Dodaj do ulubionych

Handel na całe zło

19.03.10, 17:49

"Okazało się, że osoby ze społeczności, w których często dochodzi do handlu,
dzieliły pieniądze sprawiedliwiej niż przedstawiciele społeczności
zbieracko-łowieckich. Częściej też chciały karać tych, którzy zachowywali się
nie fair."

**************************

Bo dla społeczności handlowych pieniądze są pewną wartością uniwersalną -
strona dzieląca ma więc świadomość, że całe otoczenia zna wartość pieniędzy.
Nie będzie więc przy oficjalnym podziale oszukiwać, bo nie umknie to uwadze
otoczenia.

Dla społeczności zbieracko-łowieckiej pieniądz nie musi mieć wartości podobnej
do tej, jaką ma wśród handlowców. Oszustwo na mało przydatnych krążkach metalu
jest więc przestępstwem znacznie mniejszej wagi. Być może członkowie
społeczności łowieckiej znacznie lepiej sobie radzą przy rozliczaniu
wzajemnych przysług czy barterowej wymianie przedmiotów rzeczywiście
potrzebnych w dżungli. Nóż, siekiera czy zapalniczka są w dżungli znacznie
więcej warte, niż naszyjnik z brylantów. W środowisku handlowym brylanty
zyskują, bo to środowisko takie właśnie przyjęło założenie.

Umowy pieniężne działają w ściśle określonych warunkach względnego spokoju i
ładu społecznego. Wystarczy jednak tąpnięcie, by wszystko diabli wzięli -
przekonały nas o tym wydarzenia w Nowym Orleanie i na Haiti.

Jeżeli w eksperymencie coś udowodniono, to jedynie fakt istnienia pewnych
stanów tymczasowych.

Obserwuj wątek
    • ob.znalezinski Handel 21.03.10, 12:45
      Co to znaczy "sprawiedliwie dzielili pieniądze". na podstawie jakich kryteriów
      określano "sprawiedliwość" podziału. Sprawiedliwość Papuasów czy
      sprawiedliwość Amerykanów?
    • august.k Handel na całe zło? Wbrew abp Glempowi? 22.03.10, 09:52
      W tym arcyciekawym tekście czytam:
      "społeczności, w których często dochodzi do handlu, dzieliły
      pieniądze sprawiedliwiej
      "
      Nie jestem już tak bystry (jak ongiś), więc spytam:
      Czy to chodzi o te same społeczności, które wymyśliły, że
      lepszy jest centymetr handlu niż metr produkcji
      Nb. to stwierdzenieteż było dla mnie zaskoczeniem po ćwierć
      wieku zajmowania się problematyką gospodarki.
    • bezportek Steven Pinker rulez! 22.03.10, 15:16
      Na tle bezmyslnego belkotu masowo produkowanego przez pomiot
      chomszczyzny i globociepny szlam akademicki, ksiazki Pinkera
      sprawiaja wrazenie krysztalowo przejrzystej symfonii logiki i
      precyzyjnej analizy rzeczywistosci. Zamiast czepiac sie detali z
      jakze skrotowego opisu w artykule, polecam dyskutantom
      lekture "Blank Slate" - mam nadzieje ze ktos juz przetlumaczyl to
      dzielo na polski.
      Nie jest to az tak trudna ksiazka jak inne dziela Pinkera, za to
      skutecznie rozprawia sie z mitami i zabobonami zatechlego lewactwa i
      durnej ludomanii. Proste, skuteczne narzedzia statystyczne od
      pierwszego przylozenia usuwaja wszelkie watpliwosci - jeno lenistwo
      umyslowe i wrodzony obamizm moga tlumaczyc tlumoki niezdolne do
      zrozumienia wlasnego zacofania. Do dziela, do lektury, Pinker wart
      jest swojej wagi w szarych komorkach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka