meriva3744
06.02.10, 17:14
Widocznie Stalin i spółka za mało wymordował Rosjan bo do dzisiaj
jeszcze go publicznie wielbią a Putin jest zdania, że największym
nieszczęściem XX wieku był upadek ZSRR. W Gruzji działa muzeum
Stalina, który dla wielu Gruzinów jest największym bohaterem. Ale
niema co się dziwić jeśli przy władzy są Putinowie, takie mniejsze
egzemplarze Stalina tylko bez wąsów w dalszym ciągu marzących o
wielkości i mocarstwości Rosji a nie o jakim takim dobrobycie i
normalnych warunkach bytowanie swoich wpółobywateli. Nie ważne, że
jest źle i niema co źreć ale nas się boją.Oni są poprostu
psychicznie chorzy po przeżyciach 70 lat skutków nieśmiertelnej
Rewolucji Paćdziernikowej i 70 lat Gułagów w których zakatrupili
sami z własnej woli więcej współobywateli niż zginęło ich w czasie
II Wojny Swiatowej ich najwększej chwały bo niczym innym nie mogą
się pochwalić. W czasie marszu na Berlin "wyzwalali" po drodze
wszsytkich kogo się dało żeby potem narzucić siłą, po bolszewicku
swój najlepszy na świecie gułakowski ustrój i są bardzo zdziwieni,
że ci "wyzwoleni" nie pieją dalej hymnów dziękczynnych. Miejmy
nadzieję, że ten stan zaburzenia umysłowego jakoś im przejdzie i
zaczną wresczcie racjonalnie, normalnie dumać.