krakus_jeden
19.08.10, 07:41
Kaczyński buduje napięcie publiczne, bo... lubi. Nic na tym nie zyska, ba już
stracił kilka procent niezbyt zdecydowanych wyborców. Po co mu to? Żeby było o
nim głośno. Nie ważne czy dobrze, czy źle byle o nim mówili. Taka Doda polityki