swiatlo
26.04.10, 22:26
Prezes zrobił taktyczny ruch - czekał do samego końca. Bo pięknie to wyglądało - spowity żałobą i przygnieciony Historią wieszcz i zbawca waha się czy przewodzić Narodowi.
To nieładnie by wyglądało aby od razu zgłosił swoją kandydaturę po śmierci bohaterskiego Brata.
A tak to zaszył się w lochach klasztoru aby medytować mękę pańską, ale tłumy patriotów wbrew jego osobistej woli na rękach go teraz niosą na najwyższy urząd w państwie. Czego to się nie robi dla dobra Boga i Narodu!
Czyż nie ma czegoś bardziej wzruszającego, podniosłego, patriotycznego i patetycznego? No coś wspaniałego! Aż serce bije mocniej, ręce się same składają do różańca, a sztandar praojców sam łopocze na wietrze Historii.
Czyż to nie sam Wernyhora ze złotą szablą na wielkim białym koniu? Wprawdzie trochę wzrost i tusza nie ta sama, ale od czego jest Photoshop?
A nad nim sama Maryja Jasnogórska!
Na Belweder!