Dodaj do ulubionych

"Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji u...

09.05.10, 10:28
Ciekawe jak na to zareagują kłamcy z PiSu i pisuarowego BBNu.
Obserwuj wątek
    • konigin "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji u... 09.05.10, 10:39
      Zareagują jak zwykle, czyli odwrócą kota ogonem opluskwiając przy
      tym rząd. Pełna pisiarska relatywa moralna. Dobrze ich w tym szkolą.
    • genetyczny.patriota Kłamcy!!!!! 09.05.10, 10:40
    • volflarsen Niechlujstwo dziennikarzy Gazety 09.05.10, 10:40
      Co to znaczy--MON koordynowało udziału generałów w obchodach w
      Katyniu?? W jakim języku to jest??
      • ire09 to jeszcze ch.. a co to znaczy?? 09.05.10, 11:23
        "Wprost" dotarł jednak do kopii, na której znajduje się odręczny dopisek adresowany do gen. Kazimierza Gilarskiego "Proszę o koordynację udziału dowódców w ceremonii".

        Czyli odręczny dopisek na KOPII ??
        • pantanal Jako wieloletni archiwista i znawca procedur kance 09.05.10, 12:01
          ire09 napisała:

          > Czyli odręczny dopisek na KOPII ??

          laryjnych odpowiem ci: tak, tak właśnie wygląda praktyka. Przechowujący kopię
          urzędową ustnie lub telefonicznie zwrócił się do gen. Gilarskiego o koordynację.
          • ire09 Re: Jako wieloletni archiwista i znawca procedur 09.05.10, 12:36
            Dziwnie to brzmi bo odręczny dopisek na kopii mógł się pojawić w dowolnym momencie np. po katastrofie.
            Rozumiem, że oryginału albo nie ma, albo nie ma tego dopisku na oryginale.
            Skoro takie są powszechne praktyki w tak ważnej sprawie to nie mam słów.
    • duziabuzia extrafresh jakoś już 12 minut cię olewają 09.05.10, 10:41

    • mela_1 "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji u... 09.05.10, 10:48
      Gen.Gilarski zginął. A z nim inni generałowie. Jak widać - dość
      kiepsko wywiązał się z rozkazu Ministra.
    • silesius.monachijski2 Kancelaria Prezydenta ustala liste gosci i prosi 09.05.10, 10:49
      MON o udostepnienie samolotu; psim obowiazkiem MON-u i jego szefa Klicha bylo
      sprawdzenie listy gosci, i zdbanie o to, zeby np. czesc generalow poleciala
      Jak-iem, a druga czesc TU154; skoro tego nie zrobil, to zaniedbal swoje
      obowiazki, i doprowadzil do smierci dowodcow wszystkich rodzajow wojsk;
      kwestia odpowiedzialnosci w tej sprawei jest oczywista; i zadna tania
      propaganda POlszewicka tego nie zmieni
      • mela_1 Re: Kancelaria Prezydenta ustala liste gosci i pr 09.05.10, 10:53
        silesius.monachijski2 napisał:

        > MON o udostepnienie samolotu; psim obowiazkiem MON-u i jego szefa
        Klicha bylo
        > sprawdzenie listy gosci, i zdbanie o to, zeby np. czesc generalow
        poleciala
        > Jak-iem, a druga czesc TU154; skoro tego nie zrobil, to zaniedbal
        swoje
        > obowiazki, i doprowadzil do smierci dowodcow wszystkich rodzajow
        wojsk;
        > kwestia odpowiedzialnosci w tej sprawei jest oczywista; i zadna
        tania
        > propaganda POlszewicka tego nie zmieni
        Jesteś amatorem i wydawanie wyroków : co jest a co nie jest
        zgodne z prawem - nie należy do ciebie. Pokory, amatorze, pokory.
        No, a teraz sobie bluzgnij - jak prawy Polak przy niedzieli.
        • staah_01 Re: Kancelaria Prezydenta ustala liste gosci i pr 09.05.10, 11:03
          Dlaczego Mela piszesz: "No, a teraz sobie bluzgnij - jak prawy Polak
          przy niedzieli."??? Też jestem Polakiem i taka wypowiedź mnie dotyka
          i obraża. Uważam, że jest wręcz rasistowska.
          • pereiro Re: Kancelaria Prezydenta ustala liste gosci i pr 09.05.10, 11:09
            Meli prawdopodobnie chodziło wyłącznie o "prawych Polaków" (cyt. z oświadczenia
            Jarkacza). Ja też jestem Polakiem i nie poczułem się obrażony.
          • miszczu.pll Re: no i szczekłes jak prawy Polak 09.05.10, 12:01
          • mela_1 Re: Kancelaria Prezydenta ustala liste gosci i pr 09.05.10, 12:25
            staah_01 napisał:

            > Dlaczego Mela piszesz: "No, a teraz sobie bluzgnij - jak prawy
            Polak
            > przy niedzieli."??? Też jestem Polakiem i taka wypowiedź mnie
            dotyka
            > i obraża. Uważam, że jest wręcz rasistowska.
            No to povczytaj sobie wpisy na forach, a uzyskasz odpowiedź.
        • lismann Re: Kancelaria Prezydenta ustala liste gosci i pr 09.05.10, 11:31
          U nas na wsi rozpowiadają taką wersję ,że Tupolewem mieli lecieć wszyscy łącznie
          z dziennikarzami ale w ostatniej chwili , ktoś to zmienił?Najgłośniej o tym mówi
          Hela Zdenkówna. Czy ona bredzi nie wiem?
          Muszę konczyć idę na grzyby.Pa
      • szatan.007 Re: Kancelaria Prezydenta ustala liste gosci i pr 09.05.10, 11:58
        Ty byś pewnie dyskutował ze zwierzchnikiem sił zbrojnych czyli Prezydentem? ...
        a potem brat Prezydenta rozpętałby wojnę Prezydent kontra RZĄD, jak to miał w
        zwyczaju robić, gdy nadarzyła się okazja ... i to on czyli Jarosław Kaczyński
        może tylko pomyśleć , że gdyby nie polityka to brat by żył, gdyby nie ślepy pęd
        do władzy ... i tyle w temacie, pomyśl , przemyśl, nie politykuj ... bo każdy
        polityk to kłamca, nie ważne z której formacji, tylko jedni kłamią w sprawach
        wagi Państwowej a drudzy po prostu kłamią żeby zdobyć władzę i .... kłamać w
        sprawach wagi Państwowej :/
        • nadobiektywny Re: Kancelaria Prezydenta ustala liste gosci i pr 09.05.10, 12:23
          szatan.007 napisał:

          > Ty byś pewnie dyskutował ze zwierzchnikiem sił zbrojnych czyli Prezydentem? ...
          > a potem brat Prezydenta rozpętałby wojnę Prezydent kontra RZĄD, jak to miał w
          > zwyczaju robić, gdy nadarzyła się okazja ... i to on czyli Jarosław Kaczyński
          > może tylko pomyśleć , że gdyby nie polityka to brat by żył, gdyby nie ślepy pęd
          > do władzy ... i tyle w temacie, pomyśl , przemyśl, nie politykuj ... bo każdy
          > polityk to kłamca, nie ważne z której formacji, tylko jedni kłamią w sprawach
          > wagi Państwowej a drudzy po prostu kłamią żeby zdobyć władzę i .... kłamać w
          > sprawach wagi Państwowej :/

          całkowicie popieram
          kłamstwo--> wielkie kłamstwo--> polityka
      • pantanal Silesius, nie pi.prz, bardzo proszę! 09.05.10, 12:03
      • c355 Re: Kancelaria Prezydenta ustala liste gosci i pr 09.05.10, 12:36
        Skoro kancelaria zwierzchnika sił zbrojnych organizowała wylot i skład delegacji
        to ona w tym momencie odpowiadała za swoje decyzje w tym zakresie - a nie szef
        MON. Trudno też wymagać żeby szef MON traktował szefów kancelarii prezydenckiej,
        BBN i generałów WP jako bandy nieodpowiedzialnych pętaków i osobiście
        weryfikował każdy ruch tych ludzi czy ponosił odpowiedzialność za nie swoje
        decyzje - ci ludzie po to mają te stanowiska aby podejmować odpowiedzialne
        decyzje w zakresie swoich kompetencji. Jednocześnie ministra MON nie można też
        obarczyć za błędną obsadę stanowisk w kancelarii prezydenckiej, BBN czy samych
        generałów bo o wszystkich powołania i odwołaniach w tym zakresie decydował
        Prezydent, także w przypadku gen. Gilarskiego. Klich nie mógł nawet odwołać
        dowódcy wojsk lotniczych do którego nie miał zaufania (i który również
        zawdzięczał awans i stanowisko ekipie PiS).
    • road_66 LOL, polskajęzyk trudna język 09.05.10, 10:50
      "MON koordynowało udziału generałów w obchodach w Katyniu"
    • somatico Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 10:52
      extrafresh napisał:

      > Ciekawe jak na to zareagują kłamcy z PiSu i pisuarowego BBNu.

      Czy nie potrafisz czytać z zrozumieniem ? Te dokumenty działają na korzyść PiS.
      • pereiro Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 11:13
        somatico napisał:

        > extrafresh napisał:
        >
        > > Ciekawe jak na to zareagują kłamcy z PiSu i pisuarowego BBNu.
        >
        > Czy nie potrafisz czytać z zrozumieniem ? Te dokumenty działają na korzyść Pi
        > S.

        Skoro tak twierdzisz, to najwidoczniej sam(a) nie potrafisz czytać ze
        zrozumieniem. PiS wielokrotnie twierdził, że za wszystko odpowiedzialny jest
        Klich, który miał pełną wiedzę. Z dokumentów wynika natomiast, że lot
        organizowała Kancelaria Mlaskacza (pismo Stasiaka), a skład osobowy generalicji
        konsultowany był przez nią z generałem Gilarskim (a nie Klichem, jak
        twierdzili). Ujawniono bezczelne kłamstwa chcących się wybielić pisowskich
        nieudaczników, więc co tu Twoim zdaniem jest na ich korzyść?
        • fletniapana Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 11:21
          Robisz sobie jaja, prawda? Bo przecież nie możesz poważnie pisać, że
          gen.Gilarski sam wyznaczył siebie na koordynatora.
          • pereiro Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 11:27
            fletniapana napisał:

            > Robisz sobie jaja, prawda? Bo przecież nie możesz poważnie pisać, że
            > gen.Gilarski sam wyznaczył siebie na koordynatora.

            Przeczytaj jeszcze raz tekst o skomentuj ponownie dopiero po dojściu do słów
            "proszę o koordynacje...".

            W przyszłości staraj się nie komentować tekstów, których nie przeczytałeś w całości.
            • 3miastowy POrazajacy przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 12:11
              "Z listów wynika również, że to parlamentarzyści sami zgłosili chęć wyjazdu do
              Katania. W piśmie z 2 marca marszałek Sejmu prosi prezydenta o "umożliwienie
              posłom skorzystania z wolnych miejsc w samolocie"."
              Komorowski tez bral w tym udzial.....
            • 3miastowy Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 12:15
              "Reporter TOK FM ujawnił kilka dni temu pismo sekretariatu szefa MON Bogdana
              Klicha skierowane 23 marca do generałów, którzy zginęli w smoleńskiej
              katastrofie. Płk Piotr Nidecki, współpracownik Klicha, informuje w nim o
              wyjeździe prezydenckiej delegacji i przekazuje zgodę ministra na ich udział w
              uroczystościach.

              "Wprost" dotarł jednak do kopii, na której znajduje się odręczny dopisek
              adresowany do gen. Kazimierza Gilarskiego "Proszę o koordynację udziału dowódców
              w ceremonii"."

              Masz jeszcze jakies watpliwosci co do tego, ze wyjazd generalicji WP odbywal sie
              za pelna wiedza i aprobata Klich'a? Polecenie gen.Gilarskiemu wydal minister MON
              Klich.

              delegacje sejmowa na poklad prezydenckiego samolotu wcisnal Bronek Komorowski:
              "Z listów wynika również, że to parlamentarzyści sami zgłosili chęć wyjazdu do
              Katania. W piśmie z 2 marca marszałek Sejmu prosi prezydenta o "umożliwienie
              posłom skorzystania z wolnych miejsc w samolocie"."

              nawet klamac nie potraficie....
              • andrzej Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 12:35
                I tylko Mlaskacz i jego Kancelaria nie brali w tym udziału. Na
                pokładzie znaleźli się całkiem przypadkowo :D
                • 3miastowy Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 12:47
                  czy ja gdzies to napisalem?
                  samolotem prezydenckim do Katynia udawala sie POLSKA OFICJALNA DELEGACJA NA
                  POLSKIE OFICJALNE obchody rocznicy zbrodni katynskiej organizowane corocznie
                  przez Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Na pokladzie znalazly sie
                  delegacje prezydencka, rzadowa, armii WP, sejmowa, senacka i rodzin katynskich.
                  Dlatego wlasnie, ze byla to delegacja reprezentujaca nasz kraj - skandalem jest,
                  ze sluzby za to odpowiedzialne nie zajely sie zabezpieczeniem wizyty:
                  "Stawia pan tezę, że w pułku kulało wyszkolenie, a dowódcy mieli mniejsze
                  uprawnienia niż ich podwładni. Co dalej?

                  Dalej mamy dwie wizyty: Donalda Tuska 7 kwietnia i Lecha Kaczyńskiego 10
                  kwietnia. Lot do Smoleńska odbywa się na lotnisko wojskowe, nieklasyfikowane w
                  katalogach międzynarodowych.

                  I co z tego? Lądowali tam nie pierwszy raz.

                  Choćby to, że lotnisko jest obsługiwane przez rosyjską wojskową służbę kontroli
                  ruchu powietrznego, a więc ludzi, którzy nie mają międzynarodowych uprawnień,
                  certyfikatów i potwierdzeń znajomości języka angielskiego.

                  Chce pan powiedzieć, że nie do końca wiedzieliśmy, kto siedzi w wieży kontroli
                  lotów: czy fachowiec z doświadczeniem, czy zielony sierżant bez uprawnień?

                  Dokładnie – nawet nie wystąpiliśmy z notą np. MSZ, aby sprowadzenie na ziemię
                  samolotu prezydenta, a wcześniej premiera odbyło się według międzynarodowych
                  procedur. Tym bardziej że dotyczyło to lotów o najwyższym statusie
                  bezpieczeństwa HEAD, które są z zasady obsługiwane po angielsku. Wiem, że
                  kapitan Tu-154 śp. Arkadiusz Protasiuk doskonale znał rosyjski, ale lotniczy
                  angielski to odpowiednia frazeologia, która ułatwia komunikowanie się w
                  warunkach ekstremalnych i w przypadkach wystąpienia nadzwyczajnych okoliczności.

                  Rosjanie nie musieli znać angielskiego?

                  Nie musieli, bo pracowali na lotnisku niekomunikacyjnym i nie przyjmowali
                  dziesiątków samolotów dziennie, tylko dwa rosyjskie transportowce na tydzień. Co
                  innego jest bulwersujące. Wysłano tam premiera, a potem prezydenta i nie
                  wystąpiliśmy jako kraj o podstawowe dane: listę potwierdzeń stanu lotniska –
                  inspekcji oświetlenia, łączności radiowej, sprawności obsługi meteorologicznej i
                  pomiaru ciśnienia. Na lotnisku szwankowało oświetlenie.

                  A państwo, które straciło właśnie prezydenta, dowiedziało się o tym, bo jakiś
                  białoruski dziennikarz zrobił zdjęcie, jak Rosjanie na chybcika zmieniają
                  żarówki. Dlaczego nikt tego wcześniej nie sprawdził? Dlaczego nie zażądaliśmy,
                  by na wieży kontroli lotów był również ktoś od nas? Nie zadbano o to ani przy
                  wizycie premiera, ani prezydenta.

                  To chyba przesada, jeszcze by się obrazili na nas rosyjscy kontrolerzy. Poza tym
                  premier Donald Tusk mówił jasno, że nie ma takiego zwyczaju, żeby polskie służby
                  sprawdzały lotnisko przed wizytą.

                  Pan premier głęboko się myli. Dla przykładu, według moich informacji, kiedy
                  prezydent USA Barack Obama zapowiedział udział w uroczystościach pogrzebowych
                  pary prezydenckiej w Krakowie, władze amerykańskie wystąpiły o sprawdzenie
                  certyfikatów urządzeń nawigacyjnych, a także zażądały obecności przedstawiciela
                  swoich służb na wieży, za słuchawkami i z prawem do wydania ostatecznej komendy,
                  gdyby okazało się, że z jakichś powodów Air Force 1 nie powinien lądować.
                  Amerykanie zadbali o to, choć lecieli na lotnisko w Krakowie-Balicach, które
                  jest portem międzynarodowym, wyposażonym w systemy precyzyjnego naprowadzania
                  samolotu na pas startowy.

                  Według słów generała Anatola Czabana załoga dostała trzy komunikaty w sprawie
                  pogody. Poprzedniego dnia, w dniu wylotu o godzinie 6. oraz o 8.22, kiedy
                  samolot był już w powietrzu, ok. 50 kilometrów od lotniska. Dwa pierwsze
                  meldunki były pozytywne, ostatni mówił, że pogoda jest krytyczna. Czy tu
                  wszystko było w porządku?

                  Komunikat, który dostali o 6 rano, pochodził z 5. Jest szokujące, że do 8.22 nie
                  dostali żadnych innych informacji o pogodzie. Smoleńsk nie był lotniskiem ujętym
                  w klasyfikacji międzynarodowej, powinno się więc wymagać, by stan pogody był
                  komunikowany załodze co pół godziny.

                  To jest fundamentalny obowiązek stanowiska dowodzenia polskich Sił Powietrznych.
                  Tym bardziej że na lotnisku w Smoleńsku określa się pogodę na podstawie kontaktu
                  wzrokowego, to znaczy: wychodzi człowiek z wieży i patrzy, w jakiej odległości
                  widać punkty orientacyjne, a następnie podaje dane. Pogoda była taka, że
                  podstawa chmur praktycznie zlała się z ziemią, a widoczność nie przekraczała 500
                  metrów. Takie warunki nie pozwalają lądować na zdecydowanej większości lotnisk
                  cywilnych."
                  jak
                  to sie moglo wydarzyc?
                  • pereiro Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 12:53
                    Poza tym
                    premier Donald Tusk mówił jasno, że nie ma takiego zwyczaju, żeby
                    polskie służby
                    sprawdzały lotnisko przed wizytą.

                    Pan premier głęboko się myli. Dla przykładu, według moich
                    informacji, kiedy
                    prezydent USA Barack Obama zapowiedział udział w uroczystościach
                    pogrzebowych
                    pary prezydenckiej w Krakowie, władze amerykańskie wystąpiły o
                    sprawdzenie
                    certyfikatów urządzeń nawigacyjnych.


                    Już sam ten fragmenty pokazuje, że rozmówca jest idiotą
                    nierozumiejącym prostych pytań. Nie ma sensu komentować wypowiedzi
                    idioty.
                    • 3miastowy Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 13:03
                      to, ze nie potrafisz czytac ze zrozumieniem udowodniles juz wczesniej. teraz
                      kolejny raz sie pograzasz.
                      Polaczek wskazal jedynie przyklad pokazujacy, ze tuskowe procedury byly
                      niewystarczajace - wskazal, ze mozna bylo zrobic wiecej by odpowiednio
                      zabezpieczyc ladowanie prezydenckiego samolotu. Trzeba bylo tylko chciec.
                      • pereiro Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 13:22
                        3miastowy napisał:

                        > Polaczek wskazal jedynie przyklad pokazujacy, ze tuskowe procedury
                        byly
                        > niewystarczajace - wskazal, ze mozna bylo zrobic wiecej by
                        odpowiednio
                        > zabezpieczyc ladowanie prezydenckiego samolotu. Trzeba bylo tylko
                        chciec.

                        Jak powiedział klasyk, "bardzo oszczędnie gospodarujesz prawdą".
                        Polaczek na uwagę, że zdaniem Tuska nie ma zwyczaju, żeby polskie
                        służby kontrolowały lotniska przed lądowaniem tupolewa odpowiada
                        przykładem Obamy. I kto tu nie rozumie tekstu?
                        • 3miastowy Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 13:33
                          powtorze raz jeszcze - moze tym razem zrozumiesz:
                          dla Tuska najzupelniej normalne jest wysylanie samolotu prezydenckiego ( sam
                          Tusk rowniez latal na to lotnisko ) na jakies wsiowe lotnisko, bez uprzedniego
                          upewnienia sie co do jego stanu i zapewnienia odpowiedniego poziomu
                          bezpieczenstwa na miejscu ( kontrola lotu, sprawne oswietlenie itp ). Polaczek
                          pokazal jak takie sprawy organizowane sa w cywilizowanych krajach. Sprowadzanie
                          calej dyskusji po katastrofie do tego, kto byl na pokladzie jest droga do
                          nikad.... problem jak widac w wypowiedzi Polaczka jest duzo glebszy.
                          Zastanawia mnie jak taka beztroska jest mozliwa w duzym europejskim kraju? Kto
                          za to odpowiada? Zaraz po katastrofie w Smolensku ten sam Tusk razem z Pawlakiem
                          polecieli jednym samolotem do Witebska.... ten lot organizowala Kancelaria
                          Premiera....
                          • pereiro Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 16:08
                            Więc ja również powtórzę raz jeszcze: Polaczek na sugestię, że nie ma zwyczaju,
                            żeby polskie służby wizytowały obce lotniska, odpowiedział że takowy zwyczaj
                            istnieje. Jako przykład podał wizytację lotniska przez służby amerykańskie przed
                            wizytą Obamy. Ergo - Polaczek bredzi, a ty nadinterpretujesz jego wypowiedź.
                  • ducks_arse Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 13:53
                    3miastowy napisał:

                    > czy ja gdzies to napisalem?
                    > samolotem prezydenckim do Katynia udawala sie POLSKA OFICJALNA
                    DELEGACJA NA
                    > POLSKIE OFICJALNE obchody rocznicy zbrodni katynskiej organizowane
                    corocznie
                    > przez Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.

                    Chyba cości się poknociło! Nie oficjalna Polska Delegacja, a
                    wycieczka oficjeli zaproszonych przez ROPWiM.
              • zegareek pzezydent rządzi armią 09.05.10, 13:54
                naczelnym dowódcą armii wg. konstytucji jest PRZEZYDENT
                prezydent może sobie wymyślić, że ma zabrać generałów i zabiera - w wojsku
                rządzi hierarchia
          • cleryka Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 11:29
            Wyznaczył gen.Gilarskiego Min.Klich,jako osobe koordynująca wyjazd
            generałów.,ale ten generał juz ś.p.zawalił sprawę,bo wybrał sie sam z
            kolegami jednym samolotem z Kaczorem i jego świtą.No,to juz wreszcie
            wiadomo,jakich mielismy i mamy generałów-dowódców WP.
        • malarysa 99% ludzi czyta tylko tytuły wiadomości 09.05.10, 11:46
          i ewentualnie 2,3 pierwsze zdania. Za kilka dni dowiesz się, że to
          KLich wsadził na siłę prezydenta do tego samolotu razem z generałami.
      • unixzet Re: Przypadek klinicznej paranoii 09.05.10, 13:20
        Na jaka korzysc PISU, ze minister sie zgodzil. A czy mnister samoloty i
        numery foteli tez przydzielal? lub powinien przydzielac?
    • 3miastowy Tusk na pasku Putina 09.05.10, 10:55
      Jacek Saryusz-Wolski (PO): Nie można wykluczyć tego, że zaproszenie, które
      wystosował Putin do premiera Tuska to tak naprawdę próba rozegrania polskich
      władz, zastosowanie polityki "dziel i rządź". Natomiast to jest sprawa tej
      wagi, w której Polacy nie powinni się dać dzielić i powinni działać wspólnie.
      Nie zgadzam się ze słowami Sikorskiego. To jest miejsce i dla polskiego
      premiera i dla polskiego prezydenta.

      ***


      26 stycznia
      Polski organizator katyńskich uroczystości, Andrzej Przewoźnik, sekretarz Rady
      Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, otrzymuje pismo z Kancelarii Prezydenta
      informujące, że Lech Kaczyński chce w nich wziąć udział.

      27 stycznia

      Informację o planowanym udziale prezydenta otrzymuje Minister Spraw
      Zagranicznych oraz ambasada Rosji.


      3 lutego
      Putin w rozmowie telefonicznej zaprasza Tuska na katyńskie uroczystości.


      4 lutego
      Gazeta Wyborcza: Premier Rosji Władimir Putin w środowej rozmowie
      telefonicznej zaprosił szefa polskiego rządu "do wspólnego uczczenia pamięci
      ofiar Katynia" podczas uroczystości, które odbędą się w pierwszej połowie
      kwietnia. Do rozmowy doszło z inicjatywy rosyjskiego premiera. O tym, że
      premier Rosji zaprosił szefa polskiego rządu do Katynia, poinformował w środę
      po południu rzecznik szefa rosyjskiego rządu Dmitrij Pieskow. - Władimir Putin
      zaprosił premiera Polski do odwiedzenia, w ramach uroczystości rocznicowych,
      Katynia, gdzie w końcu lat 30. w rezultacie politycznych represji zginęła duża
      liczba radzieckich obywateli, w 1940 roku zostali rozstrzelani polscy
      oficerowie, a później przez nazistowskich okupantów - liczni żołnierze Armii
      Czerwonej - powiedział Pieskow dziennikarzom w Moskwie. Po tej wypowiedzi
      Pieskowa na stronach kancelarii polskiego premiera pojawił komunikat, w którym
      poinformowano o zaproszeniu Putina do "wspólnego uczczenia pamięci ofiar Katynia".


      Tadeusz Iwiński (SLD): W Rosji "królem" nadal jest Władimir Putin, więc
      zaproszenie wyłącznie polskiego premiera jest jak najbardziej zrozumiałe.
      Ponadto Lech Kaczyński nie kryje swojego antyrosyjskiego nastawienia, a być
      może w Rosji uważa się go za figurę polityczną, która już schodzi z
      szachownicy. Polski prezydent nie powinien pojawiać się w tym dniu w Katyniu,
      zwłaszcza, że może to być odczytywane jako część kampanii prezydenckiej.


      5 lutego
      PAP: Kancelaria Prezydenta 27 stycznia poinformowała MSZ i ambasadę Rosji o
      tym, że Lech Kaczyński chce wziąć udział w uroczystościach w Katyniu –
      poinformował minister Paweł Wypych.- Polacy ten szczególny dzień obchodzą od
      1989 r. w sposób taki, że zawsze to polska strona organizowała te
      uroczystości. Lech Kaczyński trzy lata temu był w Katyniu i nie wymagało to
      żadnego szczególnego zaproszenia – mówił prezydencki minister. - Lech
      Kaczyński chce uczestniczyć w tych uroczystościach – podkreślił minister
      Wypych. Jak ocenił, bardzo ważne jest, by byli tam obecni przedstawiciele
      władz państwowych, oprócz prezydenta, także premier Donald Tusk, być może
      także marszałkowie Sejmu i Senatu. - Nie ukrywam także, że pan prezydent Lech
      Kaczyński liczy na to, że być może w tych uroczystościach wziąłby także udział
      prezydent (Rosji) Dmitrij Miedwiediew - powiedział minister Wypych. (...)
      Minister był również pytany o to, czy brak zaproszenia dla prezydenta, podczas
      gdy premier Donald Tusk został zaproszony przez premiera Rosji, nie jest
      nietaktem. - Zawsze było tak, że to strona polska organizowała. Ja zdaję sobie
      oczywiście sprawę z tego, że Katyń leży w granicach Federacji Rosyjskiej, ale
      myślę, że jeżeli w tym roku premier Putin taki gest wykonał, to należy to
      oceniać pozytywnie - odpowiedział Wypych. Minister nie dopatruje się nietaktu
      w tej sytuacji. - Myślę, że nikt z nas nie powinien traktować tego w ten
      sposób, że będziemy dociekali, kto i dlaczego jest zapraszany albo z kolei -
      kto zaprasza - dodał. - Musi cieszyć nas to, że będą tam obecni
      przedstawiciele najwyższych władz Federacji Rosyjskiej. Nie szukajmy sporów
      tam, gdzie ich absolutnie być nie powinno – powiedział prezydencki minister.


      Jarosław Kurski (Gazeta Wyborcza): Dzień po tym, jak premier Władimir Putin
      zaprosił Donalda Tuska na wspólne obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej,
      prezydent Lech Kaczyński wyznał: "Ja się cieszę, że premier będzie (w
      Katyniu), ale najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej jest prezydent i ja
      też tam będę. Mam nadzieję, że wizę dostanę" - zażartował. Wiza to nie
      problem, tylko co z tego wyniknie. Jeśli Lech Kaczyński z respektem przyjmie,
      że wizyta pomyślana została przez gospodarzy jako wizyta na szczeblu
      premierów, i zachowa się powściągliwie; jeśli będzie umiał, tak jak potrafił
      podczas uroczystości na Westerplatte, powstrzymać się od antyrosyjskich
      komentarzy - to swą obecnością rzeczywiście podniesie rangę tego wydarzenia.
      Jeśli jednak pojedzie tam z intencją pokazania, kto tu jest ważniejszy i kto
      rozdaje w stosunkach z Rosją karty; jeśli zamiast o naprawieniu zrujnowanych
      za rządów PiS relacji z Moskwą będzie myślał o kampanii wyborczej w Warszawie;
      jeśli zamiast w porozumieniu z rządem będzie działał przeciw niemu - to
      spowoduje, że polityczne nadzieje zamienią się w polityczną kompromitację.
      Kompromitację nie tylko Lecha Kaczyńskiego, ale i państwa, którego jest
      prezydentem. ("Proszę prezydenta o powściągliwość")


      8 lutego
      Leszek Miller (SLD): To będzie bardzo ciężka sprawa. Premier Putin zaprosił
      premiera Tuska i trzeba też zdać sobie sprawę, że zostało to uczynione
      świadomie także po to, bo Rosja nie chce wtrącać się albo też nie chce
      uczestniczyć w polskie wybory prezydenckie. Pan premier Tusk nie startuje w
      wyborach, pan prezydent Kaczyński startuje w wyborach. Na decyzję Rosji...Nie,
      oczywiście, że [Lech Kaczyński] startuje, i na decyzję Rosjan trzeba patrzeć z
      tego punktu widzenia. Oni po prostu nie chcieli, aby ta doniosła uroczystość
      była wykorzystana przez prezydenta Kaczyńskiego do jego kampanii wyborczej, i
      trzeba ten fakt uszanować. Natomiast stwarza to bardzo rozliczne perturbacje.
      No wyobraźmy sobie, że prezydent Izraela przyjeżdża na uroczystości poświęcone
      doniosłej rocznicy mordu w Jedwabnem, przyjeżdża niezaproszony, przyjeżdża bez
      powiadomienia odnośnych władz polskich, przyjeżdża, żeby pochylić się nad
      prochami Żydów zamordowanych przez Polaków i jeszcze udaje, że Jedwabne to
      jest jakieś miejsce eksterytorialne, a nie terytorium Rzeczypospolitej. No
      więc prezydent Kaczyński stawia się właśnie w takiej sytuacji. I ja myślę, że
      dla zachowania powagi tego miejsca i tej sytuacji prezydent Kaczyński powinien
      po prostu uczestniczyć w uroczystościach odbywanych w Polsce. Jest przecież
      wiele miejsc, gdzie można to zrobić, natomiast nie stawiać ani Rosjan, ani
      premiera Tuska w takiej niezręcznej sytuacji, wpraszając się i wpychając się
      na te uroczystości.



      10 lutego
      Maria Nurowska, pisarka, w liście otwartym opublikowanym w Gazecie Wyborczej:
      Katyń dla mnie, jak dla wszystkich moich rodaków, jest miejscem świętym. Pana
      wypowiedź o tym, że żywi Pan obawę, czy dostanie wizę, aby móc uczestniczyć w
      uroczystościach 70. rocznicy Mordu Katyńskiego, jest niegodna prezydenta
      Rzeczypospolitej. Proszę nie sprowadzać tego do waśni politycznej, proszę nie
      zakłócać spokoju umarłych. Wydarzyło się coś bardzo ważnego. Premier Rosji
      zaprosił na tę uroczystość polskiego premiera, być może usłyszymy to słowo, na
      które czekamy: przepraszam. Mam więc wielką prośbę: proszę nie jechać do
      Katynia, Panie Prezydencie. My wszyscy chcielibyśmy tam być w tym dniu i
      będziemy w swoich myślach, proszę przyłączyć się do nas.


      żródło
      • 3miastowy Tusk na pasku Putina 2 09.05.10, 10:56
        Wojciech Dąbrowski, nauczyciel, w liście opublikowanym przez Gazetę Wyborczą: Z
        uznaniem przyjąłem wiadomość o zaproszeniu przez premiera Putina, premiera
        polskiego rządu na uroczystości uczczenia pamięci ofiar w 70. Zbrodni
        Katyńskiej. Absolutnie nie zgadzam się na wszelkie próby wykorzystania tej
        uroczystości dla celów politycznej przepychanki i zakłócenia powagi
        uroczystości. Mam nadzieję, że Pan Prezydent zechce uniknąć niezręczności i
        zrezygnuje z obnoszenia się ze swoimi kompleksami i małostkowością na forum
        międzynarodowym.


        11 lutego
        Paweł Wroński (Gazeta Wyborcza):Tydzień temu na uroczystości do Katynia premier
        Rosji Władymir Putin zaprosił premiera Donalda Tuska. Dzień później wolę udziału
        w kwietniowych uroczystościach zgłosił prezydent. W poniedziałek szef MSZ
        Radosław Sikorski "osobiście radził", aby prezydent raczej pojechał na rocznicę
        65-lecia zakończenia wojny w Moskwie oraz do Charkowa i Miednoje. - To nie
        stwarzałoby dwuznaczności - argumentował Sikorski. (...) Nieoficjalnie dyplomaci
        bardziej niż o sprawy protokołu, boją się o to, co prezydent w Katyniu powie. -
        Nie zależy nam na powtórce z Westerplatte - twierdzi jeden z nich. Wówczas na
        obchodach wybuchu II wojny prezydent wygłosił bardzo ostre przemówienie.
        ("Prezydent w Katyniu gryzie się z protokołem")


        21 lutego
        Mariusz Handzlik: List z Kancelarii Prezydenta został wysłany. Mamy
        potwierdzenie, że został on otrzymany przez ambasadę Federacji Rosyjskiej. List
        został skierowany do pana ambasadora Grinina. W imieniu prezydenta - bo autorem
        listu byłem ja - napisałem, że liczymy na udział w obchodach prezydenta Dmitrija
        Miedwiediewa.


        TVP Info: Nie jest rzeczą dobrą, aby samemu publicznie się zgłaszać z chęcią
        udziału. Takie sprawy załatwia się najpierw w domu, przy szczelnie zasłoniętej
        kurtynie uzgadnia się stanowisko państwa polskiego w kwestiach reprezentowania
        bądź nie na odpowiednim poziomie - powiedział marszałek Sejmu Bronisław
        Komorowski. Podkreślił, że strona rosyjska występuje w tej sprawie w roli
        gospodarza terenu. – Nigdy nie upublicznia się tego na dzień dobry, bo potem
        jest o wiele trudniej, jest przykro i niezręcznie - zauważył Komorowski.
        Pytany, czy nie wygląda na to, że strona rosyjska po prostu nie chce obecności
        polskiego prezydenta w Katyniu, Komorowski powiedział, że nawet, gdyby tak było,
        lepiej jest w tej sytuacji „spuścić na to zasłonę milczenia” niż narażać się na
        swoistą niezręczność „na zasadzie: ja się dopominam, a ktoś mnie nie chce wpuścić”.



        22 lutego
        Biuro Prasowe Kancelarii Prezydenta: Z zaskoczeniem przyjęliśmy oświadczenie
        rzecznika prasowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, iż resort spraw
        zagranicznych nie został powiadomiony przez Kancelarię Prezydenta RP o
        planowanym w kwietniu uczestnictwie Prezydenta RP w uroczystościach na Polskim
        Cmentarzu Wojennym w Katyniu. Powyższe oświadczenie jest wprowadzeniem w błąd
        opinii publicznej. W dniu 27 stycznia br. Kancelaria Prezydenta RP przekazała
        listy do Ministra Spraw Zagranicznych Radosława Sikorskiego, Sekretarza
        Generalnego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzeja Przewoźnika oraz
        Podsekretarza Stanu w MSZ Andrzeja Kremera, informujący o udziale Prezydenta RP
        w uroczystościach. Powiadomieni o tym zostali także Ambasador RP w Moskwie Jerzy
        Bahr oraz Współprzewodniczący Polsko-Rosyjskiej Grupy ds. Trudnych Adam Daniel
        Rotfeld. Dodatkowo został przekazany, adresowany na ręce Ambasadora FR w RP
        Władimira Grinina, list z informacją o uczestnictwie Prezydenta Polski w
        uroczystościach katyńskich. Wobec powyższego powstaje pytanie czy Ministerstwo
        Spraw Zagranicznych oraz Ambasada RP w Moskwie przekazały oficjalną notę stronie
        rosyjskiej z powyższą informacją.


        24 lutego
        Dziennik Polski: Nawet leniwy skorzystałby z okazji, a co dopiero Moskwa; trudno
        ją winić, że wygrywa dla siebie animozje wśród ludzi rządzących Polską -
        przyznaje prof. Włodzimierz Marciniak, radca ambasady RP w Moskwie w latach
        1992-1997, wykładowca w Wyższej Szkole Biznesu-National Louis University w Nowym
        Sączu, kierownik Zakładu Porównawczych Badań Postsowieckich w PAN. - Oczywiście,
        że Rosja stara się dla siebie wygrać jak najwięcej na kłótniach pomiędzy obozami
        władzy w Polsce i cieszy się z ich zachowania - dodaje prof. Suchanek. ("Rosja
        wykorzystuje polskie kłótnie")


        3 marca
        Onet: Z nieoficjalnych informacji tygodnika "Wprost" wynika, że nie jest pewne,
        iż Donald Tusk oraz Lech Kaczyński wezmą udział w tych samych obchodach
        rocznicowych w Katyniu. Uroczystości zaplanowano na 10 kwietnia. Informację tą
        potwierdza Informacyjna Agencja Radiowa. Właśnie tego dnia odbędzie się
        centralna część obchodów. Wezmą w niej udział m.in. przedstawiciele rodzin
        katyńskich. Przybędą one na teren cmentarza specjalnym pociągiem z Polski.
        Prezydent i premier nie uczczą razem polskich oficerów zamordowanych w Katyniu -
        informuje IAR. Premier Donald Tusk wraz z premierem Rosji Władimirem Putinem
        wezmą udział w uroczystościach na cmentarzu w Katyniu 7 kwietnia. Prezydent Lech
        Kaczyński weźmie udział w uroczystościach 10 kwietnia. Swój udział w tej części
        potwierdza także Lech Kaczyński. - Dostaliśmy na ten dzień oficjalne zaproszenie
        od polskiego rządu - powiedział dziennikarzom "Wprost" szef Kancelarii
        Prezydenta Władysław Stasiak. Nie jest natomiast pewne, iż w tym czasie będzie
        tam również premier Donald Tusk. Z ustaleń tygodnika wynika, że premier Tusk nie
        potwierdził jeszcze oficjalnie swojego udziału w obchodach organizowanych 10
        kwietnia. Powodem tej zwłoki ma być nieoficjalna propozycja, jaka padła ze
        strony rosyjskiego premiera, Władimira Putina. Szef rosyjskiego rządu miał
        zaproponować, aby premierzy Polski i Rosji pojawili się wspólnie w Katyniu nie
        10, a 7 kwietnia. (...) - Prezydent został oficjalnie poproszony przez
        administrację rządową, konkretnie przez MSZ, o przewodniczenie polskim
        uroczystościom państwowym, głównym, które będą organizowane 10 kwietnia -
        podkreślił szef Kancelarii Prezydenta. - Współdziałamy przy tym, ustalamy
        harmonogram, ustalamy scenariusz, wsparcie dla tego całego przedsięwzięcia -
        powiedział Stasiak, odnosząc się do uroczystości planowanych na 10 kwietnia. Jak
        podkreślił, w piśmie do prezydenta napisano, że właśnie tego dnia organizowane
        są oficjalne, państwowe uroczystości w Katyniu.


        8 marca
        Władysław Stasiak: Główne uroczystości katyńskie odbędą się 10 kwietnia. Od
        dłuższego czasu jest to zresztą w ten sposób organizowane. Będzie specjalny
        pociąg z rodzinami katyńskimi, są przygotowane autokary, nasi rodacy przybędą z
        całego świata w tym terminie. Odbędą się duże uroczystości z udziałem prezydenta
        Lecha Kaczyńskiego, podczas których Mszę św. odprawi biskup polowy Tadeusz
        Płoski. Prezydent został w zeszłym tygodniu poproszony o udział w tych
        uroczystościach oficjalnym pismem z polskiego MSZ.


        9 kwietnia
        PAP: W sobotę w lesie katyńskim odbędą się centralne polskie uroczystości
        upamiętniające 70. rocznicę mordu na polskich oficerach. W polskiej delegacji,
        na której czele stoi prezydent Lecha Kaczyńskiego, uczestniczyć w nich będą
        m.in. ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, prezes IPN Janusz
        Kurtyka, biskup polowy Wojska Polskiego generał dywizji Tadeusz Płoski,
        prawosławny ordynariusz Wojska Polskiego biskup i generał brygady Miron
        Chodakowski, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej
        Przewoźnik, prezes NBPSławomir Skrzypek, a także przedstawiciele Rodzin
        Katyńskich, kombatanci, żołnierze oraz parlamentarzyści. Stronę rosyjską
        reprezentować będzie przedstawiciel prezydenta Dmitrija Miedwiediewa oraz
        wiceminister spraw zagranicznych.

      • 3miastowy Tusk na pasku Putina 3 09.05.10, 10:57
        Dziennik Gazeta Prawna: "Potrzeba zorganizowania powtórnej ceremonii pojawiła
        się u polskiego prezydenta, gdy Donald Tusk przyjął zaproszenie Władimira Putina
        do wspólnego odwiedzenia Katynia" - pisze dziennik "Wriemia Nowostiej". Tak
        gazeta zapowiada sobotnią wizytę Lecha Kaczyńskiego w Katyniu. "Wriemia
        Nowostiej" podkreśla, że "służby protokolarne musiały się sporo napracować, aby
        znaleźć wyjście z niezręcznej sytuacji, powstałej z powodu rywalizacji wewnątrz
        polskich elit politycznych". "W efekcie w Warszawie postanowiono zorganizować
        podróże premiera i prezydenta w różne dni" - przekazuje dziennik. Według
        "Wriemia Nowostiej", "obecna wizyta szefa państwa polskiego została określona
        jako prywatna - jego spotkania z rosyjskim kolegą Dmitrijem Miedwiediewem nie
        przewidziano". ("Kaczyński w Katyniu, bo Tusk tam był")

        29 kwietnia

        Marian Janicki, szef BOR: Pomimo tego, że ta wizyta nie była oficjalna, my
        opracowaliśmy z Rosjanami taki standard i to otrzymaliśmy, tak jakby to była
        oficjalna wizyta państwowa.

        ***

        Podsumujmy. 10 kwietnia, jak co roku od 1989 roku, miały się odbyć centralne,
        państwowe uroczystości ku czci pomordowanych w Katyniu, organizowane przez Radę
        Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Polskiej delegacji do Katynia miał
        przewodniczyć prezydent, a jego kancelaria starała się o jak najgodniejszy
        skład, mając nadzieję, że udział weźmie też polski premier i rosyjski prezydent.
        Gdyby nie fortel Putina, 10 kwietnia odbyłyby się uroczystości z udziałem
        prezydenta i premiera, trudno sobie wyobrazić, żeby wtedy stronę rosyjską
        reprezentował tylko wiceminister spraw zagranicznych i przedstawiciel
        prezydenta. Ale wystarczył jeden telefon Putina do Tuska, żeby polskie piekiełko
        znowu dało o sobie znać. I nawet się Putin przy tym nie napracował, bo całą
        robotę odwalili dla niego polscy politycy, wystarczyło zaprosić Tuska na inny
        dzień i inne uroczystości, by strona polska, z jej najważniejszymi urzędnikami
        na czele, zaczęła na wyścigi obniżać rangę uroczystości w Katyniu, w sukurs
        przyszły też niezawodne w takich sytuacjach media i większość z nas w tym
        zamieszaniu zrozumiała tylko, że prezydent znowu gdzieś się wpycha nieproszony,
        a my jak zwykle musimy się za niego wstydzić. Jak było - można prześledzić nawet
        po relacjach medialnych. Można też po dokumentach, ale do tych jakoś żaden
        dociekliwy dziennikarz jeszcze nie dotarł. A ja bym naprawdę chciała wiedzieć
        jak wyglądała organizacja tych uroczystości, punkt po punkcie, pismo po piśmie,
        decyzja po decyzji. Jeśli mam ufać rosyjskiemu śledztwu i polskim władzom, że je
        przypilnują, muszę mieć jakieś podstawy. Na razie nic takich podstaw nie daje,
        przeciwnie, wiedząc jak "akcja Katyń" wyglądała do tej pory trudno nie wykluczać
        hipotezy, że nieudane lądowanie lub odesłanie samolotu do Mińska miało być
        kolejną odsłoną tej rozgrywki, niewinnym psikusem, który niestety udał się za
        bardzo. Trudno też wierzyć, że jeśli w katastrofie była jakakolwiek wina po
        stronie rosyjskiej lub polskiej (inna niż pilota, Kancelarii Prezydenta lub jego
        samego) to się o tym dowiemy od rządu Putina lub Tuska. Bo w tej sprawie w
        jakimś sensie od początku jadą na jednym wózku, i obu urządza tylko jedno
        możliwe ustalenie - błąd pilota. Każde inne spowoduje niewyobrażalną burzę, bo
        wszystkie pytania o to kto, jak i dlaczego obniżył rangę wizyty - a tym samym
        bezpieczeństwo - wrócą.

        Korzystałam z informacji z wpisu "Czeski film w ruskiej ambasadzie" na blogu
        Kisiela.
        • malarysa A gdzie tu pasek Putina, raczej polskie piekiełko 09.05.10, 11:24
          i udawadnianie za wszelką cenę że ten prezydent był wielkim mężem
          stanu co jest oczywistą nieprawdą. Zastanów się raczej nad
          teraźniejszym paskiem Rydzyka.
          • 3miastowy raz jeszcze - dla czytajacych inaczej... 09.05.10, 11:29
            "Jacek Saryusz-Wolski (PO): Nie można wykluczyć tego, że zaproszenie, które
            wystosował Putin do premiera Tuska to tak naprawdę próba rozegrania polskich
            władz, zastosowanie polityki "dziel i rządź". Natomiast to jest sprawa tej wagi,
            w której Polacy nie powinni się dać dzielić i powinni działać wspólnie. Nie
            zgadzam się ze słowami Sikorskiego. To jest miejsce i dla polskiego premiera i
            dla polskiego prezydenta. "
            • malarysa Opieraj się na faktach 09.05.10, 11:42
              Przeczytaj uważnie, kiedy Putin wystosował zaproszenie a kiedy
              urzędnicy prezydenta powidomili MSZ. Może to świadczyć tylko o
              jednym, że wysoko postawiony urzędnik prezydencki był/jest rosyjskim
              szpiegiem.
              • 3miastowy ja sie opieram na faktach - ty nie 09.05.10, 11:55
                26 stycznia
                Polski organizator katyńskich uroczystości, Andrzej Przewoźnik, sekretarz Rady
                Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, otrzymuje pismo z Kancelarii Prezydenta
                informujące, że Lech Kaczyński chce w nich wziąć udział.

                27 stycznia

                Informację o planowanym udziale prezydenta otrzymuje Minister Spraw
                Zagranicznych oraz ambasada Rosji.

                3 lutego
                Putin w rozmowie telefonicznej zaprasza Tuska na katyńskie uroczystości.


                4 lutego
                Gazeta Wyborcza: Premier Rosji Władimir Putin w środowej rozmowie
                telefonicznej zaprosił szefa polskiego rządu "do wspólnego uczczenia pamięci
                ofiar Katynia" podczas uroczystości, które odbędą się w pierwszej połowie kwietnia.
    • hen.wlo "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji u... 09.05.10, 10:56
      Chyba nie tak jak napisał poprzednik.Kancelarie Prezydenta,MSW i MON
      oraz Marszałek Sejmu brały udział w organizacji tragicnego lotu.
      Tłumaczenie min.Klicha,że nie wiedział o wspólnym locie dowództwa
      naszej armii ,delikatnie określając, mija się z prawdą. Tak nie
      przystoi wysokim urzędnikom Państwa.Brak wyobrażni czy wiara,że
      dokumenty będzie można ukryć, powodują fałszywe przedstawienie
      sprawy.
      • cadefaq4ef czy Klich zdecydował, że wszyscy generałowie lecą 09.05.10, 11:28
        czy to właśnie Klich zdecydował, że wszyscy generałowie lecą jednym samolotem? Klich wiedział, że generałowie zostali zaproszeni do delegacji i polecił jednemu z tych generałów (gen. Gilarskiemu) koordynować ich wyjazd. To nie oznacza, że to właśnie Klich dysponował miejscami w samolocie specjalnym. Są przecież dokumenty (pismo podpisane przez Stasiaka), z których wynika, że miejscami w obu samolotach dysponowała Kancelaria Prezydenta jako organizator wyjazdu.
        Gdyby Klich decydował o tym, kto leci którym samolotem, to marszałek Sejmu załatwiając miejsca w samolocie na wyjazd parlamentarzystów nie zwróciłby się do Kancelarii Prezydenta, tylko do Klicha.
      • lismann Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 11:49
        Minister Klich sądził ,że każdy z generałów poleci osobnym samolotem?
        • pereiro Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 12:42
          lismann napisał:

          > Minister Klich sądził ,że każdy z generałów poleci osobnym
          samolotem?

          Nie. Minister Klich sądził, że w otoczeniu Mlaskacza pracują ludzie
          myślący o minimum wyobraźni państwowej. Był to jego oczywisty błąd,
          za który słusznie jest dziś piętnowany. Należy z pełną stanowczością
          potępiać posądzanie pisowców o myślenie.
        • ducks_arse Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 14:01
          lismann napisał:

          > Minister Klich sądził ,że każdy z generałów poleci osobnym
          samolotem?
          Mógł tak sądzić - w Siłach Zbrojnych samolotów nie brakuje, a na
          taki dystans może polecieć nawet AN2. Sam leciałem kiedyś do Gdyni z
          Warszawy z kilkunastoosobową grupą.
    • proofreader Czy o tym udziału MON wiedziało premieru Tusku ? 09.05.10, 11:03
      Literówka? Zapewne tym razem tak, ale ilość błędów stylistycznych i
      składniowych w GW nieustannie wzrasta, a niektóre są niesłychanie ucieszne...
      I nie jest to tylko specyfika portalu, bo nie brak ich i w wydaniu papierowym.
      • gasimo Re: Czy o tym udziału MON wiedziało premieru Tusk 09.05.10, 11:09
        Czego wymagasz od "redaktorów" na stażu lub umowie o dzieło 5zeta/tekst? Korektora już dawno zwolnili - redukcja kosztów...
        Czy to już dno czy może być jeszcze gorzej?
        • cleryka Re: Czy o tym udziału MON wiedziało premieru Tusk 09.05.10, 11:42
          MON,czyli (idioto) Ministerstwo ...wiedziało! wytęż mózgownicę i
          przeczytaj głośno skrót i go rozwiń.
      • pereiro Re: Czy o tym udziału MON wiedziało premieru Tusk 09.05.10, 11:25
        proofreader napisał:

        > Literówka? Zapewne tym razem tak, ale ilość błędów stylistycznych...

        Liczba błędów, nie ilość. Jeśli kogoś poprawiasz, to bądź łaskaw napisać to
        przynajmniej poprawnie.
    • b52h Dymisja Kicha, RadSika i Janickiego 09.05.10, 11:05
      natychmiast....
      • face42 Re: Dymisja Kicha, RadSika i Janickiego 09.05.10, 11:38
        Misiu,komu ty chcesz wydawać rozkazy.Od rozkazów jest wódz,
        Niespełniony Jarosław, ino wydawać ni ma już komu..:(
    • b52h A płot już postawili w Smoleńsku 09.05.10, 11:08
      Byłby to jakiś konkret wizyty Bronka
      u Fjutina.
      Płot za 100 tys PLN żeby złomiarze nie rozkradli tego
      co tam zostało,
      po miesiącu "owocnej" współpracy z braćmi Rosjanami...
      • mela_1 Re: A płot już postawili w Smoleńsku 09.05.10, 11:49
        b52h napisała:

        > Byłby to jakiś konkret wizyty Bronka
        > u Fjutina.
        > Płot za 100 tys PLN żeby złomiarze nie rozkradli tego
        > co tam zostało,
        > po miesiącu "owocnej" współpracy z braćmi Rosjanami...
        Czy ty masz coś w głowie, oprócz nienawiści?
    • cubasz "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji u... 09.05.10, 11:12
      odpowiedzialnosc za zabicie 95 osob i samobojstwo spoczywa na
      prezydencie, ktory za kazda cene chcial wyladowac w smietanie. zadne
      przerzucanie sie dokumentami i dopiskami tego nie zmieni. balagan w
      kancelarii prezydenta byl zawsze gigantyczny, prezydent w kazdym
      locie walczyl o zmiane marszruty albo mial inne sugestie w stosunku
      do pilotow. te dzialania doprowadzily do tragedii. ladowanie w tych
      warunkach bylo zlamaniem nie tylko zasad zdrowego rozsadku ale
      podstawowych przepisow lotniczych okreslajacych minima
      bezpieczenstwa. pilot pod presja je zlamal. zwalanie winy na tuska i
      klicha to nieporozumienie ktore wynika z braku obiektywizmu. caly
      swiat wspolczuje polsce ale to my sami wybralismy takiego fajtlape
      prezydenta, teraz ten ktory go wypchnal do wladzy i defacto do grobu
      sam chce psuc i osmieszac polske. wszelkie zarzuty pod adresem
      klicha czy monu sa symboliczne oraz maja wymiar propagandowy sluzacy
      wybrom i nie spozoduja zadnych prawnych konsekwencji bo wszelkie
      procedury zostaly zachowane. i nie pomoze tu ani guzikiewicz ani
      sniadek ani szczekanie innych piesków na uwięzi jarka. miną lata,
      emocje wystygną i do umyslow zacietrzewionych dzis walczacych o
      wladze dotrze to, co dociera do opinii publicznej poza polska, ze
      prezydent lech kaczynski byl prezydentem szkodliwym i zlym a jego
      smierc przerwala pasmo porazek w rozwuju panstwa. i miejmy
      nasdzieje, ze nie bedzie powtorki i kolejnych wymiernych strat w
      sprzecie i ludziach a zwlaszcza w miliardach zlotych ppprzez
      zaprzepaszczone reformy.
      • jacekc1 Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 11:19
        cubasz napisał:

        > do pilotow. te dzialania doprowadzily do tragedii. ladowanie w tych
        > warunkach bylo zlamaniem nie tylko zasad zdrowego rozsadku ale
        > podstawowych przepisow lotniczych okreslajacych minima
        > bezpieczenstwa. pilot pod presja je zlamal. zwalanie winy na tuska i
        > klicha to nieporozumienie ktore wynika z braku obiektywizmu. caly
        > swiat wspolczuje polsce ale to my sami wybralismy takiego fajtlape
        > prezydenta, teraz ten ktory go wypchnal do wladzy i defacto do grobu
        > sam chce psuc i osmieszac polske. wszelkie zarzuty pod adresem
        > klicha czy monu sa symboliczne oraz maja wymiar propagandowy
        > prezydent lech kaczynski byl prezydentem szkodliwym i zlym a jego
        > smierc przerwala pasmo porazek w rozwuju panstwa. i miejmy
        > nasdzieje, ze nie bedzie powtorki i kolejnych wymiernych strat w
        > sprzecie i ludziach a zwlaszcza w miliardach zlotych ppprzez
        > zaprzepaszczone reformy.


        O jakich Ty mówisz reformach
        W tej chwili zrobiono jeszcze mniej.
        6000 km autostrad w ciągu kadencji PO ha ha ha
      • lismann Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 11:39
        Jak już znasz wyniki prowadzonego śledztwa to nie obnoś się tym na forum tylko
        poczekaj na swojego pryncypała niech lepiej on to obwieści.
        OK. A ja sądzę że winą za zabicie 96 osób należy obciążyć pana premiera.
        Dlaczego nie chciał lecieć razem z prezydentem, bo sam chciał wylądować w
        śmietanie? Człeku jesteś śmieszny i żałosny.
        • pereiro Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 12:49
          lismann napisał:

          > Jak już znasz wyniki prowadzonego śledztwa to nie obnoś się tym na
          forum tylko
          > poczekaj na swojego pryncypała niech lepiej on to obwieści.

          Nie potrzeba znać wyników śledztwa, żeby wiedzieć, jakim kar łem
          politycznym był Mlaskacz i jakie kompleksy nim kierowały.

          > OK. A ja sądzę że winą za zabicie 96 osób należy obciążyć pana
          premiera.

          Jakieś argumenty, czy tak po prostu jest ci wygodniej?

          > Dlaczego nie chciał lecieć razem z prezydentem, bo sam chciał
          wylądować w
          > śmietanie?

          Po pierwsze nie mógł lecieć z Mlaskaczem, bo jest to sprzeczne z
          przepisami. Po drugie był tam chwilę wcześniej na oficjalnych
          obchodach. Po coż miałby lecieć drugi raz na prywatną wycieczkę
          Mlaskacza? Po trzecie Mlaskacz nie zaprosił Pana Premiera do
          samolotu, więc temat jest wymyślony.

          > Człeku jesteś śmieszny i żałosny.

          To co dopiero napisać o tobie?
    • weather2 "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji u... 09.05.10, 11:16
      Sukces ma wielu ojców, klęska żadnego. Czy to nie jest śmieszne ,
      kiedy wszyscy wypierają się teraz , że firmowali wyjazd. Jak dzieci
      w przedszkolu.
      • face42 Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 11:44
        Prawda jest taka, że firmował go Nieboszczyk Wawelski, a do składu
        delegacji przez niego skompletowanej ochoczo dołączył szef Biura
        Bezpieczeństwa Narodowego...
        • 3miastowy nie zapominaj o Komorowskim 09.05.10, 12:08
          "Z listów wynika również, że to parlamentarzyści sami zgłosili chęć wyjazdu do
          Katania. W piśmie z 2 marca marszałek Sejmu prosi prezydenta o "umożliwienie
          posłom skorzystania z wolnych miejsc w samolocie"."
          i ministrze MON Klichu, ktory zlecil gen.Gilarskiemu koordynacje wyjazdu
          generalicji z dowodztwa WP
    • malarysa Dlaczego PiS chce wrobić w tą katastrofę PO 09.05.10, 11:19
      Czyżby prawda była aż tak niewygodna.
      • lismann Re: Dlaczego PiS chce wrobić w tą katastrofę PO 09.05.10, 11:42
        Do malarysa.
        Mylisz się Pis nic nie chce. PO jest w to mocno wrobione.
        • pereiro Re: Dlaczego PiS chce wrobić w tą katastrofę PO 09.05.10, 12:56
          lismann napisał:

          > Do malarysa.
          > Mylisz się Pis nic nie chce. PO jest w to mocno wrobione.

          Znów piszesz to, co jest dla ciebie wygodne. Argumentów brak.
          Skończy z tym zaśmiecaniem forum swoimi "błyskotliwymi
          przemyśleniami" trollu.
    • dzdzd "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji u... 09.05.10, 11:23
      PiS doprowadził do sytuacji w której rzadzenie państwem było cały czas
      torpedowane; wszystko było pretekstem do awantury, szczucia i gloszenia teorii
      spiskowych; a oprócz tego toczyła się bezpardonowa walka polityczna wszelkie
      "nominacje" były zagrozone; kazda inicjatywa związana z naszą polityka
      zagraniczną była wysadzan w powietrze dowolnym sposobem. Nie wazne były racje
      merytoryczne, chodziło o stałą walkę i podjudzanie. I w takim stylu odbywał
      się wyjazd -przeciw rządowi, przeciw Rosji, przeciw wszystkim i wszystkiemu.
      Teraz jeszcze ta sama metodą szuka się kogo mozna umoczyć w tej brudnej
      metodzie rządzenia wyłacznie nienawiśćią.
      Kto nie chce ten niech nie pamięta że czasem trzeba się obchodzić jak ze
      śmierdzącym jajem i tracić czas na zbedne procedury, bo i tak wszytsko jest do
      znegowani i zaskarżenia a ludzie do wycięcia jesli tylko uda sie kogos walnąć
      teczką albo czym kolwiek. I na koniec jak jajo rozpuknie się to i tak obryzga
      wszystkich. Niektórym wydaje się że rozbryzg był tak wielki że w centrum
      został błogostan i zapach fiołków czy konwalii - no niekoniecznie.
      Nienawiść jest destrukcyjna - zawsze i zawsze kończy się klęską - szukajmy w
      okół siebie ludzi szukających rozwiązań a nie rozwalająych wszystko i mających
      wieczne pretensje do całego świata.
      Rozumiem ze Lech Kaczyński z ubolewaniem patrzył na wsiadających generałów i
      pomyślał o żaden z nich nie awansuje sa tacy bezmyslni i ... a może nawet
      wczesniej mówił: panowie ja za to odpowiadam nie możecie lecieć razem ...
      To nie genarałowie zabrali Kaczyńskiego ale Kaczyński zabrał generałow i
      bardzo mu odpowiadało to że muszą chodzić na sznurku bo jemu chodziło
      wyłącznie o uzależnianie i psłuszeństwo nie o państwo
      • 3miastowy Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 11:31
        klamiesz - dowody masz tu:
        Tusk
        na pasku Putina

        • cleryka Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 11:48
          dzdzd Masz 100 procent racji! Szkoda,że ludek ciemny tego nie potrafi
          zrozumieć.
          • ducks_arse Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 14:21
            cleryka napisała:

            > dzdzd Masz 100 procent racji! Szkoda,że ludek ciemny tego nie
            potrafi
            > zrozumieć.
            A na dodatek najwięcej do powiedzenia mają ludzie nie mający pojecia
            o procedurach i zależnosciach w wojsku, a zwłaszcza w lotnictwie.
      • tata20 Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 13:30
        Nareszcie ktoś napisał prawdę oby była nas większość 20.06.2010.
    • a-z2005 Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 11:42
      A ja jakoś nie słyszałem, żeby marszałek sejmu "pochwalił" się, że
      to on prosił o udostępnienie miejsc w samolocie dla
      parlamentarzystów. Ani szefa MON, że wyznaczył gen. Gilarskiego do
      koordynowania wyjazdu szefów wojsk. Za to, że rzekomo prezydent
      nieodpowiedzialnie zapakował tyle wysokich rangą osób słyszałem na
      okrągło.
    • guru133 Propisowskie media robią wszystko żeby zdjąć, 09.05.10, 11:46
      choćby w części, odpowiedzialność z prezyd(ę)ta i jego kancelarii za smoleńską
      tragedię, ale fakty są bezlitosne i żadne zaklinanie rzeczywistości niczego tu
      nie zmieni.
      • 3miastowy POrazajace klamstwa wbrew faktom 09.05.10, 12:06
        fakty sa takie:
        "Z listów wynika również, że to parlamentarzyści sami zgłosili chęć wyjazdu do
        Katania. W piśmie z 2 marca marszałek Sejmu prosi prezydenta o "umożliwienie
        posłom skorzystania z wolnych miejsc w samolocie"."
        Komorowski bral udzial w organizacji wyjazdu do Smolenska.
        Co wiecej gen. Gilarski z polecenia szefa MON koordynowal wyjazd dowodztwa WP.
        • pereiro Re: POrazajace klamstwa wbrew faktom 09.05.10, 13:01
          Pytanie pierwsze: co mają do tego posłowie. Pytanie drugie: co ma do
          tego koordynajca przez Gilarskiego.

          Odpowiedź na oba pytania: nic.

          To Kancelaria Mlaskacza miała do dyspozycji DWA samoloty.
          Pierwszym polecieli dziennikarze, drugim cała reszta. To Kancelaria
          Mlaskacza była organizatorem lotu i to ona odpowiadała za
          bezpieczeństwo (które zawiera się w słowie "organizacja").
          • 3miastowy Re: POrazajace klamstwa wbrew faktom 09.05.10, 13:07
            nie dosc, ze klamiesz to probujesz obrazac zmarlego. to POdle.
            • pereiro Re: POrazajace klamstwa wbrew faktom 09.05.10, 13:20
              Gdybym próbował kogokolwiek obrażać, obraziłbym. I w którym miejscu
              kłamię?
      • fajny_szarko Re: Propisowskie media robią wszystko żeby zdjąć, 09.05.10, 12:18
        To media propeowskie robią wszystko, żeby winą obarczyć prezydenta. Wreszcie
        ktoś ukazał prawdę - winni są PO-wcy.
    • m-szalik "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji u... 09.05.10, 11:48
      Szkoda, że myślenie w trakcie pisania nie jest psim obowiązkiem tych
      PISuarczyków, które szaleją za każdym razem, gdy dowody wskazują na to, Kaczor
      zginął na życzenie własne i swoich niekompetentnych urzędasów obsadzanych z
      partyjniackiego klucza a nie w/g kompetencji. I wielka szkoda, że pociągnął za
      sobą do grobu również tylu niewinnych ludzi
      • cleryka Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 11:50
        Takie było zyczenie Jarosława,który pisał scenariusze Lechowi
        śp.Kaczyńskiemu.
        • cleryka Re: "Wprost": MON wyznaczyło osobę do koordynacji 09.05.10, 11:52
          ..i na szczęście był to juz ostatni scenariusz.Nie głosujmy więc na
          pechowego Jarosława.,przynieśc może i nam katastrofę,katastrofe dla
          Polski.
      • 3miastowy czy ty wogole czytales artykul, ktory komentujesz? 09.05.10, 12:02
        toz tam jest napisane, ze delegacje sejmowe znalazly sie na pokladzie samolotu
        na wyrazne zyczenie Komorowskiego, ktory zwrocil sie do Kancelarii Prezydenta o
        udostepnienie wolnych miejsc w prezydenckim samolocie.....
    • mela_1 Prawda po kampanii 09.05.10, 11:52
      Myślę, że jest już wiele dowodów na zbrodniczy udział BBN i
      Kancelarii Prezydenta w tej "wycieczce", ale przez kampanię nie
      dowiemy sie tego wcześniej, niż po wyborach. Chcę znać prawdę, więc
      zagłosuję nie na Kaczyńskiego.
      • 3miastowy kłamiesz w ordynarny sposob 09.05.10, 12:04
        "Z listów wynika również, że to parlamentarzyści sami zgłosili chęć wyjazdu do
        Katania. W piśmie z 2 marca marszałek Sejmu prosi prezydenta o "umożliwienie
        posłom skorzystania z wolnych miejsc w samolocie"."
        wynika z tego, ze Komorowski ma swoj 'udzial' w tragedii pod Smolenskiem....
        umiesz czytac czy z zalozenia wybierasz odrynarne klamstwa wbrew wszystkiemu?
    • 3miastowy zaniedbania rzadu Tuska 09.05.10, 11:57
      Rz: Podobno prowadzi pan prywatne śledztwo w sprawie katastrofy Tu-154 pod
      Smoleńskiem...

      Jerzy Polaczek: To dużo powiedziane – na tyle, na ile pozwala mi moje
      zaangażowanie w Sejmie. Rozmawiam m.in. z pilotami, ekspertami ds. lotnictwa.
      Pomagają mi kontakty z czasów, kiedy byłem ministrem transportu. Podlegało mi
      wtedy m.in. lotnictwo cywilne.

      Co mówią panu fachowcy, gdy pyta pan ich o ostatni lot Tu-154?

      Kipią ze złości! Ich zdaniem katastrofa to wynik nonszalancji i bezwładu
      najważniejszych rządowych służb w państwie odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.

      Zacznijmy od początku.

      Początku trzeba szukać w złej sytuacji panującej w 36. Specjalnym Pułku
      Lotnictwa Transportowego odpowiedzialnym za przewożenie najważniejszych osób w
      państwie.

      Co to znaczy zła sytuacja? Jakieś przykłady?

      Pierwszy: program szkolenia w lotnictwie transportowym na jaka-40 i Tu-154
      pochodzi z 1973 roku z pewnymi modyfikacjami. Drugi: załoga, która poleciała z
      prezydentem, według wszelkich danych nie trenowała nigdy wspólnie na symulatorze
      lotów.

      Po co miała trenować na symulatorze? Przelatali ze sobą w realu wiele godzin i
      byli zgrani.

      To nie tak. Każdy pilot 36. pułku powinien przynajmniej dwa razy w roku szkolić
      się na symulatorze. Symulatory są w Moskwie i tam się nie ćwiczy standardowych
      lotów, tylko sytuacje zagrożenia: awarię podwozia, pożar w kabinie, nagły zanik
      widoczności itp. Problem polega na tym, że załoga, która poleciała do Smoleńska
      z prezydentem, nigdy nie ćwiczyła na symulatorze w takim składzie. Powtarzam,
      ani razu. Sądzę również, że nie byli dobrze zgrani.

      Jak to?

      Z całym szacunkiem dla wiedzy, kompetencji i nabytych uprawnień 32-letniego
      nawigatora – on miał ledwie 59 godzin wylatanych na samolocie Tu-154 i to
      większość w czasie lotów na Dominikanę i z powrotem. Narzuca się pytanie:
      dlaczego dowództwo 36. SPLT posłało na tak trudne lotnisko tak młodego
      nawigatora? Może powinien polecieć dwa dni później z Donaldem Tuskiem na szczyt
      nuklearny do Waszyngtonu? Waszyngton to na światowym poziomie wyposażone
      lotnisko, podczas takich zadań młody oficer powinien nabierać doświadczenia. Kto
      miał lecieć do Waszyngtonu? Jeszcze mniej doświadczona załoga? Powiem tylko, że
      CRM (Crew Resource Management), czyli czynnik zgrania załogi, to jeden z
      ważniejszych w lotnictwie.

      "Na lotnisku w Smoleńsku określa się pogodę na podstawie kontaktu wzrokowego, to
      znaczy: wychodzi człowiek z wieży i patrzy, w jakiej odległości widać punkty
      orientacyjne, i podaje dane"

      Dlaczego dowódcy 36. pułku wysłali – jak pan mówi – niezgraną dobrze załogę?

      Zaraz po katastrofie zadałem sobie pytanie: dlaczego samolotem z głową państwa i
      pełnym dowództwem Sił Zbrojnych nie dowodził dowódca 36. pułku bądź jego
      zastępca? Do sierpnia 2008 roku standardem było, gdy leciała głowa państwa lub
      premier, że ktoś z dowództwa pułku był za sterami lub przynajmniej w kokpicie.

      Dziś już pan wie dlaczego.

      Tak. Powołany w 2008 roku dowódca ani jego zastępca nie mają uprawnień do
      latania na samolotach Tu-154. Mają uprawnienia na jaka-40.

      Minister obrony Bogdan Klich już to tłumaczył: nie ma przepisu, który mówi, że
      dowódca musi umieć latać każdym samolotem.

      Formalnie takiego wymogu nie ma. Jednak zauważmy specyfikę 36. pułku, który jest
      odpowiedzialny za wożenie najważniejszych osób w państwie. Tu-154 to podstawowy
      samolot prezydenta i premiera w Polsce. Nie jest łatwo zostać dowódcą tego typu
      statku powietrznego. Najpierw trzeba mieć papiery kapitana mniejszego jaka-40,
      potem trzeba praktykować jako nawigator, a następnie jako drugi pilot w tutce,
      dopiero potem można samodzielne zasiąść za sterami dużego, bardzo trudnego
      Tu-154. Oznacza to, że dowódcy 36. pułku od sierpnia 2008 roku mają mniejsze
      uprawnienia niż ich podwładni. Od 1989 roku w tej jednostce nie było podobnej
      sytuacji.

      Jeden z pilotów opowiadał nam, że to tak, jakby oddziałem husarii komenderował
      ktoś siedzący na kucyku.

      Trafił w sedno! Zresztą dowódca eskadry w 36. pułku podpułkownik Bartosz
      Stroiński uprawnienia do pilotowana Tu-154 zdobył w zeszłym roku. Kto go
      szkolił? Kapitanowie i porucznicy, którzy mu podlegają? Wszystko tam jest
      postawione na głowie. Bogdan Klich o tym nie wiedział? Nie wierzę, że zmiany w
      pułku zaszły bez jego akceptacji, bez wiedzy premiera i Służby Kontrwywiadu
      Wojskowego.

      Poprzedni dowódca 36. pułku pułkownik Tomasz Pietrzak był pilotem klasy
      mistrzowskiej z nalotem 3300 godzin i długim stażem w pułku, odszedł w sierpniu
      2008 roku.

      Wiem, że dziennikarze lubią pułkownika Pietrzaka. Ale moim zdaniem były dowódca
      36. pułku jest jedną z ostatnich osób, która powinna oceniać tragedię w
      Smoleńsku. Po pierwsze: jest on kluczowym uczestnikiem prowadzonego w Polsce
      postępowania wyjaśniającego przyczyny katastrofy, a po drugie płk Pietrzak
      szkolił – jak sądzę – większość członków załogi tragicznego lotu.

      Kto odpowiada za sytuację 36. pułku?

      Szef MON i dowództwo Sił Powietrznych.

      Stawia pan tezę, że w pułku kulało wyszkolenie, a dowódcy mieli mniejsze
      uprawnienia niż ich podwładni. Co dalej?

      Dalej mamy dwie wizyty: Donalda Tuska 7 kwietnia i Lecha Kaczyńskiego 10
      kwietnia. Lot do Smoleńska odbywa się na lotnisko wojskowe, nieklasyfikowane w
      katalogach międzynarodowych.

      I co z tego? Lądowali tam nie pierwszy raz.

      Choćby to, że lotnisko jest obsługiwane przez rosyjską wojskową służbę kontroli
      ruchu powietrznego, a więc ludzi, którzy nie mają międzynarodowych uprawnień,
      certyfikatów i potwierdzeń znajomości języka angielskiego.

      Chce pan powiedzieć, że nie do końca wiedzieliśmy, kto siedzi w wieży kontroli
      lotów: czy fachowiec z doświadczeniem, czy zielony sierżant bez uprawnień?

      Dokładnie – nawet nie wystąpiliśmy z notą np. MSZ, aby sprowadzenie na ziemię
      samolotu prezydenta, a wcześniej premiera odbyło się według międzynarodowych
      procedur. Tym bardziej że dotyczyło to lotów o najwyższym statusie
      bezpieczeństwa HEAD, które są z zasady obsługiwane po angielsku. Wiem, że
      kapitan Tu-154 śp. Arkadiusz Protasiuk doskonale znał rosyjski, ale lotniczy
      angielski to odpowiednia frazeologia, która ułatwia komunikowanie się w
      warunkach ekstremalnych i w przypadkach wystąpienia nadzwyczajnych okoliczności.

      Rosjanie nie musieli znać angielskiego?

      Nie musieli, bo pracowali na lotnisku niekomunikacyjnym i nie przyjmowali
      dziesiątków samolotów dziennie, tylko dwa rosyjskie transportowce na tydzień. Co
      innego jest bulwersujące. Wysłano tam premiera, a potem prezydenta i nie
      wystąpiliśmy jako kraj o podstawowe dane: listę potwierdzeń stanu lotniska –
      inspekcji oświetlenia, łączności radiowej, sprawności obsługi meteorologicznej i
      pomiaru ciśnienia. Na lotnisku szwankowało oświetlenie.

      A państwo, które straciło właśnie prezydenta, dowiedziało się o tym, bo jakiś
      białoruski dziennikarz zrobił zdjęcie, jak Rosjanie na chybcika zmieniają
      żarówki. Dlaczego nikt tego wcześniej nie sprawdził? Dlaczego nie zażądaliśmy,
      by na wieży kontroli lotów był również ktoś od nas? Nie zadbano o to ani przy
      wizycie premiera, ani prezydenta.

      To chyba przesada, jeszcze by się obrazili na nas rosyjscy kontrolerzy. Poza tym
      premier Donald Tusk mówił jasno, że nie ma takiego zwyczaju, żeby polskie służby
      sprawdzały lotnisko przed wizytą.

      Pan premier głęboko się myli. Dla przykładu, według moich informacji, kiedy
      prezydent USA Barack Obama zapowiedział udział w uroczystościach pogrzebowych
      pary prezydenckiej w Krakowie, władze amerykańskie wystąpiły o sprawdzenie
      certyfikatów urządzeń nawigacyjnych, a także zażądały obecności przedstawiciela
      swoich służb na wieży, za słuchawkami i z prawem do wydania ostatecznej komendy,
      gdyby okazało się, że z jakichś powodów Air Force 1 nie powinien lądować.
      Amerykanie zadbali o to, choć lecieli na lotnisko w Krakowie-Balicach, które
      jest portem międzynarodowym, wyposażonym w systemy precyzyjnego naprowadzania
      • 3miastowy zaniedbania rzadu Tuska 2 09.05.10, 11:59
        Według słów generała Anatola Czabana załoga dostała trzy komunikaty w sprawie
        pogody. Poprzedniego dnia, w dniu wylotu o godzinie 6. oraz o 8.22, kiedy
        samolot był już w powietrzu, ok. 50 kilometrów od lotniska. Dwa pierwsze
        meldunki były pozytywne, ostatni mówił, że pogoda jest krytyczna. Czy tu
        wszystko było w porządku?

        Komunikat, który dostali o 6 rano, pochodził z 5. Jest szokujące, że do 8.22 nie
        dostali żadnych innych informacji o pogodzie. Smoleńsk nie był lotniskiem ujętym
        w klasyfikacji międzynarodowej, powinno się więc wymagać, by stan pogody był
        komunikowany załodze co pół godziny.

        To jest fundamentalny obowiązek stanowiska dowodzenia polskich Sił Powietrznych.
        Tym bardziej że na lotnisku w Smoleńsku określa się pogodę na podstawie kontaktu
        wzrokowego, to znaczy: wychodzi człowiek z wieży i patrzy, w jakiej odległości
        widać punkty orientacyjne, a następnie podaje dane. Pogoda była taka, że
        podstawa chmur praktycznie zlała się z ziemią, a widoczność nie przekraczała 500
        metrów. Takie warunki nie pozwalają lądować na zdecydowanej większości lotnisk
        cywilnych.

        Pilot nie powinien był lądować?

        To nie jest przedmiot dywagacji, tylko wymogów wynikających z międzynarodowych
        przepisów i uprawnień pilota. Kapitan dostał przed wylotem rozkaz i ma w nim
        wskazane minimalne warunki, przy których może wykonać lądowanie. Nie mam
        wątpliwości, że gdyby wylądował w Smoleńsku, oznaczałoby to, że przekroczył
        posiadane uprawnienia.

        Jednak lotnisko było otwarte.

        Tak, a jest oczywiste, że powinno być zamknięte. To było wprost zaproszenie do
        tragedii. To jest odpowiedzialność Federacji Rosyjskiej. Na jakim szczeblu
        państwowym w Rosji została podjęta decyzja: „nie zamykamy Smoleńska”? Czy nasi
        prokuratorzy znają już na to odpowiedź? Ale podkreślam, że pilot nie powinien
        tam lądować. Dziś jeszcze nikt nie jest w stanie logicznie wyjaśnić, dlaczego
        Tu-154 zszedł tak nisko. Sytuacja przerosła tę załogę, pewnie przerosłaby każdą
        inną.

        Samolot roztrzaskuje się najpewniej o 8.41.

        Niesamowite jest to, że „syreny” na lotnisku zaczęły wyć dopiero o 8.56 i także
        wtedy rozpoczęto akcję ratunkową. Padł rekord świata, nieznany w historii lotów
        o najwyższym statusie bezpieczeństwa.

        Jaki rekord?

        Akcja ratunkowa zaczęła się po kwadransie, choć katastrofa miała miejsce
        kilkaset metrów od początku pasa. Czy służby ratownicze były przygotowane? Czy
        robiono jakąś łapankę?

        Myśli pan, że udział Polski w poszukiwaniu przyczyn katastrofy powinien być większy?

        Ten wypadek nie ma precedensu w historii lotnictwa. Dzisiaj mamy w Moskwie
        Edmunda Klicha, który jest akredytowany przy rosyjskiej Międzypaństwowej Komisji
        Lotniczej. Może asystować przy wszystkich czynnościach, ale nie on trzyma pióro
        i nie on będzie pisał ostateczną wersję raportu. Poziom minimalny dla
        prowadzenia prac wyjaśniających przyczyny katastrofy to: wspólna i równoważna w
        składzie polsko-rosyjska komisja, która powinna pracować w trybie ICAO, czyli
        według standardów Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego. Co więcej,
        warto wspólnie z Rosjanami zaprosić do prac np. Eurocontrol (Europejska
        Organizacja ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej) czy EASA (Europejska Agencja
        Bezpieczeństwa Lotniczego) po to, aby dać dodatkowy obiektywizm ekspercki.

        Kogo pan wini za katastrofę?

        To ustali prokuratura i komisja badająca przyczyny katastrofy, ale w każdym
        państwie jest to sfera odpowiedzialności konkretnego rządu i konkretnych służb
        specjalnych, których zadaniem jest dbanie o bezpieczeństwo państwa. Mieliśmy do
        czynienia z ogromną tragedią.

        I co? Nie dzieje się nic! Szuka się winnych wśród urzędniczek z Kancelarii
        Prezydenta, które wysyłały zaproszenia do wzięcia udziału w uroczystościach? A
        dlaczego żaden z szefów służb nie podał się do dymisji? Czy minister Bogdan
        Klich, któremu podlega dowództwo Sił Powietrznych oraz 36. SPLT, nie czuje
        odpowiedzialności? Honor wymagałby, aby przynajmniej oddał się on do dyspozycji
        premiera. Zemściła się na nas nonszalancja i ułańska fantazja, to mówienie, że
        polski pilot poleci nawet na drzwiach do stodoły. Lekceważenie procedur
        bezpieczeństwa, polityka ciągłego PR, kłótnie o samolot. Po tych wszystkich
        awanturach i awanturkach okazało się, że król jest nagi, a pod Smoleńskiem
        zginął prezydent kraju wraz z małżonką, dowódcy wszystkich rodzajów wojsk i
        spłonęła jedna trzecia politycznej Polski.

        Jerzy Polaczek jest prawnikiem i politykiem, liderem Polski Plus, od 1997 roku
        posłem na Sejm. Był ministrem transportu w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza

        żródło
    • prawdziwy-moher Proszę o koordynację udziału dowódców w ceremonii. 09.05.10, 12:05
      Zaplanowana wiec akcja.Wszystkich na jeden poklad.Zadziwiajace
      • 3miastowy i jeszcze ten Komorowski 09.05.10, 12:07
        "Z listów wynika również, że to parlamentarzyści sami zgłosili chęć wyjazdu do
        Katania. W piśmie z 2 marca marszałek Sejmu prosi prezydenta o "umożliwienie
        posłom skorzystania z wolnych miejsc w samolocie"."
      • face42 Re: Proszę o koordynację udziału dowódców w cerem 09.05.10, 12:12
        Wiem skądinąd, że dyskusja z psychopatami, zwłaszcza kiedy ci odstawią
        leki, jest bezprzedmiotowa.Dlatego apeluję, nie nakręcajcie dłużej
        3miastowego...
        • reegulator Tam zginęł większość ludzi z po za PIS-u... 09.05.10, 12:38
          PIS-łajdacy mówią tylko o śmierci prezydenta i kilkunastu z PIS-u..
    • mppmpp Czyli co? Pozwolono lecieć w jednym samolocie? 09.05.10, 12:09
      Czyli co? Pozwolono lecieć w jednym samolocie? Super! Po prostu super,
      wszyscy najważniejsi generałowie w jednym samolocie. Polska armia jest super!
      • 3miastowy ten od latania na drzwiach od stodoly 09.05.10, 12:13
        Komorowski Bronek zapakowal do prezydenckiego samolotu delegacje klubow sejmowych:
        "Z listów wynika również, że to parlamentarzyści sami zgłosili chęć wyjazdu do
        Katania. W piśmie z 2 marca marszałek Sejmu prosi prezydenta o "umożliwienie
        posłom skorzystania z wolnych miejsc w samolocie"."
        a teraz chce jeszcze zostac prezydentem.....
        • reegulator Klich podpisał zgode na wyjazd,ale nie wspólny lot 09.05.10, 12:33
          i tyle..Prezydent,generalicja, to nie gromadka bachorów, których trzeba
          pilnować ! Ministrowi Klichowi, nawet do głowy nie przyszło,że Prezydentowi
          zabraknie rozsądku{zwierzchnik Sł Zbrojnych RP} i wyrazi akceptacje wspólnego
          lotu...
          • ducks_arse Re: Klich podpisał zgode na wyjazd,ale nie wspóln 09.05.10, 14:30
            reegulator napisał:

            > i tyle..Prezydent,generalicja, to nie gromadka bachorów, których
            trzeba
            > pilnować ! Ministrowi Klichowi, nawet do głowy nie przyszło,że
            Prezydentowi
            > zabraknie rozsądku{zwierzchnik Sł Zbrojnych RP} i wyrazi
            akceptacje wspólnego
            > lotu...
            Mylisz sie!!! W zgodzie Klicha nie ma pozwolenia na wspólny lot -
            jest tylko zgoda na udział w uroczystościach. Całą winę za
            katastrofę ponosi moim zdaniem Jarosław Wielki Sratek, który dał
            polecenie PiSdętowi, by za wszelką cenę zdażył na uroczystosci, winą
            PiSdęta jest toże opóźniłlot o 1,5 godziny, ale on nie mógł
            przewidzieć zmian pogody.
            • ducks_arse Re: Klich podpisał zgode na wyjazd,ale nie wspóln 09.05.10, 14:32
              ducks_arse napisał:

              > reegulator napisał:

              > Mylisz sie!!! W zgodzie Klicha nie ma pozwolenia na wspólny lot -
              > jest tylko zgoda na udział w uroczystościach. Całą winę za
              > katastrofę ponosi moim zdaniem Jarosław Wielki Sratek, który dał
              > polecenie PiSdętowi, by za wszelką cenę zdażył na uroczystosci,
              winą
              > PiSdęta jest toże opóźniłlot o 1,5 godziny, ale on nie mógł
              > przewidzieć zmian pogody.
              Proponuję nie drążyć tematu katastrofy - może to wola Boska??? Może
              Bóg chciał nam pokazać kto nie powinien nami rządzić???
        • tadjan Re: ten od latania na drzwiach od stodoly 09.05.10, 12:51
          bo wicie rozumicie towarzysze jak my mówimy "koordynacja" to wy
          macie rozumieć, że "będziemy robić burdel w państwie". I tak też
          było tym razem. Tak więc organizatorem tego burdelu z wyjazdem na
          katyński show była kancelaria prezydenta, a rząd nie chciał, nie
          potrafił albo nie mógł (każdy może wybrać sobie odpowiedni zwrot)
          się temu wariackiemu show przeciwstawić. Tak więc burdel robiony był
          wspólnie i nie tylko w tej sprawie....
          • 3miastowy bredzisz 09.05.10, 12:56
            mogli pojechac POciagiem a jednak Komorowski wcisnal delegacje klubow
            parlamentarnych do prezydenckiego samolotu.....
            Rozumiesz to proste zdanie "W piśmie z 2 marca marszałek Sejmu prosi prezydenta
            o "umożliwienie posłom skorzystania z wolnych miejsc w samolocie""?
            • pereiro Re: bredzisz 09.05.10, 13:26
              Może byłbyś uprzejmy poinformować wszystkich, czemu posłowie mieliby
              jechać pociągiem, skoro były wolne miejsca w samolocie?
              • 3miastowy Re: bredzisz 09.05.10, 13:42
                zadaj sobie odrobine trudu i przeczytaj wypowiedz tadjan'a, na ktora to moj post
                jest odpowiedzia. Moze zrozumiesz... Dodatkowo zastanow sie jakiego to podstepu
                musial uzyc s.p. Prezydent by dla zwiekszenia rangi swojej delegacji ( to w
                ramach licytacji z Tuskiem ) zwabil na poklad swojego samolotu delegacje klubow
                sejmowych. Co bardziej ciekawe - jakiz to byl podstep, ze Marszalek Komorowski
                sam poprosil by delegacje klubow polecialy "samolotem" - zwroc uwage na liczbe
                pojedyncza - ciekawe, ktory samolot Marszalek mial na mysli....
        • 19790222x Re: ten od latania na drzwiach od stodoly 09.05.10, 13:03
          3miastowy ma rację. I przyznaje mu to choć głosowałem na PO, wstyd mi za mój
          wybór, przepraszam
      • mela_1 Re: Czyli co? Pozwolono lecieć w jednym samoloci 09.05.10, 12:32
        mppmpp napisał(a):

        > Czyli co? Pozwolono lecieć w jednym samolocie? Super! Po prostu
        super,
        > wszyscy najważniejsi generałowie w jednym samolocie. Polska armia
        jest super!
        Z całym szacunkiem, ale koordynację tej wycieczki powierzono gen.
        Gilarskiemu. Zginął, więc nie może się bronić. Ale wystarczy
        przeczytać, komu zawdzięczał szlify generalskie i kiedy awansował w
        armii. Ale to i tak nie przekona prawych Polaków (czyli fanatycznych
        wyznawców PiS).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka