trupyirobaki 25.08.10, 14:11 Kto chce niech daje kto nie chce nie. Ani jedno ani drugie nie jest do nagany czy chwalenia. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
thegreatmongo Re: Kolejka, by oddać wątrobę 25.08.10, 14:17 Glupoty gadasz. To tak jakby dziecko tonelo w basenie a ty bys powiedzial, ze nie mozna oceniac tych, ktorzy nie chca pomoc!!! Twoja watroba zgnije z toba w ziemii albo splonie krematorium zamiast uratowac komus zycie!!! Gdzie tu sens? Odpowiedz Link Zgłoś
migiem_migiem Kolejka, by oddać wątrobę 25.08.10, 14:33 bede nosila karteczke z wyrazeniem zgody, jak zaczne ufac polskiej sluzbie zdrowia, nie bojac sie, ze kiedy ulegne wypadkowi, ktos uzna, ze moze lepiej pozwolic mi umrzec, bo moja watroba, czy serce sie przyda. niestety nie ufam. natomisast jesli to sie zdarzy, moja rodzina wie, ze moja wolą jest wyrażenie zgody na transplantację. Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Re: Kolejka, by oddać wątrobę 25.08.10, 14:46 Dokładnie. Przypomniał mi się pawulon podawany tylko po to by zainkasować kasę za "skórę". Moja rodzina też wie Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Kolejka, by oddać wątrobę 25.08.10, 14:38 trupyirobaki napisał: > Kto chce niech daje kto nie chce nie. > Ani jedno ani drugie nie jest do nagany czy chwalenia. Moim zdaniem nie masz racji. Rzeczywiście nie można człowieka ganić za to, że nie chce oddać organu do przeszczepu, ale jego oddanie jednak jest powodem do chwalenia. To akt dużej odwagi i poświęcenia, wybiegający poza granice przeciętności. Coś takiego należy docenić, wiec taki odruch serca należy pochwalać. Oczywiście dotyczy to żyjących dawców, bo zgoda wydana na wypadek śmierci rzeczywiście nie jest żadnym poświęceniem ani aktem odwagi. Swoją drogą to pocieszające, że to, co spieprzył Ziobro daje się jednak naprawić i są szanse na odrobienie dawnego poziomu ilości przeszczepów w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Re: Kolejka, by oddać wątrobę 25.08.10, 14:51 quant34 napisał: > Oczywiście dotyczy to żyjących dawców, bo zgoda wydana na wypadek > śmierci rzeczywiście nie jest żadnym poświęceniem ani aktem odwagi. Tu się z Tobą nie zgodzę. Słyszałam w radiu TOK FM, że matka dawcy wątroby dla sześcioletniego Tomka musiała sama szukać kontaktu z transplantologią, bo szpital, w którym zmarł jej syn nie był zainteresowany pobraniem narządu. Jak widzisz to jest dopiero bohaterstwo, w takiej sytuacji pomyśleć o oddaniu organów. I być na tyle zdeterminowanym, by po odmowie szpitala szukać dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Kolejka, by oddać wątrobę 25.08.10, 16:36 boykotka napisała: > Słyszałam w radiu TOK FM, że matka dawcy wątroby dla sześcioletniego Tomka musiała sama szukać kontaktu z transplantologią, bo szpital, w którym zmarł jej syn nie był zainteresowany pobraniem narządu. Piszemy o dwóch różnych rzeczach. Ja pisałem, że dla samego dawcy nie jest aktem poświęcenia zgoda na pobranie od niego narządów po jego śmierci. Ty piszesz o determinacji i wspaniałej postawie matki dawcy, która jak najbardziej jest godna podziwu, z czym się całkowicie zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś