zochazb
23.08.10, 13:11
"...brałbym drugi, trzeci, dziesiąty etat, by podnieść swoje dochody. Z psem
bym się nie rozstał. A państwo może tylko podnieść podatki...."
Guzik prawda (żeby nie powiedzieć dosadniej)
Najpierw przestałbym wymieniać samochód co trzy lata i latać na wczasy do Egiptu.
A biedniejsi nie mają takiego luksusu - oszczędzają na jedzeniu, na ubraniu,
na prądzie...
!! ALE OSZCZĘDZAJĄ !!
Też bym chciał powiedzieć - brakuje mi pieniędzy to mi dajcie....
Wbrew pozorom Państwo może a wręcz MUSI obniżyć wydatki. Ale nie te zastępcze
a PRAWDZIWE.
A PRAWDZIWE pieniądze wyciekają do krewnych-i-znajomych-królika, bez względu
na to, jaka partia rządzi.
Na początek proszę o TYLKO TRZY PRZEPISY:
1) Każdy poseł, który głosował za ustawą, która potem zakwestionował Trybunał
Konstytucyjny płaci karę w wysokości rocznych uposażeń. jak nie ma pieniędzy -
traci mandat poselski a kara potrącana jest z majątku partii.
2) Każdy kierownik urzędu skarbowego, który to urząd podjął decyzję
niekorzystną dla podatnika (co potwierdził wyrok sądu) płaci karę w wysokości
rocznych uposażeń (bez względu na to, czy w chwili uprawomocnienia wyroku był
jeszcze tym kierownikiem czy już nie)
3) Każdy wójt/sołtys/burmistrz itp kierujący urzędem, który to urząd podjął
decyzję z naruszeniem obowiązującego prawa płaci karę w wysokości rocznych
uposażeń (z adnotacją jak poprzednio)
I jeszcze jedno uzupełnienie - osoba nie posiadająca majątku równoważnego
12-miesięcznemu uposażeniu NIE MOŻE sprawować funkcji kierowniczej wysokiego
szczebla w skarbówce i samorządzie lokalnym.
Gwarantuję - nie trzeba będzie sprzedawać psa ;P