych i malo sprawnych silnikach spalinowych. > > Tak naprawde silnik spalinowy to bardzo niedoskonala maszyna w > sensie sprawnosci czy jak inni to nazywana wydajnosci. > > Zatem spij spokojnie. Przyszlosc naprawde nalezy do samochodow > elektrycznych. ************** Gdzie tacy "znawcy" ekologii, techniki jak i przyszłości się rodzą? Elektryczne auto nie ma przyszłości to już teraz ci powiem ze spalinowy motor jeszcze będzie dłuuugo, dłuuugo jeździł po naszych drogach. ----------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
the_foe Re: To nieprawda. Technologia samochodow elektry 07.02.10, 17:12 nie-tak napisała: > Gdzie tacy "znawcy" ekologii, techniki jak i przyszłości się rodzą? > Elektryczne auto nie ma przyszłości to już teraz ci powiem ze spalinowy motor > jeszcze będzie dłuuugo, dłuuugo jeździł po naszych drogach. > maks 50 lat bo za tyle koszt wydobycia ropy przekrocy koszt wytworzenia jej z wegla. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: To nieprawda. Technologia samochodow elektry 07.02.10, 18:12 the_foe napisał: > maks 50 lat bo za tyle koszt wydobycia ropy przekrocy koszt wytworzenia jej z w > egla. ********** Moze mi powiesz ze ropa się wytwarza z mikroorganizmów i się niedługo skończy tak jak głosi "religia" amerykańskich i angielskich naftowych koncernów by zbić kasę dla siebie na ludziach i akcjonariuszach. Buhaha. Ano napisz nam ze za 10 lat nie będzie ropy, Al Gore tez nam wmawiał ze niedługo lodowce pokryją Europe. ;)))) Gdzie tacy się rodzą? Odpowiedz Link Zgłoś
drupal Re: Elektryczne pojazdy, fajna rzecz ale... 07.02.10, 17:00 dlaczego chodzi o CO2? Dalismy sobie wmówić, że CO2 jest głównym gazem cieplarnianym, ale to nie jest prawda. CO2 ma na klimat znikomy, niemal żaden wpływ. Głównym gazem cieplarnianym jest para wodna. Sprężony CO2 jest kupowany przez szklarnie bo pomaga w uprawach np pomidorów. I w tym sensie jest gazem cieplarnianym, bo używają go cieplarnie. Ale w przypadku spalania węgla, ropy, mowmy o spalinach, zanieczyszczeniu powietrza związkami rakotwórczymi ale zostawmy w spokoju biedne CO2, na którym paru polityków, sprzedajnych naukowców i lobby paru firm chce zrobić dużą kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: Elektryczne pojazdy, fajna rzecz ale... 07.02.10, 18:13 Gdyby zabrakło CO2 nie byłoby flory na świecie. --------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
f_a_k_y Re: Bateria wychodzi z dołków. Elektryczne auta n 06.02.10, 22:10 wystarczy zeby bateria wystarczyla na 8-10 lat,zasieg ok 200 km i czas ladowania 30 minut. mysle ze niewiele brakuje, Odpowiedz Link Zgłoś
lingus Re: Bateria wychodzi z dołków. Elektryczne auta n 07.02.10, 00:28 To sobie policz, ile czasu Ci zajmie ładowanie akumulatorów na zwykłej drodze z miasta do miasta i z powrotem, powiedzmy ok. 600 km. Minimum półtorej godziny - samochód nie wykorzystuje swojego zasięgu z dokładnością do kilometra, no i szybkie ładowanie zmniejsza go o ok. 20%. Zwykły samochód pokona ten dystans na jednym baku i zatankuje w 5 minut. Ale jak jedziesz 1000 km na wakacje, to już tracisz trzy godziny. Dodaj do tego czas przejazdu, i już doba się robi za krótka. Jedynie szybka wymiana baterii na naładowane może rozwiązać ten problem. Ale wtedy właścicielami akumulatorów byłyby stacje ładowania i do ceny prądu dorzucałyby amortyzację baterii. I od razu oprotestowałyby możliwość ładowania akumulatorów w domu, i całą taniość jazdy na prąd można byłoby włożyć między bajki. Producenci zaprojektowaliby cały system tak, że tylko w firmowej stacji można byłoby "zatankować"... Odpowiedz Link Zgłoś
sokolasty Re: Bateria wychodzi z dołków. Elektryczne auta n 07.02.10, 08:42 Ja bym to widział tak: Zwykły użytkownik, jeżdżący autem głównie do pracy te 80km w obie strony, może tolerować konieczność codziennego ładowania, o ile będzie to nieuciążliwe, czyli np. gniazdko pod domem lub pod firmą. Jak będzie chciał wybrać się na wakacje - można wypożyczyć samochód z silnikiem spalinowym. Wiem, to kosztuje, ale jeżeli niski koszt jazdy codziennej zrekompensuje ten koszt, to taki scenariusz może się ziścić. W przypadku ludzi pracujących samochodami na długich trasach - na dzień dzisiejszy tylko silnik tradycyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: Bateria wychodzi z dołków. Elektryczne auta n 07.02.10, 10:49 sokolasty napisał: Wiem, to kosztuje, ale jeżeli > niski koszt jazdy codziennej zrekompensuje ten koszt, to taki scenariusz może > się ziścić. ********** Sadzisz że w tym przypadku będzie energia elektryczna tania? Odpowiedz Link Zgłoś
the_foe Re: Bateria wychodzi z dołków. Elektryczne auta n 07.02.10, 17:15 nie-tak napisała: > sokolasty napisał: > Wiem, to kosztuje, ale jeżeli > > niski koszt jazdy codziennej zrekompensuje ten koszt, to taki scenariusz > może > > się ziścić. > ********** > Sadzisz że w tym przypadku będzie energia elektryczna tania? > a skad beda wiedziec ze laduje samochod a nie np. uzywam pralki? Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: Bateria wychodzi z dołków. Elektryczne auta n 07.02.10, 18:15 the_foe napisał: > nie-tak napisała: > > > sokolasty napisał: > > Wiem, to kosztuje, ale jeżeli > > > niski koszt jazdy codziennej zrekompensuje ten koszt, to taki scena > riusz > > może > > > się ziścić. > > ********** > > Sadzisz że w tym przypadku będzie energia elektryczna tania? > > > > a skad beda wiedziec ze laduje samochod a nie np. uzywam pralki? ****************************** the_foe gdybyś był mądrzejszy nie zadawałbyś tego typu pytań. ------------------------------------------------------------------ Odpowiedz Link Zgłoś
lingus Re: Bateria wychodzi z dołków. Elektryczne auta n 08.02.10, 00:00 Już wcześniej pisałem, że na dłuższych dystansach ładowanie domowe nie zda egzaminu, konieczna będzie wymiana baterii. Ale wtedy będą one własnością stacji ładowania, najprawdopodobniej firmowej sieci producenta akumulatorów, dla którego solą w oku będą domowe prostowniki. Co za problem, żeby skonstruować je tak, by dawały się ładować tylko specjalną przetwornicą? Wtedy, owszem, możesz ładować w garażu, ale najpierw musisz ją zakupić... To trochę tak, jak z samochodami na gaz ziemny - możesz "tankować" je w domu, jeśli kupisz sprężarkę... Odpowiedz Link Zgłoś
lingus Re: Bateria wychodzi z dołków. Elektryczne auta n 07.02.10, 11:58 A gdzie zamierzasz tankować Twój wypożyczony samochód? Przecież stacje benzynowe, pozbawione klientów korzystających z nich codziennie, natychmiast zwiną interes... Odpowiedz Link Zgłoś
jmb2 Re: Bateria wychodzi z dołków. Elektryczne auta n 07.02.10, 15:39 Myslę, że stacje benzynowe nie zwiną zbyt szybko swojego interesu tylko uzupełnią go o nowe źródła zasilania np.: baterii elektrycznych. Z czasem (to odbędze się bardzo powoli) przejdą na nowe źródła zasilania. Nic nie stanie się z dnia na dzień. to jest długi proces obliczony na lata ale tak jak równolegle do zasilania benzyną i ropą powstały stacje zasilania samochodów gazem propan- butan tak samo do tej palety nowych możliwości dołączy zasilanie samochodów elektrycznych. Włściciele starszych samochodów powoli będą przestawiać się na nowe źródła zasilania, bo wielu z nas nie będzie na takie zmiany po prostu stać. Tak jak było kiedyś z pierwszymi samochodami czy telefonami komórkowymi. Swoją drogą komórkę przy domu to już wielu Polaków miałem wcześniej niż ją na nowo wymyślono. Prz okazji mam pytanie? Czy klasa robotnicza dawnych miast i wsi też jeździła samochodami? Ooooczywiście, że jeździła! Klasa robotnicza dawnych miast i wsi jeździała samochodami poprzez swoich partjnych przedstawicieli w Komitetach Powiatowych lub Wojewódzkich i do tego się jeszcze spontanicznie cieszyła oraz była ze swoich przedstawicieli dobrowolnie dumna. A teroooz co mamy, prawie każda polska rodzina ma samochód i jeszcze "zazdrości" sąsiadowi, że ma lepszy model od naszego. Co też i to zupełnie niepotrzebnie powoduje straty ... energii ludzkiej! Nie mówiąc o tym, że na tej "zazdrości" korzystają w większości nasi sąsiedzi zza zachodniej granicy zamist polscy konstruktorzy i producenci samochodów elektrycznych. To są nasze prawdziwe i wymierne koszty i starty! Najbardziej ekologicznie to jest nic nie mieć i umieć się jeszcze z tego spontanicznie cieszyć. Trudne, ale możliwe. Wystarczy trochę potrenować a zaoszczędzone środki i włsną energię przeznaczyć w swoją i bliźnich przyszłość. "To na czym się skupiamy urasta do wielkich rozmiarów a Polsce pilnie potrzeba zmiana stanu skupienia" !!! Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: Bateria wychodzi z dołków. Elektryczne auta n 07.02.10, 01:55 f_a_k_y napisał: > wystarczy zeby bateria wystarczyla na 8-10 lat,zasieg ok 200 km i czas ladowani > a 30 minut. > mysle ze niewiele brakuje, *********** rzeczywiście nieosiągalne i pobożne życzenie fantastów. 8-10 lat bateria? 30 minut lądowania? Skąd wy te dane macie z sufitu? Jak dotąd osiągnięto następujący sukces: 4 godziny ładowania, zasięg: 300km, żywotność baterii: niewiadoma - jeszcze tego nie sprawdzono, cena baterii - bardzo wysoka około 3 tys. Euro. Kto to kupi, frajer? ------------------------------------------------------------------ Odpowiedz Link Zgłoś
habibi888-pl Bugatti 41 Royale 07.02.10, 12:37 Pojemność skokowa silnika - 12763 cm3 Moc - 303 KM Wtedy też pewnie mówiono - "250 KM z 2000 cm3? Mrzonki fantastów. Skąd macie te dane? Z sufitu?" Albo - "3 l/100 km? A po co? Ropa jest taka tania." Jak ci podniosą cenę ropy do 300$ za baryłkę, to przesiądziesz się na bryczkę konną. Generalnie uważam, że pleciesz bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
rudy_biz Bateria wychodzi z dołków. Elektryczne auta na ... 07.02.10, 01:51 Przed autami elektrycznymi daleka droga, jeżeli ktoś opracuje tanie auto elektryczne to się okaże że nie mamy tylu elektrowni jądrowych. Po Europie jeździ ponad 200 mln aut. .. A co do USA to lobby paliwowe wykreowało styl życia, mieszkania za miastem i dojeżdżania. 40 lat temu to nakręcało koniunkture a dzisiaj jest wielkim problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
bialoskory ani slowa o kosztach 07.02.10, 02:48 w tej chwili baterie do samochodu elektrycznego kosztuja okolo 8-10 tys USD. i z tego co wiem starcza na okolo 3 lata. w rejonach w ktorych zdarza sie ostra zima, pewnie na krocej. prawda jest ze paliwo (prad) wychodziloby o wiele taniej od benzyny lub diesla. jednak przy tak wysokich kosztach baterii jakos nie widze zebysmy byli tuz tuz od masowej producji i sprzedazy jakos gdy czytam te entuzjastyczne artykuly, temat kosztow baterii jakos jest pomijany ;) Odpowiedz Link Zgłoś
cus27 Re: ani slowa o kosztach 07.02.10, 05:19 Pojawilo sie swiatelko w...tunelu! Hurra! Odpowiedz Link Zgłoś
januszcz O jednym jeszcze nikt nie wspomniał 07.02.10, 10:22 W cenach paliw, przynajmniej w Europie, zawarty jest ogromny podatek, z którego żyje państwo. Ja wiem, że biurokracja zrobi wszystko aby nie pozbawić się źródeł finansowania a w związku z tym obłożą właścicieli aut odpowiednimi do ich (biurwokracji) potrzeb podatkami. Zatem cena przejechania kilometra nie będzie znów tak niska, dla użytkownika auta elektrycznego, jak by się to wydawało. J. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: O jednym jeszcze nikt nie wspomniał 07.02.10, 11:19 januszcz napisał: > W cenach paliw, przynajmniej w Europie, zawarty jest ogromny podatek, z którego > żyje państwo. Ja wiem, że biurokracja zrobi wszystko aby nie pozbawić się źróde > ł > finansowania a w związku z tym obłożą właścicieli aut odpowiednimi do ich > (biurwokracji) potrzeb podatkami. Zatem cena przejechania kilometra nie będzie > znów tak niska, dla użytkownika auta elektrycznego, jak by się to wydawało. > > J. *************** Jak wuj z za oceanu przestanie manipulować cenami paliw, wtedy cena spadnie. Oleju jest dość na świecie, a manipulantów tez nie mało. ---------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
januszcz Re: O jednym jeszcze nikt nie wspomniał 07.02.10, 12:10 Obawiam się, że nic z mojego postu nie zrozumiałeś, zatem spróbuje raz jeszcze i, o ile potrafię, przystępniej. A więc - w cenie litra paliwa jest mnóstwo różnych podatków: VAT, podatek drogowy, akcyza... może coś jeszcze. Cały dochód państwa związany z opodatkowaniem paliw płynnych zniknie i państwo będzie musiało powstałą "dziurę" w budżecie wypełnić. Domyślić się można, że będzie to stały podatek płacony od auta lub przejechanego nim kilometra. W tej sytuacji koszt kilometra dla auta elektrycznego nie będzie tak atrakcyjny w porównaniu do napędu klasycznego jak to usiłuje się sugerować. J. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: O jednym jeszcze nikt nie wspomniał 07.02.10, 12:36 Sadze i potwierdzam ze zrozumiałam ciebie dobrze, natomiast ty nie rozumiesz kulis wzrostu cen paliwa na rynkach światowych. Kto manipulował i manipuluje cenami jego? Znajdą tez podstawy by opodatkować (patrz EU zastrzega sobie i żąda podatek na węgiel, prąd, gaz, paliwo, no i papierosy)też energie elektryczną i wtedy nie będzie elektryczne auto ekonomiczne. Przypomnij sobie jak było z ropą i reklama na ropniaki? -------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
januszcz Re: O jednym jeszcze nikt nie wspomniał 07.02.10, 13:01 Staram się trzymać tematu. Odniosłem wrażenie, ze najbardziej uwypuklony jest aspekt ekonomiczny przedsięwzięcia. Co do ekologicznego to się nie wypowiadam bo się na tym nie znam, ale sądzę, że z recyklingiem nasza cywilizacja sobie poradzi bo są już spore doświadczenia. J. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: O jednym jeszcze nikt nie wspomniał 07.02.10, 13:13 Janusz czym jest sama produkcja baterii z lytium dla środowiska? Śmietanką sprzyjającą środowisku i ludziom? ----------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
radocha1 Re: O jednym jeszcze nikt nie wspomniał 07.02.10, 14:10 nie-tak napisała: > Jak wuj z za oceanu przestanie manipulować cenami paliw, wtedy cena spadnie. To może wyjaśnij nam - geniuszu - w jaki to sposób wuj z za oceanu decyduje o akcyzie i podatku na paliwo w Polsce, Niemczech, Wielkiej Brytanii...I jakim cudem u tego wuja paliwo dużo tańsze. Odpowiedz Link Zgłoś
jmb2 Re: O jednym jeszcze nikt nie wspomniał 07.02.10, 12:42 cytat: "Zatem cena przejechania kilometra nie będzie znów tak niska, dla użytkownika auta elektrycznego, jak by się to wydawało." Jeżeli nawet cena przejechania kilometra smochodem elektrycznym byłaby taka sama jak przejechanie samochodem spalinowym to jednak i tak wszyscy na tym zyskujemy: - czyste i zdrowsze środowisko w którym żyjemy na codzień, - mniej dymu i smogu w miastach, - mniej wydanych pieniędzy na leczenie alergikow, asmatyków oraz innych schorzeń wynikających z zanieczyszczonego środowiska (naukowcy udawadniają, że głowną przyczyną starzenia się ludzkich organizmów są przede wszystkim WOLNE RODNIKI, których przybyło nam w skażonym od 100 lat motoryzacyjnym środowisku), - uniezależnienie od paliw kopalnych oraz od państw które w dziedzinie wydobycia ropy są potentatami, - dalszy rozwój technologii ekologicznych dla środowiska, - zmianę priorytetów w polityce światowej wielkich mocarstw, - mniejszenie wojen o tereny bogate w paliwa kopalne, Dotychczasowe wykorzystanie paliw kopalnych może i zmniejszy się ale dalej pozostaną dziedziny, które będą żyły z przetwarzania gazu i ropy np:. wytwarzać będą dalej różnego typu tworzyw sztuczne własnie z ... ropy, Pzemysł dzięki wolnorynkowej gospodarce pod wpływem przymusu ekonomicznego zmuszony zostaną do dywersyfikacji obszarów swojej dotychczasowej aktywności oraz poszukiwania nowych technologii i pracy dla ludzi w bardziej zdrowszych dla środowiska dziedzinach. Prawdopodobnie też "wojna technologiczna" w połączeniu z buzującym w "męskich" żyłach testosteronem (który jak wiemy dla "rozwoju i jakości" ludzkiego gatunku przez tysiąclecia "namamiał supermenów" do ciągłych zbrojnych konfrontacji) spowoduje przeniesienie poligonów i walkę zbrojną w Kosmos. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: O jednym jeszcze nikt nie wspomniał 07.02.10, 12:50 jmb2 masz pobożne życzenia. Jak sadzisz energia elektryczna spadnie nam sama jak boża manna z nieba? A czym jest litium dla środowiska? Człowieku więcej dogłębnego własnego myślenia jak głoszenie farmazonów zabarwionych ekologów. ------------------------------------------------------------------ Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: O jednym jeszcze nikt nie wspomniał 07.02.10, 15:18 dym, smog, smród i trucizny pochodzą głównie z silników wysokoprężnych. benzynowy nie jest szkodliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: O jednym jeszcze nikt nie wspomniał 07.02.10, 18:18 tymon99 napisał: > dym, smog, smród i trucizny pochodzą głównie z silników wysokoprężnych. > benzynowy nie jest szkodliwy. ********** W starych autach, dzisiejsza nowa technika ogranicza wydzielanie tego typu partikel. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: O jednym jeszcze nikt nie wspomniał 07.02.10, 20:02 nawet najnowszy cuchnie i kopci, nie ma co zaprzeczać. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: ani slowa o kosztach 07.02.10, 10:51 Pomyślmy przy bateriach ze one zawierają litium, czym jest litium dla środowiska? Ot ekologia!!! ----------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
jmb2 Re: ani slowa o kosztach 07.02.10, 14:03 Spokojnie, jeżeli nie-tak to-jak. Na świecie obecnie konkurują ze sobą różnego typu projekty. np: W trosce o środowisko: Philips Lithium Ultra, najbardziej wydajne baterie na świecie, są także przyjazne środowisku. W procesie ich produkcji nie używa się szkodliwych metali ciężkich takich, jak kadm, rtęć i ołów. zródło: www.meble.pl/poradnik,nowe-niezwykle-wydajne-baterie-litowe-philips-lithium-ultra,6206.html Odpowiedz Link Zgłoś
jmb2 Re: ani slowa o kosztach 07.02.10, 14:28 Ot czym jest Lit dla środowiska obecnie! Przykład: LITOWCE Lit (Li, łac. lithium - skała) Występuje: tylko w postaci związanej; w górnych warstwach Ziemi występuje w ilości 0,0018% w skałach (wyjątek złoża soli), w wodach mineralnych (woda litowa w Muszynie), popiół roślinny (popiół tytoniowy zawiera 0,5% litu); Zastosowanie litu: Mechanika: metaliczny lit stosuje się jako domieszkę do specjalnych stopów łożyskowych zwiększając jego twardość; Hutnictwo szkła i ceramiki; Medycyna: sole litu stosowane są w leczeniu zaburzeń psychicznych - brak szerszego rozpowszechnienia litu w psychiatrii jest spowodowany jego znaczną toksycznością i mała rozpiętością między dawką terapeutyczną i toksyczną nazywane normotykami; ważny mikroelement; Energetyka: galwaniczne „ogniwa litowe” o napięciu 3V; do wytwarzania trytu w reaktorach jądrowych, deuterek litu stosowany jako termonuklearny materiał wybuchowy; 2H + 6Li → 4He + 4He 24 MeV źródło: zadane.pl/zadanie/246949 Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: ani slowa o kosztach 07.02.10, 11:16 bialoskory napisał: > w tej chwili baterie do samochodu elektrycznego kosztuja okolo 8-10 tys USD. > i z tego co wiem starcza na okolo 3 lata. w rejonach w ktorych zdarza sie > ostra zima, pewnie na krocej. > > prawda jest ze paliwo (prad) wychodziloby o wiele taniej od benzyny lub > diesla. jednak przy tak wysokich kosztach baterii jakos nie widze zebysmy > byli tuz tuz od masowej producji i sprzedazy > > jakos gdy czytam te entuzjastyczne artykuly, temat kosztow baterii jakos jest > pomijany ;) > *************** Auto elektryczne jest za drogie i nie wydajne w obecnej chwili. Pomyślmy dlaczego wysiada najczęściej elektronika albo pojawiają się błędne informacje w autach naszpikowanych elektronika, ano najczęściej jest przyczyna słaba bateria. Wiec wyobraźmy sobie, co będzie z autami elektrycznymi skoro bateria nie będzie dostarczała odpowiedniej mocy? Auto z silnikiem spalinowym w przypadku błędnej informacji na pulpicie dojedzie jeszcze do celu (i za cel przez długie miesiące, zależy od info)a jak zachowa się w tym wypadku elenktyczne auto? Wiele pytań, wiele wątpliwości a cena przewyższa wytrzymałość kieszeni ot tak do fanaberii. Gdyż elektryczne auto trzeba będzie potraktować jako drugie auto na krótkie trasy, kogo na to stać? Niewielu. Przykład: Żeby dojechać z mojego miejsca do celu w Polsce muszę pokonać prawie 1500km. Autem o silniku spalinowym wybierając odpowiedni czas jazdy pokonuje trasę w ciągu 15 godzin. Teraz obliczmy sobie ile czasu będę potrzebować na pokonanie tej trasy elektrycznym autem w przy obecnym stanie rzeczy. 1500 km muszę tu piec razy załadować auto elektryczne to znaczy 5 x 4h = 20h. 20 godzin zajmie mi samo lądowanie auta, teraz obecnie te auto rozwija największa prędkość 114kmh. przypuśćmy (w najlepszym przypadku) ze te trasę pokonam w ciągu 15 godzin czystej jazdy. Wiec 20 godzin ładowania auta plus 15 godzin jazdy to znaczy ze trasę 1500km pokonam w najlepszym przypadku w ciągu 35 godzin, gdzie widzi się tu ekonomikę skoro te trasę autem spalinowym pokonam w ciągu 15 godzin? I po co mi elektryczne auto, skoro za te cenę mogę kupić lepsza wygodniejsza kare jak małe auto elektryczne. ------------------------------------------------------------------ Odpowiedz Link Zgłoś
drupal Re: ani slowa o kosztach 07.02.10, 17:19 no to co napisałeś akurat nie potwierdziło się totalnie w praktyce. Przykład: EV1 zaprezentowany w filmie "Kto zabił elektryczny samochód?". Prowadzone na tym modelu testy wykazały producentowi i użytkownikom, że auto jest niemal zupełnie bezawaryjne a także nie wymaga zakupu części zamiennych. Był to jeden z powodów likwidacji tego modelu, bo producent nie może sobie pozwolić na brak popytu na części zamienne do swojego produktu. W Stanach był jeszcze jeden taki wypadek, zaraz po wojnie pewna firma wyprodukowała 48 egzemplarzy samochodu Tucker (z silnikiem spalinowym). Została zniszczona przez wielkie koncerny samochodowe z tego samego powodu - auto się nie psuło i nie wymagało części zamiennych - było zagrożeniem dla popytu na nowe samochody. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: ani slowa o kosztach 07.02.10, 18:20 drupal napisał: > no to co napisałeś akurat nie potwierdziło się totalnie w praktyce. > Przykład: EV1 zaprezentowany w filmie "Kto zabił elektryczny samochód?". > Prowadzone na tym modelu testy wykazały producentowi i użytkownikom, że auto > jest niemal zupełnie bezawaryjne a także nie wymaga zakupu części zamiennych. > Był to jeden z powodów likwidacji tego modelu, bo producent nie może sobie > pozwolić na brak popytu na części zamienne do swojego produktu. W Stanach był > jeszcze jeden taki wypadek, zaraz po wojnie pewna firma wyprodukowała 48 > egzemplarzy samochodu Tucker (z silnikiem spalinowym). > Została zniszczona przez wielkie koncerny samochodowe z tego samego powodu - > auto się nie psuło i nie wymagało części zamiennych - było zagrożeniem dla > popytu na nowe samochody. ********** Rzeczywiście ręce opadają: bezawaryjne buhaha Bzdury piszesz!!! -------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt21 Bateria wychodzi z dołków. Elektryczne auta na ... 07.02.10, 11:40 Samochody elktryczne maja uzasadnienie w malych panstwach takich jak Izrael.Autor slusznie pisze o tym,bo jedno ladowanie wystarczy na przejazd od granicy do granicy. Wyobrazcie sobie takie cudo w Stanach.Tam ludzie pokonuja jednorazowo po kilkaset kilometrow i co dwie-trzy godziny postoj godzinny na doladowanie.... Ja jako emeryt moglbym miec taki samochod,bo moge przymusowo odpoczywac w podrozy do sanatorium na poludniu Polski.Na zakupy w miescie tez wystarczy,bo to 30-40 km i dalej ladowanie w garazu. Obawiam sie jednak,ze po pewnym czasie takich "procedur" trafilby mnie szlak i pobylbym sie tego "osiagniecia".... Odpowiedz Link Zgłoś
patinito Re: Bateria wychodzi z dołków. Elektryczne auta n 07.02.10, 12:27 kilka pomysłów mi wpadło do głowy właśnie :) a może by tak np. nad autostradami i drogami między miastami postawić linie trakcji i wyposażyć auta elektryczne w odbieraki prądu jak w trajtkach - problem zasięgu, oczywiście przy odpowiedniej infrastrukturze by zniknął albo jeszcze inaczej, pod drogami umieścić cewki i ładować akumulatory indukcyjnie w trakcie jazdy nie jestem inżynierem energetykiem więc nie wiem jaka by była sprawność takich systemów, do tego dochodzi olbrzymi koszt stworzenia infrastruktury, rozliczania opłat itd. ale jeżeli społeczności chciałby się masowo przestawić na napęd elektryczny to myślę że byłoby to do przełknięcia, no i przy cewkach pod drogami doszłaby jeszcze kwestia wpływu pola elektromagnetycznego na ludzi w autach Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: Bateria wychodzi z dołków. Elektryczne auta n 07.02.10, 12:45 patinito napisał: > kilka pomysłów mi wpadło do głowy właśnie :) > > a może by tak np. nad autostradami i drogami między miastami postawić linie > trakcji i wyposażyć auta elektryczne w odbieraki prądu jak w trajtkach - proble > m > zasięgu, oczywiście przy odpowiedniej infrastrukturze by zniknął > > albo jeszcze inaczej, pod drogami umieścić cewki i ładować akumulatory > indukcyjnie w trakcie jazdy > > nie jestem inżynierem energetykiem więc nie wiem jaka by była sprawność takich > systemów, do tego dochodzi olbrzymi koszt stworzenia infrastruktury, rozliczani > a > opłat itd. ale jeżeli społeczności chciałby się masowo przestawić na napęd > elektryczny to myślę że byłoby to do przełknięcia, no i przy cewkach pod drogam > i > doszłaby jeszcze kwestia wpływu pola elektromagnetycznego na ludzi w autach ************ jest już ten projekt w Niemczech, auto ma się lądować podczas jazdy, po prostu w nawierzchni drogi ma być przeprowadzona linia z której będzie auto pobierać prąd. Ona ma funkcjonować tak samo jak nawigacja ruchu na autostradach. Koszt tego projektu? Ogromny, będzie na pewno wliczony w cenę auta. Ale to jest jeszcze przyszłość, która nie jest jeszcze sprawdzona i udoskonalona. ------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
jorn Re: Bateria wychodzi z dołków. Elektryczne auta n 07.02.10, 12:29 Żeby to było użyteczne, musi mieć zasięg minimum 600km (dzisiejsze samochody kompaktowe mają zasięg ok. 600-800km w przypadku benzynowców i 800-1000 w przypadku diesli) i czas ładowania / tankowania do pełna poniżej 10 minut. Inaczej się nie przyjmie. Autor wspominał też o problemie z niedostatkiem infrastruktury. Tu się nie zgodzę. Przykład LPG pokazuje, że gdy klienci akceptują nową technologię (tzn. jest ona ekonomiczna i łatwa w użyciu), infrastruktura powstaje błyskawicznie. Z napędem elektrycznym prawdopodobnie będzie inaczej, bo o ile prawdopodobnie niedługo samochody elektryczne osiągną jakiś sensowny zasięg i osiągi, to pewnie ładowanie akumulatorów zawsze będzie trwało zbyt długo, a w przypadku standaryzowanych baterii wymienialnych problem będzie taki, że nigdy nie wiadomo, czy dostaniemy akumulator w miarę nowy, czy złom, który stracił już 80% swojej pojemności. Przyszłość należy do samochodów napędzanych wodorem (tzn. ogniwo paliwowe zamienia wodór i tlen na wodę i energię elektryczną, która napędza silnik), które tankuje się tak samo, jak te napędzane gazem LPG, czyli łatwo i szybko. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Bateria wychodzi z dołków. Elektryczne auta n 08.02.10, 23:18 jorn napisał: > musi mieć zasięg minimum 600km > i czas ładowania do pełna poniżej 10 minut czyli czas ładowania jakieś 60 razy krótszy niż czas jazdy, a zatem i moc ładowarki te same 60 razy większa niż średnia moc silnika. to oznacza przewód grubości mojej ręki. Odpowiedz Link Zgłoś
drupal 20 lat temu cyfrowy aparat fotograficzny z matrycą 07.02.10, 12:19 1,5 Megapiksela kosztował 30 tysięcy dolarów. Dzis tak slabych aparatów nie ładuje się już nawet do najtańszych komórek. Komórek i laptopów takich jak obecnie nie dałoby się wtedy zasilić akumulatorami mniejszymi niż cegła albo dwie. W perspektywie kolejnych 20 lat i dalszego szybkiego rozwoju rynku laptopów i komórek nowe akumulatory stworzą nową jakość na rynku samochodów elektrycznych. Cierpliwości. Przełom może nastąpić, gdy zaczną działać laboratoria w Chinach i Indiach. Ameryce, Rosji, Europie i Brazylii tak bardzo na tym postępie nie zależy, bo już mają infrastrukturę paliwową. Chiny czy Indie dopiero zaczynają budować swoją infrastrukturę i myslą o tym jak wyprzedzic za 20-30 lat bogaty Zachód. Dlatego kupują od Niemców elektromagnetyczne pociagi, od Francuzów technologie sprezonego powietrza i elektrowni atomowych nowej generacji itd. Tylko tym dwu krajom, które lacznie obejmuja 1/3 ludzkosci, moze zalezec na szukaniu nowych zrodel energii i nowych rozwiazan dla napedzenia rozwoju motoryzacji i calej gospodarki. Reszcie swiata to sie na razie nie oplaca. A jak zacznie, moze sie okazac ze Chiny i Indie sa daleko przed nimi. W prasie pelno informacji o roznych eksperymentalnych sieciach ładowania dla samochodow elektrycznych w Paryzu, Londynie, Los Angeles czy Honolulu. Tylko ze tam sa to zabawki dla bogaczy. W Indiach czy Chinach takie rozwiazanie wprowadzą w najtańszym możliwym trybie, z samochodami za 2-3 tys dolarow i siecia ladowania dla kazdego. Oczywiscie nie z dnia na dzien. Ale w ciągu 20 najbliżych lat to w Chinach i Indiach samochody elektryczne stana sie powszechnym srodkiem transportu, podczas gdy reszta swiata nadal bedzie spalac rope, gaz i spirytus (jak w Brazylii) Odpowiedz Link Zgłoś
4v jeden z nielicznych sensownych komentarzy tutaj. 07.02.10, 15:54 ... z jednej strony jest rzecz jasna lobby paliwowe, na czele którego, przynajmniej w naszej części świata stoją bezpośredni władcy świata, lub tez ich medialne kukły. z drugiej jest 2-3 miliardy użytkowników zaawansowanych technologii mobilnych (komórki, laptopy itp) z potężnymi firmami zarabiającymi na nich, tj Google, Microsoft, Nokia, Sony, Acer, Samsung, HP itd itp starcie między chcącymi zachować dzisiejszy porządek w motoryzacji, oraz tymi co niejako pośrednio spowodowali rewolucję... to będzie jedna z najciekawszych aren zmagań najbliższej dekady. Odpowiedz Link Zgłoś
positum Re: 20 lat temu cyfrowy aparat fotograficzny z ma 07.02.10, 15:55 Bardzo podoba mi się analiza, którą przedstawiłeś. Ta skądinąd oczywista konkluzja, że produkcję aut elektrycznych zdominują Chiny i Indie nie dociera do umysłów większości komentatorów tego wątku. Rozważając perspektywy dla aut elektrycznych koncentrujemy się na światowych koncernach zainteresowanych utrzymaniem jak najdłużej obecnego status quo i serwujące nam w gruncie rzeczy ambitne i drogie projekty do zastosowania w przyszłości. Nie mamy wiedzy o tym, co już obecnie dzieje się na rynkach azjatyckich. Oto oferta firmy Sonik, jednego z wielu producentów: chinasonik.en.made-in-china.com/product-catalog/Car-1.html Charakterystyczne jest, że chińscy producenci nie mają ambicji wybudowania auta uniwersalnego, lecz dostarczają tanie i małe miejskie samochodziki, na które jest popyt w pogrążonych w smogu ich gigantycznych miastach. Daje też do myślenia olbrzymi wysyp elektrycznych rowerów i innych elektrycznych jednośladów w Państwie Środka. Myślę, że europejskie miasta zaroją się małymi elektrycznych pojazdami szybciej niż mogłoby się wydawać. Odpowiedz Link Zgłoś
the_foe Re: 20 lat temu cyfrowy aparat fotograficzny z ma 07.02.10, 17:19 drupal napisał: > 1,5 Megapiksela kosztował 30 tysięcy dolarów. Dzis tak slabych aparatów nie > ładuje się już nawet do najtańszych komórek. tyle ze te matryce byly wielkosci 1:1 i robily lepsze zdejecia niz wiekszosc dzisiejszych 8-10 mpx ktorych matryca ma przekatne mniejsza niz 2 cm. Odpowiedz Link Zgłoś
drupal Re: 20 lat temu cyfrowy aparat fotograficzny z ma 07.02.10, 17:53 masz rację, ale co to oznacza dla masowego odbiorcy? Wtedy nie mógłby sobie pozwolić na taki aparat tak czy tak. Teraz ma podobną technologię w zwykłej komórce za parę złotych. Zawodowy fotograf i wtedy i teraz kupował i kupuje rozwiązania za kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy. Podobnie może być z akumulatorami do samochodów elektrycznych. Teraz kosztują 10 tys dolarów a za 20 lat za podobną cenę (pomińmy inflację dolara) będzie można kupić jakiś kosmiczny akumulator np do samolotu albo superauta sportowego. Zresztą już teraz są samoloty śmigłowe z napędem elektrycznym, które przez kilka godzin latają na energii z akumulatora. Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph A w Polsce? Dopi... akcyzę !!! 07.02.10, 13:37 A jak będzie w Polsce?!? Dowalą akcyzę i nici będą z taniej eksploatacji samochodu elektrycznego. To samo co zrobili z dowalaniem akcyzy na gaz ziemny (angielski skrót CNG) mimo że ułamek samochodów jeżdżących na to paliwo jet nawet nie rzędu promila. Ot taka zapobiegawczość państwa polskiego by obywatel zbyt szybko się nie wyzbył jarzma podatkowego. Odpowiedz Link Zgłoś
drupal Re: A w Polsce? Dopi... akcyzę !!! 07.02.10, 18:08 rozumiem awersję do państwa i jego machiny urzędniczej jako głównej bariery rozwoju kraju i ją podzielam. W tym wypadku jednak gwałtowne podniesienie ceny prądu nie jest możliwe, bo emeryt i przeciętny polski tyrak z rodziną musieliby cały swój dochód przeznaczać na domowe rachunki za prąd. A to gwarantuje każdej partii szybkie pozbycie się władzy. Dlatego prościej jest zwiększyć opłaty za posiadanie samochodu i korzystanie z dróg. Będziemy mieć tanie elektryczne samochody i tani prąd oraz roczne podatki drogowe przewyższające cenę samochodu i prądu zużywanego przez 100 lat eksploatacji łącznie. Odpowiedz Link Zgłoś
prasco Elektryczny będzie skazany na porażkę dopóki: 07.02.10, 14:05 1. dystans na 1 ładowaniu nie przekroczy 800km 2. czas ładowania będzie większy od czasu zwykłego tankowania (1-2min) 3. niskie temperatury będą znacząco wpływały na zasięg 4. cena będzie wyższa od zwykłego benzyniaka 5. trwałość akumulatorów będzie tak niska jak obecnie 6. moc silnika elektrycznego będzie znacznie niższa niż 100KM dla benzyny 7. prędkość maksymalna będzie niższa niż standard obecny Odpowiedz Link Zgłoś
turbo-liberal Najbardziej przyszłościowy jest transport konny. 07.02.10, 15:25 Najbardziej przyszłościowy jest transport konny. Wydaje mi się, że jak braknie ropy, to tylko najbogatszych, oraz służby państwowe będzie stać na napęd spalinowy. Reszta będzie śmigać konikami, albo elektrycznymi toczydłami. Musiałoby dość do przełomu w fizyce (np. nadprzewodniki wysokotemperaturowe) by powstał sensowny akumulator elektryczny. Odpowiedz Link Zgłoś
jedrol73 Bateria wychodzi z dołków. Elektryczne auta na ... 07.02.10, 17:15 Argument o dlugim czasie ladowania baterii jest leTko chybiony. Pomysl jest bardzo prosty: podjezdzasz na stacje, wymieniasz rozladowana baterie na naladowana i jedziesz dalej. Calosc zajmuje tyle czasu, co tankowanie paliwa... Gdzie tu niewygoda? Polecam ten klip (po angielsku): www.youtube.com/watch?v=FcoJt2KLC9k Jakis czas temu byl artykul w Polityce na necie, ktory byl tak naprawde streszczeniem w/w prezentacji. Odpowiedz Link Zgłoś
wowo5 Re: Bateria wychodzi z dołków. Elektryczne auta n 07.02.10, 20:19 Kiepski artykul. GM nie dlatego wycofal sie z aut elektrycznych, ze mu sie odwidzialo. Podobnie zrobila Toyota (w latach 80-tych Toyota miala oferowac RAV4 z napedem eletktrycznym ale sie rozmyslila). Volt jako hybryda jest znacznie bardziej wydajny niz Prius albo Insight. Do tego Volt mozna szybko zatankowac w przeciwienstwie do aut elektrycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
bromva Re: Bateria wychodzi z dołków. Elektryczne auta n 07.02.10, 22:36 Generalnie nie ma się co podniecać - oni i tak to odpowiednio opodatkują :( Odpowiedz Link Zgłoś
opinia_publiczna_online Elektryczne auta na topie. 08.02.10, 02:57 Na jakim topie. Zabawek dla bogatych lanserów? Odpowiedz Link Zgłoś
ob.znalezinski Bateria 08.02.10, 11:12 Naftowe lobby nigdy na to nie pozwoli. Bateryjki to są dobre do zabawek Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Bateria wychodzi z dołków. Elektryczne auta na ... 22.02.10, 11:32 Oprócz pojemności/kg i żywotności baterii jest jeszcze jeden problem. Gęstość energii ładowania. Szybkość tankowania(J/s) jaką przesyła pompa na stacji paliw jest gigantyczna. Gdyby to pompowane paliwo było z miejsca spalane otrzymalibyśmy jakieś 16MW mocy! Nawet jeśli założyć że auta elektryczne będą ładować się 10 czy 20 razy wolniej, to i tak będziemy potrzebowali potężnej mocy na każdej stacji "benzynowej", zwłaszcza że ze względu na dłuższy okres ładowania potrzebne będzie WIĘCEJ dystrybutorów. Ktoś na początku pisał o 200kW na auto aby zatankować w 10 minut. Oznacza to że do każdej stacji trzeba podciągnąć 1MW mocy minimum(5 dystrybutorów naraz nie jest chyba zbyt wygórowanym żądaniem). Oczywiście również cała infrastruktura elektryczna, aż po elektrownie musi być w stanie zareagować na skokowe zwiększenie zapotrzebowania. Myślę że jako że płynne paliwo jest dla nas codziennością nie zdajemy sobie sprawy z potęgi jaka jest ropa naftowa. Ale to wcale nie znaczy że należy przestać szukać technologii alternatywnych. W Afryce gdzieniegdzie wrócili do lokomotyw parowych na węgiel i drewno. To, wbrew pozorom też jest przyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
super-optymista Bateria wychodzi z dołków. Elektryczne auta na ... 22.02.10, 12:42 Jaki jest sens samochodów elektrycznych, hybryd itp, skoro są one tak drogie, czy eko jazda jest tylko dla bogatych, czy chodzi tu raczej o wyciągnięcie kasy od bogatych by później taniej sprzedawać biednym? Odpowiedz Link Zgłoś