maura4
11.09.10, 08:27
Nawet sie nie dziwię. Skoro KK uznaje że zdarzyło się coś, czego nie było np. wniebowstąpienie NMP, to co szkodzi uznawać, że nie było czegoś co fizycznie trwało. Szczególnie, że są z tego wcale wymierne korzyści finansowe. Był chłop i baba. Wzięli ślub przy ołtarzu w obecności rodzin i świadków. Mieszkali razem kochali się. Mają dziecko lub dzieci, a tu okazuje się, że jak KK rzucił na tę sytuację swoim czarnym okiem, to okazuje się, że wszyscy żyli w Matrixie. Tego małżeństwa nigdy nie było.