Dodaj do ulubionych

Tusk wie lepiej

02.10.10, 13:47
Wychodzi na to że po serii artykułów w GW i nagonce na Radziszewską w TokFm także poczułam się tandetną konserwatystką.Mój problem polega na tym że choć nie jestem osobą młodą do Kościoła nigdy nie chodziłam, dzieci wychowałam w szacunku dla wszelkich odmienności,zawsze byłam kobietą aktywną i tak na dobrą sprawę to powinnam być czołową feministyczną aktywistką. Dlaczego więc wszystko się we mnie buntuje kiedy czytam podobne teksty?Nie chcę żyć w świecie gdzie jeden radykalizm zastępuje inny. W początkowym okresie lat 90-tych byłam przerażona bo czułam że czerwonych chcą zastąpić czarni;teraz mam wrażenie jesteśmy poddawani podobnemu szantażowi ale z "lewej" strony i rodzi się we mnie bunt,bo czy zgadzając się z Radziszewską nt.szkoły katolickiej staję się homofobką?Podobnie jak kwestionując politykę Izraela staję się antysemitką? Coś tu jest nie tak.
Obserwuj wątek
    • jar-ry Re: Tusk wie lepiej 02.10.10, 14:29
      I co cię młoda kobieto z dzieciakami obchodzi pani Radziszewsaka.
      A chowaj swoje potomstwo i nie mieszaj do tego Tuska.
      No chyba ze to on umoczył.
      Jak się chce rządzić w Polsce to trzeba mieć i Palikota i Radziszewską w Rządzie i Gowina i Kaliszowi zaproponować.
      To jest mądrość tego historyka , kaszuba, zażywającego w swoim czasie, i kopiącego piłę obecnie...
      Tusk to czy Tusk tamto.
      Nie ma najmniejszego znaczenia..
      Ja nic nie znaczący ptak uważam że nie było i nie będzie lepszego Premiera od czasu tzw. transformacij.
      I akuratny jest na dzisiejsze czasy.
    • mr.man Re: Tusk wie lepiej 02.10.10, 14:39
      Jako emigrant, ktory otworzyl za granica oczy na swiat poza nasza polska jaskinia, zapewniam pania, pani Polko, ze tylko w naszym grajdolku te slowa moga byc uznane za radykalizm. Prosze sie nie bac, jeszcze nie tak dawno nie do pomyslenia wydawala sie kobieta w spodniach lub z papierosem na ulicy. Przywyklismy i nie wyobrazamy sobie swiata w ktorym taki obrazek budzilby sprzeciw. Dokladnie tak samo przywykniemy do faktu, iz po swiecie chodza ludzie, ktorzy do lozka wola pojsc z przedstawicielami tej samej plci. Zawsze chodzili i zawsze beda chodzic. Nasze zamykanie na nich oczu niczego nie zmieni. I ta ich innosc wcale ich nie definiuje. Maja takie same, jak reszta plany zyciowe, zawodowe, czy rodzinne. tak samo chcieliby znalezc milosc na cale zycie i razem budowac dom i rodzine Tez chcieliby zdjec z synem lub corka ze Szczyrku na nartach lub z nad morza na plazy.
    • polka.4 Tusk wie lepiej 02.10.10, 14:59
      Mój problem polega na tym że ja,która nigdy w swoim życiu nie dyskryminowałam homoseksualistów teraz kiedy zgadzam się z Radziszewską co do szkół katolickich nazywana jestem homofobką.Tolerancję rozumiem w ten sposób że szanuje się przekonania każdego indywidualnie. Jeden będzie słuchaczem Radia Maryja,inny zdeklarowanym antyklerykałem. Mogę się z nimi zgadzać, bądź nie ale każdy ma prawo do własnych przekonań i mnie żadna ustawa nie musiała dyscyplinować.Środowiska radykalnie lewicowe nie zauważają że często zrażają do siebie osoby naprawdę umiarkowane,które od zawsze bez uświadamiania były tolerancyjne.
      • gumoleus Lewackie jak już... 02.10.10, 15:27
        Lewackie, a nie lewicowe jak raczyło się pani powiedzieć. Lewicowość to coś zupełnie odmiennego od lewactwa.
        • mr.man Re: Lewackie jak już... 02.10.10, 16:27
          A ty, gumoleus, to pewnie wielkim znawca lewicowosci jestes, co?
      • mr.man Re: Tusk wie lepiej 02.10.10, 16:25
        Wlasnie staralem sie zwrocic pani uwage na fakt, iz taka czy inna orientacja nie definiuje czlowieka. Tak jak nie definiuje go preferowana pozycja w lozku. Czy gdyby odmowiono pani pracy z dziecmi z uwagi na preferencje do uprawiania milosci na kuchennym blacie, uznalaby pani to za pelnoprawna decyzje pracodawcy, podieta w oparciu o wyznawane przez niego poglady? Jakby sie pani czula wiedzac, ze lamane sa pani podstawowe prawa?
        • boykotka Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 11:01
          A co z prawami tej drugiej strony ?? Jeżeli rodzic decyduje się na posłanie swojego dziecka do katolickiej prywatnej szkoły, to czegoś od tej szkoły oczekuje. Moim prywatnym zdaniem oczekuje, iż jego dziecko będzie tam nauczane pewnych oczekiwanych poglądów. Czy rodzic ten ma ku temu prawo ? Czy prywatna szkoła katolicka ma prawo do spełnienia tych oczekiwań ??
          Z mniejszościami seksualnymi jest dokładnie tak jak z niepełnosprawnymi. Uważają, że ich odmienność predysponuje ich do specjalnego traktowania przez innych. A przecież mówimy o wyrównywaniu szans.
          • kubissimo Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 12:36
            a czy odmowienie zatrudnienia na podstawie orientacji nie jest wlasnie odejsciem od zasady rownego traktowania?
            Bo nie wiem gdzie tu widac zadanie specjalnego traktowania?
            Przeciez nikt nie zwolni ze szkoly katolickiej nauczycielki dlatego, ze jest heteroseksualna. Dlaczego wiec mozna kogos zwolnic z racji posiadania innej orientacji? ja tu jakos znaku rownosci nie widze.
            • boykotka Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 12:52
              kubissimo napisał:

              > a czy odmowienie zatrudnienia na podstawie orientacji nie jest wlasnie odejscie
              > m od zasady rownego traktowania?
              > Bo nie wiem gdzie tu widac zadanie specjalnego traktowania?
              > Przeciez nikt nie zwolni ze szkoly katolickiej nauczycielki dlatego, ze jest he
              > teroseksualna. Dlaczego wiec mozna kogos zwolnic z racji posiadania innej orien
              > tacji? ja tu jakos znaku rownosci nie widze.
              Chcesz stosować pewne pojęcia w miejscu, gdzie nie da się ich stosować. Czy możesz mi wytłumaczyć jak zmusisz jakiegokolwiek pracodawcę ( zostawmy przykład prywatnej szkoły katolickiej ) by to własnie ciebie zatrudnił a nie osobę x ? Pewną podpowiedzią jest podatek od niezatrudniania osób niepełnosprawnych ( PFRON) jaki płaci w Polsce każdy większy pracodawca. Większość pracodawców woli zapłacić podatek, niż zatrudnić osobę niepełnosprawną. I mają ku temu prawo. Na całe szczęście w Polsce nie został jeszcze powołany podatek od braku zatrudniania osób o innych skłonnościach seksualnych. Niemniej jednak, gdyby taki podatek powstał, zapewne wielu pracodawców zdecydowałoby się go zapłacić a nie zatrudnić osobę, której sobie nie życzą.
              Natomiast rodzi się pytanie, czy osoby o odmiennej orientacji seksualnej chętnie deklarowałyby swoją orientację ? Zapewne nie, bo stwierdziłyby, że są łamane ich prawa.
              • kubissimo Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 13:15
                jezeli ja "stosuje pewne pojecia w miejscu, gdzie nie da sie ich stosowac", to nie bardzo wiem, co moge powiedziec o Twoim "wywodzie logicznym".

                Przede wszystkim nie bardzo rozumiem zestawianie mniejszosci seksualnych z ludzmi, ktorych niepelnosprawnosc wyklucza z pewnych zawodow. Niestety oczywiste jest, ze osoba niewidzaca nie bedzie zawodowym kierowca, osoba nieslyszaca nie bedzie pracowala jako dzwiekowiec w studiu nagran, a osoba z amputowanymi nogami nie bedzie reklamowala pończoch. (Co oczywiscie nie wyklucza ich z innych zawodow. Natomiast fakt, ze pracodawcy w ogóle nie sa sklonni zatrudniac takich osob jest bardzo przykry. Roznimy sie tym, ze Tobie ten stan rzeczy najwyrazniej nie przeszkadza.)
                Natomiast kompletnie nie widze powodu, zeby z powyzszych zawodow wykluczac osoby na podstawie ich orientacji seksualnej. To samo dotyczy zawodu nauczyciela.

                > Czy moż
                > esz mi wytłumaczyć jak zmusisz jakiegokolwiek pracodawcę ( zostawmy przykład pr
                > ywatnej szkoły katolickiej ) by to własnie ciebie zatrudnił a nie osobę x ?

                Zmusic nikogo nie moge. Ale moge udokumentowac moje wyksztalcenie i doswiadczenie w danej branzy i to jest wszystko co powinno interesowac pracodawce. Nikt nie zmusi nikogo do zatrudnienia wlasnie siebie, ale niech ta decyzja zalezy wylacznie od czynnikow merytorycznych.

                > Natomiast rodzi się pytanie, czy osoby o odmiennej orientacji seksualnej chętni
                > e deklarowałyby swoją orientację ? Zapewne nie, bo stwierdziłyby, że są łamane
                > ich prawa.

                Zapewne nie, bo tak naprawde orientacja seksualna jest jedna z rzeczy, ktore kompletnie nie powinny interesowac pracodawcow.
                • boykotka Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 13:32
                  kubissimo napisał:
                  > Zapewne nie, bo tak naprawde orientacja seksualna jest jedna z rzeczy, ktore ko
                  > mpletnie nie powinny interesowac pracodawcow.
                  A z jakiej przyczyny ?? Dlaczego odbierasz prawo pracodawcy do decydowania czy chce mieć taką osobę zatrudnioną ?? To jest właśnie ta równość ?
                  Widzę, że moja diagnoza porównująca osoby niepełnosprawne do osób o odmiennej orientacji seksualnej jest bardzo trafna. Wydaje się im, że są bardzo pokrzywdzeni przez los i dlatego potrzebne im jest szczególne traktowanie.
                  Jeżeli natomiast chodzi o przypadek z PFRON'em oczywiście nic nie załapałeś. Niepełnosprawni nie są zatrudniani dlatego, że są np. ślepi. Zatrudnienie takiej osoby wiąże się z tyloma problemami dla pracodawcy ( zatrudnienie pielęgniarki, spełnienie dodatkowych wymogów sanitarnych, organizowanie specjalnych pomieszczeń dla niepełnosprawnych, czy choćby obowiązek pracy w niepełnym wymiarze czasu pracy), że pracodawcy wolą nie zatrudnić osoby niepełnosprawnej a zapłacić podatek. I mają do tego pełne nieograniczone prawo
                  • mr.man Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 16:08
                    dlaczego odbiera prawo pracodawcy? jak ma odbierac cos, czego pracodawca nie ma? czytalas ustawe prawo pracy?

                    • boykotka Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 16:28
                      mr.man napisał:

                      > dlaczego odbiera prawo pracodawcy? jak ma odbierac cos, czego pracodawca nie ma
                      > ? czytalas ustawe prawo pracy?
                      >

                      Możesz mi ten bełkot przełożyć na polski ? Konkretnie, w którym paragrafie kodeksu pracy jest zapisane, że pracodawca musi zatrudniać wszystkich, bez wyjątków ( czytaj własnego wyboru ) ???
                      • mr.man Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 17:48
                        Jest jak piszesz. Moze zatrudniac kogokolwiek, o ile w procesie rekrutacji nie bedzie dyskryminowal kandydatow ze wzgledu na plec, pochodzenie, wyznawana religie, orientacje seksualna itd. Wobec tego zadanie od niego by przestrzegal prawa nie jest pozbawianiem go wolnosci. Jak mu sie nie podoba nasze prawo, moze zalozyc firme w watykanie badz w Arabii Saudyjskiej. Dziwi mnie ze zabierasz glos w dyskusji nie majac pojecia o dotyczacym jej prawodastwie.
                        • boykotka Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 18:03
                          A mnie dziwi, że próbujesz zrobić ze mnie niedouczoną idiotkę.
                          Zresztą od początku w tej sprawie robi się ze wszystkich idiotów.
                          No to jak, prywatna szkoła katolicka jednak może zatrudniać personel, który mu odpowiada ???
                          mr.man napisał:

                          > Jest jak piszesz. Moze zatrudniac kogokolwiek, o ile w procesie rekrutacji nie
                          > bedzie dyskryminowal kandydatow ze wzgledu na plec, pochodzenie, wyznawana reli
                          > gie, orientacje seksualna itd.
                          • mr.man Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 18:54
                            Prywatna, panstwowa, katolicka, buddyjska czy scjentologiczna - wszystkie firmy operujace na terenie tego kraju zoobowiazane sa przestrzegac panujacego tu prawa w tym ustawy prawo pracy. W tym temacie nie ma znaczenia forma wlasnosci, czy przesady wlascicieli. To jest chyba dla ciebie oczywiste?
                            • kubissimo Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 19:19
                              najwyrazniej nie jest.

                              Prawdopodobnie boykotka zaklada, ze procodawca ma prawo nadzorowac wszelkie aspekty zycia swoich pracownikow. Swego czasu byla glosna w Polsce historia pana, ktory mowil, ze jego pracownice musza sie poddac badaniu ginekologicznemu, a do tego on w sumie ma uprawnienia, wiec moze osobiscie przebadac kandydatki. Sa ludzie ktorzy w takiej sytuacji dzwonia po policje, sa ludzie, ktorzy grzecznie sie poddaja badaniu. Pomyslmy teraz, do ktorej grupy zalicza sie boykotka?
                              • lucjola Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 19:35
                                Synku, nie pisz mi co ja myślę, bardzo cię o to proszę
                                • kubissimo Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 19:49
                                  wow, uzywamy roznych loginow w dyskusji... jakie to dorosle.
              • mr.man Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 13:24
                PFRON to nie jest podatek dla tych, ktorzy nie chca zatrudniac niepelnosprawnych, tylko dla tych, ktorzy takich osob z roznych przyczyn nie zatrudniaja, co za glupawa demagogia. Jezeli pracodawca odmowi komus zatrudnienia na podstawie jego niepelnosprawnosci, to jest to dyskryminacja bedaca podstawa do sprawy przed sadem pracy. Do mojej firmy zaden niepelnosprawny po prostu nigdy sie nie zglosil i to jest jedyny powod, dla ktorego odprowadzalismy skladki na pfron.

                Jeszcze raz, UPRZEDZENIA, to nie to samo, co poglady. Co jesli w ramach rozdzialu kosciola od panstwa ktos wpadnie na pomysl, ze od dzis w firmach i urzedach panstwowych, nie bedzie mozna zatrudnic katolikow? Czy to jest uprawniony poglad, czy idiotyczne uprzedzenie, z ktorym trzeba walczyc?!
                • boykotka Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 13:44
                  Masz rację ale tylko w teorii. Twój zakład pracy płaci PFRON nie dlatego, że nikt z niepełnosprawnych do was się nie zgłosił ale dlatego, że ich nie zatrudniacie. Jak nie chcecie płacić tego podatku zatrudnijcie po prostu niepełnosprawnego i nie rżnijcie świętszych od papieża.
                  • mr.man Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 15:48
                    Mhm, a jak sie nie znajdzie zaden to sie go ulepi, boykotka.
                    • boykotka Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 16:31
                      Myślałam, że prowadzę dyskusję z kimś poważnym .... No cóż zabrakło argumentów ???
                      • mr.man Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 17:43
                        Dla mnie insynuowanie komus wlasnych motywow nie jest argumentem, czy to w powaznej, czy to niepowaznej dyskusji.
                      • kubissimo Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 19:22
                        a wiec Twoje argumenty sa powazne? Zabawne.
                        • lucjola Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 19:36
                          Uśmiałeś się ?To dobrze. Teraz postaraj się do tego stosować. Bo takie jest prawo.
                          • kubissimo Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 19:54
                            ale co konkretnie jest tym prawem?
                            Bo ja moge Ci zacytowac Konstytucje RP, a konretnie artykul 32, punkt 2:
                            "Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny."
                            źródło



                            Chcesz czy nie, TO właśnie jest prawo.
            • r-spare Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 14:01
              Nie chce spierać się o ideały, poglądy i sposób widzenia świata. Interesują mnie konsekwencję przyjętych rozwiązań. Jak znam polska rzeczywistość twarde wpisanie do kodeksu i wyróżnienie w nim praw mniejszości seksualnych spowoduje problemy natury praktycznej, za które zapłacą pracodawcy i my wszyscy. Już opisuje o co mi chodzi. Załóżmy ze jestem właścicielem zakładu pogrzebowego. Zatrudniam geja na stanowisku kierowcy karawanu, który po pewnym okresie zaczyna zachowywać się i powiedzmy ubierać niestosownie do sytuacji w jakich działa moja firma. I co? Dzis moge go dyscyplinować jesli nie zmieni sposobu zachowania wyrzucić jak każdego innego pracownika. Jeśli prawo nada specjalne przywileje mniejszością seksualnym - a cała wrzawa robiona przez lewackie środowiska de facto do tego zmierza - to taki pracodawca będzie w głębokiej Du...pie. Nie będzie usuwał pracownika, który zachowuję się nieodpowiednio do sytuacji, tylko usuwać będzie prześladowanego ze względu na swoja orientację seksualną homoseksualistę. To po stronie pracodawcy będzie udowodnienie że jest inaczej. Przy okazji dorobi mu się gębę homofoba, opluje w mediach firmę itp. Osobiście drażni mnie ten szantaż moralny. Mam wrażenie ze niedługo trzeba będzie się legitymować co najmniej jednym potwierdzonym przez trzech niezależnych świadków kontaktem homoseksualnym aby nie wyjść na homofoba. Nie uważam Radziszewskiej za tytana intelektualnego, ale uważam ze na takim stanowisku jakie ona piastuję nie może stac adwokat jakiegokolwiek środowiska mniejszościowego. wprost przeciwnie osoba tam pracująca powinna zachowywać się "powściągliwie" aby móc być łącznikiem pomiędzy - jakkolwiek bysmy ją oceniali - większością mająca swoje poglądy i prawa do ich głoszenia a innymi grupami, które też maja własną historie do opowiedzenia. Na koniec bo przynudzam. Odkąd powstała cała ta wrzawa na temat homoseksualistów z liberała, mającego gdzieś preferencje kogokolwiek moje poglądy przesunęły sie - co mnie strasznie zdziwiło - na prawo. Ma wrażenie ze takich osób jak ja jest więcej, co pod rozwagę daje każdemu przedstawicielowi seksualnej mniejszości
              • mr.man Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 15:56
                a jakis powod dla ktorego zatrudniony przez ciebie gej mialby sie nagle zaczac ubierac dziwnie i zachowywac nienormalnie znasz, czy to taki standard wsrod ludzi ktorymi sie otaczasz? A co do twojego liberalizmu to ci powiem ze to taki polski-katolicki liberalizm, znany tu od wiekow; nos pod spodniami koronki, gwalc corke, bij zone, chlej na umor pod jednym warunkiem, ze ja o niczym nie bede wiedzial. Dulszczyzna - to poprawne imie twojego liberalizmu.
                • r-spare Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 22:37
                  no i widzisz już mnie obrażasz insynuując niestworzone rzeczy. To jest ten szantaż moralny o którym pisałem jeden post wyżej. Nie chodziła mi o geja któremu nagle odbija, chodziło mi o normalnego członka społeczeństwa, który może zachowywać się "ponadstandardowo" bo prawo zapewnia mu ochronę tylko dlatego ze jest przedstawicielem mniejszości. Zdecydowana większość nigdy nie wpadnie na pomysł aby taką sytuacje wykorzystać. Ale część napewno
                  Mam prośbę do Ciebie. zapytaj sam siebie czy taka sytuacja nie może mieć miejsca i jak ona się ma do postulowanej równości wszystkich obywateli.
                  pozdrawiam,
                  • mr.man Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 23:13
                    Nie obrazam cie wiec nie probuj odgrywac tutaj ofiary, bo to ty obrazasz innych insynuujac nie stworzone rzeczy. W ciagu ostatnich paru lat pracowalem chyba z piatka gejow i zadnemu z nich do lba nie strzelilo nic nadzwyczajnego. Jeden byl do zezygania nudny, jeden byl macho, do ktorego strach bylo podejsc bo zabijal wzrokiem, zas cala reszta nie wyrozniala sie niczym, skupiajac sie glownie na pracy i trzymajac swoje prywatne zycie dla siebie. Normalni kumple pracowi, ktorzy nie musza udawac, ze sa hetero. Czy to tak trudno zrozumiec, ze tak jak ciebie nie czyni nikim nadzwyczajnym twoja orientacja, tak i oni po prostu ida przez zycie bez jakis specjalnej misji?
                  • kubissimo Re: Tusk wie lepiej 04.10.10, 13:31
                    > Zdecydowana większość nigdy nie wpadnie na pomysł aby taką sytuacje wykorzystać. Ale
                    > część napewno

                    a wlasciwie skad to "napewno"?
                    a zreszta inny przyklad: jezeli u mnie w pracy heteroseksualny pracownik wynosi biurowe materialy pismiennicze, to mam uznac, ze "napewno" czesc heteroseksualistow bedzie mi je kradla i powinienem ustalic zasade, ze nie zatrudniam heteroseksualistow?
              • kubissimo Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 19:29
                Przepraszam bardzo, ale jakie znaczenie w kwestii ubioru ma orientacja seksulna? Dorzucenie jej do kwestii pracownika zakladu pogrzebowego ubierajacego sie ekstrawagancko ma sie nijak do samej przyczyny zwolnienia owego pracownika ze wzgledu na stroj. Wierz, lub nie, istnieja geje którzy ubieraja sie w sposob idealnie wtapiajacy ich w swoje otoczenie (zaznacze ze znam zarowno heterosksualnych fashion victims, jak i gejow ubierajacych sie w tesco). Jezeli pracownik zachowuje sie w sposob niestosowny do otoczenia, np. przebiera sie w stroje a la Lady Gaga podczas pracy na pogrzebie, to mozna miec pretensje o samo zachowanie, ale ja ma tu wplyw jego orientacja seksualna?
                • r-spare Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 22:17
                  nie chwyciłeś. moją intencją było przejaskrawienie opisywanej sytuacji. Z pewnością masz racje co do ubioru gejów, tych których ja znam nic specjalnego nie wyróżnia. Nie o to chodzi. Chciałem zwrócić uwagę że specjalne paragrafy chroniące mniejszość powodują ze przedstawiciele mniejszości są w znacznie lepszej sytuacji niż ogół. To trochę tak jak z kobietami w ciąży. Prawo nadaje im specjalne uprawnienia i... super. Większość kobiet chodzi do pracy prawie do samego porodu sumienie wykonując swoje obowiązki. Ale są takie jednostki, które bezwzględnie wykorzystują wszystkie dane im przywileje (np poprzez lewe zwolnienia itp). jakakolwiek próba zwrócenia im uwagi wiąże z oskarżeniem o atak na przywileje kobiet - szczególnie w sytuacjach, które wymagają postępowania wyjaśniającego. ( większość pracodawców daje sobie spokój - obawiając się szczególnie o wizerunek marki, która reprezentują) Podobnie będzie z prawami mniejszości seksualnych. oczywiście zdecydowana większość z przedstawicieli tychże mniejszości potraktuję zmiany w prawie z rozsądkiem, ale część zacznie nimi pogrywać wykorzystując je do swoich prywatnych celów.
                  jeśli chodzi o kobiety ciężarne nikt przy zdrowych zmysłach nie postuluje zmian nadanych im specjalnych przywilejów. Chociaż niektórzy zwracają uwagę, że specjalne prawa mogą mieć negatywny wpływ na sytuacje kobiet na rynku pracy w ogóle.
                  • kubissimo Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 22:32
                    to nie jest kwestia nie chwytania tylko kwestia zlego doboru przykladu :)

                    zreszta sam podales przyklad ciezarnych kobiet, ktory wyraznie ilustruje, ze nieszczegolnie jest sens podpinac cokolwiek pod kwestie orientacji. Naginac prawo dla swoich korzysci moze wiele roznych osob, teoretycznie moga to robic wszyscy, jednak tylko jakis niewielki procent (albo i promil) sie na to decyduje. Ale obstawiam, ze nawet w tym przypadku mozna zastosowac krzywa rozkladu Gausse'a i jakos nie wydaje mi sie, zeby wykres ilustrujacy naduzycie przywilejow pokrywal sie z rozkladem odnosnie orientacji seksualnej.
                    Walczmy z konkretnymi przypadkami naduzycia prawa, ale nie wyciagajmy z nich ogolnych przepisow, ktore kogos dyskryminuja.
      • kubissimo Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 12:32
        moim zdaniem myli Pani rozne zagadnienia.
        Po pierwsze czym innym jest poszanowanie cudzych opinii (lub brak owego poszanowania), a czym innym jest zwalnianie z pracy za posiadanie owych opinii.
        Bo mozna byc wielkim fanem wegetarianizmu, byc jego przeciwnikiem, albo miec stosunek kompletnie obojetny. I swietnie. Ale czy bycie wegetarianinem jest wedlug Pani wystarczajacym powodem, zeby np. zwolnic nauczyciela ze szkoly? Bo wiekszosc uczniow wywodzi sie z rodzin, ktore jedza mieso? Moim zdaniem nie.
        Przy czym do tej pory mowimy o pogladach, ktore sa rzecza nabyta w drodze mniej lub bardziej doglebnego przemyslenia jakiejs kwestii. Ale oczywiscie takie poglady kazdy moze sobie zmienic.

        W przypadku orientacji seksualnej sprawy komplikuja sie o tyle, ze swiat nauki do dzis nie ma 100% pewnosci co wplywa na nasza orientacje, jednakze sklania sie ku stanowisku, ze jest to rzecz wrodzona, byc moze uwarunkowana genetycznie.
        A czy odmawianie komukolwiek zatrudnienia na podstawie rzeczy wrodzonej (takiej jak: leworecznosc, rude wlosy, przebarwienia skory, wyjatkowo wysoki/niski wzrost, płeć czy orientacja seksualna), a do tego tak nieistotnej dla wykonywanego zawodu jakim w tym przypadku moze byc uczenie historii, języka polskiego czy matematyki jest czyms innym niz dyskryminacją?
        Mam nadzieje, ze wyrzucenie z pracy osoby za posiadanie rudych wlosow (wszak tylko 2% populacji rodzi sie z rudymi wlosami, coz to za dziwadla??) spotkaloby sie z Pani sprzeciwem. Dlaczego wiec przyznaje Pani prawo szkole katolickiej do zwolnienia lesbijki za to, ze jest lesbijka?
        Moim zdaniem jedynym powodem, przez ktory nauczyciela mozna by zwolnic w zwiazku z jego seksualnoscia byloby opowiadanie uczniom o swoim zyciu seksualnym, przy czym nie ma tu dla mnie znaczenia, czy bylaby to lesbijka opowiadajaca o seksie ze swoja partnerka, czy heteroseksalna nauczycielka opowiadajaca o swoich wielokrotnych orgazmach.
        (oczywiscie nie wspominam tu o wszelkich probach molestowania uczniow, co oczywiscie jest rzecza karalna)
        Przy czym ja nigdy nie spotkalem sie osobiscie z takim zjawiskiem, ani nigdy mi sie nie obilo o uszy, zeby jakis nauczyciel zwierzal sie przed klasa z tajemnic swojej alkowy. Dlaczego wiec zakladamy, ze jakas lesbijka nagle podejmie akcje dywersyjna? Mimo wszystko nauczyciele to raczej wyksztalceni ludzie o odpowiedniej kulturze osobistej. :)

        A jezeli chodzi o unijna dyrektywe, na ktora powoluje sie p. Radziszewska, to pozwole sobie podac link do analizy owego tekstu znalezionej na pewnym blogu:
        trekker.blox.pl/2010/09/Radzia-wybuchla.html
        calkiem zgrabnie wypunktowane bledy w rozumieniu p. Radziszewskiej (polecam zwlaszcza punkty 3, 4 i 5)
        • boykotka Najpierw to udowodnij :) 03.10.10, 13:07
          kubissimo napisał:

          > A czy odmawianie komukolwiek zatrudnienia na podstawie rzeczy wrodzonej (takiej
          > jak: leworecznosc, rude wlosy, przebarwienia skory, wyjatkowo wysoki/niski wzr
          > ost, płeć czy orientacja seksualna), a do tego tak nieistotnej dla wykonywanego
          > zawodu jakim w tym przypadku moze byc uczenie historii, języka polskiego czy m
          > atematyki jest czyms innym niz dyskryminacją?

          Udowodnij, że nie zatrudniono cię, bo masz rude włosy, przebarwienia skóry leworęczność albo nie zatrudniono cię choć się nie zadeklarowałeś jako homoseksualista. Albo udowodnij, że osobę, którą wybrano na twoje miejsce, wybrano dlatego, że nie miała rudych włosów itd.
          • kubissimo Re: Najpierw to udowodnij :) 03.10.10, 13:17
            A moze jednak jakies bardziej merytoryczne argumenty?
            Wiadomo, ze chodzi o sytuacje kiedy argument o orientacji zostaje postawiony wprost. Dokladnie tak jak to zrobila pani Radziszewska w tvn
            • boykotka Re: Najpierw to udowodnij :) 03.10.10, 13:36
              kubissimo napisał:

              > A moze jednak jakies bardziej merytoryczne argumenty?
              > Wiadomo, ze chodzi o sytuacje kiedy argument o orientacji zostaje postawiony wp
              > rost. Dokladnie tak jak to zrobila pani Radziszewska w tvn
              Wiesz doskonale, że taki przypadek nie miał miejsca w realu; był to przykład, przykład o tym, że nikt nie może zmusić pracodawcę do zatrudnienia takiej a nie innej osoby. Co do deklaracji, czynionych tak niechętnie w studiu TVN a tak chętnie na paradach równości zalecałabym większą konsekwencję.
              • boykotka PS 03.10.10, 13:39
                Nie od dziś wiadomo, że wielu pracodawców "bada" przyszłych kandydatów do pracy na facebook'u lub w portalu "nasza klasa". To tyle jeżeli chodzi o niektóre "deklaracje"
                • kubissimo Re: PS 03.10.10, 19:47
                  Zrobmy maly eksperyment: wrzuc do goole'a (badz innej wyszukiwarki) haslo: "kubissimo facebook" I na podstawie wyniku odpowiedz mi na pytania:
                  1. Jaki jest moj stan cywilny?
                  2. Jaka jest moja orientacja seksualna?
                  3. Gdzie spedzam wakacje?
                  4. Jaki mam stosunek do pracy?
                  5. Jak imprezuje?

                  To tyle jezeli chodzi o niektore "deklaracje".
              • kubissimo Re: Najpierw to udowodnij :) 03.10.10, 19:35
                > Wiesz doskonale, że taki przypadek nie miał miejsca w realu

                Caly Twoja argumentacja bedzie miala sens jezeli w tym miejscu przedstawisz mi przyklad nauczycielki lesbijki, ktora obnosila sie ze swoja preferencja przed uczniami. Bo odkad mniej wiecej swiadomie czytam prase i korzystam z netu, to zadna taka sytuacja nie obila mi sie o uszy/oczy.
                Jezeli jestes w stanie zalinkowac mi taka sprawe, to mozemy rozmawiac dalej. Jezeli nie masz takiego przykladu, to moze oszczedz sobie wstydu i nie draz tematu, w ktorym nie masz ZADNEGO sensownego argumentu?
    • august.k Boguś, tyś mnie nieco rozczarował... 02.10.10, 15:59
      Pisze Pan: "Wrzawa, jak wiadomo, to hałas niepoważny i niemerytoryczny, lecz uciążliwy".
      Dokładnie tak. W PRL nazywano to wrzaskiem, a wrzask prasy pewien v-premier wrzask ów skomentował: "Psy szczekają, karawana idzie dalej" (potem sobiue zafundowal doradczynie od wystąpień w prasie...)
      A wówczas trzeba było używać argumentów nie do podważenia, aby krytykować ministra. I trzeba to było robić skrycie. Nie mogła jakaś "publicystka od wszystkiego" językiem z magla krytykować premiera, że "Nie wywalił Radziszewskiej"... Na ogół w zajmującej się tym samym "podwórkiem" parze: dziennikarz - polityk, to dziennikarza uważam za bardziej wiarygodnego (mówię o prawdziwych żurnalistach a nie zasrańcach).
      Lisa, który u Was pisuje jako gość, uważam za jednego z trzech najlepszych drukujących w GW publicystów (pozostali to Czech i Beylin). Ale tym razem wg mnie mądrzej wypadał - o dziwo! (bo nie docenialem go) premier (acz nie wykluczam, że Lis "rżnął głupa" przez sympatię)
      Pyta Pan czy Tusk ma prawo bagatelizować opinię krytykujących go ekonomistów. Ja choć w tym tkwiłem ze 20 lat widzę liczących się ekonomistów kilku: Zienkiewicz, Orłowski, Kołodko, Belka, śp. Wilczyński... Czy Pana zdaniem Premier powinien poważnie traktować też opinie słynnego po 1989 ekonomisty śp. Grobelnego ("Bezpieczna Kasa Oszczędności) ?
      Demokracja polega na tym, że każdy ma prawo głośno formułować swoje poglądy, a nie na tym, że należy je poważnie traktować. Czy Pan poważnie traktuje postulaty Jarosława K? No, więc czemu Premier ma poważnie odpowiadać na postulaty pańskiej koleżanki, której bliżej do pedałów i lesbij (nadaje się do TVN). Znałem pedagów pedałów i - choć łatwo się nie gorszę - uważam za grandę zamykanie oczu na ich polowanie na uczniów lub ich przysposabianie sobie kochzsiów spośród uczniów... Tak też - jako masowe polowanie - traktuję artykuł tej "Furii" w GW "Jestem nauczycielką i lesbijką" To nie są żarty!
    • trajkotek Tusk to premier? 02.10.10, 16:29
      Może lepiej byloby pisać premier Tusk, niż Tusk - bo oczywiście Pan Tusk brzmiałoby najgorzej - podobnie do Pan Komorowski, Można jeszcze pisać Donald T, ale ....
      P.S. śmieszny dwuwiersz-zagadka:
      gdzie tusk
      ma musk?


      _________________________
      niektórzy dziennikarze chcą podważyć wyniki demokratycznych wyborów i nazywają premiera Tuska - Tuskiem
    • andsol-br Spóźnione płacze 02.10.10, 16:45
      Gdy klika frustratów i furiatów przetwarzała przyzwoitą, nieco lewicującą partię na faszystowskie tory, taki strach padł na Kraj, że wybrano jedyną wtedy dostrzeganą opcję, ich prawicującą wersję. Szef tego też niemiłego ugrupowania od razu uznany został za zbawcę ojczyzny, ale co on był wart wiadomo było jeszcze przed wyborami, gdy znienacka odczuł potrzebę zawierania w kościele ślubu po kilkudziesięciu latach małżeństwa. I po osadzeniu w ministerstwie paru osób, które tym lepiej wypadały im mniej się odzywały. Bo o działaniach to w tej grupce trudno było mówić.

      Można było wtedy inicjatywami obywatelskim przekazać mu informację: jesteś tu, bo niczego lepszego w pobliżu nie znaleźliśmy, ale zaczniemy szukać. Niestety, nikt mu nie powiedział, że premier to urzędnik a nie opiekun narodu. I teraz będzie coraz trudniej wyprowadzić go z błędu.
      • mamula66 Re: Spóźnione płacze 02.10.10, 17:38
        andsol-br: "Szef tego też niemiłego ugrupowania od razu uznany został za zbawcę ojczyzny, ale co on był wart wiadomo było jeszcze przed wyborami, gdy znienacka odczuł potrzebę zawierania w kościele ślubu po kilkudziesięciu latach małżeństwa."

        Panski, ogolnie rzecz biorac, neichetny stosunek do Kosciola (Kosciolow?) znany jest skadinad. Wiec moze Panu nie przyjsc do glowy (i zapewnei nigdy nie przyjedzie) ze ktos moze zrobic jakas akcje zwiazana tak czy siak z Kosciolem z pobudek innych niz pazernosc czy polityczna hucpa.

        Zal mi Pana, Panie andsol. Mimo ze Pan pozuje na intelektualiste, pozostaje Pan nim tylko czesciowo.

        Zas jak idzie oo zawieranei slubu w kosciele po kilkudziesieciu latach malzenstwa - spiesze Panu doniesc ze nosze sie z tym samym zamiarem, ale nie po kilkudziesieciu latach a po 35. Nie jestem politykiem, nie widac mnie w mediach, wiec nie robie dla rozglosu. Dlaczego to robie? Mysle ze gdybym Panu tlumaczyl to przez nastepne 3 dni i tak by Pan nie zrozumial.

        A argumenty "Tusk jest zlym politykiem bo wzial slub w kosciele" swiadacza o Panskim ... no, nei chce uzywac zbyt ostrych slow. Powiedzmy "niekonwencjonalizmie myslenia"
      • anka28-5 A to hipokryta z tego Tuska... 03.10.10, 11:21
        ...zachował się z tym ślubem "U schyłku dnia" (patrz google) zupełnie, jak Pan Olszowski - pardon: mecenas Olszewski (z małżonką Martą), oczywizda. Bo exminister i były betoniarz, ale atystokratycznego pochodzenia (sic!!!), czyli Stefan Olszowski żył na kocią łapę z panią (Zosią), na garnuszek do której wyemigrował do USA). Ale sądzę, że tam zawarł z nią ślub, bo "noblesse oblige" (patrz google), chociaż dręczy mnie niepweność, czy to był ślub katolicki...
        Tak się składa, że z obu Paniami się przyjaźniłam (i często gul, gul) więc troszczę się o nie...
        Tobie, Stary, dziękuję, że tak wszystkiego pilnujesz... Pozwala mi to spać spokojnie... Byłeś w ORMO?
    • helguera no to zostal jeszcze Michnik,Kuczyński,Stasiński 02.10.10, 17:01
      i jeszcze paru pismakow ktorzy nie skalali sie wypisywaniem bzdur i klamstw na temat Radziszewskiej.No panowie czekamy,zreszta tem te teksty są juz powielone wystarczy sie podpisac.
    • higienista1 Tusk wie lepiej 02.10.10, 17:35
      Wielość rozdyskutowanych i to obywateli - to nam dlugo nie grozi.Jedynie slusznych przekonań w sferze publicznej jest moc do obrony.
    • trajkotek a pamiętacie 02.10.10, 17:58
      co Kaczyński mówil o wzroku pana Tuska???
    • zew_atlantyku On wie wszystko, prosze pana 02.10.10, 18:23
      tak jak przenajświętszy jego guru Michnik A. Wyrósł na jego "doktrynie", to cóż może biedak zaproponować, jak nie swoje zdanie tylko wedle standardów gurowatosci michnikowej. A ze głupie jest, jak ta doktryna, to już inna sprawa. Niestety ten magister historii ma władzę, a ta doktryna dalej miesza ludziom w głowach.
      Ale już niedługo na szczęście.
      ---
      inspiracjademokracja.com
    • hieronim_kowalski Palikot wie lepiej załośni cyngle 02.10.10, 18:38
      Oglądałem przed chwilą kongres Palikota. Jakżesz żałosne są po jego obejrzeniu wpisy pisowatych cyngli. Zacznijcie wydawać biuletyn z życia świra Kłamczyńskiego: ile i jakie prochy dziś wziął, ile razy pierdnął i jak śmierdziało, co idiotycznego z rana wymyślił itp. itd. W świetle tego, co się dzieje i co będzie się działo to ten żałosny kurdupel nawet do muzeum się nie nadaje. Od dziś to daleka, bardzo daleka przeszłość. Świat idzie naprzód i nikt rozsądny nie chce dyskutować o porąbańcu, który dla własnej pychy spowodował katastrofę lotniczą. Jeśli chcecie się dalej babrać dalej w tym szambie to wasza sprawa. Okno zostało otwarte. Zaraz was wywieje wiatr historii...
    • odnowiony_moralnie Re: Tusk wie lepiej 02.10.10, 21:56
      " i nagonce na Radziszewską "

      Kiedy według Ciebie kończy się krytyka a zaczyna nagonka?

      Ja akurat nie widzę nagonki na p. Radziszewska lecz presję by ministrowie przestrzegali prawa w tym p. Radziszewska. Słuszną presję zresztą.
      Żeby było dziwniej, akurat tak jak p. Radziszewską uważam że dyrektor katolickiej szkoły (cokolwiek to znaczy) powinien mieć prawo do niezatrudniania niekatolików na stanowiskach dydaktycznych. Z tym że z innych niż u pani Radziszewskiej przyczyn.
      - Otóż jeżeli chcemy żeby Kościół nie mieszał się w sprawy świeckie nie mieszajmy się w sprawy kościelne, bo to działa w obie strony.
      Na przykład dyrektor szpitala powinien mieć prawo nie przyjąć do pracy na stanowisko lekarza Katolika, bo zachodzi uzasadnione podejrzenie ze lekarz katolik odmówiłby wykonania aborcji (legalnej oczywiście), lub badań prenatalnych. Albo po przeprowadzenia takich badań nie poinformowałby przyszłej matki ze płód ma wadę genetyczna i urodzi się niezdolne do samodzielnego życia.
    • szmul.bender Tusk wie lepiej - a najlepiej prof Sroda 03.10.10, 06:20
      Czy ktos z was wie, czy pani prof Sroda zatrudnilaby jako swojego asystenta do nauczania etyki ks Bartnika z "Radia Maryja" ?
      Facet na pewno etyke studiowal w seminarium, wiec jest fachowcem i czy niezaakceptowanie go byloby dyskryminacja czy nie ?
    • pklimas Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 08:06
      A ksiazke "Rok 1984" czytałas? - jesli nie to polecam.
      Wmowiono spoleczenstwo, ze poprzednia ekipa to totalitaryzm, napuszczono ludzi na poprzednią ekipe, społeczenstwo (przynajmniej ta jego czesc ktora jest uzalezniona od mediow) - zagłosowało tak jaki dostali prikaz. "Zła władza" miała zostac zastapiona "dobra władza", ale tak jak w ksiazke - teraz "dobra władza" ktora podjudzała ludzi do spolecznych proststow "w imie wolnosci" teraz za spolecznymi prostestami walczy "w imie porzadku".
      Mamy wiec ciekazy eksperyment - ile czasu zajmie ludziom by uswiadomili sobie, ze wpadli z deszczu pod rynnr - biorąc po uwage psychologiczne mechanizmy obronne kazdego czlowieka przez przyznaniem sie do bledow. Ogłupiałe spoleczenstwo ma nawet za złe poprzednij władzy, ze tamta podatki obniżała - bo to niby teraz jest powodem dziury budzetowej.
    • leuciscus Tusk wie lepiej 03.10.10, 08:11
      Widać zmęczenie i zagubienie premiera. Panie Tusku, najwyższa pora przeflancować swoje poglądy, bo zaczyna być durno i chmurno, zwłaszcza teraz, gdy Palikot objawia się jako polski Berlusconi i za kilka lat to on zacznie rozdawać karty.
    • boykotka Tusk wie lepiej 03.10.10, 11:27
      Generalnie uważam, że nie zna się pan redaktorze na ekonomii a próbuje się pan na te tematy wypowiadać. W 2008r rozpoczął się światowy kryzys i ekonomiści, o których pan pisze uważali, że rząd powinien zadłużać państwo. Premier Tusk nie zrobił tego i staliśmy się zieloną wyspą na europejskiej mapie. Co wybitnie z kolei dowiodło, że to Tusk miał rację a nie "ci ekonomiści". Co z kolei odbiera im moralne prawo do funkcjonowania wśród "osób z którymi warto rozmawiać."
      Po za tym redaktorze chciałabym, by pan napisał, kogo proponuje pan jako alternatywę ? Czyje poglądy uważa pan za lepsze od Tuskowych ? Ja osobiście nie widzę lepszej alternatywy, może więc mnie pan oświeci ?? Tak z przykładami proszę. Może chodzi panu o panią Fotygę ? Może o pana Palikota ? "Umieram" z niepewności w mojej niedomyślności.... I może naiwnej głupoty ?
    • maluskiewicz Tusk wie lepiej 03.10.10, 15:59
      Swietnie napisane. Marek Beylin - bravo i dzieki. Tusk ekspert od mowienia spoleczenstwu, ze on wie lepiej. Nie dziwi - bo skoro ktos sie podlizuje elektoratowi PiS, to przejmuje tez PiS owskie myslenie i sposob wyslawiania sie.
    • landaverde Re: Tusk wie lepiej 03.10.10, 19:40
      polka.4 napisała:

      > czy zgadzając się z Radziszewską nt.szkoły katolickiej staję się homofobką? Podobnie jak
      > kwestionując politykę Izraela staję się antysemitką? Coś tu jest nie tak.

      Dokładnie tak (tzn. nie - nie jest pani ani homofobką, ani antysemitką), bo nie chodzi tu o tolerancję, tylko o tresurę i knebel dla 'nieprawomyślnych'.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka