Latynoski za prawem do aborcji

01.10.10, 13:18
Ohydą jest nazywanie tego aborcją. Jest to jeden z najokrutniejszych rodzajów morderstwa dokonany na zupełnie bezbronnej osobie ludzkiej. Za coś takiego może być tylko jedna kara - kara śmierci.
    • zwyklaosoba Dziwne. Śmierci (tysięcy ?) kobiet jest problemem, 01.10.10, 13:21
      a śmierć milionów dzieci już nie. Dla mnie to dziwne podejście.
      • aqwertz Re: Dziwne. Śmierci (tysięcy ?) kobiet jest probl 01.10.10, 15:30
        Przykre jest to, że Wyborcza publikując nachalnie i do znudzenia tego rodzaju lewackie teksty już nawet nie stara się sprawiać pozorów gazety niezależnej i apolitycznej.

        Takimi artykulikami o gejach, aborcji i wojujących feministkach może podniecać się Pan Napieralski z Panią Senyszyn, ale przyzwoity człowiek wymaga jednak czegoś więcej.
        • cmentarna.polka Re: Dziwne. Śmierci (tysięcy ?) kobiet jest probl 01.10.10, 15:34
          a czego wymaga "przyzwoity człowiek"?
          • pennies Re: Dziwne. Śmierci (tysięcy ?) kobiet jest probl 01.10.10, 16:00
            Strawy duchowej wymaga. Bo przywoici ludzie nie mają penisów ani pochew. A już na pewno z nich nie korzystają. A więc problem niechcianej ciąży ich nie dotyczy.
    • full_kit_monster kiedy ostatnio pogadałeś sobie z zarodkiem 01.10.10, 13:27
      koliberku?
      u was już embrion awansował do osoby?
      a prawa wyborcze posiada?
      • zwyklaosoba Czyli niemowa też nie osoba. 01.10.10, 13:36
        Nie pogadasz sobie.
        • full_kit_monster kretyńskie argumenty 01.10.10, 14:11
          poziom frondy i kolibra
          • zwyklaosoba Zgadzam się. Kretyńskie. 01.10.10, 14:59
            Tak samo jak te, że jak ktoś nie mówi czy nie chodzi, to nie jest człowiekiem i nie ma prawa do życia.
            • lmblmb Lepsze zło. 02.10.10, 07:48
              zwyklaosoba napisał:

              > Tak samo jak te, że jak ktoś nie mówi czy nie chodzi, to nie jest człowiekiem i
              > nie ma prawa do życia.

              Argumenty rzeczywiście masz kretyńskie. Zarodek sam nie przeżyje poza macicą, nie jest odrębnym systemem.

              Ale tu nie chodzi o to, czy jest człowiekiem czy nie, ale o to, co jest lepsze dla społeczeństwa. Pozbywanie się niechcianych ciąż moralnie nie jest idealne, ale jest lepszym złem. Dowodów jest na to wiele, a najbardziej przekonującym jest badanie, które pokazuje spadek przestępczości nieletnich po wprowadzeniu prawa do aborcji w USA pod koniec lat 70-tych.
      • tinemden Re: kiedy ostatnio pogadałeś sobie z zarodkiem 01.10.10, 14:23
        Dziecko do 18 lat też praw wyborczych nie posiada. Czy następnym krokiem GWnianego lewactwa będzie dozwolenie na mordowanie niepełnoletnich? A może niemających matury?
        • full_kit_monster dlaczego jesteś 01.10.10, 14:57
          chamski?
          • 0ffka Re: dlaczego jesteś 01.10.10, 15:11
            a Ty po co prowadzisz rozmowę z onanistą klerykalnym?
        • guru133 Tinemden, na tobie też dokonano aborcji, tyle 01.10.10, 15:09
          tylko że częściowej oraz juz po twoim urodzeniu. A dokonali tego faceci w czerni i w pupurze kiedy byles pod narkozą otumaniony dopalaczem pod nazwa lekcje religii. To co ci usunięto to szare komórki mózgowe, dlatego też proces myślenia zastapiony został u ciebie procesem powielania jedynie słusznych teologicznych bzdur.
          • misiek.20 Re: Tinemden, na tobie też dokonano aborcji, tyle 01.10.10, 15:15
            Wziąłeś dzisiaj leki rano?
            • guru133 Nie myl mnie z Kaczyńskim Yogi:))) 01.10.10, 15:41
              .
              • misiek.20 obaj zachowujecie się jak psychicznie chorzy.... 01.10.10, 15:49
                więc rzeczywiście mogłem nie zauważyć różnicy:))))
        • grundol1 Re: kiedy ostatnio pogadałeś sobie z zarodkiem 01.10.10, 15:19
          Czy następnym krokiem GWnianego lewactwa będzie dozwolenie na mordowanie niepełnoletnich?

          Oczywiście, że nie. Skąd pomysł żeby zabijać ludzi? Embrion nie jest człowiekiem
          • norman_bates chyba w magię wierzysz 01.10.10, 15:24
            grundol1 napisał:

            > Oczywiście, że nie. Skąd pomysł żeby zabijać ludzi? Embrion nie jest człowiekie
            > m

            Tak tak, nie jest nie jest, aż nagle PSTRYK i jest człowiekiem.

            Do tej pory posądzałem tylko chrześcijan o to, że wierzą w cuda typu zamiana wody w wino, ale widzę teraz, że sporo osób wierzy też w sztuczkę magiczną pt. "zamiana embriona w człowieka"
            • zwyklaosoba Ja zawsze naiwnie pytam kiedy jest ten PSTRYK. 01.10.10, 15:35
              Dziecko w chwili urodzenia jest człowiekiem. Nikt mi temu twierdzeniu nie zaprzeczył. Na pytanie czy sekundę wcześniej też jest człowiekiem, wszyscy jak jeden mąż (i żona) potwierdzają, że oczywiście tak. A na pytanie czy sekundę wcześniej przed tą sekundą też, również wszyscy potwierdzają. Oczywiście nie jestem w stanie zadać tego pytania dwadzieścia cztery miliony razy, ale generalnie wychodzi na to, że ten PSTRYK, to wtedy gdy plemnik łączy się z komórką jajową. Bo innego momentu po prostu nie da się wyodrębnić.
              • vogon.jeltz Re: Ja zawsze naiwnie pytam kiedy jest ten PSTRYK 01.10.10, 15:43
                > generalnie wychodzi na to, że ten PSTRYK, to wtedy gdy plemnik łączy się z komórką
                > jajową. Bo innego momentu po prostu nie da się wyodrębnić.

                No dobrze, i co z tego? Bo nijak nie uzasadniłeś przekonania, że nowopowstały zarodek powinien posiadać takie same prawa i korzystać z takiej samej ochrony jak dorosły człowiek. Nawet urodzonym już ludziom przysługują różne prawa (np. niepełnoletnim). Nic nie stoi na przeszkodzie - i w istocie cywilizowane kraje tak właśnie czynią - by zarodkom na pewnym etapie, gdy nie mają wykształconych cech anatomicznych i nie są zdolne do odczuwania cierpienia, nie przysługiwała bezwzględna ochrona życia.
                • zwyklaosoba O, dokładnie o to chodzi !!! W samo sedno !!! 01.10.10, 15:48
                  Masz 100% racji. Ująłeś to bardzo celnie. Nie chodzi o to, że nienarodzone dziecko jest/nie jest człowiekiem, ale o to, żeby określić którym ludziom przysługuje prawo do zycia, a którym nie. I w tym jest problem, bo niektórzy uważają, że prawo do życia przysługuje WSZYSTKIM ludziom.
                  • vogon.jeltz Re: O, dokładnie o to chodzi !!! W samo sedno !!! 01.10.10, 16:04
                    > I w tym jest problem, bo niektórzy uważają, że prawo do życia przysługuje WSZYSTKIM
                    > ludziom.

                    No cóż, nigdy w dziejach tak nie było i obawiam się, że nigdy nie będzie. Na szczęście obecny system w cywilizowanych krajach gwarantuje ochronę życia w większym stopniu i większej liczbie ludzi niż kiedykolwiek przedtem. I tak się składa, że te cywilizowane społeczeństwa niemal jednomyślnie odmawiają bezwzględnej ochrony płodom, ponieważ uznają, że taka ochrona mogła by naruszać inne, cenniejsze dobra.
                    • norman_bates Re: O, dokładnie o to chodzi !!! W samo sedno !!! 01.10.10, 16:09
                      > ochrony płodom, ponieważ uznają, że taka ochrona mogła by naruszać inne, cennie
                      > jsze dobra.

                      Np. nowy samochód, wakacje w ciepłych krajach, dom na przedmieściu ?
                      • vogon.jeltz Re: O, dokładnie o to chodzi !!! W samo sedno !!! 01.10.10, 16:17
                        > Np. nowy samochód, wakacje w ciepłych krajach, dom na przedmieściu ?

                        Np. prawo kobiety - która, przypominam, ponosi wyłączne konsekwencje zdrowotne ciąży i urodzenia dziecka - do samostanowienia o sobie i swoim ciele.
                        • byakhee Nie rob jaj... 01.10.10, 16:34
                          Prawo to kobieta ma to nie uprawiania stosunku - jesli sobie odmowila tego prawa, to czemu ma miec prawo do zabicia dziecka, jesli jej gto dziecko nie lezy?
                          W przypadku gwaltu - owszem, ciezka sprawa, ale jesli sie dziecka nie chce, to dziecko mozna oddac.
                          Glupie gadanie, ze embrion nie jest czlowiekiem - bylby nim na pewno, gdyby go ktos nie zamordowal :/
                          A roznorodne kraje tylko i wylacznie pozwalaja na aborcje bez powodow (czyt. bez zagrozenia zycia kobiety), bo to takie publicznie poprawne...

                          Osobiscie wierze w empatie... jesli tym embrionem bylbys Ty? Naprawde bys chcial, zeby ktos decydowal o Twoim zyciu w ten sposob?
                          • vogon.jeltz Re: Nie rob jaj... 01.10.10, 16:46
                            > Osobiscie wierze w empatie... jesli tym embrionem bylbys Ty? Naprawde bys chcia
                            > l, zeby ktos decydowal o Twoim zyciu w ten sposob?

                            Odczuwasz empatię wobec embrionu? Stary, gdzie można kupić stuff, który palisz.

                            Gdybym tym embrionem był ja? Wyjątkowo durne pytanie, przecież ze względu na fizyczne ograniczenia związane z byciem embrionem nie mógłbym niczego "chcieć". Popełniasz nadużycie stosując pojęcia, które nie obowiązują w świecie embrionów. Zarodek to nie jest taki sam homo sapiens jak dziecko, tylko mniejszy.
                            • byakhee Re: Nie rob jaj... 01.10.10, 16:52
                              Mhm, I dzieki takim osoba jak Ty, taki embrion NIGDY juz nie bedzie nic myslal czy czul - owszem, odczuwam empatie wobec osoby, ktora z tego embrionu by wyrosla...
                              • vogon.jeltz Re: Nie rob jaj... 01.10.10, 17:12
                                > Mhm, I dzieki takim osoba jak Ty, taki embrion NIGDY juz nie bedzie nic myslal
                                > czy czul - owszem, odczuwam empatie wobec osoby, ktora z tego embrionu by wyros
                                > la...

                                Ach, czyli nie rozumiesz słowa empatia. Nie można odczuwać empatii względem bytów nieistniejących. Zgaduję, że pewnie wierzysz również w tzw. boga? Musi być, że masz jakąś dziwną słabość do nieistniejących bytów. To ja już nie chcę twojego stuffu, czyni straszne spustoszenie w zwojach.
                                • byakhee Re: Nie rob jaj... 01.10.10, 17:23
                                  Ten byt juz isnieje - to, ze wg Ciebie to jeszcze nie jest czlowiek, to Twoja sprawa, dla mnie to juz jest. To, ze jeszcze nie ma formy czlowieka, nie jest dla mnie przeszkoda.
                                  I wyobraz sobie, ze nie... nie wierze w boga (zadnego). Nie wiedze powiazania, pomiedzy bogiem a ludzmi...
                                  • vogon.jeltz Re: Nie rob jaj... 01.10.10, 17:40
                                    > Ten byt juz isnieje - to, ze wg Ciebie to jeszcze nie jest czlowiek, to Twoja s
                                    > prawa, dla mnie to juz jest.

                                    Ale co to jest człowiek wg ciebie, bo nie chce mi się dyskutować z jakimiś twoimi wyobrażeniami?
                                    • byakhee Re: Nie rob jaj... 01.10.10, 17:51
                                      Dla mnie embrion to jak najbardziej zaczatek czlowieka - to, ze jeszcze jak on nie wyglada, to niczego nie zmienia. Bo w momencie zaplodnienia zaczyna sie proces powstawania ludzkiej istoty. W momencie aborcji zabijasz to istote nie dajac jej nawet szansy wyrosnac i pojawic sie na swiecie.
                          • rr44 Re: Nie rob jaj... 11.08.11, 17:32
                            byakhee napisała:

                            > Prawo to kobieta ma to nie uprawiania stosunku - jesli sobie odmowila tego praw
                            > a, to czemu ma miec prawo do zabicia dziecka, jesli jej gto dziecko nie lezy?

                            Nie wszystkim wystarcza masturbacja, tak jak Tobie.
                        • norman_bates Re: O, dokładnie o to chodzi !!! W samo sedno !!! 01.10.10, 16:37
                          vogon.jeltz napisał:

                          > Np. prawo kobiety - która, przypominam, ponosi wyłączne konsekwencje zdrowotne
                          > ciąży i urodzenia dziecka - do samostanowienia o sobie i swoim ciele.

                          Ależ przecież ma takie prawo - już przy wyborze środków antykoncepcyjnych (przecież jest bardzo szeroki zakres skutecznych środków)albo przy zgodzie na przypadkowy seks bez zabezpieczeń.

                          Pytanie dlaczego kobieta przypomina sobie o tym prawie po stosunku, kiedy przychodzi pora na to żeby wypić piwo, którego się naważyło?
                          • vogon.jeltz Re: O, dokładnie o to chodzi !!! W samo sedno !!! 01.10.10, 16:55
                            > Pytanie dlaczego kobieta przypomina sobie o tym prawie po stosunku, kiedy przyc
                            > hodzi pora na to żeby wypić piwo, którego się naważyło?

                            To bardzo proste. Dlatego że wysoko rozwinięte cywilizowane społeczeństwa rozważywszy wszelkie za i przeciw dały jej takie prawo, ponieważ zdecydowały, że życie embrionu jest względnie mało warte w porównaniu do dóbr, które musi poświęcić kobieta.
                          • rr44 Re: O, dokładnie o to chodzi !!! W samo sedno !!! 11.08.11, 17:39
                            Nie istnieją w 100% skuteczne środki antykoncepcyjne, może z wyjątkiem sterylizacji, która jest w Polsce zakazana.

                            Dlatego każdy normalny, odpowiedzialny i zdrowy umysłowo człowiek, który uprawia seks nie tylko w celach prokreacyjnych, opowiada się za prawem do aborcji. Być może są ludzie, którzy z przyczyn religijnych po spłodzeniu tylu dzieci, ile sobie zaplanowali i na ile ich stać, rezygnują całkowicie z seksu. Nie mam nic do nich, to ich sprawa. Nie mogę się jednak zgodzić z głupotą i hipokryzją.
                      • grundol1 Re: O, dokładnie o to chodzi !!! W samo sedno !!! 01.10.10, 16:24
                        > Np. nowy samochód, wakacje w ciepłych krajach, dom na przedmieściu ?

                        Nie, np godne wychowanie młodego człowieka.
                        • norman_bates Re: O, dokładnie o to chodzi !!! W samo sedno !!! 01.10.10, 16:27
                          Od kiedy biedni ludzie nie mogą godnie wychować dziecka?
                  • silesia7 Uwaga! Głosowanie! Proszę głosować 01.10.10, 16:08
                    Ogłaszam głosowanie, pytanie jest proste:

                    Czy jesteś za odebraniem prawa do życia ludziowi kryjącym się pod nickiem 'zwyklaosoba'?
                    [ ] TAK
                    [ ] NIE
                    • vogon.jeltz Re: Uwaga! Głosowanie! Proszę głosować 01.10.10, 16:16
                      > Czy jesteś za odebraniem prawa do życia ludziowi kryjącym się pod nickiem 'zwyk
                      > laosoba'?
                      > [ ] TAK
                      > [ ] NIE

                      Po pierwsze, to zapewne moje życie chciałabyś poddać pod głosowanie, a nie "zwykłejosoby". Kolejny raz w sposób typowy dla religianckich fanatyczek popisujesz się już nawet nie brakiem umiejętności czytania ze zrozmieniem, ale umiejętności czytania w ogóle.

                      Po drugie: no cóż, poddaj to pod głosowanie na publicznym forum mającym moc ustanowienia takiego prawa. Zobaczymy jak rozłożą się głosy.
                      • silesia7 Re: Uwaga! Głosowanie! Proszę głosować 01.10.10, 16:22
                        Zabawne mi zarzucasz nieumiejetnosc czytania, a sam nie zrozumiales.
                        Nie bede tlumaczyc jak krowie na miedzy. Przeczytaj jeszcze raz ten wątek, a zobaczysz czemu jest tam zwyklaosoba a nie ty.

                      • lmblmb Nie prowokuj psychola 02.10.10, 07:58
                        vogon.jeltz napisał:

                        > Po pierwsze, to zapewne moje życie chciałabyś poddać pod głosowanie, a nie "zwy
                        > kłejosoby".

                        Proszę, nie prowokuj psychola. Po sposobie, w jaki unika odpowiedzi kiedy jest przyciśnięty do muru widzisz, że czarne sukienki zrobiły mu sieczkę z mózgu, którą wyprostować można jedynie stosując długą terapię. Ale na tę to pacjent musi wykazać chęć.
                        • silesia7 Re: Nie prowokuj psychola 02.10.10, 09:21
                          Słowo na sobotę:
                          Nie atakuj personalnie, skup sie na temacie

                          To raczej was należy wysłać na kurs praw podstawowych, bo jeśli nie bedziemy ich bronic, to przyjdzie moment, że bedziemy sie zastanawiali, czy np. mężowie mają prawo usuwania niechcianych żon, albo niechcianych dzieci w wieku 2 lat (już widze argumenty vogona: "dziecko w wieku 2 lat nie jest podobne do dorosłego człowieka i często nawet nie umie mówić, więc sobie z nim nie pogadasz, zawsze można je bezboleśnie uśpić, wiec nic nie bedzie czuło itd.".

                          Zastanawiam sie, jak można być tak nieludzkim, żeby odmawiać ludziom prawa do życia.

                          70 lat temu Hitler odmawiał żydom prawa do życia. Nie różnicie się od niego za bardzo panie vogon, lmblmb i cała reszta lewicowej zgrai.
                          • lmblmb Re: Nie prowokuj psychola 03.10.10, 20:03
                            silesia7 napisał:

                            > Słowo na sobotę:
                            > Nie atakuj personalnie, skup sie na temacie

                            To do mnie? Nie miałem zamiaru Cię obrazić, a jedynie stwierdzić fakt.

                            >
                            > To raczej was należy wysłać na kurs praw podstawowych, bo jeśli nie bedziemy ic
                            > h bronic, to przyjdzie moment, że bedziemy sie zastanawiali, czy np. mężowie ma
                            > ją prawo usuwania niechcianych żon,

                            Jednak wykazujesz objawy paranoi.

                            > albo niechcianych dzieci w wieku 2 lat

                            Pozostaje jeden problem: w krajach, które wprowadziły aborcję nic takiego się nie dzieje.

                            > Zastanawiam sie, jak można być tak nieludzkim, żeby odmawiać ludziom prawa do ż
                            > ycia.

                            Znowu zmieniasz temat. Nie chodzi o ludzi, a o płody i o dobro społeczności. Dla tego dobra pozbywamy się niechcianych ciąż.

                            > 70 lat temu Hitler odmawiał żydom prawa do życia.

                            Nie, Hilter odmawiał Żydom prawa do życia, bez względu na religię. Problemy mieli również ci, którzy żydami nie byli.

                            > Nie różnicie się od niego za bardzo panie vogon, lmblmb i cała reszta lewicowej zgrai.

                            Hitler z lewicą nie miał nic wspólnego.
                    • silesia7 Link do ankiety 01.10.10, 16:16
                      Pod tym linkiem można głosować:
                      www[kropka]ankietka[kropka]pl/ankieta/47796/prawo-do-zycia-a-prawo-wyboru.html
                  • grundol1 Re: O, dokładnie o to chodzi !!! W samo sedno !!! 01.10.10, 16:29
                    Nie chodzi o to, że nienarodzone dziecko jest/nie jest człowiekiem, a

                    Właśnie chodzi o to, że nienarodzone dziecko jest człowiekiem, zapłodniona komórka jajowa nie. I w żaden sposób nie wyznaczysz tutaj granicy, która nie byłaby arbitralna.
                    • silesia7 Re: O, dokładnie o to chodzi !!! W samo sedno !!! 01.10.10, 16:35
                      Ja jakos potrafię wyznaczyć tą granicę. I wcale nie byłaby arbitralna, tylko całkiem medycznie i konkretnie zdefiniowana.

                      Arbitralna to jest granica 12 tygodni, jak to sobie wymyśliła ta debilka senyszynowa.
                      • grundol1 No jest arbitralna 01.10.10, 16:40
                        > Arbitralna to jest granica 12 tygodni, jak to sobie wymyśliła ta debilka senysz
                        > ynowa.


                        No jest arbitralna, przecież inna nie może być.
              • grundol1 Re: Ja zawsze naiwnie pytam kiedy jest ten PSTRYK 01.10.10, 16:22
                ale generalnie wychodzi na to, że ten PSTRYK, to wtedy gdy plemnik łączy się z komórką jajową. Bo innego momentu po prostu nie da się wyodrębnić.

                Bzdura, ten moment jest tak samo arbitralny jak każdy inny. A to o czym piszesz na tylko odmiana paradoksu Zenona z Elei. Generalnie wychodzi na to, że PSTRYK nie ma, jest tylko ciągły proces. Ale są osoby dla których świat jest czarno-biały i odcieni szarości nie dostrzegają.
              • gniewny Re: Ja zawsze naiwnie pytam kiedy jest ten PSTRYK 11.08.11, 16:52
                Nie mieszaj plodu z zarodkiem - poczytaj sobie podstawowe ksiazeczki z biologii. A tak naprawde, Ci wszyscy przyzwoici tak bojacy sie lewactwa i feminizmu, a zarazem gotowi zabijac w ramach kary, nie martwia sie zupelnie Szwadronami smierci zabijajace porzucone bezdomne dzieci. Nie martwia sie rowniez o te Szadrony w Ameryce Lacinskiej, ktore zajmuja sie porywaniem dzieci dla uzyskania organow do transplantacji. Cos dziwnego z tym martwieniem sie o zarodka a zupelna obojetnoscia wobec zyjacych dzieci.
              • rr44 Re: Ja zawsze naiwnie pytam kiedy jest ten PSTRYK 11.08.11, 17:30
                Płód staje się człowiekiem, gdy może przeżyć poza organizmem matki. Ponieważ w indywidualnych przypadkach ta granica może być nieco zróżnicowana (5-6 miesiąc), w cywilizowanych krajach dopuszcza się aborcję do 3 miesiąca, bo wtedy nie ma żadnych wątpliwości, że płód człowiekiem nie jest.

                Idąc tropem Twojego "rozumowania" można by stwierdzić, że sprzedaż alkoholu młodzieńcowi, który ma 17 lat i 364 dni, nie powinna być zabroniona, ponieważ taki człowiek nie jest fizycznie ani umysłowo gorzej rozwinięty niż jego starszy o jeden dzień kolega, i cofać się tak dzień po dniu, z czego wyniknie jasno i logicznie, że przedszkolaki powinny mieć święte prawo do picia piwa, jeżeli tylko im smakuje.

                Prawo ma to do siebie, że często wyznacza ostre granice, bo inaczej nie da się go sformułować. Na przykład jak będziesz jechał 51 km/h w terenie zabudowanym, policja może wystawić Ci mandat, a Ty nie będziesz miał żadnych podstaw do obrony.
            • grundol1 problem w tym, że nie ma PSTRYK 01.10.10, 16:16
              > Tak tak, nie jest nie jest, aż nagle PSTRYK i jest człowiekiem.

              Przecież cały problem w tym, że nie ma PSTRYK. Przecież jeśli wierzysz w magiczną sztuczkę zamiany jaja i plemnika w człowieka, to tylko przesuwasz ten PSTRYK w tył.
              • silesia7 Re: problem w tym, że nie ma PSTRYK 01.10.10, 16:24
                Ciekawe dokąd zajdziesz, jeśli pstryk przesuniesz przed połączenie plemnika z komórką jajową.
                • vogon.jeltz Re: problem w tym, że nie ma PSTRYK 01.10.10, 16:26
                  > Ciekawe dokąd zajdziesz, jeśli pstryk przesuniesz przed połączenie plemnika z
                  > komórką jajową.

                  Ale jak zdefiniujesz moment połączenia plemnika z komórką jajową? Bo wiesz, to nie odbywa się tak: PSTRYK i już plemnik jest w środku połączony z jajeczkiem i tworzą nową istotę.
                  • silesia7 Re: problem w tym, że nie ma PSTRYK 01.10.10, 16:32
                    Defnicja jest, znalezienie jej zajeło mi 2 sekundy:
                    pl.wikipedia.org/wiki/Zapłodnienie
                    • grundol1 czytaj zanim wyślesz :)) 01.10.10, 16:43
                      > Defnicja jest, znalezienie jej zajeło mi 2 sekundy:

                      Jakbyś poświecił jeszcze 10 sekund i przeczytał to do czego linkujesz, to byś tam znalazł:

                      "Współcześnie naukowcy postrzegają zapłodnienie jako proces ciągły, trwający w przypadku człowieka 12-24 godzin - nie sposób wyróżnić konkretnego "momentu zapłodnienia"

                      I teraz pytanie, no to gdzie jest ten magiczny PSTRYK? :)))))))



                      • silesia7 Re: czytaj zanim wyślesz :)) 01.10.10, 16:55
                        To proste: po całkowitym wniknięciu plemnika do komórki jajowej. No chyba nie sądzisz, że z powodu tego, że zapłodnienie to proces, który trwa kilka godzin, dopuszczę aborcję np. tygodniowego płodu.
                        • vogon.jeltz Re: czytaj zanim wyślesz :)) 01.10.10, 17:16
                          > To proste: po całkowitym wniknięciu plemnika do komórki jajowej.

                          Tzn. doszło już do połączenia materiału genetycznego gamet, czy tylko plemnikowi nie widać już ogonka?

                          > No chyba nie s
                          > ądzisz, że z powodu tego, że zapłodnienie to proces, który trwa kilka godzin, d
                          > opuszczę aborcję np. tygodniowego płodu.

                          No chyba nie sądzisz, że można poważnie dyskutować na ten temat z kimś, kto jest na tyle niedouczony, że na określenie tygodniowego embrionu używa słowa "płód".
                          • silesia7 Faszysta 01.10.10, 21:50
                            Tez nie traktuje poważnie rozmowy z faszystą, który odmawia ludziom prawa do życia.

                            To jest podstawowe i najważniejsze prawo, którego odmawiasz niektórym, tylko dlatego ze nie mogą zaprotestować.
                            • lmblmb Dzieci rodzą się, kiedy chcą tego rodzice. 02.10.10, 07:53
                              silesia7 napisał:

                              > Tez nie traktuje poważnie rozmowy z faszystą, który odmawia ludziom prawa do
                              > życia
                              .

                              Słowo na niedzielę:
                              Skup się na temacie, nie atakuj personalnie.

                              Co do tematu, nikt nie odmawia ludziom prawa do życia. Kwestia jest taka, czy należy niechciane dzieci na świat przynosić, czy nie. Większość ludzi, którzy są pozbawieni pryncypialnej propagandy Kościoła katolickiego twierdzi, że pozbycie się zarodka czy płodu jest lepsze.
                              Badania socjologiczne w USA łączą spadek przestępczości na początku lat 90-tych z wprowadzeniem prawa do aborcji na koniec lat 70-tych.


                              > To jest podstawowe i najważniejsze prawo, którego odmawiasz niektórym, tylko dl
                              > atego ze nie mogą zaprotestować.

                              Nie, nie dlatego. Dzieci rodzą się, kiedy chcą tego rodzice, a nie dlatego, że Kościół katolicki zrobił nam wodę z mózgu.
                              • silesia7 Re: Dzieci rodzą się, kiedy chcą tego rodzice. 02.10.10, 09:09
                                Prześledz wątek jeszcze raz a zobaczysz z której strony leje się żółć, ataki personalne itd.

                                Dla twojej informacji - nie jestem ortodyksyjnym katolem. Swoją postawę odnosnie aborcji opieram po prostu na podstawowym prawie człowieka - prawie do życia. Trzeba jedynie zdefinować od kiedy pare komórek nazwać człowiekem, a kiedy nie. Moim zdaniem jest to moment kiedy plemnik łączy się z komórką jajową, ponieważ od tego momentu, jeśli mu nic nie przeszkodzi, na pewno urodzi się mały człowiek, a nie np. małpa. To że embrion jest nijak podobny do małego dziecka nie ma znaczenia - małe dziecko jest nijak podobne do tego samego człowieka 80 lat później.

                                Daj linka do tych badan socjologicznych, bo tak to wiesz, rzuciłeś cos bez pokrycia i teraz myslisz ze przekonasz kogos do odstępstwa od praw podstawowych?

                                Nie ma "niechcianych dzieci", bo nie pochodzą one z przypadku. Dla twojej informacji - kobiety nie są wiatropylne.
                                • lmblmb Re: Dzieci rodzą się, kiedy chcą tego rodzice. 03.10.10, 20:14
                                  silesia7 napisał:

                                  Nie jesteś katolem? A ja nie jestem zwolennikiem aborcji, bo będzie nadużywana jako środek antykoncepcyjny, a nie jest obojętna dla zdrowia. Aborcja jednak jest zakazana pod wpływem środowisk kościelnych, a to skandaliczne. Seks jest częścią życia człowieka, a zakaz aborcji prowadzi do tragedii.

                                  > Swoją postawę odnosnie aborcji opieram po prostu na podstawowym prawie człowieka - prawie do życia.

                                  Prawo do życia? Dotyczy tylko ludzi, a człowiekiem jest ten, kto się już urodził. Płód nie ma szans przeżycia bez matki, bo nie jest odrębnym organizmem.

                                  > Moim zdaniem jest to moment kiedy plemnik łączy się z komórką jajową, ponieważ
                                  > od tego momentu, jeśli mu nic nie przeszkodzi, na pewno urodzi się mały człowi
                                  > ek, a nie np. małpa.

                                  Bzdura. Człowiek jest człowiekiem jeśli urodzi się i przeżyje poród. Nie wcześniej. Jedzenie jajek nie jest aborcją na kurczaku. Twierdzi tak zarówno polskie prawo, jak i katolickie wykładnie papieża (IV wiek). Nie, nie dostaniesz linka, sam sobie poszukasz w góglu.

                                  > Daj linka do tych badan socjologicznych, bo tak to wiesz, rzuciłeś cos bez pokr
                                  > ycia i teraz myslisz ze przekonasz kogos do odstępstwa od praw podstawowych?

                                  To również daje się znaleźć w góglu. Zachęcam, bo wniosek badań jest zaiste szokujący.

                                  > Nie ma "niechcianych dzieci"

                                  Ewidentnie mieszkasz na wsi i jesteś radośnie odcięty od problemów cywilizacyjnych. Zazdroszczę.
                        • grundol1 Re: czytaj zanim wyślesz :)) 01.10.10, 17:26
                          To proste: po całkowitym wniknięciu plemnika do komórki jajowej.

                          A co w tym "momencie" (załóżmy, na chwilę, że to moment, choć to naprawdę złozony i ciągły proces) takiego magicznego się dzieje? I
                    • vogon.jeltz Re: problem w tym, że nie ma PSTRYK 01.10.10, 16:51
                      > Defnicja jest, znalezienie jej zajeło mi 2 sekundy:

                      Ja pier.dole, czy ty jesteś taka tępa, czy tylko masz wbudowaną jakąś blokadę na czytanie ze zrozumieniem? Poproś kogoś, kto ma IQ trochę wyższe od średnio rozgarniętego makaka, żeby objaśnił ci, co jest napisane w artykule, do którego zalinkowałaś. Szczególnie polecam uwadze zdanie: Współcześnie naukowcy postrzegają zapłodnienie jako proces ciągły, trwający w przypadku człowieka 12-24 godzin - nie sposób wyróżnić konkretnego "momentu zapłodnienia". I gdzie się podział twój PSTRYK?
                • grundol1 Re: problem w tym, że nie ma PSTRYK 01.10.10, 16:38
                  > Ciekawe dokąd zajdziesz, jeśli pstryk przesuniesz przed połączenie plemnika z k
                  > omórką jajową.


                  To wyjaśnij mi, co takiego magicznego dzieje się w tym momencie, że plemnik i komórka jajowa to nie człowiek, a zapłodnione jajo już tak. I który dokładnie proces chemiczny to powoduje.
                  • silesia7 Re: problem w tym, że nie ma PSTRYK 01.10.10, 16:45
                    Tu masz dokładnie wytłumaczone, razem z obrazkiem (wersja dla niepiśmiennych, również dla analfabetów wtórnych):
                    en.wikipedia.org/wiki/Human_fertilisation#Fusion
                    • grundol1 Re: problem w tym, że nie ma PSTRYK 01.10.10, 17:29
                      > Tu masz dokładnie wytłumaczone, razem z obrazkiem (wersja dla niepiśmiennych, r
                      > ównież dla analfabetów wtórnych):


                      Dlaczego uważasz, że musisz mi przeklejać linki z wiki? Ja prosto pytam, który moment z tego obrazka uważasz za magiczny i dlaczego. Tego w wiki nie ma.
                      • silesia7 Jednak jest PSTRYK 01.10.10, 22:00
                        Debilu, czy jak podpisujesz jakąś umowę, to od kiedy uznasz ją za podpisaną? Jak przyłożysz długopis do papierka, czy jak skończysz podpisywać?

                        Tu masz fragment z biomedical.pl:
                        W momencie połączenia się jąder komórkowych komórki jajowej i plemnika decyduje się jaki będzie ten nowo powstały człowiek. Jakie będzie miał oczy, włosy, kolor skóry itp. Decyduje się także jego płeć. Zależy to od rodzaju plemnika, który wniknął do jaja. Jeśli wniósł on chromosom płciowy X, to po połączeniu się jąder będzie on „do pary” z chromosomem X jaja, pochodzącym od matki. A więc nowy człowiek rozwinie się w kobietę. Jeśli był to plemnik z chromosomem Y, to nowy człowiek rozwinie się w mężczyznę. Inne cechy nowego człowieka będą wymieszane, zależnie od tego czy przeważy cecha przekazana przez chromosom matki, czy chromosom ojca. Od momentu połączenia się jąder komórkowych jaja i plemnika rozpoczyna się rozwój nowego człowieka. Jest to proces ciągły, nieprzerwany i bardzo skomplikowany.

                        Tu masz ten magiczny PSTRYK - moment połączenia się jąder komórkowych jaja i plemnika, kiedy jest już wszystko ustalone, łącznie z kolorem oczu, wysokościa, krzywym nosem itd.
                        • jk1962 Re: Jednak jest PSTRYK 01.10.10, 22:27
                          Od lat ta sama jałowa dyskusja; od kiedy coś co nie widać gołym okiem jest człowiekiem. Nie tu leży problem. Problemem jest jaką ochronę należy zapewnić człowiekowi na kolejnych etapach rozwoju embrionu? Innymi słowy czy życie embriona jest warte więcej od potrzeb kobiety która chce ciąży pozbyć się?
                        • grundol1 Re: Jednak jest PSTRYK 04.10.10, 15:48
                          > Debilu, czy jak podpisujesz jakąś umowę, to od kiedy uznasz ją za podpisaną? Ja
                          > k przyłożysz długopis do papierka, czy jak skończysz podpisywać?


                          Jak podpiszesz umowę na budowę domu, to kiedy uznasz, że dom jest gotowy? W momencie podpisania umowy, czy jak będziesz mógł w nim zamieszkać?
      • big.ot bardzo "ciekawy" wyznacznik człowieczeństwa 01.10.10, 15:01
        Ależ to już przecież było -wszak Źydzi też ludźmi nie byli więc można było całkiem legalnie przeprowadzać na nich aborcję ;)
      • k43m Re: kiedy ostatnio pogadałeś sobie z zarodkiem 01.10.10, 15:51
        Prawa wyborcze? A co to ma do rzeczy? Czy dziecko 10 letnie ma prawa wyborcze? Nie! Więc co zabijamy?! A czy dziecko pół roczne potrafi mówić? Nie! To co, zabijamy?! Aborcja to MORDERSTWO na bezbronnej istocie.
    • pennies Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 13:47
      Znowu panowie mają najwięcej do powiedzenia o przymusie rodzenia, utrzymania i wychowania dzieci.

      Do roboty wypie...ć, zarabiać na własne dzieci, a nie na forum wypisywać brednie o wyższości praw zygoty nad prawem kobiety do niebycia niewolnicą, ćwoki.
      • tinemden Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 14:25
        Jakoś tak się, ćwoczyco, składa, że zwolennicy mordowania dzieci są też zwolennikami utrzymywania na koszt podatnika różnych nierobów, narkomanów i innej swołoczy oraz więzień o standardzie hotelowym.
        • full_kit_monster jak każdy zwolennik mordowania kobiet 01.10.10, 14:58
          jesteś wyjątkowym chamem
          • bzdziagva Re: jak każdy zwolennik mordowania kobiet 01.10.10, 15:14
            To tylko odmóżdżony naziol na usługach Watykanu.
        • vogon.jeltz Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:27
          Jakoś tak się składa, ciulu, że najbardziej zaprzysięgłymi przeciwnikami aborcji są miłośnicy molestowania i gwałcenia małych dzieci płci obojga.
        • pennies Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:32
          Nie, ćwoku. Zwolennicy prawa ludzi do decydowania o swoim życiu są często też zwolennikami rozwiązań prawnych, które przyznają ludziom status człowieka, a nie ściery do podłogi (tym żyjącym ludziom, wiesz - już poza macicą. Czującym i myślącym).

          Ale co ty miałbyś o tym wiedzieć. Twoje świętoszkowate gadki o życiu w macicy służą wyłącznie ograniczaniu praw innych ludzi. Bo ciebie ciąża, rodzenie i utrzymywanie niechcianych dzieci nie dotyczy, prawda, świętojebliwy hipokryto?

          Zajmij się może jakimś tematem, w którym na siebie mógłbyś nałożyć jakieś szlachetne ograniczenie wolności. Bo na razie bronisz prawa, które sankcjonuje ludzką krzywdę na niewyobrażalną wręcz skalę, drzesz mordę na temat "życia", a jednocześnie wykazujesz się galopującą pogardą wobec rzeczywistych, żyjących i myślących ludzi (patrz cytat: "różnych nierobów, narkomanów i innej swoł
          > oczy")

          Jesteś modelowym przykładem zakłamanego sadysty, który wyciera sobie gębę ideałami, używając ich do usprawiedliwania opresyjnych działań i własnej nienawiści. Z tym, że masz się za czystego, bo twoja nienawiść jest "słuszna", nie? Bo ty przecież nienawidzisz dla dobra tych biednych dzieci w macicach.
        • mkk17 Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 16:10
          > zwolennicy mordowania dzieci są też zwolennikami utrzymywania na koszt >podatnika różnych nierobów, narkomanów i innej swoł oczy oraz więzień o >standardzie hotelowym.

          A przeciwników aborcji g obchodzi, co się z tymi niechcianymi dziećmi stanie.
      • irneriusz Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:12
        Czy zakaz usuwania ciazy oznacza niewolnictwo?
        Pierwsze kobiete nikt nie zmusza go seksu (w wiekszosci krajow aborcja po gwalcie lub ze wzgledu na zdrowie jest dozwolona, takze w Polsce)
        Drugie czy kazdy czlowiek byl taka zygota? A nie byl, zapomnialem, to plotka, wyksztalceni europejczycy nie wierza w takie rzeczy. Wyksztalceni europejczycy lubia tez mordowac ludzi, ktorzt juzch chodza po swicie o wlasnych nogach, w koncu panowie z Chinskiej Partii Komunistycznej rowniez studiowali we Francji, o Pol Potach i kumplach rowniez warto wspomniec. Tak zwana wyzsza cywilizacja wychowala zabojcow, genialne.
        • grundol1 Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:20
          Drugie czy kazdy czlowiek byl taka zygota?

          Czy każdy człowiek nie był plemnikiem?
          • pio.no Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 16:45
            grundol1 napisał:

            > Drugie czy kazdy czlowiek byl taka zygota?
            >
            > Czy każdy człowiek nie był plemnikiem?

            A przecież każdy plemnik..... itd. Mimowolnie i wbrew intencjom nasz pro - life- polemista dokonał skutecznej dekonstrukcji idei człowieczeństwa. Przy okazji unaocznił rzecz dla mnie oczywistą, że w (instytucjonalnym) sporze o aborcję (myślę o organizacjach religijnych, zwłaszcza o stanowisku KK) nie chodzi o jakieś tam "prawa", czy "ból" bo to są "lewackie" a już zupełnie serio - laickie wartości, lecz o duszę. Kościół nie może sobie pozwolić na przyznanie, że duszy nie ma a pośrednio to właśnie by stwierdził dopuszczając w pewnych wypadkach aborcję. Oni (ideolodzy KK) doskonale wiedzą, że oczekiwanie od brutalnie zgwałconej kobiety bezwzględnego urodzenia jest skandalem, lecz spójność doktryny jest ważniejsza. A w tle przygrywa im chórek mało rozgarniętych naturszczyków, przekonanych o bólu i innych traumatycznych doświadczeniach zlepka kilkunastu komórek (który statystycznie najczęściej doświadcza naturalnej - boskiej? - aborcji). Myśląc o owym problemie pogryzają - bywa - kabanosiki ze świnek, których ból jest pewny a poziom rozwoju kilka tysięcy razy bardziej zaawansowany.......
        • vogon.jeltz Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:32
          > Drugie czy kazdy czlowiek byl taka zygota?

          Raz, że nawet nie wiesz co to zygota. Dwa, że był, i co, kur.wa, z tego?
        • pennies Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:37
          > Pierwsze kobiete nikt nie zmusza go seksu (w wiekszosci krajow aborcja po gwalc
          > ie lub ze wzgledu na zdrowie jest dozwolona, takze w Polsce)

          Argument na poziomie - "jak cię pracodawca gnoi i ci się nie podoba, to się zwolnij, bo nikt ci nie każe pracować".

          Być może jesteś jakimś robotem, któremu wszystko jedno czy współżyje w gumową lalą czy z własną żoną, ale twojej (potencjalnej) żonie pewnie nie jest wszystko jedno. Chciałbyś, aby ludzie przestali uprawiać seks? Jak to sobie, geniuszu, wyobrażasz?

          Reszty bełkotu nie komentuję.
        • turzyca Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:53
          (w wiekszosci krajow aborcja po gwalc
          > ie lub ze wzgledu na zdrowie jest dozwolona, takze w Polsce)

          W wiekszosci to nie to samo co we wszystkich.
          Argentyński Kościół ostro sprzeciwia się jakimkolwiek zmianom obecnego prawa, które dopuszcza przerywanie ciąży tylko w wypadku gwałtu na osobie niepoczytalnej lub zagrożenia życia matki.
          • vogon.jeltz Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 16:33
            > Argentyński Kościół ostro sprzeciwia się jakimkolwiek zmianom obecnego prawa

            W czasach rządów wojskowej junty w Argentynie rzeczywiście mordowano ludzi - a nie jakieś nienarodzone embriony. Nieraz w wyjątkowo okrutny sposób. Nie bacząc na to katolickie skur.wysyny udzielały juncie pełnego poparcia, więc teraz argentyński Kościół powinien wsadzić głęboko w kubeł swoją zasraną mordę.
      • zwyklaosoba Bycie matką = bycie niewolnicą ??? 01.10.10, 15:14
        Ciekawy punkt widzenia. Nawet jak człowiek ma już dość własnych dzieci i jest umęczony do granic możliwości, to uśmiech, przytulenie, czułe zachowanie dziecka, albo jego choroba czy cierpienie całkowicie to niwelują. Wtedy nie ma znaczenia, że dzieci są męczące, denerwują, brudzą, są złośliwe, nieposłuszne, generują koszty jakich bezdzietny sobie nie uświadamia. Kochamy je nad wszystko tylko dlatego, że są. Ale zrozumiałem to dopiero jak mam dzieci. Żadne opowieści albo rozmyślania teoretyczne nie dadzą tego doświadczyć. Aby wiedzieć co to znaczy być rodzicem, trzeba nim być. A piszę to ja, który będąc kawalerem przez wiele lat uważałem, że wiem na ten temat przynajmniej prawie tyle co rodzice. Nic nie wiedziałem !!! Ale uświadomiłem sobie to dopiero, gdy pojawiły się dzieci.
        • misiek.20 Re: Bycie matką = bycie niewolnicą ??? 01.10.10, 15:21
          Ale co się dziwisz? Teraz liczy się tylko kasa i tzw "samorealizacja" (czyli robienie szmalu), a każdy kto "da się uwiązać" żonie/dzieciomto frajer i nieudacznik
          • grundol1 Re: Bycie matką = bycie niewolnicą ??? 01.10.10, 15:24
            a każdy kto "da się uwiązać" żonie/dzieciom to frajer i nieudacznik

            Zwłaszcza Ci którzy chcą poświęcać ten ciężko zarobiony szmal na in vitro.
        • vogon.jeltz Re: Bycie matką = bycie niewolnicą ??? 01.10.10, 15:30
          > Aby wiedzieć co to znaczy być rodzicem, trzeba nim być.

          Nosiłeś to dziecko przez 9 miesięcy w brzuchu, doświadczając w tym czasie różnych dolegliwości i sensacji zdrowotnych? Urodziłeś to dziecko, doświadczając przy tym bólu i rewolucji hormonalnej? Karmiłeś to dziecko piersią, doświadczając konieczności odmawiania sobie większości pokarmów i efektów ubocznych w postaci wypadających włosów i psujących się zębów? Nie. To chu.ja wiesz.
          • norman_bates Re: Bycie matką = bycie niewolnicą ??? 01.10.10, 15:35
            Taaaa mężczyzna to tylko dawca nasienia i nic więcej...
            • vogon.jeltz Re: Bycie matką = bycie niewolnicą ??? 01.10.10, 15:47
              > Taaaa mężczyzna to tylko dawca nasienia i nic więcej...

              Albo odpowiedz, którą z wymienionych rzeczy zrobiłeś, albo stul swój zasrany katolicki dziób. Jakoś tak się dziwnie składa, że to kobieta ponosi pełnię konsekwencji zdrowotnych wynikających z ciąży.
          • zwyklaosoba Czyli dziecko jako nowytwór w ciele kobiety. 01.10.10, 15:39
            Można i tak. Ale tego wszystkiego doświadczała moja żona, a na porodówce ja z nią, walkę o życie naszego dziecka. I wiem, że gdyby od tego zależało życie naszych dzieci, przeszła by to jeszcze raz, bo je kocha całą sobą. I nie wyobrażamy sobie, aby z powodu tego, że cierpimy przez nasze dzieci (a nieraz cierpimy), zabić je.
            • vogon.jeltz Re: Czyli dziecko jako nowytwór w ciele kobiety. 01.10.10, 15:59
              > gdyby od tego zależało życie naszych dzieci, przeszła by to jeszcze raz, bo je kocha całą sobą

              Gratuluję. A teraz zamiast swojej żony podstaw sobie kobietę, która nie ma ochoty przez to wszystko przechodzić dla dziecka, którego nie chce.
              • norman_bates Re: Czyli dziecko jako nowytwór w ciele kobiety. 01.10.10, 16:06
                vogon.jeltz napisał:

                > > gdyby od tego zależało życie naszych dzieci, przeszła by to jeszcze raz,
                > bo je kocha całą sobą
                >
                > Gratuluję. A teraz zamiast swojej żony podstaw sobie kobietę, która nie ma ocho
                > ty przez to wszystko przechodzić dla dziecka, którego nie chce.

                Ale co tu ma ochota do rzeczy? Tu chodzi raczej o odpowiedzialność.
                • pennies Re: Czyli dziecko jako nowytwór w ciele kobiety. 01.10.10, 16:14
                  Odezwał się facet na temat odpowiedzialności, którą NIGDY nie będzie musiał w życiu się wykazać. Jak miło jest nakazywać innym nieść swój krzyż...
                  • norman_bates Re: Czyli dziecko jako nowytwór w ciele kobiety. 01.10.10, 16:47
                    pennies napisała:

                    > Odezwał się facet na temat odpowiedzialności, którą NIGDY nie będzie musiał w ż
                    > yciu się wykazać. Jak miło jest nakazywać innym nieść swój krzyż...

                    O proszę ! Kolejna wyznająca zasadę
                    mężczyzna=dawca nasienia,

                    • pennies Re: Czyli dziecko jako nowytwór w ciele kobiety. 01.10.10, 19:01
                      Jeśli chodzi o wzór "mężczyzna=dawca nasienia" to niestety z powietrza się to nie wzięło. Niewielu panów jest w stanie się z tego schematu wyłamać. A żaden z was nigdy nie będzie w stanie ponosić trudów rodzicielstwa tak, jak kobieta - jest to uwarunkowane czysto biologicznie, ale pociąga za sobą skutki społeczne, ekonomiczne, psychiczne itp. Mądrujecie się na temat cudzego losu, którego nigdy, NIGDY nie podzielicie, pajace.
                      • byakhee Re: Czyli dziecko jako nowytwór w ciele kobiety. 01.10.10, 19:09
                        Tylko, ze tu nie tylko o los kobiety chodzi, a rozniez (a wrecza przede wszystkim) nienarodzonego dziecka.
                        • pennies Re: Czyli dziecko jako nowytwór w ciele kobiety. 01.10.10, 19:43
                          I to jest właśnie największy problem. "Obrońcy życia" gotowi są niszczyć żyjących już ludzi w "obronie życia" potencjalnego zaledwie. Oczywiście, nie zrozumiesz, o co mi chodzi. Może kiedyś przekręcisz się z powodu ciąży i wtedy chociaż osierocone przez ciebie dziecko i mąż zajarzą, o co biega w tym całym "morderczym" prawie do aborcji.
                • vogon.jeltz Re: Czyli dziecko jako nowytwór w ciele kobiety. 01.10.10, 16:19
                  > Ale co tu ma ochota do rzeczy? Tu chodzi raczej o odpowiedzialność.

                  No więc jest to odpowiedzialność na tyle duża, a konsekwencje na tyle poważne - w zestawieniu z relatywnie niewiele wartym życiem embrionu w początkowej fazie rozwoju - że należy dać kobiecie możliwość uniknięcia tych konsekwencji.
                  • norman_bates Re: Czyli dziecko jako nowytwór w ciele kobiety. 01.10.10, 16:44
                    vogon.jeltz napisał:

                    > No więc jest to odpowiedzialność na tyle duża, a konsekwencje na tyle poważne -
                    > w zestawieniu z relatywnie niewiele wartym życiem embrionu w początkowej fazie
                    > rozwoju - że należy dać kobiecie możliwość uniknięcia tych konsekwencji.

                    Czyli na podstawie subiektywnej oceny wartości życia każdego człowieka możemy decydować o tym, czy można go zabić czy nie?
                    • vogon.jeltz Re: Czyli dziecko jako nowytwór w ciele kobiety. 01.10.10, 17:04
                      > Czyli na podstawie subiektywnej oceny wartości życia każdego człowieka możemy
                      > decydować o tym, czy można go zabić czy nie?

                      Oczywiście. Jakbyś nie zauważył - tak to działa od zawsze. Miarą naszego cywilizowania jest, że wykształciliśmy procedury, procesy i reguły, dzięki którym ochrona przysługuje większej liczbie ludzi i w szerszym zakresie niż kiedykolwiek. Nadal nie jest to jednak ochrona bezwzględna - nie wierz w te religijne bzdety. W tym wypadku nie decydujemy też o życiu indywidualnych jednostek (nie głosujemy każdego przypadka aborcji z osobna), tylko o mniejszej ochronie, jakiej podlegają embriony do określonego stopnia rozwoju.
                  • byakhee Re: Czyli dziecko jako nowytwór w ciele kobiety. 01.10.10, 16:46
                    Niewiele wartym???
                    A czym ten embrion bedzie? Psem, powietrzem? Nie - na 100% bedzie dzieckiem. Skoro wiesz, ze bedzie to NA PEWNO czlowiek, to jak mozesz mowic, ze jest niewiele warty?
                    Cos mam dziwne wrazenie, ze ludzie ktorzy starali sie o dziecko przez lata, uwazaja ze taki embrion jest wiecej warty niz chyba mozesz sobie wyobrazic.
                    I przestan tu glopawo wmawiac, ze ludzie szanujacy zycie sa oczywiscie katolikami i nie chca aborcji, bo im tak kosciol kaze...
                    Na prawde niewiele ciaz niesie za soba powazne konsekwencje zdrowotne. A to, ze rzygniesz pare razy i wypadnie Ci kilka wlosow (ktore w dodatku odrosna), no to co??
                    Mam nadzieje, ze nigdy nie bede w wypadku, gdzie ktos taki jak Ty bedzie mi musial uratowac zycie, bo widac niechynie zgine... Jesli Ty nawet zgagi nie mozesz zniesc dla uratowania czyjegos zycia...
                    • vogon.jeltz Re: Czyli dziecko jako nowytwór w ciele kobiety. 01.10.10, 17:09
                      > Niewiele wartym???
                      > A czym ten embrion bedzie? Psem, powietrzem? Nie - na 100% bedzie dzieckiem. Sk
                      > oro wiesz, ze bedzie to NA PEWNO czlowiek, to jak mozesz mowic, ze jest niewiel
                      > e warty?

                      Jak będzie, to wtedy jego wartość wzrośnie i wtedy pogadamy. Jakoś cywilizowane społeczeństwa w przytłaczającej większości nie przypisują specjalnie wielkiej wartości życiu embrionu.

                      > Cos mam dziwne wrazenie, ze ludzie ktorzy starali sie o dziecko przez lata, uwa
                      > zaja ze taki embrion jest wiecej warty niz chyba mozesz sobie wyobrazic.

                      Coś mam dziwne wrażenie, że tacy ludzie nie zdecydują się na aborcję. Wartość embrionu nie jest oczywiście wielkością bezwzględną niezależną od wartościującego i jednakową dla każdego zarodka.

                      > Na prawde niewiele ciaz niesie za soba powazne konsekwencje zdrowotne. A to, ze
                      > rzygniesz pare razy i wypadnie Ci kilka wlosow (ktore w dodatku odrosna), no t
                      > o co??

                      Zostań kobietą, zajdź w ciążę i urodź dziecko, a potem je wykarm piersią - aha, no i naucz się poprawnie pisać po polsku - to wtedy pogadamy.

                      > Mam nadzieje, ze nigdy nie bede w wypadku, gdzie ktos taki jak Ty bedzie mi mus
                      > ial uratowac zycie, bo widac niechynie zgine... Jesli Ty nawet zgagi nie mozesz
                      > zniesc dla uratowania czyjegos zycia...

                      Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że częściej zdarzyło mi się zareagować w sytuacji zagrożenia czyjegoś życia, niż większości obrońców embrionów.
                      • byakhee Re: Czyli dziecko jako nowytwór w ciele kobiety. 01.10.10, 17:26

                        >
                        > Zostań kobietą, zajdź w ciążę i urodź dziecko, a potem je wykarm piersią - aha,
                        > no i naucz się poprawnie pisać po polsku - to wtedy pogadamy.
                        >
                        Zostalam, zaszlam, urodzilam... pare miesiecy mojego cierpienia za czyjes zycie, to nieduzo jak dla mnie...
                        • vogon.jeltz Re: Czyli dziecko jako nowytwór w ciele kobiety. 01.10.10, 17:43
                          > Zostalam, zaszlam, urodzilam... pare miesiecy mojego cierpienia za czyjes zycie
                          > , to nieduzo jak dla mnie...

                          O proszę. No szacun. Dla innej może być jednak za dużo, nie mierz wszystkich swoją miarką.

                          Jeszcze słowo na temat rzekomo - jak twierdzisz - niewielkiej szkodliwości zdrowotnej ciąż. Czy wiesz, jaka była najczęstsza przyczyna śmiertelności kobiet przed upowszechnieniem się nowoczesnej medycyny? Nadal twierdzisz, że ciąża to żadne ryzyko poza wypadaniem włosów?
                          • byakhee Re: Czyli dziecko jako nowytwór w ciele kobiety. 01.10.10, 18:00
                            :) dziekuje

                            Oczywiscie, rozumiem, ze dla innych to moze byc duzo. I wiem, ze ja mialam szczescie z latwo ciaza. Ale tak na prawde ile kobiet zachodzi w ciaze bez wkladu od siebie (czyt. gwalt)? Stasunkowo maly procent. No a jesli sie rozklada nogi, to powinno sie miec w tyle glowy gdzies, fakt, ze moze sie to zakonczyc dzieckiem i ze trzeba bedzie poniesc konsekwencje.
                            I wlasnie sama mowisz - przed upewszechnieniem sie nowoczesnej medycyny - nie rozmawiamy o tamtych czasach, rozmawiamy o tu i teraz.
                            Ale jak juz to napisalam, ja na to patrze w ten sposob - twoja choroba, za czyjes zycie.
                            Poza tym, duzo kobiet nie chce dziecka, ale po tych 9 miesiacach i po porodzie zmieniaja zdanie. Jesli by je usunely, to nie dowiedzialyby sie, jak szczesliwe beda.
                            I znow sie powtorze - dziecko mozna dac do adopcji, a smierci juz nie mozna odwrocic.
                        • byakhee PS. 01.10.10, 17:43
                          Wybacz, niedoczytalam:
                          tak, rowniez wykarmilam...
            • rr44 Re: Czyli dziecko jako nowytwór w ciele kobiety. 11.08.11, 17:42
              zwyklaosoba napisał:

              > Można i tak. Ale tego wszystkiego doświadczała moja żona, a na porodówce ja z n
              > ią, walkę o życie naszego dziecka. I wiem, że gdyby od tego zależało życie nasz
              > ych dzieci, przeszła by to jeszcze raz, bo je kocha całą sobą.

              To bardzo piękne, że kochacie swoje dzieci. Dlaczego jednak tak Wam zależy, żeby rodziło się jak najwięcej dzieci niekochanych i niechcianych?
          • pennies Re: Bycie matką = bycie niewolnicą ??? 01.10.10, 15:39
            Nie, co ty. Dziecko to taka dzidzia słodka. Uśmiechy i miłość. Spełnienie i radość w oczach dziecka. "Peace, maaaaan".

        • pennies Re: Bycie matką = bycie niewolnicą ??? 01.10.10, 15:42
          To bardzo wzruszająca historia, ale pozwolisz, że zadam ci dość ważne pytanie: temat aborcji - kogo dotyczy? Rodziców czy może tych, którzy NIE CHCĄ/ NIE MOGĄ nimi być?

          A może jesteś jednym z tych nawiedzonych ojczulków, co to uważają, że nawet jeśli ktoś nie chce/ nie może, to, gdy się go zmusi, pogodzi się z sytuacją i pokocha, a wszyscy będą żyli długo i szczęśliwe? Mam dla ciebie niusa - nie będą.
          • byakhee Re: Bycie matką = bycie niewolnicą ??? 01.10.10, 16:56
            A czy zdajesz sobie sprawe, ze dziecko mozna oddac?
            • pennies Re: Bycie matką = bycie niewolnicą ??? 01.10.10, 19:14

              Mamusiu śliczna. To płódź, ródź i oddawaj.

              Zdajesz sobie oczywiście sprawę, że ciąża to poważny stan, uniemożliwiający/utrudniający pracę (niektórym nawet pracę biurową uniemożliwia, a co dopiero wymagającą wysiłku fizycznego - tak, tak! Niektórzy nie wysiadują tyłka w biurze cały dzień, a pracują fizycznie!) Że może źle wpłynąć na zdrowie ogółem. Żeby urodzić zdrowe dziecko w cywilizowanych warunkach trzeba mieć PIENIĄDZE (i tu kolejny niusflasz - nie każdy je ma! Co za niesłychana sprawa!) oraz wsparcie otoczenia (trzeci nius - nie każda je ma! O boże!)

              I nie ty będziesz mi dyktować, czy mam rodzić dzieciaka, którego nie mogę wychować, po to tylko żeby go zaraz oddać pod opiekę jakiejś instytucji. Jeśli dla ciebie urodzić dziecko i je oddać to taka prosta sprawa, to głęboko współczuję.



              • byakhee Re: Bycie matką = bycie niewolnicą ??? 01.10.10, 19:28
                No tak, to lepiej dac sie zaplodnic, a potem nie dac szansy zycia ludzkiej istocie... I Ty MI wspolczujesz...
                • pennies Re: Bycie matką = bycie niewolnicą ??? 01.10.10, 19:49
                  Współczuję ci, jeśli postrzegasz siebie i inne kobiety jako jakieś klacze rozpłodowe, które "dały się zapłodnić".

                  Współczuję ci też dlatego, że zdaje się, że jesteś dorosłą osobą, a nie rozumiesz, że nie wszystkie życiowe sytuacje są proste, że są sytuacje, w których aborcja jest najlepszym (także dla tego potencjalnego dziecka) wyjściem, że nakazywanie kobietom rodzenia niechcianych dzieci jest unieszczęśliwianiem i tych kobiet, i ich partnerów, a przede wszystkim tych dzieci, o które się tak niby troszczysz. Nie wiem, czy to głupota, czy brak wyobraźni leży u podłoża twojego czarno-białego oglądu świata, ale współczuję ci, owszem.
                  • byakhee Re: Bycie matką = bycie niewolnicą ??? 01.10.10, 20:00
                    Nigdzie nie powiedzialam, ze swiat jest czarno-bialy. Oczywiscie, ze wiem, iz sa rozne przypadki, ale nigdzie nie napisalam, ze powinno sie CALKOWICIE zabronic aborcji. Mowie glownie o typowym przypadku, glopiej ciazy, zdrowej kobiety. Nie zauwazylam nigdzie, zebys bronila aborcji tylko w wyjatkowych okolicznosciach.
                    Jako "obronca zycia" rowniez mysle, ze kazdy ma prawo do takowego.
                    Czy mozesz mi prosze napisac, w ktorym przypadku, bylo by lepiej dla dzieci, gdyby je usunieto? Pracuje z ludzmi, ktorych wiekszosc "matek" usuwa i jakos zadne z nich nie zaluje zycia - wrecz przeciewnie, ciesza sie z niego bardziej niz przecietna osoba...
      • k43m Aborcja = morderstwo 01.10.10, 15:54
        Widzę, że lewacki plebs stać tylko na prymitywne wrzuty i przekleństwa. Jak zwykle argumentów brak, to trzeba przeciwnika obrazić i mu nawrzucać.

        Jesteś niewolnicą? O RLY? Czyją? Chodzisz z kulą u nogi?
    • tornson Czas na kolejny krok społecznych reform 01.10.10, 14:41
      lewicowych rządów krajów latynoamerykańskich! Czas też by Europa w końcu wkroczyła na drogę politycznej rywalizacji z USA, kraje Ameryki Południowej ustrojowo i mentalnie wyraźnie prą w stronę Europy, cza na polityczny sojusz UE i ALADI
      pl.wikipedia.org/wiki/Stowarzyszenie_Integracji_Latynoameryka%C5%84skiej
      en.wikipedia.org/wiki/Latin_American_Parliament
      Na wschodzie sojusz z EAWG
      pl.wikipedia.org/wiki/Euroazjatycka_Wsp%C3%B3lnota_Gospodarcza
      i budujemy wokoło Europy nowy lepszy świat!
    • guru133 Kolejne kraje próbują wyrwać się spod 01.10.10, 15:03
      watykańskiej okupacji. Życzę powodzenia zarówno im jak i tym, którzy w tym kierunku działaja w Polsce.
      • irneriusz Re: Kolejne kraje próbują wyrwać się spod 01.10.10, 15:09
        W wielu krajach Azji (a wiec krajach, ktroe sie rozwijaja i mysla, a nie jak w Europie zachowuja sie niczym orkiestra na Titanicu) coraz czesciej rozwaza sie zaostrzenie przepisow aborcyjnych. Korea Poludniowa juz chce zabronic przerywania ciazy z pwodu widzimisie matki (tak mowiac szczerze, to nigdy na to nie pozwalali, po prostu olewano przepisy), podobnie w chinach chce sie akonczyc polityke jednego dziecka. Podobne rozmowy sa toczone w Japonii. Zapomnialem te kraje sa pod wplywem Watykanu.
        • guru133 Zmyślasz. Własnie polityka rozmnażania się bez 01.10.10, 15:48
          ograniczeń jest groźna dla ludzkości. Jak myślisz, czy kula ziemska sie nieustannie rozszerza i może na niej zamieszkać dowolnie wielka populacja niszcząca ja z pozytkiem dla siebie? A pieru, pierdu o konieczności zwiększania populacji, bo nie będzie rozwoju i nie będzie miał kto pracować na emerytów, to takie straszenie diabłem, którego nikt nie widzial i nie słyszał. jeżeli rozwój techniki ukierunkuje się na zapewnianie pomyślności populacji a nie głównie jej najzachłanniejszym jednostkom, to wówczas bedziemy mogli mówic o zrównoważonej polityce gospodarczej a nie o dzikim wyzyskiwaniu mnogiej i taniej sily roboczej.
      • k43m Re: Kolejne kraje próbują wyrwać się spod 01.10.10, 15:56
        To nie jest żadna watykańska okupacja i nie wmawiajcie że to ma związek z Kościołem Katolickim czy jakimkolwiek innym. Bo ja jestem przeciwnikiem aborcji jako zwykły człowiek, bo to jest po prostu bestialstwo mordować nienarodzone dzieci. Bestialstwo, którego feministki nauczyły się od nazistów i komunistów.
        • pennies Re: Kolejne kraje próbują wyrwać się spod 01.10.10, 16:05
          Bo ja jestem przeciwnikiem aborcji jako
          > zwykły człowiek

          Tak, tak. I żyjesz w próżni. A o KK nawet nigdy wcześniej nie słyszałeś. Urodziłeś się już z przekonaniem, że aborcja to zło. Zgłoś się do jakiegoś instytutu badawczego, bo taka odporność na wpływ kulturowy to jakiś niespotykany w dziejach przypadek.
    • viinga Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:03
      Śmierć wskutek źle przeprowadzonej aborcji jest najczęstszą przyczyną zgonu latynoskich matek.
      Jakich "matek", skoro usuwają to chyba nie chcą być matkami, to po co je tak tytułować


      • grundol1 Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:22
        > Jakich "matek", skoro usuwają to chyba nie chcą być matkami, to po co je tak ty
        > tułować


        Cóż za błyskotliwa logika. Jak ktoś jest bucem, to nim jest, choćby nie chciał.
    • maximus.cosma Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:17
      Coż to za agrumenty, że niby co, że 4 mln przeprowadza aborcję, to należałoby ją zalegalizować. Ćpunów jest więcej, a nie widzę, żeby GW popierała legalizację narkotyków. Ludzie kradną, zabijają; wobec tego znieśmy kary za takie występki. Aborcja: zbyt poważny temat, żeby na wiecach czy happeningach o nim rozstrzgać.
    • m_caliban Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:23
      Skoro kobiety dokonujące nielegalnej aborcji ryzykują: zdrowiem, bezpieczeństwem, własną pozycją społeczną (popełniają w końcu przestępstwo!) to jest to chyba jasny sygnał, że nie chcą rodzić. Nie chcą przez dziewięć miesięcy męczyć się z dzieckiem, którego nie chciały mieć, nie chcą go rodzić, przechodzić przez połóg, dochodzić do siebie po pordzie a potem decydować co zrobić z tym dzieckiem - czy wychowywać, czy oddać do adopcji i narazić się na odium złej matki.
      Co jeszcze te kobiety mają zrobić, żeby do "obrońców praw dzieci nienarodzonych" dotarło, że NIE CHCĄ I NIE MOGĄ rodzić tych dzieci? Jeżeli podjęcie decyzji ostracyzującej społecznie, która grozi chorobą albo więzieniem nie wystarczy? Czy kobiety, które NIE CHCĄ rodzić dziecka, które im ktoś zrobił, mają się po prostu wieszać, żeby wyraźnie dać do zrozumienia, że nie chcą być inkubatorami przymuszanymi do rodzenia bez wzgędu na sytuacje?
      A wszystko to w XXI wieku, w normalnych rozwiniętych krajach, nie w żadnej głębokiej Afryce. Niesamowite.
      • norman_bates Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:30
        Ale przecież dostęp do antykoncepcji jest. Najlepszą metodą na to żeby nie mieć dzieci jest właśnie antykoncepcja. A jak i ona zawiedzie to trzeba być chociaż na tyle dojrzałym, żeby wziąć odpowiedzialność za to co się zrobiło.

        Nie mówię tu o ofiarach gwałtu, bo one mają prawo do aborcji.
        • silesia7 Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:37
          Nie do konca sie z tym zgadzam, bo gwałcicielowi za gwałt grozi więzienie, a niewinnemu dziecku grozi śmierć, więc gdzie tu sprawiedliwość?
          • vogon.jeltz Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:54
            > Nie do konca sie z tym zgadzam, bo gwałcicielowi za gwałt grozi więzienie, a ni
            > ewinnemu dziecku grozi śmierć, więc gdzie tu sprawiedliwość?

            Zarodek, zwany przez ciebie "niewinnym dzieckiem" miał po prostu pecha znaleźć się w niewłaściwym czasie. Nikt nie mówi, że życie jest sprawiedliwe, ale to matki dobro zostało naruszone i to ona decyduje, co dalej.
            • silesia7 Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 16:02
              matki dobro naruszone? Przecież dzieci nie poczynają się same, tylko z woli kobiety i mezczyzny.

              Chcącemu nie dzieje się krzywda. Skoro zdecydowali sie na seks, to przyjmują też ewentualne efekty tego.

              Prawo do życia jest ważniejsze niż prawo wyboru. Chyba ze pozwolisz, żebyśmy zagłosowali czy mozesz jeszcze życ?
              • vogon.jeltz Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 16:10
                > Chcącemu nie dzieje się krzywda. Skoro zdecydowali sie na seks, to przyjmują też
                > ewentualne efekty tego.

                Ty czytasz w ogóle na co odpisujesz, czy jesteś na to za głupia? Poproś kogoś inteligentnego, żeby wyjaśnił ci o czym rozmawiamy w tym wątku, ze szczególnym uwzględnieniem słowa "gwałt".
                • silesia7 Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 16:18
                  Brakło argumentów?

                  Gwałciciel dostanie 5 lat, a dziecko kara śmierci?
                  • vogon.jeltz Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 16:35
                    > Gwałciciel dostanie 5 lat, a dziecko kara śmierci?

                    To nie jest kara, tylko zgodne z prawem i regułami przyjętymi w cywilizowanym świecie pozbycie się niechcianego embrionu. W świecie embrionów nie obowiązują reguły winy i kary, to tak jakbyś chciała przy pomocy fizyki kwantowej liczyć ruchy planet.
                    • silesia7 Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 16:51
                      Cywilizowane kraje właśnie chronią życie od poczęcia aż do naturalnej śmierci.

                      Niecywilizowane (czyt. lewackie) dopuszczają tą zbrodnie.
                      • vogon.jeltz Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 17:23
                        > Cywilizowane kraje właśnie chronią życie od poczęcia aż do naturalnej śmierci.
                        >
                        > Niecywilizowane (czyt. lewackie) dopuszczają tą zbrodnie.

                        "Poczęcie" to termin religijny. Nie zanieczyszczaj języka katolickim gów.nem. Tak się składa, że to właśnie lewicowe kraje są najbardziej cywilizowane i zapewniają ich obywatelom najwyższy poziom życia, ochrony dóbr i dobrobytu. I w tych krajach aborcja jest dozwolona. Kraje, w których aborcja jest zakazana, to w większości brud, smród i szambo tego świata. Jeśli jest inaczej, to wskaż mi kraj, w którym bezwzględnie chronione jest życie embrionu i jest rajem na Ziemi, do którego chciałabyś się przeprowadzić. Może właśnie któryś z krajów latynoskich by ci odpowiadał, Salwador na przykład albo Nikaragua?
                        • abdu_al Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 17:42
                          Czego ciebie hitlerku matka nie wyskrobała?
                          • vogon.jeltz Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 17:50
                            > Czego ciebie hitlerku matka nie wyskrobała?

                            Niestety, nie wyskrobała również ciebie, co okazało się wielką szkodą dla świata...
              • pennies Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 16:12
                Zauważyłeś, facet, że w dyskusji o aborcji płodu z gwałtu wyciągasz argumenty o woli i wynikającej (niby) z niej odpowiedzialności?

                Gwałciłeś już kogoś? Wiesz, że sama chciała? Bo jeśli nie, to chyba ci się pomyliło.
                • silesia7 Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 16:30
                  Szanowny panie,

                  Stanowczo protestuję przeciwko jawnej niesprawiedlowości, kiedy to gwałcicielowi grozi tylko wiezienie, a niewinnemu dziecku, które miało "pecha" bo znalazło sie w niewłasciwym miejscu, grozi kara śmierci.
                  • pennies Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 16:37
                    Chłopcze, jesteś upośledzony. Możesz protestować. Ja protestuję przeciwko temu, że takie kreatury jak ty wpływają na kształt mojego życia. No i co?

                    Wiesz w ogóle, imbecylu, czym jest gwałt? Zdajesz w ogóle sobie sprawę z tego, z jakim ciężarem gatunkowym masz do czynienia, sieroto? Że też takie gówna po tej ziemi chodzą.
                    • silesia7 Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 16:48
                      > Wiesz w ogóle, imbecylu, czym jest gwałt? Zdajesz w ogóle sobie sprawę z tego,
                      > z jakim ciężarem gatunkowym masz do czynienia, sieroto? Że też takie gówna po t
                      > ej ziemi chodzą.

                      Ciekawe skąd ty znasz ten ciezar gatunkowy? Siedzisz za gwałt?
                      • pennies Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 18:57
                        Jestem kobietą, kretynie.
        • m_caliban Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:38
          norman_bates napisał:

          > Ale przecież dostęp do antykoncepcji jest. Najlepszą metodą na to żeby nie mieć
          > dzieci jest właśnie antykoncepcja. A jak i ona zawiedzie to trzeba być chociaż
          > na tyle dojrzałym, żeby wziąć odpowiedzialność za to co się zrobiło.

          No ale niestety, nie żyjemy w idealnym świecie: guma pęka, o pigułce można zapomnieć, a zresztą serio nie wierzę, żebyś sobie, kolego, nie umiał wyobrazić sytuacji, kiedy ktoś się nie zabezpiecza z powodu, hmm, okoliczności towarzyszących spotkaniu ;) Nie mówiąc już o dzieciakach w wieku lat -nastu, które niekoniecznie muszą być odpowiedzialne.
          Jak by nie nie było i jakiekolwiek nie byłyby przyczyny, najwyraźniej miliony kobiet mimo antykoncepji zachodzą w ciążę i ją usuwają, co oznacza, że problem jest i nie da się go zbyć machnięciem ręki i stwierdzeniem "było pamiętać o gumie, głupia babo, teraz se cierp"
          To niepoważne, nie uważasz?
          • norman_bates Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:43
            Ależ ja o tym pisałem - jeżeli środki zawiodą to trzeba się zachować jak dorosły i odpowiedzialny człowiek, a nie jak szczyl, który chce się wywinąć od odpowiedzialności.

            Przecież nieplanowane dzieci to nie wynalazek XXI w. Takie dzieci zawsze się rodziły i podejrzewam, że były nie mniej kochane od tych zaplanowanych.
          • silesia7 Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:50
            Domagam się prawa mężów do usuwania niechcianych żon!

            Uzasadnienie:
            Facet mógł się ożenić bo był np. pod chwilowym wrażeniem wybranki. Jakby nie patrzeć miliony facetów się źle ożeniło i nie da się tego zbyć stwierdzeniem "trzeba było myśleć przed ślubem".
        • pennies Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:55
          Zastanawiam się, czy ludzie, którzy wygłaszają takie teksty, faktycznie mieli coś z antykoncepcją i seksem wspólnego.

          Skuteczna antykoncepcja jest droga. Żadna antykoncepcja nie jest stuprocentowo skuteczna. Istnieje szereg przeciwskazań zdrowotnych dla stosowania antykoncepcji (dla jej różnych rodzajów, różne dla różnych ludzi).

          Dojrzałość czasem nie ma nic do rzeczy. Ma za to: brak pieniędzy, brak pracy, brak/choroba partnera, choroba już żyjących dzieci, choroba kobiety w ciąży, brak warunków mieszkaniowych. I masa innych "szczegółów", które wam jakoś umykają. Czasem usunięcie ciąży świadczy o dojrzałości.

          Musicie mieć bardzo szczęśliwe życie, jeżeli tak trudno wam wyobrazić sobie sytuację, gdy ciąża jest nieszczęściem.

          Podziękujcie zatem Bozi i odwalcie się od ludzi, którym w życiu nie wyszło.
    • vogon.jeltz Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:26
      Jest to zabieg medyczny polegający na usunięciu organizmu w bardzo wczesnym stadium rozwoju, gdy nie ma on wykształconych większości cech anatomicznych (o osobniczych nie wspominając) ani możliwości odczuwania czegokolwiek.

      Odpowiedz mi na proste pytanie (tylko bez religijnego bulszitu): dlaczego dopuszczalne ma być zabijanie organizmów, które faktycznie mają zdolność odczuwania bólu i cierpienia (zwierząt), a niedopuszczalne ma być zabicie embrionu, który nie czuje nic?
      • norman_bates Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:33
        Ale co ma do tego odczuwanie bólu? Jak jesteś pod narkozą to też nie czujesz bólu - czy to znaczy, że można przeprowadzić na Tobie aborcje?
        • vogon.jeltz Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:49
          > Ale co ma do tego odczuwanie bólu? Jak jesteś pod narkozą to też nie czujesz bó
          > lu - czy to znaczy, że można przeprowadzić na Tobie aborcje?

          A co ma do tego przynależność do gatunku homo sapiens?
          • norman_bates Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 16:25
            vogon.jeltz napisał:

            > > Ale co ma do tego odczuwanie bólu? Jak jesteś pod narkozą to też nie czuj
            > esz bó
            > > lu - czy to znaczy, że można przeprowadzić na Tobie aborcje?
            >
            > A co ma do tego przynależność do gatunku homo sapiens?

            Jak dwa konie rozpoczną między sobą debatę o tym czy aborcja źrebięcia w łonie matki jest legalna czy nie, albo czy mogą kopnąć tego czy tamtego chłopa to też nie będę się wtrącał.
            • vogon.jeltz Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 16:37
              > Jak dwa konie rozpoczną między sobą debatę o tym czy aborcja źrebięcia w łonie
              > matki jest legalna czy nie, albo czy mogą kopnąć tego czy tamtego chłopa to też
              > nie będę się wtrącał.

              Jak sześciotygodniowe embriony ustalą między sobą, a potem z całą resztą gatunku homo sapiens, że nie wolno ich abortować, to oczywiście też nie będę się wtrącał.
              • abdu_al Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 17:11
                Jesteś idiotą, a z idiotą nie warto dyskutować.
      • silesia7 Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:35
        Jesteś za aborcją, bo ci ona nie grozi. Z pewnością jesteś przeciwnikiem kary śmierci, bo potencjalnie grozi ci ona.

        Zgadłem?
        • vogon.jeltz Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:48
          > Jesteś za aborcją, bo ci ona nie grozi. Z pewnością jesteś przeciwnikiem kary śmierci, bo
          > potencjalnie grozi ci ona.

          Pozwólmy więc embrionom zagłosować, czy są za aborcją. Oh wait, czyżby były fizycznie do tego niezdolne?
          • silesia7 Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:58
            Ludzie strzeżcie się utracenia "fizycznej zdolności głosowania"! Kiedy ją utracicie czeka was śmierć!
    • three-gun-max Trzeba było myśleć zanim się nadstawiło 01.10.10, 15:31
      • vogon.jeltz Re: Trzeba było myśleć zanim się nadstawiło 01.10.10, 15:35
        A co, odbyt cię boli?
        • abdu_al Re: Trzeba było myśleć zanim się nadstawiło 01.10.10, 16:47
          Zdychaj w męczarniach.
          • vogon.jeltz Re: Trzeba było myśleć zanim się nadstawiło 01.10.10, 17:24
            > Zdychaj w męczarniach.

            Ciebie też odbyt boli, księże?
            • abdu_al Re: Trzeba było myśleć zanim się nadstawiło 01.10.10, 17:31
              Zdychaj morderco!
              • vogon.jeltz Re: Trzeba było myśleć zanim się nadstawiło 01.10.10, 17:34
                > Zdychaj morderco!

                Tak, tak, też cię kocham, tak jak nakazał twój Pan Jezus Ch.
                • abdu_al Re: Trzeba było myśleć zanim się nadstawiło 01.10.10, 17:51
                  Masz jakaś obsesje na punkcie Boga?
                  Ja akurat jestem ateistą.
      • guru133 Masz rację. twoja mamusia nie myślała, tylko dała 01.10.10, 15:51
        i urodziło się jakieś ogniwo pośrednie pomiędzy homo neandertalis a homo sapiens.
    • popisuarka Latynoski za prawem do aborcji! 01.10.10, 15:37
      I maja racje. To jest wybor kobiety, dylemat moralny, czyli sytuacja bez idealnego (optymalnego) wyjscia. Nic do tego nie maja wiec ani panstwo, ani tez tym bardziej kosciol. Jedyne, co kosciol moze zrobic to zachecac kobiety do rodzenia i pomagac im w opiece nad dziecmi. Zakazami tui sie nic dobrego nie zdziala, a wiele zlego...
      lech.keller@gmail.com
      • tinve Latynoski za prawem do aborcji! I JA TEŻ! 01.10.10, 15:53
        I bardzo słusznie prawi Pan nade mną - wybór każdej KOBIETY, czego chce. Niczyj więcej.

        I żeby nie było - jestem kobietą, mężatką, dziecko mam...Nawet slub kościelny mam...
        ale nadal uważam,że jeżeli kobieta chce ciążę usunąć, to ma do tego bezwzględne prawo - kiedy chce, i bez podawania powodu. Bo to w ciele kobiety dzieje się to wszystko.
        W 100% popieram całkowita legalizację aborcji!
        BTW - mam spiralę, ale jak nie zadziała, to wezmę prochy, albo wyjadę za granicę, jeżeli nie będę chciała miec w danej sytuacji dziecka. Mój maż o tym wie, i popiera moją decyzję.

        A Polacy sa tchórzami - nie mówi się przecież o tym,że w Anglii aborcja jest zupełnie legalna, i od kiedy jest legalna, to - cud, panie i panowie, cud istny - odsetek aborcji SPADŁ!
        Tyle że tam jest wybór, antykoncepcja jest tania, aborcja dostępna, a matce państwo pomoże, nie to co u nas - ciemnota, chamstwo i brak jakiejkolwiek realnej pomocy...
        • k43m Re: Latynoski za prawem do aborcji! I JA TEŻ! 01.10.10, 15:59
          tinve napisała:


          > ale nadal uważam,że jeżeli kobieta chce ciążę usunąć, to ma do tego bezwzględne
          > prawo - kiedy chce, i bez podawania powodu. Bo to w ciele kobiety dzieje się t
          > o wszystko.
          > W 100% popieram całkowita legalizację aborcji!

          Czyli co, jak kobieta chce zabić swoje dziecko to ma do tego prawo? Ludzie, czy wy nie macie moralności? Naczytaliście się "Mein Kampf" czy co? Aborcja to MORDERSTWO NIEWINNEGO.
          • vogon.jeltz Re: Latynoski za prawem do aborcji! I JA TEŻ! 01.10.10, 16:11
            > Czyli co, jak kobieta chce zabić swoje dziecko to ma do tego prawo?

            Do określonego tygodnia ciąży, a więc stopnia rozwoju zarodka - tak, oczywiście ma prawo.
            • norman_bates Re: Latynoski za prawem do aborcji! I JA TEŻ! 01.10.10, 16:21
              A na jakiej podstawie ustalisz tą granicę, kiedy ktoś jest człowiekiem, a kiedy nie jest?
              • vogon.jeltz Re: Latynoski za prawem do aborcji! I JA TEŻ! 01.10.10, 16:40
                > A na jakiej podstawie ustalisz tą granicę, kiedy ktoś jest człowiekiem, a kiedy
                > nie jest?

                To pytanie jest bez sensu, albowiem nie znam twojej definicji "bycia człowiekiem". Jeśli przyjmiemy za nią przynależność do gatunku homo sapiens, to oczywiście embrion ją spełnia, ale z tego nie wynika jeszcze, że należy mu się z tej okazji bezwzględna ochrona, gdyż jest znacznie więcej argumentów przemawiających za tym, że jest to uwarunkowane wolą matki, od której organizmu embrion jest w pełni zależny i która będzie ponosić wyłączne konsekwencje zdrowotne jego ewentualnego urodzenia.
          • pennies Re: Latynoski za prawem do aborcji! I JA TEŻ! 01.10.10, 16:22
            Zajmij się może czymś, co ciebie dotyczy.
        • norman_bates Re: Latynoski za prawem do aborcji! I JA TEŻ! 01.10.10, 16:00
          tinve napisała:

          > I bardzo słusznie prawi Pan nade mną - wybór każdej KOBIETY, czego chce. Niczyj
          > więcej.

          A ja bym chciał willę z basenem i co z tego?

          Kobieta i mężczyzna mają taki wybór w momencie jak idą ze sobą do łóżka.


          Tak swoją drogą to ciekawią mnie te głosy o tym, że to KOBIETA ma prawo decydować, że kobieta powinna mieć wybór. A co do cholery z facetem!?

          Te same pewnie osoby opowiadają się, za tym, żeby tatko aktywnie angażował się w wychowanie dziecka.
          • tinve Re: Latynoski za prawem do aborcji! I JA TEŻ! 01.10.10, 16:20
            norman_bates napisał:

            > A ja bym chciał willę z basenem i co z tego?

            Co? dąż do tego!

            > Kobieta i mężczyzna mają taki wybór w momencie jak idą ze sobą do łóżka.
            >

            Mają. Ale
            A- nie zawsze - vide - gwałt
            B- żadna antykoncepcja nie działa w 100%

            > Tak swoją drogą to ciekawią mnie te głosy o tym, że to KOBIETA ma prawo decydow
            > ać, że kobieta powinna mieć wybór. A co do cholery z facetem!?
            >
            > Te same pewnie osoby opowiadają się, za tym, żeby tatko aktywnie angażował się
            > w wychowanie dziecka.


            A czy ja wyraźnie nie napisałam? - MÓJ MĄŻ się ze mną zgadza, wie,że jeżeli mimo spirali zaliczymy "wpadkę" pojadę usunąć za granicą, albo wezmę prochy. Pytałam go o zdanie, i on je popiera. PARTNERSTWO to jest decydować wspólnie i odpowiadać wspólnie.

            Ale jak "partner" znika, robi dziecko kobiecie, która tego nie chce - pod przymusem psychicznym ("bp cię zostawię" "ale moja mamusia...") bądź fizycznym, to tego partnera nie ma i nikt nie ma prawa kobiety zmusić do rodzenia dziecka.

            Prawo do aborcji bez podania przyczyny do określonego tygodnia życia to prawo kobiet do decydowania o ich przyszłości - jakbyś nie wiedział,że to kobiety gniją w domu, one rodzą, one chorują potem i latami odzyskują zdrowie, one mają niższą emeryturę, i gorsze płace - głównie z powodu tego,że to one rodzą dzieci. Więc jak nie chcą - to to ICH wybór/problem.
            • abdu_al Re: Latynoski za prawem do aborcji! I JA TEŻ! 01.10.10, 17:38
              Domagasz się prawa do zabicia człowieka bez powodu. W d*pie mam twoje zdrowie. Oddaj jak nie chcesz wychowywać.
    • labandera aborcja przez internet 01.10.10, 15:43
      wystarczy wpisać "kobiety na fali" - organizacja zapewnia pomoc przy przeprowadzeniu aborcji farmakologicznej, czyli przy pomocy tabletek przesyłanych pocztą.
    • zapluty_karzel_moralny Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:44
      Tysiące mężczyzn z różnych krajów świat żądało swobodnego prawa do gwałtów. Rocznie na świecie jest 300 tys. gwałtów. Wszystkie są nielegalne. Czas z tym skończyć!
      • pennies Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 16:29
        Cóż za popis błyskotliwości. Tylko mężczyzna mógł coś takiego wyprodukować. Zestawić skrajną formę przemocy, upodlenia i upokorzenia drugiego człowieka, która niejednokrotnie kończy się samobójstwem ofiary z żądaniem prawa do panowania nad własną płodnością.

        No, ale trzeba ci chyba wybaczyć. W końcu ani o jednym, ani o drugim nie masz najmniejszego pojęcia.

    • k43m Aborcja = holocaust xxi wieku 01.10.10, 15:49
      To Hitler wprowadził aborcję dla Polek. Aborcja to zwykłe morderstwo na nienarodzonych dzieciach. I to jest mój punkt widzenia jako CZŁOWIEKA. Nie wolno zachowywać się jak naziści czy komuniści i mordować bezbronnych.
    • hektorspyke Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 15:51
      Dzieci nie biorą się z wilgoci i ma ciąży bez sexu, no chyba , że zapłodnienie in vitro. Skoro nie chcą dzieci to niech: albo się zabezpieczają, albo niech nie uprawiają sexu. A skoro już są w ciąży to same sobie tego nie zrobiły więc współodpowiedzialnośc partnera.
      • tinve Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 16:09
        hektorspyke napisał:

        > Dzieci nie biorą się z wilgoci i ma ciąży bez sexu, no chyba , że zapłodnienie
        > in vitro. Skoro nie chcą dzieci to niech: albo się zabezpieczają, albo niech ni
        > e uprawiają sexu. A skoro już są w ciąży to same sobie tego nie zrobiły więc ws
        > półodpowiedzialnośc partnera.


        A co jak się zabezpieczały?
        Albo partner "wyszedł na papierosa" i nigdy nie wrócił?
    • mkk17 Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 16:03
      > Ohydą jest nazywanie tego aborcją. Jest to jeden z najokrutniejszych rodzajów >m orderstwa dokonany na zupełnie bezbronnej osobie ludzkiej. Za coś takiego >może być tylko jedna kara - kara śmierci.

      Gratulacje. Zamiast aborcji - samobójstwo. Doskonałe rozwiązanie problemu.
    • tinve kara śmierci 01.10.10, 16:12
      Ktoś tu pisał,że pewnie kary śmierci nie poprzemy, bo mogłaby nas dotyczyć, a aborcja nie...
      BZDURA! Karę śmierci także popieram - zwyrodnialcy, recydywiści, pedofile - dla nich kara śmierci a nie obciążanie podatników ich utrzymaniem, i strach, że jeszcze uciec taki może...
      Tak więc - TAK dla aborcji, kary śmierci, opodatkowania związków wyznaniowych i odebrania gratyfikacji finansowych wszystkim politykom ;-P
      • abdu_al Re: kara śmierci 01.10.10, 16:31
        Czyli wg ciebie to jest dobre:
        www.eugeniusz.oblaci.pl/pro_life_aborcja/aborcja_01.jpg
        www.eugeniusz.oblaci.pl/pro_life_aborcja/aborcja_02.jpg
        A za złapanie nastolatki za tyłek to kara śmierci...Ciekawe spojrzenie.
    • mkk17 Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 16:16
      Znowu się pogubiłem.
      Czy ktoś chce komuś nakazać usuwanie ciąży?
      Raczej znowu wszyscy chcą koniecznie podejmować najważniejsze decyzje za innych, na dodatek nie ponosząc za skutki najmniejszej odpowiedzialności.
    • delphine85 psy szczekają... 01.10.10, 16:22
      Cieszę się, że mimo, że staracie się jak możecie decydować o macicach wszystkich kobiet - to że w Europie Wam się to już nie udaje. Bo zdobycie (legalnie) pigułek poronnych i dokonanie zabiegu u polskich lekarzy w Niemczech czy Czechach jest w tej chwili możliwe - i tańsze od nielegalnie wykonywanego zabiegu w kraju.
      Szkoda mi tylko tych nieszczęśliwych dziewczyn, które nie wiedząc o takiej możliwości podejmują tę trudną decyzję i decydują się na zabieg przeprowadzony w sposób uwłaczający godności i dający zarobić działającym w szarej strefie ginekologom.
      • abdu_al Re: psy szczekają... 01.10.10, 16:40
        Gardzę takimi kobietami jak ty...Obyś też zginęła rozszarpana na kawałki tępym narzędziem.
        • pennies Re: psy szczekają... 01.10.10, 19:57
          Buahaha! Ten to by zabił w obronie zygoty. Wzruszające.
          • abdu_al Re: psy szczekają... 01.10.10, 23:17
            Ciebie bym pozwolił wyskrobać, ale niestety juz za pózno.....
    • abdu_al Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 16:28
      Tak wygląda to co niektórzy nazywają aborcją, a faktycznie jest to makabryczne morderstwo:
      www.eugeniusz.oblaci.pl/pro_life_aborcja/aborcja_01.jpg
      www.eugeniusz.oblaci.pl/pro_life_aborcja/aborcja_02.jpg
      republika.pl/blog_wm_4657174/7058132/tr/aborcja_2.jpg
      c.wrzuta.pl/wi12427/12792d51002007dc463928a1/0/aborcja
      www.wirtualnafrancja.com/files.php?file=aborcja_818515780.jpg
      I nich nikt nie mów, że to zabieg medyczny. To egzekucja w najgorszym wydaniu i w makabryczny sposób, i za nic.
      • vogon.jeltz Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 16:42
        > Tak wygląda to co niektórzy nazywają aborcją, a faktycznie jest to makabryczne
        > morderstwo:

        Ojej, jakie to okropne. Jak chcesz to pokażę ci jeszcze okropniejsze zdjęcia z innych zabiegów medycznych. Też będziesz się domagał ich zakazu?
        • abdu_al Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 16:45
          Pokaz pajacu.
          • abdu_al Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 16:47
            Czyżbyś nic okropniejszego nie mógł znaleźć? A to niespodzianka...
          • vogon.jeltz Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 17:29
            > Pokaz pajacu.

            Spójrz w lustro, księży chu.jku.
            • abdu_al Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 17:33
              Widzisz, jesteś zwykłym pajacem, który nie potrafi w żaden sposób poprzeć swoich idiotycznych słów. Zastanów się co piszesz, bo w ogóle nie jesteś wiarygodny. Nie kompromituj się już.
              • vogon.jeltz Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 17:37
                > Widzisz, jesteś zwykłym pajacem, który nie potrafi w żaden sposób poprzeć swoich
                > idiotycznych słów. Zastanów się co piszesz, bo w ogóle nie jesteś wiarygodny.
                > Nie kompromituj się już.

                Widzisz, jesteś zwykłym tępym kleszym chu.jem, któremu wydaje się, że jak wrzuci parę obrazków mających wywołać u odbiorcy wrażenie obrzydzenia, to sprawa załatwiona. Otóż nie, obrzydzenie nie jest żadnym kryterium.

                To, że ci od oglądania tych obrazków staje (skoro je wrzucasz z takim upodobaniem, to pewnie się przy nich brandzlujesz), to jeszcze nie znaczy że wszycy tak mają.
                • abdu_al Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 17:49
                  Słuchaj pajacu, twoje słowa sa nic nie warte co juz przed chwilą udowodniłeś. Opowiadasz bzdury na których poparcie nie masz nic. Świdaczy to o tym, że jesteś albo tępakiem, co nie wie co mówi, albo, że masz na sumieniu jakąs aborcje - u swojej żny i dziewczyny i w ten żałosny sposób na forum próbujesz sie pozbyć wyrzutów sumienia z powodu tego morderstwa. Tak czy inaczej poza obelgami nie masz nic do powiedzenia. Dla mnie jesteś forumowym hitlerkiem nawołującym do mordowania tych co nie potrafią sie bronić. Rozumiesz to śmieciu?
      • konservamiesna Re: Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 21:06
        No, tak rzeczywiscie co wrazliwszych moze zemdlic. Zupelnie tak samo jak widok: obcietej piersi (z powodu raka), wycietej zuchwy, pluca, macicy...etc...ktore to zabiegi ratuja zycie:)
        • abdu_al Re: Latynoski za prawem do aborcji 02.10.10, 00:03
          Tylko, że to nie sa zdjęcia z zabiegu co ratuje życie tylko z egzekucji. Widzisz różnice?

          konservamiesna napisała:

          > No, tak rzeczywiscie co wrazliwszych moze zemdlic. Zupelnie tak samo jak widok:
          > obcietej piersi (z powodu raka), wycietej zuchwy, pluca, macicy...etc...ktore
          > to zabiegi ratuja zycie:)
    • grey39 Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 16:29
      TYSIĄCE KOBIET PROTESTUJE - TYSIĄCE KOBIET UMIERA W WYNIKU NIELEGALNEJ ABORCJI, A NIKOGO NIE OBCHODZĄ POROZRYWANE NA STRZĘPY DZIECI! GW JAK ZAWSZE PRZEDSTAWIA SPRAWĘ JEDNOSTRONNIE - NIEDOLA KOBIET. O POMORDOWANYCH DZIECIACH NI SŁOWA. DLACZEGO PANIE ADAMIE BRONICIE PRAWA-? KOBIET DO MORDERSTWA SWOICH DZIECI, NIE CHRONIĄC BEZBRONNYCH? PAN JAKO OSOBA BRONIĄCA W KOR I PÓŻNIEJ W SOLIDARNOŚCI PRAW ROBOTNIKÓW POKRZYWDZONYCH PRZEZ KOMUNĘ, PRZYZWALA NA MORDERSTWO?
      HAŃBA!
    • cynick1 Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 16:30
      przeciez kobieta ma wybor
      normalny czlowiek wybiera przed
      nie po fakcie
      to tak jak z jazda po pijaku
      moze sie uda
      sa setki srodkow antykoncekpcyjnych
      mozna jeszcze wspomoc srodki tak wysmiewanym kalendarzykiem
      tu nie o kobiety chodzi
      normalna nie zajdzie w ciaze bo nie mogla sie pohamowac
      tylko o osobniki ze zwierzecymi instynktami

      pzdr.
      • rr44 Re: Latynoski za prawem do aborcji 11.08.11, 17:45
        To znaczy kobieta, która ma już np. 2 dzieci i więcej nie chce, powinna zrezygnować z seksu? Rozumiem, że gdyby to była Twoja żona, to zgodziłbyś się na to w imię Twojej religii i nie zdradzałbyś jej nawet z własną ręką?
    • annataylor Latynoski za prawem do aborcji 01.10.10, 17:00
      może warto się zastanowic nad tym, dlaczego usuwają ciążę - bo niechciana ciąza to skutek wcześniejszych decyzji...
    • byakhee Przestancie tu mowic o polityce czy religii... 01.10.10, 17:12
      Ja osobiscie nie jestem zainteresowana polityka (mozna by powiedziec, ze mam "lewe" poglady po czesci) ani religia.
      A mimo to nie wierze w aborcje jako wybor moralny, bo zabija sie cos (jesli nie czlowieka), co na pewno na czlowieka wyrosnie, jesli da sie mu szanse. Ja jestem ze stosunkowo mlodej matki - gdyby ona stawiala siebie ponad mnie, to by mnie tu teraz nie bylo...
      Jesli chodzi o konsekwencje, to nie znam ani jednej kobiety (o ktorej wiem), ktora po latach ciagle mam problemy ze zdrowiem, z powodu ciazy - moze troche masy, ale jakby sie cwiczylo i dobrze jadlo, to i to by zeszlo. A to co by sie wydalo na aborcje, mozna wydac na zmniejszenie brzuszka.
      No i pamietajcie, ze nikt nie moze was zmusic, to bycia matka tego dziecka - jesli go nie chcecie, jest pelno rodzin, ktore by go chetnie z waszych rak wziely.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja