Dodaj do ulubionych

Dzieciaki przy wozach, czyli wojsko pomaga Afga...

14.05.10, 13:23
Ręce opadają.
Jasne. Tylko dlaczego Lasia nie jeździ cywilnym samochodem? Dlaczego
redakcja naraża ją na niebezpieczeństwo wysyłając w teren bez
przeszkolenia z zasad bezpieczeństwa?
W Pakistanie przecież jest na tyle bezpiecznie, że można pracować i
żyć jak cywile.
Tylko dlaczego porwali i zamordowali Stańczaka?
Czy ta Paniusia zdaje sobie sprawę co to jest bezpieczeństwo
narodowe?
Nie ważne, że gdzieś w kraju jest bezpiecznie na tyle, żeby sobie na
bazarze kupić chleb. Dopóki mamy tam wojsko to pracownicy cywilni,
bez względu na to czy są businessmenami, czy pracownikami
organizacji niosącymi pomoc zawsze – ZAWSZE będą narażeni!
Być może tańsze jest niesienie pomocy przez organizacje pozarządowe
(choć nie udowodniono, że efektywniejsze), ale niech się Pani
zastanowi gdzie są priorytety? Skoro organizacje i pracownicy
cywilni nie mogą tam pracować bez ponoszenia dodatkowego ryzyka, a
trzeba jakoś pomagać tym, którzy chcą żyć normalnie to proszę mi
powiedzieć kto to ma robić???? Rząd afgański i władze lokalne?
Długo tam ta Pani była? Jak często rozmawiała z mieszkańcami Ghazni,
żeby zdobyć się na takie przemyślenia odnośnie efektywności?
Gratuluję i życzę szczęścia, bo z takim podejściem się jej przyda.
Obserwuj wątek
    • dar61 Ufff... 18.05.10, 13:47
      Red. Ludwice Włodek-Biernatowej
      pod rozwagę:

      ...Oficer armii amerykańskiej, odpowiada za kontakty z
      mediami amerykańskiego
      ...

      "...Oficer armii amerykańskiej (odpowiada za kontakty z mediami
      amerykańskiego..."

      ...Kierowca pierwszego MRAP-a...
      "...Kierowca pierwszego MRAP-u..."
      Stoła? samochoda? laptopa?
      Nie!
      Stołu/ samochodu/ laptopu.
      Końcówkę -a mają w dopełniaczu nieliczne (zwierzęce)
      męskoosobowe rzeczowniki, ale nie męskorzeczowe!

      ...prosi Kajsa...
      ??

      Kto zacz ta Kajsa/ ten Kajs?
      [po 3 akapitach dopiero: "...panie pułkowniku - wyjaśnia Kajs
      ..."].

      ...Chodzi jednak o to, że gdy tylko pomyślę sobie, że
      aby zaplanować miejsce
      ...
      "...Chodzi jednak o to, że gdy tylko pomyślę sobie, iż aby
      zaplanować miejsce..."
      "...Gdy tylko pomyślę sobie, że aby zaplanować miejsce..."

      ...ciążyło by...
      "...ciążyłoby...".

      Ufff...

      ***

      Opowieść ciekawa, wizytacja rzeczywiście trochę na pokaz - ale jej
      opis warto podregagować - bo czyta się toto z flakamiobracaniem
      :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka