Dodaj do ulubionych

Wygrał kandydat Platformy

22.03.10, 08:26
Konkurentom udało się utrzymać spór na poziomie niewykraczającym poza
przyjacielską dyskusję, co spodoba się dużej części wyborców, którzy
alergicznie reagują na kłótnie polityków.


Otóż to! Spór merytoryczny, dodajmy, i dlatego mnie debata b. podobała sie.

A tzw. "wytrawni komentatorzy" to zwykłe hieny dziennikarskie węszące jedynie
krew... bo to się najlepiej sprzedaje i za to im płacą. Taka "polityka" jest
dla ciemnego ludu, czyli wyborców PiS i niech sobie ten teren zawlaszcza i
pilnują, by na prawo od nich była tylko ściana... a raczej beton
Obserwuj wątek
    • easy.teraz Re: Wygrał kandydat Platformy 22.03.10, 08:46
      No właśnie komercja doprowadziłą do oceny jakości zdarzeń medialnych
      przez liczbę razów, błędów i poniżeń. Bez przestrzeni na stonowaną
      refleksję. Jeśli ktoś po tej debacie twierdzi, że kandydaci nie
      przedstawili swoich zalet i wad oponentów to pewnie nie miał czasu
      na refleksję. W takiej sytuacji proponuję wsłuchiwanie się w gadki
      Gierycha, Kurskiego itp...
    • marksor argumenty śmieszne 22.03.10, 08:52
      Sikorski gorszy bo za mało atakował PIS i nie bronił dr. G, który brał łapówki.
      No i sie pomylił w królach. Ha ha macie obsesje na temat PIs. Sikorski podpadł
      ludziom jak szydził z wyglądu prez. Kaczyńskiego to co wy robicie w gazecie
      bardzo często. Komorowski ma wieksze szanse na elektorat SLD w 2 turze dlatego
      wyleciał z in vitro.
      • madissa Re: argumenty śmieszne 22.03.10, 10:29
        Dr G. nie brał łapówek, za to jest jednym z najlepszych kardiochirurgów w
        Polsce. Jego błąd: nie został, jak inni, po stypendium za granicą, ale stworzył
        od podstaw w szpitalu MSWiA na Wołoskiej w Warszawie doskonałą, nowoczesną,
        dochodową - na dodatek! - dla szpitala klinikę transplantologii i
        kardiochirurgii, do której zwożono beznadziejne przypadki z całej Polski. To
        jest ludzi, na których inni lekarze dawno postawili krzyżyk. Ludzie ci po
        operacjach na Wołoskiej wracali do normalnego życia.

        Jego pech: przyszedł na miejsce prof. Religi, który został zwolniony z funkcji
        ordynatora w tymże szpitalu z powodu , hm, niedyspozycji uzależnieniowych od
        pewnej substancji z procentami. A na dodatek Dr G. reprezentował inną szkołę -
        tzw. krakowską, nie był jednym z uczniów Religi. Religa od samego początku
        zaczął pod nim kopać dołki. Aż pewnego dnia został ministrem zdrowia. A wkrótce
        potem, pewnego ranka Dr G. aresztowano, stawiając krzyżyk nad oczekującymi
        owego dnia na operację ciężko chorymi ludźmi.

        Sądowe postępowanie karne toczy się do dzisiaj. Niemalże każdego tygodnia od
        półtora roku po 8-10 godzin. Przesłuchano bardzo wielu świadków. Nie
        potwierdził się żaden z zarzutów: łapówkarstwa, mobbingu, narażenia pacjenta na
        śmierć ( przypomnijmy zz mniej niż zero krzyczał wręcz o zabójstwie!) . Kolejni
        świadkowie - tak, tak - nawet ci wezwani przez oskarżyciela, pieją peany na
        cześć Doktora.
        Większość gazet, w tym GW, znudzona "brakiem krwi" na sali, już nawet nie
        relacjonuje kolejnych posiedzeń, co stawia ją w równym szeregu z gromadą
        dziennikarskich hien krytykujących wyważoną i merytoryczną debatę pomiędzy
        politykami.

        Czy Pan Prezydent mógł mieć coś przeciwko niszczeniu Dr. G, skoro działał tu
        ulubiony przydupas jego brata, pan mniej niż zero, a na dodatek, jak ptaszki
        śpiewają, bliska krewna rzekomo maltretowanej ex-żony Doktora była przyjaciółką
        bardzo bliskiej krewnej Pierwszej Głowy w Państwie? Przecież cała ta akcja
        została zaplanowana dużo wyżej niż na poziomie CBA!


        A wracając do meritum: wczorajsza debata byłą debatą konserwatysty z
        konserwatystą. Przynajmniej we wszystkich sprawach światopoglądowych, które są
        tak bardzo istotne dla większości polskich kobiet. O tym, kobiety, nie możecie
        zapominać, wybierając swojego kandydata na prezydenta. To tak jak wybór pomiędzy
        dropsem cytrynowym a pomarańczowym. Złudny wybór. W tej sytuacji może
        rzeczywiście powinniśmy oddać prezydenturę na parę dodatkowych lat w ręce 100 %
        pisuarowca. Może wtedy coś się w nas obudzi i znajdzie się normalny kandydat na
        Prezydenta.
        • r1111111 Re: argumenty śmieszne 22.03.10, 22:07
          madissa napisała:
          > Dr G. nie brał łapówek....

          Rozumiem, że film z przeszukania był sfałszowany.
          No chyba, że były to "dowody wdzięczności zostawione na parapecie" (Z pamiętnika
          młodej lekarki).
          • henryk-sikora Re: argumenty śmieszne 23.03.10, 08:56
            Tak, film CBA był spreparowany czyli sfałszowany!!!
    • r1111111 Wygrał kandydat Platformy 22.03.10, 22:05
      "- To nie była debata. To był casting na brata bliźniaka premiera. Moim
      zdaniem, to jest dość okropna perspektywa, trochę putinowski scenariusz. Taki
      prezydent nie będzie pełnowartościowy - komentował wczorajszą debatę
      prawyborczą w PO jej założyciel." (Olechowski)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka