Dodaj do ulubionych

Kto wysyła dzieci do piekła

04.10.10, 11:16
Radziszewska jest jaka jest i (prawdopodobnie) już się nie zmieni. Natomiast dziwię się Tuskowi (udającemu otwartego i racjonalnego człowieka), że popełniwszy błąd (sama nominacja) trzyma się go uparcie.
No chyba, że jego otwartość i tolerancja jest udawana.
Obserwuj wątek
    • clou1 Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 11:27
      pani Wiśniewska wróciła. Alleluja. znowu będzie nas pouczała swoim nie znoszącym sprzeciwu tonem jak być nowoczesnym katolikiem w Polsce XXI wieku. Nie ma co: przyganiał kocioł garnkowi... :-)
    • grazka58 Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 11:37
      Tolerancja to słowo, które istnieje w chrześcijaństwie. W Piśmie Świętym homoseksualizm nazway jest grzechem a więc czymś obrzydliwym dla Boga. Tolerancja wobec homoseksualistów polega na współczuciu człowiekowi grzesznemu, ale nie dla mówieniu, że tak też można, bo nie można. Ja nie mogę zmusić lesbijki, aby porzuciła swój grzech, ale mogę odsunąć Ją od swojego dziecka w tak ważnej dziedzinie jak nauka. W szkole wyznaniowej ta sprawa nie powinna budzić żadnych wątpliwości. W szkole publicznej jest trudniej. Nie chcę aby moje wnuki dowiadywały się w szkole, że homoseksualizm jest taką samą normą jak hetero. Nie będę pluć na widok całujących się mężczyzn, ale jest to obrzydliwe.
      • smarek12 Re: Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 11:56
        Ale podsylac dziecko do kosciola gdzie jedna trzecia personelu to homoseksualisci juz nie jest dla ciebie problemem. Ah ta katolicka megahipokryzja, naprawde slodcy jestescie.
        • adamp_314 Re: Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 15:06
          Zauważ, że oni nie obnoszą się ze swoimi skłonnościami. Zauważ, że nikt nie broni kompetentnej lesbijce pracować w szkole jeśli nie będzie ona epatowała dzieci swoimi skłonnościami. To jest właśnie ta megatolerancja - w odróżnieniu od fundamentalizmu gejowych aktywistów. Zauważ, że napisałem "gejowych aktywistów" by nie obrazić normalnych gejów, z którymi da się normalnie porozmawiać i polubić.
          • niebieski_ptak5 jasne, że się nie obnoszą 04.10.10, 19:05
            ze swoimi skłonnościami. Molestują cichcem. Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.
            • smarek12 Re: jasne, że się nie obnoszą 04.10.10, 19:18
              Zacisze plebanii z grubym dywanem do zmiatania pod niego to idealne miejsce do praktykowania pedofilii.
      • maura4 Re: Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 14:22
        Lesbijkę to i owszem odsuniesz, ale pedofilowi w sutannie to podsuniesz, bo przecież dziecku ze strony powołanego przez boga urzędnika nic nie grozi. Tak jak tysiące katolickich rodziców na całym świecie.
    • zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 11:52
      Przypisywanie Radziszewskiej poglądów Kucharczaka (kto to w ogóle jest?) jest nadużyciem (z sympatii dla Redakcji nazwę to tak łagodnie).
    • boykotka Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 11:54
      Zabawny w kontekście sprawy min. Radziszewskiej jest fakt, że szkoły katolickie w Polsce po prostu przeżywają prawdziwy bum. O czym oczywiście nie napiszecie :) Ale ja napiszę :)
      Min. Radziszewska jak i reszta społeczeństwa może być uznawana przez różne organizacje propagujące odmienną orientację seksualną za kołtuństwo. Ładne słowo :) Niemniej jednak miliony Polaków chcą zapłacić całkiem niezłą kasę po to tylko by ich dzieci stykały się z wartościami wyznawanymi przez ich rodziców.
      Daje do myślenia, co ??? Nawet afera z pedofilska w KK niewiele zmienia w tej sprawie.
      • smarek12 Re: Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 11:58
        boykotka napisała:

        > Daje do myślenia, co ??? Nawet afera z pedofilska w KK niewiele zmienia w tej s
        > prawie.
        Jak widac niewiele to daje katolikom do myslenia, a ich wlasne potomstwo pozniej placi kare za brak rozumu swoich rodzicow.
        • boykotka Re: Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 12:10
          Swoje dzieci, będziesz mógł posyłać do jakiej chcesz szkoły :)

          Napisałam o ogólnej tendencji. Jeżeli widzisz różnicę....
          • aramba Re: Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 13:27
            No właśnie - jak chcesz posyłać dziecko do prywatnej szkoły katolickiej, to twoja sprawa. Twoja sprawa co się tam dzieje, co jest, czego nie ma. Twoja sprawa i twoja odpowiedzialność za twoje dziecko. Żałuję jednak, że nie rozróżniasz co to jest szkoła publiczna, a co szkoła prywatna. A ten boom (może bum, bum) na zapisywanie dzieci do szkół katolickich - wiesz, dopiero czas pokaże (albo i nie) jakie motywacje za tym stoją. Oby same dobre, ale może to snobizm (córka czy syn, do sióstr chodzi), może po prostu moda. Sama odpowiedz sobie na pytanie, które państwa stoją lepiej - te, w których "szerzą się zboczenia przeróżne" czy te, gdzie "obrońcy krzyża" terroryzują centrum stolicy. W każdym razie, żeby tak, wiesz, na przykładzie, cieszę się preogromnie, że moje dziecko nie musi doświadczać olbrzymiej traumy wynikającej z kontaktów z polskim systemem edukacyjnym oraz stadami zidiociałych mamusiów i tatusiów tych biednych dzieci, na których wciąż dokonuje się jakichś chorych eksperymentów. Niedługo, niestety, skończy się czas chodzenia do przedszkola, a szkoda, bo moja córcia ma fantastyczną panią. Żałuję, ale nie wiem czy jest lesbijką czy też nie, ale tak między nami - guzik mnie to obchodzi.
            • boykotka Re: Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 13:32
              Jednak nie widzisz różnicy.....
              To demokracja
              której nie zburzy wielkie mniemanie o swoich poglądach....
              • aramba Re: Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 13:59
                No to o co ci chodzi właściwie. Wyślesz albo już wysyłasz swoje dziecko do takiej prywatnej szkoły jaka ci pasuje i już. Wszystko zgodnie z najlepszymi zasadami demokracji. Innymi słowy gonisz na swoim podwórku (podkreślam - na swoim) pederastów i różnych takich i w porządku. Masz swoje poglądy, a państwo polskie daje ci dostatecznie dużo przestrzeni, żebyś mogła zgodnie z nimi wychowywać swoje dziecko, w takim otoczeniu jakim chcesz. Niestety, w przestrzeni publicznej nie można ludzi prześladować za ich orientację seksualną, ale Polska, to, póki co (przynajmniej teoretycznie), wolny kraj i możesz realizować swoje "widzimisię" na 1000 różnych sposobów. Pozwolisz, że twoje argumenty ad personam pozostawię bez komentarza.
                • boykotka Re: Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 14:22
                  aramba napisał:

                  > w przestrzeni publicznej nie można ludzi prześladować za ich orientację seksualną
                  Rozumiem,
                  Jeżeli nie zgadzam się z pewnymi zachowaniami to z miejsca jestem prześladowcą ???
                  Myślę, że osoby o odmiennej orientacji seksualnej mają mocno rozdente ego. A świat nie kręci się tylko wokół nich.
                  • aramba Re: Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 15:01
                    Myślę, że skoro ktoś komus odmawia prawa do pracy, to trudno to nazwać inaczej niż prześladowanie.
                    • boykotka Re: Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 15:10
                      A ja myślę, że komuś się wydaje, że jest ach i och i w ogóle tak bardzo nowoczesny a innym to słoma z butów wyłazi.
                      Biorąc pod uwagę, że w Polsce jest bezrobocie to ta twoja "odmowa prawa pracy" po prostu może być zwykłym niedostatecznym spełnieniem warunków zatrudnienia.
                      Najpierw należy udowodnić winę...
                      Póki co
                      • aramba Re: Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 15:16
                        Bardzo trudno mi dyskutować o twoich przeświadczeniach, fobiach oraz wierze w takie czy inne zjawiska. Rzeczywiście, szczególnie wtedy, kiedy w zasadzie o obsadzie każdej posady decydują układy. Wtedy "niedostatecznym spełnieniem warunków" może być wszystko, nawet brak wąsów u jednej czy drugiej pani.
                        Słusznie, najpierw powinno się udowodnić winę - czyli to, czy osoba o odmiennej orientacji seksualnej gorzej wypełnia swoje obowiązki.
                        • boykotka Re: Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 15:24
                          Może mnie po prostu razi latanie z gołym tyłkiem po ulicy ? Ale od razu podciągać to pod fobię ???
                          • aramba Re: Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 15:54
                            Mam nadzieję, że swoją niechęć kierujesz pod adresem bardzo konkretnych osób. A tak to równie dobrze możesz głosić, że wszystkie Ryśki to fajne chłopaki albo, że każdy złodziej to pijak.
      • rs_gazeta_forum Re: Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 14:10
        boykotka napisała:
        > Niemniej jednak miliony Polaków chcą zapłacić całkiem niezłą kasę po to tylko
        > by ich dzieci stykały się z wartościami wyznawanymi przez ich rodziców.

        Możesz to przybliżyć?
      • maura4 Re: Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 14:35
        Nawet afera pedofilska nic nie zmieniła. Ano właśnie. Zdaje się, że jeżeli chodzi o Polaków to musi kościelna pedofilia dotknąć ich dziecko, aby coś takiego jak myślenie o bezpieczeństwu dziecka zakiełkowalo w ich głowach. W Irlandii, Austrii czy Belgii, a nawet nieliczne ujawnione przypadki w Polsce, nie skłaniają do myślenia. Najbezpieczniej dziecku będzie pod opieką sutannowych. Przy czym każdorazowo kościelny pedofil ma ogromna armię obrońców. Na każdym kroku na katolickie dziecko czyha homoseksualista, leblesbijka, choć większość z nas, ze mną włącznie, nie zna osobiście nikogo o takiej orientacji.
      • hieronim_kowalski Re: Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 15:09
        Pomieszanie z poplątaniem czyli co jest skutkiem a co przyczyną. Rodzice wysyłają dzieci do prywatnych szkół nie z powodów religijnych tylko dlatego, że tam pilnują aby nie było ćpania, chamstwa, mobbingu etc. czyli tego całego syfu, który jest w szkołach publicznych. Szkołę musi skończyć każdy natomiast ze szkoły prywatnej można za karę wylecieć (choć też są przypadki że "złota młodzież" odstawia niezłe numery). Przy okazji tak się składa, że na skutek planowej akcji Kościoła większość prywatnych szkół należy właśnie do Kościoła. Przy okazji te katolickie szkoły produkują największą liczbę przeciwników religii w życiu dorosłym.
        • niebieski_ptak5 ubawiłam się 04.10.10, 19:15
          oj Kolego! W szkołach prowadzonych przez siostry etc. nie ma mobbingu. doprawdy dobry żart. Nie ma chamstwa - pytanie czy Ty lub ktoś kogo dobrze znasz do takiej szkoły chodził? Bo ja znam takowe osoby. Czy uważasz, że krzyż chroni przed tymi wyczynami? No to księża/siostry etc. nie powinni być pedofilami.
          • hieronim_kowalski Re: ubawiłam się 04.10.10, 20:00
            Zgadzam się z tobą, że w szkołach katolickich też bywa nie najlepiej zwłaszcza jeśli chodzi o mobbing. Ja miałem na myśli to, że rodzice wierzą w to, że w szkołach katolickich nie ma negatywnych zjawisk.
    • tow_rydzyk Laicyzacja czyli katolicka teoria wzglednosci 04.10.10, 12:15
      “...poruszamy się na różnych poziomach racjonalności” – ks. Kloch do racjonalistow
      Zawsze mnie zastanawialo jak myslacy czlowiek w 21 wieku moze tracic czas (niekiedy i cale zycie) “studiujac” bezpodmiotowa, kompletnie oderwana od rzeczywistosci pseudo-nauke pretensjonalnie nazwana “teologią”, ktora wyrosla z religijnego folkloru o duchach, ciezarnych dziewicach, zmartwychwstancach, wodochodziarzach, rogatych i skrzydlatych facetach(?), piekle, gadąjących wężach i (mojej jedynej ulubionej przypowiesci biblijnej) o zamianie wody w wino. “Teologia” jest eufemizmem, ktory wydaje sie brzmiec wzniosle, prawie szacownie ale dla kazdej nawet srednio wyksztalconej osoby termin ten zawiera w sobie tyle “naukowosci” ile mozna jej znalezc w astrologii, alchemii, numerologii czy scjentologii. Nie jest to dziedzina, od ktorej - tak jak w medycynie, naukach scislych czy nawet humanistycznych - mozna sie spodziewac wielu istotnych dla rozwoju naszej cywilizacji rozwiazan i odkryc. Czy rzeczywiscie nasi duszpasterze wraz ze swoja religijna trzodka po cichu licza na to, ze za sprawa swoich modlitw Szwedzka Akademia Nauk zacznie przyznawac przedsiebiorcom religijnym “Teologicznego Oscara”? Panowie w sutannach (i w turbanach) nie ujawniajcie waszego “zawodu” zwlaszcza w kregu ludzi swiatlych, korzystajacych z dobrodziejstw wspolczesnej rewolucji naukowo-technicznej i informacyjnej. Oszczedzicie sobie wiele wstydu i niepotrzebnych pytan, na ktore nie bedziecie w stanie odpowiedziec. Nawet przecietny 5-klasista z dostepem do internetu z latwoscia moze obnazyc wasz obskurantyzm i dyletantyzm (o ile wy go nie obnazycie wczesniej). "Wyjasnianie" wszystkich niezrozumialych zjawisk "tajemnica" albo "niezbadana wola" antropomorficznego boga (czy bogow) rezydujacego “na wysokosci” jest przejawem kompromitujacego was infantylizmu. Przywoluje pamiecia nieformalna rozmowe z ksiadzem (po cywilu) sprzed paru lat, ktory przyznal mi sie, ze akceptuje teorie ewolucji kwestionujaca 6-dniowa “teorie” stworzenie swiata i wiele innych aspektow biblijnej narracji. Bronil on utylitaryzmu religii. Kazde wyznanie ze swoimi obrzadkami i uproszczonym jezykiem i kodem moralnym -w jego pojeciu- utrzymuje spojnosc spoleczna szczegolnie wsrod ludzi prostych, ubogich i slabo wyksztalconych. Religia godzi ich z rzeczywistoscia bez wzgledu na to jaka ona jest. Dla niego Biblia to nie pozbawiona urokow metafora literacka, ktora towarzyszyla mu od urodzenia, do ktorej jest przywiazany raczej na poziomie emocjonalnym niz intelektualnym. Oczywiscie -podobnie jak slynna pani Agnes Gonxha Bojaxhiu - i on czasami ma watpliwosci w istnienie jakiegokolwiek boga ale wyswieconemu ksiedzu trudno jest sie do tego przyznac przed samym soba i zwlaszcza przed innymi. Ujela mnie odwaga i szczerosc tego czlowieka.
      “Kto ma ksiedza w rodzie tego bieda nie ubodzie”– ludowe przyslowie.
      Skoro o pragmatyzmie mowa. Czy nalezy sie temu dziwic, ze ci mezczyzni zainwestowali caly swoj potencjal intelektualny w religijny przemysl uslugowy? Badz co badz jest to "kariera zawodowa", ktora oferuje bezplatny dach nad glowa, opierunek, samochod, pomoc domowa calodobowo zaspakajaca ich wszelkie potrzeby, nieograniczony dostep do dzieci no i najwazniejsze stosunkowo monotonna ale nieskomplikowana i nie wymagajace szczegolnych, konkretnych kwalifikacji zawodowych zajecie. Przyjrzyjmy sie blizej na jakich zasadach komercyjnych operuje przemysl religijny. Tajemnica jego sukcesu jest idealny, wymarzony przez kazdego produkt: NIESMIERTELNOSC. Nie wiadomo kto wpadl na ten genialny pomysl na robienie pieniedzy i sprawowania nieograniczonej wladzy nad ludzmi. Ta przyslowiowa "zlotodajna zyla", ktora religijni “dilerzy” sprzedaja na slowo nie dajac nam ani pokwitowania ani gwarancji, ta JEDNORAZOWA oferta "handlowa" oparta na sprzedazy biletow do nieba (oczywiscie w JEDNA STRONE) cieszy sie nieslabnaca popularnoscia mimo niemoznosci zweryfikowania jej ze szczesliwymi klientami. (Innym towarem jest tzw. “rozgrzeszenie” rowniez cieszace sie duzym wzieciem ale KK musi konkurowac w tej dziedzinie z ziemskimi organami scigania i sadownictwem.) Na prozno mozemy szukac listow dziekczynnych od “szczesliwych klientow” na witrynach i forach internetowych reklamujacych rozne korporacje religijne. A szkoda bowiem ta powszechnie stosowana w swiecie biznesu praktyka podniosloby ich reputacje nie mowiac juz o potwierdzeniu jakosci i wiarygodnosci udzielanych uslug. System taki upraszcza relacje miedzy petentem i uslugodawca na korzysc tego ostatniego gdyz z zasady wyklucza mozliwosc skladania reklamacji, zazalen I PRAWA DO REFUNDACJI. Po prostu genialne! Praca przecietnego przedsiebiorcy religijnego sprowadza sie do nudnego i rutynowego klepania, nie zmienionych od prawie 2000 lat (1500 lat w przypadku Islamu) tekstow bedacych w istocie plagiatem innych przed-chrzescijanskich mitologii. Jedyna trudnosc polega na dobraniu mniej lub bardzie pasujacych fragmentow z tzw. swietego pisma w zaleznosci od wymagan klienta a dokladniej tego co klient (a wlasciwie jego najblizsi) chcialby uslyszec. Zazwyczaj doswiadczony przedsiebiorca religijny znajdzie cytat uzasadniajacy kazda okolicznosc: od modlow do “wszechwiedzacego i wszechmocnego boga” o sprzyjajace warunki meteorologiczne do modlow w intencji ofiar katastrofy lotniczej spowodowanej przez te same warunki pogodowe, o ktore sie poprzednio modlil. Nasz klient-nasz pan.
      Najwazniejsi potentaci tego biznesu podzielili swiat na sfery komercjalnych wplywow. Ich glowne “biura podrozy” (w JEDNA STRONE) znajduja sie w Teharanie/Mecce, Watykanie i Jerozolime. Do dzis jestesmy swiadkami walki o zmonopolizowanie swiatowego rynku religijnego: W Irlandii Pln., na Balkanach, na Bliskim Wschodzie, Afganistanie , Kaszmirze...gdzie zainteresowane strony w jednym reku trzymaja swoje jedynie sluszne i podyktowane przez (oczywiscie) tego prawdziwego boga “swieta ksiege” a w drugiej kalasznikowa lub bombe (czasami jadrowa). No coz my, ktorzy nie doznalismy blogoslawienstwa religijnej schizofrenii -w imie tzw. politycznej poprawnosci-musimy sie temu przygladac z powaga i szacunkiem. A juz ci, ktorzy nie potrafia powstrzymac sie od smiechu musza byc przygotowani na podzielenie losu autora slynnych dunskich karykatur, ktory do dzisiaj korzysta z 24-godzinnej ochrony policyjnej.
      Pragne tym tekstem wniesc cos konstruktywnego do szerokiej dyskusji nad rola religii we wspolczesnej Polsce. Nikomu niczego nie narzucam. Bede bronil do upadlego prawa religijnych entuzjastow do swobodnego zrzeszania sie w kolkach zainteresowan, w ktorych w swoim gronie, bez ograniczen bede oni mogli uprawiac swoje zgodne z prawem rytualy. W panstwie demokratycznym zasluguja oni na te same prawa i obowiazki jak pozostale apolityczne organizacje bezdochodowe jak np: zwiazek milosnikow UFO, hodowcy krolikow ozdobnych, towarzystwo milosnikow gry w warcaby. Nadszedl czas i potrzeba podniesienia swiadomosci spolecznej o wadze i roli nauki i oswiaty we wspolczesnym swiecie. Mowmy o tym odwaznie, bez ogrodek jak ma to miejsce na Zachodzie w celu CALKOWITEJ sekularyzacji zycia politycznego w Polsce. Budujmy Polske w imie humanizmu i ogolnoludzkich zasad moralnych bez zadnych przymiotnikow (socjalistycznych, katolickich). Pragne, aby zwlaszcza mlodzi Polacy zyli w poczuciu wiary we wlasne sily, bez poczucia winy, strachu, kompleksow czy wstydu. Wazne jest aby byli oni zdolni do samodzielnego myslenia i podejmowania odwaznych, racjonalanych, prawych decyzji godnych wyzwan 21 w.
      • boguschitz Re: Laicyzacja czyli katolicka teoria wzglednosci 04.10.10, 13:58
        Do tow. rydzyka : Aleś Waść tego nakleił ! I jak się to ciągnie ! Jak guma.
        • tow_rydzyk Forma a tresc czyli katolicka teoria wzglednosci 04.10.10, 15:07
          boguschitz napisał:

          > Do tow. rydzyka : Aleś Waść tego nakleił ! I jak się to ciągnie ! Jak guma.


          Drogi przyjacielu Schitz,
          Gratuluje dobrej znajomosci polszczyzny.
          Zapewniam Cie , ze moj artukul nie ciagnie sie dluzej od przecietnej mszy koscielnej...


      • zdz.janusz Katolicka teoria wzglednosci(?!) 04.10.10, 19:45
        ----------to Tow.-R.---------
        Pozdrawiam Pania.
        Tez nie mam polskiej klawiatury, prosze wybaczyc.
        Wychowalem sie w polskiej rodzinie katolickiej, jestem ateista-(prawie)antyklerykalem. To dla jasnosci. Cieszy mnie, ze nie musze juz meczyc oczu nad wytluszczonym tekstem. Udal sie Pani bardzo dlugi, "swiezy" wstep. Stala czesc przeczytalem z rozpedu. Mam jednak watpliwosci, czy obecnie ktos zadaje sobie trud czytania Pani tekstu. Jest na forach parenascie inteligentnych/wyksztalconych, rozsadnych osob. Ze strony "PiS" nawet ze trzy !! Tych nie trzeba przekonywac. Reszta po paru zdaniach gubi watek i szuka bardziej zrozumialych komentarzy. Naprawde szkoda marnowac Pani silne zaangazowanie. Dala Pani przyklady pieknych, tresciwych, spontanicznych komentarzy. Nie bylaby to lepsza metoda ? W stylu np. pani(?) @koloratura1 ? Daje tylko mysl, nie narzucam.
        Pozdrawiam wysokie pietro w NY. Milego popoludnia.
        Z.J.K.
    • antropoid A to dobre. 04.10.10, 12:19
      >>Franciszek Kucharczak - „Szkoła, która odmawia zatrudnienia osobie o poglądach grzesznych (nie bójmy się tego słowa), chroni dzieci przed duchową pedofilią."<<
      ___________________________________________________________

      Za to do seminariów można bez problemu przyjmować (bądź też ich tam produkować) wszelkiej maści zboków i z czystym sumieniem wysyłać ich potem do "pracy duszpasterskiej" z dziećmi...

      • zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz Re: A to dobre. 04.10.10, 13:03
        antropoid napisał:
        Za to do seminariów można bez problemu przyjmować (bądź też ich tam produkować) wszelkiej maści zboków i z czystym sumieniem wysyłać ich potem do "pracy duszpasterskiej" z dziećmi...

        Bzdura - z całym szacunkiem.
        "Zboków" (rozumiem, że chodzi o pedofilów) się nie produkuje. Albo ktoś ma określone tendencje i w określonym czasie je ujawni, albo ich nie ma.
        Seminaria duchowne bronią się jak mogą przed ludźmi, którzy się nie nadają, ale nie mają możliwości zajrzeć komuś do wnętrza głowy - prawda? W tym sensie seminaria nie produkują więcej "zboków" niż dla przykładu uczelnie pedagogiczne.

        Twoje tezy są równie sensowne, co "duchowa pedofilia" (cokolwiek to znaczy) pana Kucharczyka. Ten sam poziom uproszczeń, uprzedzeń i niezrozumienia problemu.

        Zbrodnią Kościoła było tuszowanie afer. Poza tym skandale z udziałem duchownych są wyjątkowo gorszące. Ale to inna historia. Więc trzymajmy się faktów.
        • antropoid Re: A to dobre. 04.10.10, 13:25
          Niech Ci będzie, że nie można człowiekowi zajrzeć do głowy, ale nie bądź też naiwny jak małe dziecko. Chyba nie myślisz, że pewne upodobania nie wychodzą na jaw już w trakcie studiów? I co - myślisz, że się ich wtedy pozbywają?
          • zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz Re: A to dobre. 04.10.10, 13:52
            Nie wiem, co się może ujawnić w seminarium. Wyobrażam sobie, że taki kleryk za wielu zajęć z dziećmi jednak nie ma. Brak mi danych, żeby się wypowiadać o tym.

            Protestuję tylko przeciw uproszczeniom.
            • antropoid Re: A to dobre. 04.10.10, 15:57
              Protestuj - masz do tego pełne prawo, podobnie jaka ja do wyrażenia swojej opinii. Tym bardziej, ze znam kolesia, który 2 lata w seminarium był i ciekawe rzeczy opowiadał.
          • maura4 Re: A to dobre. 04.10.10, 14:42
            Oczywiście, że wychodzą. Niezbyt dokladnie, ale pamiętam aferę w seminarium w Austrii. Mocno udzielało się w niej chyba ze czterech polskich kleryków. Dotyczyła też wykładowców i treści pedofilskich.
            • zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz Re: A to dobre. 04.10.10, 16:07
              No i owszem, był taki skandal. Czego to dowodzi? Nikt chyba nie przeczy:
              a) istnieniu skandali w Kościele,
              b) istnieniu skandali w seminariach,
              c) tuszowaniu skandali na wszystkich szczeblach - od lokalnego po kurię rzymską.

              Ale to w żaden sposób nie dowodzi, że w seminariach "produkuje się" zboków lub choćby świadomie ich tam przyjmuje. Takie stwierdzenia są nieuprawnione i życzę zdrowia, jeśli chcesz próbować je jakoś udowodnić. To nie ma zwyczajnie pokrycia w faktach.

              Dodatkowo, ponieważ nikomu specjalnie nie zależy na monitorowaniu skali podobnych zjawisk w w innych związkach religijnych lub świeckich instytucjach, trudno nawet stwierdzić, czy odsetek tego typu przestępstw seksualnych wśród księży katolickich jest wyższy czy niższy niż gdzie indziej. Tyle faktów.

              Podkreślam, głównym zarzutem, przed którym nie sposób się bronić, jest zorganizowane krycie skandali. Nierozliczone.
              • antropoid Re: A to dobre. 04.10.10, 18:59
                zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz napisał:

                A zarzut nr 2, to brak zapobiegania temu. I o to tylko chodziło.
                • zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz Re: A to dobre. 04.10.10, 22:18
                  Na pierwszy rzut oka - masz rację.
                  Ale jak się zastanowić, to podaj mi skuteczny sposób zapobiegania.
                  • antropoid Re: A to dobre. 05.10.10, 11:49
                    Obstaję przy swoim. Oni doskonale wiedzą, który z kleryków ma jakie upodobania. Skoro więc upierają się przy prawie do nieprzyjmowania do szkół katolickich np. osób o orientacji homoseksualnej, bo uważają, że stanowi to potencjalne zagrożenie dla dzieci, to takie osoby powinni usuwać również z seminariów. Jak się mówi A, to trzeba powiedzieć i B. Przynajmniej byłaby w tym jakaś konsekwencja, której obecnie KK w tym temacie nie przejawia.
    • ajakzupa komuna, komuna 04.10.10, 12:33
      Komuna!

      A spróbuj, Pani Redaktor, napisać, żeby szkoły w Polsce były prywatne i żeby państwo odczepiło się od tego, kto, kogo zatrudnia lub nie i czego uczy w prywatnej szkole lub czego nie uczy.

      Najprostsze rozwiązanie, prywatna szkoła. I wara wszystkim od tej prywatnej szkoły.

      Czy ci, dla których Pani pracuje, są rozliczani z tego, kogo zatrudniają? Czy mogą sobie zatrudnić (lub nie) kogo chcą? Na pewno nikt ich nie będzie rozliczać z tego, że nie zatrudnią np. Wildsteina tylko dlatego, że kaczysta. Proste? Zbyt proste, aby Pani to ogarnęła...
      • vento_p dyskryminacja hetero 04.10.10, 13:02
        homoseksualiści mnie dyskryminują, nie mogę zatrudnić się w barze dla gejów
        - bo jestem hetero
        - bo jestem kobietą
        • ajakzupa Re: dyskryminacja hetero 04.10.10, 14:09
          Czy to jest ich prywatny bar, czy też państwowy?

          I czy ty (np. mając prywatny bar) zatrudnisz np. pedofila, zoofila itp. itd.?
          • aramba Re: dyskryminacja hetero 04.10.10, 15:08
            A co ci do tego - przecież to prywatny bar.
            • ajakzupa Re: dyskryminacja hetero 04.10.10, 15:33
              Mnie? Przecież powtarzasz moje słowa z postu kapkę wyżej się znajdującego?

              Ale dla jasności: prywatny niech sobie zatrudnia nawet konia (zwierzę) łasego na kobiety lubiące zoofilię, jego sprawa.
              • aramba Re: dyskryminacja hetero 04.10.10, 15:55
                No właśnie - to po co się pytać kogo zatrudnia prywatny?
    • ksiadz_gazeta demokracja 04.10.10, 14:07
      daje mi prawo do tego, żeby na moim terenie było tak, jak ja chcę, a nie tak, jak chcą sługusy księdza redaktora biskupa Paetz'ewicza
    • kapitan.kirk Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 14:22
      Myśl minister Elżbiety Radziszewskiej, że szkoła katolicka może odmówić zatrudnienia nauczycielki lesbijki, padła na żyzny grunt.

      Jeśli po kilkunastu dniach trwania tej z wysiłkiem nadymanej przez GW "afery" w ogóle wiadomo coś na pewno, to to, że p . Radziszewska stwierdziła jedynie, iż zgodnie z obowiązującą ustawą i obowiązującą dyrektywą europejską, szkoła katolicka ma prawo odmówić zatrudnienia zdeklarowanej lesbijki (a nie każdej, bo wszak pytać się jej o orientację nikt nie ma prawa). Jeśli Autorka niniejszego artykułu uważa, że p. Radziszewska się myli i szkoła katolicka nie ma takiego prawa, to niech napisze to wprost i uzasadni swoją tezę, a nie zarzuca urzędującej minister, że przedstawia ona publicznie istniejący stan prawny, zamiast zmyślać że obowiązują takie przepisy jakie zapewne podobałyby się redaktorom GW. Natomiast obarczanie p. Radziszewskiej moralną odpowiedzialnością za to, co w związku z całą sprawa pisze "Gość Niedzielny", to już jakieś zupełne curiosum :-O

      A jak tam z szumnie zapowiadanymi na sobotę manifestacjami ogólnopolskimi pod hasłem "Radziszewska musi odejść"? W niedzielę przemknęły jak kometa przez stronę GW krótkie i dość oględne relacje (zwłaszcza "w temacie" frekwencji i tego czy się manifestacje istotnie odbyły w zapowiadanych miejscach), bez możliwości normalnego skomentowania na forum - i naraz wszystko znikło, także ze stron lokalnych, a znaleźć można (z trudem) tylko przez wyszukiwarkę... Czyżby skromność połączona z niechęcią do przytłaczania oponentów rozmiarami swojego sukcesu lobbingowego...? :-DDD

      Pozdrawiam
      • hieronim_kowalski Radziszewska musi odejść nie za to, co zrobiła tyl 04.10.10, 15:11
        Moim prywatnym zdaniem Radziszewska musi odejść nie za to, co zrobiła tylko za to, czego nie robi.
        • kapitan.kirk Re: Radziszewska musi odejść nie za to, co zrobił 04.10.10, 15:28
          A czego nie robi?
          Pzdr
      • cetes Re: Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 15:33
        Cały czas pomijana jest pewna kwestia tego sporu i to kwestia zasadnicza: Kto za to płaci?
        Jeśli szkoła katolicka nie dostaje nawet grosza z pieniędzy publicznych, chociażby w postaci ulg i zwolnień podatkowych lub dotacji na któregoś z uczni, to rzeczywiście ma prawo zatrudnić tego, kto uzyska jej akceptację.
        Jeśli jednak uzyskuje chociaż złotówkę z pieniędzy publicznych, takiego prawa jest pozbawiona.

        Nie słuchałem tego wywiadu p. E. Radziszewskiej i nie znam dokładnego stanu prawnego, ale, moim zdaniem, właśnie tak powinno to wyglądać w państwie neutralnym światopoglądowo.

        Mianowanie nauczycieli przez jakąkolwiek grupę wyznaniową świadczy o jej dominacji w Państwie i nadrzędności jej hierarchi nad władzą państwową.
        • kapitan.kirk Re: Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 22:49
          cetes napisał:

          > Cały czas pomijana jest pewna kwestia tego sporu i to kwestia zasadnicza: Kto z
          > a to płaci?
          > Jeśli szkoła katolicka nie dostaje nawet grosza z pieniędzy publicznych, chocia
          > żby w postaci ulg i zwolnień podatkowych lub dotacji na któregoś z uczni, to rz
          > eczywiście ma prawo zatrudnić tego, kto uzyska jej akceptację.
          > Jeśli jednak uzyskuje chociaż złotówkę z pieniędzy publicznych, takiego prawa j
          > est pozbawiona.

          To jest rzecz do dyskusji. Pamiętaj, że państwo tak czy inaczej zobowiązane jest do bezpłatnego kształcenia każdego dziecka na takim samym poziomie, niezależnie od jego stanu majątkowego czy wyznania - a więc wypłacając dotację oświatową szkole prywatnej w której uczy się to dziecko, nie robi żadnej łaski ani tej szkole, ani dziecku, tylko po prostu spełnia swój ustawowy obowiązek. Jaką widzisz alternatywę? Zakaz szkół prywatnych? To już było i się nie sprawdziło. Nakaz przestrzegania przez szkoły prywatne identycznych w każdym szczególe procedur i programów nauczania co publiczne? Więc jaki byłby sens ich powoływania...? Nie wiem; nie jestem związany z oświatą, więc nie bardzo chciałbym się na ten temat wymądrzać.

          Rzecz w tym, że wszystko to nie ma znaczenia w świetle omawianego zagadnienia. W całej sprawie chodzi bowiem nie o to, czy prawo do odmowy zatrudniania nauczycieli nie spełniających wymagań etyczno-religijnych szkoły prywatnej jest sprawiedliwe czy nie, ale w tym czy takie prawo w ogóle istnieje. Otóż wiadomo na pewno, że:
          - prawo takie istnieje i jest w pełni zgodne z dyrektywą europejską,
          - p. Radziszewska dokładnie to właśnie powiedziała i ani słowa więcej,
          - a zatem czynienie jej z tego zarzutu przez GW i jej grono sympatyków jest idiotyczne (bo co miała robić - kłamać, że takiego prawa nie ma...?).

          Pozdrawiam
    • mala200333 Re: Kto wysyła dzieci do piekła 04.10.10, 16:03
      Nie ma nikogo by ja zastapic..albo jakies zakulisowe machlojki
    • a_weasley Ani nowość, ani jakaś polska osobliwość 04.10.10, 16:56
      W Niemczech dopiero co jakaś wyznaniowa - akurat tym razem mormońska - instytucja zwolniła pracownicę, bo się wdała w konkubinat z rozwiedzionym. Kobieta pozwała ich do sądu i przegrała.
      Bo tak się składa, że faktycznie w Polsce wyznaniowa instytucja takie ograniczenia ustalić może. I w Niemczech też może. Dla instytucji wyznaniowych unijne prawodawstwo równościowe czyni wyjątek.
      I dobrze.
      Nikt nie ma obowiązku wysyłać dziecka do szkoły katolickiej czy innej wyznaniowej. A jeśli to już robi, to dlatego, że oczekuje od szkoły pomocy w wychowaniu dziecka w wierze katolickiej. Wychowuje się zaś także własnym przykładem. Nauczyciel ma być dla dziecka wzorem, a ja sobie mam prawo nie zyczyć dla swojego dziecka takiego wzoru.
      • candid_coral Re: Ani nowość, ani jakaś polska osobliwość 04.10.10, 18:21
        nie wiem skad masz ten przyklad o szkole w Niemczech. kilka dni temu mozna bylo przeczytac o pewnym organiscie(katolickim) z Essen, ktory zostal zwolniony za to ze zwiazal sie z kobieta (organista byl rozwodnikiem) Trybunal Praw Czlowieka uznal ze nie bylo to zgodne z prawem
      • hieronim_kowalski Re: Ani nowość, ani jakaś polska osobliwość 04.10.10, 18:23
        Podczas pobytu w Irlandii w 1992 dziwiłem się, że dzieci chodzą do szkoły w jednakowych mundurkach. Irlandczyk wyjaśnił mi, że to są uczniowie szkół katolickich. W całym Dublinie były w tym czasie tylko dwie szkoły świeckie. Podobnie zaczyna się dziać u nas. W moim mieście jest kilka prywatnych szkół. Wszystkie są katolickie. Rodzice przeklinają ale wysyłają do tych szkół dzieci bo tylko tam nie tolerowane są narkotyki, rozboje itd. Szkoły publiczne nie mogą sobie z tym poradzić bo istnieje obowiązek szkolny i nauczyciel może delikatnie mówiąc takiemu uczniowi nagwizdać. Zresztą prawdziwych pedagogów w tych szkołach to jak na lekarstwo. W olbrzymiej większości to są "spady" czyli osoby, którym nie udało się znaleźć lepszej pracy lub ukończyli pedagogikę, na którą kiedyś można się było dostać praktycznie bez egzaminu. Chroni ich karta nauczyciela i związki zawodowe. Zwolnić złego nauczyciela jest jeszcze trudniej niż pozbyć się ucznia bandyty. I tak nam kwitnie i rozwija się szkolnictwo od lat...
    • trzech_w_jednym To już na szczęcie łabędzi śpiew mafijnej korporac 04.10.10, 18:53
      ji pedofilów w sutannach !!!
    • dzi1a w sob. 10 X liczenie owieczek :) 04.10.10, 19:51
      kiedys liczono w listopadzie ale wyniki były coraz lichsze i ISKK w 2009 przenióśł liczenie na 10 X tj na ...Dzień Papieski
      katecheci naganiaja tego dnia do kościołów dziatwę ,"S" im.Popiełuszki robi tego dnia msze ludzi pracy ,statystykę chyba szlag trafił
      Kosciół zbił termometr ?
      • dzi1a Re: popr . w niedzielę - 10 X 04.10.10, 19:53
        • alfalfa Re: popr . w niedzielę - 10 X 05.10.10, 11:17
          nic nie poprawiaj, ten tekst o sobocie, hehe, był bardzo wyrazisty i sporo o Tobie powiedział.
          A.
      • kapitan.kirk Re: w sob. 10 X liczenie owieczek :) 04.10.10, 22:51
        1.) Czy ktoś zabrania organizacjom humanistycznych racjonalistów przeprowadzić takiego samego liczenia wiernych katolików w dowolnie wybranym przez siebie dniu i miejscu?
        2.) Co właściwie złego jest w tym, że sobie Kościół katolicki liczy tych wiernych jak sam chce?

        Pozdrawiam
        • hieronim_kowalski Re: w sob. 10 X liczenie owieczek :) 05.10.10, 12:14
          kapitan.kirk napisał:
          >Co właściwie złego jest w tym, że sobie Kościół katolicki liczy tych wiernych jak sam chce?

          Ano nic! Byle liczył uczciwie a z tym to już gorzej. Są ludzie i instytucje od których bym nie kupił uzywanego samochodu...
          • kapitan.kirk Re: w sob. 10 X liczenie owieczek :) 05.10.10, 12:32
            Ale dlaczego Ci tak zależy, żeby liczył uczciwie? Przecież dla siebie liczy :-)
            Pzdr
            • hieronim_kowalski Re: w sob. 10 X liczenie owieczek :) 05.10.10, 17:57
              Czyżby dla siebie? Ponoć 95% Polaków to katolicy i w związku z tym Kościół ma prawo wpychać się tam, gdzie tylko zechce. Tylko w kościołach pusto, bardzo pusto... Kiedy przeczytałem, że 40 parę procent wiernych w moim mieści regularnie uczęszcza w niedzielę do kościoła to skręciło mnie ze śmiechu. Gołym okiem widać, że jest to nie więcej niż 20% przy czym dominują dwie grupy: dzieci w wieku szkolnym (szczególnie przedkomunijne) i emetytki powyżej 60.
              • kapitan.kirk Re: w sob. 10 X liczenie owieczek :) 05.10.10, 19:17
                hieronim_kowalski napisał:

                > Czyżby dla siebie? Ponoć 95% Polaków to katolicy i w związku z tym Kościół ma p
                > rawo wpychać się tam, gdzie tylko zechce.

                Hmm, a gdzie coś takiego słyszałeś i od kogo? I skąd pochodziły owe dane? Tylko bardzo proszę konkretnie.

                > Tylko w kościołach pusto, bardzo pust
                > o... Kiedy przeczytałem, że 40 parę procent wiernych w moim mieści regularnie u
                > częszcza w niedzielę do kościoła to skręciło mnie ze śmiechu. Gołym okiem widać
                > , że jest to nie więcej niż 20% przy czym dominują dwie grupy: dzieci w wieku s
                > zkolnym (szczególnie przedkomunijne) i emetytki powyżej 60.

                Gratuluję umiejętności policzenia jednym rzutem oka tego, za co firmy wykonujące badania społeczne biorą ogromne pieniądze i po co zatrudniają tysiące ludzi ;-)
                Pozdrawiam
                • hieronim_kowalski Re: w sob. 10 X liczenie owieczek :) 05.10.10, 20:41
                  Nie pleć bzdur! O 95% słychac na każdym kroku. O wynikach zeszłorocznego "liczenia owieczek" też pisała prasa. Dla twojej przyjemności nie mam ochoty szperać po internecie. Znajdź sobie sam. Wiernych nie liczy żadna wynajęta droga firma tylko ministranci a dane są "poprawiane" przez proboszcza bo to przecież także ocena jego pracy. Wypada tak kłamać studentom tak szacownej toruńskiej uczelni?
                  • kapitan.kirk Re: w sob. 10 X liczenie owieczek :) 05.10.10, 23:48
                    hieronim_kowalski napisał:

                    > Nie pleć bzdur! O 95% słychac na każdym kroku.

                    A zatem nie powinno Ci sprawić kłopotu podanie mi konkretnego przykładu, w którym Kościół czegoś tam się domagał, argumentując że z jego wyliczeń wynika, iż 95% Polaków to katolicy. Dalejże.

                    > O wynikach zeszłorocznego "licze
                    > nia owieczek" też pisała prasa.

                    No więc co z tego? Zabrania się weryfikować tych liczb, podważać je, podawać w wątpliwość posługując się innymi danymi lub ot tak sobie...? Nie rozumiem.

                    > Dla twojej przyjemności nie mam ochoty szperać
                    > po internecie. Znajdź sobie sam.

                    Wybacz, ale przyjęte od czasów starożytnych prawidła dyskursu polemicznego są takie, że jeżeli Ty stawiasz jakąś tezę, to na Tobie spoczywa zadanie wykazania jej prawdziwości, a nie na Twoim rozmówcy ciężar wykazania że ewentualnie mijasz się z prawdą. Dla Twojej (i niczyjej) przyjemności nikt tych prawideł nie zmieni.

                    > Wiernych nie liczy żadna wynajęta droga firma
                    > tylko ministranci a dane są "poprawiane" przez proboszcza bo to przecież także
                    > ocena jego pracy. Wypada tak kłamać studentom tak szacownej toruńskiej uczelni?

                    Abstrahując już od tego, skąd wiesz z góry że są to kłamstwa (domniemywam, że zachodzi tu mechanizm "X kłamie, ponieważ wszyscy których mam ochotę słuchać mówią że X nie mówi prawdy"; choć oczywiście mogę się mylić) - to co to właściwie Cię obchodzi? Co Kościół lub Ty na tym zarabia lub traci?

                    Pozdrawiam
                    • hieronim_kowalski Re: w sob. 10 X liczenie owieczek :) 06.10.10, 10:23
                      Przyganiał kocioł garnkowi. Jeszcze nie spotkałem się z dowodem na głoszone przez rudzykowatych tezy. Zawsze jest to nie poparty niczym bełkot (vide Nowak). Po drugie ja niczego nie "głoszę" i nie udowadniam. Jako nudzący się emeryt dla rozrywki zabieram czasami głos na forum i tyle. A liczenie "owieczek" widziałem na własne oczy. Co najbardziej mnie wkurza to to, że Kościół głoszący konieczność przestrzegania pewnych zasad oraz jego sztandarowi wyznawcy jak M. Jurek czy Pospieszalski kłamią jak z nut i jakoś dziwnie im to płazem uchodzi. Odnoszę nieodparte wrażenie, że polski Kościół ma już niewiele wspólnego z chrześcijaństwem i nauką Chrystusa...
              • antropoid Re: w sob. 10 X liczenie owieczek :) 05.10.10, 21:28
                hieronim_kowalski napisał:

                > Tylko w kościołach pusto, bardzo pusto...
                -----------------
                Bo może jest ich za dużo? W miastach wszak, nierzadko sąsiadują ze sobą...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka