extrafresh 09.05.10, 10:28 Ciekawe jak na to zareagują kłamcy z PiSu i pisuarowego BBNu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
konigin "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji u... 09.05.10, 10:39 Zareagują jak zwykle, czyli odwrócą kota ogonem opluskwiając przy tym rząd. Pełna pisiarska relatywa moralna. Dobrze ich w tym szkolą. Odpowiedz Link Zgłoś
volflarsen Niechlujstwo dziennikarzy Gazety 09.05.10, 10:40 Co to znaczy--MON koordynowało udziału generałów w obchodach w Katyniu?? W jakim języku to jest?? Odpowiedz Link Zgłoś
ire09 to jeszcze ch.. a co to znaczy?? 09.05.10, 11:23 "Wprost" dotarł jednak do kopii, na której znajduje się odręczny dopisek adresowany do gen. Kazimierza Gilarskiego "Proszę o koordynację udziału dowódców w ceremonii". Czyli odręczny dopisek na KOPII ?? Odpowiedz Link Zgłoś
pantanal Jako wieloletni archiwista i znawca procedur kance 09.05.10, 12:01 ire09 napisała: > Czyli odręczny dopisek na KOPII ?? laryjnych odpowiem ci: tak, tak właśnie wygląda praktyka. Przechowujący kopię urzędową ustnie lub telefonicznie zwrócił się do gen. Gilarskiego o koordynację. Odpowiedz Link Zgłoś
ire09 Re: Jako wieloletni archiwista i znawca procedur 09.05.10, 12:36 Dziwnie to brzmi bo odręczny dopisek na kopii mógł się pojawić w dowolnym momencie np. po katastrofie. Rozumiem, że oryginału albo nie ma, albo nie ma tego dopisku na oryginale. Skoro takie są powszechne praktyki w tak ważnej sprawie to nie mam słów. Odpowiedz Link Zgłoś
mela_1 "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji u... 09.05.10, 10:48 Gen.Gilarski zginął. A z nim inni generałowie. Jak widać - dość kiepsko wywiązał się z rozkazu Ministra. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski2 Kancelaria Prezydenta ustala liste gosci i prosi 09.05.10, 10:49 MON o udostepnienie samolotu; psim obowiazkiem MON-u i jego szefa Klicha bylo sprawdzenie listy gosci, i zdbanie o to, zeby np. czesc generalow poleciala Jak-iem, a druga czesc TU154; skoro tego nie zrobil, to zaniedbal swoje obowiazki, i doprowadzil do smierci dowodcow wszystkich rodzajow wojsk; kwestia odpowiedzialnosci w tej sprawei jest oczywista; i zadna tania propaganda POlszewicka tego nie zmieni Odpowiedz Link Zgłoś
mela_1 Re: Kancelaria Prezydenta ustala liste gosci i pr 09.05.10, 10:53 silesius.monachijski2 napisał: > MON o udostepnienie samolotu; psim obowiazkiem MON-u i jego szefa Klicha bylo > sprawdzenie listy gosci, i zdbanie o to, zeby np. czesc generalow poleciala > Jak-iem, a druga czesc TU154; skoro tego nie zrobil, to zaniedbal swoje > obowiazki, i doprowadzil do smierci dowodcow wszystkich rodzajow wojsk; > kwestia odpowiedzialnosci w tej sprawei jest oczywista; i zadna tania > propaganda POlszewicka tego nie zmieni Jesteś amatorem i wydawanie wyroków : co jest a co nie jest zgodne z prawem - nie należy do ciebie. Pokory, amatorze, pokory. No, a teraz sobie bluzgnij - jak prawy Polak przy niedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
staah_01 Re: Kancelaria Prezydenta ustala liste gosci i pr 09.05.10, 11:03 Dlaczego Mela piszesz: "No, a teraz sobie bluzgnij - jak prawy Polak przy niedzieli."??? Też jestem Polakiem i taka wypowiedź mnie dotyka i obraża. Uważam, że jest wręcz rasistowska. Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: Kancelaria Prezydenta ustala liste gosci i pr 09.05.10, 11:09 Meli prawdopodobnie chodziło wyłącznie o "prawych Polaków" (cyt. z oświadczenia Jarkacza). Ja też jestem Polakiem i nie poczułem się obrażony. Odpowiedz Link Zgłoś
mela_1 Re: Kancelaria Prezydenta ustala liste gosci i pr 09.05.10, 12:25 staah_01 napisał: > Dlaczego Mela piszesz: "No, a teraz sobie bluzgnij - jak prawy Polak > przy niedzieli."??? Też jestem Polakiem i taka wypowiedź mnie dotyka > i obraża. Uważam, że jest wręcz rasistowska. No to povczytaj sobie wpisy na forach, a uzyskasz odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
lismann Re: Kancelaria Prezydenta ustala liste gosci i pr 09.05.10, 11:31 U nas na wsi rozpowiadają taką wersję ,że Tupolewem mieli lecieć wszyscy łącznie z dziennikarzami ale w ostatniej chwili , ktoś to zmienił?Najgłośniej o tym mówi Hela Zdenkówna. Czy ona bredzi nie wiem? Muszę konczyć idę na grzyby.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
szatan.007 Re: Kancelaria Prezydenta ustala liste gosci i pr 09.05.10, 11:58 Ty byś pewnie dyskutował ze zwierzchnikiem sił zbrojnych czyli Prezydentem? ... a potem brat Prezydenta rozpętałby wojnę Prezydent kontra RZĄD, jak to miał w zwyczaju robić, gdy nadarzyła się okazja ... i to on czyli Jarosław Kaczyński może tylko pomyśleć , że gdyby nie polityka to brat by żył, gdyby nie ślepy pęd do władzy ... i tyle w temacie, pomyśl , przemyśl, nie politykuj ... bo każdy polityk to kłamca, nie ważne z której formacji, tylko jedni kłamią w sprawach wagi Państwowej a drudzy po prostu kłamią żeby zdobyć władzę i .... kłamać w sprawach wagi Państwowej :/ Odpowiedz Link Zgłoś
nadobiektywny Re: Kancelaria Prezydenta ustala liste gosci i pr 09.05.10, 12:23 szatan.007 napisał: > Ty byś pewnie dyskutował ze zwierzchnikiem sił zbrojnych czyli Prezydentem? ... > a potem brat Prezydenta rozpętałby wojnę Prezydent kontra RZĄD, jak to miał w > zwyczaju robić, gdy nadarzyła się okazja ... i to on czyli Jarosław Kaczyński > może tylko pomyśleć , że gdyby nie polityka to brat by żył, gdyby nie ślepy pęd > do władzy ... i tyle w temacie, pomyśl , przemyśl, nie politykuj ... bo każdy > polityk to kłamca, nie ważne z której formacji, tylko jedni kłamią w sprawach > wagi Państwowej a drudzy po prostu kłamią żeby zdobyć władzę i .... kłamać w > sprawach wagi Państwowej :/ całkowicie popieram kłamstwo--> wielkie kłamstwo--> polityka Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Kancelaria Prezydenta ustala liste gosci i pr 09.05.10, 12:36 Skoro kancelaria zwierzchnika sił zbrojnych organizowała wylot i skład delegacji to ona w tym momencie odpowiadała za swoje decyzje w tym zakresie - a nie szef MON. Trudno też wymagać żeby szef MON traktował szefów kancelarii prezydenckiej, BBN i generałów WP jako bandy nieodpowiedzialnych pętaków i osobiście weryfikował każdy ruch tych ludzi czy ponosił odpowiedzialność za nie swoje decyzje - ci ludzie po to mają te stanowiska aby podejmować odpowiedzialne decyzje w zakresie swoich kompetencji. Jednocześnie ministra MON nie można też obarczyć za błędną obsadę stanowisk w kancelarii prezydenckiej, BBN czy samych generałów bo o wszystkich powołania i odwołaniach w tym zakresie decydował Prezydent, także w przypadku gen. Gilarskiego. Klich nie mógł nawet odwołać dowódcy wojsk lotniczych do którego nie miał zaufania (i który również zawdzięczał awans i stanowisko ekipie PiS). Odpowiedz Link Zgłoś
road_66 LOL, polskajęzyk trudna język 09.05.10, 10:50 "MON koordynowało udziału generałów w obchodach w Katyniu" Odpowiedz Link Zgłoś
somatico Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 10:52 extrafresh napisał: > Ciekawe jak na to zareagują kłamcy z PiSu i pisuarowego BBNu. Czy nie potrafisz czytać z zrozumieniem ? Te dokumenty działają na korzyść PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 11:13 somatico napisał: > extrafresh napisał: > > > Ciekawe jak na to zareagują kłamcy z PiSu i pisuarowego BBNu. > > Czy nie potrafisz czytać z zrozumieniem ? Te dokumenty działają na korzyść Pi > S. Skoro tak twierdzisz, to najwidoczniej sam(a) nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. PiS wielokrotnie twierdził, że za wszystko odpowiedzialny jest Klich, który miał pełną wiedzę. Z dokumentów wynika natomiast, że lot organizowała Kancelaria Mlaskacza (pismo Stasiaka), a skład osobowy generalicji konsultowany był przez nią z generałem Gilarskim (a nie Klichem, jak twierdzili). Ujawniono bezczelne kłamstwa chcących się wybielić pisowskich nieudaczników, więc co tu Twoim zdaniem jest na ich korzyść? Odpowiedz Link Zgłoś
fletniapana Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 11:21 Robisz sobie jaja, prawda? Bo przecież nie możesz poważnie pisać, że gen.Gilarski sam wyznaczył siebie na koordynatora. Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 11:27 fletniapana napisał: > Robisz sobie jaja, prawda? Bo przecież nie możesz poważnie pisać, że > gen.Gilarski sam wyznaczył siebie na koordynatora. Przeczytaj jeszcze raz tekst o skomentuj ponownie dopiero po dojściu do słów "proszę o koordynacje...". W przyszłości staraj się nie komentować tekstów, których nie przeczytałeś w całości. Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy POrazajacy przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 12:11 "Z listów wynika również, że to parlamentarzyści sami zgłosili chęć wyjazdu do Katania. W piśmie z 2 marca marszałek Sejmu prosi prezydenta o "umożliwienie posłom skorzystania z wolnych miejsc w samolocie"." Komorowski tez bral w tym udzial..... Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 12:15 "Reporter TOK FM ujawnił kilka dni temu pismo sekretariatu szefa MON Bogdana Klicha skierowane 23 marca do generałów, którzy zginęli w smoleńskiej katastrofie. Płk Piotr Nidecki, współpracownik Klicha, informuje w nim o wyjeździe prezydenckiej delegacji i przekazuje zgodę ministra na ich udział w uroczystościach. "Wprost" dotarł jednak do kopii, na której znajduje się odręczny dopisek adresowany do gen. Kazimierza Gilarskiego "Proszę o koordynację udziału dowódców w ceremonii"." Masz jeszcze jakies watpliwosci co do tego, ze wyjazd generalicji WP odbywal sie za pelna wiedza i aprobata Klich'a? Polecenie gen.Gilarskiemu wydal minister MON Klich. delegacje sejmowa na poklad prezydenckiego samolotu wcisnal Bronek Komorowski: "Z listów wynika również, że to parlamentarzyści sami zgłosili chęć wyjazdu do Katania. W piśmie z 2 marca marszałek Sejmu prosi prezydenta o "umożliwienie posłom skorzystania z wolnych miejsc w samolocie"." nawet klamac nie potraficie.... Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 12:35 I tylko Mlaskacz i jego Kancelaria nie brali w tym udziału. Na pokładzie znaleźli się całkiem przypadkowo :D Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 12:47 czy ja gdzies to napisalem? samolotem prezydenckim do Katynia udawala sie POLSKA OFICJALNA DELEGACJA NA POLSKIE OFICJALNE obchody rocznicy zbrodni katynskiej organizowane corocznie przez Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Na pokladzie znalazly sie delegacje prezydencka, rzadowa, armii WP, sejmowa, senacka i rodzin katynskich. Dlatego wlasnie, ze byla to delegacja reprezentujaca nasz kraj - skandalem jest, ze sluzby za to odpowiedzialne nie zajely sie zabezpieczeniem wizyty: "Stawia pan tezę, że w pułku kulało wyszkolenie, a dowódcy mieli mniejsze uprawnienia niż ich podwładni. Co dalej? Dalej mamy dwie wizyty: Donalda Tuska 7 kwietnia i Lecha Kaczyńskiego 10 kwietnia. Lot do Smoleńska odbywa się na lotnisko wojskowe, nieklasyfikowane w katalogach międzynarodowych. I co z tego? Lądowali tam nie pierwszy raz. Choćby to, że lotnisko jest obsługiwane przez rosyjską wojskową służbę kontroli ruchu powietrznego, a więc ludzi, którzy nie mają międzynarodowych uprawnień, certyfikatów i potwierdzeń znajomości języka angielskiego. Chce pan powiedzieć, że nie do końca wiedzieliśmy, kto siedzi w wieży kontroli lotów: czy fachowiec z doświadczeniem, czy zielony sierżant bez uprawnień? Dokładnie – nawet nie wystąpiliśmy z notą np. MSZ, aby sprowadzenie na ziemię samolotu prezydenta, a wcześniej premiera odbyło się według międzynarodowych procedur. Tym bardziej że dotyczyło to lotów o najwyższym statusie bezpieczeństwa HEAD, które są z zasady obsługiwane po angielsku. Wiem, że kapitan Tu-154 śp. Arkadiusz Protasiuk doskonale znał rosyjski, ale lotniczy angielski to odpowiednia frazeologia, która ułatwia komunikowanie się w warunkach ekstremalnych i w przypadkach wystąpienia nadzwyczajnych okoliczności. Rosjanie nie musieli znać angielskiego? Nie musieli, bo pracowali na lotnisku niekomunikacyjnym i nie przyjmowali dziesiątków samolotów dziennie, tylko dwa rosyjskie transportowce na tydzień. Co innego jest bulwersujące. Wysłano tam premiera, a potem prezydenta i nie wystąpiliśmy jako kraj o podstawowe dane: listę potwierdzeń stanu lotniska – inspekcji oświetlenia, łączności radiowej, sprawności obsługi meteorologicznej i pomiaru ciśnienia. Na lotnisku szwankowało oświetlenie. A państwo, które straciło właśnie prezydenta, dowiedziało się o tym, bo jakiś białoruski dziennikarz zrobił zdjęcie, jak Rosjanie na chybcika zmieniają żarówki. Dlaczego nikt tego wcześniej nie sprawdził? Dlaczego nie zażądaliśmy, by na wieży kontroli lotów był również ktoś od nas? Nie zadbano o to ani przy wizycie premiera, ani prezydenta. To chyba przesada, jeszcze by się obrazili na nas rosyjscy kontrolerzy. Poza tym premier Donald Tusk mówił jasno, że nie ma takiego zwyczaju, żeby polskie służby sprawdzały lotnisko przed wizytą. Pan premier głęboko się myli. Dla przykładu, według moich informacji, kiedy prezydent USA Barack Obama zapowiedział udział w uroczystościach pogrzebowych pary prezydenckiej w Krakowie, władze amerykańskie wystąpiły o sprawdzenie certyfikatów urządzeń nawigacyjnych, a także zażądały obecności przedstawiciela swoich służb na wieży, za słuchawkami i z prawem do wydania ostatecznej komendy, gdyby okazało się, że z jakichś powodów Air Force 1 nie powinien lądować. Amerykanie zadbali o to, choć lecieli na lotnisko w Krakowie-Balicach, które jest portem międzynarodowym, wyposażonym w systemy precyzyjnego naprowadzania samolotu na pas startowy. Według słów generała Anatola Czabana załoga dostała trzy komunikaty w sprawie pogody. Poprzedniego dnia, w dniu wylotu o godzinie 6. oraz o 8.22, kiedy samolot był już w powietrzu, ok. 50 kilometrów od lotniska. Dwa pierwsze meldunki były pozytywne, ostatni mówił, że pogoda jest krytyczna. Czy tu wszystko było w porządku? Komunikat, który dostali o 6 rano, pochodził z 5. Jest szokujące, że do 8.22 nie dostali żadnych innych informacji o pogodzie. Smoleńsk nie był lotniskiem ujętym w klasyfikacji międzynarodowej, powinno się więc wymagać, by stan pogody był komunikowany załodze co pół godziny. To jest fundamentalny obowiązek stanowiska dowodzenia polskich Sił Powietrznych. Tym bardziej że na lotnisku w Smoleńsku określa się pogodę na podstawie kontaktu wzrokowego, to znaczy: wychodzi człowiek z wieży i patrzy, w jakiej odległości widać punkty orientacyjne, a następnie podaje dane. Pogoda była taka, że podstawa chmur praktycznie zlała się z ziemią, a widoczność nie przekraczała 500 metrów. Takie warunki nie pozwalają lądować na zdecydowanej większości lotnisk cywilnych." jak to sie moglo wydarzyc? Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 12:53 Poza tym premier Donald Tusk mówił jasno, że nie ma takiego zwyczaju, żeby polskie służby sprawdzały lotnisko przed wizytą. Pan premier głęboko się myli. Dla przykładu, według moich informacji, kiedy prezydent USA Barack Obama zapowiedział udział w uroczystościach pogrzebowych pary prezydenckiej w Krakowie, władze amerykańskie wystąpiły o sprawdzenie certyfikatów urządzeń nawigacyjnych. Już sam ten fragmenty pokazuje, że rozmówca jest idiotą nierozumiejącym prostych pytań. Nie ma sensu komentować wypowiedzi idioty. Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 13:03 to, ze nie potrafisz czytac ze zrozumieniem udowodniles juz wczesniej. teraz kolejny raz sie pograzasz. Polaczek wskazal jedynie przyklad pokazujacy, ze tuskowe procedury byly niewystarczajace - wskazal, ze mozna bylo zrobic wiecej by odpowiednio zabezpieczyc ladowanie prezydenckiego samolotu. Trzeba bylo tylko chciec. Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 13:22 3miastowy napisał: > Polaczek wskazal jedynie przyklad pokazujacy, ze tuskowe procedury byly > niewystarczajace - wskazal, ze mozna bylo zrobic wiecej by odpowiednio > zabezpieczyc ladowanie prezydenckiego samolotu. Trzeba bylo tylko chciec. Jak powiedział klasyk, "bardzo oszczędnie gospodarujesz prawdą". Polaczek na uwagę, że zdaniem Tuska nie ma zwyczaju, żeby polskie służby kontrolowały lotniska przed lądowaniem tupolewa odpowiada przykładem Obamy. I kto tu nie rozumie tekstu? Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 13:33 powtorze raz jeszcze - moze tym razem zrozumiesz: dla Tuska najzupelniej normalne jest wysylanie samolotu prezydenckiego ( sam Tusk rowniez latal na to lotnisko ) na jakies wsiowe lotnisko, bez uprzedniego upewnienia sie co do jego stanu i zapewnienia odpowiedniego poziomu bezpieczenstwa na miejscu ( kontrola lotu, sprawne oswietlenie itp ). Polaczek pokazal jak takie sprawy organizowane sa w cywilizowanych krajach. Sprowadzanie calej dyskusji po katastrofie do tego, kto byl na pokladzie jest droga do nikad.... problem jak widac w wypowiedzi Polaczka jest duzo glebszy. Zastanawia mnie jak taka beztroska jest mozliwa w duzym europejskim kraju? Kto za to odpowiada? Zaraz po katastrofie w Smolensku ten sam Tusk razem z Pawlakiem polecieli jednym samolotem do Witebska.... ten lot organizowala Kancelaria Premiera.... Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 16:08 Więc ja również powtórzę raz jeszcze: Polaczek na sugestię, że nie ma zwyczaju, żeby polskie służby wizytowały obce lotniska, odpowiedział że takowy zwyczaj istnieje. Jako przykład podał wizytację lotniska przez służby amerykańskie przed wizytą Obamy. Ergo - Polaczek bredzi, a ty nadinterpretujesz jego wypowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
ducks_arse Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 13:53 3miastowy napisał: > czy ja gdzies to napisalem? > samolotem prezydenckim do Katynia udawala sie POLSKA OFICJALNA DELEGACJA NA > POLSKIE OFICJALNE obchody rocznicy zbrodni katynskiej organizowane corocznie > przez Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Chyba cości się poknociło! Nie oficjalna Polska Delegacja, a wycieczka oficjeli zaproszonych przez ROPWiM. Odpowiedz Link Zgłoś
zegareek pzezydent rządzi armią 09.05.10, 13:54 naczelnym dowódcą armii wg. konstytucji jest PRZEZYDENT prezydent może sobie wymyślić, że ma zabrać generałów i zabiera - w wojsku rządzi hierarchia Odpowiedz Link Zgłoś
cleryka Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 11:29 Wyznaczył gen.Gilarskiego Min.Klich,jako osobe koordynująca wyjazd generałów.,ale ten generał juz ś.p.zawalił sprawę,bo wybrał sie sam z kolegami jednym samolotem z Kaczorem i jego świtą.No,to juz wreszcie wiadomo,jakich mielismy i mamy generałów-dowódców WP. Odpowiedz Link Zgłoś
malarysa 99% ludzi czyta tylko tytuły wiadomości 09.05.10, 11:46 i ewentualnie 2,3 pierwsze zdania. Za kilka dni dowiesz się, że to KLich wsadził na siłę prezydenta do tego samolotu razem z generałami. Odpowiedz Link Zgłoś
unixzet Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 13:20 Na jaka korzysc PISU, ze minister sie zgodzil. A czy mnister samoloty i numery foteli tez przydzielal? lub powinien przydzielac? Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy Tusk na pasku Putina 09.05.10, 10:55 Jacek Saryusz-Wolski (PO): Nie można wykluczyć tego, że zaproszenie, które wystosował Putin do premiera Tuska to tak naprawdę próba rozegrania polskich władz, zastosowanie polityki "dziel i rządź". Natomiast to jest sprawa tej wagi, w której Polacy nie powinni się dać dzielić i powinni działać wspólnie. Nie zgadzam się ze słowami Sikorskiego. To jest miejsce i dla polskiego premiera i dla polskiego prezydenta. *** 26 stycznia Polski organizator katyńskich uroczystości, Andrzej Przewoźnik, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, otrzymuje pismo z Kancelarii Prezydenta informujące, że Lech Kaczyński chce w nich wziąć udział. 27 stycznia Informację o planowanym udziale prezydenta otrzymuje Minister Spraw Zagranicznych oraz ambasada Rosji. 3 lutego Putin w rozmowie telefonicznej zaprasza Tuska na katyńskie uroczystości. 4 lutego Gazeta Wyborcza: Premier Rosji Władimir Putin w środowej rozmowie telefonicznej zaprosił szefa polskiego rządu "do wspólnego uczczenia pamięci ofiar Katynia" podczas uroczystości, które odbędą się w pierwszej połowie kwietnia. Do rozmowy doszło z inicjatywy rosyjskiego premiera. O tym, że premier Rosji zaprosił szefa polskiego rządu do Katynia, poinformował w środę po południu rzecznik szefa rosyjskiego rządu Dmitrij Pieskow. - Władimir Putin zaprosił premiera Polski do odwiedzenia, w ramach uroczystości rocznicowych, Katynia, gdzie w końcu lat 30. w rezultacie politycznych represji zginęła duża liczba radzieckich obywateli, w 1940 roku zostali rozstrzelani polscy oficerowie, a później przez nazistowskich okupantów - liczni żołnierze Armii Czerwonej - powiedział Pieskow dziennikarzom w Moskwie. Po tej wypowiedzi Pieskowa na stronach kancelarii polskiego premiera pojawił komunikat, w którym poinformowano o zaproszeniu Putina do "wspólnego uczczenia pamięci ofiar Katynia". Tadeusz Iwiński (SLD): W Rosji "królem" nadal jest Władimir Putin, więc zaproszenie wyłącznie polskiego premiera jest jak najbardziej zrozumiałe. Ponadto Lech Kaczyński nie kryje swojego antyrosyjskiego nastawienia, a być może w Rosji uważa się go za figurę polityczną, która już schodzi z szachownicy. Polski prezydent nie powinien pojawiać się w tym dniu w Katyniu, zwłaszcza, że może to być odczytywane jako część kampanii prezydenckiej. 5 lutego PAP: Kancelaria Prezydenta 27 stycznia poinformowała MSZ i ambasadę Rosji o tym, że Lech Kaczyński chce wziąć udział w uroczystościach w Katyniu – poinformował minister Paweł Wypych.- Polacy ten szczególny dzień obchodzą od 1989 r. w sposób taki, że zawsze to polska strona organizowała te uroczystości. Lech Kaczyński trzy lata temu był w Katyniu i nie wymagało to żadnego szczególnego zaproszenia – mówił prezydencki minister. - Lech Kaczyński chce uczestniczyć w tych uroczystościach – podkreślił minister Wypych. Jak ocenił, bardzo ważne jest, by byli tam obecni przedstawiciele władz państwowych, oprócz prezydenta, także premier Donald Tusk, być może także marszałkowie Sejmu i Senatu. - Nie ukrywam także, że pan prezydent Lech Kaczyński liczy na to, że być może w tych uroczystościach wziąłby także udział prezydent (Rosji) Dmitrij Miedwiediew - powiedział minister Wypych. (...) Minister był również pytany o to, czy brak zaproszenia dla prezydenta, podczas gdy premier Donald Tusk został zaproszony przez premiera Rosji, nie jest nietaktem. - Zawsze było tak, że to strona polska organizowała. Ja zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że Katyń leży w granicach Federacji Rosyjskiej, ale myślę, że jeżeli w tym roku premier Putin taki gest wykonał, to należy to oceniać pozytywnie - odpowiedział Wypych. Minister nie dopatruje się nietaktu w tej sytuacji. - Myślę, że nikt z nas nie powinien traktować tego w ten sposób, że będziemy dociekali, kto i dlaczego jest zapraszany albo z kolei - kto zaprasza - dodał. - Musi cieszyć nas to, że będą tam obecni przedstawiciele najwyższych władz Federacji Rosyjskiej. Nie szukajmy sporów tam, gdzie ich absolutnie być nie powinno – powiedział prezydencki minister. Jarosław Kurski (Gazeta Wyborcza): Dzień po tym, jak premier Władimir Putin zaprosił Donalda Tuska na wspólne obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, prezydent Lech Kaczyński wyznał: "Ja się cieszę, że premier będzie (w Katyniu), ale najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej jest prezydent i ja też tam będę. Mam nadzieję, że wizę dostanę" - zażartował. Wiza to nie problem, tylko co z tego wyniknie. Jeśli Lech Kaczyński z respektem przyjmie, że wizyta pomyślana została przez gospodarzy jako wizyta na szczeblu premierów, i zachowa się powściągliwie; jeśli będzie umiał, tak jak potrafił podczas uroczystości na Westerplatte, powstrzymać się od antyrosyjskich komentarzy - to swą obecnością rzeczywiście podniesie rangę tego wydarzenia. Jeśli jednak pojedzie tam z intencją pokazania, kto tu jest ważniejszy i kto rozdaje w stosunkach z Rosją karty; jeśli zamiast o naprawieniu zrujnowanych za rządów PiS relacji z Moskwą będzie myślał o kampanii wyborczej w Warszawie; jeśli zamiast w porozumieniu z rządem będzie działał przeciw niemu - to spowoduje, że polityczne nadzieje zamienią się w polityczną kompromitację. Kompromitację nie tylko Lecha Kaczyńskiego, ale i państwa, którego jest prezydentem. ("Proszę prezydenta o powściągliwość") 8 lutego Leszek Miller (SLD): To będzie bardzo ciężka sprawa. Premier Putin zaprosił premiera Tuska i trzeba też zdać sobie sprawę, że zostało to uczynione świadomie także po to, bo Rosja nie chce wtrącać się albo też nie chce uczestniczyć w polskie wybory prezydenckie. Pan premier Tusk nie startuje w wyborach, pan prezydent Kaczyński startuje w wyborach. Na decyzję Rosji...Nie, oczywiście, że [Lech Kaczyński] startuje, i na decyzję Rosjan trzeba patrzeć z tego punktu widzenia. Oni po prostu nie chcieli, aby ta doniosła uroczystość była wykorzystana przez prezydenta Kaczyńskiego do jego kampanii wyborczej, i trzeba ten fakt uszanować. Natomiast stwarza to bardzo rozliczne perturbacje. No wyobraźmy sobie, że prezydent Izraela przyjeżdża na uroczystości poświęcone doniosłej rocznicy mordu w Jedwabnem, przyjeżdża niezaproszony, przyjeżdża bez powiadomienia odnośnych władz polskich, przyjeżdża, żeby pochylić się nad prochami Żydów zamordowanych przez Polaków i jeszcze udaje, że Jedwabne to jest jakieś miejsce eksterytorialne, a nie terytorium Rzeczypospolitej. No więc prezydent Kaczyński stawia się właśnie w takiej sytuacji. I ja myślę, że dla zachowania powagi tego miejsca i tej sytuacji prezydent Kaczyński powinien po prostu uczestniczyć w uroczystościach odbywanych w Polsce. Jest przecież wiele miejsc, gdzie można to zrobić, natomiast nie stawiać ani Rosjan, ani premiera Tuska w takiej niezręcznej sytuacji, wpraszając się i wpychając się na te uroczystości. 10 lutego Maria Nurowska, pisarka, w liście otwartym opublikowanym w Gazecie Wyborczej: Katyń dla mnie, jak dla wszystkich moich rodaków, jest miejscem świętym. Pana wypowiedź o tym, że żywi Pan obawę, czy dostanie wizę, aby móc uczestniczyć w uroczystościach 70. rocznicy Mordu Katyńskiego, jest niegodna prezydenta Rzeczypospolitej. Proszę nie sprowadzać tego do waśni politycznej, proszę nie zakłócać spokoju umarłych. Wydarzyło się coś bardzo ważnego. Premier Rosji zaprosił na tę uroczystość polskiego premiera, być może usłyszymy to słowo, na które czekamy: przepraszam. Mam więc wielką prośbę: proszę nie jechać do Katynia, Panie Prezydencie. My wszyscy chcielibyśmy tam być w tym dniu i będziemy w swoich myślach, proszę przyłączyć się do nas. żródło Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy Tusk na pasku Putina 2 09.05.10, 10:56 Wojciech Dąbrowski, nauczyciel, w liście opublikowanym przez Gazetę Wyborczą: Z uznaniem przyjąłem wiadomość o zaproszeniu przez premiera Putina, premiera polskiego rządu na uroczystości uczczenia pamięci ofiar w 70. Zbrodni Katyńskiej. Absolutnie nie zgadzam się na wszelkie próby wykorzystania tej uroczystości dla celów politycznej przepychanki i zakłócenia powagi uroczystości. Mam nadzieję, że Pan Prezydent zechce uniknąć niezręczności i zrezygnuje z obnoszenia się ze swoimi kompleksami i małostkowością na forum międzynarodowym. 11 lutego Paweł Wroński (Gazeta Wyborcza):Tydzień temu na uroczystości do Katynia premier Rosji Władymir Putin zaprosił premiera Donalda Tuska. Dzień później wolę udziału w kwietniowych uroczystościach zgłosił prezydent. W poniedziałek szef MSZ Radosław Sikorski "osobiście radził", aby prezydent raczej pojechał na rocznicę 65-lecia zakończenia wojny w Moskwie oraz do Charkowa i Miednoje. - To nie stwarzałoby dwuznaczności - argumentował Sikorski. (...) Nieoficjalnie dyplomaci bardziej niż o sprawy protokołu, boją się o to, co prezydent w Katyniu powie. - Nie zależy nam na powtórce z Westerplatte - twierdzi jeden z nich. Wówczas na obchodach wybuchu II wojny prezydent wygłosił bardzo ostre przemówienie. ("Prezydent w Katyniu gryzie się z protokołem") 21 lutego Mariusz Handzlik: List z Kancelarii Prezydenta został wysłany. Mamy potwierdzenie, że został on otrzymany przez ambasadę Federacji Rosyjskiej. List został skierowany do pana ambasadora Grinina. W imieniu prezydenta - bo autorem listu byłem ja - napisałem, że liczymy na udział w obchodach prezydenta Dmitrija Miedwiediewa. TVP Info: Nie jest rzeczą dobrą, aby samemu publicznie się zgłaszać z chęcią udziału. Takie sprawy załatwia się najpierw w domu, przy szczelnie zasłoniętej kurtynie uzgadnia się stanowisko państwa polskiego w kwestiach reprezentowania bądź nie na odpowiednim poziomie - powiedział marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. Podkreślił, że strona rosyjska występuje w tej sprawie w roli gospodarza terenu. – Nigdy nie upublicznia się tego na dzień dobry, bo potem jest o wiele trudniej, jest przykro i niezręcznie - zauważył Komorowski. Pytany, czy nie wygląda na to, że strona rosyjska po prostu nie chce obecności polskiego prezydenta w Katyniu, Komorowski powiedział, że nawet, gdyby tak było, lepiej jest w tej sytuacji „spuścić na to zasłonę milczenia” niż narażać się na swoistą niezręczność „na zasadzie: ja się dopominam, a ktoś mnie nie chce wpuścić”. 22 lutego Biuro Prasowe Kancelarii Prezydenta: Z zaskoczeniem przyjęliśmy oświadczenie rzecznika prasowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, iż resort spraw zagranicznych nie został powiadomiony przez Kancelarię Prezydenta RP o planowanym w kwietniu uczestnictwie Prezydenta RP w uroczystościach na Polskim Cmentarzu Wojennym w Katyniu. Powyższe oświadczenie jest wprowadzeniem w błąd opinii publicznej. W dniu 27 stycznia br. Kancelaria Prezydenta RP przekazała listy do Ministra Spraw Zagranicznych Radosława Sikorskiego, Sekretarza Generalnego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzeja Przewoźnika oraz Podsekretarza Stanu w MSZ Andrzeja Kremera, informujący o udziale Prezydenta RP w uroczystościach. Powiadomieni o tym zostali także Ambasador RP w Moskwie Jerzy Bahr oraz Współprzewodniczący Polsko-Rosyjskiej Grupy ds. Trudnych Adam Daniel Rotfeld. Dodatkowo został przekazany, adresowany na ręce Ambasadora FR w RP Władimira Grinina, list z informacją o uczestnictwie Prezydenta Polski w uroczystościach katyńskich. Wobec powyższego powstaje pytanie czy Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz Ambasada RP w Moskwie przekazały oficjalną notę stronie rosyjskiej z powyższą informacją. 24 lutego Dziennik Polski: Nawet leniwy skorzystałby z okazji, a co dopiero Moskwa; trudno ją winić, że wygrywa dla siebie animozje wśród ludzi rządzących Polską - przyznaje prof. Włodzimierz Marciniak, radca ambasady RP w Moskwie w latach 1992-1997, wykładowca w Wyższej Szkole Biznesu-National Louis University w Nowym Sączu, kierownik Zakładu Porównawczych Badań Postsowieckich w PAN. - Oczywiście, że Rosja stara się dla siebie wygrać jak najwięcej na kłótniach pomiędzy obozami władzy w Polsce i cieszy się z ich zachowania - dodaje prof. Suchanek. ("Rosja wykorzystuje polskie kłótnie") 3 marca Onet: Z nieoficjalnych informacji tygodnika "Wprost" wynika, że nie jest pewne, iż Donald Tusk oraz Lech Kaczyński wezmą udział w tych samych obchodach rocznicowych w Katyniu. Uroczystości zaplanowano na 10 kwietnia. Informację tą potwierdza Informacyjna Agencja Radiowa. Właśnie tego dnia odbędzie się centralna część obchodów. Wezmą w niej udział m.in. przedstawiciele rodzin katyńskich. Przybędą one na teren cmentarza specjalnym pociągiem z Polski. Prezydent i premier nie uczczą razem polskich oficerów zamordowanych w Katyniu - informuje IAR. Premier Donald Tusk wraz z premierem Rosji Władimirem Putinem wezmą udział w uroczystościach na cmentarzu w Katyniu 7 kwietnia. Prezydent Lech Kaczyński weźmie udział w uroczystościach 10 kwietnia. Swój udział w tej części potwierdza także Lech Kaczyński. - Dostaliśmy na ten dzień oficjalne zaproszenie od polskiego rządu - powiedział dziennikarzom "Wprost" szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak. Nie jest natomiast pewne, iż w tym czasie będzie tam również premier Donald Tusk. Z ustaleń tygodnika wynika, że premier Tusk nie potwierdził jeszcze oficjalnie swojego udziału w obchodach organizowanych 10 kwietnia. Powodem tej zwłoki ma być nieoficjalna propozycja, jaka padła ze strony rosyjskiego premiera, Władimira Putina. Szef rosyjskiego rządu miał zaproponować, aby premierzy Polski i Rosji pojawili się wspólnie w Katyniu nie 10, a 7 kwietnia. (...) - Prezydent został oficjalnie poproszony przez administrację rządową, konkretnie przez MSZ, o przewodniczenie polskim uroczystościom państwowym, głównym, które będą organizowane 10 kwietnia - podkreślił szef Kancelarii Prezydenta. - Współdziałamy przy tym, ustalamy harmonogram, ustalamy scenariusz, wsparcie dla tego całego przedsięwzięcia - powiedział Stasiak, odnosząc się do uroczystości planowanych na 10 kwietnia. Jak podkreślił, w piśmie do prezydenta napisano, że właśnie tego dnia organizowane są oficjalne, państwowe uroczystości w Katyniu. 8 marca Władysław Stasiak: Główne uroczystości katyńskie odbędą się 10 kwietnia. Od dłuższego czasu jest to zresztą w ten sposób organizowane. Będzie specjalny pociąg z rodzinami katyńskimi, są przygotowane autokary, nasi rodacy przybędą z całego świata w tym terminie. Odbędą się duże uroczystości z udziałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego, podczas których Mszę św. odprawi biskup polowy Tadeusz Płoski. Prezydent został w zeszłym tygodniu poproszony o udział w tych uroczystościach oficjalnym pismem z polskiego MSZ. 9 kwietnia PAP: W sobotę w lesie katyńskim odbędą się centralne polskie uroczystości upamiętniające 70. rocznicę mordu na polskich oficerach. W polskiej delegacji, na której czele stoi prezydent Lecha Kaczyńskiego, uczestniczyć w nich będą m.in. ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, prezes IPN Janusz Kurtyka, biskup polowy Wojska Polskiego generał dywizji Tadeusz Płoski, prawosławny ordynariusz Wojska Polskiego biskup i generał brygady Miron Chodakowski, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Przewoźnik, prezes NBPSławomir Skrzypek, a także przedstawiciele Rodzin Katyńskich, kombatanci, żołnierze oraz parlamentarzyści. Stronę rosyjską reprezentować będzie przedstawiciel prezydenta Dmitrija Miedwiediewa oraz wiceminister spraw zagranicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy Tusk na pasku Putina 3 09.05.10, 10:57 Dziennik Gazeta Prawna: "Potrzeba zorganizowania powtórnej ceremonii pojawiła się u polskiego prezydenta, gdy Donald Tusk przyjął zaproszenie Władimira Putina do wspólnego odwiedzenia Katynia" - pisze dziennik "Wriemia Nowostiej". Tak gazeta zapowiada sobotnią wizytę Lecha Kaczyńskiego w Katyniu. "Wriemia Nowostiej" podkreśla, że "służby protokolarne musiały się sporo napracować, aby znaleźć wyjście z niezręcznej sytuacji, powstałej z powodu rywalizacji wewnątrz polskich elit politycznych". "W efekcie w Warszawie postanowiono zorganizować podróże premiera i prezydenta w różne dni" - przekazuje dziennik. Według "Wriemia Nowostiej", "obecna wizyta szefa państwa polskiego została określona jako prywatna - jego spotkania z rosyjskim kolegą Dmitrijem Miedwiediewem nie przewidziano". ("Kaczyński w Katyniu, bo Tusk tam był") 29 kwietnia Marian Janicki, szef BOR: Pomimo tego, że ta wizyta nie była oficjalna, my opracowaliśmy z Rosjanami taki standard i to otrzymaliśmy, tak jakby to była oficjalna wizyta państwowa. *** Podsumujmy. 10 kwietnia, jak co roku od 1989 roku, miały się odbyć centralne, państwowe uroczystości ku czci pomordowanych w Katyniu, organizowane przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Polskiej delegacji do Katynia miał przewodniczyć prezydent, a jego kancelaria starała się o jak najgodniejszy skład, mając nadzieję, że udział weźmie też polski premier i rosyjski prezydent. Gdyby nie fortel Putina, 10 kwietnia odbyłyby się uroczystości z udziałem prezydenta i premiera, trudno sobie wyobrazić, żeby wtedy stronę rosyjską reprezentował tylko wiceminister spraw zagranicznych i przedstawiciel prezydenta. Ale wystarczył jeden telefon Putina do Tuska, żeby polskie piekiełko znowu dało o sobie znać. I nawet się Putin przy tym nie napracował, bo całą robotę odwalili dla niego polscy politycy, wystarczyło zaprosić Tuska na inny dzień i inne uroczystości, by strona polska, z jej najważniejszymi urzędnikami na czele, zaczęła na wyścigi obniżać rangę uroczystości w Katyniu, w sukurs przyszły też niezawodne w takich sytuacjach media i większość z nas w tym zamieszaniu zrozumiała tylko, że prezydent znowu gdzieś się wpycha nieproszony, a my jak zwykle musimy się za niego wstydzić. Jak było - można prześledzić nawet po relacjach medialnych. Można też po dokumentach, ale do tych jakoś żaden dociekliwy dziennikarz jeszcze nie dotarł. A ja bym naprawdę chciała wiedzieć jak wyglądała organizacja tych uroczystości, punkt po punkcie, pismo po piśmie, decyzja po decyzji. Jeśli mam ufać rosyjskiemu śledztwu i polskim władzom, że je przypilnują, muszę mieć jakieś podstawy. Na razie nic takich podstaw nie daje, przeciwnie, wiedząc jak "akcja Katyń" wyglądała do tej pory trudno nie wykluczać hipotezy, że nieudane lądowanie lub odesłanie samolotu do Mińska miało być kolejną odsłoną tej rozgrywki, niewinnym psikusem, który niestety udał się za bardzo. Trudno też wierzyć, że jeśli w katastrofie była jakakolwiek wina po stronie rosyjskiej lub polskiej (inna niż pilota, Kancelarii Prezydenta lub jego samego) to się o tym dowiemy od rządu Putina lub Tuska. Bo w tej sprawie w jakimś sensie od początku jadą na jednym wózku, i obu urządza tylko jedno możliwe ustalenie - błąd pilota. Każde inne spowoduje niewyobrażalną burzę, bo wszystkie pytania o to kto, jak i dlaczego obniżył rangę wizyty - a tym samym bezpieczeństwo - wrócą. Korzystałam z informacji z wpisu "Czeski film w ruskiej ambasadzie" na blogu Kisiela. Odpowiedz Link Zgłoś
malarysa A gdzie tu pasek Putina, raczej polskie piekiełko 09.05.10, 11:24 i udawadnianie za wszelką cenę że ten prezydent był wielkim mężem stanu co jest oczywistą nieprawdą. Zastanów się raczej nad teraźniejszym paskiem Rydzyka. Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy raz jeszcze - dla czytajacych inaczej... 09.05.10, 11:29 "Jacek Saryusz-Wolski (PO): Nie można wykluczyć tego, że zaproszenie, które wystosował Putin do premiera Tuska to tak naprawdę próba rozegrania polskich władz, zastosowanie polityki "dziel i rządź". Natomiast to jest sprawa tej wagi, w której Polacy nie powinni się dać dzielić i powinni działać wspólnie. Nie zgadzam się ze słowami Sikorskiego. To jest miejsce i dla polskiego premiera i dla polskiego prezydenta. " Odpowiedz Link Zgłoś
malarysa Opieraj się na faktach 09.05.10, 11:42 Przeczytaj uważnie, kiedy Putin wystosował zaproszenie a kiedy urzędnicy prezydenta powidomili MSZ. Może to świadczyć tylko o jednym, że wysoko postawiony urzędnik prezydencki był/jest rosyjskim szpiegiem. Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy ja sie opieram na faktach - ty nie 09.05.10, 11:55 26 stycznia Polski organizator katyńskich uroczystości, Andrzej Przewoźnik, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, otrzymuje pismo z Kancelarii Prezydenta informujące, że Lech Kaczyński chce w nich wziąć udział. 27 stycznia Informację o planowanym udziale prezydenta otrzymuje Minister Spraw Zagranicznych oraz ambasada Rosji. 3 lutego Putin w rozmowie telefonicznej zaprasza Tuska na katyńskie uroczystości. 4 lutego Gazeta Wyborcza: Premier Rosji Władimir Putin w środowej rozmowie telefonicznej zaprosił szefa polskiego rządu "do wspólnego uczczenia pamięci ofiar Katynia" podczas uroczystości, które odbędą się w pierwszej połowie kwietnia. Odpowiedz Link Zgłoś
hen.wlo "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji u... 09.05.10, 10:56 Chyba nie tak jak napisał poprzednik.Kancelarie Prezydenta,MSW i MON oraz Marszałek Sejmu brały udział w organizacji tragicnego lotu. Tłumaczenie min.Klicha,że nie wiedział o wspólnym locie dowództwa naszej armii ,delikatnie określając, mija się z prawdą. Tak nie przystoi wysokim urzędnikom Państwa.Brak wyobrażni czy wiara,że dokumenty będzie można ukryć, powodują fałszywe przedstawienie sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
cadefaq4ef czy Klich zdecydował, że wszyscy generałowie lecą 09.05.10, 11:28 czy to właśnie Klich zdecydował, że wszyscy generałowie lecą jednym samolotem? Klich wiedział, że generałowie zostali zaproszeni do delegacji i polecił jednemu z tych generałów (gen. Gilarskiemu) koordynować ich wyjazd. To nie oznacza, że to właśnie Klich dysponował miejscami w samolocie specjalnym. Są przecież dokumenty (pismo podpisane przez Stasiaka), z których wynika, że miejscami w obu samolotach dysponowała Kancelaria Prezydenta jako organizator wyjazdu. Gdyby Klich decydował o tym, kto leci którym samolotem, to marszałek Sejmu załatwiając miejsca w samolocie na wyjazd parlamentarzystów nie zwróciłby się do Kancelarii Prezydenta, tylko do Klicha. Odpowiedz Link Zgłoś
lismann Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 11:49 Minister Klich sądził ,że każdy z generałów poleci osobnym samolotem? Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 12:42 lismann napisał: > Minister Klich sądził ,że każdy z generałów poleci osobnym samolotem? Nie. Minister Klich sądził, że w otoczeniu Mlaskacza pracują ludzie myślący o minimum wyobraźni państwowej. Był to jego oczywisty błąd, za który słusznie jest dziś piętnowany. Należy z pełną stanowczością potępiać posądzanie pisowców o myślenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ducks_arse Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 14:01 lismann napisał: > Minister Klich sądził ,że każdy z generałów poleci osobnym samolotem? Mógł tak sądzić - w Siłach Zbrojnych samolotów nie brakuje, a na taki dystans może polecieć nawet AN2. Sam leciałem kiedyś do Gdyni z Warszawy z kilkunastoosobową grupą. Odpowiedz Link Zgłoś
proofreader Czy o tym udziału MON wiedziało premieru Tusku ? 09.05.10, 11:03 Literówka? Zapewne tym razem tak, ale ilość błędów stylistycznych i składniowych w GW nieustannie wzrasta, a niektóre są niesłychanie ucieszne... I nie jest to tylko specyfika portalu, bo nie brak ich i w wydaniu papierowym. Odpowiedz Link Zgłoś
gasimo Re: Czy o tym udziału MON wiedziało premieru Tusk 09.05.10, 11:09 Czego wymagasz od "redaktorów" na stażu lub umowie o dzieło 5zeta/tekst? Korektora już dawno zwolnili - redukcja kosztów... Czy to już dno czy może być jeszcze gorzej? Odpowiedz Link Zgłoś
cleryka Re: Czy o tym udziału MON wiedziało premieru Tusk 09.05.10, 11:42 MON,czyli (idioto) Ministerstwo ...wiedziało! wytęż mózgownicę i przeczytaj głośno skrót i go rozwiń. Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: Czy o tym udziału MON wiedziało premieru Tusk 09.05.10, 11:25 proofreader napisał: > Literówka? Zapewne tym razem tak, ale ilość błędów stylistycznych... Liczba błędów, nie ilość. Jeśli kogoś poprawiasz, to bądź łaskaw napisać to przynajmniej poprawnie. Odpowiedz Link Zgłoś
face42 Re: Dymisja Kicha, RadSika i Janickiego 09.05.10, 11:38 Misiu,komu ty chcesz wydawać rozkazy.Od rozkazów jest wódz, Niespełniony Jarosław, ino wydawać ni ma już komu..:( Odpowiedz Link Zgłoś
b52h A płot już postawili w Smoleńsku 09.05.10, 11:08 Byłby to jakiś konkret wizyty Bronka u Fjutina. Płot za 100 tys PLN żeby złomiarze nie rozkradli tego co tam zostało, po miesiącu "owocnej" współpracy z braćmi Rosjanami... Odpowiedz Link Zgłoś
mela_1 Re: A płot już postawili w Smoleńsku 09.05.10, 11:49 b52h napisała: > Byłby to jakiś konkret wizyty Bronka > u Fjutina. > Płot za 100 tys PLN żeby złomiarze nie rozkradli tego > co tam zostało, > po miesiącu "owocnej" współpracy z braćmi Rosjanami... Czy ty masz coś w głowie, oprócz nienawiści? Odpowiedz Link Zgłoś
cubasz "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji u... 09.05.10, 11:12 odpowiedzialnosc za zabicie 95 osob i samobojstwo spoczywa na prezydencie, ktory za kazda cene chcial wyladowac w smietanie. zadne przerzucanie sie dokumentami i dopiskami tego nie zmieni. balagan w kancelarii prezydenta byl zawsze gigantyczny, prezydent w kazdym locie walczyl o zmiane marszruty albo mial inne sugestie w stosunku do pilotow. te dzialania doprowadzily do tragedii. ladowanie w tych warunkach bylo zlamaniem nie tylko zasad zdrowego rozsadku ale podstawowych przepisow lotniczych okreslajacych minima bezpieczenstwa. pilot pod presja je zlamal. zwalanie winy na tuska i klicha to nieporozumienie ktore wynika z braku obiektywizmu. caly swiat wspolczuje polsce ale to my sami wybralismy takiego fajtlape prezydenta, teraz ten ktory go wypchnal do wladzy i defacto do grobu sam chce psuc i osmieszac polske. wszelkie zarzuty pod adresem klicha czy monu sa symboliczne oraz maja wymiar propagandowy sluzacy wybrom i nie spozoduja zadnych prawnych konsekwencji bo wszelkie procedury zostaly zachowane. i nie pomoze tu ani guzikiewicz ani sniadek ani szczekanie innych piesków na uwięzi jarka. miną lata, emocje wystygną i do umyslow zacietrzewionych dzis walczacych o wladze dotrze to, co dociera do opinii publicznej poza polska, ze prezydent lech kaczynski byl prezydentem szkodliwym i zlym a jego smierc przerwala pasmo porazek w rozwuju panstwa. i miejmy nasdzieje, ze nie bedzie powtorki i kolejnych wymiernych strat w sprzecie i ludziach a zwlaszcza w miliardach zlotych ppprzez zaprzepaszczone reformy. Odpowiedz Link Zgłoś
jacekc1 Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 11:19 cubasz napisał: > do pilotow. te dzialania doprowadzily do tragedii. ladowanie w tych > warunkach bylo zlamaniem nie tylko zasad zdrowego rozsadku ale > podstawowych przepisow lotniczych okreslajacych minima > bezpieczenstwa. pilot pod presja je zlamal. zwalanie winy na tuska i > klicha to nieporozumienie ktore wynika z braku obiektywizmu. caly > swiat wspolczuje polsce ale to my sami wybralismy takiego fajtlape > prezydenta, teraz ten ktory go wypchnal do wladzy i defacto do grobu > sam chce psuc i osmieszac polske. wszelkie zarzuty pod adresem > klicha czy monu sa symboliczne oraz maja wymiar propagandowy > prezydent lech kaczynski byl prezydentem szkodliwym i zlym a jego > smierc przerwala pasmo porazek w rozwuju panstwa. i miejmy > nasdzieje, ze nie bedzie powtorki i kolejnych wymiernych strat w > sprzecie i ludziach a zwlaszcza w miliardach zlotych ppprzez > zaprzepaszczone reformy. O jakich Ty mówisz reformach W tej chwili zrobiono jeszcze mniej. 6000 km autostrad w ciągu kadencji PO ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
lismann Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 11:39 Jak już znasz wyniki prowadzonego śledztwa to nie obnoś się tym na forum tylko poczekaj na swojego pryncypała niech lepiej on to obwieści. OK. A ja sądzę że winą za zabicie 96 osób należy obciążyć pana premiera. Dlaczego nie chciał lecieć razem z prezydentem, bo sam chciał wylądować w śmietanie? Człeku jesteś śmieszny i żałosny. Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 12:49 lismann napisał: > Jak już znasz wyniki prowadzonego śledztwa to nie obnoś się tym na forum tylko > poczekaj na swojego pryncypała niech lepiej on to obwieści. Nie potrzeba znać wyników śledztwa, żeby wiedzieć, jakim kar łem politycznym był Mlaskacz i jakie kompleksy nim kierowały. > OK. A ja sądzę że winą za zabicie 96 osób należy obciążyć pana premiera. Jakieś argumenty, czy tak po prostu jest ci wygodniej? > Dlaczego nie chciał lecieć razem z prezydentem, bo sam chciał wylądować w > śmietanie? Po pierwsze nie mógł lecieć z Mlaskaczem, bo jest to sprzeczne z przepisami. Po drugie był tam chwilę wcześniej na oficjalnych obchodach. Po coż miałby lecieć drugi raz na prywatną wycieczkę Mlaskacza? Po trzecie Mlaskacz nie zaprosił Pana Premiera do samolotu, więc temat jest wymyślony. > Człeku jesteś śmieszny i żałosny. To co dopiero napisać o tobie? Odpowiedz Link Zgłoś
weather2 "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji u... 09.05.10, 11:16 Sukces ma wielu ojców, klęska żadnego. Czy to nie jest śmieszne , kiedy wszyscy wypierają się teraz , że firmowali wyjazd. Jak dzieci w przedszkolu. Odpowiedz Link Zgłoś
face42 Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 11:44 Prawda jest taka, że firmował go Nieboszczyk Wawelski, a do składu delegacji przez niego skompletowanej ochoczo dołączył szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego... Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy nie zapominaj o Komorowskim 09.05.10, 12:08 "Z listów wynika również, że to parlamentarzyści sami zgłosili chęć wyjazdu do Katania. W piśmie z 2 marca marszałek Sejmu prosi prezydenta o "umożliwienie posłom skorzystania z wolnych miejsc w samolocie"." i ministrze MON Klichu, ktory zlecil gen.Gilarskiemu koordynacje wyjazdu generalicji z dowodztwa WP Odpowiedz Link Zgłoś
malarysa Dlaczego PiS chce wrobić w tą katastrofę PO 09.05.10, 11:19 Czyżby prawda była aż tak niewygodna. Odpowiedz Link Zgłoś
lismann Re: Dlaczego PiS chce wrobić w tą katastrofę PO 09.05.10, 11:42 Do malarysa. Mylisz się Pis nic nie chce. PO jest w to mocno wrobione. Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: Dlaczego PiS chce wrobić w tą katastrofę PO 09.05.10, 12:56 lismann napisał: > Do malarysa. > Mylisz się Pis nic nie chce. PO jest w to mocno wrobione. Znów piszesz to, co jest dla ciebie wygodne. Argumentów brak. Skończy z tym zaśmiecaniem forum swoimi "błyskotliwymi przemyśleniami" trollu. Odpowiedz Link Zgłoś
dzdzd "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji u... 09.05.10, 11:23 PiS doprowadził do sytuacji w której rzadzenie państwem było cały czas torpedowane; wszystko było pretekstem do awantury, szczucia i gloszenia teorii spiskowych; a oprócz tego toczyła się bezpardonowa walka polityczna wszelkie "nominacje" były zagrozone; kazda inicjatywa związana z naszą polityka zagraniczną była wysadzan w powietrze dowolnym sposobem. Nie wazne były racje merytoryczne, chodziło o stałą walkę i podjudzanie. I w takim stylu odbywał się wyjazd -przeciw rządowi, przeciw Rosji, przeciw wszystkim i wszystkiemu. Teraz jeszcze ta sama metodą szuka się kogo mozna umoczyć w tej brudnej metodzie rządzenia wyłacznie nienawiśćią. Kto nie chce ten niech nie pamięta że czasem trzeba się obchodzić jak ze śmierdzącym jajem i tracić czas na zbedne procedury, bo i tak wszytsko jest do znegowani i zaskarżenia a ludzie do wycięcia jesli tylko uda sie kogos walnąć teczką albo czym kolwiek. I na koniec jak jajo rozpuknie się to i tak obryzga wszystkich. Niektórym wydaje się że rozbryzg był tak wielki że w centrum został błogostan i zapach fiołków czy konwalii - no niekoniecznie. Nienawiść jest destrukcyjna - zawsze i zawsze kończy się klęską - szukajmy w okół siebie ludzi szukających rozwiązań a nie rozwalająych wszystko i mających wieczne pretensje do całego świata. Rozumiem ze Lech Kaczyński z ubolewaniem patrzył na wsiadających generałów i pomyślał o żaden z nich nie awansuje sa tacy bezmyslni i ... a może nawet wczesniej mówił: panowie ja za to odpowiadam nie możecie lecieć razem ... To nie genarałowie zabrali Kaczyńskiego ale Kaczyński zabrał generałow i bardzo mu odpowiadało to że muszą chodzić na sznurku bo jemu chodziło wyłącznie o uzależnianie i psłuszeństwo nie o państwo Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 11:31 klamiesz - dowody masz tu: Tusk na pasku Putina Odpowiedz Link Zgłoś
cleryka Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 11:48 dzdzd Masz 100 procent racji! Szkoda,że ludek ciemny tego nie potrafi zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
ducks_arse Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 14:21 cleryka napisała: > dzdzd Masz 100 procent racji! Szkoda,że ludek ciemny tego nie potrafi > zrozumieć. A na dodatek najwięcej do powiedzenia mają ludzie nie mający pojecia o procedurach i zależnosciach w wojsku, a zwłaszcza w lotnictwie. Odpowiedz Link Zgłoś
tata20 Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 13:30 Nareszcie ktoś napisał prawdę oby była nas większość 20.06.2010. Odpowiedz Link Zgłoś
a-z2005 Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 11:42 A ja jakoś nie słyszałem, żeby marszałek sejmu "pochwalił" się, że to on prosił o udostępnienie miejsc w samolocie dla parlamentarzystów. Ani szefa MON, że wyznaczył gen. Gilarskiego do koordynowania wyjazdu szefów wojsk. Za to, że rzekomo prezydent nieodpowiedzialnie zapakował tyle wysokich rangą osób słyszałem na okrągło. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Propisowskie media robią wszystko żeby zdjąć, 09.05.10, 11:46 choćby w części, odpowiedzialność z prezyd(ę)ta i jego kancelarii za smoleńską tragedię, ale fakty są bezlitosne i żadne zaklinanie rzeczywistości niczego tu nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy POrazajace klamstwa wbrew faktom 09.05.10, 12:06 fakty sa takie: "Z listów wynika również, że to parlamentarzyści sami zgłosili chęć wyjazdu do Katania. W piśmie z 2 marca marszałek Sejmu prosi prezydenta o "umożliwienie posłom skorzystania z wolnych miejsc w samolocie"." Komorowski bral udzial w organizacji wyjazdu do Smolenska. Co wiecej gen. Gilarski z polecenia szefa MON koordynowal wyjazd dowodztwa WP. Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: POrazajace klamstwa wbrew faktom 09.05.10, 13:01 Pytanie pierwsze: co mają do tego posłowie. Pytanie drugie: co ma do tego koordynajca przez Gilarskiego. Odpowiedź na oba pytania: nic. To Kancelaria Mlaskacza miała do dyspozycji DWA samoloty. Pierwszym polecieli dziennikarze, drugim cała reszta. To Kancelaria Mlaskacza była organizatorem lotu i to ona odpowiadała za bezpieczeństwo (które zawiera się w słowie "organizacja"). Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy Re: POrazajace klamstwa wbrew faktom 09.05.10, 13:07 nie dosc, ze klamiesz to probujesz obrazac zmarlego. to POdle. Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: POrazajace klamstwa wbrew faktom 09.05.10, 13:20 Gdybym próbował kogokolwiek obrażać, obraziłbym. I w którym miejscu kłamię? Odpowiedz Link Zgłoś
fajny_szarko Re: Propisowskie media robią wszystko żeby zdjąć, 09.05.10, 12:18 To media propeowskie robią wszystko, żeby winą obarczyć prezydenta. Wreszcie ktoś ukazał prawdę - winni są PO-wcy. Odpowiedz Link Zgłoś
m-szalik "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji u... 09.05.10, 11:48 Szkoda, że myślenie w trakcie pisania nie jest psim obowiązkiem tych PISuarczyków, które szaleją za każdym razem, gdy dowody wskazują na to, Kaczor zginął na życzenie własne i swoich niekompetentnych urzędasów obsadzanych z partyjniackiego klucza a nie w/g kompetencji. I wielka szkoda, że pociągnął za sobą do grobu również tylu niewinnych ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
cleryka Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 11:50 Takie było zyczenie Jarosława,który pisał scenariusze Lechowi śp.Kaczyńskiemu. Odpowiedz Link Zgłoś
cleryka Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 11:52 ..i na szczęście był to juz ostatni scenariusz.Nie głosujmy więc na pechowego Jarosława.,przynieśc może i nam katastrofę,katastrofe dla Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy czy ty wogole czytales artykul, ktory komentujesz? 09.05.10, 12:02 toz tam jest napisane, ze delegacje sejmowe znalazly sie na pokladzie samolotu na wyrazne zyczenie Komorowskiego, ktory zwrocil sie do Kancelarii Prezydenta o udostepnienie wolnych miejsc w prezydenckim samolocie..... Odpowiedz Link Zgłoś
mela_1 Prawda po kampanii 09.05.10, 11:52 Myślę, że jest już wiele dowodów na zbrodniczy udział BBN i Kancelarii Prezydenta w tej "wycieczce", ale przez kampanię nie dowiemy sie tego wcześniej, niż po wyborach. Chcę znać prawdę, więc zagłosuję nie na Kaczyńskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy kłamiesz w ordynarny sposob 09.05.10, 12:04 "Z listów wynika również, że to parlamentarzyści sami zgłosili chęć wyjazdu do Katania. W piśmie z 2 marca marszałek Sejmu prosi prezydenta o "umożliwienie posłom skorzystania z wolnych miejsc w samolocie"." wynika z tego, ze Komorowski ma swoj 'udzial' w tragedii pod Smolenskiem.... umiesz czytac czy z zalozenia wybierasz odrynarne klamstwa wbrew wszystkiemu? Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy zaniedbania rzadu Tuska 09.05.10, 11:57 Rz: Podobno prowadzi pan prywatne śledztwo w sprawie katastrofy Tu-154 pod Smoleńskiem... Jerzy Polaczek: To dużo powiedziane – na tyle, na ile pozwala mi moje zaangażowanie w Sejmie. Rozmawiam m.in. z pilotami, ekspertami ds. lotnictwa. Pomagają mi kontakty z czasów, kiedy byłem ministrem transportu. Podlegało mi wtedy m.in. lotnictwo cywilne. Co mówią panu fachowcy, gdy pyta pan ich o ostatni lot Tu-154? Kipią ze złości! Ich zdaniem katastrofa to wynik nonszalancji i bezwładu najważniejszych rządowych służb w państwie odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Zacznijmy od początku. Początku trzeba szukać w złej sytuacji panującej w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego odpowiedzialnym za przewożenie najważniejszych osób w państwie. Co to znaczy zła sytuacja? Jakieś przykłady? Pierwszy: program szkolenia w lotnictwie transportowym na jaka-40 i Tu-154 pochodzi z 1973 roku z pewnymi modyfikacjami. Drugi: załoga, która poleciała z prezydentem, według wszelkich danych nie trenowała nigdy wspólnie na symulatorze lotów. Po co miała trenować na symulatorze? Przelatali ze sobą w realu wiele godzin i byli zgrani. To nie tak. Każdy pilot 36. pułku powinien przynajmniej dwa razy w roku szkolić się na symulatorze. Symulatory są w Moskwie i tam się nie ćwiczy standardowych lotów, tylko sytuacje zagrożenia: awarię podwozia, pożar w kabinie, nagły zanik widoczności itp. Problem polega na tym, że załoga, która poleciała do Smoleńska z prezydentem, nigdy nie ćwiczyła na symulatorze w takim składzie. Powtarzam, ani razu. Sądzę również, że nie byli dobrze zgrani. Jak to? Z całym szacunkiem dla wiedzy, kompetencji i nabytych uprawnień 32-letniego nawigatora – on miał ledwie 59 godzin wylatanych na samolocie Tu-154 i to większość w czasie lotów na Dominikanę i z powrotem. Narzuca się pytanie: dlaczego dowództwo 36. SPLT posłało na tak trudne lotnisko tak młodego nawigatora? Może powinien polecieć dwa dni później z Donaldem Tuskiem na szczyt nuklearny do Waszyngtonu? Waszyngton to na światowym poziomie wyposażone lotnisko, podczas takich zadań młody oficer powinien nabierać doświadczenia. Kto miał lecieć do Waszyngtonu? Jeszcze mniej doświadczona załoga? Powiem tylko, że CRM (Crew Resource Management), czyli czynnik zgrania załogi, to jeden z ważniejszych w lotnictwie. "Na lotnisku w Smoleńsku określa się pogodę na podstawie kontaktu wzrokowego, to znaczy: wychodzi człowiek z wieży i patrzy, w jakiej odległości widać punkty orientacyjne, i podaje dane" Dlaczego dowódcy 36. pułku wysłali – jak pan mówi – niezgraną dobrze załogę? Zaraz po katastrofie zadałem sobie pytanie: dlaczego samolotem z głową państwa i pełnym dowództwem Sił Zbrojnych nie dowodził dowódca 36. pułku bądź jego zastępca? Do sierpnia 2008 roku standardem było, gdy leciała głowa państwa lub premier, że ktoś z dowództwa pułku był za sterami lub przynajmniej w kokpicie. Dziś już pan wie dlaczego. Tak. Powołany w 2008 roku dowódca ani jego zastępca nie mają uprawnień do latania na samolotach Tu-154. Mają uprawnienia na jaka-40. Minister obrony Bogdan Klich już to tłumaczył: nie ma przepisu, który mówi, że dowódca musi umieć latać każdym samolotem. Formalnie takiego wymogu nie ma. Jednak zauważmy specyfikę 36. pułku, który jest odpowiedzialny za wożenie najważniejszych osób w państwie. Tu-154 to podstawowy samolot prezydenta i premiera w Polsce. Nie jest łatwo zostać dowódcą tego typu statku powietrznego. Najpierw trzeba mieć papiery kapitana mniejszego jaka-40, potem trzeba praktykować jako nawigator, a następnie jako drugi pilot w tutce, dopiero potem można samodzielne zasiąść za sterami dużego, bardzo trudnego Tu-154. Oznacza to, że dowódcy 36. pułku od sierpnia 2008 roku mają mniejsze uprawnienia niż ich podwładni. Od 1989 roku w tej jednostce nie było podobnej sytuacji. Jeden z pilotów opowiadał nam, że to tak, jakby oddziałem husarii komenderował ktoś siedzący na kucyku. Trafił w sedno! Zresztą dowódca eskadry w 36. pułku podpułkownik Bartosz Stroiński uprawnienia do pilotowana Tu-154 zdobył w zeszłym roku. Kto go szkolił? Kapitanowie i porucznicy, którzy mu podlegają? Wszystko tam jest postawione na głowie. Bogdan Klich o tym nie wiedział? Nie wierzę, że zmiany w pułku zaszły bez jego akceptacji, bez wiedzy premiera i Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Poprzedni dowódca 36. pułku pułkownik Tomasz Pietrzak był pilotem klasy mistrzowskiej z nalotem 3300 godzin i długim stażem w pułku, odszedł w sierpniu 2008 roku. Wiem, że dziennikarze lubią pułkownika Pietrzaka. Ale moim zdaniem były dowódca 36. pułku jest jedną z ostatnich osób, która powinna oceniać tragedię w Smoleńsku. Po pierwsze: jest on kluczowym uczestnikiem prowadzonego w Polsce postępowania wyjaśniającego przyczyny katastrofy, a po drugie płk Pietrzak szkolił – jak sądzę – większość członków załogi tragicznego lotu. Kto odpowiada za sytuację 36. pułku? Szef MON i dowództwo Sił Powietrznych. Stawia pan tezę, że w pułku kulało wyszkolenie, a dowódcy mieli mniejsze uprawnienia niż ich podwładni. Co dalej? Dalej mamy dwie wizyty: Donalda Tuska 7 kwietnia i Lecha Kaczyńskiego 10 kwietnia. Lot do Smoleńska odbywa się na lotnisko wojskowe, nieklasyfikowane w katalogach międzynarodowych. I co z tego? Lądowali tam nie pierwszy raz. Choćby to, że lotnisko jest obsługiwane przez rosyjską wojskową służbę kontroli ruchu powietrznego, a więc ludzi, którzy nie mają międzynarodowych uprawnień, certyfikatów i potwierdzeń znajomości języka angielskiego. Chce pan powiedzieć, że nie do końca wiedzieliśmy, kto siedzi w wieży kontroli lotów: czy fachowiec z doświadczeniem, czy zielony sierżant bez uprawnień? Dokładnie – nawet nie wystąpiliśmy z notą np. MSZ, aby sprowadzenie na ziemię samolotu prezydenta, a wcześniej premiera odbyło się według międzynarodowych procedur. Tym bardziej że dotyczyło to lotów o najwyższym statusie bezpieczeństwa HEAD, które są z zasady obsługiwane po angielsku. Wiem, że kapitan Tu-154 śp. Arkadiusz Protasiuk doskonale znał rosyjski, ale lotniczy angielski to odpowiednia frazeologia, która ułatwia komunikowanie się w warunkach ekstremalnych i w przypadkach wystąpienia nadzwyczajnych okoliczności. Rosjanie nie musieli znać angielskiego? Nie musieli, bo pracowali na lotnisku niekomunikacyjnym i nie przyjmowali dziesiątków samolotów dziennie, tylko dwa rosyjskie transportowce na tydzień. Co innego jest bulwersujące. Wysłano tam premiera, a potem prezydenta i nie wystąpiliśmy jako kraj o podstawowe dane: listę potwierdzeń stanu lotniska – inspekcji oświetlenia, łączności radiowej, sprawności obsługi meteorologicznej i pomiaru ciśnienia. Na lotnisku szwankowało oświetlenie. A państwo, które straciło właśnie prezydenta, dowiedziało się o tym, bo jakiś białoruski dziennikarz zrobił zdjęcie, jak Rosjanie na chybcika zmieniają żarówki. Dlaczego nikt tego wcześniej nie sprawdził? Dlaczego nie zażądaliśmy, by na wieży kontroli lotów był również ktoś od nas? Nie zadbano o to ani przy wizycie premiera, ani prezydenta. To chyba przesada, jeszcze by się obrazili na nas rosyjscy kontrolerzy. Poza tym premier Donald Tusk mówił jasno, że nie ma takiego zwyczaju, żeby polskie służby sprawdzały lotnisko przed wizytą. Pan premier głęboko się myli. Dla przykładu, według moich informacji, kiedy prezydent USA Barack Obama zapowiedział udział w uroczystościach pogrzebowych pary prezydenckiej w Krakowie, władze amerykańskie wystąpiły o sprawdzenie certyfikatów urządzeń nawigacyjnych, a także zażądały obecności przedstawiciela swoich służb na wieży, za słuchawkami i z prawem do wydania ostatecznej komendy, gdyby okazało się, że z jakichś powodów Air Force 1 nie powinien lądować. Amerykanie zadbali o to, choć lecieli na lotnisko w Krakowie-Balicach, które jest portem międzynarodowym, wyposażonym w systemy precyzyjnego naprowadzania Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy zaniedbania rzadu Tuska 2 09.05.10, 11:59 Według słów generała Anatola Czabana załoga dostała trzy komunikaty w sprawie pogody. Poprzedniego dnia, w dniu wylotu o godzinie 6. oraz o 8.22, kiedy samolot był już w powietrzu, ok. 50 kilometrów od lotniska. Dwa pierwsze meldunki były pozytywne, ostatni mówił, że pogoda jest krytyczna. Czy tu wszystko było w porządku? Komunikat, który dostali o 6 rano, pochodził z 5. Jest szokujące, że do 8.22 nie dostali żadnych innych informacji o pogodzie. Smoleńsk nie był lotniskiem ujętym w klasyfikacji międzynarodowej, powinno się więc wymagać, by stan pogody był komunikowany załodze co pół godziny. To jest fundamentalny obowiązek stanowiska dowodzenia polskich Sił Powietrznych. Tym bardziej że na lotnisku w Smoleńsku określa się pogodę na podstawie kontaktu wzrokowego, to znaczy: wychodzi człowiek z wieży i patrzy, w jakiej odległości widać punkty orientacyjne, a następnie podaje dane. Pogoda była taka, że podstawa chmur praktycznie zlała się z ziemią, a widoczność nie przekraczała 500 metrów. Takie warunki nie pozwalają lądować na zdecydowanej większości lotnisk cywilnych. Pilot nie powinien był lądować? To nie jest przedmiot dywagacji, tylko wymogów wynikających z międzynarodowych przepisów i uprawnień pilota. Kapitan dostał przed wylotem rozkaz i ma w nim wskazane minimalne warunki, przy których może wykonać lądowanie. Nie mam wątpliwości, że gdyby wylądował w Smoleńsku, oznaczałoby to, że przekroczył posiadane uprawnienia. Jednak lotnisko było otwarte. Tak, a jest oczywiste, że powinno być zamknięte. To było wprost zaproszenie do tragedii. To jest odpowiedzialność Federacji Rosyjskiej. Na jakim szczeblu państwowym w Rosji została podjęta decyzja: „nie zamykamy Smoleńska”? Czy nasi prokuratorzy znają już na to odpowiedź? Ale podkreślam, że pilot nie powinien tam lądować. Dziś jeszcze nikt nie jest w stanie logicznie wyjaśnić, dlaczego Tu-154 zszedł tak nisko. Sytuacja przerosła tę załogę, pewnie przerosłaby każdą inną. Samolot roztrzaskuje się najpewniej o 8.41. Niesamowite jest to, że „syreny” na lotnisku zaczęły wyć dopiero o 8.56 i także wtedy rozpoczęto akcję ratunkową. Padł rekord świata, nieznany w historii lotów o najwyższym statusie bezpieczeństwa. Jaki rekord? Akcja ratunkowa zaczęła się po kwadransie, choć katastrofa miała miejsce kilkaset metrów od początku pasa. Czy służby ratownicze były przygotowane? Czy robiono jakąś łapankę? Myśli pan, że udział Polski w poszukiwaniu przyczyn katastrofy powinien być większy? Ten wypadek nie ma precedensu w historii lotnictwa. Dzisiaj mamy w Moskwie Edmunda Klicha, który jest akredytowany przy rosyjskiej Międzypaństwowej Komisji Lotniczej. Może asystować przy wszystkich czynnościach, ale nie on trzyma pióro i nie on będzie pisał ostateczną wersję raportu. Poziom minimalny dla prowadzenia prac wyjaśniających przyczyny katastrofy to: wspólna i równoważna w składzie polsko-rosyjska komisja, która powinna pracować w trybie ICAO, czyli według standardów Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego. Co więcej, warto wspólnie z Rosjanami zaprosić do prac np. Eurocontrol (Europejska Organizacja ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej) czy EASA (Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego) po to, aby dać dodatkowy obiektywizm ekspercki. Kogo pan wini za katastrofę? To ustali prokuratura i komisja badająca przyczyny katastrofy, ale w każdym państwie jest to sfera odpowiedzialności konkretnego rządu i konkretnych służb specjalnych, których zadaniem jest dbanie o bezpieczeństwo państwa. Mieliśmy do czynienia z ogromną tragedią. I co? Nie dzieje się nic! Szuka się winnych wśród urzędniczek z Kancelarii Prezydenta, które wysyłały zaproszenia do wzięcia udziału w uroczystościach? A dlaczego żaden z szefów służb nie podał się do dymisji? Czy minister Bogdan Klich, któremu podlega dowództwo Sił Powietrznych oraz 36. SPLT, nie czuje odpowiedzialności? Honor wymagałby, aby przynajmniej oddał się on do dyspozycji premiera. Zemściła się na nas nonszalancja i ułańska fantazja, to mówienie, że polski pilot poleci nawet na drzwiach do stodoły. Lekceważenie procedur bezpieczeństwa, polityka ciągłego PR, kłótnie o samolot. Po tych wszystkich awanturach i awanturkach okazało się, że król jest nagi, a pod Smoleńskiem zginął prezydent kraju wraz z małżonką, dowódcy wszystkich rodzajów wojsk i spłonęła jedna trzecia politycznej Polski. Jerzy Polaczek jest prawnikiem i politykiem, liderem Polski Plus, od 1997 roku posłem na Sejm. Był ministrem transportu w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza żródło Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy-moher Proszę o koordynację udziału dowódców w ceremonii. 09.05.10, 12:05 Zaplanowana wiec akcja.Wszystkich na jeden poklad.Zadziwiajace Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy i jeszcze ten Komorowski 09.05.10, 12:07 "Z listów wynika również, że to parlamentarzyści sami zgłosili chęć wyjazdu do Katania. W piśmie z 2 marca marszałek Sejmu prosi prezydenta o "umożliwienie posłom skorzystania z wolnych miejsc w samolocie"." Odpowiedz Link Zgłoś
face42 Re: Proszę o koordynację udziału dowódców w cerem 09.05.10, 12:12 Wiem skądinąd, że dyskusja z psychopatami, zwłaszcza kiedy ci odstawią leki, jest bezprzedmiotowa.Dlatego apeluję, nie nakręcajcie dłużej 3miastowego... Odpowiedz Link Zgłoś
reegulator Tam zginęł większość ludzi z po za PIS-u... 09.05.10, 12:38 PIS-łajdacy mówią tylko o śmierci prezydenta i kilkunastu z PIS-u.. Odpowiedz Link Zgłoś
mppmpp Czyli co? Pozwolono lecieć w jednym samolocie? 09.05.10, 12:09 Czyli co? Pozwolono lecieć w jednym samolocie? Super! Po prostu super, wszyscy najważniejsi generałowie w jednym samolocie. Polska armia jest super! Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy ten od latania na drzwiach od stodoly 09.05.10, 12:13 Komorowski Bronek zapakowal do prezydenckiego samolotu delegacje klubow sejmowych: "Z listów wynika również, że to parlamentarzyści sami zgłosili chęć wyjazdu do Katania. W piśmie z 2 marca marszałek Sejmu prosi prezydenta o "umożliwienie posłom skorzystania z wolnych miejsc w samolocie"." a teraz chce jeszcze zostac prezydentem..... Odpowiedz Link Zgłoś
reegulator Klich podpisał zgode na wyjazd,ale nie wspólny lot 09.05.10, 12:33 i tyle..Prezydent,generalicja, to nie gromadka bachorów, których trzeba pilnować ! Ministrowi Klichowi, nawet do głowy nie przyszło,że Prezydentowi zabraknie rozsądku{zwierzchnik Sł Zbrojnych RP} i wyrazi akceptacje wspólnego lotu... Odpowiedz Link Zgłoś
ducks_arse Re: Klich podpisał zgode na wyjazd,ale nie wspóln 09.05.10, 14:30 reegulator napisał: > i tyle..Prezydent,generalicja, to nie gromadka bachorów, których trzeba > pilnować ! Ministrowi Klichowi, nawet do głowy nie przyszło,że Prezydentowi > zabraknie rozsądku{zwierzchnik Sł Zbrojnych RP} i wyrazi akceptacje wspólnego > lotu... Mylisz sie!!! W zgodzie Klicha nie ma pozwolenia na wspólny lot - jest tylko zgoda na udział w uroczystościach. Całą winę za katastrofę ponosi moim zdaniem Jarosław Wielki Sratek, który dał polecenie PiSdętowi, by za wszelką cenę zdażył na uroczystosci, winą PiSdęta jest toże opóźniłlot o 1,5 godziny, ale on nie mógł przewidzieć zmian pogody. Odpowiedz Link Zgłoś
ducks_arse Re: Klich podpisał zgode na wyjazd,ale nie wspóln 09.05.10, 14:32 ducks_arse napisał: > reegulator napisał: > Mylisz sie!!! W zgodzie Klicha nie ma pozwolenia na wspólny lot - > jest tylko zgoda na udział w uroczystościach. Całą winę za > katastrofę ponosi moim zdaniem Jarosław Wielki Sratek, który dał > polecenie PiSdętowi, by za wszelką cenę zdażył na uroczystosci, winą > PiSdęta jest toże opóźniłlot o 1,5 godziny, ale on nie mógł > przewidzieć zmian pogody. Proponuję nie drążyć tematu katastrofy - może to wola Boska??? Może Bóg chciał nam pokazać kto nie powinien nami rządzić??? Odpowiedz Link Zgłoś
tadjan Re: ten od latania na drzwiach od stodoly 09.05.10, 12:51 bo wicie rozumicie towarzysze jak my mówimy "koordynacja" to wy macie rozumieć, że "będziemy robić burdel w państwie". I tak też było tym razem. Tak więc organizatorem tego burdelu z wyjazdem na katyński show była kancelaria prezydenta, a rząd nie chciał, nie potrafił albo nie mógł (każdy może wybrać sobie odpowiedni zwrot) się temu wariackiemu show przeciwstawić. Tak więc burdel robiony był wspólnie i nie tylko w tej sprawie.... Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy bredzisz 09.05.10, 12:56 mogli pojechac POciagiem a jednak Komorowski wcisnal delegacje klubow parlamentarnych do prezydenckiego samolotu..... Rozumiesz to proste zdanie "W piśmie z 2 marca marszałek Sejmu prosi prezydenta o "umożliwienie posłom skorzystania z wolnych miejsc w samolocie""? Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: bredzisz 09.05.10, 13:26 Może byłbyś uprzejmy poinformować wszystkich, czemu posłowie mieliby jechać pociągiem, skoro były wolne miejsca w samolocie? Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy Re: bredzisz 09.05.10, 13:42 zadaj sobie odrobine trudu i przeczytaj wypowiedz tadjan'a, na ktora to moj post jest odpowiedzia. Moze zrozumiesz... Dodatkowo zastanow sie jakiego to podstepu musial uzyc s.p. Prezydent by dla zwiekszenia rangi swojej delegacji ( to w ramach licytacji z Tuskiem ) zwabil na poklad swojego samolotu delegacje klubow sejmowych. Co bardziej ciekawe - jakiz to byl podstep, ze Marszalek Komorowski sam poprosil by delegacje klubow polecialy "samolotem" - zwroc uwage na liczbe pojedyncza - ciekawe, ktory samolot Marszalek mial na mysli.... Odpowiedz Link Zgłoś
19790222x Re: ten od latania na drzwiach od stodoly 09.05.10, 13:03 3miastowy ma rację. I przyznaje mu to choć głosowałem na PO, wstyd mi za mój wybór, przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
mela_1 Re: Czyli co? Pozwolono lecieć w jednym samoloci 09.05.10, 12:32 mppmpp napisał(a): > Czyli co? Pozwolono lecieć w jednym samolocie? Super! Po prostu super, > wszyscy najważniejsi generałowie w jednym samolocie. Polska armia jest super! Z całym szacunkiem, ale koordynację tej wycieczki powierzono gen. Gilarskiemu. Zginął, więc nie może się bronić. Ale wystarczy przeczytać, komu zawdzięczał szlify generalskie i kiedy awansował w armii. Ale to i tak nie przekona prawych Polaków (czyli fanatycznych wyznawców PiS). Odpowiedz Link Zgłoś