dobiasz
28.02.10, 16:41
W Izraelu wciąż nie można wystawiać Wagnera, ulubionego kompozytora Hitlera
Wciąż pokutuje ten mit…
Ulubionym kompozytorem Hitlera był Mahler. Oczywiście z powodów czysto
politycznych i pragmatycznych musiał tą miłość oficjalnie zarzucić (Mahler był
morawskim Żydem). Z równie pragmatycznych powodów po drodze było mu z Wagnerem
(że Rysiu W. był antysemitą nikt nie przeczy ale nie za to go kochamy). Ale
choćby jego odkryta parę lat temu płytoteka świadczy o tym, że np. lubił
bardzo muzykę rosyjską. A po klęsce w Stalingradzie dodawał sobie ducha wcale
nie Pierścieniem Nibelungów, tylko najtandetniejszymi operetkami.
Wagner jako muzyka nazistów to tylko mem w połowie świadomie wykreowany przez
nich samych, w połowie przez popkulturę.