basmon
26.08.10, 13:47
Gdybym latał po mieście z biało-czerwoną opaską na ramieniu i walił
warszawiaków w mazowieckie facjaty młotkiem pisał po murach hasła
antypaństwowe;To wsadzono by mnie w kaftan, albo zastrzelono,
natomiast władza przekonywałaby społeczeństwo, że to było kalanie
barw narodowych przez osamotnionego wariata z którym ona nie ma nic
wspólnego. Tymczasem biskupi nie odcinają się od szaleńców
katolickich piszących gównem po poświęconych murach za nic mają
machających symbolami chrześcijaństwa plujących na rząd, państwo,
prezydenta. Mętnie odcinają się od krzyża co jest jakimś ewenementem,
pozwalają na żerowanie przez różnych życiowych rozbitków na tej
sytuacji. Trudno mi było dać wiarę w tak pokrętną gadkę jako nam na
TVenie purpuraci zaprezentowali, wątpię by wielu krzyżaków w ogóle
mogło prześledzić tok rozumowania onych.