Dodaj do ulubionych

Nasza chata z kraja?

05.07.10, 16:39
"Jednak Krugman nie bierze pod uwagę reakcji rynków coraz bardziej
zaniepokojonych gigantycznymi długami państw" - pisze Gadomski.

Nie jest jasne, skąd dziennikarz Gazety to wie. Raczej nie z lektury
bloga Krugmana, w którym autor stale się odnosi do bieżących kosztów
pożyczania pieniędzy przez zadłużone kraje, tu i za oceanem. Także
przedostatni artykuł dla NYT tego dotyczył. Krugman zwraca w nim
uwagę na to, że przykładne z punktu widzenia jastrzębi budżetowych
zachowanie Irlandii, Łotwy i Estonii wpędziło te kraje w znacznie
głębszy dół niż doświadczany teraz przez Islandię, którą skala
kryzysu zmusiła do posunięć mniej ortodoksyjnych.

Nie wiadomo też, jak Gadomski ustalił, że "rynki są coraz bardziej
zaniepokojone". Może przeczytał ostatniego Economista, uchodzącego u
nas za wyrocznię. Dyżurnej w tych dniach tezy o zaniepokojeniu
rynków, forsowanej także przez ten tygodnik, nie potwierdza czuły
barometr tego zjawiska, czyli oprocentowanie długoterminowych
obligacji. Pisze o tym nie tylko Krugman - artykuł Angoli wyśmiał
też ekonomista z Berkeley, Bradford DeLong:

delong.typepad.com/sdj/2010/07/cant-anybody-play-this-game-diagnosing-our-economic-ills.html

Elity gospodarcze i ich polityczną reprezenatcję świerzbi ręka, żeby
włożyć kij w szprychy wzrostu gospodarczego w obronie przed
wyimaginowaną inflacją. Długotrwałe duże bezrobocie, murowany efekt
uboczny wdrożenia rygorystycznej polityki fiskalnej zanim gospodarka
nabierze rozpędu, nie jest dla nich wystarczającym przeciwwskazaniem.
Obserwuj wątek
    • antenka_beretowa Musi dość do katastrofy. 05.07.10, 19:27
      Irracjonalny fatalizm sytuacji polega na tym,że wszyscy wiedzą,że budżety państw i gospodarek, a więc obywateli, są drenowane i okradane przez - w dużym skrócie - nieuchwytny prawnie , korporacyjny off-shore finasowo - przemysłowy, lecz nikt nic nie zrobi , bo politycy są za mali żeby się przeciwstawić.Zrobi to ulica i populiści. Na razie na Titanicu gra orkiestra.
    • alakyr Kandydat do Nobla - Gadomski 05.07.10, 19:32
      Krugman się myli, Krugman nie ma racji, państwo nie może generować
      deficytu bo to szkodzi rynkom finansowym, nie można ograniczać banków w
      zarabianiu na nowych instrumentach pochodnych bo to ograniczy rozwój rynku
      i podaż pieniądza.

      Tyle złotych myśli pana redaktora, Nobla pewnie nie dostanie ale stypendia
      od międzynarodowych korporacji finansowych być może.
      • rwakulszowa Tzw. rynki finansowe 05.07.10, 20:12
        Nie istnieje nic takiego jak rynki finankowe. Jest to słowo- wytrych
        które dzieki pseudoekspoertom w rodzaju Roberta Gwiazdowskiego i
        Witolda Gadomskiego ma ogłupic czytrelników gazet i oglądaczy TV, a
        za ich pośrednictwem tzw publisię
        Natomiast w Polsce jako "rynki finansowe" funkcjonuje Janusz
        Jankowiak -najmądrzejśzy w całej wiosce, zas na Wall Street
        istnieja Goldman & Sachs , J.P Morgan oraz Morgan & Stanley oraz
        Standard & Poor,oraz Fitch i Moody
        Ten gang rzadzi wszystkim, zarowno wysokościa oprocentowania
        obligacji jak i ratingiem państw i przedsiebiorstw.
        Ale nalezy postawic jedno pytanie:
        Co CEO's z tych korporacji interesuje cokolwiek poza ich prywatnym
        zyskiem ?
        Czy oni wogóle mają dusze, czy zamiast niej maja tylko żadze zysku i
        patologiczna chciwośc ?
        Ich przeciez nie obchodzi ani dobro amerykańskich farmerów ani
        polskich wieśniaków, ani włoskich restauratorów. Ich nic nie
        obchodzi, poza kolejnymi premiami i bonusami.
        Tuwim pisał: Twoja jest krew, a ich jest nafta !
        Polecam ksiązkę John C.Bogle "DOŚĆ", PTE 2009, dużo jest tam
        napisane o derywatach i o ich roli w gospodarce oraz kreowaniu
        baniek spekulacyjnych
    • ubiquitousghost88 Głupoty nie warto czytać. Ale warto komentować. 05.07.10, 20:05
      No comment.
    • timoszyk Re: Nasza chata z kraja? 05.07.10, 20:29
      Widze to nieco inaczej. Swiat jest nie tyle w stanie kryzysu
      gospodarczego, ile w okresie swiatowego gospodarczego przetasowania.
      Zachod traci swa przewage nad reszta i zwiazane z tym korzysci.
      Rzady reaguja nerwowo i staraja sie te przewage w sposob sztuczny
      podtrzymac zaciagajac monstrualne kredyty. To oczywiscie jedynie
      opozni nadejscie momentu prawdy i uczyni ten moment bardziej
      bolesnym.
      Zachod zyskal swa przewage nad reszta swiata dzieki niebywalemu
      rozwojowi technologicznemu. Wbrew gazetowym doniesienim o kolejnych
      iPodach, ten rozwoj cierpi obecnie na uwiad, co daje mozliwosc
      krajom do tej pory mniej rozwinietym na doszlusowanie.
      O przyczynach rozwoju gospodarczego dyskutuje sie w nieco dziwny
      sposob. Duzo tam jest o stopach procentowych i roznych innych
      finansowych sztuczkach, jak gdyby to mieszanie pieniedzmi, a nie
      rozwoj naukowy i techniczny byly lokomotywa ekonomicznego rozwoju.
      By wyjsc z tego dolka nalezy powrocic do zrodel, czyli finansowac
      rozwoj nauki i nowych technologii i zaczac cenic ludzi tworzacych w
      tych dziedzinach nawet bardziej, niz pilkarzy, czy tenisistow, o
      roznej masci maklerach i prawnikach nie wspominajac.

      Waclaw Timoszyk
      • iq-ok Masz bardzo wiele racji. 06.07.10, 13:09
        Problem w tym, że autorowi nie chodziło tyle o szczegółowe
        określenie diagnozy na co cierpi współczesny świat ile o wskazanie
        przerażającego dysonansu między tematami dyskursu (niezależnie jak
        oceniamy jej poziom i trafnosć wniosków) przywódców G20 a tematyką
        wiodącą w właśnie co zakończonej kampanii.
        Polscy politycy moga lepiej lub gorzej opisywać problemy i wyzwania
        stojące przed Polską w nadchodzącym czasie. Problem w tym , że nawet
        tego nie próbują grzęznąc w jałowych sporach i ogniskując
        zainteresowanie opinii na czwartorzędnych bzdetach.
    • staruch110 Re: Nasza chata z kraja? 06.07.10, 00:44
      Jest pewna różnica między sytuacją Islandii, a sytuacją Estonii, Irlandii i
      Łotwy. Ta różnica wynika z innej struktury gospodarek a także z wysokości
      (niezbędnego na daną chwilę) zapotrzebowania na finansowanie zewnętrzne.
      "Mniej ortodoksyjne" posunięcie Islandii to odmienne potraktowanie deponentów
      krajowych i zagranicznych w bankach islandzkich - generalnie nie do końca zgodne
      z prawem. To z tego powodu "kłócą się" z Wielką Brytanią i Holandią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka