barakkobamaa
09.05.10, 17:29
Tuż po katastrofie w jednej z wypowiedzi Bartoszewski profesor-maturzysta
mówił o zmarłym Lechu Kaczyńskim „były prezydent Warszawy”. Można oczywiście
krytykować prezydenturę Kaczyńskiego, ale tuż po jego śmierci negowanie w
ogóle faktu, że był głową państwa i wspominanie przy okazji pochówku, że
byłych prezydentów Warszawy chowa się w Warszawie, było delikatnie rzecz
biorąc nie na miejscu.
On jednak na tym nie poprzestał i w wywiadzie dla austriackiej gazety
bodaj w ostatni czwartek w kontekście Jarosława Kaczyńskiego mówił o pedofilii
i nekrofilii. Politycy mogą się nie lubić i wzajemnie zwalczać, ale
sugerowanie przeciwnikowi obrzydliwych seksualnych dewiacji, przekracza
wszelkie normy nie tylko polityczne, ale również kulturowe. Oczywiście
"Wyborcza" tylko to przedrukowała ... A Kuczyński pewnie wył z radości.