Dodaj do ulubionych

Będę koszmarem twojego lajfu

    • krzysztofpawliszak twojego lajfu.. lajfu??? 16.05.10, 17:40
      Lajfu. Litości. to nie ma polskiego słowa dla tego czegoś lajfu? Litości.
      Jeszcze trochę i nie będę czytał gazety tylko pejper i będzie wyborcza pejper
      pisząca o lajfach różnych friendów którzy fonują do siebie i forwardują maile.
      Litości!!! Gazeta powinna dbać o język polski!! a nie promować angielszczyznę,
      i to jeszcze w złej formie!
      • e.i.t.h.e.l Re: twojego lajfu.. lajfu??? 16.05.10, 18:29
        Przecież to słowa Marty P. a nie autora artykułu.
      • cor.el Re: twojego lajfu.. lajfu??? 16.05.10, 18:52
        Czytanie ze zrozumieniem trudną sztuką się okazuje. Odsyłam do
        odpowiedzi na podobnego posta, gdzieś nieco wyżej.
    • glitch Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 17:41
      Nie rozumiem, dlaczego np. Goldenline nie może zablokować adresu IP tej osoby..
      • pazdzioszek2010 Re: Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 18:43
        > Nie rozumiem, dlaczego np. Goldenline nie może zablokować adresu IP tej osoby..

        Głównie dlatego, że nie istnieje coś takiego jak "adres IP osoby".
    • stokrotkax26 Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 17:42
      Serdecznie wspolczuje. Jednego tylko nie pojmuje: to on przez te
      wszystkie lata (jak rozumiem od 2005 roku, kiedy to wszystko sie
      zaczelo) nie zmienil numeru komorki i adresu email? To jakies
      nielogiczne...
      • e.i.t.h.e.l Re: Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 18:30
        To bardzo logiczne, już wyżej w postach było to dobrze wyjaśnione.
    • mr_gm Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 17:47
      Do takich pań Mart należy wysyłać specjalistę, który bynajmniej nie jest
      lekarzem, a człowiekiem od usuwania problemów i zaraz przychodzi otrzeźwienie,
      bo bez rąk i oczu trudno pisać maile.
    • ptr0 Nie odpowiadać 16.05.10, 17:49
      Mnie też nękała przez jakiś czas jakaś zazdrosna wariatka, ale szybko sobie
      dała spokój bo nie było z mojej strony żadnej reakcji. Zupełnie żadnej. Na
      koniec mnie jeszcze przeprosiła. A ten koleś ciągle jej odpisuje żeby mu dała
      spokój.
    • rychu_taxi_drajwer Re: Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 17:59
      Nie wiedziałem, że kobiety umieją obsługiwać komputer.
      • e.i.t.h.e.l Re: Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 18:32
        To dlatego, że ona nie jest normalną kobietą ;)
    • rraaddeekk Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 18:04
      Z całym szacunkiem, ale facet jest faktycznie łosiem.
      Dlaczego nie zmienił numeru telefonu?
      • rraaddeekk Re: Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 18:17
        Znacznie taniej i skutecznie zamiast wynajęcia adwokata i godzin
        straconych na odwiedziny policji i prokuratury wynająć "smutnego
        pana z miasta".
        Przecież nie musi to być od razu "pobicie ze skutkiem śmiertelnym".
        • otis_tarda Re: Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 18:33
          Niewątpliwie, jeśli się jest idiotą nie myślącym o konsekwencjach - to
          rzeczywiście wychodzi taniej.
      • kitek_maly Re: Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 18:32
        Ale przecież każdy kolejny numer ona i tak namierzy. Poza tym to nie
        ukróci oszczerstw w necie.
      • najnowsze Re: Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 18:48
        Ciekawe jak on ma prowadzić działalność zawodową bez jawnego numeru telefonu....
        I kto tu jest łosiem?
        • rraaddeekk Re: Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 20:01
          najnowsze napisała:

          > Ciekawe jak on ma prowadzić działalność zawodową bez jawnego
          numeru telefonu...
          > .
          > I kto tu jest łosiem?

          Kiedy ostatnio dzwoniłeś do lekarza na prywatny telefon komórkowy?
          Od tego jest numer rejestracji.
          • bene_gesserit Re: Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 20:17
            Bzdury. Mnostwo lekarzy - dobrych lekarzy - podaje pacjentom
            prywatne numery, pod ktorymi sa dostepni praktycznie 24/7. Taki
            zawod.
            • mayamaya123 Re: Będę koszmarem twojego lajfu 17.05.10, 19:07
              bene_gesserit napisała:

              > Bzdury. Mnostwo lekarzy - dobrych lekarzy - podaje pacjentom
              > prywatne numery, pod ktorymi sa dostepni praktycznie 24/7. Taki
              > zawod.
              >
              a jak lekarz chce lub musi zdobywac NOWYCH pacjentow? To co? jakis genialny
              pomysl masz?
          • nikita_31 Re: Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 20:28
            Niekoniecznie. Lekarze nawet na pieczątkach przybijanych na receptach podają
            swoje numery telefonów. Taki zawód. I niekiedy musisz zadzwonic na prywatny numer.
          • bbuldogg Re: Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 20:41
            Często swoje dane teleadresowe mają na pieczatkach.
      • wicur Re: Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 22:31
        rraaddeekk napisał:

        > Z całym szacunkiem, ale facet jest faktycznie łosiem.
        > Dlaczego nie zmienił numeru telefonu?

        To teraz mowi sie "Losiem"??? Dawniej mowilo sie "Jeleniem"
    • von.g jak można ustalić sprawcę, kiedy ktoś wysyła posty 16.05.10, 18:08
      >jak można ustalić sprawcę, kiedy ktoś wysyła posty z Neostrady albo z kafejek?

      >Nie można.

      Bzdura. Jesli osoba nie tuneluje sie przez inne kraje , w szczegolnosci kraje
      nieprzyjazne jak Bialorus , Iran , Chiny to wszystko jest do wykrycia. W
      przypadku Neostrady TP S.A ma takie informacje , pytanie tylko jak je
      wyegzekwowac , ale na wniosek sadu czy policji nie powinno byc problemu. A
      jesli chodzi o kafejki to wiekszosc ma kamery i tak.
      • ggrdl Tylko za ile i komu się chce 16.05.10, 18:40
        W Polsce policji nie chce się zdejmować "paluchów" przy włamaniu do samochodu.
        Technik przyjeżdża dopiero przy większych sprawach. W Polsce można (zwykle)
        ustalić IP, numer dzwoniącego (nawet zastrzeżony, na podstawie tzw. bilingu
        odwrotnego), ale MUSI SIĘ KOMUŚ CHCIEĆ. A zwykle się nie chce.

        Czasami to zresztą dobrze, bo nie ma sensu uruchamiać skomplikowanych i
        kosztownych procedur, żeby np. wykryć kto wyzwał starszą panią w autobusie.
        W tym wypadku (tym z artykułu)zebranie materiału dowodowego byłoby pracochłonne
        => kosztowne, bo tych danych jest bardzo dużo. Czy warto to zrobić - moim
        zdaniem tak, zdaniem Adama na pewno też, ale zdaniem policji - niestety nie.
    • dziaba00 Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 18:10
      Dlaczego nie podacie tej wariatki pełnego nazwiska?!
      To paranoja żeby nie było żadnego sposobu na takie frustratki z pewnością po
      30... Nie dowartościowana, pusta diwa która burzy spokój i radość młodego
      człowieka i jego żony!! Trzymajcie się i nie dajcie się tej spuściźnie....
      • ailes Re: Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 18:37
        Marta Popiel-Olszewska
        • passepartout80 Dwojga nazwisk jest? 16.05.10, 19:16
          W związku np. z posiadaniem małżonka?
          • e.i.t.h.e.l Re: Dwojga nazwisk jest? 16.05.10, 21:11
            W artykule też było wspomniane coś na temat tego, że ma męża.
          • byakhee Re: Dwojga nazwisk jest? 16.05.10, 22:52
            Wcale niekoniecznie. Ja mam podwojne nazwisko, ktore jest w rodzinie
            od pokolen.
    • kotryna Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 18:11
      Baba niewątpliwie jest chora psychicznie. Skoro policja nie jest w
      stanie nic poradzić, to na miejscu doktora poszukałabym kilku
      smutnych panów, którzy uprzejmie wytłumaczą tej pani niestosowność
      jej zachowania. Oczywiście po dobroci... ;-)
    • lubicielka Gnijąca panna młoda 16.05.10, 18:12
      O jezu, ale panienka Koszmarka. Przypomina to bajkę "Gnijąca panna młoda"
      Przypadek zetkną ją z Panem doktorem, a ona już planuje ślub. Zamknąć w
      psychiatryku i nie wypuszczać. Ale przedtem wyegzekwować utracone dochody i
      odszkodowanie za straty moralne. Zabrać tyle by nie miała kasy na... internet:)
      • autokrata.fetyszysta Piękne skojarzenie ;) 16.05.10, 18:20
        .
    • otis_tarda Re: Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 18:13
      Po pierwsze, zdaje się, że mecenas Rogalski robi sobie publicity w GW, to już
      któryś artykuł z jego nazwiskiem.
      Po drugie - nie za bardzo rozumiem, po co to kombinowanie. Od początku bohater
      mógł sobie wziąć prawnika i nie bawić się w szukanie artykułu na "stalking",
      tylko po prostu rozpocząć od art. 212. Pewnie wariatka dostałaby zawiasy, ale
      nie mogłyby się sieci komórkowe bronić przed ujawnieniem jej danych. A potem, po
      prostu, proces cywilny o ochronę dóbr osobistych. Nie potrzeba byłoby
      błyskotliwych planów adwokata, parę lat później.
      • autokrata.fetyszysta Re: mecenas Rogalski robi sobie publicity 16.05.10, 18:23
        I bardzo dobrze, że sobie robi.


        Każdego dnia stado różnych kretynów (i kretynek) "robi sobie publicity" z dużo mniej ważnych powodów - albo w ogóle bez.
        • otis_tarda Re: mecenas Rogalski robi sobie publicity 16.05.10, 18:32
          Owszem. Pytanie, akurat dlaczego z dziesięciu tysięcy adwokatów GW spojrzała
          łaskawie na tego. Jestem już za dużym chłopcem, by wierzyć, że ot, zdarzyło się
          przypadkiem, że parę razy pod rząd trafił się o nim artykuł.
          • bene_gesserit Re: mecenas Rogalski robi sobie publicity 16.05.10, 20:20
            Byc moze Rogalski znalazl sobie nisze, ale - jak widac -
            specjalista od tych spraw jest bardziej niz potrzebny. GW 'laskawie
            wejrzala na niego' dlatego, ze pisala akurat o tej sprawie.

            Jezu, dlaczego w KAZDYM dluzszym watku, chocby i byl o stonce
            ziemniaczanej i jej wplywie na rozwój dorożkarstwa, ZAWSZE znajdzie
            sie ktos, kto weszy spiek GW, lewakow, prawaków, feministek czy ich
            wszystkich naraz?
            • otis_tarda Re: mecenas Rogalski robi sobie publicity 16.05.10, 20:40
              No, może. Po prostu zdziwiło mnie nagłe pojawianie się jednej kancelarii, w
              różnych kontekstach.

              I nie, nie wietrzę "spisku". Robienie sobie publicity jest normą, natomiast do
              gazet należy jednak sprawdzenie, na ile owo publicity ma pokrycie w faktach.
            • spokojny.zenek Re: mecenas Rogalski robi sobie publicity 16.05.10, 22:08
              bene_gesserit napisała:

              > Byc moze Rogalski znalazl sobie nisze, ale - jak widac -
              > specjalista od tych spraw jest bardziej niz potrzebny. GW 'laskawie
              > wejrzala na niego' dlatego, ze pisala akurat o tej sprawie.

              Sugeruję użycie wyszukiwarki celem sprawdzenia, jakie jeszcze inne "nisze" sobie
              znajduje...


              • topoizomeraza A niech robi 16.05.10, 23:39
                W końcu nie może jako prawnik "normalnie się reklamować". Dla mnie-jeśli pomoże
                Adamowi Sidorowiczowi i jego rodzinie-niech sobie robi PR. Całkiem niźle jak na
                razie "kombinuje", każdy kto wrzuci w wyszukiwarkę nazwisko pana Adama znajdzie
                ten artykuł, co mu bardzo pomoże, a dodatkowo prawnik ma reklamę. Dla mnie
                prawie majstersztyk. Bez "prawie" będzie gdy mecenas uwolni go od tej psychopatki.
                • otis_tarda Re: A niech robi 17.05.10, 08:11
                  Rany, czy naprawdę czytanie ze zrozumieniem oraz jakaś refleksja nad
                  powinnościami mediów już zupełnie zaniknęły wśród ludzi? Mecenas robi sobie
                  publicity, OK. Można się zastanawiać nad etycznością takiego zachowania -
                  osobiście uważam, że nie ma w tym nic zdrożnego - ale nie o to chodzi. Chodzi o
                  media, które powinny jednak zachowywać pewien dystans. Również wobec prawników.
            • three-gun-max Re: mecenas Rogalski robi sobie publicity 17.05.10, 09:41
              No tak, zwłaszcza te feministki bolą? ;-)
      • magda_sidorowicz Re: Będę koszmarem twojego lajfu 17.05.10, 00:30
        Strasznie wszyscy próbują się do czegoś przyczepić.
        Jeśli nie do domniemanego "romansowania" Adama, to do tego dlaczego nie zmienił
        numeru telefonu a mógł i to z całą pewnością sprawę załatwiło... A teraz mecenas
        Rogalski też jest w tej sprawie podejrzany. Niesprawiedliwie.
        Kilka miesięcy temu przeczytałam w Wysokich Obcasach artykuł o wyżej wspominanej
        Pani stomatolog i stamtąd wzięłam nazwisko mecenasa. Znalazłam(wygooglałam)
        numer telefonu do jego kancelarii, porozmawialiśmy, zdecydowaliśmy na współpracę
        i to właściwie koniec jet podejrzanej historii.
        A co do pobicia/zabicia Marty Popiel albo zrobienia jej tego co ona nam
        zafundowała: Nie chcemy postępować tak jak ona. To co robi jest złe i nie
        będziemy tego powielać. Poza tym ona jest chora więc chyba źle świadczyłoby o
        nas gdybyśmy przyjęli reguły gry chorego człowieka...
        Dziękuję tym, którzy wierzą w to, że wina nie zawsze leży po środku.
        • justice77 Re: Będę koszmarem twojego lajfu 17.05.10, 00:41
          bardzo dobrze, ze wybieracie Panstwo sciezke prawa i pewnych zasad i
          wartosci. to tylko potwierdza, ze jestescie Bogu ducha winni, ze nie
          zaciskacie zebow, nie szukacie zemsty, lecz sprawiedliwosci.

          a z ludzmi to tak juz jest, ze niektorzy musza wlozyc ten palec w
          bok, bo inaczej ani rusz...


          magda_sidorowicz napisała:

          > Strasznie wszyscy próbują się do czegoś przyczepić.
          > Jeśli nie do domniemanego "romansowania" Adama, to do tego dlaczego
          nie zmienił
          > numeru telefonu a mógł i to z całą pewnością sprawę załatwiło... A
          teraz mecena
          > s
          > Rogalski też jest w tej sprawie podejrzany. Niesprawiedliwie.
          > Kilka miesięcy temu przeczytałam w Wysokich Obcasach artykuł o
          wyżej wspominane
          > j
          > Pani stomatolog i stamtąd wzięłam nazwisko mecenasa.
          Znalazłam(wygooglałam)
          > numer telefonu do jego kancelarii, porozmawialiśmy, zdecydowaliśmy
          na współprac
          > ę
          > i to właściwie koniec jet podejrzanej historii.
          > A co do pobicia/zabicia Marty Popiel albo zrobienia jej tego co ona
          nam
          > zafundowała: Nie chcemy postępować tak jak ona. To co robi jest złe
          i nie
          > będziemy tego powielać. Poza tym ona jest chora więc chyba źle
          świadczyłoby o
          > nas gdybyśmy przyjęli reguły gry chorego człowieka...
          > Dziękuję tym, którzy wierzą w to, że wina nie zawsze leży po
          środku.
        • chodzimioto Re: Będę koszmarem twojego lajfu 17.05.10, 03:50
          Wspolczuje dr. S i jego rodzinie, trzymajcie się! Po tym artykule już
          niewiele osób sie nabierze na wpisy marty p. Artykuly opisujące takie
          sytuacje są potrzebne, może w końcu prawo nadgoni rzeczywistość.
          Miłoby było.
          PS: Czemu doszukujecie się "drugiego dna" w tej sprawie? Oczywiście,
          że zachowanie tej kobiety jest całkowicie nieracjonalne, ale jest to
          spowodowane jej chorobą psychiczną, a nie jakimś "zatajonym
          romansem". Który zresztą też by jej nie usprawiedliwiał.
        • otis_tarda Re: Będę koszmarem twojego lajfu 17.05.10, 08:41
          Szanowna pani - otóż, zapewniam, że nie podejrzewam mecenasa Rogalskiego w tej
          sprawie. Naprawdę. Myślę, że prokuratura też nie uzna go za podejrzanego.

          Jedyne co napisałem, to to, że mecenas Rogalski robi sobie publicity. Wolno mi
          napisać taką opinię, czy nie wolno? A jeśli już ją napiszę, to czy jest ona
          jakoś szczególnie agresywna, niesympatyczna czy wykraczająca poza normalny
          dyskurs, czy nie?
          Nie wspominając już o tym, że jeśli już szukać kogoś, do kogo można mieć
          pretensje, to raczej do GW niż do prawnika.

          Dalej, zupełnie nie rozumiem, czemu pod moim wpisem znalazła się odpowiedź do
          "wszystkich", którzy zalecają zmianę numeru telefonu, pobicie, nękanie, albo
          sugerują romans. Otóż, nie proponowałem żadnej z tych metod - wręcz przeciwnie,
          uważam, że wejście na ścieżkę sądową jest najlepszym i słusznym rozwiązaniem
          (choćby dlatego, że - sądząc z artykułu - pani psychopatka od razu poleciałaby
          na policję). Więc, nie wiem, dlaczego stawia mnie Pani na równi z internetowymi
          napinaczami, którzy w tzw. "realu" nie odważyliby się zrobić nic.

          Natomiast dziwi mnie, że - jak sama Pani pisze - do adwokata zadzwoniliście parę
          miesięcy temu. Czyli, jeśli wierzyć artykułowi, jakieś dwa-trzy lata od momentu
          zaistnienia sprawy. Tak z czczej ciekawości, czy gdybym przyszedł do lekarza po
          trzech latach niepokojących objawów i paru próbach leczenia się na własną rękę -
          to czy nie uznałaby mnie Pani za, hmmmm, lekko nieodpowiedzialnego?

          Bo, znowuż, jeśli sądzić z artykułu, to pani psychopatka naruszyła już kilka lat
          temu parę przepisów, tak prawa karnego jak i cywilnego.


          Tak czy owak - życzę Państwu powodzenia. I naprawdę mam nadzieję i wierzę, że
          wygracie. A bałwanami, którzy sugerują romans, nie przejmujcie się.
          • kieliszecze Re: Będę koszmarem twojego lajfu 17.05.10, 10:22
            Może mają ograniczone zaufanie do adwokatów? Co wcale nie dziwi.
            A teraz skoro już mają adwokata, to ten powinien odradzić pani udzielanie
            odpowiedzi na takie aroganckie pytania.
            • otis_tarda Re: Będę koszmarem twojego lajfu 17.05.10, 10:37
              Naoglądałeś się za dużo amerykańskich filmów. Po pierwsze, pytanie jest zupełnie
              normalne. Po drugie - jesteś idealną ilustracją tego, o czym piszę. "Nie ufam
              prawnikom, więc nie będę korzystał". A kiedy sprawa się spaprze, to wtedy jest
              narzekanie, "że polski system prawny źle działa".
              Otóż pani wariatka naruszyła prawo w momencie, gdy przesłała zdjęcie penisa. I
              gdy zamieściła ogłoszenie, ze ofiara lubi starsze kobiety. Była też w sferze
              zainteresowania prawa - cywilnego - gdy jej amory stały się natarczywe. I już
              wtedy można było "coś" robić, tyle, że, oczywiście, ludziom szkoda pieniędzy na
              prawników. Bo sami sobie poradzą.
              No i poradzili sobie.

              Analogia z lekarzami jest jak najbardziej trafna. Jeśli mam paskudne, ciągnące
              się przeziębienie, to nie idzie się do apteki leczyć na własną rękę, a idzie się
              do lekarza - bo inaczej można się obudzić z zapaleniem płuc.

              No i jeszcze jedna sprawa: do dopadnięcia stalkera, jak widać, wcale nie trzeba
              osobnych przepisów. Wystarczy umieć używać tych, które są. Ale, oczywiście,
              "musi być jak w Ameryce".
              • justice77 otis_tarda, 17.05.10, 11:15


                zastanawiam się właśnie - czy Ty mówisz, że polski system prawny
                działa dobrze??
                wystarczy kilka pojedynczych słów - haseł, pierwsze z
                brzegu : "Olewnik" , by tezę tę zanegować. Nie chodzi o to, by
                było "po amerykańsku", ale by było skutecznie.

                myślę, że moglibyśmy się tu licytować przykładami na bezprawność a
                wręcz zbsurdalność co niektórych przepisów.
                Nie jestem prawnikiem. jedynie obserwatorem życia społecznego i jego
                uczestnikiem. ale prawnikiem chyba być nie muszę, by obiektywnie
                stwierdzić, że dobrze nie jest?

                otis_tarda napisał:

                > Naoglądałeś się za dużo amerykańskich filmów. Po pierwsze, pytanie
                jest zupełni
                > e
                > normalne. Po drugie - jesteś idealną ilustracją tego, o czym
                piszę. "Nie ufam
                > prawnikom, więc nie będę korzystał". A kiedy sprawa się spaprze,
                to wtedy jest
                > narzekanie, "że polski system prawny źle działa".
                > Otóż pani wariatka naruszyła prawo w momencie, gdy przesłała
                zdjęcie penisa. I
                > gdy zamieściła ogłoszenie, ze ofiara lubi starsze kobiety. Była
                też w sferze
                > zainteresowania prawa - cywilnego - gdy jej amory stały się
                natarczywe. I już
                > wtedy można było "coś" robić, tyle, że, oczywiście, ludziom szkoda
                pieniędzy na
                > prawników. Bo sami sobie poradzą.
                > No i poradzili sobie.
                >
                > Analogia z lekarzami jest jak najbardziej trafna. Jeśli mam
                paskudne, ciągnące
                > się przeziębienie, to nie idzie się do apteki leczyć na własną
                rękę, a idzie si
                > ę
                > do lekarza - bo inaczej można się obudzić z zapaleniem płuc.
                >
                > No i jeszcze jedna sprawa: do dopadnięcia stalkera, jak widać,
                wcale nie trzeba
                > osobnych przepisów. Wystarczy umieć używać tych, które są. Ale,
                oczywiście,
                > "musi być jak w Ameryce".
                • justice77 Re: otis_tarda, 17.05.10, 11:18
                  poprawiam siebie, "bezradność przepisów, nie bezprawność"
                  przejezyczenie :))

                  justice77 napisała:

                  >
                  >
                  > zastanawiam się właśnie - czy Ty mówisz, że polski system prawny
                  > działa dobrze??
                  > wystarczy kilka pojedynczych słów - haseł, pierwsze z
                  > brzegu : "Olewnik" , by tezę tę zanegować. Nie chodzi o to, by
                  > było "po amerykańsku", ale by było skutecznie.
                  >
                  > myślę, że moglibyśmy się tu licytować przykładami na bezprawność a
                  > wręcz zbsurdalność co niektórych przepisów.
                  > Nie jestem prawnikiem. jedynie obserwatorem życia społecznego i
                  jego
                  > uczestnikiem. ale prawnikiem chyba być nie muszę, by obiektywnie
                  > stwierdzić, że dobrze nie jest?
                  >
                  > otis_tarda napisał:
                  >
                • otis_tarda Re: otis_tarda, 17.05.10, 11:59
                  Nie twierdzę, że polski system działa dobrze. Twierdzę, że od czasu do czasu
                  należy się udać do specjalisty, po prostu. I nie jest tak, że adwokat "załatwi"
                  sprawę, po prostu daje szansę na jej prawidłowe rozwiązanie. Parę miesięcy temu
                  opisywana była w WO podobna sprawa, okazało się, że można skazać, jeśli się wie
                  jak. Co, w praktyce, oznacza zatrudnienie prawnika.

                  To niby nie sa wielkie rzeczy - ale trzeba jednak coś wiedzieć o prawie, by w
                  nietypowych sytuacjach działać skutecznie. Trzeba wiedzieć, jakiego artykułu
                  użyć, jakie papiery dostarczyć, w jakim terminie. Trzeba wiedzieć, że można
                  składać zażalenie na działania prokuratury, że w skrajnej sytuacji można samemu
                  wnieść akt oskarżenia, jak wydostać dane od providerów internetowych, etc. etc.
                  To wszystko "gdzieś" jest w kodeksach, trzeba wiedzieć gdzie. I, przy obecnym
                  stopniu skomplikowania prawa (a jest to proces nieunikniony, niestety, poniżej
                  pewnej granicy nie da się uprościć) są od tego specjaliści. Nie w każdej
                  sprawie, złożenie pozwu o zapłatę nie jest wielką sztuką - ale w przypadku
                  stalkingu, owszem, specjalista się przydaje.
                  Czy można samemu? Pewnie można. Jeśli ktoś ma czas, ochotę i lubi się przebijać
                  przez kodeksy. Ale na tej samej zasadzie można "samemu" budować samochód,
                  komputer, samemu się leczyć, samemu piec chleb, wszystko robić "samemu". Ze
                  skutkiem różnym.

                  Co do Olewnika - zasadniczo są dwie wersje. Albo złapano i skazano tych, co
                  należy, albo ktoś za nimi stał. Jeśli stał, to nie jest to problem prawa, a
                  Polski w ogólności, systemu politycznego, powiązań etc. etc. I tego nie załatwi
                  się kodeksami, przykro mi.
                  No i chyba nie sugerujesz, że pani stalkerka ma jakieś polityczne plecy?
              • kieliszecze Re: Będę koszmarem twojego lajfu 17.05.10, 11:31
                W tej sytuacji to jest pytanie stawiane z pozycji siły, które utrzymuje kobietę
                ciągle w roli ofiary.

                Czemu nie wzięła Pani adwokata wcześniej? Szkoda było pieniędzy, tak?
                A może to był romans? Była Pani obecna podczas tych rozmów w długie zimowe
                wieczory itd.
                Ci ludzie potrzebują ochrony i wsparcia żeby nabrać sił, nie powinno im się
                zadawać tego typu pytań.
                Co do adwokatów; skąd takie przekonanie, że zatrudnienie adwokata jest 100%
                gwarancją wygrania sprawy?
                To jest dopiero model amerykański- bez adwokata nie da się żyć.
                • otis_tarda Re: Będę koszmarem twojego lajfu 17.05.10, 12:07
                  Do licha, nie mówimy o jakiś ludziach z zapadłej podolskiej wsi, mówimy o
                  ludziach, którzy pokończyli studia. I powinni wiedzieć, ze są sytuacje, w
                  których potrzebna jest pomoc profesjonalisty.

                  Naprawdę nie chcę się powtarzać, ale gdybym przeczytał artykuł o ludziach,
                  którzy po trzech latach narastających objawów choroby wreszcie udali się do
                  lekarza, a potem czytał, że:

                  1) lekarzom się nie ufa, zupełnie słusznie
                  2) polska opieka medyczna jest do bani
                  3) żaden lekarz nie daje 100% gwarancji wyleczenia
                  4) pytanie, dlaczego nie poszli wcześniej jest "wiktymizowaniem" i "stawiane z
                  pozycji siły"
                  5) właściwie to mam współczuć, bo osoba chora potrzebuje pomocy
                  6) medycyna powinna być prosta i każdy powinien móc iśc do apteki, zaś aptekarz
                  powinien sprzedać mu właściwe leki
                  7) a w ogóle, lekarze to łajdaki

                  - to naprawdę, nie wiedziałbym za bardzo, co powiedzieć. A to jest DOKŁADNIE ta
                  sama sytuacja. Po prostu.
                  • kieliszecze Re: Będę koszmarem twojego lajfu 17.05.10, 13:01
                    Przykro mi, że się zdenerwowałeś, ale
                    czego oczekujesz od tej żony?
                    Ma napisać, że była głupia, bo nie zatrudniła prawnika wcześniej i jeszcze
                    składać tutaj wyjaśnienia dlaczego tego nie zrobiła?
                    • otis_tarda Re: Będę koszmarem twojego lajfu 17.05.10, 13:32
                      Ależ się nie zdenerwowałem. Po prostu, z pewnym dystansem podchodzę do opowieści
                      o tym, jak to "nic się nie da zrobić" i "prawo jest złe".

                      A co do wyjaśnień: nie, nie oczekuję niczego. Ale też nie będę jakoś specjalnie
                      się użalał.
                    • justice77 Re: Będę koszmarem twojego lajfu 17.05.10, 13:51
                      szkoda gadać. gdyby człowiek wiedział, że się przewróci, to by się
                      położył. nikt sobie przecież nie urozmaica życia horrorem z
                      wariatem. małżeństwo sidorowiczów to ofiary. ofierze trudno
                      przewidzieć ruch oprawcy, on gra według własnych reguł, kluczy,
                      zmienia taktyki itd. będąc ofiarą, można się czuć sparaliżowanym,
                      zaskoczonym, potrzebować czasu, by wypracować jakieś racjonalne
                      podejście..
    • ggrdl Znam podobny przypadek rozwiązałem go 16.05.10, 18:35
      Nie będę się wdawał w szczegóły, ale z grubsza polegało to na nękaniu telefonami
      przez anonimową osobę, chyba chorą psychicznie.
      Nie pomagały tłumaczenia, perswazje. Nie pomagał również brak reakcji, czyli
      nieodbierania, szybkie rozłączanie bez słowa, itd.
      Trwało to długo i stawało się coraz bardziej uciążliwe.

      Adres tej osoby nie był znany, więc kontakt osobisty nie wchodził w grę. Był
      tylko nr telefonu. Tylko i aż!

      Odwróciłem role! To ja zacząłem dzwonić. W nocy, w dzień. A to nawtykałem, a to
      łagodnie przypomniałem że to nieładnie kogoś nękać.
      POMOGŁO.

      Nie twierdzę, że zawsze pomaga, ale to chyba oczywiste.


      W przypadku opisywanym w artykule - chyba bym pękł i postąpił wbrew przepisom.
      Dokładniej, to ja bym poszukał tej Marty i ją zwyczajnie wytłukł. Skoro trwa to
      latami i nikogo nie obchodzi...
      • prababka44 stuknięta panna Marta 16.05.10, 18:46
        Myślę, że po tym artykule wszelkie szkalujące teksty, nt Adama S. będą czytane z
        właściwym zrozumieniem :)
        Serdeczne współczucie dla pani Magdy.
    • dddupa Jeśli wróg zgodnie z prawem to i ja, jeśli nie to 16.05.10, 18:42
      ja też nie. Taką złotą zasadę powinien zastosować opisywany jegomość i przestać się przejmować czymkolwiek, z połamanymi kulasami na pewno aż tak wielu profili by nie zakładała. A jakby się jej drugi raz połamały to może by w ogóle przestała, jak nie - do skutku.
      • e.i.t.h.e.l Re: Jeśli wróg zgodnie z prawem to i ja, jeśli ni 16.05.10, 19:00
        Tylko widzisz, problem w tym, że gdyby on jej coś połamał, to posunąłby się dalej niż ona i pewnie wyszedłby na tym gorzej, bo jemu by wyrok dali w przeciwieństwie do niej.
      • profanty x 16.05.10, 19:45
        y
      • profanty Wild-wild-west! Z gwiazda w rece! 16.05.10, 19:54
        Wspolczuje bohaterowi artykulu, ale go NIE ROZUMIEM... Ja juz dawno
        mialbym spokoj z ta cala groteska. Sprawe zalatwilbym SAM!!!!!! Dla
        mnie to jest szok! To latwiej sie tak meczyc i dawac ponizac przez
        wieki niz - w obliczu jawnej kpiny aparatow "sprawiedliwosci" -
        podjac ryzyko (niewielkie przy odrobinie sprytu) poniesienia
        konsekwencji rozwiazania spawy po swojemu?!
    • lolcia-olcia Re: Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 18:43
      Takich psychopatów trzeba do gazu, a tą pooraną Martę pierwszą.
    • cor.el Re: druga strona 16.05.10, 18:43
      cześć Marta.
    • hermina5 Re: Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 18:43
      Kiedyś ludzie chyba mieli wiecej zdrowego rozsądku... Zamiast łazić
      po sądach, które w Polsce są forma inercji doskonałej, załatwiliby
      to własnoręcznie. Choć nie da się ukryć, że zetknięcie sie z taka
      osobą niejednego mzoe przerosnąć , bo psychicznie generalnie
      przerastają konwencjonalnych umysłowo...
    • kokeshi_0 faktycznie w necie sporo tego 16.05.10, 18:49
      należy pamiętać, że takie osoby potrafią być niebezpieczne,dlatego albo
      poszukać dobrego adwokata i zmusić prokuraturę do działania i
      zamknięcia tej przestępczyni, albo zorganizować grupę studentów
      uniwersytetu zza wschodniej granicy, aby w sposób grzeczny, aczkolwiek
      skuteczny wytłumaczyli tej pani niestosowność jej zachowania. Myślę, że
      rozmowa z takimi czarującymi osobnikami mogłaby pomóc w zrozumienie
      całej sytuacji i powstrzymać tę panią skuteczniej niż cokolwiek innego.
      • roman_ Re: faktycznie w necie sporo tego 16.05.10, 19:21
        Tylko trochę pomyśl ty i inni którzy proponują lanie. Zostaje pobita.Zgłasza to
        policji. Pytanie kogo podejrzewa. Byłego znajomego.Dlaczego? Mieliśmy
        nieporozumienia. To wystarczy. Policja jedzie do znajomego. Tych policjantów nie
        interesują jakieś pomówienia. Oni działaj w sprawie pobicia. Biorą znajomego na
        dołek. Popytają. Prześpi się na twardym. Na drugi dzień będzie śpiewał jak na
        spowiedzi. Przecież to normalny człowiek, nie bandyta. Maks 3 miesiące i sprawa
        w sądzie. A w sądzie na dwoje babka wróżyła, ale minimum zawiasy. Zrozumiałeś.
        I jeszcze, jeżeli dojdzie do jej oskarżenia to on po wyroku już nie będzie taki
        czysty i wiarygodny. Praktycznie juz po nim.
        Jedyne co może robić to, to co robi. Tylko w mroku ona ma siłę, w pełnym świetle
        widać jak żałosna jest osobą. Nawet jeżeli podejrzewamy jego o nieczyste
        zagrania to na pewno ona budzi porostu odrazę, Będzie cierpieć do końca życia
        .Każdy kto chce też może się dowiedzieć co ma w głowie- a tam śmietnik.Każdy kij
        ma dwa końce.
        • pazza.eu Re: faktycznie w necie sporo tego 16.05.10, 21:47
          E tam... Zycie jest banalne i proste.
          Nie tak latwo wsadzic czlowieka (niekaranego) do pudla!
          Jesli doktor mialby alibi - to nic by mu sie stac nie moglo!
          A jeszcze dowody na niezrownowazenie paniusi i sprawa o samookaleczenie z zamiarem oskarzenia przesladowanego juz przedtem murowana!
          Nawet slodka "Cukier-Kotka przegiela, pamietacie? hihihi
        • wicur Re: faktycznie w necie sporo tego 16.05.10, 22:41
          Skoro juz mowa o laniu i mordobiciu i takim tam to dlaczego jej od razu
          nie zlikwidowac? W sposob nader dyskretny bez chwalenia sie, bez rozglosu.
          Scierwo, nawet takiej psycholki jak ta Marta swietnie sie nada jako nawoz
          do...rabatu kwietnego. Ze wzgledu na mozliwosc dosyc silnego odoru nalezy
          kopac gleboko...Przypominam raz jeszcze o zachowaniu dyskrecji.
          • topoizomeraza Taaa 16.05.10, 23:47
            Nie ma jak dyskrecja na forum internetowym. Tajemnica zachowana na bank :-) A
            swoją drogą to nawołujesz do przestępstwa. Wyluzuj... Chociaż jak widać na
            przykładzie pana Adama udowodnienie, że konkretna osoba pisał maile czy posty
            jest praktycznie niemożliwe. Z drugiej strony jeśli się nie mylę szlaki
            przeciera Maryla Rodowicz, którą ktoś kiedyś ordynarnie obsmarował na forum i
            jej prawnicy po starciu z GIODO udowodnili, że można żądać danych takiej osoby
            od adminów. Nie wiem jak to się skończyło (o ile w ogóle się skończyło),ale
            drogę pokazuje.

            wicur napisał:

            > Skoro juz mowa o laniu i mordobiciu i takim tam to dlaczego jej od razu
            > nie zlikwidowac? W sposob nader dyskretny bez chwalenia sie, bez rozglosu.
            > Scierwo, nawet takiej psycholki jak ta Marta swietnie sie nada jako nawoz
            > do...rabatu kwietnego. Ze wzgledu na mozliwosc dosyc silnego odoru nalezy
            > kopac gleboko...Przypominam raz jeszcze o zachowaniu dyskrecji.
    • ulanzalasem Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 18:52
      Demokracja = bezprawie, demokracja = przestępcy górą. Od 21 lat ludzie uczą się, że demokracja to porażka i jeszcze tego nie zrozumieli. Bzdurne hasełko o poszanowaniu wolności, równości, solidarności wszystkich obywateli, prawie do tego czy tamtego są "g" warte.
      Prawo jest dla gnojka, który ma na 2 pobicia, 5 skradzionych telefonów (i 20-30 spraw, których mu się nie udowodni) dla mafioza, który przepisze wszystko na rodzinę, Sobotki, którego ułaskawi prezydent, Begerowej, Leppera i innych ;)
      A wystarczyłaby chłosta dla gnoja, konfiskata majątku dla członków grup przestępczych, za wykorzystywanie funkcji publicznych i zdradę państwa (bo Sobotka to faktycznie zrobił) utrata majątku/kara śmierci(władza powinna oznaczać najwyższą odpowiedzialność).


      partiawip.pl/
      korwin-mikke.blog.onet.pl/
      www.youtube.com/user/UPRTV#p/u
    • jj43 Re: druga strona 16.05.10, 18:53
      > czyz to nie historia w stylu kazi Szczuki/Sylwii Chudnik
      nie, to nie taka historia. masz kłopoty z rozumieniem tekstu pisanego. Przerzuć
      się na wasz dziennik albo dyskutuj na portalu Fronda: tam będziesz miał okazje
      pisać jakim to wielkim naukowcem jest dr Cameron i jakim to komuszy
      nielustrowanym gniazdem jest UW. No i o Szczuce, liberałach, żydach cyklistach i
      masonach. Tam są bardziej przystępne teksty dla takich jak ty.
    • bosanowa Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 18:58
      Współczuję Adamowi. Jest to kolejna sprawa, która utwierdza mnie w
      przekonaniu, że wszelkie społeczności w internecie, gdzie podajesz swoje dane
      JEST NIEWŁAŚCIWE, bo nie masz pewności, że ktoś nie wykorzysta ich przeciw tobie.
      Ten kraj nie dba zbytnio o swoich obywateli, i trudno jest skazać nękającego.
    • profanty Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 19:01
      Wspolczuje bohaterowi artykulu, ale go NIE ROZUMIEM... Ja juz dawno
      mialbym spokoj z ta cala groteska. Sprawe zalatwilbym SAM!!!!!! Dla
      mnie to jest szok! To latwiej sie tak meczyc i dac ponizac przez
      wieki niz - w obliczu jawnej kpiny aparatow "sprawiedliwosci" -
      podjac ryzyko (niewielkie przy odrobinie sprytu) poniesienia
      konsekwencji rozwiazania spawy po swojemu?!
    • zulek1 Re: Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 19:14
      bohaterka??????????przecież ona niszczy życie człowiekowi który nic
      jej nie zrobił!!!Gdyby wam sie taka suka trafiła,też byście sie
      cieszyli,że Wam związek rozwala?????????
      To ma być BOHATERKA??????????
      • bene_gesserit Re: Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 20:24
        bohater bohater 1. «osoba, która odznaczyła się męstwem» 2
        . «główna postać w utworze literackim, filmie, operze itp
    • vandikia Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 19:17
      serdeczne wyrazy współczucia dla lekarza
      możnaby napisać o tej dziewczynie najgorsze rzeczy, suka to najlżejsze
      określenie
      ale ona jest po prostu chora, ma jakąś manię, powinni ją potraktować
      elektrowstrząsami, może by się we łbie coś przestawiło
      nie rozumiem nieporadności wymiaru sprawiedliwości
      na miejsu tego lekarza załatwiłabym sprawę inaczej, po co marnować
      życie sobie, żonie, dziecku?
      skoro nie można liczyć na sprawiedliwość, to czasem warto się pokusić
      o wymierzenie sprawiedliwości osobiście
      • easz Re: Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 22:14
        vandikia napisała:

        > na miejsu tego lekarza załatwiłabym sprawę inaczej, po co marnować
        > życie sobie, żonie, dziecku?
        > skoro nie można liczyć na sprawiedliwość, to czasem warto się
        pokusić o wymierzenie sprawiedliwości osobiście

        Takie historie wcale nie są takie rzadkie jak się niektórym wydaje,
        może tylko nie dochodzi aż do takich rzeczy. Co mają robić inni? czy
        każdy ma brać sprawy w swoje ręce i jak? Nie, powinno już być na to
        dawno ustanowione odpowiednie prawo i powinno być egzekwowane.
        • three-gun-max Re: Będę koszmarem twojego lajfu 17.05.10, 09:56
          Prawo już jest zupełnie wystarczające. Problemem jest policja i prokuratura, która ma je w nosie.
    • zulek1 Re: Będę koszmarem twojego lajfu 16.05.10, 19:17
      albo jesteś tak samo jebnięta(ty)albo ludzie na tym świecie już
      niewiedzą o co biega:(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka