galeski
22.03.10, 19:42
Mam dziwne wrażenie ze autor tego paszkwilu skompromitował się
stokroć bardziej niż sam bohater. Z tego co wiem książki się czyta a
nie uczy na pamięć cytacików,jeśli coś zwraca naszą uwage możmey to
ołówkiem zaznaczyć i kiedyś użyć nie musimy tego pamiętać.
Fragmentów na pamięć zazwyczaj ucza sie ludzie pozujący na
intelektualistów a nie oni sami.
To Smutne ale jakość artykułów w Wyborczej leci ciężko na łeb na
szyje.
Artykuł tej klasy mozna zamieścić w gimnazjalnej gazetce szkolnej a i
to dość podłego sortu.