Dodaj do ulubionych

"Jest pan wolny. Niewinnie odsiedział 30 lat

05.05.10, 20:10
No i gdzie zwolennicy kary smierci? Cos tu pustawo tak...
Obserwuj wątek
    • cezar85 Gdyby to bylo u nas biedak by sie 05.05.10, 20:17
      nie wyplacil za zarcie.kto wie moze by go tez za noclegi skasowali
      • aplus raczej by sie PO wiesil w III RP a co do 06.05.10, 16:10
        co do kretynskiego wpisu o karze smierci to widocznie w USA byly
        watpliwosci i nie dostal albo w Ohio nie ma kary smierci
    • bah Re: "Jest pan wolny. Niewinnie odsiedział 30 lat 05.05.10, 20:18
      Są.
      Wystarczy wprowadzić przepis,
      że po udowodnieniu niewinności
      sędzia który wydał taki wyrok idzie siedzieć
      odpowiednnio 30 lat albo na krzesło.

      Jak nie wiadomo co z kimś zrobić,
      to należy go odesłać na Śąd Boży
      • mol_chemiczny Niekoniecznie sędzia... 05.05.10, 21:46
        > Wystarczy wprowadzić przepis,
        > że po udowodnieniu niewinności
        > sędzia który wydał taki wyrok idzie siedzieć
        > odpowiednnio 30 lat albo na krzesło

        Policja musi kogoś złapać, bo ludzie chcą krwi i ułudy bezpieczeństwa, więc podrzuca się dowody, prokuratorowi zależy na statystyce, więc ukrywa niektóre dowody (a gdzieniegdzie jest wybierany w wyborach)... No i ława przysięgłych, którą wystarczy zmanipulować odpowiednią gadką. Chyba nie wszędzie sędzia ma prawo odrzucić werdykt ławy.
        • pensioner63 Kara śmierci zapobiegłaby temu przypadkowi 06.05.10, 01:22
          bloodysunday99 napisała:
          > No i gdzie zwolennicy kary smierci?

          Gdyby skazano go na karę śmierci i ją wykonano to nie byłoby teraz żadnej
          sprawy. Chyba w Arkansas rodzina chce badań DNA mogących wykazać niewinność
          straconego skazańca - sąd omawia zgody. Motywuje swoją decyzję, że wykazanie
          niewinności naruszyłyby zaufanie do systemu sprawiedliwości.

          Jest wiele takich przypadków. W końcu nie bez powodu Temida, bogini
          sprawiedliwości, ma zawiązane oczy symbolizując ślepą sprawiedliwość.
          • synprl Współczesne prawo karne, walka ze społeczeństwem 07.05.10, 09:27
            Po pierwsze w cywilizowanych krajach proces karny ma na celu ustalenie prawdy materialnej i dopiero kwalifikacji prawnej. Model anglosaski, szczególnie jego zdegenerowana wersja jaka funkcjonuje w USA zaprzecza podstawowym celom prawodawstwa karnego. Pierwszym celem powinna być resocjalizacja, a przynajmniej powstrzymanie dalszej demoralizacji sprawców drobnych przestępstw. W połączeniu ze sztucznym generowaniem przestępców, penalizacją przestępstw bez ofiar, szczególnie gdy dotyczą czynów, które w opinii społecznej nie stanowią czynów moralnie nagannych (np. posiadanie narkotyków, jazda po pijanemu na rowerze, piractwo komputerowe). Masowe zamykanie ludzi do więzień za tego rodzaju przestępstwa, ludzi w zdecydowanej większości wywodzących się z grup społecznie wykluczonych i ludności kolorowej stało się elementem polityki społecznej, gospodarczej i mechanizmem sprawowania władzy w USA, a nie faktycznym zwalczaniem przestępczości. W Polsce idzie w tym samym kierunku, najpierw system tworzy sztucznie przestępczość, na różne sposoby, albo penalizując różne nieszkodliwe dla otoczenia zachowania ludzi, albo poprzez politykę fiskalną (np. wysoki VAT i akcyza). Taki sztuczny wzrost przestępczości poza dramatami ludzi niesie za sobą także wzrost przestępczości realnej. Narkotyki, alkohol, prostytucja i hazard istniały od zawsze, ale dopiero wtedy gdy rządy na zamówienie ogranizacji mafijnych rozpoczęły ich penalizację pojawiła się wokół nich przestępczość jak najbardziej realna. Przed którą władza nie chce bądź nie umie obywateli chronić, a najczęściej jest w zmowie ze sprawcami.
            Dzisiaj prawdziwe organizacje przestępcze to nie gangi różnych "Kiełbas", "Dziadów", czy "Pershingów". Współczesna przestępczość zorganizowana to korporacje, banki, służby specjalne, policja, prokuratura, część wymiaru sprawiedliwości, korporacyjne media. Jednym słowem cała państwowo - prywatna machina finansowej oligarchii służąca trzymaniu za mordę społeczeństwa.
      • spokojny.zenek Re: "Jest pan wolny. Niewinnie odsiedział 30 lat 05.05.10, 22:19
        bah napisał:

        > Są.
        > Wystarczy wprowadzić przepis,
        > że po udowodnieniu niewinności
        > sędzia który wydał taki wyrok idzie siedzieć
        > odpowiednnio 30 lat albo na krzesło.

        NA początek - ciebie - za idiotyczne pomysły.
        >
        > Jak nie wiadomo co z kimś zrobić,
        > to należy go odesłać na Śąd Boży
    • pultorakh Kara śmierci to nie kara a przejaw litości. 05.05.10, 20:19
      Moim zdaniem to kara śmierci nie jest żadną karą a wybawieniem od psychicznego i
      fizycznego cierpienia dla największych zbrodniarzy.
      Kiedyś takich potworów żywcem murowano w wieży i to tak, żeby nie mogli popełnić
      samobójstwa. Kilka, kilkadziesiąt lat cierpenia i pokuty to jest kara za grzechy
      a nie jakaś tam trucizna czy szubienica, po której życie się urywa, podczas gdy
      rodziny ofiar co dziennie cierpią katusze.
      Ale wracając do tematu to nie wyobrażam sobie jakie odszkodowanie miałby ten
      gość zarządać - miliard dolarów? Milion dolarów za każdy dzień? Wrzucenie do
      więzienie na 30 lat wszystkich odpowiedzialnych za pomyłkę?
      Doprawdy to kuriozum, że kraj będący potęgą we wszystkich dziedzinach życia w
      sprawach penitencjarnych nic się nie zmienił od stu lat.
      • jacpop2 jakie pieniądze MU to zrekompensują ???? 05.05.10, 20:55
        niech Każdy z Nas odpowie sobie na pytanie....
        jaka kwota mogłaby nam to wynagrodzić?
        przypomnę siedział pomiędzy
        22 a 52 rokiem życia.!!! najlepsze lata...
        Ja nie zamieniłbym się z NIM za ŻADNE pieniądze -:(
        Współczuje Mu ....
        • su45-240 Nikt by się nie zamienił i żadna kasa tego czasu 05.05.10, 22:12
          nie zrekompensuje. Ale stało się. Pieniądze plus przepraszam to jedyne co można
          temu człowiekowi zaoferować - nikt przecież nie zdołą cofnąć czasu.

          A tak bez niczego puścić też nie wypada.
          • pensioner63 Rekompensata za skazanie niewinnego 06.05.10, 01:33
            W Austin policjanci przesłuchiwali tak skutecznie Christopher Ochoa w 1988 roku,
            że przyznał się do gwałtu i morderstwa oraz powiedział, że uczestniczył w tym
            jego przyjaciel Richard Danziger. Obaj spędzili 12 lat w więzieniu. Danzinger w
            więzieniu został dotkliwie pobity, doznał wstrząsu mózgu i jest inwalidą. Mimo,
            że został uwolniony w wyniku badań DNA wykazujacych jego niewinność to nikt mu
            zdrowia nie przywróci. Nikt również nie ukarał policjantów, którzy wymusili
            fałszywe zeznania z Ochoa. Fachowcy od wymuszania zaznań byli nie tylko w KGB.
      • paliwoda2 Re: to @ pultorakh 05.05.10, 22:15
        Strasznie filozofujesz a masz przyziemny problem z ortografią. Zażądać pisze się
        przez "ż" a nie przez "rz".
        • piotrvs Re: to @ pultorakh 06.05.10, 06:11
          tak, jest błąd i w związku z tym cały post jest nieprawdziwy
      • leon.leo Re: Kara śmierci to nie kara a przejaw litości. 07.05.10, 00:21
        pultorakh napisał:

        > Moim zdaniem to kara śmierci nie jest żadną karą a wybawieniem od psychicznego
        > i
        > fizycznego cierpienia dla największych zbrodniarzy.
        > Kiedyś takich potworów żywcem murowano w wieży i to tak, żeby nie mogli popełni
        > ć
        > samobójstwa. Kilka, kilkadziesiąt lat cierpenia i pokuty to jest kara za grzech
        > y
        > a nie jakaś tam trucizna czy szubienica, po której życie się urywa, podczas gdy
        > rodziny ofiar co dziennie cierpią katusze.

        wypowiedz- dowod jak wiele ludzi powraca do sredniowiecza. nie dziwne, ze swiat
        spadl na dno. pewnie te meczarnie chcialbys ogladac na placach a potem na you
        tube. tfu!
    • perico Re: "Jest pan wolny. Niewinnie odsiedział 30 lat 05.05.10, 20:22
      A gdzie argumenty przeciwko karze śmierci? Bo jest tylko jeden za:
      technologie stają się coraz doskonalsze, dzięki czemu zmniejsza się
      prawdopodobieństwo błędu.
      • 2berber Re: "Jest pan wolny. Niewinnie odsiedział 30 lat 05.05.10, 20:41
        perico napisał:
        > A gdzie argumenty przeciwko karze śmierci? Bo jest tylko jeden za:
        > technologie stają się coraz doskonalsze, dzięki czemu zmniejsza się
        > prawdopodobieństwo błędu.

        Nie lepiej technologię wykorzystać na profilaktykę?
        Na szeroko pojęte organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości
        wydaje się zbyt dużo pieniędzy. Jeżeli część tych pieniędzy
        przeznaczy się na zapobieganie przestępczości to kryminały
        zaczną świecić pustkami. Nic tak dobrze nie zaświadczy o
        społeczeństwie jak to, że nadludzie czyli prokuratorzy i
        sędziowie staną się bezrobotnymi :-).
      • mol_chemiczny Re: "Jest pan wolny. Niewinnie odsiedział 30 lat 05.05.10, 21:47
        > A gdzie argumenty przeciwko karze śmierci? Bo jest tylko jeden za:
        > technologie stają się coraz doskonalsze, dzięki czemu zmniejsza się
        > prawdopodobieństwo błędu.

        I właśnie dla poklasku takich jak Ty zawsze ktoś coś podrzuci albo ukryje. Winnego trzeba znaleźć, prawda?
      • norbertrabarbar dla mnie argument przeciwko jest jeden-nie zabijaj 05.05.10, 22:13
        jak nie zabijaj to nie zabijaj. no chyba, że prawo ma wyglądać tak:
        nie zabijaj chyba, że ... kazał ci sędzia
        ale wtedy czemu nie dopisać też
        * nie zabijaj chyba, że jest drugi piątek maja, a ty masz lewą nogę
        krótszą od prawej

        prawo jest prawem i nie można robić wyjątków ZWŁASZCZA W MAJESTACIE
        PRAWA bo wychodzi z tego absurd
        • darr.darek jak mały Kaziu wyobraża sobie PRAWO 06.05.10, 11:26
          norbertrabarbar napisał:
          > jak nie zabijaj to nie zabijaj. no chyba, że prawo ma wyglądać tak:
          > nie zabijaj chyba, że ... kazał ci sędzia

          A zdajesz sobie przynajmniej sprawę, że wyraziłeś pogląd typu: "jak naiwne
          dziecko wyobraża sobie Świat".
          Podejrzewam, że jednak nie potrafisz krytycznie spojrzeć na wyrażoną przez
          siebie bzdurę, no ale intuicyjnie chyba czujesz, że wierzysz w bzdurę ?

          Dokładniej to przykazanie brzmi: nie morduj. To nie to samo co nie zabijaj.

          Jak sobie wyobrażasz niezabijanie, w sytuacji, gdy szaleniec wpada między
          dzieci, dorosłych i zaczyna dźgać nożem lub strzelać. Mądrzy wiedzą, że należy
          szaleńca jak najszybciej zabić jakimkolwiek sposobem, bo każda sekunda zwłoki to
          może być nowa, niewinna ofiara szaleńca. Naiwniaczek jednak powie: nie zabijaj.

          Jak sobie wyobrażasz niezabijanie, w sytuacji, gdy agresywne państwo lub choćby
          grupa militarna w państwie atakuje chcąc przejąć pełnię władzy na danym terenie
          (niech to będą dla przykładu bolszewicy, talibowie lub ktokolwiek). Mądrzy
          wiedzą, że należy walczyć z wrogiem i choćby to było tylko 1000 bojowników z
          karabinami to nie da się ich wyłapać w siatkę lecz trzeba zabić, aby oni nie
          zabili innych. Naiwniaczek jednak powie: nie zabijaj.

          Jak sobie wyobrażasz niezabijanie, w sytuacji, gdy bandyci i sabotażyści z tzw.
          piątek kolumny, w warunkach wojny strzelają do żołnierzy i cywilów i dokonują
          aktów sabotażu. Przecież oni nawet po złapaniu, jeśli nie grozi im śmierć będą
          się śmiać, że zaraz tu wkroczy "ich" wojsko lub ich poplecznicy i nie tylko ich
          wyciągną z ciupy, ale dostaną ordery za swoją działalność sabotażu. Naiwniaczek
          jednak powie: nie zabijaj.

          Odstraszanie morderców przez karę śmierci. Niemożliwe ! Naiwniaczek zakrzyknie:
          nie zabijaj.

          Eliminacja zwyrodnialców, którzy nawet na sali sądowej potwierdzają, że po
          wyjściu będą dalej zabijać ? Niemożliwe ! Naiwniaczek zakrzyknie: nie zabijaj. I
          tu jeszcze doda bełkot dla naiwnych, że lewica będzie takich trzymać w tiurmie o
          chlebie i wodzie do końca życia. Choć nawet naiwniaczek wie, że lewica w EU
          ciągle zmniejsza realną odsiadkę (czytaj: darmowe wylegiwanie się na pryczy na
          koszt podatników). W Polsce za morderstwo realnie mordercy odsiadują średnio
          kilkanaście lat, a w Europie Zach. i Płn. już tylko ok. 7. lat.

          Ciężkie jest życie lewego naiwniaczka, nieprawdaż ? Zero kontaktu z
          rzeczywistością, zero sensownych odpowiedzi na najprostsze pytania.
          A przecież nawet lewicowcy z EU dopisali w swej konstytucji skrzętnie ukryty
          dopisek, że do sprawców powstań i zamieszek siły porządkowe mogą strzelać ostrą
          amunicją. Czyli nawet dla nich jesteś tylko naiwniaczkiem. Jak to Lienin mawiał
          o popierających go studentach, inteligencji i socjaldemokratach - pożyteczne durnie.


          • magnat.olejowy bezsensowne zestawienie 06.05.10, 16:00
            Bezsensowne jest zestawianie zabicia kogoś w obronie koniecznej a zabójstwem
            zaplanowanym i zrealizowanym na zimno. Jest oczywiste, ze nakaz "nie zabijaj"
            nie dotyczy tego pierwszego, z pewnością natomiast dotyczy tego drugiego.
            • darr.darek opis LIBERAlizmu dla lewicowców i nie tylko ... 06.05.10, 21:08
              magnat.olejowy napisał:
              >Bezsensowne jest zestawianie zabicia kogoś w obronie koniecznej a
              >zabójstwem zaplanowanym i zrealizowanym na zimno.

              Nie jest bezsensowne dla mądrych ludzi. Ja dałem tylko przykład, że jeśli nie
              użyjemy dokładnego brzmienia hebrajskiego „nie morduj” [לֹא תִרְצָח] fonet. „Lo
              tirsach”, „Lo tirtzach”, „Lo tirsach” (zamiast „nie zabijaj” - „Lo taharog”),
              to dochodzimy do absurdów. O tym był mój komentarz, jeśli nie zrozumiałeś mej
              wypowiedzi dokładnie.
              Jak widać, tysiące lat temu ludzie potrafili być mądrzejsi i bardziej precyzyjni
              niż dzisiejsi ustawodawcy, ideolodzy, politycy, wyborcy i forumowicze itd..

              >Jest oczywiste,
              >ze nakaz "nie zabijaj" nie dotyczy tego pierwszego, z pewnością
              >natomiast dotyczy tego drugiego.

              A co do powyższego nonsensu, który rozważasz, to ja właśnie chciałbym ci dać
              prawo do tego, abyś we wspólnocie wyznającej te same nonsensy miał prawo te
              swoje nonsensy realizować wobec własnej wspólnoty. I TYLKO WOBEC TWOJEJ
              WSPOLNOTY. Wara z lewicowymi nonsensami ode mnie, od moich dzieci i od ludzi
              wyznających te same zasady co ja !

              Wiesz na czym polega prawdziwy liberalizm, taki jaki jest kultywowany przez
              konserwatywnych liberałów ? Takiego przeciwieństwa lewicowego "liberalizmu"
              będącego inną, marketingową formą zamordyzmu lewicowego ?

              Prawdziwy liberalizm polega na tym, że ludzie mają prawo swoich państwach, a
              nawet enklawach wewnątrz wspólnego państwa, różnicować się ustawodawstwem.
              Oczywiście, wspólne państwo dla konserwatywnych liberałów i socjalistów
              musiałoby siłą rzeczy być tylko "stróżem nocnym" zapewniającym jedynie ochronę w
              zakresie prostego prawa naturalnego. Między różnymi państwami z różnymi ideami
              przewodnimi, wystarcza "głosowanie nogami". I tak z rajów socjalizmu były jak
              zawsze ucieczki (o ile socjaliści nie zabiły śmiałka-uciekiniera) a do rajów
              liberalnego kapitalizmu ludzie pchali się rękami i nogami.

              I ja chcę ci dać możliwość życia w swojej enklawie, gdzie będziecie:
              - surowo karać członka swej społeczności, który przekroczył granice obrony
              koniecznej;
              - łagodnie karać zbrodniarzy i innych bandytów;
              - zbierać od swych członków podatki do 80% dochodu na niezbędne wydatki wspólne;
              - wprowadzać przymusowe ubezpieczenia emerytalne i zdrowotne;
              - itd..

              JA CHCĘ ABYŚ MIAŁ TEN SWÓJ LEWICOWY RAJ dla siebie i swoich popleczników !

              Ja tylko nie chciałbym, abyś ty wtrącał się do naszej enklawy, gdzie
              chcielibyśmy surowo karać przestępców, karać śmiercią zbrodniarzy, mieć niskie
              podatki i minimalne wydatki publiczne.


          • jamnnik Re: jak mały Kaziu wyobraża sobie PRAWO 06.05.10, 16:31
            darr.darek napisał:

            "Dokładniej to przykazanie brzmi: nie morduj. To nie to samo co nie zabijaj."

            a w jakim to wyznaniu? bo mnie katolicki ksiądz uczył czegoś innego
            • spokojny.zenek Re: jak mały Kaziu wyobraża sobie PRAWO 06.05.10, 22:01
              jamnnik napisał:

              > darr.darek napisał:
              >
              > "Dokładniej to przykazanie brzmi: nie morduj. To nie to samo co nie zabijaj."
              >
              > a w jakim to wyznaniu? bo mnie katolicki ksiądz uczył czegoś innego

              Uważaj, bo zaraz i Ciebie dareczek wyzwie od lewaków.

    • cmocz_wuja_w_pedzel No to gość już może planować na co wyda grubą 05.05.10, 20:48
      kasę z odszkodowania, bo najpewniej będzie się go domagać. A na szczęście sądy
      amerykańskie nie boją się szastać milionami $ w tej materii. Nie to co polskie
      patałachy w togach...
    • maryjan_pazdzioch Re: "Jest pan wolny. Niewinnie odsiedział 30 lat 05.05.10, 21:07
      "Jest pan wolny. Niewinnie odsiedział 30 lat
      > No i gdzie zwolennicy kary smierci? Cos tu pustawo tak...

      wiedzialem, ze od razu pojawi sie tego typu debilna wypowiedz

      w USA w tamtych czasach wystarczylo miec inny kolor skory niz bialy, zeby zostac skazanym
      • nicram112 na razie jest tylko jedna debilna wypowiedz - 05.05.10, 21:27
        - Twoja.

        Ale to cie nie wzrusza - jako wzorowy polak-katolik jestes za kara smierci a
        najchetniej za paleniem na stosie.
    • mariusz2010 Re: "Jest pan wolny. Niewinnie odsiedział 30 lat 05.05.10, 21:08
      30 lat za niewinność, zgodnie z prawem....
    • apiw Są zbrodnie poszlakowe , ale i są ewidentne 05.05.10, 21:38
      np z badaniem DNA.

      Sa zbrodnie za które może istniec tylko jedna kara - śmierć.
      • mol_chemiczny Re: Są zbrodnie poszlakowe , ale i są ewidentne 05.05.10, 21:50
        > np z badaniem DNA.

        Próbkę wystarczy podrzucić. Wierzysz, że żaden policjant tego nie zrobi, skoro wszyscy dookoła domagają się krwi, jak Ty teraz? Dlaczego prokuratorzy często walczą o odrzucenie dowodów przemawiających na korzyść oskarżonego? I tak przykładowo przez głupią procedurę dodatkowa próbka nie zostanie zbadana...
        • darr.darek Re: Są zbrodnie poszlakowe , ale i są ewidentne 06.05.10, 11:38
          mol_chemiczny napisała:
          > Próbkę wystarczy podrzucić.

          Pleciesz. Państwo prawa tym się różni od państwa lewa, że w państwie PRAWA
          aparat sprawiedliwości jest prawy a nie lewy.

          Gdyby polegać na twojej "logice", to żadna kara nie mogłaby być wydana.
          Zgwałciłby cię ktoś, a sąd by stwierdził, że może tylko udzielić nagany
          gwałcicielowi, bo cały gwałt mógł być tylko wrabianiem (które to wrabianie w
          gwałt akurat w Szwecji czy innych państwach lewa dzieje się akurat często, w
          przeciwieństwie do wydumanego podrzucania DNA)

          >Wierzysz, że żaden policjant tego nie zrobi

          Tak, jeśli będzie np. zagrożony karą śmierci za preparowanie dowodów i wrabianie
          kogoś w morderstwo.
          Już widzę, jak zakrzykniesz: jak to, karać biednego policjanta śmiercią tylko za
          wrabianie w morderstwo !


          • maaac Re: Są zbrodnie poszlakowe , ale i są ewidentne 06.05.10, 16:16
            > mol_chemiczny napisała:
            > > Próbkę wystarczy podrzucić.
            >
            > Pleciesz. Państwo prawa tym się różni od państwa lewa, że w
            > państwie PRAWA aparat sprawiedliwości jest prawy a nie lewy.
            I wszyscy dochowują 10 przykazań i jest w ogóle fajnie, cudownie i
            idealnie. Tylko po co utrzymują i policję i sądownictwo?

            Mylisz się. Przestępstwa występują wszędzie. Tak samo celowe
            pomijanie dowodów czy podrzucanie fałszywych. Może gdzieś takich
            wypadków jest mniej, gdzie indziej więcej, ale są wszędzie. Już to
            wystarczy by cały czas brać pod uwagę, że istnieja możliwości
            nadużyć.

            > Gdyby polegać na twojej "logice", to żadna kara nie mogłaby być
            > wydana.
            Nieprawda. Może być. Nie powinny być wydawane jednak kary zupełnie
            nieodwarcalne. Jednak wyjść nawet po 30 latach więzieniach to jednak
            zupełnie co innego niż być rehabilitowanym pośmiertnie. Jak ktoś
            uważa inaczej zawsze SAM może sobie odebrac życie.

            > Zgwałciłby cię ktoś, a sąd by stwierdził, że może tylko udzielić
            > nagany gwałcicielowi, bo cały gwałt mógł być tylko wrabianiem
            > (które to wrabianie w gwałt akurat w Szwecji czy innych państwach
            > lewa dzieje się akurat często, w przeciwieństwie do wydumanego
            > podrzucania DNA)
            Jedno i drugie się zdarza, tyle, że wrabianie w gwałt częsciej niż
            podrzucanie fałszywych dowodów. :) Przy okazji - czy mogę prosić o
            listę "nie lewych krajów" by zobaczyć ile tam było fałszywych
            oskareżeń o gwałt? Możesz podac statystyki i ich źródła?

            > Tak, jeśli będzie np. zagrożony karą śmierci za preparowanie
            > dowodów i wrabianie kogoś w morderstwo.
            Ojej. To jakim cudem w krajach gdzie jest kara śmierci za morderstwo
            jednak ktos kogoś morduje? Zgodnie z twoją teorią samo zagrożenia
            karą smierci wystarczy by do jakiś zdarzeń nie dochodziło. Klops
            prawda? Jak mordują to i by wrabiali mimo zagrożenia. Wystarczy, że
            będzie liczył na to, że nikt go nie złapie, a z drugiej
            strony "nagroda" za "uniewinnie" prawdziwego zbrodniarza będzie
            wystarczająco wysoka. Ot np w ten sposób zostanie skazany jakiś
            wstrętny lewacki typ, a uratuje się porządnego prawicowego chłopca
            (przeciez on niewinny - ta dziwka sama tego chciała!).

            > Już widzę, jak zakrzykniesz: jak to, karać biednego policjanta
            > śmiercią tylko za wrabianie w morderstwo !
            A oczywiście. A jak on nie wrabiał tylko był wrobiony we wrabianie?
            Jak prawdziwym winnym był kto inny, a w jego osobie znaleziono kozła
            ofiarnego? Potem na łożu śmierci, któryś z prawych prawicowych
            policjantów przyzna się jak było naprawdę. No kogoś musieli wybrać
            by uratowac "honor" jednostki - wybrano tego frajera bo... No i co?
            Rehabilitacja pośmiertna?
            • darr.darek Re: Są zbrodnie poszlakowe , ale i są ewidentne 06.05.10, 21:44
              maaac napisał:
              > > Państwo prawa tym się różni od państwa lewa, że w
              > > państwie PRAWA aparat sprawiedliwości jest prawy a nie lewy.
              >I wszyscy dochowują 10 przykazań i jest w ogóle fajnie, cudownie i
              >idealnie. Tylko po co utrzymują i policję i sądownictwo?

              Nie wszyscy, ale ludzie związani z wymiarem sprawiedliwości muszą być ludźmi
              prawymi. Wymiana kadr trwa dziesięciolecia. W demokracji lewicowej możliwe jest
              jedynie ruch "w dół" i wymiana kadr też trwała dziesięciolecia i mamy to co mamy
              - wyroki w sprawach o morderstwo pełne troski o samopoczucie zbrodniarzy,
              wywołujące wśród przeciętnych ludzi jedynie żachnięcie: "co za szmata mogła
              wydać tak łagodny i niesprawiedliwy wyrok".


              > Przestępstwa występują wszędzie. Tak samo celowe
              > pomijanie dowodów czy podrzucanie fałszywych. Może gdzieś takich
              > wypadków jest mniej, gdzie indziej więcej, ale są wszędzie. Już to
              > wystarczy by cały czas brać pod uwagę, że istnieja możliwości
              > nadużyć.

              I m.in. po to jest surowe prawo, aby karać surowo przestępców. A najsurowiej
              przestępców na etatach w wymiarze sprawiedliwości, którzy np. popełnili zbrodnię
              spreparowania dowodów przeciwko niewinnej osobie. Tylko istota nędzna i
              niemoralna, mogłaby uznać, że to "normalka" i nie karzmy surowo za "normalkę" a
              jedynie karzmy łagodnie wszystkich, bo mogli być ofiarą "normalki"-wrabiania.

              > > Gdyby polegać na twojej "logice", to żadna kara nie mogłaby być
              > > wydana.
              >Nieprawda. Może być. Nie powinny być wydawane jednak kary zupełnie
              >nieodwarcalne.

              Brednia mająca uzasadnić dlaczego lewicowcy upierający się przy konieczności
              ochrony życia zbrodniarzy mają rację ... choć niemal wszyscy wiedzą, że nie mają
              racji.
              Pozostałe 99.99% kar spełnia ten idiotyczny warunek "odwracalności", a lewicowa
              ideologia w tych pozostałych jest równie głupia jak wobec tej jednej jedynej
              karzy śmierci.

              > Jedno i drugie się zdarza, tyle, że wrabianie w gwałt częsciej niż
              > podrzucanie fałszywych dowodów. :) Przy okazji - czy mogę prosić o
              > listę "nie lewych krajów" by zobaczyć ile tam było fałszywych
              > oskareżeń o gwałt? Możesz podac statystyki i ich źródła?

              W Szwecji jest wskaźnik gwałtów 6-krotnie wyższy niż w Polsce (tzn. teraz jest
              być może już 10-krotnie wyższy, takie było porównanie 10 lat temu).
              Wiem, matołki zakrzykną, że w Polsce tylko co 6-ta kobieta odważa się zgłosić
              gwałt. Przerabiałem już takie "argumenty".
              Pomijając brednie matołków zadam pytanie: jaki procent tam to może być świadome
              wrabianie niewinnych ludzi w gwałt i odsiadkę w więzieniu ?
              Pewnie w ogłupieniu, ktoś wskaże argument "odwracalności". Że i owszem większość
              ląduje w pace za niepopełniony gwałt, ale może im się "odwróci". Tysiące tam
              miały odsiadkę i nikomu państwo szwdzkie jakoś nie "odwróciło".

              Był nawet nagłośniony w Polsce (wśród prawicowców) przypadek, gdy w Szwecji
              dziewczyna wrabiająca w gwałt swego ojca zaczęła batalię o uniewinnienie ojca.
              Najpierw oskarżyła ojca o gwałt za to, że z braku miejsca w domu kazał uśpić
              nowy miot kociaków jej kotki. Gdy już państwo szwedzkie umieściło Bogu ducha
              winnego człowieka w więzieniu tylko na podstawie słowa głupiej, rozzłoszczonej
              baby (w dodatku nieletniej), nastolatce przeszło i zaczęła batalię o
              uniewinnienie ojca. Lewi pewnie mają nadzieję, że coś się "odwróciło" i owa
              lewicowa "odwracalność" kary zaszła ?
              Skądże !
              Jakiekolwiek panstwo ideologicznej lewicy nigdy nie przyzna się z własnej do
              pomyłki i ten nieszczęsny człek musi odsiedzieć resztę kary za nic (aha, za
              polecenia uśpienia kociaków :). Powie ktoś, wychował sobie głupią córkę. Ale
              właśnie on na tle ogłupienia lewicowego w Szwecji mógłby powiedzieć, że wychował
              i tak w miarę mądre cóś, bo to cóś jednak zaczęło batalię o swego ojca, a inne
              cóś z lewicowego wychowu jeszcze by się śmiało z tego ojca przy wódce z kumplami.

              >Ojej. To jakim cudem w krajach gdzie jest kara śmierci za
              >morderstwo jednak ktos kogoś morduje? Zgodnie z twoją teorią
              >samo zagrożenia karą smierci wystarczy by do jakiś zdarzeń nie
              >dochodziło.

              Bredzisz. Nigdzie nie napisałem, że liczba zabójstw w państwach o surowym prawie
              i tradycyjnym wychowaniu jest zerowa.
              Jest nawet KILKAKROTNIE niższa ! A to już bardzo dużo. Decyzja o tym czy np. w
              kraju wielkości Polski w ciągu życia pokolenia (ok. 70 lat) doszłoby np. do
              70.000 zabójstw czy do 20.000, to decyzja, czy te 50 tysięcy ludzi przeżyje
              godnie życie czy zginie marnie w męczarniach. A decyzja jest związana właśnie
              tylko z takimi "zmiennymi" jak tradycyjne wychowanie (plus brak wojen) i surowe
              kary.
              W Szwecji jeszcze kilkadziesiąt lat temu mieli bardzo surowe prawo karne, tak
              jak w większości Europy. Po ostatnich 60-ciu latach łagodzenia prawa karnego i
              znoszenia kary śmierci liczba zabójstw wzrosła 4-krotnie.
              A co tam nadmiarowe tysiące zabitych w kolejnych dekadach - zakrzyknąłby
              lewicowiec. Najważniejsze, że już żaden morderca nie musi się obawiać stryczka
              czy choćby złego samopoczucia w czasie wylegiwania się na więziennej pryczy,
              prawda ?



      • maaac Nie ma ewidentnych. 05.05.10, 22:33
        Są tylko ludzie głęboko przekonani o swojej nieomylności.

        • magnat.olejowy Re: Nie ma ewidentnych. 06.05.10, 16:01
          Niestety
    • qumaczek Wszędzie tylko nie w Polsce 05.05.10, 21:43
      Wszędzie zdarzają się pomyłki sądowe, wszędzie po wykryciu są w miarę
      możliwości naprawiane, TYLKO NIE W POLSCE!
      W naszym kraju zaszyta w struktury administracji
      mafiaurzednicza.pl nie pozwala sobie
      na takie rzeczy jak przyznanie się do błędu.
      Czas z tym skończyć!
      • spokojny.zenek poważnie? 05.05.10, 22:18
        qumaczek napisał:

        > Wszędzie zdarzają się pomyłki sądowe, wszędzie po wykryciu są w miarę
        > możliwości naprawiane, TYLKO NIE W POLSCE!

        W Polsce nie? To komu wypłaca się odszkodowania zasądzone w procesach o
        niesłuszne skazanie? Tobie ze szwagrem?

        • jamnnik Re: poważnie? 06.05.10, 00:40
          spokojny.zenek napisał:

          > W Polsce nie? To komu wypłaca się odszkodowania zasądzone w procesach o
          niesłuszne skazanie? Tobie ze szwagrem?

          ale to nie polskie sądy zasądzają tylko ten w Strasburgu :)
          • spokojny.zenek coraz lepiej... 06.05.10, 07:00
            Coraz lepiej. To odszkodowania za niesłuszne skazanie nie dochodzi się w
            odpowiednim sądzie okręgowym, lecz "w Sztrasburgu"? Możesz podać jakiś przykład
            odszkodowania za niesłuszne skazanie zasądzonego w Sztrasburgu, genialny znawco
            prawa i praktyki?
            • jamnnik Re: coraz lepiej... 06.05.10, 10:31
              spokojny.zenek napisał:

              > Coraz lepiej. To odszkodowania za niesłuszne skazanie nie dochodzi się w
              odpowiednim sądzie okręgowym, lecz "w Sztrasburgu"? Możesz podać jakiś przykład
              odszkodowania za niesłuszne skazanie zasądzonego w Sztrasburgu, genialny znawco
              prawa i praktyki?

              nie chce mi się, najpierw Ty podaj przykłady na swoją tezę
              a większość spraw przeciw Polsce jest za trzymanie ludzi w aresztach bez
              jakiegokolwiek wyroku
              • spokojny.zenek Gdzieś ty się w ogóle uchował??? 06.05.10, 21:54
                Gdzieś ty się w ogóle uchował, że nawet nie odróżniasz kary pozbawienia wolności
                od tymczasowego aresztowania. A do tego mylisz tymczasowe aresztowanie
                bezzasadne i przewlekłe? To żenujące.
                Zapamiętaj sobie - odszkodowania za niesłuszne skazanie (podobnie zresztą -
                bezzasadne aresztowanie) dochodzi się przed sądem (okręgowym). Tych pierwszych
                spraw nie jest wiele, ale są. Tych drugich - nawet dość sporo. Nikt ich nie ukrywa.
                • jamnnik Re: Gdzieś ty się w ogóle uchował??? 06.05.10, 22:58
                  spokojny.zenek napisał:

                  > Gdzieś ty się w ogóle uchował, że nawet nie odróżniasz kary pozbawienia
                  wolności od tymczasowego aresztowania. A do tego mylisz tymczasowe aresztowanie
                  bezzasadne i przewlekłe? To żenujące.

                  widzę, że prawnik nigdy nie zrozumie zwykłego obywatela :)
                  Naprawdę jest dla mnie sprawą drugorzędną z jakiego kodeksu i paragrafu zakuwają
                  mnie w kajdanki i zamykają w celi jeśli jestem NIEWINNY. Mam jedynie cholerne
                  poczucie niesprawiedliwości i bezsilności.
                  • spokojny.zenek Re: Gdzieś ty się w ogóle uchował??? 06.05.10, 23:07
                    No i co? Sztrasburg (bo o tym dyskusja) zajmuje się oceną, czy ktoś, kogo
                    zamknęli (obojętne, czy za karę, czy zapobiegawczo) był niewinny czy winny? To
                    należy do Sztrasburga?
                    Co teraz wymyślisz, żeby odwrócić kota ogonem?

                    • jamnnik Re: Gdzieś ty się w ogóle uchował??? 06.05.10, 23:15
                      spokojny.zenek napisał:

                      > No i co? Sztrasburg (bo o tym dyskusja) zajmuje się oceną, czy ktoś, kogo
                      zamknęli (obojętne, czy za karę, czy zapobiegawczo) był niewinny czy winny? To
                      należy do Sztrasburga?

                      nie, ocenia czy ktoś nie siedzi za długo bez wyroku

                      > Co teraz wymyślisz, żeby odwrócić kota ogonem?

                      zapominasz, że tak jak kot ma dwa końce tak pod tymi wszystkimi prawniczymi
                      regułkami zwykle jest jakiś człowiek którego wolnością tak łatwo się szafuje
                      • spokojny.zenek Re: Gdzieś ty się w ogóle uchował??? 06.05.10, 23:18
                        jamnnik napisał:

                        > spokojny.zenek napisał:
                        >
                        > > No i co? Sztrasburg (bo o tym dyskusja) zajmuje się oceną, czy ktoś, kogo
                        > zamknęli (obojętne, czy za karę, czy zapobiegawczo) był niewinny czy winny? To
                        > należy do Sztrasburga?
                        >
                        > nie, ocenia czy ktoś nie siedzi za długo bez wyroku

                        Owszem, tylko co to ma wspólnego z pomyłkami sądowymi, zwłaszcza wywołanymi
                        błędną identyfikacją?


                        > zapominasz, że tak jak kot ma dwa końce tak pod tymi wszystkimi prawniczymi
                        > regułkami

                        Dajże spokój. Jakimi regułkami? Piszę Ci o faktach i konkretach a nie żadnych
                        "regułkach".


                        • spokojny.zenek Re: Gdzieś ty się w ogóle uchował??? 06.05.10, 23:23
                          ... a jeśli piszesz, że wolnością się "zbyt łatwo szafuje" (czyli w istocie, że
                          zbyt łatwo się jej pozbawia - to z pewnością miałeś na myśli), to nie ma między
                          nami sporu.
                          • spokojny.zenek Re: Gdzieś ty się w ogóle uchował??? 06.05.10, 23:24
                            To było do jamnnika, znalazło się - nie wiedzieć czemu - na końcu.
                        • jamnnik Re: Gdzieś ty się w ogóle uchował??? 06.05.10, 23:26
                          spokojny.zenek napisał:

                          > Owszem, tylko co to ma wspólnego z pomyłkami sądowymi, zwłaszcza wywołanymi
                          błędną identyfikacją?

                          a powinno?

                          > Dajże spokój. Jakimi regułkami? Piszę Ci o faktach i konkretach a nie żadnych
                          "regułkach".

                          właśnie tu się rozjechaliśmy, dla Ciebie ważniejsze jest znaczenie określenia
                          "pomyłka sądowa" i moje niewpasowani się w czystą definicję a dla mnie sam fakt
                          trzymania w zamknięciu "niewinnego" - też z winy sądu
                          • spokojny.zenek Re: Gdzieś ty się w ogóle uchował??? 06.05.10, 23:30
                            Zgodnie z zasadą domniemania niewinności każdy aresztowany jest niewinny, tyle
                            tylko, że Ty pisałeś jeszcze o czymś innym - o przewlekłości a nie o pomyłkowym
                            aresztowaniu niewinnego.
                            Tak było - wystarczy przeczytać Twoje posty. Więc nie zarzucaj mi, że się
                            czepiam słów i formułek.
                            • jamnnik Re: Gdzieś ty się w ogóle uchował??? 06.05.10, 23:38
                              spokojny.zenek napisał:

                              > Zgodnie z zasadą domniemania niewinności każdy aresztowany jest niewinny, tyle
                              tylko, że Ty pisałeś jeszcze o czymś innym - o przewlekłości a nie o pomyłkowym
                              aresztowaniu niewinnego.
                              > Tak było - wystarczy przeczytać Twoje posty. Więc nie zarzucaj mi, że się
                              czepiam słów i formułek.

                              ależ absolutnie, nie czepiasz się... Ty myślisz prawniczymi formułkami :)
                              tak jak teraz wrzuciłeś tą "przewlekłość" - a ja odwracam kota ogonem i od razu
                              widzę przewlekłe postępowanie wobec osoby niewinnej
                              czyli siedzi "za niewinność", bez wyroku - jak wtedy wygląda sprawa odszkodowania?
                              • spokojny.zenek Re: Gdzieś ty się w ogóle uchował??? 06.05.10, 23:43
                                Przewlekłość wrzuciłem nie ja, lecz TY - w pierwszym swoim poście. W każdym
                                razie sam tak potem pisałeś - że przecież o to Ci chodziło.
                                Sprawiasz wrażenie, ze nie wiesz o co Ci w końcu chodzi.
                                • jamnnik Re: Gdzieś ty się w ogóle uchował??? 07.05.10, 00:00
                                  spokojny.zenek napisał:

                                  > Przewlekłość wrzuciłem nie ja, lecz TY - w pierwszym swoim poście. W każdym
                                  razie sam tak potem pisałeś - że przecież o to Ci chodziło.
                                  > Sprawiasz wrażenie, ze nie wiesz o co Ci w końcu chodzi.

                                  dokładnie wiem o co mi chodzi i to staram Ci się wytłumaczyć, ale ponieważ mówię
                                  innym językiem (nie prawniczym), nie rozumiesz mnie :)
                                  choćby to, że inaczej mam zdefiniowaną "pomyłkę sądową"
          • magnat.olejowy coś Ci się chyba pomyliło 06.05.10, 15:56
            ETPC w Strasburgu orzeka w sprawach naruszeń Europejskiej Konwencji Praw
            Człowieka. Sprawy o odszkodowanie za niesłuszne skazanie nie należą do jego
            właściwości. Odszkodowania takiego dochodzi się przed Sądem Okręgowym.
            Odpowiednie statystyki są publikowane.
            • jamnnik Re: coś Ci się chyba pomyliło 06.05.10, 16:26
              magnat.olejowy napisał:

              > ETPC w Strasburgu orzeka w sprawach naruszeń Europejskiej Konwencji Praw
              Człowieka. Sprawy o odszkodowanie za niesłuszne skazanie nie należą do jego
              właściwości. Odszkodowania takiego dochodzi się przed Sądem Okręgowym.

              pod warunkiem, że ten wyrok zapadł
              a tu qmaczek pisał o "pomyłkach sądowych" ale rozumiem, że trzymanie kolesia w
              areszcie miesiącami czy nawet latami, bo śledztwo trwa to już pomyłką nie jest?
              a takimi przypadkami m.in. zajmuje się Trybunał
              • spokojny.zenek Re: coś Ci się chyba pomyliło 06.05.10, 21:57
                Pomyłka sądowa to skazanie osoby niewinnej. Takie w każdym razie znaczenie ma
                ten zwrot w języku polskim. Co prawda Ziobro na jednej z konferencji próbował je
                rozciągnąć na sytuacje, gdy "wiadomo", ze ktoś jest winien, ale dochodzi do
                uniewinnienia z braku dowodów, ale tego pomysłu nikt poważny poważnie nie
                potraktował, podobnie zresztą jak i innych bełkotów tego ignoranta.

      • magnat.olejowy Re: Wszędzie tylko nie w Polsce 06.05.10, 16:03
        qumaczek napisał:

        > Wszędzie zdarzają się pomyłki sądowe, wszędzie po wykryciu są w miarę
        > możliwości naprawiane, TYLKO NIE W POLSCE!

        Co masz na myśli? Że się w Polsce nie zdarzają, czy ze się zdarzają, ale nie są
        naprawiane? A może jeszcze coś innego?
        Tak czy inaczej, dziwne rzeczy piszesz.

    • erg_samowzbudnik "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 05.05.10, 21:53
      Nie czytając artykułu wiedziałem , że to w USA tylko tam jest taki debilizm i
      mściwość prawa.
      • lucky81 Re: "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 06.05.10, 05:11
        W Polsce sądy nie popełniają błędów?

        dziennik.pl/wydarzenia/article49158/Niewinnie_skazany_zada_odszkodowania.html?service=print
        • spokojny.zenek Re: "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 06.05.10, 07:42
          Na całym świecie popełniają i niestety popełniać będą do końca świata. Pewien
          odsetek błędów jest wpisany w każdą bez wyjątku działalność ludzką i zawsze tak
          będzie. Rzecz w tym, żeby ten odsetek minimalizować, jak również minimalizować
          ewentualne skutki takiego błędu.
          • jamnnik Re: "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 06.05.10, 10:59
            spokojny.zenek napisał:

            Rzecz w tym, żeby ten odsetek minimalizować, jak również minimalizować
            ewentualne skutki takiego błędu.

            tyle teoria, a praktyka wygląda tak:
            www.dziennikbaltycki.pl/stronaglowna/217560,nie-ma-odpowiedzialnych-za-4-lata-wiezienia-tomasza,id,t.html
            • spokojny.zenek Re: "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 06.05.10, 21:58
              Praktyka jest taka, że każdy system karnoprocesowy zna sposoby minimalizowania
              skutków pomyłek sądowych, także polski (kasacja, wznowienie, odszkodowanie za
              niesłuszne skazanie). Każda z tych dróg jest w praktyce wykorzystywana.
              • jamnnik Re: "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 06.05.10, 23:06
                spokojny.zenek napisał:

                > Praktyka jest taka, że każdy system karnoprocesowy zna sposoby minimalizowania
                skutków pomyłek sądowych, także polski (kasacja, wznowienie, odszkodowanie za
                niesłuszne skazanie). Każda z tych dróg jest w praktyce wykorzystywana.

                jedynie przez poszkodowanego, ale napisałeś też:

                "Rzecz w tym, żeby ten odsetek minimalizować, jak również minimalizować
                ewentualne skutki takiego błędu."

                A ja Ci na to dałem przykład, że system się sam nie naprawia. Poszkodowany
                ogranicza się do wyciągnięcia kasy ale to nie jego zadaniem jest wyciągnąć
                konsekwencje od policjanta wymuszającego fałszywe zeznania albo prokuratora
                niechlujnie prowadzącego śledztwo.
                I tutaj, niestety Twoja teoria mija się z praktyką.
                • spokojny.zenek Re: "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 06.05.10, 23:10
                  jamnnik napisał:


                  > A ja Ci na to dałem przykład, że system się sam nie naprawia.

                  No ale co to znaczy "naprawia"? Do końca świata będzie tak, że pomyłki sądowe
                  sie będą zdarzać, czy nam sie to podoba, czy nie. Tak jak choroby, katastrofy
                  budowlane i gradobicie. Oraz błędy urzędników i wypadki komunikacyjne. Jedynym
                  sposobem ich eliminacji byłoby zaprzestanie wymierzania sprawiedliwosci.

                  > I tutaj, niestety Twoja teoria mija się z praktyką.

                  Ja nie mam żadnej "teorii". Ja ci piszę, jaka jest PRAKTYKA, o której
                  najwyraźniej nie słyszałeś, bo jeszcze wczoraj byłeś najwyraźniej przekonany, ze
                  takich spraw w ogóle w polskich sądach nie ma a pewnie i też że nie ma w ogóle
                  takich przepisów.
                  • jamnnik Re: "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 06.05.10, 23:21
                    spokojny.zenek napisał:

                    > No ale co to znaczy "naprawia"? Do końca świata będzie tak, że pomyłki sądowe
                    sie będą zdarzać, czy nam sie to podoba, czy nie. Tak jak choroby, katastrofy
                    budowlane i gradobicie. Oraz błędy urzędników i wypadki komunikacyjne. Jedynym
                    sposobem ich eliminacji byłoby zaprzestanie wymierzania sprawiedliwosci.

                    jak walnie samolot, robi się szczegółowe dochodzenie, dlaczego walnął
                    a potem wyciąga się z tego wnioski i ewentualnie zmienia procedury

                    w przypadku Wymiaru "Sprawiedliwości" też? czy po prostu wypłaca się
                    odszkodowanie (jeśli jest jeszcze komu) i zapomina o sprawie - tak to widzę na
                    dzień dzisiejszy.
                    • spokojny.zenek Re: "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 06.05.10, 23:32
                      A jaką "zmianę procedury" proponowałbyś? Tak własnymi słowami, żeby znowu nie
                      było, żem prawnik i chcę nie wiadomo czego.
                      Procedura jest nastawiona na minimalizację pomyłek. Zupełnie mozna by je
                      wyeliminować likwidując karę pozbaqienia wolnosci. Tyle, że taka "zmiana
                      procedury" nigdzie nie przejdzie.

                      • jamnnik Re: "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 06.05.10, 23:47
                        spokojny.zenek napisał:

                        > A jaką "zmianę procedury" proponowałbyś? Tak własnymi słowami, żeby znowu nie
                        było, żem prawnik i chcę nie wiadomo czego.

                        wprowadzić osobistą odpowiedzialność (np. majątkową) za podejmowane decyzje albo
                        przynajmniej wprowadzić coś w rodzaju personalizacji stanowisk (wyrok wydaje
                        sędzia ten i ten a nie "Wysoki Sąd" sprawę prowadzi prokurator ten i ten a nie
                        Prokuratura") a potem publiczne, indywidualne statystyki skuteczności pracy.

                        o dziwo, inni próbują coś robić, wczoraj dostałem z mojego Urzędu Skarbowego
                        arkusz oceny zadowolenia z kontaktów z Urzędem - aż mnie zamurowało :D
                        • spokojny.zenek Re: "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 07.05.10, 00:07
                          jamnnik napisał:

                          > spokojny.zenek napisał:
                          >
                          > > A jaką "zmianę procedury" proponowałbyś? Tak własnymi słowami, żeby znowu
                          > nie
                          > było, żem prawnik i chcę nie wiadomo czego.
                          >
                          > wprowadzić osobistą odpowiedzialność (np. majątkową) za podejmowane decyzje

                          Taka odpowiedzialność oczywiście jest - jak na innych stanowiskach państwowych.

                          > albo
                          > przynajmniej wprowadzić coś w rodzaju personalizacji stanowisk (wyrok wydaje
                          > sędzia ten i ten a nie "Wysoki Sąd"

                          Wyrok rzecz oczywista wydaje sąd i inaczej być nie może, bo wyrok pochodzi od
                          organu państwa a nie od prywatnej osoby. Natomiast na każdym wyroku są nazwiska
                          członków składu orzekającego i pod tym względem nie można już bardziej
                          "spersonalizować"


                          sprawę prowadzi prokurator ten i ten a nie
                          > Prokuratura")

                          Sprawę prowadzi prokurator.

                          > a potem publiczne, indywidualne statystyki skuteczności pracy.

                          Jeszcze wymyśl jakieś sensowne a zarazem zrozumiałe dla publiczności kryteria
                          oceny tej "skuteczności".

                          > o dziwo, inni próbują coś robić, wczoraj dostałem z mojego Urzędu Skarbowego
                          > arkusz oceny zadowolenia z kontaktów z Urzędem - aż mnie zamurowało :D

                          Taaa. A w sądzie nie ocenia się pracy sędziego w żaden sposób. Wizytatorzy
                          pewnie siedzą i bąki zbijają. Do awansów typuje sie w drodze losowania...



                          • jamnnik Re: "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 07.05.10, 00:19
                            najbardziej mi się podoba to określenie w służbie publicznej, że ktoś poniesie
                            odpowiedzialność polityczną :D

                            i jeszcze jedna sprawa
                            zlikwidować immunitety!!!
                            • spokojny.zenek Re: "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 07.05.10, 08:42
                              jamnnik napisał:


                              > i jeszcze jedna sprawa
                              > zlikwidować immunitety!!!

                              Jasne. Żeby każdy skazany mógł sobie do woli wnosić prywatne akty oskarżenia
                              przeciwko sędziom i prokuratorom a sądy musiały zajmować się każdą taką sprawą...

                              • jamnnik Re: "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 07.05.10, 10:42
                                spokojny.zenek napisał:

                                > Jasne. Żeby każdy skazany mógł sobie do woli wnosić prywatne akty oskarżenia
                                przeciwko sędziom i prokuratorom a sądy musiały zajmować się każdą taką sprawą...

                                ooooo, widzę że wyszła na wierzch przywiązanie do korporacyjnych przywilejów :D
                                o ile wiem, urzędnika nie można prywatnie oskarżać za decyzję administracyjną
                                mimo że nie ma immunitetu.

                                • spokojny.zenek Re: "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 07.05.10, 20:58
                                  jamnnik napisał:


                                  > ooooo, widzę że wyszła na wierzch przywiązanie do korporacyjnych przywilejów

                                  Ochrona przed sytuacją, gdy na przykład gwałciciel albo sprawca rozboju będzie
                                  sobie dowolnie wnosił akty oskarżenia przeciwko sędziom i prokuratorom to nie
                                  jest żaden "przywilej" a już na pewno nie "korporacyjny", lecz oczywista
                                  konieczność,

                                  > o ile wiem, urzędnika nie można prywatnie oskarżać za decyzję administracyjną

                                  Oskarżać prywatnie za decyzję administracyjną??? O jakie przestępstwo miałoby
                                  być takie oskarżenie? Nie mozna, bo brak takiego przestępstwa.
                                  • jamnnik Re: "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 07.05.10, 22:40
                                    spokojny.zenek napisał:

                                    > Ochrona przed sytuacją, gdy na przykład gwałciciel albo sprawca rozboju będzie
                                    sobie dowolnie wnosił akty oskarżenia przeciwko sędziom i prokuratorom to nie
                                    jest żaden "przywilej" a już na pewno nie "korporacyjny", lecz oczywista
                                    konieczność,

                                    > > o ile wiem, urzędnika nie można prywatnie oskarżać za decyzję administracyjną
                                    >
                                    > Oskarżać prywatnie za decyzję administracyjną??? O jakie przestępstwo miałoby
                                    być takie oskarżenie? Nie mozna, bo brak takiego przestępstwa.


                                    no właśnie, dlatego urzędnika jakim jest Sędzia też nie można by było oskarżyć,
                                    więc immunitet mu nie potrzebny :)
                                    • spokojny.zenek Skąd ty bierzesz wiedzę o świecie? 07.05.10, 23:08
                                      jamnnik napisał:

                                      > no właśnie, dlatego urzędnika jakim jest Sędzia

                                      Sędzia NIE JEST urzędnikiem.
                                      Takie nazwisko "Monteskiusz" ww ogóle słyszałeś? Też nie?

                                      > też nie można by było oskarżyć"

                                      Tak? A mało to przypadków, gdy jakiś palant wysyła z zakładu karnego albo z
                                      wolności akty oskarżenia o zniesławienie (bo w wyroku napisał, że dopuścił się
                                      przestępstwa) albo o zniewagę (bo dyscyplinował chama na sali sądowej)???
                                      Skąd ty bierzesz wiedzę o świecie? Z amerykańskich filmów?
                                      • jamnnik Re: Skąd ty bierzesz wiedzę o świecie? 08.05.10, 00:03
                                        spokojny.zenek napisał:

                                        Skąd ty bierzesz wiedzę o świecie? Z amerykańskich filmów?

                                        nie, z życia, z obserwacji tego co się dzieje w wokół mnie a nie, jak Ty z
                                        filozoficznych, oderwanych od rzeczywistości rozważań.
    • oldnick5 [...] 05.05.10, 21:56
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • polski_katolik1 Nie jestem za karą śmierci! 06.05.10, 01:33
        Śmierć każdego z nas spotka, prędzej czy później. Więc nie jest to żadna kara,
        tylko samowolne wyręczanie Boga.
        Zastanawiam się, dlaczego na tej śmiertelników liście są prawie sami mężczyźni i
        tylko garstka kobiet. Prawi i sprawiedliwi oraz mściwi?
        • jhbsk Re: Nie jestem za karą śmierci! 06.05.10, 08:40
          Tacy "chrześcijaninie", którzy zapomnieli o piątym przykazaniu.
      • kibic_rudego To powieś się czy skocz z mostu,każdy na tym zyska 06.05.10, 06:58
      • loader bo jesteś mały... 06.05.10, 09:34

    • onepiotrek "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 05.05.10, 22:01
      za to u nas tacy, co mają krew na rękach są w Parlamencie Europejskim i
      kandydują na urząd prezydenta - Z. Ziobro i J.Kaczyński -> sprawa B.Blidy... a
      tam, w USA do więzienia teraz powinni iść ci wszyscy, którzy skazali
      niewinnego człowieka... ale mimo wszystko jestem za karą śmierci - tam, gdzie
      udowodniono winę NA 1000%... degeneratów/gwałcicieli/morderców oraz
      TYCH, którzy za nimi stali(patrz wyżej)... zresztą, jak się chce bezkarnie
      mordować, to się idzie pracować do policji, albo służy w armii, itp...można
      bezkarnie kogoś zajebać, a potem się ma jeszcze wysoką emeryturę i jest co
      wspominać...
      • czwarty.wymiar Re: "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 06.05.10, 07:51
        onepiotrek napisał:
        > ale mimo wszystko jestem za karą śmierci - tam, gdzie udowodniono winę NA 1000%...

        Na jakie 1000%??? Pewność to 100%! Pisanie o jakichś "200% pewnościach" to bełkot niedouczonych.
        Poza tym, skąd się bierze owa pewność w takich sprawach? Kto o niej orzeka? Ludzie, na podstawie przedstawionych im dowodów. Orzekający o winie tego człowieka też pewnie byli przekonani na 100% lub taką pewnośc, z tego czy innego powodu, wykreowali...
        • spokojny.zenek Re: "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 06.05.10, 07:54
          Otóż to.
          Każde bez wyjątku skazanie może nastąpić tylko i wyłącznie w wypadku 100%
          pewności. Jeśli nie ma 100% pewności - nie ma skazania. Także wiec i w tej
          sprawie musiało być 100% - na podstawie wówczas dostępnych dowodów.
    • norbertrabarbar Nie można skazać dwa razy za to samo... 05.05.10, 22:07
      hmmm...
      • spokojny.zenek Ano nie można 06.05.10, 07:55
        Ano nie można. Czego nie rozumiesz?
    • smiki48 Re: "Jest pan wolny. Niewinnie odsiedział 30 lat 05.05.10, 22:12
      > No i gdzie zwolennicy kary smierci?

      A co? zwrócisz temu człowiekowi 39 lat spędzonych w więzieniu? Zrobisz go o
      30 lat młodszym.Kara więzienia jest tak samo nieodwracalna jak kara śmierci.
      Różnica jest tylko taka, że ofiara takiej pomyłki osobiście może otrzymać
      odszkodowanie. Jakakkolwiek kara musi być wymierzana ze 100% pewnością ,że
      skazany rzeczywiście popełnił przstępstwo. Wsadzanie człowieka na 30 lat do
      więzienia, bo nie jesteśmy do końca przekonani, że popełnił zbrodnię jest tak
      samo nieludzkie jak pozbawienie go życia.
      • vexo Re: "Jest pan wolny. Niewinnie odsiedział 30 lat 05.05.10, 23:26
        Nie ma czegoś takiego jak "100% pewności, że skazany rzeczywiście popełnił przestępstwo". Zawsze to tylko mniej lub bardziej prawdopodobna wersja. Pewnym jakiegoś faktu można być samemu, gdy się coś widziało (i to nie zawsze jak udowadniają iluzjoniści). Sąd opiera się na zeznaniach ludzi i ich przedstawieniu tzw. dowodów, więc jak każdy człowiek może się mylić w ocenie tego co na prawdę zaszło.

        A co do porównania 30 lat więzienia i kary śmieci to bredzisz. Tylko kara śmierci jest nieodwracalna. Jestem pewien, że gdybyś dostał do wyboru 30 lat odsiadki (lub nawet dożywocie) albo karę śmierci, wybrałbyś pierwszą opcję. Tak samo jak praktycznie każdy inny (z wyjątkiem samobójców i ludzi z podobnie zwichrowaną psychiką). Będąc niewinnym mógłbyś liczyć, że ktoś tego dowiedzie, że postęp technologii wykaże błędy lub nieznane okoliczności we wcześniejszych dowodach.

        30 lat nikt mu, ani jego rodzinie i bliskim nie zwróci. Ale dzięki temu, że zwolennicy morderstw usankcjonowanych prawem nie wygrali, ten człowiek będzie miał jeszcze sporo życia, które na pewno z przyjemnością wykorzysta.
      • jamnnik Re: "Jest pan wolny. Niewinnie odsiedział 30 lat 06.05.10, 00:57
        smiki48 napisał:


        > Różnica jest tylko taka, że ofiara takiej pomyłki osobiście może otrzymać
        odszkodowanie.

        wyobraź sobie że jutro jest Twój ostatni dzień w celi:
        1. po 30 latach odsiadki
        2. przed wykonaniem kary śmierci

        i co? nie widzisz różnicy?
    • tokida Prepaid na karę. 05.05.10, 22:36
      Na zdjęciu facet ma szczerze uśmiechniętą minę, ale po prawdzie to sytuacja, w
      której trzeba mieć psychikę ze stali. Tyle szczęścia, że to się dzieje w
      kraju, w którym całe prawnicze klany żyją z odszkodowań. Facet dostanie
      dziesiątki ofert od najlepszych papug.

      Stracone lata w zamknięciu w poczuciu krzywdy. Nic nie może wynagrodzić
      takiego koszmaru. To taka sytuacja, w której ten cały misterny system prawny
      okazuje się gówno warty.

      Facet ma de facto "wykupione" 30 lat w pierdlu za nic. Wyobraźmy sobie, że
      rezygnuje z odszkodowania i postanawia świadomie dopuścić się przestępstw do
      wysokości owych 30 lat.

      Kraść, niszczyć mienie, jeździć po pijanemu, dilować prochami. Za każdym razem
      gdy go złapią za takie przestępstwo i skarzą na karę więzienia sędzia winien
      chyba "odliczyć" od tych 30 lat nowy wyrok.

      Nie wiem czy był już precedens, że niewinny po wyjściu postanowił wyrównać
      rachunki ze społeczeństwem nie użerając się po sądach o odszkodowanie a
      korzystając z dużego abonamentu na bezkarność.

      Jestem ciekaw jak takie sytuacje są traktowane w poszczególnych systemach
      prawnych.

      Gdy słyszę o takich sprawach zawsze mam przekonanie, że lepiej uniewinnić w
      sytuacji niepewnych dowodów 100 osób niż zniszczyć życie jednego niewinnego.
      Gdy jednak policjanci, sędziowie i ławnicy to w dużej osoby o mentalności
      Stalina takie przypadki będą się często powtarzać. Liczy się statystyka.


      --------------------------------------------------------------
      www.tokida.blox.pl
      I dlatego uważam, że ZUS należy zlikwidować.

      • zgryzliwy1 Re: Prepaid na karę. 05.05.10, 22:45
        tokida napisał:

        > Wyobraźmy sobie, że
        > rezygnuje z odszkodowania i postanawia świadomie dopuścić się przestępstw do
        > wysokości owych 30 lat.
        > Kraść, niszczyć mienie, jeździć po pijanemu, dilować prochami. Za każdym razem
        > gdy go złapią za takie przestępstwo i skarzą na karę więzienia sędzia winien
        > chyba "odliczyć" od tych 30 lat nowy wyrok.
        >
        > Nie wiem czy był już precedens


        !!!!!!!!!
        w tych przypadkach nie, ale gdyby np. tobie wybil wszystkie zeby, obcial fiu.ta i na dodatek walnal mlotkiem w leb .....to dlaczego nie ?
      • spokojny.zenek Re: Prepaid na karę. 06.05.10, 09:24
        tokida napisał:


        > Facet ma de facto "wykupione" 30 lat w pierdlu za nic. Wyobraźmy sobie, że
        > rezygnuje z odszkodowania i postanawia świadomie dopuścić się przestępstw do
        > wysokości owych 30 lat.
        >
        > Kraść, niszczyć mienie, jeździć po pijanemu, dilować prochami. Za każdym razem
        > gdy go złapią za takie przestępstwo i skarzą na karę więzienia sędzia winien
        > chyba "odliczyć" od tych 30 lat nowy wyrok.

        Oczywiście nie ma takiej możliwosci.


        >

        > Jestem ciekaw jak takie sytuacje są traktowane w poszczególnych systemach
        > prawnych.

        Identycznie. Nie ma czegos takiego, jak sobie wymarzyłeś.


        > Gdy słyszę o takich sprawach zawsze mam przekonanie, że lepiej uniewinnić w
        > sytuacji niepewnych dowodów 100 osób niż zniszczyć życie jednego niewinnego.

        Taką zasadę sformułowano juz w średniowieczu - lepiej stu winnych puścić wolno,
        niż jednego niewinnego niesprawiedliwie ukarać.


      • maaac Re: Prepaid na karę. 06.05.10, 11:13
        > Facet ma de facto "wykupione" 30 lat w pierdlu za nic. Wyobraźmy
        > sobie, że rezygnuje z odszkodowania i postanawia świadomie
        > dopuścić się przestępstw do wysokości owych 30 lat.
        >
        > Kraść, niszczyć mienie, jeździć po pijanemu, dilować prochami. Za
        > każdym razem gdy go złapią za takie przestępstwo i skarzą na karę
        > więzienia sędzia winien chyba "odliczyć" od tych 30 lat nowy wyrok.
        >
        > Nie wiem czy był już precedens, że niewinny po wyjściu postanowił
        > wyrównać rachunki ze społeczeństwem nie użerając się po sądach o
        > odszkodowanie a korzystając z dużego abonamentu na bezkarność.

        Jak już ci Zenek napisał nie istnieje prawna możliwość takiego
        rozwiązania.

        Ze swojej strony chcę dodać co innego. Taki pomysł został już
        opisany w opowiadaniu SF. Treść mniej więcej pamiętam, niestety ani
        autora, ani tytułu. W każdym razie można było z góry "odsiedzieć"
        karę za popełnienie planowanego przestępstwa. Z tym że
        jako "promocja" trzeba było odsiedzieć wyłącznie połowę wyroku. Karę
        odywało się na jakiejś morderczej planecie, gdzie wyłącznie drobny
        odsetek osób dożywał do końca wyroku. Puenta całego opowiadania jest
        bardzo interesująca. Polecam.
    • wybitniemadry a w polsce zawiasy 05.05.10, 22:45
      zauwazcie polaki, pomylke naprawiono, w przeciwienstwie do polskich sadow ktore sa nieomylne, i na wszelki wypadek zasadzaja niskie kary
      • leoweg Re: a w polsce zawiasy 06.05.10, 00:18
        Naprawiono???!!! Zabrano komuś 30 lat życia! Wypuszczenie na wolność jest twoim
        zdaniem wyrównaniem krzywdy? Wszyscy, którzy się do tego przyczynili: śledczy,
        prokuratorzy, sędziowie - na 30 lat do paki! Wtedy możemy mówić o jakiejś naprawie.
    • 0ffka "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 05.05.10, 23:56
      Zniszczyli mu całe życie za kolor skóry.
    • viking2 Re: "Jest pan wolny. Niewinnie odsiedział 30 lat 06.05.10, 03:03
      bloodysunday99 napisała:

      > No i gdzie zwolennicy kary smierci?

      Juz jestem. A od kiedy, szanowny obronco zycia, chcialbys ferowac wyroki smierci
      za gwalt? Owszem, to bardzo ciezkie przestepstwo, szczegolnie gwalt na
      nieletniej, ale wiekszosc kodeksow (poza krajami szmatoglowej dziczy) przewiduje
      za nie wysokie kary wiezienia, a nie kare smierci. Jesli od razu spieszysz z
      wiazaniem sznura w petle, to nie ma co, ladny z Ciebie "obronca zycia". Szkola
      iranska, czy z Arabii Saudyjskiej?...
      • babaqba Re: "Jest pan wolny. Niewinnie odsiedział 30 lat 06.05.10, 03:34
        viking2 napisał: Szkola
        > iranska, czy z Arabii Saudyjskiej?...

        Tyle, że tam na śmierć skazano by zgwałconą dziewczynkę. Szalejący
        mizoginizm muzułmanów nie kieruje się rozumem.
    • newyorker77 "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 06.05.10, 04:05
      po 30 latach spedzonych w polskim wiezieniu nie wygladalby tak dobrze, a do
      tego z usmiechem od ucha do ucha
    • devilresident The land of the free - to tam gdzie najwięcej 06.05.10, 07:04
      ludzi siedzi w więzieniach, jakby ktoś miał wątpliwości. Często zresztą nikt
      szczegółowo winy nie dociekał, ważne by kogoś wsadzić. Najlepiej jakiegoś
      biedaka, którego nie stać na dobrych adwokatów.
      • devilresident Re: The land of the free - cd 06.05.10, 07:18
        Prison population per 100,000 inhabitants
        Country Prison population per 100,000 inhabitants
        United States
        of America 756
        Russian
        Federation 611
        New
        Zealand 186
        Australia 157
        United
        Kingdom 148
        Netherlands 128
        Canada 107
        Italy 104
        South Korea 104
        Germany 95
        Turkey 91
        France 85
        Sweden 82
        Denmark 77
        Japan 62
        Iceland 40
        India 22

        Stosowna mapka.

        "To jest Ameryka To słynne U.S.A.. To jest kochany kraj. Na ziemi raj." :)
        • kylax1 Ale durnie bredza, ze polski wymiar spr. jest 'lag 07.05.10, 14:28
          odny'. :) A odsetek wiezniow jeden z najwyzszych w Europie, na poziomie Libii i
          Iranu. :)
    • tetratec E tam, rok to nie wyrok, dwa lata jak za brata :) 06.05.10, 07:24
    • loader kara śmierdzi? 06.05.10, 09:42
      zwolennicy ks to ludzie mający problem z emocjami i niedojrzałą osobowość. są
      mściwi ponadto, bez refleksji względem nauki. chodzą do kościoła i udają dobrych
      na co dzień - w duchu jednak pozbyliby się każdego kto inny jest...

      ku przestrodze: bombek.blox.pl/html
    • xym "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 06.05.10, 11:39
      Zabraliście mu całe życie i teraz mówicie o odszkodowaniu? No prawie całe.
      Żadne pieniądze nie oddadzą mu rodziny, której nie mógł mieć. Cierpień,
      których doznał w więzieniu nic nie wynagrodzi.
      Ale był czarny więc musieliście go posadzić. Tak, wy wszyscy, którzy uważacie,
      że czarny jest bardziej podejrzany niż biały.
      • tty0 Re: "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 06.05.10, 13:19
        > Ale był czarny więc musieliście go posadzić. Tak, wy wszyscy, którzy uważacie,
        > że czarny jest bardziej podejrzany niż biały.

        Z artykułów w Internecie wynika, że rozpoznali go na podstawie portretu
        pamięciowego... Jeśli pokrzywdzona zeznała, że została zgwałcona przez czarnego,
        to jak to sobie wyobrażasz, powinni na wszelki wypadek aresztować jakiegoś
        białego, żeby nie być posądzonym o rasizm?
        • magnat.olejowy Re: "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 06.05.10, 15:58
          Możliwość rozpoznania przez białego sprawcy okazanego wśród kilku czarnych jest
          taka, jak przez Japończyka wśród kilku białych. Czyli prawie żadna.
          • spokojny.zenek Re: "Jest pan wolny". Niewinnie odsiedział 30 lat 06.05.10, 21:59
            Trzydzieści lat temu niby to już wiedziano, ale trudno było to wyjaśnić tym,
            którzy tego nie potrafili ogarnąć swym rozumkiem.
    • synprl Kara śmierci w USA, Iranie, PRL 07.05.10, 10:34
      Amerykański system karny bardziej przypomina model stalinowski obecny też w Polsce w latach 1939-1956, ewentualnie model chiński, niż systemy karne w państwa autorytarnych także te, które przewidywały karę śmierci. Możliwy jest system prawa karnego, który przewiduję karę śmierci, a mimo to nie jest systemem barbarzyńskim. W USA dochodzi do połączenia trzech elementów, procedury procesowej która nie ma nic wspólnego z ustalaniem prawdy materialnej i stanowi kpinę z równości wobec prawa, dowolności stosowania kar także rozszerzania kary śmierci na coraz większą ilość przestępstw, powszechnego dostępu do broni palnej. Te trzy czynniki sprawiają, że amerykański wymiar sprawiedliwości ma więcej wspólnego ze stalinizmem niż z wymiarem sprawiedliwości np. w PRL, czy w Iranie.

      W PRL także w latach 1956-1988 kara śmierci była w kodeksie karnym, ale jej stosowanie (po roku 1956) było ściśle reglamentowane i przypadki pochopnego zasądzenia i wykonania kary śmierci na osobie niewinnej były rzadkością, w każdym razie w zestawieniu z analogiczną liczbą we współeczesnych USA. Dla przykładu w PRL, kara śmierci groziła za dwa przestępstwa: umyślne zabójstwo (bez jakichkolwiek okoliczności łagodzących), świadoma zdrada stanu.
      Ciekawostką jest, że w latach 60-tych za najbardziej niehumanitarną i barbarzyńską karę uznawano nie karę śmierci, ale karę bezwzględnego dożywocia. Paradoksalnie w najbardziej barbarzyńskich czasach PRL obowiązywał kodeks karny pochodzący z roku 1932. Kodeks karny uchwalony już w PRL nie przewidywał kary dożywocia, najwyższą karą było 25 lat więzienia lub kara śmierci. Na karę śmierci nie można było skazać sprawcy młodocianego czyli takiego, który w chwili popełnienia czynu nie miał ukończonych 21 lat (nie mówiąc o karaniu nieletnich jak w USA albo Arabii Saudyjskiej), praktycznie nie można było skazać kobiety (jeśli miała dziecko lub była w ciąży)), na karę śmierci mógł skazać sąd wojewódzki, każdy wyrok musiał być zatwierdzony przez Sąd Najwyższy. Kolegialny prezydent, czyli Rada Państwa miało prawo łaski, z którego zwłaszcza w czasach Jabłońskiego i Jaruzelskiego korzystała przy karze śmierci bardzo często, najwięcej ludzi "uratował" jednak prezydent Bolesław Bierut. Stalinowskie sądy w latach 1948-1956 wydały kilkadziesiąt wyroków śmierci, z których 90% Bierut zamienił na dożywocie i skazani w 1956 opuścili więzienia.

      Podobne rozwiązanie stosowane jest np. we współczesnym Iranie, wyroki śmierci także orzeka wyłącznie sąd najwyższy, prezydent ma prawo łaski i jest jeszcze jedno ciekawe rozwiązanie prawo wybaczenia przysługujące rodzinie ofiary. Otóż w Iranie rodzina ofiary ma prawo wybaczyć sprawcy i powoduje to z automatu zamianę kary śmierci na więzienie. Do takiego wybaczenia namawiają islamscy duchowni, "namawia" także działająca leganie w Iranie fundacja, która na miejscu i poza granicami Iranu gromadzi pieniądze, którym "przekonuje" rodziny ofiar do aktu przebaczenia. W USA rodzina ma gówno do gadania, natomiast zdarzało się, że gubernator - debil zrobił referendum stanowe, czy ma ułaskawić czy nie. Kurwa dokładnie jak w starożytnym Rzymie na igrzyskach za rządów Kaliguli, czy Nerona. Natomiast rodzinie przysługuje prawo odkręcenia kurka z gazem, ot cywilizacja w Rzymie też krewny ofiary mógł sobie dla poprawy samopoczucia zarżnąć na arenie mordercę członka rodziny.

      Żeby było jasne, jestem przeciwnikiem kary śmierci. Ale uznaję prawo do vendetty, ale jako prawo, nie obowiązek i przede wszystkim prawo przysługujące najbliższej rodzinie, a nie państwu. Mówiąc prościej, nie zgadzam się, by państwo wyręczało obywateli w vendecie za umyślne zabójstwo najbliższej mi osoby (i tylko w takich przypadkach). Ale oczekuję od państwa, że w przypadku gdy w odwecie za zabójstwo nabliższej mi osoby, zabiję sprawcę nie będe ukarany, chociaż będę winien. Ale nie być niewinnym, nie znaczy, że muszę być ukarany, czyli wyrok w zawieszeniu. Dlatego argumenty zwolenników kary śmierci, "a gdyby zabili ci dziecko" nie dotyczą problematyki karnej tylko etycznej. Tak jeśli zabiją mi dziecko, mam prawo zabić w odwecie, a państwo nie powinno mnie za to wsadzać do więzienia, ale nie mogę żądać by państwo wyręczyło mnie w zabójstwie.
      • konrad_dk Re: Kara śmierci w USA, Iranie, PRL 08.05.10, 00:11
        USA piewca wolnosci i demokracji prowadzi stalinowksi system kar.
        Kara Smierci stawia to panstwo w jednym szeregu z panstwami
        totalitarnymi.
        Wlasciwie to nie moge zroumiec hipokryzji USA,panstwa,ktore mi
        piekielnie imponuje, za wyjatkiem obecnej polityki zagranicznej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka