Dodaj do ulubionych

Akcja "Krzyż" - list

20.08.10, 20:36
Podpisuję się oboma rękami pod tą treścią, a pan Hall, no cóż, gdyby
nie ten kościół kiedyś, nikt by nie wiedział kto to pan Hall.
Obserwuj wątek
    • zuza-19 Akcja "Krzyż" - list 21.08.10, 07:35
      Podpisuje sie pod tym tekstem na 100 %, a Hall może przeciez dalej
      usługiwać biskupą bo dzięki nim wogule zaistniał, szkoda tylko że
      Tusk zrobił jego żonę ministrem edukacji, tym sposobem etyki ani
      wychowania seksualnego w szkole nie będzie , ale msze na rozpoczecie
      roku będą obowiązkowo.A katecheci dalej będą naszym dzieciom wciskać
      średniowieczne bzdury, dopuki rodzice bedą pozwalali na to wysyłając
      je na religie.W szkole powinno być zamiast religi wiedza o
      demokracji, nowoczesności,otwarcia na inne narodowości i inne
      religie. A tu ciemnota jest wciskana na całego.
      • prawie_bezrobotny Re: Akcja "Krzyż" - list 21.08.10, 10:05
        Uczniowie, aby uzyskać promocję do następnej klasy, muszą umieć historię żydowskich patriarchów i proroków, osiem błogosławieństw i inne wyznaniowe szczegóły (jak nie przez obowiązkową "religię", bo rodzice nie odważyli się zwolnić dziecka z tego obowiązku, to przez "podstawę programową "historii" i "polskiego"). Nie muszą natomiast znać pisowni polskiej z ortografią, co kiedyś było podstawowym wymogiem elementarnego wykształcenia. Nie jest ważne, jak piszą i jak się wysławiają. Byle tylko potrafili w porę złożyć ręce do modlitwy i uklęknąć na komendę. Przed celebransem, tj. duchownym. Konkretnie przed nim. Fizycznie.
        • boykotka Podstawy ekonomii, etyka 21.08.10, 10:17
          tego powinni uczyć dzieci w szkołach. Oczywiście pisząc o etyce mam na
          myśli szersze jej pojęcie jak etyka w zawodzie, etyka społeczna itd.
          • mlodaemerytka Re: Podstawy ekonomii, etyka 22.08.10, 02:51
            boykotka napisała:

            > tego powinni uczyć dzieci w szkołach. Oczywiście pisząc o etyce mam na
            > myśli szersze jej pojęcie jak etyka w zawodzie, etyka społeczna itd.
            >
            ======================================================================= Dla
            jasnosci ! W szkolach nie powinno byc religii KK.lecz poznawcza wiedza ETYKI .
            Moralnosci w swietle roznych religii. Wiadomo, ze katolicym nie ma "monopolu" na
            postrzeganie swiata . Kaplani w Polsce zyja uluda, a wszystko dlatego, ze
            mielismy pontifikat papieza Polaka bez zadnych reform na przestrzeni prawie
            trzech dziesiecioleci. ZACOFANIE musialo zaowocowac, podpisaniem KONKORDATU!
            "Prezent" dla JPII. Prosze sprawdzic, ze Wlochy go nie maja choc Waytkan na
            ziemi wloskiej lezy.
      • w_goroncej_wodzie_company Re: Akcja "Krzyż" - list 21.08.10, 12:11
        zuza-19 napisała:

        > Podpisuje sie pod tym tekstem na 100 %, a Hall może przeciez dalej
        > usługiwać biskupą bo dzięki nim wogule zaistniał, szkoda tylko że
        > Tusk zrobił jego żonę ministrem edukacji, tym sposobem etyki ani
        > wychowania seksualnego w szkole nie będzie , ale msze na rozpoczecie
        > roku będą obowiązkowo.A katecheci dalej będą naszym dzieciom wciskać
        > średniowieczne bzdury, dopuki rodzice bedą pozwalali na to wysyłając
        > je na religie.W szkole powinno być zamiast religi wiedza o
        > demokracji, nowoczesności,otwarcia na inne narodowości i inne
        > religie. A tu ciemnota jest wciskana na całego.
        • babariba-babariba Re: Akcja "Krzyż" - list 22.08.10, 14:30
          ...misiu z goroncej wody bardzo spraunie wyłapał kilka błędów językowych zuzy-19.
          Te błędy nie są oczywiście powodem do chwały. Chyba, że... Chyba, że goronca woda w nicku dzielnego łowcy ortografów, nie jest błędem, a zamierzoną manierą.
          A jeśli jest manierą językową, prawo do takiej samej maniery powinna goronca woda przyznać także zuzie :)
          Natomiast, jeśli to nie jest maniera, jeno błąd, powinna sobie goronca przypomnieć przypowieść o kotle i garnku.
          *
          Bo odnieść się do merytorycznej zawartości wypowiedzi zuzy goronce nie potrafi.
    • donacogito Akcja "Krzyż" - list 21.08.10, 12:19
      Pan Wójtowicz pisze:"(...)Polska tradycyjna i katolicka ustępuje miejsca
      Polsce europejskiej i nowoczesnej".
      Czy nowoczesność i europejskość ma oznaczać wyrzeczenie się tradycji i
      religii oraz związanych z nią zasad moralnych i etycznych? Brzmi to
      groźnie! Czym zatem mamy się kierować w życiu? Czy etyka nie odwołuje się
      tak naprwdę do dekalogu. Myślę, że powinno się łączyć a nie dzielić.
      Oczywiście KK jako instytucja a Państwo jako instytucja to dwa odrębne
      podmioty. Natomiast zasady jakimi się kierują powinny być tożsame!
      A to co najgorszego nas spotyka, to kafkowska rzeczywistość, w której już
      nie jeden a co najmniej dwa integralne zamki funkcjonują i to jest nasze
      nieszczęście. Zamiast go dostrzegać dajemy się gładko wmanewrowywać w
      mało znaczące afery
      • altavitae Re: Akcja "Krzyż" - list 21.08.10, 21:34
        donacogito napisała:

        > Pan Wójtowicz pisze:"(...)Polska tradycyjna i katolicka ustępuje miejsca
        > Polsce europejskiej i nowoczesnej".
        > Czy nowoczesność i europejskość ma oznaczać wyrzeczenie się tradycji i
        > religii oraz związanych z nią zasad moralnych i etycznych? Brzmi to
        > groźnie! Czym zatem mamy się kierować w życiu? Czy etyka nie odwołuje się
        > tak naprwdę do dekalogu. Myślę, że powinno się łączyć a nie dzielić.
        > Oczywiście KK jako instytucja a Państwo jako instytucja to dwa odrębne
        > podmioty. Natomiast zasady jakimi się kierują powinny być tożsame!
        > A to co najgorszego nas spotyka, to kafkowska rzeczywistość, w której już
        > nie jeden a co najmniej dwa integralne zamki funkcjonują i to jest nasze
        > nieszczęście. Zamiast go dostrzegać dajemy się gładko wmanewrowywać w
        > mało znaczące afery


        ********************************************************************

        Wykazujesz proste bledy w rozumowaniu ..oraz bezradnosc osoby , ktora jak sie
        wydaje nie byla wyeksponowana do niczego poza " tradycyjami i religia" jako
        ostoja moralnosci i drogowskazem drogi zyciowej.
        Nie wiem czy smiac sie z ciebie ..czy ci wspolczuc.
        Popelniasz skroty myslowe ..A to jest latwizna intelektualna...i konformizm
        szczegolnego gatunku.
        • drojb Re: donacogito, czy w Dekalogu jest zakaz in vitro 21.08.10, 23:17
          Dekalog jest pewną wskazówką. Ale dosłowne jego stosowanie doprowadziło by nas
          do chrześcijańskiego szariatu. Czy należy cudzołóstwo karać kamieniowaniem? A z
          drugiej strony - czy w Dekalogu jest zakaz aborcji albo in vitro?
          PS. Co jest gorsze od aborcji? (odp.: usunięcie krzyża)
          • donacogito Re: donacogito, czy w Dekalogu jest zakaz in vitr 22.08.10, 00:04
            Drojb o jakim Dekalogu Ty myślisz? gdzie wyczytałeś tam cokolwiek o
            kamieniowaniu, aborcji czy in vitro? Nie wystarczy nie zabijaj?
            Awantura o krzyż to żenujący spektakl. W walce o władzę politycy nie
            cofną się przed niczym, a ludziska zarówno Ci od krzyża, jak i Ci drudzy
            tańczą nasz tradycyjny chocholi taniec...
            • maura4 Re: donacogito, czy w Dekalogu jest zakaz in vitr 22.08.10, 08:32
              Wystarczy dla każdego z osobna. Każdy w swoim sumieniu rozstrzyga
              to nie zabijaj. Oczywiście oprócz tych zdarzeń, które ujmuje prawo.
              Nie dla każdego połączone dwie komórki to już człowiek. Gdyby
              państwo i KK miały nadawać jednym głosem, tym kościelnym, bo to ta
              instytucja jest w/ ciebie ostoją moralności, to już in- vitro
              powinno być zakazane i obwarowane karą więzienia. Chochoły starły
              się w tańcu. Tylko ci krzyżowi ciągle wirują, a ci antyklerykalni
              wyrwali się z obłędnego koła i zmierzają do nowoczesnej Polski. Ja i
              wielu moich znajmych idziemy z nimi.
              • donacogito Re: donacogito, czy w Dekalogu jest zakaz in vitr 22.08.10, 10:05
                Dla ścisłości - nie jestem zwolennikiem KK, ale póki co on jest
                przestawicielem dominującej w Polsce religii. I tutaj zamiast popadać w
                obsesję antykościelną należałoby próbować dyskutować, reformować - są i w
                KK ludzie światli, jak mam nadzieję wiesz. Trzeba im pomóc, miast
                wszystko w czambuł potępiać. A KK reprezentuje jeden z wariantów
                chrześcijaństwa i trzeba sięgać do tej podstawy w poszukiwaniu wartości.
                Chochoły w tańcu się nie starły - coś Ci się poplątało. I nie masz racji,
                że antyklerykalni wyrwali się z wirowania, o czym świadczy Twoja
                wypowiedź.
                No i byłabym bardzo wdzięczna za krótkie naświetlenie podstaw etyczno-
                moralnych Waszej nowoczesności. Ty moje, wywodzące się z Dekalogu znasz -
                przecież warto podyskutować - mam nadzieję z zachowaniem zasad erystyki.
            • inkwizytorstarszy Re: donacogito, czy w Dekalogu jest zakaz in vitr 23.08.10, 00:01
              Re@: ' donacogito'napisał:
              Drojb o jakim Dekalogu Ty myślisz? gdzie wyczytałeś tam cokolwiek o
              kamieniowaniu, aborcji czy in vitro? Nie wystarczy nie zabijaj?

              No proszę! "donacogito" znowu naciąga Dekalog do swoich "obrazów moralnych"
              Przykazanie "nie zabijaj", dotyczy ludzi,czyli ZDROWO URODZONYCH.-Proste ?
              Zostawmy to naciąganie klerowi walczącemu o ilość (nie jakość) owieczek...
              • mlodaemerytka Re: donacogito, czy w Dekalogu jest zakaz in vitr 23.08.10, 05:36


                Nalezy sie uczyc, a nie pouczac !

                Dosc "prania mozgow" przez wrogie Polsce radio zw.RM z inkwizytorem Rydzykiem !
                Mam nadzieje, ze juz nie dlugo zamilknie ! Albo przynajmiej bedzie "dzialal" nie
                za pieniadze podatnikow ! Do tego
                doprowadzi "politikierstwo" KK "{wpychajacego sie do polityki, do "sypialni"
                ludzi, do robienia interesow !
      • altavitae Re: Akcja "Krzyż" - list 22.08.10, 02:24
        "...Czym zatem mamy się kierować w życiu? Czy etyka nie odwołuje się
        tak naprwdę do dekalogu. Myślę, że powinno się łączyć a nie dzielić.
        Oczywiście KK jako instytucja a Państwo jako instytucja to dwa odrębne
        podmioty. Natomiast zasady jakimi się kierują powinny być tożsame!""
        **************************************************************************
        KK jako instytucja vs. instytucja Panstwa.

        Trudno sie zgodzic z Twoja teza ..poniewaz instytucja panstwa jest w swych
        zasadach machina administracyjno-ekonomiczna....i poprzez prace swych obywateli
        ma raczej " dla dobra ogolnego dawac , dzielic ..a nie odbierac" .
        Jest zjawiskiem ponadwyznaniowym.
        Natomiast jak sie dowiadujemy....KK jako instytucja jest totalitarnym molochem
        nastawiony na specyficzny, jednostronny, samolubny zysk materialny w imie
        przetrwania i ekspansji.
        Jest to zjawisko ponadnarodowe...
        I to jest glowna przyczyna dla ktorej Panstwo i Kosciol NIE MOGA I NIE POWINNY
        kierowac sie tymi samymi zasadami.
        Jest to niepozadane i niewykonalne.

        Zapoznaj sie z definicja etyki, zeby zrozumiec gdzie popelnilas blad intelektualny.
        ********************************************************************
        • donacogito Re: Akcja "Krzyż" - list 22.08.10, 10:43
          altavitae napisała:

          > "...Czym zatem mamy się kierować w życiu? Czy etyka nie odwołuje się
          > tak naprwdę do dekalogu. Myślę, że powinno się łączyć a nie dzielić.
          > Oczywiście KK jako instytucja a Państwo jako instytucja to dwa odrębne
          > podmioty. Natomiast zasady jakimi się kierują powinny być tożsame!""
          >
          **************************************************************************
          > KK jako instytucja vs. instytucja Panstwa.
          >
          > Trudno sie zgodzic z Twoja teza ..poniewaz instytucja panstwa jest w
          swych
          > zasadach machina administracyjno-ekonomiczna....i poprzez prace swych
          obywateli
          > ma raczej " dla dobra ogolnego dawac , dzielic ..a nie odbierac" .
          > Jest zjawiskiem ponadwyznaniowym.
          > Natomiast jak sie dowiadujemy....KK jako instytucja jest totalitarnym
          molochem
          > nastawiony na specyficzny, jednostronny, samolubny zysk materialny w
          imie
          > przetrwania i ekspansji.
          > Jest to zjawisko ponadnarodowe...
          > I to jest glowna przyczyna dla ktorej Panstwo i Kosciol NIE MOGA I NIE
          POWINNY
          > kierowac sie tymi samymi zasadami.
          > Jest to niepozadane i niewykonalne.
          >
          > Zapoznaj sie z definicja etyki, zeby zrozumiec gdzie popelnilas blad
          intelektua
          > lny.
          > ********************************************************************
          No tak wszystko pięknie tylko w przypadku instytucji państwa zgadzasz się
          na rozdźwięk między tym co Państwo powinno, a tym co robi.
          W przypadku Kościoła już takiej tolerancji nie wykazujesz.
          Ja też nie jestem zwolenniczką instytucji Kościoła w formie totalitarnego
          molocha i oburza mnie myśl, że w korytarzach Watykanu jest więcj cennych
          dzieł sztuki niz w Luwrze.
          Ale nie znaczy to, że walcząc z Kościołem mamy wyzbyć się uniwersalnych
          zasad i postawić siebie na miejscu Boga.
          Kościół trwając przy swoim sam strzela sobie samobója, ale nie można
          razem z nim likwidować wartości na których kiedyś został powołany.
          I tutaj widzę platformę wspólpracy i jedności między obu instytucjami pod
          warunkiem, że obie czynią to do czego i w imię czego zostały powołane
          • kzet69 Re: Akcja "Krzyż" - list 22.08.10, 10:59
            donacogito napisała:
            > No tak wszystko pięknie tylko w przypadku instytucji państwa
            zgadzasz się
            > na rozdźwięk między tym co Państwo powinno, a tym co robi.
            > W przypadku Kościoła już takiej tolerancji nie wykazujesz.

            Pozwolę sobie wtrącić i odpowiedzieć. W przypadku Państwa mam wpływ
            na to co robi poprzez kartkę wrzucaną do urny, jeżeli Państwo nie
            spełnia moich oczekiwań to w następnych wyborach mogę to zmienić,
            właśnie głosując, w KK demokracji nie ma, a że demokracja jest do
            pogodzenia z chrześcijaństwem to udowadniają zbory protestanckie.

            > Ale nie znaczy to, że walcząc z Kościołem mamy wyzbyć się
            uniwersalnych
            > zasad i postawić siebie na miejscu Boga.

            A kto mówi o wyzbyciu się zasad uniwersalnych? Państwa na wskroś
            laickie jak np. Francja, czy nawet zapaterowska Hiszpania zasad
            uniwersalnych tez przestrzegają. To nie dekalog ani KK stworzyły
            zasady uniwersalne, tylko dekalog powstał wg zasad uniwersalnych, a
            to różnica. Nikogo nie należy stawiać na miejscu boga, po prostu
            nowoczesnemu, świadomemu i odpowiedzialnemu społeczeństwu pojęcie
            boga nie jest potrzebne w sprawnym funkcjonowaniu.

            > Kościół trwając przy swoim sam strzela sobie samobója, ale nie
            można
            > razem z nim likwidować wartości na których kiedyś został powołany.

            Tutaj zgoda, z jednym małym ale, KK jest tworem na wskroś
            politycznym, cała jego historia to historia trwania u tronu lub
            zwalczania tegoż tronu, w zależności od potrzeb KK, tych wartości, na
            które się powołujesz to KK nie przestrzegał nigdy, owszem może w
            retoryce, ale w strefie faktów to na pewno nie.

            I jeszcze jedna uwaga, zawłaszczanie przez KK przestrzeni publicznej
            (Państwo, oświata, medycyna) doprowadzi wcześniej czy później do
            modelu hiszpańskiego. Zapateryzacja nie wzięła się z sama z siebie,
            jest pochodną wieloletniej dominacji KK w przestrzeni publicznej, tam
            też doszło do pokojowego przejścia od dyktatury do demokracji, tam
            też KK był jednym z gwarantów tego procesu. I przez 40 lat z tej
            racji utrzymywał dominującą pozycję w przestrzeni publicznej, aż
            wreszcie społeczeństwo powiedziało dość. Zapatero nie jest
            uzurpatorem, ma legitymizację wygranych wyborów powszechnych i to w
            "arcykatolickim" narodzie hiszpańskim.
            pzdr.
            • donacogito Re: Akcja "Krzyż" - list 22.08.10, 22:39
              kzet69 napisał:

              > donacogito napisała:
              > > No tak wszystko pięknie tylko w przypadku instytucji państwa
              > zgadzasz się
              > > na rozdźwięk między tym co Państwo powinno, a tym co robi.
              > > W przypadku Kościoła już takiej tolerancji nie wykazujesz.
              >
              > Pozwolę sobie wtrącić i odpowiedzieć. W przypadku Państwa mam wpływ
              > na to co robi poprzez kartkę wrzucaną do urny, jeżeli Państwo nie
              > spełnia moich oczekiwań to w następnych wyborach mogę to zmienić,
              > właśnie głosując, w KK demokracji nie ma, a że demokracja jest do
              > pogodzenia z chrześcijaństwem to udowadniają zbory protestanckie.
              > Ja również się wtrącę. A to ciekawe, po których to wyborach Państwo
              spełniło Twoje oczekiwania? Czyżbyś był aż tak naiwny, że kiedyś to
              nastąpi? Jesteś poprostu zasobem ludzkim wykorzystywanym w walce o
              władzę. Bardzo proszę też o wymienienie konkretnej religii, w której to
              demokrację pogodzono z chrześcijaństwem. Nie żartuję, naprawdę proszę -
              no i jak się to realizuje w praktyce.
              > > Ale nie znaczy to, że walcząc z Kościołem mamy wyzbyć się
              > uniwersalnych
              > > zasad i postawić siebie na miejscu Boga.
              >
              > A kto mówi o wyzbyciu się zasad uniwersalnych? Państwa na wskroś
              > laickie jak np. Francja, czy nawet zapaterowska Hiszpania zasad
              > uniwersalnych tez przestrzegają. To nie dekalog ani KK stworzyły
              > zasady uniwersalne, tylko dekalog powstał wg zasad uniwersalnych, a
              > to różnica. Nikogo nie należy stawiać na miejscu boga, po prostu
              > nowoczesnemu, świadomemu i odpowiedzialnemu społeczeństwu pojęcie
              > boga nie jest potrzebne w sprawnym funkcjonowaniu.
              > Tu się zgadzam pojęcie Boga nie jest nikomu potrzebne, potrzebny jest
              Bóg, co wiąże się z odwieczną potrzebą religijności. Przecież wiesz, że
              nie tylko Einstein uważał, że Bóg nie gra z nami w kości. W tym tkwi
              problem: nie pojęcie, nie kościelne bachanalia, ale Bóg.
              No i zastanów się czy to co dzieje się w nowoczesnym, świadomym i
              odpowiedzialnym społeczeństwie np.laickiej Francji można nazwać sprawnym
              funkcjonowaniem.
              > > Kościół trwając przy swoim sam strzela sobie samobója, ale nie
              > można
              > > razem z nim likwidować wartości na których kiedyś został powołany.
              >
              > Tutaj zgoda, z jednym małym ale, KK jest tworem na wskroś
              > politycznym, cała jego historia to historia trwania u tronu lub
              > zwalczania tegoż tronu, w zależności od potrzeb KK, tych wartości, na
              > które się powołujesz to KK nie przestrzegał nigdy, owszem może w
              > retoryce, ale w strefie faktów to na pewno nie.
              > Twoja pewność i użycie słowa nigdy są problematyczne. Nie szafuj tak
              radykalnym słowem, bo wychodzisz na zacietrzewionego radykała, a wszelkie
              zacietrzewienie zaciemnia umysł. J.J.Rousseau napisał w "Wyznaniach", że
              działania wynikające z potrzeby serca, zinstytucjonalizowane, stają się
              swoim przeciwieństwem. I tak jest i w przypadku państwa i w przypadku
              kościoła jako instytucji.
              > I jeszcze jedna uwaga, zawłaszczanie przez KK przestrzeni publicznej
              > (Państwo, oświata, medycyna) doprowadzi wcześniej czy później do
              > modelu hiszpańskiego. Zapateryzacja nie wzięła się z sama z siebie,
              > jest pochodną wieloletniej dominacji KK w przestrzeni publicznej, tam
              > też doszło do pokojowego przejścia od dyktatury do demokracji, tam
              > też KK był jednym z gwarantów tego procesu. I przez 40 lat z tej
              > racji utrzymywał dominującą pozycję w przestrzeni publicznej, aż
              > wreszcie społeczeństwo powiedziało dość. Zapatero nie jest
              > uzurpatorem, ma legitymizację wygranych wyborów powszechnych i to w
              > "arcykatolickim" narodzie hiszpańskim.
              > pzdr.
              Ten arcykatolicki charakter przejawił się głównie w czasach Inkwizycji.
              Ale to nie znaczy, że w odruchu sprzeciwu musimy zgadzać się na niezgodne
              z prawem naturalnym zachowania i ich legitymizację. Znowu popadniemy w
              skajność, z którą po jakimś czasie nie będzie się dało żyć.
      • kzet69 Re: Akcja "Krzyż" - list 22.08.10, 10:09
        donacogito napisała:
        Czym zatem mamy się kierować w życiu? Czy etyka nie odwołuje się
        > tak naprwdę do dekalogu.

        Odwrotnie to dekalog odwołuje się do etyki. KK zawłaszcza podstawowe
        kanony ludzkiej etyki i przedstawia je jako swoje. A na dodatek KK w
        stosowaniu kanonów tegoż dekalogu wykazuje się daleko idącą
        hipokryzją i relatywizmem moralnym. Np. "nie zabijaj". Czy KK
        ekskomunikował któregokolwiek amerykańskiego gubernatora
        podpisującego wyrok śmierci? Czy KK ekskomunikował któregokolwiek
        dyktatora winnego wojnie czy ludobójstwu? A ile razy KK sam brał
        czynny udział w zabijaniu i ludobójstwie? Ostatni przykład Rwanda,
        niecałe 15 lat temu.
        Idźmy dalej : "nie cudzołóż". Czy KK ekskomunikował kiedykolwiek
        gwałciciela? Czy wręcz przeciwnie, jak ostatnio w Meksyku, gdzie
        gwałciciel otrzymał rozgrzeszenie, a ekskomunikowana została jego
        ofiara, 9 letnia dziewczynka, której usunięto pochodzącą z tego
        gwałtu bliźniaczą ciążę? Czy KK kiedykolwiek ekskomunikował swoich
        własnych funkcjonariuszy, żyjących podobno w celibacie, a płodzących
        na prawo i lewo potomków, czy też wstydliwie zamiata sprawy pod dywan
        i z funduszy diecezji matkom-ofiarom swoich funkcjonariuszy wypłaca
        alimenty?
    • pablobodek Akcja "Krzyż" - list 21.08.10, 14:24
      Panu Krzysztofowi Wójtowiczowi dziękuję za wyłożenie również moich
      poglądów.
      Jak na studenta, młodego człowieka (ja mógłbym być studentem, ale na
      uniwersytecie 3. wieku !) wypowiedź jest w tonie b. umiarkowanym.
      W stosunkach państwo - kościół katolicki - konstytucja jest przez tę
      drugą stronę notorycznie łamana przy braku sprzeciwu strony
      pierwszej.
      Żądam rewizji przepisów prawa dotyczącego kościołów w Polsce, w
      szczególności Kk, od konkordatu poczynając poprzez obecność Kk w
      szkołach, instytucjach publicznych aż po przepisy podatkowe.
      Domagam się przeglądu przepisów i następnie ich przestrzegania !!
      Kk zawłaszcza przestrzeń polityczną i publiczną wciskając się do
      każdej dziedziny życia. Czy instytucją ta kierują Wallenrodowie
      dążący skrycie do jej upadku ? Takie odnoszę wrażenie śledząc
      działania i wypowiedzi Michalika, Dziwisza czy Głodzia.
      Panie Wójtowicz - popieram raz jeszcze i proszę działać dalej
      wytrwale w tym kierunku !!
    • hwbaran Akcja "Krzyż" - list 21.08.10, 15:03
      rozdział od państwa to psucie biznesu
    • prof_uj Akcja "Krzyż" - list 21.08.10, 16:51
      nasi Purpuraci, byc moze ze wzgledu na wiekszosciowa proweniecje, w relacjach z polskim spoleczenstwem (i Rzadem) stosuja filozofie babci Pawlakowej (matki Kazimierza Pawlaka z "Samych Swoich"). Bez granatow (ale z ekskomunika za pasem),nieco tylko parafrazujac "prawo-prawem a sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie". Prawo jest dla mauczkich, ciemnego luda,
    • przekorny_plus Akcja "Krzyż" - list 21.08.10, 20:49
      Polska to przede wszystkim miasteczka i gminy. Nauka religii w szkołach
      prowadzona przez katechetów wyznaczonych przez biskupa powoduje, że powiązanie
      dyrektorów szkół i wójta z Kościołem, z jednej strony, a przez rodziców dzieci
      z całą społecznością, z drugiej strony, jest niezmiernie silne. Nikt nie zrobi
      niczego, co mogłoby być nie po myśli proboszcza. Dobrym krokiem w kierunku
      normalności byłoby zatrudnianie katechetów przez dyrektorów na normalnych
      zasadach, a więc selekcja, hospitowanie lekcji religii, ocenianie,
      nagradzanie, karanie i zwalnianie według kryteriów wymaganych od innych
      nauczycieli. Nie chcę powiedzieć, że system oceny nauczycieli uważam za dobry,
      ale to, że katecheci (w sutannach i bez, obydwu płci), skoro są wynagradzani z
      publicznej kasy, powinni być traktowani na równi z innymi. Mam nadzieję, że to
      zmieniłoby atmosferę ciągłego lęku przed narażeniem się Kościołowi.
      • altavitae Re: Akcja "Krzyż" - list 21.08.10, 21:06
        przekorny_plus napisał:

        > Polska to przede wszystkim miasteczka i gminy. Nauka religii w szkołach
        > prowadzona przez katechetów wyznaczonych przez biskupa powoduje, że powiązanie
        > dyrektorów szkół i wójta z Kościołem, z jednej strony, a przez rodziców dzieci
        > z całą społecznością, z drugiej strony, jest niezmiernie silne. Nikt nie zrobi
        > niczego, co mogłoby być nie po myśli proboszcza. Dobrym krokiem w kierunku
        > normalności byłoby zatrudnianie katechetów przez dyrektorów na normalnych
        > zasadach, a więc selekcja, hospitowanie lekcji religii, ocenianie,
        > nagradzanie, karanie i zwalnianie według kryteriów wymaganych od innych
        > nauczycieli. Nie chcę powiedzieć, że system oceny nauczycieli uważam za dobry,
        > ale to, że katecheci (w sutannach i bez, obydwu płci), skoro są wynagradzani z
        > publicznej kasy, powinni być traktowani na równi z innymi. Mam nadzieję, że to
        > zmieniłoby atmosferę ciągłego lęku przed narażeniem się Kościołowi.

        *******************************************************************
        To bylby WIELKI blad !
        Nie tedy droga .
        Tych katechetow w szkolach ..czy to w miescie ..a szczegolnie na wsi ..WOGOLE
        NIE POWINNO BYC!
        Zero KK w oswiacie i wychowaniu to jedna z zasadniczych decyzji jakie Panstwo
        MUSI podjac na rzecz...tak jest..- postepu cywilizacyjnego !
    • donacogito Akcja "Krzyż" - list 21.08.10, 23:18
      Altavitae a jakież to drogowskazy kierują Twoim życiem i w czym
      upatrujesz ostoi moralności? Zamiast śmiać czy współczuć po prostu pomóż -
      rozumiem, że ta zasada w postępowaniu jest Ci obca.
      Niestety to Ty popełniasz skróty myślowe twierdząc, że bez KK w szkołach
      dostąpimy postępu cywilizacyjnego. Jeżeli to coś co nas zalewa nazywasz
      postępem cywilizacyjnym, to współczuję dobrego humoru w drodze do
      samozniszczenia...Ciekawe gdzie Ty "swego Pana masz" i do czego zostałeś
      wyeksponowany? Nie jestem praktykującą katoliczką i bliższa mi jest
      folozofia Spinozy, niż doktryna KK jako instytucji z jego
      średniowiecznymi dogmatami, ale był już taki, który rzucił hasło: Bóg
      umarł!
      • drojb Re: gdzie Ty "swego Pana masz"? 21.08.10, 23:28
        Jeżeli istnieje bóg (w co wątpię, bo jest to niemożliwe) - to dał nam wolną
        wolę, a nie "ty swego Pana masz".
        Po twopim wpisie sądzę, żeś nie katoliczka lecz - Baptystka?
        Zielonoświątkowiec... nieważne. Sądzę, że wciąż marzysz o dobrym tatusiu, który
        zawsze ci będzie muchę z zupy wyjmował. A takich bóstw - to już naprawdę niema.
        Nawet w przedchrześcijańskich wierzeniach. Dorośnij i weź swoje życie we własne
        ręce. Nikt za ciebie nic nie załatwi. Życzę szczęścia - i samodzielności.
        PS. To nie człowiek - na podobieństwo... lecz Bóg na miarę naszych wyobrażeń
        (zatem nawet w baptyźmie jest tyle bogów, ile ludzi).
        • donacogito Re: gdzie Ty "swego Pana masz"? 21.08.10, 23:51
          drojb napisała:

          > Jeżeli istnieje bóg (w co wątpię, bo jest to niemożliwe) - to dał nam
          wolną
          > wolę, a nie "ty swego Pana masz".
          > Po twopim wpisie sądzę, żeś nie katoliczka lecz - Baptystka?
          > Zielonoświątkowiec... nieważne. Sądzę, że wciąż marzysz o dobrym
          tatusiu, który
          > zawsze ci będzie muchę z zupy wyjmował. A takich bóstw - to już
          naprawdę niema.
          > Nawet w przedchrześcijańskich wierzeniach. Dorośnij i weź swoje życie
          we własne
          > ręce. Nikt za ciebie nic nie załatwi. Życzę szczęścia - i
          samodzielności.
          > PS. To nie człowiek - na podobieństwo... lecz Bóg na miarę naszych
          wyobrażeń
          > (zatem nawet w baptyźmie jest tyle bogów, ile ludzi).
          Oj! kiepsko u Ciebie z tymi religiami i bogami...i ciekawy wniosek: Bóg,
          który nie istnieje, bo to wg.Ciebie niemożliwe, dał nam wolną wolę. Z
          wolną wolą się zgadzam, ale ktokolwiek Ci ją dał jest Twoim Panem, czy Ci
          się to podoba czy nie. Zgadzam się, że pojęcie Boga ewoluuje wraz z
          ludzkością i uważam że ciągle jesteśmy w drodze. A Ty już stawiasz się na
          jego miejscu - trochę pokory proszę...
      • altavitae Re: Akcja "Krzyż" - list 22.08.10, 02:06
        donacogito napisała:

        > Altavitae a jakież to drogowskazy kierują Twoim życiem i w czym
        > upatrujesz ostoi moralności? Zamiast śmiać czy współczuć po prostu pomóż -
        > rozumiem, że ta zasada w postępowaniu jest Ci obca.
        > Niestety to Ty popełniasz skróty myślowe twierdząc, że bez KK w szkołach
        > dostąpimy postępu cywilizacyjnego. Jeżeli to coś co nas zalewa nazywasz
        > postępem cywilizacyjnym, to współczuję dobrego humoru w drodze do
        > samozniszczenia...Ciekawe gdzie Ty "swego Pana masz" i do czego zostałeś
        > wyeksponowany? Nie jestem praktykującą katoliczką i bliższa mi jest
        > folozofia Spinozy, niż doktryna KK jako instytucji z jego
        > średniowiecznymi dogmatami, ale był już taki, który rzucił hasło: Bóg
        > umarł!
        ********************************************************************
        Nie obrazaj osoby o ktorej zyciu i zasadach moralnych nie masz zielonego pojecia !!
        Kieruje sie w zyciu tylko jednym niezwykle przydatnym credo :
        Nie czyn drugiemu co tobie niemile..i pomoz jesli mozesz"
        Co do tej pomocy blizniemu o ktorej brak mnie oskarzasz to musze ci powiedziec , ze ja zrobilam w zyciu 100 razy wiecej niz wiekszosc ludzi.
        Od lat pracuje z niepelnosprawnymi i smiertelnie chorymi ..wlaczjac malutkie dzieci.
        Re: postep cywilizacji vs. KK
        Az dziw bierze , ze wogole takie pytanie padlo z twojej strony.
        Jesli nadal uwazasz KK za motor rozwoju ludzkosci ....to powodzenia. LOL
        Byli i sa madrzejsi od ciebie i ode mnie , ktorzy to potrafili udokumentowac.
        Czytalas cos z C.Sagana ?..an eye opener like nothing else .
        Fala durnoty i badziewia intelektualnego oraz materialnego ktora nas zalewa nie bedzie magicznie odwrocona poprzez pozostawienie i umocnienie pozycji KK w oswiacie .
        Czas zmarnotrawiony na watpliwej jakosci katechizacji dzieci i mlodziezy powinienn byc przeznaczony na nauke etyki..filozofii i MOZE TAKZE RELIGIOZNAWSTWA , gdzie wykladowcy maja fachowe kwalifikacje do prowadzenia tych przedmiotow.
        " Gdzie ja mego Pana mam"??

        Nikt nie jest moim " Panem"...moje nastawienie wewnetrzne do swiata i ludzi jest wystarczjaco gleboko humanitarne i moralne by uczynic " odgorne" manipulacje moim bytem ..zbednymi.

        A jak zauwazylas zapewne..przez lata cale bylam eksponowana na bezbrzezne ludzkie cierpienai..na wielonarodowosciowe...ethnicznie iwyznaniowo zroznicowane spoleczenstwo w wielkim demokratycznym kraju...gdzie KK nie ma racji bytu ..poniewaz zostal odsuniety do roli podmiotu gospodarczego.
        Popelniasz ten sam blad ktory robi wielu Katolikow ..
        KK NIE JEST jedynym Kosciolem..nie jest jedynym wyznaniem ..i jego dogma i moralnosc(??!!) nie jest jedyna droga do spelnienia.
        • donacogito Re: Akcja "Krzyż" - list 22.08.10, 10:27
          No widzisz, prosisz abym nie obrażała osoby, o której życiu i zasadach
          moralnych nie masz zielonego pojęcia, a sama to czynisz. Wątpliwa
          moralność - po co tyle zacietrzewienia. Akurat i ja od lat pracuję z
          ludźmi wykluczonymi społecznie i zawodowo.
          Pisząc o pomocy miałam na myśli pomoc dla mnie w kwestii moralności i
          etyki i podanie drogowskazów, ktorymi w życiu się kierujesz, dla
          zdrowej,może zgodnej z zasadami irenizmu dyskusji. No cóż - przemyśl
          swoje reakcje...
          Jeśli chodzi o filozofię i etykę w szkołach jestem jak najbardziej za -
          zresztą mój syn studiował i ukończył filozofię.
          Zaada, którą podałeś jako credo życiowe też jakbyś nie wiedziała pochodzi
          z chrześcijaństwa, a ja staram się realizować w życiu czyniąc drugiemu to
          co chciałabym aby mnie czyniono.
          Jak wiesz demokracja zabiła Sokratesa, zabiła też Jezusa. Bo i w
          demokracji należy się trzymać drogowskazów ponadczasowych i
          uniwersalnych, które w doktrynie KK też są obecne.
          Zastanawiająca jest dla mnie Twoja niezachwiana pewność w kwestii
          własnego humanitaryzmu i moralności. O czym to może świadczyć - zastanów
          się proszę...
          Niebo gwieździste nade mną - prawo moralne we mnie, ale skąś ono się tam
          wzięło! i wcale nie uważam,że umieścił go w kimkolwiek KK
          Życzę miłej niedzieli - a ja udaję się do domu bożego czyli do mojego
          kochanego lasu.
      • kzet69 Re: Akcja "Krzyż" - list 22.08.10, 10:17
        donacogito napisała:
        > Niestety to Ty popełniasz skróty myślowe twierdząc, że bez KK w
        szkołach
        > dostąpimy postępu cywilizacyjnego. Jeżeli to coś co nas zalewa
        nazywasz
        > postępem cywilizacyjnym, to współczuję dobrego humoru w drodze do
        > samozniszczenia...Ciekawe gdzie Ty "swego Pana masz"

        Wybacz, ale myślący człowiek nie musi mieć "swego pana", wystarczy mu
        jego własny rozum i jego własny system wartości, by rozróżnić dobre
        od złego, posiadanie "pana" ogranicza własny rozum, co najlepiej widać aktualnie na Krakowskim Przedmieściu
        pzdr.
        • donacogito Re: Akcja "Krzyż" - list 22.08.10, 21:48
          Gratuluję dobrego samopoczucia w kwestii rozróżniania dobra i zła! No cóż
          jeśli ma się swój, sobie jedynie znany system wartości - to pewnie nic
          trudnego.
          • kzet69 Re: Akcja "Krzyż" - list 22.08.10, 21:57
            A dziękuję, nie narzekam. Ale merytoryki to w twojej odpowiedzi zero,
            jedynie osobista wycieczka, cóż można i tak...
            • donacogito Re: Akcja "Krzyż" - list 22.08.10, 22:54
              kzet69 napisał:

              > A dziękuję, nie narzekam. Ale merytoryki to w twojej odpowiedzi zero,
              > jedynie osobista wycieczka, cóż można i tak...
              No i całą swoją merytorykę podsumowujesz cyt."oszołomy i szowiniści
              (...)", a szkoda bo gdyby nie to cieszyłabym się, że możemy pogadać.
              No i to zero też nie wygląda na merytorykę, więc dałeś się sprowokować.
              Mimo wszystko udało nam się, myślę zachować zasady wynikające z trudnej
              sztuki erystyki:)
    • inkwizytorstarszy Akcja "Krzyż" - list 22.08.10, 03:18
      Do "altavitae" :Wyrazy uznania i szacunku za bardzo logiczny i prawdziwy
      komentarz. Żałuję że tak rzadko spotykam Twoje komentarze,proszę częściej!
      Serdecznie pozdrawiam.
    • altmagus Akcja "Krzyż" - list 22.08.10, 22:42
      Sutanna, męczennik domniemamy i wysadzamy, i wysadzamy!

      Ciemnogród dla niepoznaki przebrany za Brainiaki!
      Sprawność noszenie krzyża, już młodym karki obniża.

      Wolski Brainiac, dużo brei.
      Płyną słowa kaznodziei.
      Usiąść na prezydenta.
      WOLA KLERU podjęta.

      Tu solidarnościowe.
      Tu pieniądze stoczniowe.
      Od kupców spod blaszaka.
      Byle okraść Polaka.

      Wziąć park w Oliwie.
      Prawie i Sprawiedliwie.
      Wolski związek złodziei.
      KLER pozbywa nadziei.

      Jaką Kraj ma wyporność?
      Jaką na kleszcze odporność?
      Jak kościół Kraj osłabi?
      Ile subwencją nagrabi?


      www.youtube.com/watch?v=5eneHINf14Q&feature=channel
    • kiviwa Akcja "Krzyż" - list 23.08.10, 08:12
      Popieram w całej rozciągłości stanowisko Pana Krzysztofa Wójtowicza
      odnośnie artykułu Pana Halla, który chyba nie do końca zastanowił
      się nad tym, co pisze (to jedyne usprawiedliwienie jego bzdurnego
      artykułu) oraz dotyczące religii, naszego prawa do wolności
      wyznania, zachowania się pseudokatolików "broniących" krzyża
      (kompletnie nie rozumiem przed czym!).
    • amelie2 Akcja "Krzyż" - list 23.08.10, 14:57
      W żadnej z sal kościelnych, zaczynając od sali posiedzeń episkopatu a na kancelariach parafialnych lub cmentarnych kończąc, nie ma godła państwowego.
      Dla mnie krzyż jest symbolem wrogiego mi państwa watykańskiego i wszelkich "wojen krzyżowych". Ta cała hucpa wywoływana przez wieśniacki, polski kler nie ma nic wspólnego z wiarą w Boga.
      Moje dziecko przez rok chodziło do katolickiego przedszkola. Zostało całkowicie "wyleczone" z uległości do KRK. Ci którzy manifestują przeciw hucpie kleru i Kaczyńskiego na Krakowskim Przedmieściu też już maja dość państwa wyznaniowego w Polsce. Krzyża nikomu się nie chce obrażać, ale stawianie się Rydzyka i jemu podobnych ponad prawem mogło się już znudzić.
    • mzastaw Akcja "Krzyż" - list 24.08.10, 06:45
      Nigdy nie byłem zwolennikiem kpienia z kogoś czy z czegoś. Wydaje mi się,
      że w XXI nie powinno być akceptacji publicznej jakichkolwiek religii i
      ich znaków. Są to sprawy osobiste obywateli. Wiem, że religie to w pewnym
      sensie część kultury danego narodu i nie można kpić z ich przekonać i
      poglądów. Gdy jednak kpi się z moich poglądów i nie mam żadnego wpływu na
      to, jest bardzo źle. Przeszkadza mi np. bicie dzwonów o godzinie 6,00
      rano, 12,00 i 18,00. Zastanawiam się; jaki ma sens ten średniowieczny
      zwyczaj? Tych zagadek mam bardzo dużo. Niektóre zjawiska kultury
      katolickiej mnie rozśmieszają, a gdy jakiś dostojnik powie, że za coś i w
      czyjejś intencji będzie się modlił, to wtedy zaglądam do jego mądrości.
      Wydaje mi się, że wszystko ma swoje miejsce i nie powinno sobie
      przeszkadzać, obywatele, państwo i religie.
      • donacogito Re: Akcja "Krzyż" - list 24.08.10, 13:31
        To jakaś antykatolicka fobia. Czy bicie dzwonów to kpina z poglądów? Czy
        równie mocno negatywnie postrzegasz cogodzinne odtrąbienie hejnału w
        Krakowie? po prostu nie kojarz tych dzwonów z działalnością KK jako
        instytucji tylko z oznajmieniem, że oto jest godzina np.6.00. Jeśli
        wtedy będą Ci przeszkadzały znajdź grupę osób, którym to też przeszkadza
        i jeśli będzie odpowiednio duża, zbierzcie podpisy i walczcie o
        odstąpienie od tego zwyczaju. A dostojników po prostu nie słuchaj i niech
        oni się tam modlą za tych, którzy uważają, że za kasę kupią sobie drogę
        do nieba, czy jakiejkolwiek krainy szczęśliwości. No i nie będzie Ci to
        przeszkadzało. Bądźmy tolerancyjni bo przecież są tacy, którzy w to
        wierzą i dla nich to ważne. Instytucje państwowe zapraszają na swoje
        uroczystości urzędników kościelnych dla wierzących, a niewierzący mogą to
        traktować jako folklor.
        • prawie_bezrobotny Re: Akcja "Krzyż" - list 25.08.10, 08:36
          Do Do(n)y Cogito.
          Z dotychczasowych wpisów ten ostatni, który zaraz przytoczę, uderza spójnością i rzeczowością. Pod tymi cechami - albo raczej za nimi - ukrywa się jednak, jak to zwykle u apologetów, preferencja dla postawy konfesyjnej. Przytaczam ten ostatni wpis w całości i komentuję po kawałku.
          >To jakaś antykatolicka fobia. Czy bicie dzwonów to kpina z poglądów? Czy równie mocno negatywnie postrzegasz cogodzinne odtrąbienie hejnału w Krakowie? po prostu nie kojarz tych dzwonów z działalnością KK jako instytucji tylko z oznajmieniem, że oto jest godzina np.6.00. Jeśli wtedy będą Ci przeszkadzały znajdź grupę osób, którym to też przeszkadza i jeśli będzie odpowiednio duża, zbierzcie podpisy i walczcie o odstąpienie od tego zwyczaju. A dostojników po prostu nie słuchaj i niech oni się tam modlą za tych, którzy uważają, że za kasę kupią sobie drogę do nieba, czy jakiejkolwiek krainy szczęśliwości. No i nie będzie Ci to przeszkadzało. Bądźmy tolerancyjni bo przecież są tacy, którzy w to wierzą i dla nich to ważne. Instytucje państwowe zapraszają na swoje uroczystości urzędników kościelnych dla wierzących, a niewierzący mogą to traktować jako folklor.
          Kom.
          Żadna fobia, zwłaszcza antykatolicka. Jesteśmy przyzwyczajani do tych tonów od dziecka. Ale jak słyszymy wkrótce po dzwonach zawodzenia, w których nieumiejętność śpiewania i kiepskie jakościowo nagłośnienie (ale z mocą że hej!) otrzymują często dodatkowe wsparcie ze strony wiatru, wycie staje się nieraz nie do wytrzymania. Wówczas przejmuje nas trwoga na myśl, że wkrótce mogą u nas do tego chóru dołączyć muezzini ze swoimi wzmacniaczami najnowszej generacji.
          Tak, kpina z poglądów. Jakich? Na miejsce i rolę wyznania religijnego. Gdybym chodził od domu do domu z dzwonkiem i dzwoniąc nim przypominał innym o swoich przekonaniach, to co byś powiedziała? Wiedząc z tradycji, że dzwonek ten oznacza zwoływanie na wspólnie odbywane „czary”? Albo przestrogę przed klęską żywiołową? Itp? Jest różnica pomiędzy hejnałem, który nikogo do niczego nie zobowiązuje, a biciem w dzwony, które zwoływało przez wieki, grożąc zarazem konsekwencjami wykluczenia. Czego niejeden z nas doświadczył.
          Dlaczego mam się organizować, robić akcję przeciwko temu „zwyczajowi”? Postęp kulturalny objawia się m. in. tym, że nachalność ustępuje delikatności. Raz do roku, np. około Wielkanocy, mogą sobie nawet bębnić o 5 rano pod moim oknem. Jestem tolerancyjny. Ale nie co godzinę, jak to bywa w niedziele i święta, plus te zawodzenia.
          Co do „dla nich to ważne”. Granicą swobody jest wolność drugiego. Dla mnie jest ważne, żeby nikt mi nie trąbił w ucho, że robię gruby błąd i w ogóle ryzykuję niezmiernie, nie stawiając się na zbiórkę do kościoła. Co słyszę niemal co niedziela po kilka razy.

          • donacogito Re: Akcja "Krzyż" - list 27.08.10, 10:56
            Witam prawie-bezrobotnego

            Wydaje się, że poddany byłeś bardzo silnemu formowaniu przez KK, skoro
            bicie dzwonów kojarzy Ci się z wezwaniem do spełnienia obowiązku i
            przepełnia trwogą, związaną z możliwością wykluczenia. Rzeczywiście w
            takiej sytuacji trudno się zdystansować. Poza tym mieszkasz pewnie blisko
            kościoła i prezentujesz w kwestii dzwonów swoje partykularne interesy
            (pewnie też i wielu z tych, którzy mieszkają w pobliżu).
            Wyobraź sobie miejsca, gdzie obdywają się co wieczór imprezy typu
            dyskoteka. Tam też mieszkają ludzie i mają ten sam co Ty problem. Spójrz
            na to w ten sposób i już nie będziesz w dzownach widział niczego
            wyjątkowego, do czegoś Cię zowbowiązującego.
            A ten postęp, napisałeś, cyt.:kulturalny, a może miałeś na myśli
            kulturowy, a ja dodam cywilizacyjny powoduje np. że mieszkając w pobliżu
            drogi krajowej jestem w każdej minucie narażona na potworny hałas, który
            mówi mi: wstań i pędź, bo inaczej wykluczą Cię i będziesz naprawdę
            bezrobotnym.
            A i dzięki za sugestię w kwestii Do(d)y Cogito - zrozumiałam i traktuję
            to jako dobry żart.
    • piotrek410 Hall, czyli obywatel Piszczyk pod krzyżem 24.08.10, 16:29
      Ten Oles to jeden z glownych autorow tego badziewia, ktore teraz w
      Polsce mamy...

      Klamac sie nigdy dobrze nie nauczyl, jak przystalo na koscielnego
      polglowka: warto przyjrzec sie jak goraco zaprzeczal, ze zaden
      hierarcha nie nakreca tego, co sie dzieje pod krzyzem, kiedy akurat
      dowiadywalismy sie, ze jest zupelnie odwrotnie...

      Widac religionisci juz tak maja... Pan Bog pokaral ;-)
    • xtysia Akcja "Krzyż" - list 27.08.10, 10:32
      To cale panoszenie kosciola,ciagle pokazywanie tlustych ,pozlacanych
      ksiezy,ktorzy wystawiaja swoje tluste lapy do calowania,ktorzy
      wykorzystuja chodzenie po koledzie jako skladke na nowy samochod i
      jak KGB zagladaja do katow swoich owieczek (wszystko pod kontrola -
      taki idiotyzm egzystuje tylko w Polsce ).Cala niewydolnosc w
      przetargach o
      "KSZYSZ " to juz podwaliny pod pierwsze trzesienia pod nogami
      kosciola.
      Oni ptaktykkuja swoim postepowaniem samobojstwo,ale dalej tak to moze
      bedzie spokojniej.Na zachodzie juz sprzedaje sie koscioly.
      I jeszcze jedno z okazji 100 rocznicy urodzin Matki Terewsy-jej obraz
      dostal ogromne rysy.Okazalo sie ,ze ona wcale nie chciala poprawy,bo
      te obraza potrzebowala jako kulisy ,zeby ludzie jeszcze wiecej ja
      wspomagali.Wspanialy program i wspaniale wypowiedzi lekarzy i
      wolentariuszy,ktorzy szybko zrozumieli,ze sie nimi manipuluje.
    • qual0play Akcja "Krzyż" - list 31.08.10, 15:20
      Panie Krzysztofie W. Jesteś, jak piszesz, nihilistą i jak zrozumiałem, ateistą. Nie doczytałem się jeszcze tego, czy także anty-teistą jesteś. Bo jeżeli nie, to skąd ta awersja do krzyża, czyżbyś był przeciwnikiem Boga Jezusa Chrystusa? Czyżbyś wierzył /w istnienie nie Boga a nie w potrzebę tego/ ale nie chciał więcej? Sądziłem dotąd, że dla a-teisty, nihilisty, obojętne jest co widzi, o ile to akurat nie łączy z jakąkolwiek poważną krzywdą. Jeżeli to nie służy realnemu złu. Np. gdyby to była faszystowska swastyka. Dla a-teisty jest naprawdę chrześcijańskie krzyże postawione tu i tam, naprawdę trudno obejść spokojnie? Jakąż powodują urazę? Proszę to potraktować jako powód dla ewentualnej dyskusji szczególnie w przedmiocie ewentualnej krzywdy komuś ze strony symboli chrześcijańskich, takich jak krzyż. Jak taką /potencjalną/ krzywdę dało by się zdefiniować poprawnie? Sądzę że tylko na takiej płaszczyźnie komunikacji, posty warto jest wymieniać.
    • rs_gazeta_forum Akcja "Krzyż" - list 02.09.10, 21:12
      Cieszy mnie, że młode pokolenie mimo przymusowej indoktrynacji katolickiej w
      szkołach nie całe jest zarażone klerykalizmem, w odróżnieniu do obecnych
      rządzących.
      Cieszy również przełamanie niemocy i głośne, publiczne mówienie o absurdzie,
      jakim kierują się wyznawcy wszelakich religii. W tym kontekście wypadek
      Kaczyńskiego wyszedł Polsce na dobre.
      Wzywam też na koniec do zerwania z hasłem "nur für Katholiken" i usunięcia
      kleru z zawłaszczonej przestrzeni publicznej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka