Dodaj do ulubionych

Polska, którą przegapiliśmy

27.06.10, 13:19
"Wzmocnić to prawdopodobieństwo mogą Komorowski i Donald Tusk, ale najpierw
powinni zrozumieć, co stało się w Polsce w ostatnich kilkunastu latach.
Obawiam się, że tej zmiany nie pojmuje cała nasza klasa polityczna."

Te zmiany pojmuja tylko demokraci.pl. Tylko spoleczenstwo jest przypadkowe i
nie rozumie jeszcze swoich interesow. Demokraci uswiadomia mu europejskosc.
Obserwuj wątek
    • chimek Wybiorcza i jej ideologiczne zacietrzewienie 27.06.10, 13:21
      pomagaja Jarkowi. Dzieki Bogu.
      • chory_na_borelioze Re: Wybiorcza i jej ideologiczne zacietrzewienie 27.06.10, 13:30
        Jesli dziekujesz za to Bogu to dostrzegasz w tym jego sprawczosc. a jesli Jarek
        przegra to okaze sie ze Bog jest cienki gracz.

        bardzo podobala mi sie uwaga o rozminieciu sie ze swoimi czasami i odczepieniu
        od elektoratu przez klase polityczna. czy to z podrecznika marksizmu i leninizmu?

    • jurber1 Polska, którą przegapiliśmy 27.06.10, 13:37
      "Bądź wola Twoja... i o.dr.Tadeusza Rydzyka" i
      "Niech się święci 1 maja... i napieralski Napieralski"
    • robin32 Polska, którą przegapiliśmy 27.06.10, 14:33
      hm, dziwi mi ze w calej tej sprawie nie zabralby glosu jeszcze zaden
      freudowski albo przynajmniej adlerowski psycholog. Powiedzialby
      obserwujac Jara ostatnio ale i przedtem ze ten facio nalezy do tej
      samej grupy co np. Aleksander Wielki albo Napeleon albo (tu wpisz
      nazwisko innego nikczemnego wzrostem przywodcy) ktory zeby
      zrekompensowac swoj deficyt tego czy tamtego postanowil swiat
      podpalic albo przynajmniej przejac wladze. Wlasciwie nie jest to
      rzec najwazniejsza bo kazdy z nas no jest mniej lub bardziej
      konkretnie 'fucked up' ale rece i nogi opadaja patrzac jakie tlumy
      ktos taki potrafi wciagnac w swoja prywatna walke ze smokami.
      • syn_jana Re: Polska, którą przegapiliśmy 27.06.10, 20:51
        Aleksander Macedoński i Bonaparte mieli po około 1,70m co było wtedy wzrostem
        przeciętnym...
    • tow_rydzyk Polska, którą przemilczeliśmy 27.06.10, 14:37
      Moze nasi kandydaci zaczeliby od odmitlogizowania naszej historii. Spojrzmy na siebie, Rodacy. Zacznijmy od Kosciola. Nasz kler, ktory samozwanczo postawil sie w awangardzie walki o niepodleglosc a przeciez zyl za komuny jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia KK mieszkala w palacach, rozbijala sie zachodnimi wozami i miala dostep do wyjazdow zagranicznych. Tempo budownictwa koscielnego na leb i szyje bilo tempo budownictwa mieszkaniowego. Liczni ksieza i nawet niektorzy luminarze opozycji z Walesa na czele przez lata zyli w perwersyjnej symbiozie z SB a pozniej -tak jak tow.Wielgus- lali krokodyle lzy na pogrzebach gornikow z“Wujka” czy ks.Popieluszki.
      W 1981 Jaruzelski nie potrzebowal obcych wojsk. Nasz Narod masochistycznie gloryfikujacy rodzima martytologie przyzwyczajony jest do obelg i kopniakow od innych a tymczasem w 1981 zostalismy powaleni na kolana przez naszych braci Polakow co bylo i jest bolem szczegolnie dotkliwym. Prawda jest smutna, niemalze trywialna, nastrojem przywolujaca “Wesele” Wyspianskiego: do stlumienia naszego plomiennego narodowego zrywu w 1981 wystarczyly ZOMO-wskie gumowe paly i sikawki. Ten znienawidzony rezim jakos nigdy nie mial klopotow z rekrutacja wielotysiecznej armii ZOMO-wcow badz co badz tych samych prostych polskich chlopakow wierzacych katolikow uczeszczajacych na niedzielne msze, przystepujacych do komunii swietej i chodzacych do spowiedzi. Oni byli naszymi szkolnymi kumplami i sasiadami. Tak chcialbym wiedziec gdzie dzisiaj sa tysiace tych bylych weteranow ZOMO? ”Jaka partie popieracie, panowie? Czy rozpoznajecie na ekranach tv swoje byle ofiary, ktore palowaliscie z takim animuszem za troche lepsze racje zywnosciowe? A moze rozpoznajecie swoich bylych rozkazodawcow? W koncu powiedzcie jak wy rozumieliscie/rozumiecie definicje “patriotyzmu ?”. Wszyscy, nawet nasi historycy cierpia na zbiorowa amnezje w tej kwesti. Temat jednostek ZOMO jakby za sprawa czarodziejskiej rozdzki zniknal z naszej swiadomosci narodowej. Przypominam,ze mowimy tutaj o tysiacach jesli nie setkach tysiecy naszych rodakow, o ktorych istnieniu po 1989 zaginal wszelki sluch. Przypomnijcie sobie naszych znajomych w RFN rodem ze Slaska, ktorzy w 1944/45 witali wkraczajacych Sowietow jako Polacy a w latach 70/80-ych pozegnali Polske jako etniczni Niemcy na podstawie odnalezionych na strychu i zakurzonych (raczej skrzetnie odkurzonych) dokumentow potwierdzajacych ich “koniunkturalne” pochodzenie. Ja spotkalem w 1984 bylych dzialaczy robotniczej Solidarnosci, ktorzy po stanie wojennym ze wszystkich mozliwych krajow przyjmujacych emigrantow wybrali rasistowska RPA gdzie dokladnie w tym samym czasie stary Nelson Mandela dogorywal w wiezieniu? Szybko sie urzadzili i kontynuowali swoja walke o wolnosc, rownosc i sprawiedliwosc spoleczna ze swoich posiadlosci otoczonych drutem kolczastym i czarnoskora pomoca domowa, ktorej zrzeszanie sie w ZZ bylo zabronione. Wysmiewanie PRL-owskiego cyrku "w okupowanym przez Rosjan" kraju bylo tak powszechne, ze nawet owczesne wladze machnely na to reka. Duzej jak na tamte czasy swobody slowa i bogactwa zycia kulturalnego mogly nam pozazdroscic nie tylko pozostale baraki obozu socjalistycznego ale rowniez niektore kraje zachodnie. Walka PRL-owskiej cenzury z tzw. “literatura drugiego obiegu” przypominala walke z wiatrakami. Wiekszosc parlamentarzystow dzisiejszej RP posiada dyplomy zdobyta na "komunistycznych" uczelniach, na ktore dostala sie z pomoca “punktow za pochodzenie” do czego jednak zaden sie nie przyzna. Wielu z tzw. “represjonowanych” (wlaczajac sp.prezydenta Kaczynskiego) robilo kariere naukowa. Tworzenie mitow i przeginanie historii to w jedna to w druga strone na zamowienie kolejnych elit politycznych oportunistycznie wPiSujacych sie do zmieniajacych sie kontekstow geopolitycznych jest wysoce niemoralne. Nasze mlodsze pokolenie jest gotowe uwierzyc, ze przed 1989 roku czekalismy na zaglade w gettach albo obozach koncentracyjnych, w atmosferze masowych ulicznych lapanek-zdejmujac czapki przed patrolami zoldakow sowieckich. Nie chce umniejszac naszych cierpien i upokorzen w PRL-u: sluchanie tej glupawej PZPR-owskiej nowomowy, karmienie nas przyprawiajaca o mdlosci propaganda z jednoczesnym zagluszaniem “Radia Wolna Europa” i “Glosu Ameryki”, nieustanne kolejki, strajki o zniesienie podwyzek cen, smrod gazu lzawiacego. Nie sposob zapomniec o tych okrutnych, ciagnacych sie bez konca nocach godziny milicyjnej, ktore mnie wiecej od sierpnia 1982 roku zaowocowaly niespotykanym w historii Narodu Polskiego przyrostem naturalnym. Te 45 lat okupacji radzieckiej przetrwalismy kosztem wielu innych wyrzeczen: brakowalo kielbasy zwyczajnej, papierosow, papieru toaletowego ale mimo wszystko pomyslmy o tych 600 tys. radzieckich zolnierzy poleglych na naszych ziemiach. Plujemy na nich i nauczylismy tego naszych dzieci i wnukow zapominajac, ze to jednak dzieki nim mozemy DZISIAJ w 21 wieku mowic do tych samych dzieci i wnukow po POLSKU w Gdansku, Wroclawiu, Szczecinie, Olsztynie, Opolu, Chorzowie czy nawet w Poznaniu. Polakow, ktorzy nie upominaja sie juz o “polski” Lwow, Wilnio, Nowogrodek czesto rowniez oskarza sie o brak patriotyzmu. Szukajcie odpowiedzi u naszych ukrainskich, litewskich i bialoruskich sasiadow. Ci, ktorzy nie moga sie pogodzic z utrata Kresow Wschodnich nigdy nie zadali sobie trudu aby sobie uzmyslowic, ze utrzymywanie ogromnych mniejszosci, litewskich, bialoruskich nie mowiac juz o ukrainskich w granicach Polski (w jakimkolwiek ustroju politycznym) wczesniej czy pozniej skonczyloby sie scenariuszem balkanskim.
      Wypadek w Smolensku, w ktorym stracilismy wiecej generalow niz na wszystkich frontach Drugiej wojny swiatowej oraz w faszystowskich i bolszewickich lagrach razem wzietych jest ostatnim przykladem naszej samodestrukcyjnej megalomanii. Niektorzy nasi politycy nadal wywijaja szabelka w strone Rosji co przypomina kasanie niedzwiedzia przez malego pudelka...na smyczy. Koniunkturalnie zafundowalismy sobie innych malych pudelkow albo pekinczykow (tez na smyczy) jako nowych sojusznikow. Gruzja - gdzie nie tak dawno na zasadzie staropolskiego “zastraw sie ale postaw sie” nasz prezydent (“po raz pierwszy”) o wlos nie stracil zycia - jest tego klasycznym przykladem. Przypominam, ze mowimy o kraju, w ktorym do dzisiaj dumnie stoja pomniki najwiekszego Gruzina wszechczasow Josifa Dzugaszwili. O tym nasz dzielny “Maly Rycerz” sp. Prezydent Kaczynski-Wawelczyk i nasze “wolne” media nawet nie smialy i nadal nie smieja wspomniec natomiast plakat na slupie z geba Stalina w Moskwie to juz anty-polska prowokacja.
      Kazdy narod ma ciemne plamy w swojej historii. Chcialbym przeprosic narod Hiszpanii za “nasze wyzwalanie Polski” pod Samosierra. Haitanczykow za podobne pranie napoleonskich brudow i to bynajmniej nie w ime Wolnosci Waszej i Naszej. Przepraszam Braci Czechow za odebranie im Zaolzia, ktore bylo kopaniem lezacego podobnie jak wyczyn Stalina 17 wrzesnia 1939 wobec konajacej Polski. Przepraszam moich zydowskich wspolobywateli za “szmalcownikow”, za Jedwabne, za Kielce i rowniez za to za nie stanalem w ich obronie w 1968. Wspolczujac rodzinom wszystkich ofiar tragedii Smolenskiej i powodzianom posmiertnie przepraszam Nigeryjczyka Maxwella, ktorego policja demokratycznej i praworzadnej RP zastrzelila w imie chrzescijanskiej milosci do blizniego tylko dlatego, ze nie kopal pilki tak dobrze jak doskonaly i powszechnie szanowany reprezentant Polski - Emanuel Olizabebe.
    • freon Byc moze... 27.06.10, 14:39
      Autor moze faktycznie miec racje w kwestii przegapienia przez
      politykow pewnej grupy czy postawy spolecznej. W tej kampanii jednak
      najbardziej razi mnie narzekanie mediow na Komorowskiego. A, bo ma
      wasy (sic!), a bo jakis taki bez charyzmy, sztywny, malo zabawny,
      popelniajacy gafy, pokazujacy sie w dworku, majacy 5 dzieci, majacy
      zone, mowiacy o czeresni, itd, itd. Cokolwiek by nie zrobil, od razu
      jakis "zatroskany losem panstwa" pismak pojezdzi sobie po marszalku.
      O Kaczynskim nie wypada nic zlego mowic, bo Kaczynski sie obraza, bo
      obrazaja sie pisowscy propagandzisci, bo zarzucaja, ze nie jest sie
      za porozumieniem, albo wytykaja znecanie sie nad ciezko doswiadczonym
      smiercia brata czlowiekiem. Ale po Komorowskim mozna sobie pojezdzic
      smialo. Kaczynskiemu nikt nie wytknie na przyklad, ze nie ma dzieci,
      a nawet panny sobie nie znalazl i goofno wie o rodzinie - nie wypada,
      bo przeciez koles mial brata (jakby to byl jakikolwiek substytut zony
      i dzieci), bo ma zasmucona bratanice (jw.) i kota. Nie wypada sie nad
      takim znecac - mysli sobie pismak i dodaje - nad Komorowskim co
      innego. Zdrowego mozna kopnac, inwalidy nie wypada. I ten sposob
      nagle sie okazalo, ze wada kandydata na prezydenta jest posiadanie
      piatki dzieci. Paranoja, ktorej najlepsza egzemplifikacja jest
      debilny tekst red. A.Leszczynskiego w GW (pod ktorym nie mozna sie
      wypowiedziec).
    • kumpel_kolesia "Śmy" czy "ście"... 27.06.10, 14:41
      Przegapiliśmy? A może przegapiliście, co? Naprawdę trudno pojąć, że
      można kogoś czytać, ale niekoniecznie się z nim utożsamiać?
      Przepapiliście to, że coraz więcej ludzi nie lubi sztuczek, kiedyś
      zwanych agitkami...
      Proszę nie wrzucać in vitro i parytetu do jednego worka z
      napisam: "A ja Wam zrobię dobrze!"
      Do czego jeszcze mam dopłacać? Nie "państwo" dopłaca, ale mi
      zabierają konkretne pieniądze. Tu złotówkę, tam dwa złote, tu
      pięćdziesiąt groszy - niby od razu tego się nie czuje, ale tak w
      skali miesiąca? Albo w skali roku?
      Parytet?
      Napiszecie, że to koniec wolności.
      Po prostu.
      Zastąpmy wybory parytetami: tylu to robotników, tylu chłopów a tylu
      przedstawicieli inteligencji pracującej... Oj! Już było? O cholerka!
      To nazwijmy to inaczej: tyle kobiet, tyle mężczyzn.... "Zaraz a
      geje?" "Dobra, to tyle dla..." , "A lesbijki?" "Dobra, to tyle
      dla...' "A menele?" "A w ryja chcesz?"
      Przegapiliście Panowie i Panie ze Środowiska Gazety Wyborczej -
      dokładnie to samo, co ksiądz probosz w "Chłopach" Reymonta.
      I namawiacie resztę do gry w tej porąbanej reklamie!
    • higienista1 Polska, którą przegapiliśmy 27.06.10, 17:22
      Od dawna mowi sie, że nasze dwie konserwatywne partie sa jakby na siebie
      skazane.Ze PO dominowala ze strachu przed PiS i odwrotnie. Niedawne ogromne
      poparcie sondazowe dla PO - partii wolnego rynku bylo ciekawym zjawiskiem.Czy
      gdzieś w świecie bylo tak duze sondazowe choćby poparcie dla partii
      wolnorynkowej?Po Smoleńsku wielki wzrost popularności PiS.Po energicznej
      likwidacji wplywów lewicy sa na siebie skazane zwiazkiem przyczynowo-
      skutkowym: aktywnośc jednej napędza druga i na tym konczy się dynamika
      spolecznych zmian.Ruch jest raczej pozorny choc w mediach polityki mnóstwo.
    • hilton2 Ultrakonserwatywny Jarosław Kaczyński 27.06.10, 17:48
      "Ultrakonserwatywny Jarosław Kaczyński" - muszę przyznać, że większej głupoty
      to już dawno nie przeczytałem.
      • aaannemarie Re: Ultrakonserwatywny Jarosław Kaczyński 27.06.10, 18:23
        Istotnie J.K. kojarzy się z wiejskim proboszczem z lat 60-tych. Jego elektorat
        też jest - delikatnie mówiąc - zachowawczy. Jeśli zostanie prezydentem, będziemy
        się wyróżniali. Znowu o nas napiszą.
    • m.godwin Dobre rady, które przegapił Komorowski 27.06.10, 18:30
      "Jeśli więc Komorowski chce wygrać, musi tę nową współczesność zobaczyć."

      I co jeszcze musi zrobić? Włożyć sobie kolczyk, zatańczyć i zaśpiewać? Sklerotykom przypomnę, że dokładnie tydzień temu ten kandydat zdobył najwięcej głosów ze wszystkich. Gdyby posłuchał tych wszystkich światłych rad, to może by tym odebrał trochę głosów Napieralskiemu. Ale ci, co oddali na niego swój głos, dlaczego mieliby to robić w takiej sytuacji? Dlaczego mieliby głosować na zmienionego Komorowskiego, a nie na kameleona-Kaczyńskiego? To nieprawda, że Komorowski wygrał pierwszą turę, bo wszyscy uznali go za mniejsze zło. To jest po prostu dobry kandydat.

    • hydrograf Winny system finansowania partii politycznych. 27.06.10, 19:40
      Który jest antydemokratyczny.
      Podzielił ludzi na równych i równiejszych. Nowe partie nie są w stanie
      konkurować z tymi zasiedziałymi w sejmie.
      Przypomina to trochę "demokrację socjalistyczną" - można było głosować, ale
      tylko na tych których wyznaczyła Partia.
      Jaki jest sens głosowania na kogoś kto nie reprezentuje naszych poglądów. Mamy
      dosyć ciągłego wybierania mniejszego zła. Tylko pojawienie się paranoików w
      stylu PiS zmusza jeszcze ludzi do głosowania przeciw nim. Gdyby nie Kaczyński,
      frekwencja wynosiła by z 10%.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka