Dodaj do ulubionych

Drań, ale stabilny. Do czasu

20.04.10, 18:22
Kiedy antyterrorystyczna sieć wykonana jest z tego samego materiału (a przecież innego nie ma), co ta druga, terrorystyczna, to prędzej ona popuszcza, niż sieć przeciwna, inicjatorska.
Rzecz w tym, że terroryzm nie może być odpowiedzią na terroryzm, lecz powinien być inicjatywą per se - tylko taki zwycięża.
Obserwuj wątek
    • violka-pl Drań, ale stabilny. Do czasu 21.04.10, 03:20

      Gdyby wcześniej uchylić pokrywki, a pomóc mogłaby w tym mniej
      bezkrytyczna postawa Zachodu wobec "strategicznego partnera" być
      może nie doszło, by do tragedii, a kilkadziesiąt osób, które zginęły
      w Kirgizji, żyłoby nadal - pisze autor, mając zapewne na myśli
      przywódców krajów zachodnich. Cóż, typowy inteligencki idealizm a
      może romantyzm polityczny. Cały rozwój i upadek różnych cywilizacji
      na naszej planecie wynikał z tego, że przywódcy lub przyszli
      przywódcy nie myśleli o narodach(ludziach), ale o własnych
      korzyściach politycznych lub materialnych, pod każdą szerokością
      geograficzną. I to, że mamy XXI wiek nic tu nie zmienia, może
      szybszą eliminację( eksterminację) przeciwników.

      Więcej...
      wyborcza.pl/1,75968,7792522,Dran__ale_stabilny__Do_czasu.html#ixzz0lgzVhUJu
    • lubat Drań, ale stabilny. Do czasu 21.04.10, 08:45
      Mam wrażenie, że pani Ludwika Włodek-Biernat zupełnie abstrahuje od istoty
      sprawy, zajmując się tylko powierzchownymi sprawami.

      To prawda, że u nas nie było czasu ani nikt nie miał głowy do zajmowania się
      Kirgizją. Jednak Obama omawiał ten problem z Miedwiediewem w czasie jego
      pobytu w USA, bo to dla obydwu krajów, chociaż w różnym stopniu, zagrożenie
      bezpieczeństwa.

      Głównym problemem jest dla Zachodu (w mniejszym stopniu dla Rosji) paradoks,
      że aby utrzymać integralność Kirgizji i pokój, trzeba dopuścić do władzy i
      umacniać tyrana, coś w rodzaju Saddama Husajna.

      Drugim problemem (tu już tylko dla USA) jest przynajmniej symboliczne
      potępienie wszystkich "kolorowych rewolucji", bo one zaczęły się obracać
      przeciwko swoim "ojcom". Bakijew został wyniesiony do władzy w wyniku
      stymulowanej z Ameryki "tulipanowej rewolucji" i to właśnie wykonawcy tego
      przewrotu dokonali obalenia Bakijewa.
      Jak powiedział jakiś komentator, w tych krajach, w których dokonano kolorowych
      rewolucji, wytworzył się mechanizm kwestionowania każdej władzy, nawet
      wybranej lege artis.
      • ubiquitousghost88 Te kolorowe mają i "ciotki", np. p. Ludwika... 21.04.10, 18:59

        ...Zielona jej nie wyszła, to kibicuje nadal, to tu, to tam...
    • eva15 Ciekawa definicja stabilności 21.04.10, 11:47
      "W Kirgizji już nie da się cofnąć czasu, ale może czas zrewidować stosunek
      do innych stabilnych partnerów w regionie: Nursułtana Nazarbajewa, Emomalego
      Rahmona, Islama Karimowa i Gurbanguły Berdymuchamedowa."

      __________________

      Ha, ha, a co z Saakaszwilim, jakoś go nie ma na tej liście... Jest natomiast
      kraj tak stabilny jak Kazachstan Nazarbajewa. Staliblny, ale niewystarczająco
      proamerykański - widać chce zachować swą stabilność.


      P.S. Drogi cenzorze, dziękuję uprzejmie za zdjęcie długotrwałego bana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka