Dodaj do ulubionych

2,5 - letnie dziecko zjadło żrące granulki. Wal...

22.04.10, 17:07
zaraz zaczna sie krzyki o zakazanie sprzedazy granulek, albo o staiwanie ich za szklana zabezpieczona zgodnie z unijnymi standardami klodka bezpieczenstwa
Obserwuj wątek
    • piyoter 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Walcz... 22.04.10, 17:19
      2.5 letnie dziecko ktos zostawił bez opieki - bo gdyby pilnował, to kiedy by to dziecko zdązyło wziąć z półki opakowanie, otworzyc je, i zjesc zawartosc? No ale jak mamusia w kolejce za promocyjną szynką, a tatuś oglada telewizorki, to dziecko niech sobie pobiega po sklepie.
      Sam mam dziecko w podobnym wieku i nie ma nawet opcji, zeby w markecie było poza wózkiem - tak bym widział jego ruchy.
      Maluszkowi życze szybkiego powrotu do zdrowia, a rodzicom - szybkiego pozbycia sie praw rodzicielskich, bo jeszcze nie dorośli, by się opiekować dzieckiem
      • uii Re: 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Wal 22.04.10, 19:55
        Bedziesz mial swoje dziecko to zobaczysz ze dzieci sa bardzo
        ruchliwe i potrafia byc zaskakujaco szybkie. Nie da sie caly czas
        ich upilnowac.
        • totyczyja Re: 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. 22.04.10, 20:32
          uii - jak te dziecko otworzyło pojemnik z granulkami do czyszczenia rur? Ja ledwo otwieram te opakowanie. Jest na nim blokada , właśnie żeby dziecko nie otworzyło. A swoją drogą, rodzice powinni być za to ukarani. To zadna wymówka, że dziecko jest szybkie. Dziecko trzeba pilnować , a szczególnie w sklepie. Żal mi tego dzieciaczka.
          • krzych.korab Winny jest hipermarket nie dbający aby dzieci nie 23.04.10, 07:32
            miały w zasięgu ręki takich środków i odwracający uwagę rodziców od dziecka
            promocjami i innymi duperelami. Ich nie interesuje nic poza zyskiem. Może dotrze
            to w końcu do Polskich łbów które nie chcą kupować w polskich sklepach.
        • piyoter Re: 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Wal 22.04.10, 23:00
          Przeciez napisalem, ze mam dziecko w tym wieku. ale w markecie pilnuje go.
        • zbukov Re: 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Wal 23.04.10, 10:38
          Mam dziecko - dopóki rozumiał zbyt mało, żeby samemu wiedzieć, że ma się nas
          pilnować, to my go pilnowaliśmy. Kiedy podrósł miał to już tak wpojone, że sam
          się bał tracić z nami kontakt wzrokowy. Teraz kiedy ma 8 lat może sobie bujać po
          sklepie, ale my zawsze wiemy gdzie ona ma być, a on wie gdzie my jesteśmy.
          Można? Można.
      • q-ku to bardzo czesty przypadek - wiem ze szpitala dzie 23.04.10, 00:09
        dziecięcego swego
        ---
        zazwyczaj dzieci zjadają tzw kreta

        i zazwyczaj są to wisusy mało nadzorowane
    • ulanzalasem 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Walcz... 22.04.10, 17:20
      fabon napisał:

      > zaraz zaczna sie krzyki o zakazanie sprzedazy granulek, albo o staiwanie ich za
      > szklana zabezpieczona zgodnie z unijnymi standardami klodka bezpieczenstwa


      Granulki tylko za okazaniem dowodu! xD
    • troll_bagienny Zależy, jakiej firmy był ten udrażniacz do rur 22.04.10, 17:41
      Bo jeśli oryginalny "Kret", to dzieciakowi wyżarło pewnie połowę
      jelit, jeśli zaś jakaś tańsza "podróba", to jest szansa na wyjście z
      opresji. To, co mnie wkurza w działaniach producenta, to
      nieprecyzyjne określenie, coś w stylu "w razie dostania się
      substancji do oczu, przemyć wodą", należałoby dodać "bezwzględnie
      tylko zimną", bo kontakt granulek z ciepłą wodą powoduje
      uruchomienie procesu żrącego i...po oczach (uwaga: to nie włosy, nie
      odrastają!!!)
      • odchudzacz Cos mylisz, przyjacielu 22.04.10, 17:54
        Zimna woda rowniez uaktywni udrazniacz. Najwazniejsze to jak
        najszybciej i jak najintensywniej plukac, moze byc ciepla woda.
        • narwik Zimna też uruchamia proces. Ale ciepła działa jak 23.04.10, 00:16
          dynamit. Prawo Arrheniusa.
      • fanfaroni Re: Zależy, jakiej firmy był ten udrażniacz do ru 23.04.10, 09:08
        Wyraziłeś sie nieprecyzyjnie - w krecie jest wodorotlenek sodowy,
        który jest żrący zarówno przepłukując zimną jak i ciepłą wodą.
        Denaturacja białka w kontakcie kreta z tkankami ciała zachodzi
        szybciej w wyzszej temperaturze, do tego rozpuszczanie NaOH jest
        egzotermiczne.
        • horpyna4 Re: Zależy, jakiej firmy był ten udrażniacz do ru 23.04.10, 12:58

          Mnie zawsze uczono, że w takich przypadkach nie wolno stosować wody,
          tylko oliwę. Chodzi o to, żeby wodorotlenek nie rozpuścił się, tylko
          został wypłukany mechanicznie, np. jak dostanie się do oczu.

          Tak samo w przypadku połknięcia takiego granulatu najlepiej dać
          natychmiast porcję oleju do wypicia... szybki zwrot bez wielkich
          uszkodzeń wewnętrznych.
    • kolona po co ta wiadomość, nie rozumiem 22.04.10, 17:51
      nie dość, że to nie w Szczecinie, nie w super markecie tylko w domu i nie
      teraz ale ponad miesiąc temu...
    • rush2112 Re: 2,5 - letnie dziecko zjadło żrące granulki. W 22.04.10, 18:01
      Mam nadzieję.
      • paola2121 Re: 2,5 - letnie dziecko zjadło żrące granulki. W 22.04.10, 18:30
        Życzę powrotu do zdrowia biednemu malcowi. Dla dzieci jest wiele
        pokus, wystarczy chwilka nieuwagi i może być taki dramat..
    • t.j.sienkiewicz 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Walcz... 22.04.10, 18:33
      Ludzie przyzwyczaili się żreć po kryjomu w supermarketach i dziecko
      zrobiło ich naśladowało. Szkoda dziecka. U mnie w domu wykradane są
      z piwnic przetwory. Postawiliśmy muchomory w occie i będzie wiadomo
      kto kradnie.
    • milve 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Walcz... 22.04.10, 18:58
      A może to jakaś flądra wcześniej odkręciła pojemnik i nie chciało się jej zakręcić? W supermarketach pełno na półkach pojemników z chemią wcześniej otwartych i niedokładnie zakręconych, np. płyny do prania, płukania albo wybielacze.
    • gadolinn Re: 2,5 - letnie dziecko zjadło żrące granulki. W 22.04.10, 19:17
      Granulki nie powinny byc zakazane, ale butelka powinna byc tak
      zrobiona, zeby dziecko nie moglo otworzyc.
      • pompompom Re: 2,5 - letnie dziecko zjadło żrące granulki. W 22.04.10, 20:47
        gadolinn napisała:

        > Granulki nie powinny byc zakazane, ale butelka powinna byc tak
        > zrobiona, zeby dziecko nie moglo otworzyc.
        I pewnie taka była (z bezpieczną zakrętką) tylko jakiś ciekawski
        klient koniecznie chciał sprawdzić jak te kulki wyglądają i jak
        pachną. Odkręcić odkręcił, ale o zakręceniu "zapomniał", bo po co
        się wysilać. Sprawdził co miał do sprawdzenia, a resztę miał w
        zadku. Może następnym razem jak padnie na jego dziecko to pomyśli
        dwa razy i zakręci albo wcale nie będzie odkręcał, to nie perfumy.
        A potem pewnie polazł do działu np. z bakaliami (przechowywane
        często w otwieranych plastikowych pudłach) i wsadził łapę, może
        nadgryzł, resztę wrzucił z powrotem (osobiście widziałam takie
        zachowanie, a na zwróconą uwagę, że tak się nie robi usłyszłam, że
        za młoda jestem, żebym zwracała uwagę i w ogóle mam się odwalić).
        • iinka80 Re: 2,5 - letnie dziecko zjadło żrące granulki. W 22.04.10, 21:00
          Przykre:-(
          Pomijając zaniedbanie rodziców, środki żrące powinny być na wysokości oczu
          dorosłego, wtedy żaden dzieciak nie sięgnie.No, ale grunt to myśleć.
          • hellbert A nie ezidzisz co bydło robi w marketach? 22.04.10, 21:06
            Bierze z półki, a jak się rozmysli to ćpnie gdzie byle. Chemia w
            spożywce, nabial w odzieży, itp, itd. Bo bydło "ma prawo" i "mi
            wolno" i "kto mi qrwa zabroni". A potem takie tragedie. Na pewno
            jakiś debil musiał, MUSIAŁ otworzyć (bo on ma prawo i ch00j) a potem
            nie zamknął dokładnie i walnął na pierwszą z brzegu półke.
            Bydło na zakupach leczy kompleksy, a ludzie robią zakupy. Ot co!
            • hellbert miało być "widzisz" w tytule postu. 22.04.10, 21:06
    • legrange 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Walcz... 22.04.10, 21:09
      Czy aby na pewno 2,5 letnie dziecko odkręciło taką nakrętkę i czy w
      hipermarkecie? A może w domciu, a teraz chodzi o odszkodowanie? Pismak już
      wie,że w hipermarkecie?
    • psi_zgryz A o Bitreksie slyszal kto? 22.04.10, 21:31
      Jak juz sie nie myle to jest co najmniej drugi taki przypadek
      dotyczacy "kreta". Jakies dwa lata temu zmarl piecioletni chlopiec
      bo najadl sie slodkawych mydlanych pastylek wodorotlenku sodu
      pakowanych bezmyslnie do puszek i oznaczanych jako "kret" do
      przepychania zlewow. Wystarczy tylko spryskac wszystko tanim
      Bitreksem,malo szkodliwym a nieslychanie gorzkim (uzywa sie go do
      uprzykszania zycia amatorom denaturatu)i po problemie. Nawet jesli
      dziecko wezmie cos takiego do ust to wypluje momentalnie. W USA
      firma za takie zaniedbania musialaby zaplacic miliony dolarow
      odszkodowania ale w polsce nie ma Ameryki ale wolna amerykanka.
    • bernabeu17 Co robili rodzice ? 22.04.10, 22:37
      Dziecko jest w stanie otworzyć każdy pojemnik. Wystarczy, że ma odrobinę
      czasu. Dzieci są niesamowicie pomysłowe. A zabezpieczenia są po to, aby
      rodzice zdążyli z interwencją. Tutaj nie zdążyli. Poza tym to nie było w
      Szczecinie tylko w Stargardzie Szczecińskim, środkiem był Kret, a sklep to Netto.
      • mulka1 Re: Co robili rodzice ? 22.04.10, 22:53
        Rodzice w marketach nie pilnują swoich dzieci!!!!Jakiś czas temu napisałam jak
        to trzy latek wpadł na mnie rozbawiony i otarł w moje jasno- lniane spodnie ręce
        brudne z czekolady. Poprosiłam w tedy ojca o zwrot kosztów pralni. tatuś omal
        mnie nie pobił, interweniowała ochrona. co prawda było nie przyjemnie ale
        dziecku nie groziło niebezpieczeństwo ( co nie mogę powiedzieć o sobie).Drodzy
        rodzice! więcej odpowiedzialności. Możecie na mnie teraz krzyczeć , tupać- ale
        nie zmienia to faktu ,ze w centrach handlowych waszymi dziecmi mają zajmować sie
        wszyscy poza wami- i to właśnie skutek.
      • czwarty.wymiar Re: Co robili rodzice ? 23.04.10, 10:11
        Często spotyka się takie obrazki: beztroscy rodzice robią zakupy, a dziecko biega sobie samo między regałami.
    • a-m75 lokalizacja 22.04.10, 22:42
      Nie w Szczecinie - tylko w Stargardzie Szczecińskim.
      Nie w hipermarkecie - tylko w NETTO.

      Reszta wiadomości... byłoby lepiej, jakby też była pomylona, niestety nie jest.
    • przyszly_tatus mamunią powinien sie zająć prokurator 22.04.10, 23:32
      • poszum Raczej chyba sklepem ! To na terenie sklepu 23.04.10, 01:24
        dziecko zjadlo ten srodek. Sklep powinien zadbac o to zeby
        niebezpieczne dla dzieci srodki nie byly w ich zasiegu, a takze o to
        zeby owe srodki byly nalezycie zabezpieczone.

        Niemozliwe jest dla rodzicow niespuszczanie oczu z dzieci przez caly
        czas. Nie mogliby wtedy nic innego robic jak tylko wgapywac sie w
        swoje dzieci, co jak kazdy wie jest dosyc niemozliwe jako ze rodzic
        musi takze robic wiele innych rzeczy a takze ze rodzic takze nie
        jest stworzeniem niezmeczalnym. Widz polega na zabezpieczeniu
        terenu zeby dzieci nie zrobily sobie krzywdy. Wtedy dzieci moga
        sobie troche pobuszowac i poeksplorowac, co bardzo lubia robic.

        Ja nie wyobrazam sobie trzymania dzieci w wozku przez caly czas.
        Pobyt w markecie to dla nich swego rodzaju dobra zabawa. Naturalnie
        pilnowac trzeba, ale wiadomo ze nie jest to mozliwe w kazdej
        sekundzie pobytu gdzies tam.
        • anka5515 Re: Raczej chyba sklepem ! To na terenie sklepu 23.04.10, 02:43
          >Pobyt w markecie to dla nich swego rodzaju dobra zabawa.
          No to tak właśnie się kończy "dobra zabawa" w markecie.
          Ja rozumiem, że dziecka nie da się pilnować przez 24 godziny. Ale właśnie w
          sklepie, na spacerze, wśród ludzi - trzeba szczególnie obserwować
          • zoe125 Re: Raczej chyba sklepem ! To na terenie sklepu 23.04.10, 10:27
            Supermarket to nie jest plac zabaw. Robi sie tam zakupy, a do
            wybiegania się jest plac zabaw. Już parę razy widziałam, jak
            świetnie bawiący się nmaluch:
            - wyrżnął w biegu o półkę (ryk nieziemski, panika głupich rodziców -
            tak to jest, jak się z usmiechem patrzy na biegającego dzieciaka)
            - wpadł na kogoś (raz na mnie, w efekcie czego klapnął na 4 litery,
            bo trzylatek nie jest w stanie mnie przewróćić)
            - wyrżnął głową o wózek innego klienta


            Wiadomo, dziecka nie zawsze da się upilnować. Ale jest spora róznica
            między ogląaniem promocji i brakiem wiedzy, gdzie aktualnie znajduje
            się dziecko, a prowadzeniem dziecka za rekę bądź tuż obok
            siebie/przed sobą. Drugi przypadek pozwala zminimalizowac ryzyko.
        • czwarty.wymiar To nie plac zabaw 23.04.10, 10:21
          Nie, market nie jestem miejscem do "dobrej zabawy" dla dzieci. Nie da się wszystkiego tak pozabezpieczać, żeby niepilnowane dziecko niczego niewłaściwego nie zjadło, nie zrzuciło sobie na głowę, nogę itd.
        • idepozapalki Re: Raczej chyba sklepem ! To na terenie sklepu 23.04.10, 10:39
          "Ja nie wyobrazam sobie trzymania dzieci w wozku przez caly czas.
          Pobyt w markecie to dla nich swego rodzaju dobra zabawa. Naturalnie
          pilnowac trzeba, ale wiadomo ze nie jest to mozliwe w kazdej
          sekundzie pobytu gdzies tam. "

          Dobra zabawa to jest na placu zabaw, w domu, w miejscu do tego przeznaczonym. To
          przez takich jak Ty wizyta w super/hipermarkecie jest dla mnie koszmarem.
          Dzieciaki biegają gdzie popadnie, nie uważają na wózki, na ludzi, na obsługę,
          która też musi czasem przestawić palety.

          Ostatnio widziałem genialną scenkę: mamuśka przy półce, dzieciak puszczony
          wystartował jak z procy. Wyleciał poza alejkę i walnął z całym pędem w pchany
          przez innego klienta wózek (klient nie miał szans dziecka zobaczyć). Efekt?
          Rozwalony nos, wybite ząbki. Oczywiście flądra-matka wyskoczyła z pretensjami na
          faceta pchającego wózek, na szczęści znaleźli się ludzi, którzy nie zostawili na
          niej suchej nitki, a przy okazji wezwali karetkę, bo flądra-matka była bardziej
          zajęta darciem się na faceta niż pomocą dziecku.

          SUPERMARKET to NIE JEST plac zabaw!
        • jak_kuba_bogu Re: Raczej chyba sklepem ! To na terenie sklepu 23.04.10, 12:20
          Wybacz, ale reszta świata nie isnieje po tożeby pilować i dabć o
          wasze pociechy.
          Chcecie dzieci to ponoscie konsekwencje. Rezygnujecie z zycia
          decydując się na rodzicielstwo a potem wam sie nudzi kiedy okazuje
          się ze to przerąbane zycie.
          Izaczynacie wymagać zeby inni dzwigali wasz krzyż
    • vinleta 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Walcz... 23.04.10, 00:55
      Rozkoszne malenstwo, moze z tych wychowywanych bezstresowo, z tych
      co to im wszystko wolno, to pogratulowac i zyczyc rodzicom dalszych
      wychowawczych sukcesow.
    • m678loczek2 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Walcz... 23.04.10, 01:14
      Bywam czesto w marketach. Jestem oburzona zachowaniem matek z
      malymi dziecmi. Te maluchy robia, co im sie podoba; biora artykuly
      z polek, przestawiaja, odwijaja. Malo ktora z matek reaguje, jest
      zajeta soba. Mamy sa zajete towarami na polkach w jednej czesci
      sali, a dzieci w innej. Czesto sa zajete rozmowami telefonicznymi.
    • sadam2 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Walcz... 23.04.10, 02:24
      Musialy byc dobre
      • psi_zgryz Re: 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Wal 23.04.10, 05:26
        Dokladnie. Bylo dobre. Ludzie czy wy naprawde nie rozumiecie ze
        trzeba leczyc przyczyny a nie skutki. Przeciez wspominalem o
        Bitreksie ktory rozwiazalby problem ale widze wiekszosc internautow
        to polglowki i nie rozumieja niczego. Trzeba takiich zabezpieczen
        ktore bylyby idiot proof to znaczy idiotoodporne. Nie mozna ganic
        malego dziecka za to ze zjadlo cos co w smaku jest slodkawe a w
        skutkach smiertelne. Nie mozna tez nawet winic za to rodzicow ze nie
        dopilnowali dziecka. Obowiazkiem producenta jest robic tak zeby
        dziecko sie do tego nie dostalo a jak juz sie dostanie to zrobic tak
        zeby momentalnie sie zniechecilo. Gorzki smak jest wystarczajaco
        zniechecajacy dla dziecka.Bo caly czas cos pieprxycie nie o tym co
        trzeba.
        Czy wy nadal nic z tego nie rozumiecie pacany.
        • czwarty.wymiar Re: 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Wal 23.04.10, 12:51
          Tak, tak... tylko ty jesteś mądry - reszta to idioci.
    • ebob 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Walcz... 23.04.10, 07:38
      Dziecko było pod opieką rodziców i to oni ponoszą odpowiedzialność za tę
      tragedię,Przyjął się taki zwyczaj , że dzieci robią w marketach co chcą a ich
      opiekunowie zachowują się tak jak gdyby nic nie widzieli.
      • tuuska1 Re: 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Wal 23.04.10, 08:16
        Opakowanie powinno byc oczywiście lepiej zabezpieczone. Trudno jednak wymagać od
        sklepów aby większość półek do wysokości np 140 cm była pusta. Bo przecież
        markety sprzedają mnóstwo chemii, poza tym dzieci mogą zjeść np cukierka którym
        się zadłowią( przeznaczony dla innej grupy wiekowej), lub wiele innych rzeczy
        które same w sobie nie są toksyczne a dziecko zrobi nim sobie krzywdę. Nie ma
        więc co sie oburzać na sklep . Market jest od sprzedawania a rodzic od pilnowania.
    • kewiz tak a wszystko trwało 2 sekundy 23.04.10, 08:38
      dziecko sięga po pojemnik, odkręca pojemnik, dziecko wyciąga granulki, dziecko
      je granulki - rodzice spuszczają go z oczu tylko na 2 sekundy - sam mam prawie
      3 letnią córkę trzeba mieć oczy dookoła głowy, ale NIE ZOSTAWIA SIĘ DZIECKA
      SAMEGO W MARKECIE! a tam tak musiało być - mały musiał mieć przynajmniej 5 - 7
      minut, żeby to zrobić
    • mel79 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Walcz... 23.04.10, 09:16
      ...tak, najlepiej dziecku smycz zalozyc i trzymac przy nodze, teraz kazdy
      bedzie zwalal wine na rodzicow, ale nie byliscie tam i nie znacie sytuacji. To
      jest chwila jak dziecko znika i nawet jakby sie za nim pojdzie ono cos
      wykreci, kilkanascie pomyslow na raz!

      ...a moze rodzicow od razu na szafot!!! ANARCHIA GÓRĄ
      • mmena Re: 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Wal 23.04.10, 09:34
        Nie badz smieszny - oczywiscie, ze to wina rodzicow.
        Spojrz jak zachowuja sie w marketach.
        Mamuska z d...kiem w ciuchach i niczego innego nie widzi.
        Tatusiek - cud, ze pamieta, ze ma dziecko, ale jakie, gdzie jest, co
        w danej chwili robi - tego nie jest w stanie ogarnac.

        Moja siostra w hipermarkecie trafila na zaplakanego malucha.
        Dzieciak darl sie w nieboglosy. Matki ani widu, ani slychu. Dluzszy
        czas, ona probowala uspokoic malca, jej maz probowal znalezc
        rodzicow. Po paru minutach zdecydowali sie pojsc z nich do BOK. I
        wtedy zjawila sie matka. Oburzona. Z oskarzeniami. "co wy robicie z
        moim dzieckiem, gdzie je prowadzicie". A gdzie ta p.. byla przez
        caly czas?! To nie stalo sie w ciagu kilku sekund. Trwalo ladnych
        pare minut. Ale mamuska w tym czasie przebierala szmaty i nic innego
        dla niej nie istnialo.
        Tak wyglada owo "na chwile spuscilam z oczu", "przeciez caly czas tu
        byl".
      • yula Re: 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Wal 26.04.10, 11:24
        > ...tak, najlepiej dziecku smycz zalozyc i trzymac przy nodze, teraz kazdy
        Jeśli nie potrafią inaczej upilnować, to można i smycz założyć, jak syn był
        młodszy, a córka niemowlak w wózku, to trzymałam go na "smyczy", bo jego
        bezpieczeństwo jest dla mnie ważniejsze niż krzywe patrzenie innych ludzi. Teraz
        już nie muszę, ale przy dwójce dzieci które obecnie mają 5 i 7 lat, na palcach
        mogę policzyć sytuacje kiedy zniknęli mi z oczu w miejscach potencjalnie
        niebezpiecznych i nigdy nie trwało to dłużej niż 1-2 min. W sklepach czy przy
        ruchliwej ulicy nie są zawsze przy mnie. Do zabawy są place zabaw, a nie markiety.
        > bedzie zwalal wine na rodzicow, ale nie byliscie tam i nie znacie sytuacji. To
        > jest chwila jak dziecko znika i nawet jakby sie za nim pojdzie ono cos
        > wykreci, kilkanascie pomyslow na raz!
      • a-lfa Re: 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Wal 26.04.10, 13:07
        Akurat w tym przypadku smycz na raczke lub szelki sa bardzo dobrym rozwiazaniem.
    • teyoo 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Walcz... 23.04.10, 09:52
      Szkoda dziecka. Z drugiej strony.. przecież jak coś żrące, to na pewno śmierdzi i szczypie - automatycznie takie coś się wypluwa, a nie połyka ze smakiem. Ludzkie szczenięta to jednak głupiutkie bardzo - wątpię, by młody pies czy kot napił się kwasu albo zeżarł domestosa.. :/
    • ggrdl To już było! 23.04.10, 10:03
      Dokładnie w Szczecinie, też tzw. Krecik do rur (to niemal czysta zasada sodowa).
      Pokazywali kilka lat temu w jakiś Ekspresie Reporterów. Wtedy dziecko wyżyło, a
      czepiali się kolorowej, "kuszącej" etykiety (cukierki?) i nieskutecznej zakrętki.
    • zygmunt.0 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Walcz... 23.04.10, 10:11
      Nie chce mi się wierzyć żeby takie małe dziecko otworzyło takie
      opakowanie, tam trzeba mocno nacisnąć nakrętkię potem ją odkręcic,
      musiało być wadliwe opakowanie, gdzie była matka, może chciała się
      pozbyć dziecka, za takie coś matka powinna pójść do więzienia i
      powinna mieć odebrane prawa opieki nad dzieckiem, jeśli by tak się
      stało to by była przestroga dla innych.
    • mel79 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Walcz... 23.04.10, 10:28
      "mmena" Ja to rozumiem, ale irytuje mnie "wieszanie psow" na rodzicach przez
      ludzi nie znajacych sytuacji, moglo byc tak ze matka czy ojciec mieli dziecko
      za plecami, byli spokojni ,ze sie nie zgubilo, a ono za krecika i mniam (a
      moze nie musialo otwierac butelki bo inny klient zostawil otwarta).
      Ale sa ludzie i ludzie, sam nie wiem jak to wygladalo, wiec nie chce sie w to
      zaglebiac, z zycia wiem jak wygladaja zakupy z dzieckiem, dlatego zabieram je
      jedynie wtedy jak mam kupic cos dla niego.
    • bedi 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Walcz... 23.04.10, 10:55
      Właśnie sprawdziłem, KRET w granulkach otwiera się wyjątkowo łatwo, zakrętka
      kreci się tylko jeżeli nie naciśniemy na nią. Jeżeli tylko nastąpi nawet
      najmniejszy nacisk to odkręca się bez problemu. Myślę, że 2,5 dziecko odkręci
      to bez problemu. Winę ponosi producent bo pewnie zamówił najtańsze zakrętki.
      Powinien zapłacić wysokie odszkodowanie i karę. Winny jest też sklep bo nie
      sprawdził czy sprzedawany towar jest zabezpieczony przed otwarciem i postawił
      go na półce dostępnej dla dzieci.
      • idepozapalki Re: 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Wal 23.04.10, 12:15
        I co z tego, że tak łatwo się otwiera? Ciekawi mnie jakby wyglądał sklep, w
        którym wszystkie takie produkty byłyby wystawione powyżej 140cm... a i to nie
        gwarantuje sukcesu, bo niepilnowany dzieciak jak zechce to zawsze znajdzie
        sposób... poza tym zawsze masz klientów równie mądrych, jak Ci rodzice, którym w
        markecie nie chce się pilnować dzieci - wezmą produkt, potem im się "odwidzi" i
        odstawią gdzie popadnie... często jeszcze otwarty.

        Sklep to sklep. Wchodzisz z dzieckiem - to go pilnuj!
        • bedi Re: 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Wal 23.04.10, 14:20
          Nie wszystkie tylko te szkodliwe. A zamknięcie powinno być takie aby dziecko nie
          mogło go otworzyć. Zgoda, że rodzice powinni pilnować dzieci ale takie zasady są
          po ta aby takie tragedie się zdarzały się jak najrzadziej. Dopóki sądy nie będą
          przyznawały wielomilionowych odszkodowań to firmy będą kupowały zakrętki tańsze
          o kilka groszy ryzykując życie naszych dzieci.
          • idepozapalki Re: 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Wal 23.04.10, 15:10
            Hm... to może w takim razie przy każdym potrąceniu dziecka przez samochód
            powinno karać się producenta samochodu?

            Powiedz mi, kto odpowiada za dziecko? Bo ja zatrzymałem się na etapie
            odpowiedzialności rodziców za dziecko. Zagrożenia zawsze były i będą.

            Co będzie następne? Jaką bzdurę jeszcze wymyślisz, żeby móc puścić dzieciaka
            samopas i mieć w doopie to co on robi?
      • a-lfa Re: 2,5-letnie dziecko zjadło żrące granulki. Wal 26.04.10, 13:20
        w sklepie na dziale z chemia jest sporo produktow szkodliwych dla dzieci. I sporo z nich otwiera sie jeszcze latwiej niz kret. Wypadolo by wprowadzic zasade ich sprzedazy z za lady bo trudno zabezpieczyc wszystko idealnie. Od tego sa niestety rodzice by swe dziecko pilnowac. Bo o wypadek latwo zwlaszcza w marketach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka