magde2
15.09.10, 09:10
Mój szacunek dla Pana Młynarskiego wzrósł niepomiernie. Nazwał rzeczy po imieniu, nic dodać, nic ująć. Opolski festiwal od kilku lat toczy się po równi pochyłej w dół. Koncert piątkowy też był żenujący. Trio Kupicha/Paschalska/Trojanowska nawet nie wiem jak nazwać. Żenada i tragedia, nie dało się tego oglądać...