Dodaj do ulubionych

Do kosza poszły ideały Sierpnia

    • paolo74 Najlepsza edukacja dla neoliberała utrata pracy 25.02.10, 09:14
      Zobaczycie jak nędza z obecnych 50% rozleje się na klasę średnią, a jest to pewne jak w islamskim banku. Najlepsza edukacja społeczna, to trafienie do klasy podludzi (meneli, nierobów). Ja tam w obecnym syfie radzę sobie nieźle, lepiej niż większość z was, dorastałem za komuny i nie zazdroszczę dzisiejszym 20-latkom, choć też kolorowo nie było. Na szczęście zdążyłem jeszcze w PRL szkoły skończyć, a wykształcenie z okresu PRL, a dzisiaj to mniej więcej tak jak przedwojenna matura i powojenna mała matura. W każdym razie z radością czekam jak neoliberalne gnojki studiujące dzisiaj na SGH, trafią na rynek pracy (ci którzy nie mają nadzianych i ustosunkowanych rodziców) i zaczną korzystać z tej wielkiej szansy jaką im obecna Polska daje za 1300 PLN brutto.
      • three-gun-max Re: Najlepsza edukacja dla neoliberała utrata pra 25.02.10, 10:14
        O dzisiejszych 20-latków to ty się nie martw. Oni nie czekają aż im państwo da tylko biorą los we własne ręce. Ci po SGH tym bardziej dadzą sobie radę ;-D
        • freelance_leftist Re: Najlepsza edukacja dla neoliberała utrata pra 25.02.10, 17:59
          Oczywiście, że dadzą radę. Chyba że kryzys na Wyspach Brytyjskich
          potrwa dłużej niż przewidywano.
    • goral67 Do kosza poszły ideały Sierpnia 25.02.10, 10:02
      Jak ma oceniać minione 20-lecie facet,który ma minę jakby go
      wiecznie bolały zęby. Przecież to urodzony malkontent,który
      negowanie wszystkiego wyssał z mlekiem matki.
    • anna451 Do kosza poszły ideały Sierpnia 25.02.10, 10:17
      p.Sierakowski niegodzien jest nawet p.Balcerowiczowi nogi myć i wodę pić
    • stawo73 Ja się Sierakowskiemu nie dziwię 25.02.10, 11:30
      Ja tam się Sierakowskiemu nie dziwię. Z jego punktu widzenia krytyka
      Balcerowicza jest jak najbardziej zasadna. Gdyby nie plan
      Balcerowicza, to dzisiaj przestrzeń biedy w Polsce, a tym samym
      elektorat lewicy, byłby nieporównywalnie większy. Może już dziś
      byłoby jak w Grecji.
      • stolat3 Re: Ja się Sierakowskiemu nie dziwię 25.02.10, 15:01
        stawo73 napisał:

        > Ja tam się Sierakowskiemu nie dziwię. Z jego punktu widzenia
        krytyka
        > Balcerowicza jest jak najbardziej zasadna. Gdyby nie plan
        > Balcerowicza, to dzisiaj przestrzeń biedy w Polsce, a tym samym
        > elektorat lewicy, byłby nieporównywalnie większy. Może już dziś
        > byłoby jak w Grecji.

        Nim się obejrzysz a unas bedzie jak w Grecji.Zdejm te klapki.
        • stawo73 Re: Ja się Sierakowskiemu nie dziwię 25.02.10, 17:17
          > Nim się obejrzysz a unas bedzie jak w Grecji.Zdejm te klapki.

          Tego akurat jestem niemal pewien - nie da się zadłużać bez końca.
          Tylko czy to też będzie wina Balcerowicza. Czy dzisiejsze kłopoty
          Grecji są winą prowadzonej tam liberalnej polityki gospodarczej, czy
          wręcz przeciwnie- życia ponad stan przez dziesięciolecia?
          • stolat3 Re: Ja się Sierakowskiemu nie dziwię 25.02.10, 18:56
            stawo73 napisał:

            > > Nim się obejrzysz a unas bedzie jak w Grecji.Zdejm te klapki.
            >
            > Tego akurat jestem niemal pewien - nie da się zadłużać bez końca.
            > Tylko czy to też będzie wina Balcerowicza. Czy dzisiejsze kłopoty
            > Grecji są winą prowadzonej tam liberalnej polityki gospodarczej,
            czy
            > wręcz przeciwnie- życia ponad stan przez dziesięciolecia?

            No właśnie , kto będzie temu winien? Głowę daje , że "czerwona
            pajeczyna".
    • askold Do kosza poszły ideały Sierpnia 25.02.10, 11:32
      Można się z Sierakowskim zgadzać lub nie, niemniej ma on prawo do
      wypowiadania własnych sądów. Mamy o ile się nie mylę wolność słowa i
      demokrację - co podkreślam, przypominając to tym autorom komentarzy,
      którzy o tym wydają się zapominać. Oczywiście ostro przesadza pan
      Sławomir twierdząc, iż 20 lat temu (kiedy sam był dzieckiem)
      wystarczyło mieć 25 lat studia i znać język angielski by zrobić
      karierę. Nie panie Sławomirze - wtedy podobnie jak i dzisiaj trzeba
      było być dostatecznie blisko świecznika (niekoniecznie zasłużenie) i
      być dostatecznie bezwzględnym aby taką karierę zrobić. To doprawdy
      niewiele miało wspólnego z romantyzmem pierwszych dni jak usiłuje
      się teraz przedstawiać. Jest pan socjlogiem i doskonale zdaje pan
      sobie z tego sprawę iż byli opozycjoniści objęli struktury władzy
      które były dla nich terra incognita. Kogóż mieli więc brać do
      pomocy ? Tych do których mieli zaufanie - znajomych. Ci z kolei
      dobierali swoich znajomych. Kwalifikacje odgrywały tu doprawdy rolę
      drugorzędną. Nawet ta mityczna znajomość angielskiego - iluż tych
      dzisiejszych czterdziestoparo i pięćdziesięciolatków zna
      dostatecznie jakikolwiek język obcy ? Jeśli, ktoś się podczepił do
      tego łańcuszka znajomych - miał szczęście. Vide kariera Pawełka
      Piskorskiego - najmłodszego w historii prezydenta stolicy.
      Ale ad rem. Nie mając siebie za ekspeta od ekonomii zgadzam się z
      jego innymi obserwacjami.
      Faktem, dla mnie z kategorii cudów, jest to, iż w nowej Polsce
      liberalizm, ba skrajny liberalizm , stał się jedyną dopuszczalną
      formą ekonomicznej analizy. Gorzej - stał się wyznaniem wiary ! Inne
      punkty widzenia uważane są przez opiniotwórcze elity wręcz za
      niedopuszczalne.
      Zgadzam się z Sierakowskim, iż sytuacja w której dobrym planem
      ekonomicznym jest ten, którego nie skrytykuje profesor Balcerowicz
      to groteska. Profesor, rzekłbym został deifikowany za życia. Jego
      pojawienia się mają niewątpliwy charakter epifanii a opinie -
      dogmatów. A z dogmatami jak wiadomo nie ma dyskusji.
      Otóż to dyskusja. Dzisiejszą Polskę z jej plusami i minusami
      konstytuują zmiany dokonane w latach 89 - 91. Dzisiejsze problemy są
      skutkami tych zmian. Niemniej stworzono fałszywą sytuację w której
      po pierwsze wskazuje się na :
      a. całkowitą bezalternatywność tych zmian
      b. nieomylność ich autorów (Mazowiecki, Balcerowicz, Bielecki,
      Lewandowski, itp),
      ergo nie istnieje ani wola ani przyzwolenie ze strony
      opiniotwórczych elit na dyskusje na ten temat. Ci którzy mają odwagę
      ją podjąć są szybko spychani do grona oszołomów. W ten sposób
      jakakolwiek poważna debata w Polsce została zamordowana. Tymczasem
      bez dyskusji o genezie problemów nie rozwiążemy problemów i
      zaczniemy się kręcić jak pies wokół własnego ogona (mam wrażenie, że
      już to ma miejsce).
      Początki III RP są powoli przesuwane do kategorii mitów co tym
      bardziej uniemożliwia jakąkolwiek wymianę choćby paru rozsądnych
      zdań. W ten sposób sami siebie skazujemy na to aby kolejne pokolenia
      zaskakiwało ciągle to co dawno powinno być rozwiązane. Szykujemy
      sobie dreptanie w miejscu. To oczywiście tylko moje osobiste zdanie
      i wszyscy mogą się z tym niezgodzić.
    • 1andre2 Do kosza poszły ideały Sierpnia 25.02.10, 11:45
      Dlaczego GW drażni swoich czytelników!Przecież zajmowanie się opinią tego tym
      Pana i jemu podobnym jest tylko bełtaniem poprawności.Czy GW nie powinna iść
      do przodu a nie cofać się przez zajmowanie się takimi
      "znawcami".
      • ubiquitousghost88 Jak GW pójdzie "do przodu", PL zostanie z tyłu... 25.02.10, 12:10
        1andre2 napisał:

        .Czy GW nie powinna iść
        > do przodu a nie cofać się przez zajmowanie się takimi
        > "znawcami".
    • piotrek410 Jakie ideały Sierpnia? 25.02.10, 12:34
      Dla mnie symbolem ladnie zaplanowanej katastrofy polskiej gospodarki
      bylo mianowanie ornitologa dyrektorem stoczni przez skretynialych
      kurdupli nadal z ambicjami na przywodztwo narodu….
    • marysia.b52 Do kosza poszły ideały Sierpnia 25.02.10, 13:17
      Z tą karierą - błyskawicą też było różnie. Bardzo szybko po
      przewrocie w 1989r. znów liczyła się przynależność do organizacji.
      Człowiek bezpartyjny i przedtem i dzisiaj musi ciężko pracować na
      swoją niezależność, codziennie musi pokazywać, że jest lepszy od
      tych uprzywilejowanch z legitymacją. Krocząc przez życie bez
      podpórek partyjnych można stanowić świetną siłą roboczą ale nie ma
      się szans na tzw. karierę. Taka jest rzeczywistość. Z "góry" widać
      inną perspektywę czasem bardzo zniekształconą. Nie można jednak
      porównywać biedy okresu PRL do dzisiejszych niedostatków. Przedtem
      nie mięliśy szans a teraz nie umiemy lub nie chcemy ich
      wykorzystaywać a to jest duża różnica. Pamiętam konsumowane odprawy
      pracownicze i życie ponad stan wielu rodzin, kredyty i chęć
      posiadania i też pamiętam zwykłe lenistwo. Gdyby Polacy zechcieli
      uczyć się od profesora Balcerowicza oszczędności i rozwagi w
      wydawaniu pieniędzy to dzisiaj refleksje byłyby inne. Mam już wiele
      lat, nigdy nie zaciągałam kredytów, nie żyję wystawnie- raczej
      skromnie, nie należałam do grupy uprzywilejowanych ale zawsze
      liczyłam na siebie i nie miałam poczucia, że mam za mało. Musimy
      nauczyć się dokonywania wyborów w każdej dziedzinie życia- jaki
      wybrać zawód, gdzie mieszkać,na jakie cele wydawać zarobione
      pieniądze, jakie meble kupić, przedszkole droższe czy dopiero szkoła
      a może składać na świetne studia dla potomka. Nie narzekajmy na
      zmarnowane szanse ale, jeżeli mamy takie poczucie to spróbujmy
      czerpać siłę z tego co nie wyszło .
    • fair_rules Naprawdę jest tak wspaniale? 25.02.10, 14:20
      Nie jestem ekonomista ale mam pewne doswiadczenie z biznesu o różnych
      kalibrach i tak sie zastanawiam
      1) Dlaczego porownujecie Polske do Niemiec czy Francji- od nich dzieli nas
      mniej wiecej taka sama przepasc jak nas od Chin i Ukrainy
      2) Gdzie te nowoczesne technologie i IT - w ostatnich rankingach Polska jest
      krajem z najmniej innowacyjna gospodarka posrod wszystkich nowoprzyjetych do UE
      3) Kto bedzie finansowal emerytury tych dziejszych 30 -40 latkow skoro kilka
      milionow osob w wieku produkcyjnym wyjechalo a kilka nastepnych mln pracuje na
      zleceniu lub samozatrudnieniu i nie opłaca skaldek lub oplaca skladki minimalne
      4) na czym chcecie opierac ta sile gospodarki- obecnie rozwija sie ona
      glowwnie i wylacznie na fakcie ze jestesmy najtansza sila robocza w UE . W
      momencie gdy pensje jednak wzrosna chociazby do tych 40-50% tego co w
      Niemczech to cały biznes oparty na produkcji elektroniki czy samochodow
      ucieknie tam gdzie te koszty beda mniejsze( Ukraina, Chiny czy chocazby
      Bangladesz)
      5) Jak mozna porownywac pierwsze lata PRL i pierwsze lata III RP- czy w 1990
      wymordowano 70-80 % kadry naukowej jak podczas II wojny? To sie jedank
      odbudowywuje najtrudniej
      6) Jaki wplyw na gospodarke mial fakt ze w latach 80. w Polsce głownie
      strajkowano a w NZRD czy CSRS jednak coskolwiek sie dzialo?
      7) czy na ten wzrost gospodarczy ma wplyw faktyczny brak inwestycji przez całe
      lata 90. Ostatnia linia kolejowa powstala w 1987, elektrownie, szpitale i całą
      tzw infrastruktura tez pochodzi z PRL
      7) z czego bedzie łatany budzet gdy wysprzeda się ostatnie sensowne zakłady
      państwowe
      8) Czy przypadkiem ci "nierobotni) i niemobilni nie zaczna zajmować sie tym
      czy trudnia sie w sporej czesci ich ziomkowie z USA czy Brazylii- tworzeniem
      gangow i "odwiedzaniem" strzezonych osiedli
      9) Ile lat poczeka na wlasne M rodzina z srednim dochodem 5 tys netto jezeli
      pani domu "zachce " się pojsc na macierzynski lub poslac dziecko do przedszkola

      Nie jestem przeciwnikiem Balcerowicza ale trzeba to widziec w ielu płaszczyznach
      • stolat3 Re: Naprawdę jest tak wspaniale? 25.02.10, 15:06
        Niestety obecne elyty tego nie zrozumieją bo oni zamiast na wykłady
        chodzili na wiece i zadymy.
    • stawo73 Czy Balcerowicz odpowiada za wszystko po 1989? 25.02.10, 15:10
      Przeczytałem kilkanaście komentarzy i widzę ,że przeciwnicy reform
      Balcerowicza, obarczają go odpowiedzialnością za wszystko co złe w
      polskiej gospodarce po 1989 roku, tak jakby to on, konsekwentnie
      przez te 20 lat, cały czas rządził i reformował kraj. Plan
      Balcerowicza miał miejsce na początku lat 90-tych, a później, od co
      najmniej 1993 roku, kolejne rządy prowadziły politykę odwrotną do
      ducha planu , wprowadzając coraz więcej krępującego gospodarkę
      socjalizmu.

      pl.wikipedia.org/wiki/Plan_Balcerowicza

      Tylko nie piszcie,że był w tym okresie także prezesem NBP i
      ministrem finansów w rządzie AWS-UW, bo jaki był jego realny wpływ w
      tym okresie na politykę gospodarczą jest chyba oczywiste.
      • fair_rules Re: Czy Balcerowicz odpowiada za wszystko po 1989 25.02.10, 15:43
        Odpowiem przewrotnie
        A moze sukces Balcerowicza to m in efekt tego ze zaczynalismy od takiego a nie
        innego poziomu? Przy bardzo niskich kosztach pracy i liberalnym podejsciu
        gospodarczym normalne jest że przy nienajgorszej infrastrukturze( jak na
        owczesne lata), niezlej edukacji i sporemu wsparciu z zagranicy jako tako
        prosperujemy.
        Zreszta w ramach ciekaowstki- poziom PKB z 1976 roku czyli poznego Gierka
        przekroczylismy dopiero pw 1996/1997 roku
        • stawo73 Re: Czy Balcerowicz odpowiada za wszystko po 1989 25.02.10, 17:12
          fair_rules napisał:

          > Odpowiem przewrotnie
          > A moze sukces Balcerowicza to m in efekt tego ze zaczynalismy od
          takiego a nie
          > innego poziomu? Przy bardzo niskich kosztach pracy i liberalnym
          podejsciu
          > gospodarczym normalne jest że przy nienajgorszej infrastrukturze(
          jak na
          > owczesne lata), niezlej edukacji i sporemu wsparciu z zagranicy
          jako tako
          > prosperujemy.

          A inne kraje , które podobnie jak Polska wychodziły z
          socjalistycznego raju, takich prostych rezerw nie miały? Nie miały
          taniej i wykształconej siły roboczej, w miarę rozwiniętej
          infrastruktury, etc? Zresztą poniekąd sam sobie udzieliłeś
          odpowiedzi, stwierdzając że te rezerwy dało się wykorzystać przy
          liberalnej gospodarce, bo jak sam chyba wiesz przed 1989 nie
          potrafiono ich wykorzystać. Zatem chyba dobrze ,że te liberalne
          zmiany, których Balcerowicz był ojcem(choć wcześniej była świetna
          ustawa o wolności gospodarczej Wilczka), wprowadzono.


          Zreszta w ramach ciekaowstki- poziom PKB z 1976 roku czyli poznego
          Gierka
          > przekroczylismy dopiero pw 1996/1997 roku

          Nie wiem skąd masz te dane(podaj link), ja trafiłem na inne,
          mówiące ,że poziom PKB z 1976 osiągnęliśmy ponownie w 1994

          209.85.135.132/search?
          q=cache:EHHlB_PjovwJ:www.podstawyekonomii.maze.pl/gospodarka/panorama
          _b.doc+pkb+Polski+w+1976&cd=2&hl=pl&ct=clnk&gl=pl
        • ubiquitousghost88 UE wie ile on jest wart, zapytajcie o ich opinię! 25.02.10, 17:28
          fair_rules napisał:

          > Odpowiem przewrotnie
          > A moze sukces Balcerowicza to m in efekt tego ze zaczynalismy od takiego a nie
          > innego poziomu? Przy bardzo niskich kosztach pracy i liberalnym podejsciu
          > gospodarczym normalne jest że przy nienajgorszej infrastrukturze( jak na
          > owczesne lata), niezlej edukacji i sporemu wsparciu z zagranicy jako tako
          > prosperujemy.
          > Zreszta w ramach ciekaowstki- poziom PKB z 1976 roku czyli poznego Gierka
          > przekroczylismy dopiero pw 1996/1997 roku
      • stolat3 Re: Czy Balcerowicz odpowiada za wszystko po 1989 25.02.10, 19:35
        stawo73 napisał:

        > Przeczytałem kilkanaście komentarzy i widzę ,że przeciwnicy reform
        > Balcerowicza, obarczają go odpowiedzialnością za wszystko co złe w
        > polskiej gospodarce po 1989 roku, tak jakby to on, konsekwentnie
        > przez te 20 lat, cały czas rządził i reformował kraj. Plan
        > Balcerowicza miał miejsce na początku lat 90-tych, a później, od
        co
        > najmniej 1993 roku, kolejne rządy prowadziły politykę odwrotną do
        > ducha planu , wprowadzając coraz więcej krępującego gospodarkę
        > socjalizmu.
        >
        > pl.wikipedia.org/wiki/Plan_Balcerowicza
        >
        > Tylko nie piszcie,że był w tym okresie także prezesem NBP i
        > ministrem finansów w rządzie AWS-UW, bo jaki był jego realny wpływ
        w
        > tym okresie na politykę gospodarczą jest chyba oczywiste.

        Już nie ma winnych ? Taki właśnie ustrój jest najlepszy dla kretaczy
        i nieuków . Jest źle , ale nie ma winnych.
    • freelance_leftist Do kosza poszły ideały Sierpnia 25.02.10, 17:03
      Mam poglądy lewicowe. Uważam, że gospodarka ma służyć ludziom, nie
      odwrotnie, że religia jest sprawą prywatną, że o szansach człowieka
      powinny decydować zdolności i praca, a nie majątek rodziców, itd.,
      itp.

      Nie mam jednak na kogo głosować. Dziś lewica kojarzy się w Polsce -
      oprócz przekrętów SLD - z walką o prawa gejów, kobiet i
      niekatolików. Popieram tę walkę, ale dla mnie to za mało, żeby
      pofatygować się do punktu wyborczego.

      Czekam na lewicę, która nie będzie popierać związkowych bossów z
      kopalni, ale pomoże utworzyć związki pracownikom marketów. Bo ci
      pierwsi żądają dotacji z budżetu, na które muszą zapracować inni, a
      drudzy - większego udziału w wypracowanych przez siebie zyskach,
      które trafiają do kieszeni zagranicznych właścicieli.

      Czekam na lewicę, która nie będzie walczyć o podwyżki dla
      budżetówki, tylko o obniżkę ZUS-u dla małych firm, tak aby młodemu
      człowiekowi bardziej opłacało się założyć własną działalność niż
      załatwić przez szwagra fikcyjną posadę w urzędzie. Bo im więcej
      urzędników i im wyższe ich pensje, tym szybciej kraj bankrutuje
      (patrz Grecja), a w przypadku bankructwa kraju najwięcej tracą
      szarzy obywatele, których lewica powinna przecież reprezentować
      (rząd i kapitaliści zawsze się wyżywią).

      Czekam na lewicę, która nie będzie stawać w obronie KRUSu, ale
      wyrzuci z niego milion kombinatorów, którzy zarabiają świetnie poza
      rolnictwem, a są ubezpieczeni na koszt uczciwie pracujących Polaków.
      Bo lewica powinna pomagać słabszym, a to nie są słabsi. Dla naprawdę
      słabszych nie starcza pieniędzy m.in. przez tych cwaniaków.

      Czekam na lewicę, która nie będzie bronić 35-letnich emerytów
      mundurowych, ale zawalczy o wyższe pensje policji w zamian za
      podniesienie wieku emerytalnego. Tak, aby szary obywatel nie musiał
      się bać, że ktoś go zadźga nożem na przystanku. Nie mówiąc o tym, że
      pracujący emeryci psują rynek pracy, co też lewicy nie powinno być
      obojętne.

      Czekam na lewicę, która nie będzie walczyć z kościołem katolickim
      siekierą, ale raczej uświadomi Polakom, że faszyzująca prawica spod
      znaku Opus Dei nie jest jedyną możliwą opcją w KK, i nie musi zawsze
      wygrywać z posoborową ideą powrotu do prawdziwego chrześcijaństwa,
      które z lewicą ma więcej wspólnego niż mogłoby się wydawać.

      Wiem, że wielu Polaków chętnie zagłosowałoby na taką lewicę. Nikt -
      może oprócz sekty guru Balcerowicza złożonej z dziennikarek GW - nie
      wierzy już przecież w neoliberalne pseudoteorie, a coraz więcej
      ludzi reaguje alergicznie na katooszołomstwo, które ostatnio
      zażądało od samego papieża ekskomuniki biskupa za to, ze wziął w
      obronę zgwałconą dziewczynkę.

      Jest tylko jeden problem: nie ma takiej lewicy.
      • ubiquitousghost88 Taka lewica jest tylko u Pana Boga za piecem... 25.02.10, 17:42
        freelance_leftist napisał:

        > Mam poglądy lewicowe. Uważam, że gospodarka ma służyć ludziom, nie
        > odwrotnie, że religia jest sprawą prywatną, że o szansach człowieka
        > powinny decydować zdolności i praca, a nie majątek rodziców, itd.,
        > itp.
        >
        > Nie mam jednak na kogo głosować. Dziś lewica kojarzy się w Polsce -
        > oprócz przekrętów SLD - z walką o prawa gejów, kobiet i
        > niekatolików. Popieram tę walkę, ale dla mnie to za mało, żeby
        > pofatygować się do punktu wyborczego.
        >

        Bezbronna, cicha, na kolanach prosząca o łaskę lewica tyle może naszkodzić uzbrojonej po zęby prawicy, ile kot napłakał. Gdzie byłyby dzisiaj Chiny (a z nimi świat cały), gdyby przeciwników nie przegoniły gdzie pieprz rośnie?
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Do kosza poszły ideały Sierpnia 25.02.10, 18:06
        > Jest tylko jeden problem: nie ma takiej lewicy.

        Tak mi się coś zdaje, że pan Sierakowski też nią nie jest. ;-)
    • mm27_04 Do kosza poszły ideały Sierpnia 25.02.10, 17:26
      Żeby dyskutować o decyzjach Balcerowicza należy rozumieć czym jest gospodarka oraz jej mechanizmy. Rzadko mówi się wprost o ekonomicznej klęsce komunizmu, który nie wykazywał się żadnymi racjonalnymi działaniami. Warunki, w których zaczął działać Balcerowicz były delikatnie mówiąc szczególne, a przekształcanie martwego i zacofanego państwa w funkcjonujący rynek wydawało się do tej pory niemożliwe.
      Gospodarka to nie jest jakaś abstrakcyjna góra zasobów do dowolnego rozdysponowania! (dobrze, że się nie dowiem jak z takim zadaniem poradziłby sobie pan Sierakowski)
      • ubiquitousghost88 Re: Do kosza poszły ideały Sierpnia 25.02.10, 17:56
        mm27_04 napisała:

        > Żeby dyskutować o decyzjach Balcerowicza należy rozumieć czym jest gospodarka o
        > raz jej mechanizmy. Rzadko mówi się wprost o ekonomicznej klęsce komunizmu, któ
        > ry nie wykazywał się żadnymi racjonalnymi działaniami.

        Fakt, że polscy, czy rosyjscy komuniści spieprzyli komunizm dowodzi wyłącznie, że nie dorośli oni nie tylko Chińczykom, ale nawet Jugosłowianom do pępka. Jugosławię łatwo było za taki wybryk ukarać, ale niech ktoś spróbuje rzucić tomahawkiem na Pekin...

        A zarozumiałego pana B., gdy próbował wkręcić się na szefa pewnej prestiżowej instytucji międzynarodowej, z miejsca wykosili... Włosi z uzasadnieniem, iż odpowiedzialny jest osobiście za zniszczenie gospodarki... polskiej!

      • alakyr Re: Do kosza poszły ideały Sierpnia 25.02.10, 18:20
        "dobrze, że się nie dowiem jak z takim zadaniem poradziłby sobie pan
        Sierakowski)"

        A ja żałuję, miałbyś się dzisiaj jak Czesi, Słowacy czy Węgrzy ale
        miałbyś cel przed sobą w postaci kapitalizmu państwowego jak w
        Niemczech, Austrii czy Francjii.
        A tak? Dzisiaj masz się jako tako za to państwo umiera. Zeby nie
        umarlo, za dwa lata dobija Cie-mnie podatkami.
    • 25cz Do kosza poszły ideały Sierpnia 25.02.10, 18:15
      Pan Sierakowski, na swoją różową kanapkę, powinien zaprosić Lepera-
      stworzyliby piękną parę.
      • czyzyk331 Re: Do kosza poszły ideały Sierpnia 25.02.10, 19:43
        A Balcerowicz jako lokaj za 900 zł. pokazałby jak żyć za taką kwotę!
        Być moze potrzebny nam jest taki sam szok liberalnej gospodarki jak
        w Gracji. Wyjście na ulice 300 tys. POlaków otrzeźwiłoby rządy
        platformy!
      • stolat3 Re: Do kosza poszły ideały Sierpnia 25.02.10, 19:51

        25cz napisał:

        > Pan Sierakowski, na swoją różową kanapkę, powinien zaprosić Lepera-

        > stworzyliby piękną parę.

        Widać jak niedouczone prawiczki boją się młodych , wyksztalconych ,
        postepowych i światłych rodaków.
    • karul Ake nawet Sierakowski 26.02.10, 04:16
      nie widzi nic dziwnego w tym, ze pucz przeciwko Polsce
      socjalistycznej poprowadzil finansowany przez CIA (miliony) i
      Watykan (medaliki) nie mniej ni wiecej ZWIAZEK ZAWODOWY.

      Toz to najwiekszy szwindel w historii tego dzielnego choc durnego
      narodu - ZZ restauruje kapitalizm, a Ronald Reagan, JPII i Margaret
      Thatcher spac nie moga z powodu strasznego losu polskiego robotnika.

      Glupota polskiego katolika nie ma granic.

    • 0721x Do kosza poszły ideały Sierpnia 26.02.10, 06:53
      bredzenie pryszczatego ZMPowca
    • fleshless powinno być dobrze a nie źle. 26.02.10, 15:03
      "wiśta - wio" łatwo powiedzieć...

      po fakcie zawsze łatwiej się mądrzyć niż przed faktem.
      No ale trochę racji mają.
    • kaktuskowo Do kosza poszły ideały Sierpnia 04.03.10, 10:18
      W roku 1989 nie widziałem żebrzących. Balcerowicz i jego kumple
      wydarli z rynku pieniądze, ze skarpet, z kont, od przedsiębiorców.
      Pozwalając na kryminalne odsetki bankowe, siegające 136 procent, a
      także odsetki z tytułu ZUS i podatków, doprowadzili do bankructw
      większość ówczesnych przedsiębiorstw. Polska za te pieniądze spłacała
      zadłużenia zagraniczne. Piersi Balcerowicza i jego kolesiów obrosły
      medalami, stoliki pokryły się statuetkami, konta ....
      Kto był przy korycie, w tym PGR-y, bankowcy, dyrekcje państwowych
      firm, doprowadzili do upadłości podległe przedsiębiorstwa, wyrywając
      z nich najcenniejsze aktywa za grosze. Nikt nie martwił się "ludem
      pracującym miast i wsi".
      Różne analizy społeczne, opracowania PR, sondy, itp. kierowane są do
      przewidywalnego targetu, aby wyniki ogłosić jako obowiązujące dla
      elektoratu, i tak często powtarzać, aż elektorat uwierzy. Tyle, że
      "Moskwa nie wierzy łzom", parafrazując. Spójrzcie na ostatnio
      emotowane seriale, odstające od faktów, albo, "jak w Rancho", z
      waciaków, ze sklepiku GS obitego blachą, wiocha przekształciła się w
      supermarket- galerię.
      Nie twierdzę, że nie zmieniło się na lepsze w wielu dziedzinach,
      więcej Rollców, Merców, ale też biedy, poniżenia, braków przyszłości.
      Wpieranie, że cudnie jest, świetnie, mamy piękny kraj(a mamy), gdzie
      mądrze politycy rządzą, gospodarka kwitnie, a ludzie życzliwi żyją
      dostatnio, obłudą jest, kłamstwem, wrzodem, który pęknie. Ale kogo to
      obchodzi? Yes, yes, yes... nikogo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka