fagusp 21.05.10, 15:45 Podoba mi się ten fragment o asfaltowych drogach. Teraz jestem przekonany, że nie da się zapewnić bezpieczeństwa powodziowego Bydgoszczy i Torunia - no chyba że nowo budowana A1 będzie miała po dwa pasy gruntowe. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kjhubner Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższe ... 21.05.10, 15:50 Nie jestem hydrologiem, ale to jest wiadome od dawna ! Ale ludzie o tym nie chcą myśleć, lub ze względów ekonomiczno- technicznych budują budowle i mieszkaja tam gdzie nie powinni ! Lub budują ale nie kończą przykład tama we Włocławku czy zbiorniki retencyjne na górnej Wiśle ! Jak na razie to jedyny pokazowa nasz tama jest w Niedzicy imienia prezydenta Narutowicza ! Kto pamięta jak ekolodzy toczyli w czasie jej budowy wojnę i protestowali ? A wystarczyła jedna porządna górska ulewa by woda z Dunajca przelała sie przez korone zapory !!!! Tama zatrzymała wodę, to był piękny widok, ale mało kto wie że na drodze z Krościenka do granicy Slowackiej w przełomie dunajca jest polski znak hydrologiczny z powodzi w 1934 roku, tam widać dopiero jak szalony jest Dunajec, który teraz troche spokorniał. Nasz system nie jest anachroniczny ale wymaga politycznych decyzji, konsekwencji i pieniędzy ! Ale nie hasłowych planów - co my zrobimy teraz ! A nie jak wojewoda krakowski który drze dziub sam nic nie zrobił ! Odpowiedz Link Zgłoś
humanista123 Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 19:15 chciałbym też dodać, że sukces zapory w Niedzicy w 1997 wziął się stąd, że była ona wtedy pusta !. Wystarczyły dwa dni wielkiej wody aby zbiornik wypełnić na maxa i przelać. Nikt nie odważył się jak na razie głośno zadać pytania co by było przy normalnym wypełnieniu zbiornika. Jak się poszpera w analizach skuteczności tego sukcesu polskiej myśli hydrotechnicznej to można znaleźć wyniki symulacji mówiące, że przy naprawdę wielkiej wodzie jej wpływ na poziom Dunajca w Nowym Sączu wynosi 5 cm (!!!!). Zbawienny wpływ na Kraków miała teraz Świnna Poręba, ale również tylko dlatego, że jest pusta. Normalnie działające Goczałkowice były o krok od awaryjnego upuszczania wody. Odpowiedz Link Zgłoś
cmazui Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższe ... 21.05.10, 15:51 Wreszcie padly prawdziwe slowa. Ludzie w swojej ignorancju siegaja wyzyn, pozniej w obliczu kleski, szukaja winnych u innych nie w sobie. Dla przykladu historia mojego przyjaciela, ktory kupil dzialke pod zabudowe w bezposredniej bliskosci walu wislanego. Nie pomoglytlumaczenia, ze takie same ceny gruntow sa w przeciwleglym ladniejszym punkcie miasta, polozonym na gorce, wokol laski itp. Sprzelal dwa mieszkania i wybudowal upragniony domek, cieszyl sie z niego 5 lat do chwili obecnej. Obecnie pomstuje na zbyt niskie waly. Moje pytanie jak wysokie waly musza byc zbudowane, aby wytrzymaly napor wody , ktora pojawi sie w przyszlosci ?? Pojawi sie woda, ktora bedzie moze 2-3 razy wyzsza od obecnej, co wowczas ? Pogoda sie zmienia okresowo, rzeki stracily swoje starorzecza meandrowe, masa wody jest wartoscia majaca swoja objetosc. Ludzie, podejmujac decyzje o budowie, wybierajcie swoje miejsce zycia perspektywicznie , nie doraznie , poniewaz cena okazyjna itd. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 16:41 To nie jest sprawa samej decyzji inwestorskiej. To jest sprawa decyzji urbanistycznych, zapisanych w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego (prawo lokalne). W tym zakresie większą aktywność powinni prezentować gminni radni, a nie tylko zwani "ekolodzy". Argumentem nie powinna być żaba lub żuczek - a wzrost zagrożenia powodzią. Dopiero wtedy ludzie to zrozumieją. Państwo powinno szerzej promować postawy obywatelskie zmierzające do wzrostu retencji zlewniowej (naturalnej). Gdzie są zatem liflety adresowane do normalnego obtela? Gdzie są plakaty typu np. "Obywatelu! Nie buduj swego domu na terenie zagrożonym zalewem!". Ja jeszcze dodam, że u nas zupełnie nie funkcjonuje podstawowe prawo ekonomii: większe zagrożenie zalewem - wyższa stawka ubezpieczeniowa lub odmowa ubezpieczenia. Panu Tusku! Wprowadzić do prawa obowiązek dokumentowania przez gminy wszystkich incydentów powodziowych. Zasięgi wylewu powinny być dokumentowane na mapach w skali 1:10000 (podstawowa skala w planach mpzp). Takie tereny powinny być wyłączane z planowanej zabudowy. W szczególności takie info powinny mieć firmy ubezpieczeniowe. Wtedy na takich terenach tylko wariat by się budował. Odpowiedz Link Zgłoś
az100 Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 16:55 "Jednym ze skutków braku tego podejścia jest fakt, że 12 lat po wielkiej powodzi w dolinie Odry, pomimo wydatkowania znacznych środków w ramach specjalnie utworzonego +Programu dla Odry 2006+ bezpieczeństwo powodziowe tego obszaru nie poprawiło się. Powtórzenie sytuacji hydrologicznej z lipca 1997 roku spowoduje tam teraz dużo większe straty materialne" - ocenił autor ekspertyzy. Akurat ten wniosek z analizy za kilka dni będzie można potwierdzić lub nie.Ciekawe co powie autor jeśli jego przewidywania się nie sprawdzą. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 17:16 To nie jest odpowiedź do mojego postu. Odnośnie spraw poruszanych mógłbym napisać całą książkę. Odpowiedz Link Zgłoś
az100 Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 17:47 Jeśli bardzo chcesz o komentarz do swojego posty to bardzo proszę. Zawady w Warszawie to tereny zalewowe. Wprowadzenie tam zakazu budowy w planie miescowym spowoduje lawinę spraw odszkodowawczych od prywatnych włascicieli gruntów. Tak jak gmina ma prawo pobrać opłaty za wzrost ceny gruntów w wyniku uchwalenia planu i umożliwienia zabudowy (z czego skrupulatnie korzysta) tak również ma obowiązek wypłacic odszkodowania w wyniku ograniczenia korzystania z takich terenów. Na Zawadach cena gruntów spadłaby z ok. 1000zł do 5 zł. Jeden hektar kosztowałby gminę/państwo blisko 10mln zł. Nie wiem ile hektarów należałoby objąć takim zakazem ale załóżmy , że tylko 2000. Daje to kwotę 20mld zł tylko na Zawadach. No chyba, że uważasz, że właścicielom żadne odszkodowania z tego tytułu się nie należą. A co z tymi, którzy już tam wybudowali domy? Wysiedlić? Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 17:55 j-50 pisał o wyłączaniu takich terenów z planowanej zabudowy Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: miasta zburzyc i zalesic, nadmiar ludzi wystr 21.05.10, 18:08 Sam na to wpadłeś, czy ktoś Ci pomaga? Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 19:39 Czyś ty z ch spadł? Ja o tych sprawach doskonale wiem. Nie może o tym nie wiedzieć ktoś, kto stale uczestniczy w mpzp. Twoja wypowiedź wskazuje, że może coś o tym wiesz - ale nie wiesz w którym kościele dzwonią. Odpowiedz Link Zgłoś
uploadhelski Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 21:43 W czasie aktualnej powodzi Racibórz najsilniej dotknięty powodzią w 1997 roku obronił się! Skąd się to wzięło? Pozwolono wodzie z Odry napełnić ochronny obszar - polder Buków! Autor artykułu ma 200% racji Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 19:51 az100 napisał: > Akurat ten wniosek z analizy za kilka dni będzie można potwierdzić > lub nie.Ciekawe co powie autor jeśli jego przewidywania się nie > sprawdzą. Akurat nie, bo autor mówi o powtórzeniu się sytuacji hydrologicznej z 1997 roku, a obecna sytuacja jest inna. Nysa Kłodzka nie wylewa i nie jest przepełniona, dlatego Wrocław woda raczej oszczędzi, a na pewno nie będzie kataklizmu jak wtedy. Ale kiedyś taka woda znów nadejdzie i skutki będą gorsze niż wtedy, wszak sporo się w tym czasie budowało. Odpowiedz Link Zgłoś
antyirracjonalista Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 20:00 > Akurat nie, bo autor mówi o powtórzeniu się sytuacji hydrologicznej > z 1997 roku, a obecna sytuacja jest inna. Nysa Kłodzka nie wylewa... Chylę czoło... Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 23:16 Byłem ostatnio w Kotlinie Kłodzkiej. Woda jest tam niewielka - na szczęście. Szacuję na kilkadziesiąt m3 w Kłodzku. To jest naprawdę niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
lucjang Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 17:50 Człowieku, to o czym piszesz od dawna istnieje, są studia przeciwpowodziowe dla wszystkich większych rzek,wytyczone tereny zalewu wodą stuletnią, powinny być one wnoszone do planu zp i budowa tam zakazana. Jeśli nie ma planu, wydaje się warunki zagospodarowania i tych dla takiego obszaru nie można wydać w sposób pozytywny. Jeśli jest wał na zawalu są tereny potencjalnie zalewowe i tam zabudowa jest możliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: Opowiadasz banialuki 21.05.10, 19:51 Ja w tym robię od wielu lat. I mogę ci powiedzieć, że każdy mpzp jest odnośnie zalewów robiony na ch z sufitu. Ja sam, jako hydrolog tak muszę robić. Wiesz dlaczeo? Odpowiedz Link Zgłoś
01kazimierz Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższe ... 21.05.10, 15:54 Józek wszystko wie. Odpowiedz Link Zgłoś
r1111111 Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 16:20 01kazimierz napisał: > Józek wszystko wie. Drogi Bronek jest lepszy. Woda ma to do siebie, że jak wpłynęła, tak odpłynie. Odpowiedz Link Zgłoś
henryk-sikora Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższe ... 21.05.10, 16:00 "przywracanie rzekom terenów zalewowych, odtwarzanie terenów podmokłych i bagien pomoże zapobiegać powodziom..." Z całym szacunkiem, ale to brzmi kretyńsko. Podobne sugestie ekolodzy powtarzają, aby nie wypalać w sposób kontrolowany ściółki w lasach i jak nastepują pożary to ogień jest nie do powstrzymania. Droga Gazeto, wiem, że wśród redakcji jest sporo zielonych nawiedzonych ekologów, ale to graniczy z głupotą powielanie takich pomysłów. To zawracanie kijem Wisły!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dersteuermann Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 16:30 Przykre, ale nie masz racji. Retencja terenowa jest faktycznie najważniejsza, tym bardziej, że zwiększa ilość odprowadzanej wody do gruntu. Każdy wał będzie kiedyś za niski, każda kanalizacji zbyt mało sprawna. Zdaj sobie sprawę z tego, że koryta rzek ukształtowały się, kiedy spływ wód opadowych do nich wynosił nie więcej niż 20% aktualnego dla tej samej intensywności deszczu. Niemcy pięknie wybetonowali koryto Renu, wyprostowali je i mają regularnie potężne powodzie w dolnym jego biegu. Żeby ich uniknąć, musieliby dość znacznie obniżyć poziom morza i radykalnie zwiększyć spadek dna na końcowym odcinku rzeki. Informacyjnie: nie jestem ekologiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
qba Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 16:38 dersteuermann napisał: [...] > Niemcy pięknie wybetonowali koryto Renu, wyprostowali je i mają regularnie > potężne powodzie w dolnym jego biegu. Żeby ich uniknąć, musieliby dość znacznie > obniżyć poziom morza i radykalnie zwiększyć spadek dna na końcowym odcinku > rzeki. Informacyjnie: nie jestem ekologiem :) W którym dokładnie miejscu Ren jest niby wybetonowany? Bo wg mojej wiedzy nie jest, i inne duże rzeki na zachodzie Europy tez nie, ale ta bzdura pojawia się regularnie w komentarzach na temat powodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
lord.wiader Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 16:42 Oczywiscie, ze nie jest wybetonowany, ale jest wyprostowany pod linijke az do gornego biegu, wlacznie z wieloma doplywami. Renu poki co nie rozregulowuja z uwagi na transport, ale doplywy jak najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
mecenas_misiura Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 19:04 Dla ultralaików: chodzi o długość i objętość koryta, czyli na przykładu w prostej rurce o długości 1 m zmieści się 5 razy mnie wody niż w rurce krętej o długości 5 m... Odpowiedz Link Zgłoś
tobrze Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 17:01 > W którym dokładnie miejscu Ren jest niby wybetonowany? > Bo wg mojej wiedzy nie jest, i inne duże rzeki na zachodzie Europy tez nie, ale ta bzdura pojawia się regularnie w komentarzach na temat powodzi. Na przykład na tym zdjęciu widać jak Ren został wyprostowany. Wyraźnie widać odcięte starorzecza. maps.google.pl/?ie=UTF8&ll=49.271949,8.444023&spn=0.080307,0.154324&t=h&z=13 Odpowiedz Link Zgłoś
xiv Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 18:10 niesamowity widok - dzieki za linka! Odpowiedz Link Zgłoś
komentator4 Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 17:20 qba napisał: > W którym dokładnie miejscu Ren jest niby wybetonowany? Jest wybetonowany np. na terenie miasta Kolonii. Kolońskie Stare Miasto stoi tuż nad Renem i co kilka lat jest podlewane wodą, czasami aż do wysokości drugiego piętra. Odpowiedz Link Zgłoś
an1005 Wspolczesne metody 21.05.10, 16:49 Pamietam dyskusje po powodzi z 1995 gdy miasta w dolnym renie byly pod woda. Wlasnie regulacje rzek, scinanie zakoli itp byly brane pod uwage jako jedna z glownych przyczyn. Jak koryta rzek sa nie wybetonowane to woda ma gdzie i jak wsiakac w grunt a przez beton jak?? Powodzie o rozmiarach uważanych na początku wieku za stuletnie, wystąpiły na Renie 5 razy w obecnym stuleciu. Odpowiedz Link Zgłoś
az100 Re: Wspolczesne metody 21.05.10, 17:26 an1005 napisał: Jak koryta rzek sa nie > wybetonowane to woda ma gdzie i jak wsiakac w grunt a przez beton > jak?? Powodzie o rozmiarach uważanych na początku wieku za > stuletnie, wystąpiły na Renie 5 razy w obecnym stuleciu. Czy twierdzisz, że dno renu zostało wybetonowane? Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Ren 21.05.10, 18:26 Bzdury, Ren od zawsze wylewał. Jego regulacja pomogła trochę je opanować, ale to skutek uboczny. Przede wszystkim Ren prostowano ze względu na to, że na początku XIX wieku transport rzeczny był de facto jedną formą transportu masowego, niezbędnego dla rozwoju gospodarki. Gdyby to wszystko takie proste to by nas nie zalewało, biorąc pod uwagę jak zapuszczone są nasze rzeki. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Ren wylewal i wylewac bedzie tak dlugo jak 21.05.10, 20:35 sie w Alpach utrzymaja lodowce . A te maja coraz mniejszy powierzchnie. I bedzie padac snieg. Masz racje piszac o prostowaniu Renu na poczatku XIX wieku, ale skutkiem tego sa powodzie na odcinku, ktorego nie prostowano powyzej Koblecji (notabene to jeden z najpieknieszych zakatkow Europy). Po dwoch kolejnych powodziach w latach 1993 i 1995 z olbrzymimi stratami podjeto decyzje o budowie polderow ponizej Koblencji. Powodzie w latach 2002 i 2007 nie mialy juz tak katastrofalnych skutkow. W miedzyczasie powstalo mimo oporu lokalnych wladz i ludnosci kilka polderow. Na tych odcinkach nie ma juz walow przeciwpowodziowych. Ja nie podzielam twojej opinii, ze nasze rzeki sa zapuszczone. Przydaloby sie wiecej takich polderow jak Bukow, ktory tym razem uchronil Raciborz przed calkowitym zalaniem. Pewnie, ze trzeba zbudowac jeszcze kilka zbiornikow, ale nic nie uchroni ludzi przed skutkami dlugotrwalych deszczow jak to bylo w Makowie Podhalanskim w roku 2001 czy teraz w Lanckoronie. A co proponowalbys zrobic w Polsce, zeby rzeki nie byly "zapuszczone"? Odpowiedz Link Zgłoś
henryk-sikora odpowiedź dla "dersteuermann" 21.05.10, 16:58 Z całym szacunkiem dla odmiennych poglądów, ale proponowane rozwiązanie "przywracania rzekom terenów zalewowych, odtwarzanie terenów podmokłych..." wiązałoby się z tak niebotycznymi kosztami, że prawdopodobnie 10 wielkich powodzi przyniesie mniejsze koszty. Czym innym jest ograniczenie budownictwa na terenach zalewowych do minimum, a czym innym jest proponowane rozwiązanie. Chyba, że ja kompletnie nie rozumiem na czym miałoby polegać przywracania rzekom terenów zalewowych, odtwarzanie terenów podmokłych..."[/ Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_maly Re: odpowiedź dla "dersteuermann" 21.05.10, 17:30 Np. na wysiedleniu za 100 rodzin z jakiegoś terenu kosztem ok. 50 mln zł i zyskaniu awaryjnego zbiornika, którego odpowiedni z zaporą kosztuje 300 mln zł. Odpowiedz Link Zgłoś
pis_to_pic Re: brzmi kretyńsko 21.05.10, 16:30 To chyba logiczne, że podwyższanie wałów i sztuczna regulacja rzeki podczas większej wody powoduje jej spiętrzenie. Możesz sobie wybudować wielki wał od źródła do ujścia, ale w specyficznych warunkach i tak Ci to nie pomoże (np wiosenne roztopy połączone z krą); i będziesz mjiał powódź. Jeśli natomiast pogodzisz się że w niektórych miescach rzeka musi miec możliwość wylania, że gdzieniegdzie występują podtopienia to masz spokoj bo wiesz gdzie wystąpi powódź kontrolowana. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_maly Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 16:31 Skoro odtwarzanie terenów zalewowych (naturalna retencja) jest kretyńskie to może należy zlikwidować zapory (sztuczna retencja)? Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia-monter-christo Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 16:57 henryk-sikora napisał: > "przywracanie rzekom terenów zalewowych, odtwarzanie terenów > podmokłych i bagien pomoże zapobiegać powodziom..." > Z całym szacunkiem, ale to brzmi kretyńsko. tak, w uszach kretynow Odpowiedz Link Zgłoś
kosher_moher Ale światły Jarosław Kaczyński 21.05.10, 16:22 miał w d***** takie zalecenia i zamierzał rozp****** Rospudę, bo przecież nie będzie bronił jakiś tam kwiatków Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Daję panu blat, panie Żelaziński! 21.05.10, 16:22 Też jestem hydrologiem i tezy pana Żelazińskiego stale powtarzam swym studentom. Bo to nie są tezy tylko pana Żelazińskiego, ale niemal wszystkich hydrologów. Program Odra 2006 został zrobiony pod dyktando inżynierów, a nie hydrologów. Żaden zbiornik i żadne wały nas nie zabezpieczą przed powodzią. Należy zwiększać retencję zlewniową, zwłaszcza terenów zalewowych (dna dolin). W dnach dolin należy odnowić naturalne zbiorowiska łęgowe, podlegające okresowym zalewom. Wtedy powodzie staną się zwykłymi wezbraniami. W szczególności należy zlikwidować obwałowania ciągnące się blisko koryt rzecznych, w pierwszej kolejności na terenach rolniczych. Zabudowę nadrzeczną należy stopniowo likwidować. W planach zagospodarowania tereny nadrzeczne powinny być traktowane jako nienadające się do zabudowy. Radni gminni powinni regularnie oprotestowywać budowę wałów w sąsiednich gminach, w tym zwłaszcza przekazywanie pod zabudowę terenów typowo zalewowych. Powodzie są wyłącznie NA WŁASNE ŻYCZENIE! Odpowiedz Link Zgłoś
takitam.ltd Re: Daję panu blat, panie Żelaziński! 21.05.10, 16:31 Dokładnie, ludzie nie rozumieją że uregulowanie małych rzeczek i cieków powoduje więcej szkody niż pożytku. Kiedyś wszyscy chcieli, żeby woda spływała i szybko było sucho. Zapomniano tylko o tym, że jeżeli woda szybko spływa z małych dopływów, to w dużych rzekach pojawia się też szybko, zazwyczaj w postaci gwałtownych wezbrań i nieszczęście gotowe. Nie wspominając o tym, że koryto rzeki nieuregulowanej jest zazwyczaj kilkunastokrotnie dłuższe, więc może pomieścić kikakrotnie więcej wody, działając samo w sobie jako opóźniacz i zbiornik przeciwpowodziowy - każdy kto był na rybach nad nieuregulowaną rzeką doskonale o tym wie - po całodnowym "spacerze" ze spiningiem powrót z punktu końcowego do p-ktu wyjścia trwa kilkanaście minut. Teraz koryta rzeczne naprostowano, obkładając je wałami. Pojemności brakuje (czytaj wyżej), więc trzeba budować zbiorniki - które i tak nic nie dadzą, bo jest jedynie kwestią czasu kiedy pojawi się powódź dziesieciotysiąclecia i rozwali wszystko w pierony. Odpowiedz Link Zgłoś
marsyas Re: Daję panu blat, panie Żelaziński! 21.05.10, 16:44 plus (stawiam plus, bo mi się komentarz podobał) Odpowiedz Link Zgłoś
golek1 Re: Daję panu blat, panie Żelaziński! 21.05.10, 16:53 mieszkam nad Bugiem. Tu nie ma wałów, są za to naturalne tereny zalewowe, o szerokości czasem do kilku kilometrów, gdzie rzeka może się rozlewać. każdej wiosny Bug wylewa, sensacji nie czyniąc, ludzie budują się tam dokąd woda nie sięga. proste. ale wymaga dyscypliny przy planowaniu zabudowy na poziomie powiatu, by nie pozwalać budować na terenach zalewowych. i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: Brawo gościu! 21.05.10, 17:12 Bo tak właśnie należy robić. Ja powiem więcej. Nad Bugiem istnieje więź i przekaz pokoleniowy. Nikt przecież nie jest wariatem, by budować dom podlegający zalaniu. Słucha zatem swych dziadów. Natomiast zupełnie inaczej jest na zwanych "ziemniach odzyskanych". Tam nikt nie ma takiego przekazu ze strony swych dziadów. No więc buduje swój dom gdzie popadnie. A potem drze mordę o budowanie wałów. Oczywiście na koszt podatnika i w kolizji ze zdrowym rozumem. Jas znam takie przypadki, kiedy gościowi powódź zlikwidowała dżalnę. Dostał pomoc i odszkodowanie. Co zrobił? Ano wybudował sobie pałac DOKŁADNIE W TYM SAMYM MIEJSCU! Przyszłe szkody będą zatem wielokrotnie większe. Polecam to panu Tusku oraz firmom ubezpieczeniowym! Takich należy łoić z trepa! Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik chrzanicie Panowie 21.05.10, 18:03 www.tvp.pl/bialystok/aktualnosci/spoleczne/alarm-nad-bugiem Tak samo jak wały nie załatwiają sprawy tak samo rozlewiska nie wystarczą, gdy wody będzie dużo. Do powodzi trzeba się przyzwyczaić. W każdej gminie powinna wisieć mapa zagrożenia powodziowego z zaznaczonymi obszarami i stopniem zagrożenia na ich obszarze, tak żeby każdy mógł sobie sprawdzić miejsce, gdzie zamierza się budować... a reszta to już jego problem. Przy powodzi, Państwo jedynie ewakuuje ludzi, zwierzęta i ochrania pozostawiony dobytek przed złodziejami, a jeśli delikwent chce żeby mu pokryli straty niech się ubezpiecza. Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 tereny zalewowe 21.05.10, 17:46 mam kilka pytan zwiazanych z obecnymi powodziami i terenami zalewowymi: 1) musza byc dostepne jakies obliczenia objetosci wody przechodzacej jeszcze pomiedzy walami np. w Krakowie, Sandomierzu, Warszawie. O jakich z grubsza objetosciach mowimy? 2) tereny zalewowe: czy mowa o terenach tuz przy wielkich rzekach, czy tez wiele mniejszych zalewisk w okolicach bo ja wiem, 3m szerokosci rzeczulek ma wiekszy sens? 3) jesli mamy obliczenia z #1, to czy ma sens aby przed kazdym wiekszym miastem (o ile pozwoli na to uksztaltowanie terenu) zarezerwowac np 20km2 jakis mozliwie nisko polozonych lak, rozwalic fragment walu odgradzajacy je od rzeki, ew obwalowac dolna czesc tego rozlewiska i obnizyc ten sposob wysokosc fali powodziowej? 4) jaka musiala by byc z grubsza powierzchnia takich terenow aby zatrzymac obecna kilkumentrowa fale na Wisle? Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: tereny zalewowe 21.05.10, 18:06 1. Sprawdź w danych telemetrzycznych na "Pogodynce" Zakładka 'hydro'. 2. W Bieruniu, gdzie płyną i Wisła, i Przemsza największe szkody uczynił strumyk normalnie mający 3m szerokości. Więc trochę szacunku dla małych rzeczek. 3. Rzecz nie polega na zarezerwowaniu terenów dla wylewów rzeki przed miastem czy innym osiedlem, ale na całej długości doliny rzecznej. 4. Gdyby Wisła miała do dyspozycji cały teren zalewowy, to na terenach poza doliną rzeki byłyby co najwyżej lokalne podtopienia. Dotyczyłyby głownie piwnic i niskich parterów. Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 Re: tereny zalewowe 21.05.10, 19:59 zbig1113 napisał: > 1. Sprawdź w danych telemetrzycznych na "Pogodynce" Zakładka 'hydro'. OK. dzieki, znalazlem > 2. W Bieruniu, gdzie płyną i Wisła, i Przemsza największe szkody > uczynił strumyk normalnie mający 3m szerokości. Więc trochę szacunku > dla małych rzeczek. A nawet nie-rzeczek. Nie w PLu, ale jednak widzialem jak moze wygladac kanion na pustyni po przejsciu flash flood. > 3. Rzecz nie polega na zarezerwowaniu terenów dla wylewów rzeki > przed miastem czy innym osiedlem, ale na całej długości doliny rzecznej. > 4. Gdyby Wisła miała do dyspozycji cały teren zalewowy, to na > terenach poza doliną rzeki byłyby co najwyżej lokalne podtopienia. > Dotyczyłyby głownie piwnic i niskich parterów. To jest zapewne rozwiazanie optymalne, ale raczej nie usuniesz wszystkich budynkow / wiosek w perspektywie 5-10letniej z dolin rzecznych, chocby tylko Wisly o Odry. Rozwiazania czastkowe tez maja sens. Odpowiedz Link Zgłoś
cree-is-me Re: tereny zalewowe 21.05.10, 18:11 Oj misiaczku, przecież to zadanie na poziomie 5 klasy podstawówki. Przyjmij sobie przepływ wody np. dla Warszawy rzędu 8000m3/s i czas trwania fali kulminacyjnej (w uproszczeniu dla przyjętego przepływu) powiedzmy 72 godziny. Proste mnożenie i dzielenie da ci wynik. Dla przypomnienia: 1km = 1000m ;) Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 Re: tereny zalewowe 21.05.10, 19:35 cree-is-me napisał: > Oj misiaczku, przecież to zadanie na poziomie 5 klasy podstawówki. > Przyjmij sobie przepływ wody np. dla Warszawy rzędu 8000m3/s Tak prosiaczku, bo siedzac poza granicami PLu powinienem sobie wyszukac przekroje koryta rzeki w w wybranych miastach, najlepiej w kilku-kilkunastu miejscach. Dodatkowo (oczywiscie "Kroliczku" skoro pozostajemy przy zdrobnieniach odzwierzaczkowych) ow dzielny 5-klasista wcale nie musi odprowadzic na polder __calej__ przeplywajacej Wisla wody, a jedynie jej nadmiar, i to tez nie caly nadmiar ale jedynie tyle aby to co pozostalo kazdy wal powodziowy wart tej nazwy np. w Warszawie byl w stanie wytrzymac. 2 073 600 000 m3 => 2 073.6 km2 pod woda na glebokosc 1m, ok 1000 km2 na zatopionych na 2m (20x50km polder) przy zalozeniu ze foczka cree-is-me podal realna liczbe i chcemy przechodzic na drugi brzeg sucha noga. Sucha noga nie jest nam potrzebna, ale byc moze latwiej zatopic wiecej na mala glebokosc niz przenosic cale wsie. I oczywiscie nie jeden polder-gigant. I co kogutku, jestem juz w szostej klasie? Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Re: Daję panu blat, panie Żelaziński! 21.05.10, 19:34 j-50 napisał: > Też jestem hydrologiem i tezy pana Żelazińskiego stale powtarzam > swym studentom. Bo to nie są tezy tylko pana Żelazińskiego, ale > niemal wszystkich hydrologów. Program Odra 2006 został zrobiony pod > dyktando inżynierów, a nie hydrologów. Żaden zbiornik i żadne wały > nas nie zabezpieczą przed powodzią. Należy zwiększać retencję > zlewniową, zwłaszcza terenów zalewowych (dna dolin). W dnach dolin > należy odnowić naturalne zbiorowiska łęgowe, podlegające okresowym > zalewom. Wtedy powodzie staną się zwykłymi wezbraniami. W > szczególności należy zlikwidować obwałowania ciągnące się blisko > koryt rzecznych, w pierwszej kolejności na terenach rolniczych. > Zabudowę nadrzeczną należy stopniowo likwidować. W planach > zagospodarowania tereny nadrzeczne powinny być traktowane jako > nienadające się do zabudowy. Radni gminni powinni regularnie > oprotestowywać budowę wałów w sąsiednich gminach, w tym zwłaszcza > przekazywanie pod zabudowę terenów typowo zalewowych. Powodzie są > wyłącznie NA WŁASNE ŻYCZENIE! Dobrze że ci co budowali Czorsztyn, Rożnów, Solinę, czy Zegrze mieli w... poważaniu takich naukowców. Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt1946 Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższe ... 21.05.10, 16:28 Proponuję, aby eksperci z WWF i tym podobnych sekt zaszyli się w bagnach Rozpudy i zamilkli. Dzięki waszemu terrorowi nie są budowane zbiorniki retencyjne i modernizacja infrastruktury, która przy dzisiejszej zabudowie terenów jest jedynym znanym racjonalnej nauce sposobem na uchronienie przed powodzią. Wasze jęki nie odwrócą cywilizacji, natomiast utrwalony ekoterror będzie powodował dalsze straty. Ludzie są ważniejsi od żab ! Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_maly Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 16:35 Ale to jest ekspert nie z WWF, tylko IMGW. Odpowiedz Link Zgłoś
jackie71 Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 16:48 A ja uważam, że wazniejsze są drogi i pieniadze na służbę zdrowia- prawdziwe szpitale i prawdziwe badania wtedy, gdy są potrzebne, a nie gdy jest juz za późno. Na wały i zbiorniki trzeba by wydać miliardy, a natura sama je sobie tworzyła, tylko ludzie jej je zabrali. Oczywiście rozumiem, że trzeba zadbać o ochronę starych miast i niektórych obszarów cennych np. pod wzgledem oferowanej ludziom pracy ( strefy ekon. np.), ale obwałowanie wszystkiego jest po prostu nierealne. zwłaszcza biorąc pod uwagę jakosć tych prac: przetargi wygrywaja firmy, które robia wszystko byle jak, nie znają sie na teoretycznie swojej robocie. Nie widziałam co prawda, jak budowano wały, ale jak umacniano brzegi niewielkiej rzeki- tak. I choc poszło na to kilkaset tysiecy, wszystko runęło przy pierwszym wezbraniu rzeki. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 16:58 do Rozpudy ich nie wysyłaj, bo po poprzedniej ich wizycie pozostał tam smietnik i natura jeszcze sobie z nim nie poradziła. Puszki po konserwach, butelki, etc., etc. Zbiorniki wodne są potrzebne nie tylko po to by przyjąć wodę. Przecież Polska ma ZA MAŁO ZASOBÓW WODY!. Zbiorniki wodne to magazyn wody. Do tego dodać trzeba dziwnie niedostrzeganą rolę zbiorników wodnych dla odpoczynku. Wystarczy sobie wyobrazić Bieszczady bez Soliny. To naturalne centrum rozwoju turystycznego całego obszaru (wiem że kiepskiego, ale w Pl to wszystko jest do d...) Odpowiedz Link Zgłoś
tobrze Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 17:13 > Zbiorniki wodne są potrzebne nie tylko po to by przyjąć wodę. > Przecież Polska ma ZA MAŁO ZASOBÓW WODY!. Zbiorniki wodne to magazyn wody. Ale o tym samym mówi raport: "Odzyskiwane powinny być też dawne tereny zalewowe" oraz "działania te powinny polegać na zachowywaniu i odtwarzaniu roślinności i obszarów leśnych na terenach górskich, podmokłych i łąkowych, przywracaniu zdegradowanych terenów podmokłych, w tym ponownym łączeniu rzek z ich terenami zalewowymi, renaturyzacji zdegradowanych cieków, zamienionych w proste kanały o umocnionych brzegach." Te działania służą właśnie zatrzymaniu wody, której Polsce brak (np. wody zalewowe zasilą wody gruntowe). To tańsza metoda niż budowa zbiorników Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 17:32 Zbiorniki typu Solina czy inne Goczałkowice, to przede wszystkim zbiorniki retencyjne. Zaś turystyka jest ich działalnościa uboczną. W kilku przypadkach z ostatnich dni zostało to zapomniane i nie zrzucono wody przed zapowiadanymi opadami i efekt mamy. Działania proponowane w tym raporcie właśnie zmierzają do tego aby więcej wody było magazynowane na terenie Polski. Magazyny wody w postaci tzw. małej retencji dużo lepiej się sprawdzają i są tańsze niż wielkie zbiorniki. Do emeryta1946: Zbiornik Racibórz nie powstał przeż sprzeciw ludzi, którzy mieli być wysiedleni z tamtego terenu. Ekolodzy może i mieli coś do powiedzenia, ale nie ich głos jest tutaj decydujący. Z Nieszawą jest tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
uploadhelski Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 17:39 Tezy artykułu nie nawiązują do ekologii, ale do pojęć takich jak retencja, naturalna retencja, sztuczne obwałowania itp. Po co to zacietrzewienia antyekologiczne? Wystarczy prosta obserwacja terenów zalewowych, wałów i op razu nasuwa się pytanie - co za idiota to wymyślił? Wały spełniają swoją rolę tylko na terenach średniego i dolnego biegu rzeki o ile wielkie opady występują lokalnie tylko w górnym biegu rzeki. Jeśli opady występują na wielkich obszarach wały blokują spływanie wody do rzek!. Wczoraj w jednej z zalanych miejscowości koło Bierunia grupa zdesperowanych mieszkańców sama zrobiła wyrwę w wałach w celu umożliwienia odpływu wody, która zalała ich gospodarstwa. Rozebranie wałów, udrożnienie (pogłębienie) koryt rzek wykorzystywanych do transportu -to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
miroo Inwestycje w świątynie szybciej realizujemy... 21.05.10, 16:30 w ciągu tych 6 lat zbudowano w polsce 343 kościoły w tym takie giganty jak ukończenie Lichenia oraz świątynię opatrzności bożej... Stąd wniosek, że inwestycje w nowe kościoły znacznie lepiej w Polsce sobie radzą... Odpowiedz Link Zgłoś
jackie71 Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższe ... 21.05.10, 16:30 100% racji!!! Ludzie buduja domy nad rzekami albo w miejscowościach, które są zalewane regularnie. Kiedyś na forum Muratora czytałam dyskusje an temat tego, gdzie w okolicach Wrocławia warto kupić działkę i zbudowac dom. Ludzie brali pod uwagę dojazd do Wrocławia, oczywiście ceny działek, widoki, sąsiadów itp, a chyba nikt nie pisał o tym, ze działka leży na terenie niezalewowym. Specjalnie zwróciłam na to uwagę, bo dla mnie to było podstawowe kryterium wyboru działki. Rozumiem, ze ludzie budujacy sie 20 lat temu i dawniej mogli brać powodzie pod uwagę w mniejszym stopniu, ale powódź sprzed 13 lat powinna nauczyć wszystkich zwykłego zdrowego rozsądku. Przy opadach rzędu 400 mm na metr kw. nie ma szans na uniknięcie zalania terenów położonych nizej i blizej rzek. Trochę wyobraźni i wszystko oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
3miastoorg Ale jaja, ekolodzy mieli rację! 21.05.10, 16:30 no chyba że ekolodzy podpłacili hydrologa... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
marsyas Re: Ale jaja, ekolodzy mieli rację! 21.05.10, 16:41 plus (stawiam plus, bo mi się komentarz podobał) Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: Ale jaja, ekolodzy mieli rację! 21.05.10, 17:27 Jest to tzw. g.-racja. Jest ona bowiem osadzona na g.-argumentach i g.-nauce. To dlatego zupełnie słuszne (poniekąd) argumenty tych ludzi w żadnym wypadku nie mogą trafić do czachy zwykłego obtela. Bo oni funkcjonują poza nauką, poza logiką oraz poza akceptacją społeczną. Nie można posługiwać się argumentami ochrony jakiegoś żuczka lub żabki. Należy wykazać związek żabki lub żuczka z zagrożeniami naszej cywilizacji. Należy to tak wykazać, aby to było jasne dla KAŻDEGO HRECZKOSIEJA! Ponieważ zwani "ekolodzy" postępują w niezgodzie z tym podstawowym dylematem - to ich nie popieram. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 No cóż, jaka inteligencja, taka możliwość 21.05.10, 18:32 percepcji nawet oczywistej oczywistości. Współczuję ci twoich ograniczeń, ale lepiej nie mąć w głowie ludziom, bo znowu przez takich jak ty popłyną z następną powodzią. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Ekolodzy jak zwykle mieli rację, ale ekoidioci w 21.05.10, 18:29 dalszym ciągu będą rady ekologów lekceważyć a potem wyciągać łapska po jałmużnę od podatników. Odpowiedz Link Zgłoś
dawid_kp wujek dobra rada: zamieniamy domy na bagna! 21.05.10, 16:31 niech pan doktor pojedzie do Czechowic-Dziedzic a potem tournee bo południowej Polsce i przekona ludzi, żeby zamienili domy na bagna, działając pod chwytliwym hasłem przywracania terenów zalewowych. "Świetna rada Wujku. Bardzo dobra rada!" Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_maly Re: wujek dobra rada: zamieniamy domy na bagna! 21.05.10, 16:37 Jak widać chwytliwe hasła budowa wałów nie działa. Chyba lepiej żeby trochę wody rozlało się przed Czechowicami niżby miało przepłynąć przez nie? Odpowiedz Link Zgłoś
dawid_kp Re: wujek dobra rada: zamieniamy domy na bagna! 21.05.10, 16:59 lepiej, ale przed czyli gdzie? To jest Śląsk, spójrz sobie na dobrą mapę. Sam nie kupowałem w dobrej cenie domu w Łomiankach, bo na terenach zalewowych. No i mieszkam na górce w szeregowcu na blokowisku. Ale powiedzieć chłopowi: "panie zabieraj się, bo tu robimy bagno" to chyba nie rozwiązanie obecnych problemów. Łatwo uskuteczniać ekologiczny bełkot zza biurka. Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante Sam uskuteczniasz bełkot. 21.05.10, 17:44 Tacy "geniusze" jak Ty nie powiedzieli ludziom "róbmy bagna" to teraz ludzie mają bagna w domach. A tak mieliby na łąkach i polach. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_maly Re: wujek dobra rada: zamieniamy domy na bagna! 21.05.10, 17:58 Na terenach wiejskich. To jest Śląsk, czyli stawy rybne i dużo lasów. Miasta i przemysł to tylko pewna część. Odpowiedz Link Zgłoś
vendettav wszystko można przekręcić przy złej woli 21.05.10, 16:48 1. zakaz budowania na terenach zagrożonych powodzią; 2. zakaz odbudowywania budynków zniszczonych przez powódź; wymieniać ziemię na terenie zalewanym na taką, której to nie grozi; 3. zamiast budować wały, stopniowo wysiedlać ludzi z terenów zalewanych systematycznie; 4. tworzyć zbiorniki retencyjne oraz tereny zalewowe Odpowiedz Link Zgłoś
antyirracjonalista Re: wujek dobra rada: zamieniamy domy na bagna! 21.05.10, 18:44 Rada jest bardzo prosta. Wystarczą niebotycznie kosztowne ubezbieczenia na terenach potencjalnego zagrożenia powodziowego i zupełny brak państwowych odszkodowań (wypłacanych jak zwykle kosztem większości podatników). Wystarczy, że zaleje ich tylko raz, a szybciutko wyniosą się sami z naturalnych terenów zalewowych. Odpowiedz Link Zgłoś
yan.nick Re: wujek dobra rada: zamieniamy domy na bagna! 21.05.10, 20:21 dawid_kp napisał: > niech pan doktor pojedzie do Czechowic-Dziedzic a potem tournee bo południowej > Polsce i przekona ludzi, żeby zamienili domy na bagna, działając pod > chwytliwym hasłem przywracania terenów zalewowych. "Świetna rada Wujku. Bardzo > dobra rada!" Zamiast takiego gadania może przydałaby się chwila zastanowienia? Facet ma rację i nie trzeba być profesorem, by to wymyślić. Odpowiedz Link Zgłoś
marsyas Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższe ... 21.05.10, 16:40 Wreszcie rozsądny głos. Ekspertyzy takie są wprawdzie znane od lat, ale nikt ich nie chce słuchać. Odpowiedz Link Zgłoś
rtoip1 Policz dynamikę, im wyższe spiętrzenie, tym wyższa 21.05.10, 16:46 energia masy wody. Nie można starać się utrzymywać rzeki w korycie, co jakiś czas musi być możliwość rozlania i obniżenia energii oraz ilości przepływającej wody. Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: Policz dynamikę, im wyższe spiętrzenie, tym w 21.05.10, 17:44 Tylko, żeby do takich wniosków dojść, trzeba znać fizykę na poziomie szkoły podstawowej (tej dawnej). Odpowiedz Link Zgłoś
rtoip1 Dziękuję, mnie to nie obraża, że znam fizykę 21.05.10, 18:09 nawet na nieco wyższym poziomie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: Dziękuję, mnie to nie obraża, że znam fizykę 21.05.10, 18:13 Nie miałem zamiaru podważać Twoich kompetencji w zakresie fizyki. Jeżeli tak to odebrałeś, to przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
teraz_komentator Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższe ... 21.05.10, 16:59 Bo "my to jesteśmy nowocześni" (a wodę się odpompuje). Po dziadkach mamy ziemie, a skoro nie dają pozwolenia na budowę to (i tak wybudujemy, albo) damy w łapę. A jak przyjdzie woda (na tereny zalewowe, lub na osuwiska) to wystąpimy o odszkodowanie. Bo nam obiecali, że dadzą. Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższe ... 21.05.10, 17:01 ten hdro to jakiś geniusz, a mnie bardziej przekonuj udrożnienie koryt Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 17:49 Samo udrożnienie i pogłębienie koryta jest dobre na zwykłe stany wody. Jednakże, w sytuacji takiej jak teraz, rzeka musi mieć miejsce aby się rozlać. Z kolei mała retencja (bagna, łęgi) powoduje, że mniej wody opadowej dopływa do rzek (jest to też wolniejszy dopływ), a tym samym powoduje mniejsze zagrożenie powodziowe. Odpowiedz Link Zgłoś
incipit Tzw udrożnienie koryta spowoduje TYLKO, że wieksza 21.05.10, 18:03 Tzw. udrożnienie koryta spowoduje TYLKO, że większa woda zaleje szybciej i skuteczniej sąsiada z dołu. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.boczek Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 24.05.10, 07:55 możesz geniuszu napisać coś więcej o udrażnianiu koryt bo jest mi to pojęcie całkiem obce? dam ci 10tys jeśli wejdziesz z łopatą do Warty i wyjdziesz z tego żywy. Jeśli czujesz się na siłach by mówić rzece jak ma płynąć to powiedz jej żeby zawróciła i po kłopocie. Odpowiedz Link Zgłoś
o90 bardzo przepraszam a kto rzadzi w Polsce ? 21.05.10, 17:12 w Polsce rzadzi o jakiegos juz czasu rzad Platformy Obywatelskiej i to ten rzad wlasnie powinien sie tym zajac niechze owa partia w koncu wezmie odpowiedzialnosc za rzadzenie Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: bardzo przepraszam a kto rzadzi w Polsce ? 21.05.10, 17:23 rozumiem, że ty w dwa lata zrobiłeś wszystko co trzeba (u siebie), wybiegając nawet o 5 lat do przodu :D Odpowiedz Link Zgłoś
o90 tak 21.05.10, 17:38 w końcu tak robi każdy normalny człowiek P L A N U J E a tym bardziej rząd czy musimy czekac 100 lat az w końcu PO przyzna ...tak daliśmy dupy... mamy w cholere Orlikowych stadionow ale polityke przeciwpowodziowa nie istnieje Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: tak 21.05.10, 17:39 planujesz? A jakiż ty masz obszar tego planowania???? Polska od 20 lat jest w dooopie, a ty chcesz w 3 lata zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
o90 różnica 21.05.10, 17:53 To ja płace Donkowi za robote a nie on mnie więc niechże sie Donek chwyci roboty Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: różnica 21.05.10, 18:11 Spróbuj kiedyś wykonać robotę z miesiąca w 3 dni. Jak Ci się powiedzie to pogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
o90 Re: różnica 21.05.10, 18:43 wnosze z Twojego postu że cos Donek w temacie przeciwpowodziowym dokonał szkoda tylko że zarówno Wiśle jak i Odrze to umknęło ile jeszcze lat bedziemy sie chwytac takich argumentow jak Twój ? rzadza dopiero 2-5-10-15-20 100 lat.............. wszak nie mieli czasu Odpowiedz Link Zgłoś
benio.pl Re: różnica.... Mieli..... 21.05.10, 19:14 o90 napisał: > wnosze z Twojego postu że cos Donek w temacie przeciwpowodziowym dokonał > > szkoda tylko że zarówno Wiśle jak i Odrze to umknęło > > ile jeszcze lat bedziemy sie chwytac takich argumentow jak Twój ? > rzadza dopiero 2-5-10-15-20 100 lat.............. > wszak nie mieli czasu Mieli, to przebierańce. Najpierw Klub Lewych Dochodów, Póżniej Unia Wolnosci, Póżniej AWS Pózniej Platforma Odpowiedz Link Zgłoś
wujaszek_joe Re: różnica.... Mieli..... 21.05.10, 21:57 www.srebrna.pl/ Zobacz te biurowce. Kaczyński je ma, choc ich nie kupił. przy kaczorze tacy zbychu czy rychu to jacyś amatorzy Odpowiedz Link Zgłoś
o90 Re: W Polsce rzadzi Dziwisz. 21.05.10, 17:39 no i dobrze rzadzi Wawel nie został zalany. Szkoda ze Donek nie rzadzi jak Dziwisz o sorka w KK nie ma demokracji to nie Donka wina wybrali go kazali Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: W Polsce rzadzi Dziwisz. 21.05.10, 17:43 > Wawel nie został zalany. jesteś głupszy niż sądziłem.... Jakby to on stawiał wawel! :D Odpowiedz Link Zgłoś
o90 Re: W Polsce rzadzi Dziwisz. 21.05.10, 17:55 wiem że tak profesur Bartoszewski naucza w PO ale daruj sobie chamie wycieczki personalne Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: W Polsce rzadzi Dziwisz. 21.05.10, 22:48 cillian1 napisał: > > Wawel nie został zalany. > > jesteś głupszy niż sądziłem.... Jakby to on stawiał wawel! > :D może i nie stawiał, ale psuć jego rangę potrafi w biznesie to się nazywa "wrogie przejęcie" :D Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: W Polsce rzadzi Dziwisz. 21.05.10, 17:51 Ja też mam sucho w chałupie. Jakiż muszę być genialny? Odpowiedz Link Zgłoś
mecenas28 Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższe ... 21.05.10, 17:30 skontrolowac pozwolenia na budowe kto wydał na tereny zalewowe !!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante I co, sierotki wyklinające na ekologów? Od lat 21.05.10, 17:40 ekolodzy mówią, co należy robić. I od lat na nich psioczycie, a potem psioczycie, że jest powódź. Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: I co, sierotki wyklinające na ekologów? Od la 21.05.10, 17:44 a co mówią owi oszołomy???? Odpowiedz Link Zgłoś
czarnymak ekolodzy tylko zakazują inwestycji! 21.05.10, 17:48 Nie mozna budować wałów, bo się drzewka wytnie, nie wolno zbiorników, bo to zaburza równowagę wodną itp. itd. - czysta sofistyka! Dosyć mam już terroryzmu organizacji (pseudo)ekologicznych, które blokują jakiekolwiek inwestycje. to są zrzeszenia ekofili nic naukowo nie wnoszących w dział wiedzy, jaką jest ekologia. Ich pseudonaukowe wywody to jedynie sofistyka na poparcie ich interesów. Nie oszukujmy się - ich działalność jest nakierowana na zysk i sprawowanie władzy, a nie na ocjhronę przyrody, a już na pewno nie idzie w parze z szeroko pojętą ekologią. Zmieńmy prawo i uwolnijmy się od tych ekoterrorystów!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zamorano102 Re: ekolodzy tylko zakazują inwestycji! 21.05.10, 18:15 Bredzisz. Nie jestem ekologiem, ale w tym wypadku mają rację. Również z czysto ekonomicznego punktu widzenia. Jest to korzystne rozwiązanie zarówno ze względu na ochronę przeciwpowodziową jak i ze względu na poprawienie zasobności Polski w wodę. Jak za 10 lat będziesz miał wodę proporcjonalnie 4 razy droższą kogo będziesz winić? Przy ociepleniu się klimatu anomalia typu śnieg w lipcu czy gwałtowne wielodniowe opady będą się powtarzać coraz częściej, więc trzeba mieć racjonalną strategię. Strategia pod tytułem "bić ekooszołomów" nie jest racjonalna. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnymak wszystko przez ekologów!!!!!!! 21.05.10, 17:47 Nie mozna budować wałów, bo się drzewka wytnie, nie wolno zbiorników, bo to zaburza równowagę wodną itp. itd. - czysta sofistyka! Dosyć mam już terroryzmu organizacji (pseudo)ekologicznych, które blokują jakiekolwiek inwestycje. to są zrzeszenia ekofili nic naukowo nie wnoszących w dział wiedzy, jaką jest ekologia. Ich pseudonaukowe wywody to jedynie sofistyka na poparcie ich interesów. Nie oszukujmy się - ich działalność jest nakierowana na zysk i sprawowanie władzy, a nie na ocjhronę przyrody, a już na pewno nie idzie w parze z szeroko pojętą ekologią. Zmieńmy prawo i uwolnijmy się od tych ekoterrorystów!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cor.el Re: wszystko przez ekologów!!!!!!! 21.05.10, 18:06 Wolałbym się wpierw uwolnić od Ciebie i Tobie podobnych inteligentów. Odpowiedz Link Zgłoś
zamorano102 Re: wszystko przez ekologów!!!!!!! 21.05.10, 18:20 Nad Biebrzą jakoś nigdy nie ma powodzi, nie ma też wałów, zapór, zbiorników, polderów… są za to starorzecza, rozlewiska, podmokłe łąki, torfowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: wszystko przez ekologów!!!!!!! 21.05.10, 18:54 zamorano102 napisał: > Nad Biebrzą jakoś nigdy nie ma powodzi, nie ma też wałów, zapór, zbiorników, polderów… są za to starorzecza, rozlewiska, podmokłe łąki, torfowiska. ale tam nie ma też ludzi... jaka jest gęstość zaludnienia na tamtych terenach a jaka np. w Małopolsce, w rozlewisku Wisły? chyba że chcesz wysiedlić stąd ludzi... ale dokąd? może nad Biebrzę? Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: wszystko przez ekologów!!!!!!! 21.05.10, 19:12 Sugerujesz, że Polskie rzeki są w jakikolwiek sposób uregulowane? Wszystkie te teorie na forum jakoby natura sama załatwiała sprawę powodzi to sobie można o kant dupy potłuc. Polskie rzeki są absolutnie zdziczałe i co? I nadal wylewają tak jak od zawsze wylewały. Odpowiedz Link Zgłoś
antyirracjonalista Re: wszystko przez ekologów!!!!!!! 21.05.10, 19:20 Podziwiam Twoją niezwykle mizerną wiedzę w tym temacie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 A ja mam dosyć terroru takich jak ty ekoidiotów, 21.05.10, 18:38 którym sie wydaje że obwałowanie, zabetonowanie i ujęcie w koryta takiego żywiołu jak wezbrana woda jest możliwe. Wróć się matołku do szkoły. Trochę wiedzy z fizyki i biologii może jeszcze naprawić resztki twoich szarych komórek. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: wszystko przez ekologów!!!!!!! 21.05.10, 18:56 czarnymak napisał: > Nie mozna budować wałów, bo się drzewka wytnie, nie wolno zbiorników, bo to zaburza równowagę wodną itp. itd. - czysta sofistyka! no co Ty... przecież są wały, są zbiorniki retencyjne... i są powodzie, zastanów się dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
pilot67 Cóż za refleks 21.05.10, 17:57 > Nie podnoszenie i odbudowa wałów przeciwpowodziowych, > ale przywracanie rzekom terenów zalewowych, odtwarzanie > terenów podmokłych i bagien pomoże zapobiegać powodziom > - wynika z ekspertyzy hydrologa dr. Janusza Żelazińskiego. Od kiedy pamiętam, najstarsi chłopi wciąż to powtarzali. I nie mieli nijakich doktoratów - mieli mózgi tam gdzie powinni je mieć. A ten pan hydrolog, to ile kosztował? O ile podniosą mi teraz podatki? Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: Cóż za refleks 21.05.10, 18:17 Nie masz co się denerwować, na jego pensję już się złożyłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: Cóż za refleks 21.05.10, 18:59 pilot67 napisał: > Od kiedy pamiętam, najstarsi chłopi wciąż to powtarzali. I nie mieli nijakich > doktoratów - mieli mózgi tam gdzie powinni je mieć. > A ten pan hydrolog, to ile kosztował? O ile podniosą mi teraz podatki? I taka właśnie jest Polska: nikt nie słucha hydrologa, nikt nie słucha profesorów, naukowców bo i po co nam oni? I nikt nic nie rozumie: dlaczego nas tak zalało, skąd i czemu tak mocno. I to też ma być naukowców wina? How can it be? W końcu ich się lekceważy, nie słucha i nie finansuje (rzuca ochłapy a to i tak głównie na uczelnie/wydziały religijne). Na razie podniosą ci podatki aby wypłacić zasiłki chłopstwu. Chłopstwo zawsze dostaje zasiłki - teraz powódź, przedtem susza, nieurodzaj, nadurodzaj, a jak nie ma za co, to dopłaty za sam fakt, że ich dziadom państwo dało ziemię za darmo... To też nie wina naukowców. Kiedy wieś zacznie się utrzymywać sama i przestanie żyć z pasożytowania na pracujących? Odpowiedz Link Zgłoś
antyirracjonalista Re: Cóż za refleks 21.05.10, 19:28 Naukowiec... to jest taka "swołocz", która przeszkadza żyć tumanom. Muszę się z tym zgodzić! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aaron22 więcej naturalnych metod zapobiegania powodziom 21.05.10, 18:02 wiecejtlenu.pl/2010/05/20/jak-zapobiegac-powodziom-wsluchajmy-sie-w-przyrode/ powstała też grupa na FB "Naturalne metody walki z powodzią. Jestem za!" Odpowiedz Link Zgłoś
rtoip1 BRAWO ! Jak ktoś mądry pisze ekspertyzę, to nie 21.05.10, 18:18 wyczuwa się polityki, zacietrzewienia, kampanii wyborczej itp. Ekspertyzy hydrologa dr. Janusza Żelazińskiego są mądre. Nie pisze przeciw wszystkomeliorującemu komunizmowi, własne (co mnie tam cudze)wysokie wały budującemu kapitalizmowi. Pisze z przekonaniem. Kudos! Chwała! Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Ciekaw jestem czy władza wexmie sobie wreszcie 21.05.10, 18:25 do serca opinię hydrologów, czy też chciwi deweloperzy będą nadal spuszczać z wodą naiwnych inwestorów a widok rzeczki przepływającej tuz pod oknem będzie cieszył oczy idiotów. No i może wreszcie władze położą kres rabunkowemu wyrębowi lasów w górach, bo to też jest jedna z przyczyn coraz to większych powodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
aeromonas Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższe ... 21.05.10, 18:30 To jest słuszne podejście. Po pierwsze - przesiedlenie nawet sporej grupy ludzi jest chyba i tak dużo tańsze niż budowa kolejnych zbiorników zaporowych (które za parę lat się zamulą), wieczna naprawa i podwyższanie w nieskończoność wałów i wreszcie remonty zniszczonego mienia i odszkodowania dla powodzian. Poza tym Polska ma bardzo małe zasoby wodne i warto by je za pomocą retencji gruntowej zwiększyć. A na terenach zalewowych, kiedy nie są zalane, można luksusowo wypasać krowy. W Polsce jednak wciąż pokutują starożytne przesądy o "regulacji" rzek, a lobby hydrotechniczne trzyma się mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
rtoip1 Ogólnie, tereny zalewowe, nie są zalane 99,999 21.05.10, 19:02 % czasu. Po prostu, trzeba ustalić,że tam nie bronimy się przed wodą i nie inwestujemy pieniędzy w coś, co woda mogłaby zniszczyć. Ole! Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Re: Anachroniczny system przeciwpowodziowy: wyższ 21.05.10, 19:19 aeromonas napisała: > To jest słuszne podejście. Po pierwsze - przesiedlenie nawet sporej > grupy ludzi jest chyba i tak dużo tańsze niż budowa kolejnych > zbiorników zaporowych (które za parę lat się zamulą), wieczna > naprawa i podwyższanie w nieskończoność wałów i wreszcie remonty > zniszczonego mienia i odszkodowania dla powodzian. Poza tym Polska > ma bardzo małe zasoby wodne i warto by je za pomocą retencji > gruntowej zwiększyć. A na terenach zalewowych, kiedy nie są zalane, > można luksusowo wypasać krowy. W Polsce jednak wciąż pokutują > starożytne przesądy o "regulacji" rzek, a lobby hydrotechniczne > trzyma się mocno. I koniecznie trzeba wrócić do trójpolówki ! Odpowiedz Link Zgłoś