grek.grek
24.04.10, 15:58
"Bohaterowie tworzą własny świat, bo boją się życia" - oto cała głębia polskich krytyków/antów filmowych :)
Czym niby jest w takim układzie "życie" - jakąś formułą utartą, jakimś zbiorem regułek i zasad, wśród których nie ma modelu życia polegającego właśnie na tworzeniu własnego świata i sobie w nim istnienia ? Pan krytyk wali formułkę i wydaje mu się, że świetnie ujął wątek - może właśnie bohaterowie odnajdują życie takim sposobem, może jest więcej jego modelów niż jeden określony. Może bohaterowie uciekają ku życiu, a nie od życia - czy istnienie w rzeczywistości ogólnospołecznej jest od razu jedynie pożądanym i akceptowanym oraz definiującym odwagę sposobem życia ? A może nie, może każdy musi odnaleźć własny model, w którym to życie oczuje, a życiem okaże się coś innego niż panu krytykowi się wydaje. Dzieło czasami się i reżyserowi wymyka i nabiera nieoczekiwanych znaczeń. Może warto odpuścić takie kategoryczne tezy.