Dodaj do ulubionych

Wielka gra w internecie

    • concat Wielka gra w internecie 23.08.10, 10:59
      Chyba mało kto załapał sedno artykułu. "Doimy krowy, strzyżemy owce i w ten
      oto magiczny sposób zarabiamy 1 MLD dolarów w roku 2010!". Czy Zynga dokonała
      przełomu technologicznego w Internecie? Nie! Czy ich pomysły były świeże? Nie!
      Czy potrafili to wszystko razem wrzucić do jednego wora i dzięki temu osiągać
      przychody na poziomie pierwszej 10 największych polskich koncernów? TAK!
      Przecież oni z tych wirtualnych krów generują zyski ledwie 19x mniejsze niż
      całe polskie rolnictwo (dane na podstawie -
      pl.wikipedia.org/wiki/Gospodarka_Polski)!!!
    • nosorozecwlochaty Wielka gra w internecie 23.08.10, 11:57
      Mam 34 lata. Można powiedzieć że wychowałem się na grach - pierwszy
      komputer, Zx Spectrum dostałem w 1986 r.

      Ale cały czas nie rozumiem fenomenu gier sieciowych jak te
      fejsbukowe albo nawet jakaś Tibia czy World of Warcraft.

      Przecież tam wykonuje się żmudnie, mozolnie i monotonnie w kółko te
      same czynności aby wejść na kolejny level. A ludzie z którymi grasz
      bardzo często zachowują się jak denerwujący debile.

      Jest w sieci tyle starszych, obecnie darmowych gier do ściągnięcia.
      Jednoosobowych, z klimatem, iteligentną fabułą albo szybką akcją.

      Spróbujcie zagrać w Fallouta albo Baldur's Gate jeśli was to ominęło.

      Ale ludzi chyba kręci ten aspekt społeczny, że mogą się ścigać ze
      swoim znajomym Zenkiem, kto wyhoduje więcej ziemniaków, czy zabije
      więcej setek potworów.

      • turbo-liberal Re: Wielka gra w internecie 23.08.10, 12:35
        > Ale ludzi chyba kręci ten aspekt społeczny, że mogą się ścigać ze
        swoim znajomym Zenkiem

        Właśnie tego nie rozumiem. Po co się ścigać z Zenkiem, jak można całego Zenka odstrzelić Railgunem w Quake Live ?
    • mickek83 Nie tylko gry.. 23.08.10, 12:15
      Poza graniem na facebooku można też w całkiem fajny sposób poznawać
      nowych ludzi np. polska aplikacja: zagadnij.pl znajduje osoby pasujące
      do ciebie profilem...
      • robby.ray.stewart Re: Nie tylko gry.. 23.08.10, 13:01
        W całkiem fajny sposób posikałem się z wrażenia, czego to nie można na "twarzoksiążce" robić... Nawet
        poznawać nowych ludzi, ho ho ho! Nawet jest do tego specjalna strona, o ja Cię pitolę! Ale czad! Jak
        mogłem dotąd żyć bez tego...

        Z ciekawości zajrzałem na to zagadnij.pl:
        "Wyjątkowy i kameralny klimat
        Będziemy Cię poznawać z pojedynczymi osobami, nie znajdziesz u nas wyszukiwarki. Wszystko po
        to, żeby każda rozmowa była czymś specjalnym i przypominała spotkanie w rzeczywistości."

        Bez komentarza...
    • sorc108 Kto pisał ten artykuł? Kto udzielał wywiadu? 23.08.10, 13:17
      Jakby się jeden i drugi zainteresował choć odrobinę tematem, to by wiedział, że to nie rywalizacja ludzi tak pociąga tylko WSPÓŁPRACA! W tych grach wszystko robi się zespołowo z sąsiadami. Bez sąsiadów i współpracy w ogóle nie da się pograć.
    • bilko78 Wielka gra w internecie. Doimy krowy, sadzimy z... 23.08.10, 13:35
      Tylko frajerzy placa zeby pograc sobie w takie gry. A wszystko przez
      idiotyczna rywalizacje. Jesli chce sie zerowac na ludziach chorych,
      ktorzy potrzebuja bardziej lekarza to prosze bardzo ale mam pewnosc
      ze w niedlugim czasie takie dzialania odwroca sie przeciwko firmom.
      Czekam na pozwy od ludzi, ktorzy zainwestuja gotowke i nie osiagna
      zamierzonego celu. No i jeszcze jedno, wlasnie rodzi sie rynek do
      wielkich oszustw. Po co placic wystarczy miec znajomego w
      administracji a wtedy i tak bedziesz najlepszy.
    • franki8 Wielka gra w internecie. Doimy krowy, sadzimy z... 23.08.10, 19:22
      Widać że sezon ogórkowy, krzyżem nie ma już co się podniecać, to sobie
      znaleźli temat na "jedynkę". Tyle że autor nie zadał sobie trudu choćby
      porozmawiania z kimś, kto gra...
      Żenada do kwadratu, na dodatek najeżona błędami.
      Oczywiście, jak ktoś już słusznie zauważył, ideą gry na portalu
      społecznościowym jest współpraca, a nie rywalizacja.
      Opisywany w artykule "słynny" różowy traktor kosztuje śmieszną kwotę darmowo
      zdobywanych "coinsów" itd. Ja gram i nie uważam tego za obciach - przeciwnie,
      bawi mnie to. A nie wydałem jeszcze ani centa i nie zamierzam.
      Cóż, nie każdego kręci strzelanie do ludzi, choćby wirtualnych, niektórzy wolą
      bardziej pokojowe rozrywki. Na szczęście...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka