g.r.a.f.z.e.r.o 25.02.10, 13:41 A będzie w tym ośrodku naukowym parytet? Połowa profesorek, połowa profesorów? :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tehuana Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 13:47 A widziales kiedys parytet w Polsce? Wszedzie siedza odziane w garnitury otluszczone samce, ktorym wszystko zwisa! Odpowiedz Link Zgłoś
gringo68 Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 13:52 samice też otłuszczone, wałki i balerony rzondzom, haha.. tehuana napisała: > A widziales kiedys parytet w Polsce? Wszedzie siedza odziane w > garnitury otluszczone samce, ktorym wszystko zwisa! Odpowiedz Link Zgłoś
junkier R. Ziemkiewicz powiedział o feminizmie: " Gdyby po 25.02.10, 14:07 R. Ziemkiewicz powiedział o feminizmie: " Gdyby poważnie traktować ideologię feministyczną, trzeba z tego wysnuć jedyny logicznie możliwy wniosek: że wzór, jak doprowadzić kobiece masy do stanu szczęśliwości, dały nie zachodnie demokracje, ale car, Führer i gensek." www.rp.pl/artykul/9133,439003_Ziemkiewicz__Chronmy_kobiety__przed_polityka.html Nic dodać, nic ująć. To niebezpieczna ideologia, na szczęście otoczona powszechnym lekceważeniem w Polsce i traktowana jako margines. Odpowiedz Link Zgłoś
zjemwaswszystkich Re: R. Ziemkiewicz powiedział o feminizmie: " Gdy 25.02.10, 14:21 Na czym polega niebezpieczeństwo feminizmu? Poza tym w artykule mowa jest o gender, ale Ty chyba tego nie rozróżniasz. Ziemkiewicz Ci napisał co masz myśleć i wystarczy, nie? Na szczęście zarówno gender jak i feminizm zdobywa sobie w Polsce coraz większe uznanie zarówno naukowe jak i społeczne. Osoby pokroju prawicowego fanatyka Ziemkiewicza, czy dziekana z komentowanego artykułu będą musiały się z tym pogodzić. Chcemy postępu czy średniowiecza? Jeśli postępu, to należy badać - czyli też podchodzić krytycznie - do nowych zjawisk. Jeśli zaś średniowiecza, to migiem do kościółka, na kolanka, a potem do muzeum powstania jakiegoś, Rotę odśpiewać, flachę obalić, j..nąć żonę w twarz, obetrzeć wąsy i - obowiązkowo bez prysznica - do łóżeczka. Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Re: R. Ziemkiewicz powiedział o feminizmie: " Gdy 25.02.10, 14:26 Postep to moze byc wylacznie w technice i w medycynie, a wymyslanie jakichs smiesznych "gender studies", jak ktos nizej napisal kierunkow dla ludzi ktorzy na niczym sie nie znaja, czy tez lansowanie roznych feministycznych "gwiazdek" typu Senyszynowa, Sroda, Szczuka to nie jest zaden postep tylko po prostu kupa smiechu i blazenada. Juz lepsze sredniowiecze od takiej hucpy. W sredniowieczu przynajmniej surowo karano zloczyncow, nie robiono z nich bohaterow i "ludzi honoru". Odpowiedz Link Zgłoś
zjemwaswszystkich Re: R. Ziemkiewicz powiedział o feminizmie: " Gdy 25.02.10, 14:37 "Senyszynowa, Sroda, Szczuka" - ich nie trzeba lansować, same się lansują przez swoją wiedzę i inteligencję. W średniowieczu za złoczyńców uważano wiele osób, a szczególnie Żydów, "czarownice" i innowierców - do takich norm mamy powrócić? Odpowiedz Link Zgłoś
not_so_serious Re: R. Ziemkiewicz powiedział o feminizmie: " Gdy 25.02.10, 14:58 Chciałbym doczekać czasów, kiedy na Panią Senyszyn będę mógł zagłosować w wyborach prezydenckich... Realizm jednak, każe mi zakładać, że to jednak nie tak prędko... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: R. Ziemkiewicz powiedział o feminizmie: " Gdy 25.02.10, 15:57 O! To pani Senyszyn nie może startować na prezydenta? Jakiś wyrok, czy coś? Odpowiedz Link Zgłoś
heniek1985 kiedyś walka klas, dziś walka płci 25.02.10, 16:00 ale lewactwo dalej jest tym samym głupim antyludzkim elementem Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat Re: R. Ziemkiewicz powiedział o feminizmie: " Gdy 25.02.10, 15:34 > "Senyszynowa, Sroda, Szczuka" - ich nie trzeba lansować, same się >lansują przez swoją wiedzę i inteligencję. Coraz lepsze teksty. To czysty Monty - Pyton wpadający w Bareję :). Pozdrawiam V Odpowiedz Link Zgłoś
heniek1985 Re: R. Ziemkiewicz powiedział o feminizmie: " Gdy 25.02.10, 15:53 żydów uznawano za złoczyńców? średnie wykształcenie w ogóle masz? Odpowiedz Link Zgłoś
zjemwaswszystkich Re: R. Ziemkiewicz powiedział o feminizmie: " Gdy 25.02.10, 17:24 Poczytaj, chłopaczku, o średniowiecznych prześladowaniach Żydów we Francji, państwach niemieckich, Polsce, o krucjatach antyżydowskich i pogromach. Potem zabieraj głos. Odpowiedz Link Zgłoś
heniek1985 Re: R. Ziemkiewicz powiedział o feminizmie: " Gdy 25.02.10, 19:16 sprawdź głupcze kim jest złoczyńca i jak ma się do tego określenie pogrom, o ile potrafisz korzystać ze słowników Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Antoni Gramsci 25.02.10, 14:50 zjemwaswszystkich napisał: > Na czym polega niebezpieczeństwo feminizmu? Feminizm jest nurtem połaczonym z tradycja Antonio Gramsciego, który obmyślił subtelniejszą alternatywę dla bolszewizmu. Zamiast otwartej przemocy i jawnych przekształceń, zaproponował skrytą erozję społeczeństwa od wewnątrz poprzez rozkład rodziny, religii, szkół, kultury itd ... Odpowiedz Link Zgłoś
zjemwaswszystkich Re: Antoni Gramsci 25.02.10, 15:14 W którym momencie i jaki rodzaj feminizmu (poza feminizmem marksistowskim) łączy się z teorią Gramsciego? Gramsci był historiografem-marksistą, a jego teorie społeczne (współdziałanie proletariatu z inteligencją) o tyle były interesujące dla Włochów, że po 1945 stanowiły alternatywę dla ideologii faszystowskiej. Więc jaki nurt feministyczny proponuje rozkład szkół i kultury? A jaki rodziny i religii? Swoją drogą "rozpad" religii to nie niebezpieczeństwo, tylko długo oczekiwany proces, którego końca chciałbym dożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat Re: Antoni Gramsci 25.02.10, 15:28 > Więc jaki nurt feministyczny proponuje rozkład szkół i kultury? A >jaki rodziny i religii? >Swoją drogą "rozpad" religii to nie niebezpieczeństwo, tylko długo > oczekiwany proces, którego końca chciałbym dożyć :). Fajne. Prawie jakbym słuchał starej kroniki filmowej. Odpowiedz Link Zgłoś
kagan_pl Re: Antoni Gramsci 25.02.10, 15:33 Ja tez uwazam, ze "rozpad" religii to nie niebezpieczeństwo, tylko długo oczekiwany proces, którego końca chciałbym dożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Re: Antoni Gramsci 25.02.10, 15:34 zjemwaswszystkich napisał: > religii? Swoją drogą "rozpad" religii to nie niebezpieczeństwo, > tylko długo > oczekiwany proces, którego końca chciałbym dożyć. Religia była już raz zlikwidowana - w Sowietach pod koniec lat trzydziestych. Ale trzeba było się zaraz wycofać bo ciemne masy nie chciały się bić za wojujących bezbożników. Nawiasem mówiąc, feminiści atakują Kościól a boją sie krytykować Islam. Odpowiedz Link Zgłoś
zjemwaswszystkich Re: Antoni Gramsci 25.02.10, 17:25 Nie, ja krytykuję KAŻDĄ religię. Islam również. W wielu punktach jest on groźniejszy niż chrześcijaństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: Antoni Gramsci 25.02.10, 17:50 zjemwaswszystkich napisał: > Nie, ja krytykuję KAŻDĄ religię. Islam również. W wielu punktach jest on > groźniejszy niż chrześcijaństwo. Bo religia jest źródłem zła na ziemi - tej ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat Re: Antoni Gramsci 25.02.10, 18:12 Źródłem zła jest są opresyjne ideologie i opresyjne państwo. Z reguły te twory nie tolerują religii (bo to dla nich konkurencja). V Odpowiedz Link Zgłoś
14all Re: Antoni Gramsci 25.02.10, 18:33 Religia to rodzaj ideologii, bardzo zreszta szkodliwej. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicho_waciak Re: Antoni Gramsci 25.02.10, 18:27 Niewątpliwie jednym ze źródeł zła jest głupota. Jak widać ateizm też przed nią nie chroni... Odpowiedz Link Zgłoś
14all Re: Antoni Gramsci 25.02.10, 18:34 Glupota jeszcze nikomu nie zaszkodzila! Np. takie Kaczory, a GWB zostal nawet prezydentem USA! Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicho_waciak Re: Antoni Gramsci 25.02.10, 18:40 Nie? Powiedz to tym, którzy dostali nagrodę Darwina. Oczywiście, jeśli wierzysz w spirytyzm... Niewątpliwe jest natomiast, że głupota szkodzi bardziej tym, którzy z głupimi muszą przestawać... Odpowiedz Link Zgłoś
14all Re: Antoni Gramsci 25.02.10, 19:06 A czemu tylko glupole robia kariery w polityce? Przynajmniej w tzw. demokracjach? Odpowiedz Link Zgłoś
14all Re: Antoni Gramsci 25.02.10, 18:32 I ja tez. Ale uwazam, ze najgrozniejsze religie to: 1. Ortodoksyjny, Izraelski Judaizm. 2. Katolicyzm Rzymski. 3. Amerykanskie Koscioly, Wyznania i Sekty Protestanckie Islam bedzie na rowni z reszta... Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicho_waciak Re: R. Ziemkiewicz powiedział o feminizmie: " Gdy 25.02.10, 15:20 "Poza tym w artykule mowa jest o gender, ale Ty chyba tego nie rozróżniasz." Dokładnie - o gender studies. Różnica niewielka. Gender studies to dziecko feminizmu ubrane w paranaukowy formalizm... Różnica między feminizmem a gender studies jest mniej więcej taka, jak między komunizmem a materializmem dialektycznym... Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat Re: R. Ziemkiewicz powiedział o feminizmie: " Gdy 25.02.10, 15:23 > Na szczęście zarówno gender jak i feminizm zdobywa sobie w Polsce >coraz większe uznanie zarówno naukowe jak i społeczne. Osoby >pokroju prawicowego fanatyka Ziemkiewicza, czy dziekana z >komentowanego artykułu będą musiały się z tym pogodzić Kiedyś już kazano nam pogodzić się z tym ,że komunizm jest wieczny :). Faktycznie niektóre ideologie przeżywają swoje "czasy Breżniewa" i zanim upadną pożyją jeszcze przez jakiś czas. Przyjąć to do wiadomości raczej musimy ale nie widzę potrzeby ,żeby się z tym godzić. Ps. Sądzę ,że zamiast stawać się prowincją i na siłę importować jakieś przestarzałe ideologiczne śmieci powinniśmy poszukać czegoś nowego i to współtworzyć. Pozdrawiam V Odpowiedz Link Zgłoś
heniek1985 Re: R. Ziemkiewicz powiedział o feminizmie: " Gdy 25.02.10, 15:52 ale z ciebie bydle Odpowiedz Link Zgłoś
adeinwan Re: R. Ziemkiewicz powiedział o feminizmie: " Gdy 25.02.10, 15:53 > obowiązkowo be > z > prysznica - do łóżeczka. Porównaj proszę poziom higieny przeciętnego "średniowiecznego" wszechpolaka i "postępowego" antyfaszysty z manify... Odpowiedz Link Zgłoś
maciekz70 Re: R. Ziemkiewicz powiedział o feminizmie: " Gdy 25.02.10, 21:57 Na szczęście filozofie Ziemkiewicza poważnie traktują tylko idioci. Odpowiedz Link Zgłoś
fakie Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 14:01 Parytet to zjadanie demokracji przez poprawność polityczną - np co zrobić jezeli o ostatnie miejsce w okręgu bedą konkurować kobieta i mężczyzna i to on dostanie wiecej głosów ( sytuacja czysto hipoteteczyna ) a to ona wejdzie do np sejmu tylko przez parytet ? Co powiemy ludziom którzy głosowali na mezczyzne ? Dziekujemy ze przyszliście ale wasze głosy nie beda brane pod uwage ? Odpowiedz Link Zgłoś
wildor Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 14:52 Wtedy wybierze się kobietę z jajami. No, albo mężczyznę bez jaj... Odpowiedz Link Zgłoś
karelski_pies_na_niedzwiedzie Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 15:25 Jeśli on dostanie więcej głosów, to on wejdzie do sejmu. Ale ona dzięki parytetowi znajdzie się na liście wyborczej i dzięki temu będzie miała szansę wogóle coś ludziom zaproponować. czy uważasz, że mężczyźni są tak beznadziejni, że muszą zajmować 90 % miejsc na listach, żeby ktoś ich zauważył i zagłosował? Odpowiedz Link Zgłoś
second.ibum Co ty do szkoły nie chodziłaś? 25.02.10, 14:02 Cały MEN - to samice, kuratoria - samice, dyrektorki liceów - samice, a rejestrowałaś kiedyś samochód w urzędzie, albo odbierałaś dowód - samice. Generalnie biurokracją w Polsce rządzą - samice. W sumie jestem za parytetami. Na stanowiskach państwowych od najniższego do najwyższego szczebla powinien być parytet 50 na 50. Bo na razie większość zgarniają samice. Odpowiedz Link Zgłoś
zjemwaswszystkich Re: Co ty do szkoły nie chodziłaś? 25.02.10, 14:13 To wynika z faktu przypisywania kobietom tradycyjnych ról społecznych, czyli wychowanie dzieci (stąd MEN, kuratoria, licea) oraz podrzędnych funkcji administracyjnych, często służebnych, subsydiarnych wobec funkcji sprawowanych przez mężczyzn (sekretarki, urzędniczki). Gdyby było ministerstwo gotowania, to wierz mi, że kobiety stanowiłyby tam też większość. Ile kobiet jest w ministerstwie gospodarki, spr. wewn., spr. zagr., itd? Ile kobiet jest w radach nadzorczych spółek skarbu państwa? No właśnie. Dlatego właśnie potrzebne są regulacje, które wyrównają szanse płci w dostępie do stanowisk i funkcji i zabezpieczą płcie przed szkodliwym przypisywaniem im tradycyjnych ról społecznych - często wbrew im samym. Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 14:24 tehuana napisała: > A widziales kiedys parytet w Polsce? A widziałem. 90% sędziów Wydziałów Rodzinnych Sądów to sędziny, co ma niebagatelny wpływ na rozstrzygnięcia. Co do reszty wypowiedzi- jest na takim poziomie, że nie zdziwiłbym sie gdybyś sama kończyła Gender Studies. Prawda o GS jest taka, że są to studia międzywydziałowe, taki miszmasz wszystkiego podlany ideologią feministyczną i prowadzony głównie przez takie 'wykładowczynie' które mają ewidentne problemy ze swoją kobiecością i relacjami z płcią przeciwną. Takież z resztą osobowości przyciąga. Nie wszyscy muszą lubić się nawzajem, ale nie ma najmniejszego powodu żeby z Uniwersytetu wynosić światopogląd oparty o wizję "walki płci". A dziekan UG dał po prostu temu wyraz, męski szowinista jeden ;) Odpowiedz Link Zgłoś
heniek1985 Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 15:46 głupia suka Odpowiedz Link Zgłoś
gringo68 mam pytanie 25.02.10, 13:51 jakich specjalistów i o jakich kwalifikacjach kształcą te dżender studies, jaką pracę się po nich podejmuje i jak dobrze płatną? Odpowiedz Link Zgłoś
jazzman1979 Re: mam pytanie 25.02.10, 14:10 jaką ?? bardzo dobrze płatną, pracę zawodowej działaczki feministycznej, pro-choise, homosiowej ... Odpowiedz Link Zgłoś
kagan_pl Re: mam pytanie 25.02.10, 15:35 Czyli, ze absolwenci, pardon, ansolwentki gender studies beda zawsze na garnuszku podatnikow! Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek jaka praca po dżender studies/studiach płciowych? 25.02.10, 14:13 gringo68 napisał: > jakich specjalistów i o jakich kwalifikacjach kształcą te dżender > studies, jaką pracę się po nich podejmuje i jak dobrze płatną? Dużo prac będzie. W komisjach od zwalczania zbrodni nienawiści i męskiego szowinizmu. W policji do walki z przemocą mężczyzn wobec kobiet. Zbieranie informacji i donoszenie o niepoprawnych wypowiedziach. Instruktaż płciowy w szkołach wszystkich szczebli i przedszkolach. Przy propagacji różnorodności alternatywnych stylów życia. Walka o usuwanie kościoła ze sfery publicznej. Lista nie ma końca. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy_dobrze_poinformowany Szanowna Pani Profesor - dlaczego Pani nie ... 25.02.10, 13:55 kandyduje na funkcję PREZYDENTKI III RP !!! Ja popieram Panią i wiem, że takich osób znalazłoby się dużo !!! Odpowiedz Link Zgłoś
venediger "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. Ew... 25.02.10, 13:56 Popieram dziekana, precz z pierdołologią stosowaną! Odpowiedz Link Zgłoś
zjemwaswszystkich Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 14:07 W USA i w Europie Zachodniej gender studies są od wielu lat obecne na uczelniach i nie kwestionuje się zasadności badań nad gender. W Polsce otłuszczony dziekan pewnie pierwszy raz usłyszał słowo gender i się przestraszył. "To musi być jakaś patologia" - pomyślał i wypluł z siebie żartobliwą ripostę, że jest gotów otworzyć ośrodek badań nad pedofilią. Wystawił sobie świadectwo ignoranta, typowego wąsatego Polaka, który brzydzi się innością, pije wódę i żonę widzi jedynie przy garach. A przyklasnęli mu inni, równie inteligentni, otwarci, tolerancyjni i kulturalni wąsacze z Senatu UG. Tylko się nie dziwmy, że to uniwerki USA, Azji i Eur. Zach. liczą się na świecie. To tam jeździ się studiować, a nie na UG. Pan Warylewski może najwyżej kolokwium z prawa zrobić dla studentów pierwszego roku. Badaniem nowo definiowanych zjawisk społecznych zajmują się ludzie inteligentni i otwarci, a nie mentalny zaścianek. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 14:18 zjemwaswszystkich napisał: > W USA i w Europie Zachodniej gender studies są od > wielu lat obecne na uczelniach > i nie kwestionuje się zasadności badań nad gender. Gender to po prostu płeć po Polsku. W Stanach i Europie kwestionuje się te "studia płciowe" bardzo często. Ale po cichu aby nie stracić pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
zjemwaswszystkich Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 14:25 Płeć kulturowa (gender), w odróżnieniu od płci biologicznej (sex). Po to się coś bada, aby móc to też krytykować. Pracujesz na uczelni zachodniej, że masz takie info (to o straceniu pracy)? Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Gatunek kulturowy 25.02.10, 14:43 zjemwaswszystkich napisał: > Płeć kulturowa (gender), w odróżnieniu od płci biologicznej (sex). Za niedługo będą species studies nad gatunkiem kulturowym. Tak jak kiedyś Kaligula uczynił swego konia senatorem, będziemy mieli transspecies operacje z przyczepianiem siersci i chirurgiczną przeróbką czaszki i uzębienia. Zmiana płci, przepraszam zmiana gendera, to pikuś w porównaniu ze zmianą gatunku. Radzę te kolorowe broszurki wyrzucić jak najszybciej zanim szkody w mózgu staną się nieodwracalne. Odpowiedz Link Zgłoś
zjemwaswszystkich Re: Gatunek kulturowy 25.02.10, 14:50 "Radzę te kolorowe broszurki wyrzucić jak najszybciej zanim szkody w mózgu staną się nieodwracalne." Dyskusja z Tobą stała się właśnie bezcelowa. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Re: Gatunek kulturowy 25.02.10, 15:01 zjemwaswszystkich napisał: > "Radzę te kolorowe broszurki wyrzucić jak najszybciej zanim > szkody w mózgu staną się nieodwracalne." > > Dyskusja z Tobą stała się właśnie bezcelowa. Feminizm to destruktywna sekta. Można z feministami dyskutować ale nie jest to symetryczne, po jednej stronie są fanatyczki w stylu chińskiej Rewolucji Kulturalnej. Dyskusja ma sens o tyle, że po upływie czasu niektóre ofiary obłąkanej doktryny się obudzą jak krytyczne argumenty przebiją się przez skorupę doktryny. Szkody jednak pozostaną na długo. Odpowiedz Link Zgłoś
heniek1985 Re: Gatunek kulturowy 25.02.10, 16:03 a ktoś w ogóle z kimś takim jak ty dyskutuje? I jest normalny? Odpowiedz Link Zgłoś
indywidualismus Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 15:22 Płeć "kulturowa" -spadłem z krzesła! Kobieto ! Nie masz pojęcia jakim zwierzęciem jesteś! Jak o twoich myślach, czynach, postawach, świadomości decyduje poziom hormonów i to w momencie, kiedy z kulturą nie miałaś szans się zetknąć! Mam na myśli oczywiście okres prenatalny, jakbyś nie rozumiała. I nie życzę sobie, żebyś mi bzdury wypisywała, bo rzeczywistości i tak nie zmienisz. Odpowiedz Link Zgłoś
zjemwaswszystkich Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 17:29 Jestem mężczyzną, czytaj uważnie. To nie jest koncert życzeń, możesz sobie życzyć albo nie. "o twoich myślach, czynach, postawach, świadomości decyduje poziom hormonów" - po części tak, w dużej części nie. Proszę, pogooglaj chociaż troszkę (nie wymagam czytania książek) zanim zabierzesz głos. Odpowiedz Link Zgłoś
artie40 Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 14:21 zjemwaswszystkich napisał: > W USA i w Europie Zachodniej gender studies są od wielu lat obecne na uczelniach i nie kwestionuje się zasadności badań nad gender. Wiesz czemu? Bo polityczna poprawność trzyma tam wszystkich za mordę. U nas, na szczęście, jeszcze nie. Ale jak widać po tobie, jest trynd, aby bylo tak samo. W Polsce otłuszczony dziekan pewnie pierwszy raz usłyszał słowo gender i się przestraszył. "To musi być jakaś patologia" - pomyślał i wypluł z siebie żartobliwą ripostę, że jest gotów otworzyć ośrodek badań nad pedofilią. Wystawił sobie świadectwo ignoranta, typowego wąsatego Polaka, który brzydzi się innością, pije wódę i żonę widzi > jedynie przy garach. A przyklasnęli mu inni, równie inteligentni, otwarci, tolerancyjni i kulturalni wąsacze z Senatu UG. Nie jestem otłuszczony, ani wąsaty, piję dobrą wódkę i dobre wino ale nie mam ochoty na marnowanie pieniędzy z moich podatków na takie kretynizmy, produkujące absolwentow z zerowymi szansami na pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
zjemwaswszystkich Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 14:30 "ale nie mam ochoty na marnowanie pieniędzy z moich podatków" - tu się w miarę zgadzamy. Uczelnie powinny być w większej części finansowane przez fundacje, firmy i osoby prywatne. Wtedy taki na przykład Gates czy Kulczyk mógłby powiedzieć: daję 20 mln na gender studies na UG. I nie byłoby komentarzy o marnowaniu publicznych pieniędzy (lepiej na kościółki i grunty dla kleru dać, nie?). A to, czy ktoś będzie miał pracę czy nie po studiach genderowych, to nie Twój biznes, tylko jego ryzyko i zaradność życiowa. Nie troszcz się o innych, bo o biologów molekularnych jakoś się nie troszczysz. Pomijam dotowane przez państwo studia teologiczne i inne bajkowe bzdury - tu nie widzisz problemu? Odpowiedz Link Zgłoś
pndapetzim Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 14:44 Skoro tak gardłujesz za tym potworkiem to napisz proszę czego toto miałoby uczyć i co mają w założeniu robić absolwenci. Uczelnie to nie miejsce na szerzenie (jakichkolwiek) ideologii. Odpowiedz Link Zgłoś
jazzman1979 Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 14:49 > "ale nie mam ochoty na marnowanie pieniędzy z moich podatków" - tu się w miarę > zgadzamy. Uczelnie powinny być w większej części finansowane przez fundacje, > firmy i osoby prywatne. Wtedy taki na przykład Gates czy Kulczyk mógłby > powiedzieć: daję 20 mln na gender studies na UG. I nie byłoby komentarzy o > marnowaniu publicznych pieniędzy (lepiej na kościółki i grunty dla kleru dać, n > ie?). nie twoja kasa wiec nie dziel, proste ? czy lewicowy móżdżek tego nie ogarnia ? > A to, czy ktoś będzie miał pracę czy nie po studiach genderowych, to nie Twój > biznes, tylko jego ryzyko i zaradność życiowa. Nie troszcz się o innych, bo o > biologów molekularnych jakoś się nie troszczysz. to tylko przykład na wskazanie nonsensu tego kółka dyskusyjnego >Pomijam dotowane przez państwo > studia teologiczne i inne bajkowe bzdury - tu nie widzisz problemu? To źle, że pomijasz, bo wygląda na to, że tracisz czujność rewolucyjną. Ja osobiście widzę w tym problem i marnowanie podatków na zabobony. no i co ? Odpowiedz Link Zgłoś
kraluch Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 15:30 zjemwaswszystkich napisał: Czy uniwersytet może kształcić na kierunku "magia stosowana", jeśli znalazłby się chętny do jego finansowania? > A to, czy ktoś będzie miał pracę czy nie po studiach genderowych, > to nie Twój biznes, tylko jego ryzyko i zaradność życiowa. Jeśli ten ktoś zapłaci za swoje studia, to może skończyć nawet GS czy inną Gównologię, nic mi do tego. Jeżeli jednak państwo (czyli ja też) finansuje tę dość kosztowną fanaberię, to powinno być zainteresowane przynajmniej zwrotem kosztów. > Pomijam dotowane przez państwo > studia teologiczne i inne bajkowe bzdury - tu nie widzisz > problemu? Łatwo wrzucić wszystkich wrogów "postępu" do jednego worka, prawda? Ja jestem przeciw finansowaniu przez państwo i nazywaniu nauką wszystkich bajkowych bzdur, tych z lewa i tych z prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
maciekz70 Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 22:05 Poziom naszych uczelni i takich dziekanów to jest właśnie marnowanie publicznych pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 14:47 > Tylko się nie dziwmy, że to uniwerki USA, Azji i Eur. Zach. liczą > się na świecie. To tam jeździ się studiować, a nie na UG. Ha,ha,ha... Doprawdy ubawiłaś mnie :) To dzięki Gender Studies te zachodnie uniwerki liczą się na świecie tak??? Jako rozwinięcie tej twórczej tezy proponuję przyjąć przez aklamację uchwałę sejmową, że przyrost naturalny zawdzięczamy środkom antykoncepcyjnym. Skoro tak już się zastanawiacie nad tymi płciami to może zejdzcie na ziemię i wyjaśnijcie jak socjalizm państwa i system alimentacyjny wpływają na obniżenie przyrostu naturalnego. Ten system dyskryminuje mężczyzn pozbawiając wpływu na dziecko i z zasady utrwala role społeczne-facet ma zarabiać i płacić, a kobieta może realizować się jako matka, żyć niespiesznie i wydawać pieniążki alimentacyjne na siebie. Bez absolutnie żadnych zobowiązań, konsekwencji, rozliczeń czy normalnego współdziałania na rzecz dobra dziecka. Jeśli już kończycie te Gender Studies to może zajęłybyście się realną stroną dyskryminacji płci w naszym kraju, dobrze??? Odpowiedz Link Zgłoś
zjemwaswszystkich Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 15:04 Widzisz jakie fajne są schematy myślenia ukształtowane przez podział ról społecznych i kulturowych? Przyjąłeś, że jestem kobietą, chociaż nigdzie tego nie sugerowałem. "Ha,ha,ha... Doprawdy ubawiłaś mnie :) To dzięki Gender Studies te zachodnie uniwerki liczą się na świecie tak???" - to uproszczenie. Gender jako przykład stosunkowo nowych kierunków badań. "Jeśli już kończycie te Gender Studies to może zajęłybyście się realną stroną dyskryminacji płci w naszym kraju, dobrze??" - studia gender tworzą podstawę teoretyczną dla tych, którzy walczą o równe prawa płci. Nie jest zadaniem absolwentów/absolwentek walka z dyskryminacją w Polsce, szczególnie gdy studia kończyło się na Zachodzie. Ale mając jakąś tam wiedzę na temat płci można zrozumieć mechanizmy dyskryminacji i szersze tło kulturowe. O tu to chyba chodzi. Ktoś pisał, że w sądach rodzinnych są same sędziny. Uważam, że to fatalnie, ponieważ ma to zdecydowany wpływ na orzekanie i nie jest uczciwe. Przydałby się parytet lub jakaś regulacja. Ale, ale: dlatego jest tam tyle sędzin, ponieważ nie dostają one miejsc w bardziej prestiżowych sądach: gospodarczym, karnym, administracyjnym. Uważa się, że jak kobieta, to automatycznie do sądu rodzinnego, bo przecież ona się zna na dzieciach, wie co dla nich jest dobre, ma instynkt matki etc. A wcale tak być nie musi. "Ten system dyskryminuje mężczyzn pozbawiając wpływu na dziecko i z zasady utrwala role społeczne-facet ma zarabiać i płacić, a kobieta może realizować się jako matka, żyć niespiesznie i wydawać pieniążki alimentacyjne na siebie." - Realizować się jako matka? A zdajesz sobie sprawę, że to może być ciężka praca, a nie piękna samorealizacja? Niespiesznie żyć z dwójką dzieci, przedszkole, szkoła, obiad, lekarz, upierz, ugotuj, pozmywaj, uśpij, poczytaj, pobaw się, posprzątaj... - piękna samorealizacja. Pewnie niejedna wolałaby płacić alimenty i mieć ten cały cyrk z głowy. "jak socjalizm państwa i system alimentacyjny wpływają na obniżenie przyrostu naturalnego" - nie zrozumiałem, co ma jedno do drugiego? Zadaj bardziej precyzyjne pytanie proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
kraluch Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 15:14 zjemwaswszystkich napisał: > Widzisz jakie fajne są schematy myślenia ukształtowane przez > podział ról społecznych i kulturowych? To nic w porównaniu z Twoimi schematami: ja, według tych schematów, jestem brudnym, otłuszczonym, bijącym żonę facetem z wąsem i katolikiem, tylko dlatego, że w tym sporze o gs stoję po stronie p. dziekana. > Przyjąłeś, że jestem kobietą, chociaż nigdzie tego > nie sugerowałem. Ale seks-kobietą czy gender-kobietą? Odpowiedz Link Zgłoś
zjemwaswszystkich Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 15:25 "To nic w porównaniu z Twoimi schematami: ja, według tych schematów, jestem brudnym, otłuszczonym, bijącym żonę facetem z wąsem i katolikiem, tylko dlatego, że w tym sporze o gs stoję po stronie p. dziekana." - fakt, sam zastosowałem schemat. Sorry. Poniosły mnie emocje, a nie chciałem nikogo obrażać. Nikt nie jest wolny od wspomnianych ról społecznych, stąd te schematy. Odpowiedz Link Zgłoś
kagan_pl Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 15:43 Socjalizm, dajac bezpieczenstwo socjalne zwieksza przyrost naturalny, ale system alimentacyjny wpływa na obniżenie tegoz przyrostu naturalnego, bowiem facet namysli sie kilka razy, zanim sie zdecyduje na dzieciaka, wiedzac, ze po rozwodzie, bedzie musial finansowac tegoz dzieciaka, ale nie bedzie miec nan zadnego wplywu... Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 16:07 > Widzisz jakie fajne są schematy myślenia ukształtowane przez >podział ról społecznych i kulturowych? Przyjąłeś, że jestem >kobietą, chociaż nigdzie tego nie sugerowałem. Pardon, mea culpa, pomyliłem Twój wpis ze wcześniejszym tihuany. > Ktoś pisał, że w sądach rodzinnych są same sędziny. Uważam, że to > fatalnie,ponieważ ma to zdecydowany wpływ na orzekanie i nie jest > uczciwe. Przydałby się parytet lub jakaś regulacja. Ale, ale: > dlatego jest tam tyle sędzin, ponieważ nie dostają one miejsc w > bardziej prestiżowych sądach: gospodarczym, karnym, > administracyjnym. Sorry, nie ma takiej zależności, to nieuprawniony wniosek. Z tego że ktoś lubi pączki nie można wnioskować że nie może jeść napoleonek. Znam świetne sędziny w sądach gospodarczych i na wielu prawniczych stanowiskach. > Uważa się, że jak kobieta, to automatycznie do > sądu rodzinnego, bo przecież ona się zna na dzieciach, wie co dla > nich jest dobre, ma instynkt matki etc. A wcale tak być nie musi. Tu się zgadzamy, tyle że absolwentki Gender Studies wcale nie zajmują się kulturową dyskryminacją mężczyzn a mężczyźni nie przyznają się do dyskryminacji bo to takie mało męskie i bezradne. Dlatego mężczyzni na Gender Studies są nieobecni-tak jako studenci jak i wykładowcy. Skoro parytety damsko-męskie miały być rozwiązaniem to czy nie uważasz, że NAJPIERW powinny zapanować na tych wydziałach? Z parytetami się nie zgadzam, bo to nie ma sensu. Nie możesz wprowadzić administracyjnie parytetu wychowania tak aby dziecko spędzało czas w połowie z kobietami a w połowie z mężczyznami. Dlatego jesteśmy wychowywani przez matki,przedszkolanki, nauczycielki etc. tego się nie zmieni bo taka jest naturalna kolej rzeczy. W tym sensie mężczyźni są wykluczani z tych ról społecznych i inne są wobec nich oczekiwania-by the way-przede wszystkim kobiet. Poza tym już samo stawianie sprawy parytetów wychodzi z założenia że ludzie przede wszystkim dzielą się na kobiety i mężczyzn.To jest umiarkowanie odkrywcze, ale i dezawuujące dla innych kryteriów podziału czy awansu jak wykształcenie, innowacyjność,szybkość podejmowania decyzji, rzetelność etc.Po prostu ogląd świata przez pryzmat płci jest fałszywy. > Realizować się jako matka? A zdajesz sobie sprawę, > że to może być ciężka praca, a nie piękna samorealizacja? > Niespiesznie żyć z dwójką dzieci, przedszkole, szkoła, obiad, > lekarz, upierz, ugotuj, pozmywaj, uśpij, poczytaj, pobaw się, > posprzątaj... - piękna samorealizacja. Pewnie niejedna wolałaby > płacić alimenty i mieć ten cały cyrk z głowy. Statystyka pokazuje co innego. Mówimy chyba o rzeczywistości a nie o hipotetycznych sytuacjach. Większości kobiet posiadanie dzieci potrzebne jest do samorealizacji w znacznie większym stopniu niż przeciętnemu mężczyźnie. Odwrotna relacja zachodzi przy kwestiach awansu, pozycji czy sukcesu życiowego. Oczywiście, to tylko statystyka, ale odmienne postawy życiowe tylko potwierdzają prawdziwość tych reguł, a nie im zaprzeczają. > "jak socjalizm państwa i system alimentacyjny wpływają na obniżenie > przyrostu naturalnego" - nie zrozumiałem, co ma jedno do drugiego? > Zadaj bardziej precyzyjne pytanie proszę. To proste,:obecne regulacje a w jeszcze większym stopniu praktyka, powodują że mężczyźni w większości dzieci mieć nie chcą. Ze strachu przed odpowiedzialnością i z wyboru wygodnego życia. Podobnie z resztą jest wśród kobiet-wygodny styl życia staje się ważniejszy i dzięki temu mamy ujemny przyrost naturalny, z tysiącami dłużników alimentacyjnych. Dodajmy do tego obostrzenia imigracyjne ze strony UE i mamy efekt: jesteśmy narodem emigrantów o ograniczonym potencjale rozwoju. I co myślisz że na Gender Studies ktoś się przejmuje i bada tego typu zależności??? A skąd, nie można się tym zajmować bez umiejętności analizy i specjalistycznej wiedzy, którą na Gender Studies zastępuje studiowanie literatury i poezji pod kątem "kultury płci". To po prostu jest niepoważne i zupełnie oderwane od rzeczywisości i REALNYCH problemów społecznych. Znacznie łatwiej po prostu robi się manify i bierze pieniądze z Unii, czyli socjalizm o którym wspomniałem. Odpowiedz Link Zgłoś
karelski_pies_na_niedzwiedzie Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 15:42 > Skoro tak już się zastanawiacie nad tymi płciami to może zejdzcie na ziemię i > wyjaśnijcie jak socjalizm państwa i system alimentacyjny wpływają na obniżenie > przyrostu naturalnego. Ten system dyskryminuje mężczyzn pozbawiając wpływu na > dziecko i z zasady utrwala role społeczne-facet ma zarabiać i płacić, a kobieta > może realizować się jako matka, żyć niespiesznie i wydawać pieniążki > alimentacyjne na siebie. Bez absolutnie żadnych zobowiązań, konsekwencji, > rozliczeń czy normalnego współdziałania na rzecz dobra dziecka. Jeśli już > kończycie te Gender Studies to może zajęłybyście się realną stroną > dyskryminacji płci w naszym kraju, dobrze??? Ten system nie dyskryminuje mężczyzn, tylko nakazuje placić na swoje dzieci osobom, które się wypięły na opiekę nad nimi. Za 300 zł można utrzymać psa, o ile nie potrzebuje weterynarza, do dziecka trzeba dołożyć jeszcze 1000, a ty mówisz że matka te grosze na siebie wydaje?? Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 16:20 Wiesz co, nie mówię o skandalicznie niskich pieniądzach z Funduszu Alimentacyjnego tylko o NORMALNYCH alimentach ustalanych w proporcji do zarobków. I Twój post niczego tu nie zmienia, nie ma rozliczeń, matka ma pełną dowolność polepszania swojej sytuacji materialnej z alimentów zamiast wydawania pieniędzy na dzieci. I tylko w znikomym stopniu można to ograniczyć np. opłacając przedszkole- tylko wtedy to ojciec samodzielnie sponsoruje przedszkole a matka dokładać sie nie musi. Odpowiedz Link Zgłoś
karelski_pies_na_niedzwiedzie Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 23:49 Normalne alimenty to nigdy nie będzie tyle, ile wydaje matka proporcjonalnie do swoich zarobków.300 płaci znajomy, ktory zarabia 2500. Tyle samo wydaje na papierosy. A jeśli tylko ona się dzieckiem opiekuje, to dlaczego 100% sumy ma iść na dziecko? Matka zostawiona z niemowlęciem, albo jeszcze w ciąży, ma marne szanse na zarobek, jaki miała przed uszczęśliwieniem jej potomkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
turpin Te uniwersytety są dobre nie dlatego, tylko pomimo 25.02.10, 14:54 Rzeczywiście, nasze nadwiślańskie łęgi i zagajniki są jakby trochę zapóźnione. Na Najlepszym Kanadyjskim Uniwersytecie, który miałem przyjemność ukończyć przed kilkunastoma laty, już wóczas oczywiście istniały wszelkie stosowne Gender i African Studies, a jakże. Na zlecenie jednej z tych agend postępu, zewnętrzna firma wykonała szerokie badania terenowe, sprawdzające, czy homoseksualiści częściej padają ofiarą agresji w środkach komunikacji miejskiej. Okazało się, że jakby nie za bardzo, tak przynajmniej z bezdusznej statystyki wyszło. Wówczas Akademicy, którzy zamówili owe badania, 'odrzucili' ich wyniki. Nie krytykowali metodologii, bo najwyraźniej nie było się do czego przyczepić, tylko ODRZUCILI WYNIKI. I tu jest sobaka zaryta. Na tych wszystkich 'studies' nie weryfikuje się hipotez, tylko się je potwierdza. Od inkantacji, to lepsze chyba są kościoły. Odpowiedz Link Zgłoś
not_so_serious Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 15:04 Wszystko ładnie i pięknie. Ale dlaczego używacie słowa "gender". Jego jakoś tak nie ma w słowniku języka polskiego. O ile pamiętam językiem obowiązującym jest polski. Tu w okolicy przynajmniej. Niech znajdzie się jeden sprytny polonista czy inny od języków i znajdzie sensowny polski odpowiednik, jeśli oczywiście słowo "płeć" sie nie nadaje. Te wszystkie "marketingi" "kontrolingi" i inne językowe koszmarki doprowadzają mnie do szewskiej pasji. Jaka jest alternatywa dla słowa GENDER? hm? W odniesieniu do kierunku studiów? Odpowiedz Link Zgłoś
zjemwaswszystkich Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 15:18 Płeć kulturowa jest w miarę zbliżona znaczeniowo. Innego polskiego odpowiednika chyba niestety nie znaleziono. Gender używa się też w Niemczech czy Francji z tego samego powodu - brak idealnego odpowiednika. Odpowiedz Link Zgłoś
not_so_serious Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 15:50 > Płeć kulturowa jest w miarę zbliżona znaczeniowo ..błech... nieładnie brzmi. Coś mi się widzi, że trzeba szukać dalej. Ktoś pisał o "rodzaju". Ale "studia rodzajowe" albo "studia rodzaju" też jakoś drażnią moje poczucie estetyki ;) Wiem wiem.. marudny jestem :P Ale bez względu na swoje marudzenie, nadal czekam na listę wyborczą z nazwiskiem Pani Senyszyn :) Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Czy słowo "płeć" się nie nadaje? 25.02.10, 15:25 not_so_serious napisał: > Niech znajdzie się jeden sprytny polonista > czy inny od języków i znajdzie sensowny polski odpowiednik, > jeśli oczywiście > słowo "płeć" sie nie nadaje. Słowo płeć jak najbardziej się nadaje. Źródłem nieporozumienia jest to, że zachodni misjonarze sekty przetłumaczyli swoje materiały do indoktrynizacji tubylców mechanicznie posługując się słownikiem. Nie chcę im podpowiadać, ale polskie słowo płeć odpowiada dokładnie słowu gender w znaczeniu jakim feminiści chcą używac w swojej retoryce. Inne znaczenia "gender" to na przykład rodzaj (ja w męskim czy żeńskim). Więc mogliby przemianować swoje "studia" na rodzajowe. Odpowiedz Link Zgłoś
kagan_pl Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 15:39 I co z tego, ze tam tez sa nienaukowe kierunki na uniwersytetach? I czy zawsze musimy brac z Zachodu tylko to, co tam jest zle i glupie? I nie klam - sensownosc pseudoanukowych "studiow" typu "gender studies" jest wszedzie kwestionowana przez tych, ktorzy zajmuja sie prawdziwa nauka... Odpowiedz Link Zgłoś
kagan_pl Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 15:36 Ja tez, choc na ogol njue lubie dziekanow z UW! venediger napisał: Popieram dziekana, precz z pierdołologią stosowaną! Odpowiedz Link Zgłoś
zegrz "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. Ew... 25.02.10, 14:00 To nie bardzo rozumiem - czyli zachowań związanych z pedofilią nie można badać? To jak leczyć czy rozpoznawać takie zachowania? Odpowiedz Link Zgłoś
atoski1 "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. Ew... 25.02.10, 14:14 A może w te decyzji jest jakiś głębszy sens? Atak jest formą obromy. To przecież dotyczy badań, a ich wynik nie zawsze jest możliwy do przewidzenia. Nie wykluczam, że w obronie dziekana staną Jarosław Haczyński i Flaszka-Głódź Odpowiedz Link Zgłoś
zboon Autorki pomyslu osmieszyly sie same 25.02.10, 14:16 Bzdurny pomysl, wprowadzanie takich debilnych kierunkow deprecjonuje tylko autorytet powaznych instytucji naukowych. Jak ktos chce sie uczyc takich pie... albo je wykladac, to moze na prywatnych uczelniach. Tworzenie gender studies to nic innego jak dawanie pracy ludziom, ktorzy nie znaja sie na niczym pozytecznym. Popieram dziekana, choc prawda, mogl byc delikatniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_fafik "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. Ew... 25.02.10, 14:21 juz po tej mordzie widac, ze to jakis fanatyczny "katol"... Odpowiedz Link Zgłoś
zeixer "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. Ew... 25.02.10, 14:27 Jestem białym mężczyzną i czuje się dyskryminowany. Odpowiedz Link Zgłoś
zjemwaswszystkich Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 14:38 W jaki sposób dyskryminowany? Chętnie Cię poprę, ponieważ jestem przeciwko jakiejkolwiek dyskryminacji. Odpowiedz Link Zgłoś
wtopek a dlaczego ty sam tworzysz stereotypy 25.02.10, 14:55 Nie jestem brzuchaty ani wąsaty, mam 3 dan w kumite i też nie podoba mi się politpoprawne studiowanie masla maslanego, po którym zyje się z grancików przyznawanych przez rozne niewiadomoco. Moja żona, lakarz, ktora cieżką pracą doszła do specjalizacji i własnej firmy, śmieje się z tej calej feminoteki stosowane i także twierdzi, ze to zbiorowisko sfrustrowanych bab majacych problemy w relacjach mesko-damskich. Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat Dlaczego napadacie profesora który zajmuje się .. 25.02.10, 15:07 przestępczością seksualną ??? W sumie to chyba dość potrzebny kierunek (sporo ofiar takich przestępstw to kobiety. Jego poglądy "nauka powinna być niezależna od ideologii i religii" też chyba nie są jakimś wyjątkowym radykalizmem. (Nie traktuję tego co powiedział jako prawdę objawioną ale uważam ,że są warte dyskusji a nie histerycznych ataków) Masz przykład dyskryminacji zajmij się nim proszę jeżeli potrafisz. Pozdrawiam V Odpowiedz Link Zgłoś
mrrek "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. Ew... 25.02.10, 14:38 kawałek wyżej jest informacja, że Wierzejski musi przeprosić "pana" nadredaktora, gdyż zapisał go do pzpr. Formanlie "pan" nadredaktor do pzpr nie należał, ale mentalnie jest również komuchem, tyle że troche wcześniej zmutował na lewackość doby dzisiejszej. Co widać po popieraniu takich komuszych pozostałości jak pseudo-profesor Łętowska. ja juz o tow.gienerale wspominał nie będę... Odpowiedz Link Zgłoś
pndapetzim To jest dobre;)) 25.02.10, 14:55 To nie jedyny głos wsparcia. - Ta fala oburzenia, która się przetoczyła przez fora różnych organizacji feministycznych, kobiecych, akademickich bardzo mnie pocieszyła. Mam teraz poczucie, że jest wyraźna zmiana sposobów myślenia. Nasze racje przedzierają się do dużych grup społecznych - dodaje prof. Graczyk. I mamy gotowy wzorzec na uzasadnienie wszelkich teorii - inicjatorzy i propagatorzy powinni się powołać na poparcie własnego środowiska nazwanego dwoma różnymi określeniami dla stworzenia "tłumu" i dodać bliżej niezidentyfikowane "srodowiska akademickie", które w praktyce będzie 3 określeniem grupy inicjatorsko-propagatorskiej (bo na którejś z uczelni znajdzie się zwolennik KAŻDEGO poglądu). I ta dramatyczna fala oburzenia co się przetoczyła przez fora;)) Wstrząsy i grzmoty było słychać i czuć jak daleko sięga internet;)) Odpowiedz Link Zgłoś
awatar_sm W Kurduplandii Dyrdymała Wspaniałego 25.02.10, 15:00 dziekan pewnie bierze przykład z dworzan Przywódce: Kota Bełkota, Juli Durnej, Mirosława Upudrowanego Uczciwego, Cudaka Zdradliwego, Kopy Zdrowia, Marszałka Miernego, ,,, Dworzanie są nagradzani za ośmieszanie i opluwanie kurdupli, krasnali, cyganów, żydów /biednych/, chorych fizycznie i psychicznie i innych wątpliwych rasowo niekochąjcych Dyrdymała Odpowiedz Link Zgłoś
pamejudd Przeciez "genderstwo" same sie osmiesza... 25.02.10, 15:02 ...podobnie jak Letowska, ktrej bycie autorytetem widocznie zajelo czas przeznaczony na rozwoj krytycznego myslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio jakos strasznie mnie ten osrodek razi 25.02.10, 15:14 "ośrodka gender studies" czy nie mozna w Polsce do Polaków mówić po polsku?? to, ze nazwa jest taka jaka jest ośmiesza ten ośrodek... i ośmiesza "naukowców", którzy za tym stoja... wszak inteligencja, jako główny ośrodek polskości, nie powinna dopuszczać się obrażania/poniżania Polaków poprzez dyskredytowanie ich jezyka. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Kolorowe paciorki 25.02.10, 15:39 tygrysio_misio napisała: > "ośrodka gender studies" > > czy nie mozna w Polsce do Polaków mówić po polsku?? Po prostu misjonarze nie znaleźli tłumacza co by chciał im pomóc w praniu tubylczych mózgów. Nie skusił się żaden na kolorowe paciorki. Więc co mieli robić, napisali jak jest w orginale. Odpowiedz Link Zgłoś
kot.behemot Brawo dziekan! Dla pseudonauki nie ma... 25.02.10, 15:25 ...miejsca na uniwersytetach. Odpowiedz Link Zgłoś
kagan_pl "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". 25.02.10, 15:31 Skandalem, jest, ze pieniadze podatnikow ida na takie oczywiscie nienaukowe bzdury, jak "gender studies" czy teologia... Pora wreszcie sprywatyzowac polskie wyzsze uczelnie, tak samo, jak 20 lat temu sprywatyzowano PGRy - bez pytania sie o zdanie ich dyrektorow ( w przypadku uczelni - rektorow)! Odpowiedz Link Zgłoś
puuchatek "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. Ew... 25.02.10, 15:32 zjemwaswszystkich napisał: > W USA i w Europie Zachodniej gender studies są od wielu lat obecne na uczelniac > h > i nie kwestionuje się zasadności badań nad gender. (...) Nie kwestionuje się przede wszystkim dlatego, że każdy kto kwestionuje natychmiast zostaje okrzyknięty "prawicowym oszołomem" (w najłagodniejszej wersji). Czego najlepszym dowodem podejście autora cytowanego postu: > W Polsce otłuszczony dziekan > pewnie pierwszy raz usłyszał słowo gender i się przestraszył (...) No właśnie. Każdy kto ma czelność mieć inne zdanie, to albo się boi, albo jest podłym faszystą. "Gender studies" to brednia. Można (ba, trzeba) w ramach wielu kierunków nauk społecznych badać i analizować rolę i miejsce kobiet w społeczeństwie i cywilizacji. Zajmuje się tym socjologia, zajmuje się psychologia, teoria literatury etc., etc. W ramach tych dziedzin powstało wiele rzetelnych, ciekawych prac naukowych na temat zjawisk związanych z płcią kulturową i płcią w kulturze. Natomiast "gender studies" to przechowalnia pseudo-naukowców wydających potem wybitne książki na temat przewagi "żeńskiej" biologii nad "męską" fizyką (nie pomnę nazwisk autorek tego wybitnego dzieła). Nie widzę powodu pakowania publicznych pieniędzy w taki kit. Jak prywatne uczelnie chcą - to super. Na pewno znajdzie się wielu chętnych do zapłacenia za takie studia... Odpowiedz Link Zgłoś
badziewiak66 Jak się nazywa najlepszy przyjaciel 25.02.10, 15:35 Pana Dziekana - Lech Kaczyński !! Również Jarosław ma znakomitą opinię o tym Wydziale. Teraz kiedy Pan Dziekan twardo stanął w obronie "niepokalanych" wartości Ministrem Sprawiedliwości zwalczającym pedofilstwo w przyszłym rządzie "świętych braci" będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
grba "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. Ew... 25.02.10, 15:37 W imię wolności badań naukowych i wolności słowa każe się facetowi zamknąć pysk. Zabawne... Odpowiedz Link Zgłoś
magic3 Niektórym babom na mózgi uderza. 25.02.10, 15:39 "Profesorka" - co to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat Re: Niektórym babom na mózgi uderza. 25.02.10, 15:49 > "Profesorka" - co to jest? Tak gwarowo uczniowie w liceum nazywają nauczycielkę (czasami skracają do "psorka"). To również słowo z politycznie poprawnej nowomowy mające zastąpić "panią profesor" (bo "pani" jest reakcyjno/burżuazyjne a "profesor" to czysty męski szowinizm) Pozdrawiam V Odpowiedz Link Zgłoś
xyz33 Re: Niektórym babom na mózgi uderza. 25.02.10, 16:12 oj tak, szczególnie te utytłowane Odpowiedz Link Zgłoś
zjemwaswszystkich Re: Niektórym babom na mózgi uderza. 25.02.10, 17:43 Nawet w feminizmie odchodzi się od takich pomysłów jak "profesorka", więc nie dorabiaj jakiejś ideologii to swoich wywodów. Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat Re: Niektórym babom na mózgi uderza. 25.02.10, 18:07 > Nawet w feminizmie odchodzi się od takich pomysłów >jak "profesorka", Są różne feminizmy. W jednych się odchodzi od nowomowy w innych nie. W jednych mówi się ,że kobieta i mężczyzna to to samo a w innych widzi (a nawet uwypukla) się różnice. Problem polega na tym ,że najgłośniejsze obraz feminizmu kształtują osoby które najgłośniej krzyczą (nawet jeżeli przezentują te nurty od które łagodnie mówiąc dożywają (lub dożyły) swoich dni w USA) Widzisz ja uważam ,że język tworzy się sam, zmienia się sam i nie trzeba nim sterować. Powiem więcej wiedziałem o tym zawsze (podobnie jak ponad 95% naszej populacji). Miło ,że pozostałe 5% do tego dochodzi. Szkoda ,że taką okrężną drogą :). Pozdrawiam V Odpowiedz Link Zgłoś
janspruce "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. Ew... 25.02.10, 15:51 Niech te postazale babska badaja w domu swoja tozsamosc plciowa. Wyciagaja rece po fundusza a temat taki ze wyniki badan zdadza sie psu na bude. Odpowiedz Link Zgłoś
adeinwan Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 15:51 Ciekawe, że feministki z taką chęcią wyciągają ręce po moje patriarchalne podatki... Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat Re: "On nie chce dyskutować, a ośmieszyć". Prof. 25.02.10, 15:57 Podatki są partiarchalne zanim je zapłacisz. Kiedy przestają do Ciebie należeć stają się politycznie poprawne postępowe i porządane :). Pozdrawiam V Odpowiedz Link Zgłoś