Dodaj do ulubionych

Jestem ze wsi. Jestem wściekła

01.11.10, 08:09
The world has changed and small towns (along with villages) have become irrelevant. Good eductation is the key. And if you dont't like it, that's sad but there isn't much you can do about it. And it may suck big time but that's just it. Well, maybe life's not supposed to be fair?
Obserwuj wątek
    • tirri Jestem ze wsi. Jestem wściekła 01.11.10, 08:13
      A pani Ratajczak to chyba nie tylko te numery tramwajow sie pomylily...
      • kosmosiki Numery to nie o to chodzi... 03.11.10, 23:15
        Rozumiem co miała na myśli ale trochę moim zdaniem pomotała... Mi też się mylą numery tramwajów bo one się często zmieniają dosyć... A skąd ktoś pochodzi w Warszawie widać od razu bo np. (a podam tylko przykłady dla warszawskiej Ochoty):

        * Szpital Banacha;
        * Wery Kostrzewy (zrobi wielkie oczy - jak bystrzejsze to może skojarzy z hotelem Vera, ale go już chyba nie ma);
        * pod skrzydlami itd.

        I nic w tym złego - ja też nie znam niuansów nazw w innym mieście czy rozkładów jazdy...
    • 123jna Jestem ze wsi. Jestem wściekła 01.11.10, 08:43
      Doskonale rozumiem te mloda dziewczyne. Wciaz ma ogromne kompleksy ktorych madrze stara sie pozbyc. Moim kompleksem bylo tzw. wschodnio-europejskie pochodzenie. Zabralo mi to cwiercwiecze, pozbycie sie tego kompleksu. Mieszkam od ponad 20-tu lat na Zachodzie, udalo mi sie ukonczyc tu studia, "doszlusowac" poziomem do innych wyksztalconych tubylcow. Jednak oni nigdy nie uznaja mnie "za swoja", moj akcent mnie zdradza i zawsze bede ta gorsza choc doceniaja mnie prywatnie. Dlatego uwazam, ze pani ze wsi aby wyzbyc sie swych kompleksow powinna przyjac to co jest w miescie dobre i dalej przekazywac, oswiecac ludzi na wsi. Co do Kaczynskich - dla mnie to jest wlasnie przyklad ludzi, ktorzy zyjac w miescie nic z jego cywilizujacych wartosci nie przyjeli. Nawet pewnie nie znaja dobrze Warszawy. Dlatego wlasnie nie pomoze Kaczynskiemu nawet garnitur Armaniego, nosi go bowiem "po wiejsku" i wyglada jak stroz w Boze Cialo. Jego rodzice pochodza z prowincji i te mentalnosc mu przekazali. Droga Pani - pamietaj, ze cywilizacja znaczy miejskosc a miasto jet przyszloscia swiata. Juz wiekszosc z nas mieszka w miastach. Z tym walczyc sie nie da i nie trzeba.
      Wies powinna to zrozumiec i takze starac sie "ucywilizowac". Poza tym czlowiek wlasnie z kompleksami ktore zna jest najbardziej tworczy, dazy do celu (jak Pani) i moze pomoc tym, ktorzy sa na nizszym etapie rozwoju. Oswiecic ich - to jest Pani misja. Otworzyc wlasna wies na swiat.
      • 1stanczyk pamiętaj, ze cywilizacja znaczy miejskość a miasto 03.11.10, 23:24
        "pamiętaj, ze cywilizacja znaczy miejskość a miasto jet przyszłością świata."

        Nie dość ze pretensjonalny to jeszcze na dodatek bełkot.

        Nieprawdopodobne, trudne do zrozumienia: skąd taka pewność u osoby, która mieni wykształconą ?

        Ten obecny trend wynikał z praktycznych potrzeb industrializacji.
        W krajach uprzemysłowionych został nieomal zatrzymany.
        Ludzie którzy mogą, wolne zawody, rzemiosło, specjaliści, których nie wiąże codzienna obecnosc w miejscu pracy bo mogą pracować w sieci po latach spędzonych w miejskich korkach szukają swojego miejsca na ziemi, jeśli już nie na wsi to w małych miasteczkach w których komfort życia jest nieporównywalny z zabójczym tempem i ograniczeniami wynikającymi z wielkich metropolii.

        Dlatego tez rozwija się szybka komunikacja na przykład kolejowa pozwalająca nierzadko na wygodny dojazd do miejsca pracy oddalonego o kilkaset kilometrów i powrót wieczorem.

        Skąd ta teza ze człowiek ze znanymi sobie kompleksami jest "najbardziej twórczy" ?

        I te szkolne banały o dążeniu do celu, o pomocy innym tym ...... no niewiarygodne "którzy są na niższym etapie rozwoju".

        Po prostu trudno mi uwierzyć w to co czytam i w to ze napisała to osoba która żyje od lat i jak pisze kształciła się na emigracji.

        Jest to jawne świadectwo, ze zarówno "wykształcenie" jak i emigracja nie wszystkim wychodzi na dobre.

        Re: Jestem ze wsi. Jestem wściekła
        • krystynam.1 Re: pamiętaj, ze cywilizacja znaczy miejskość a m 04.11.10, 07:41
          Zgadzam sie z diagniza. Chcialam odpisac "pani zza granicy" ale Ty zrobiles to wlasciwie za mnie. Dodam tylko, ze tez mieszkam za granica od 20 lat. Ludzie zze wsi norweskiej maja wiecej wspolnego z ludzmi ze wsi polskiej niz ze swoimi rodakami z norweskich miastach (mowimy o miastach ale musze dodac ze w najwiekszm miescie mieszka ok 750 000 !!!!). Nie mowie o materialnych sprawach tylko mentalnosci.

          Pani, ktora leczy sie czy juz wyleczyla z kompleksow Europy wschodniej trocha szkoda - takich ludzi jak Pani unikam jak ognia. Mowi pani o wyksztalceniu, ale nie wiem po co ono, skoro i tak nie rozumie Pani istoty rzeczy. Kto przy odrobinie refleksji na swoj temat chcialby czy wkaldal wielkie wysilki aby wtopic sie w nowe tlo??? Po co ? Wiadomo, ze jest to syzyfowa praca, np jezyk; Indywidualnosc sie liczy, osobowosc, chec poznania, dodania czegos od siebie - chocby tej wschodnioeuropejskosci. Jestem kim jestem; tak dlugo, jak jestem tolerancyjna i otwarta na inne niz ja, jak respektuje innych ludzi i traktuje ich normalnie itd, daje im czas na poznanie mnie i sama daje sobie czas na poznanie innych (ludzi, kultury, zwyczajow, nie osadzam pochopnie, itd) nie rozumiem, dlaczego ktokolwiek i gdziekolwiek mialby mnie ponizac, patrzec na mnie z gory czy cos w tym stylu. Pamietajmy, glupich i ograniczonych ludzi nie dziela granice, sa wszedzie.
        • royal_pl Re: pamiętaj, ze cywilizacja znaczy miejskość a m 04.11.10, 13:36
          Dokladnie. Wciaz probuje sie nam wmowic, ze wiejskosc znaczy brak postepu, stagnacje, zacofanie, podczas gry miejskosc to nowoczesnosc, postep i cywilizacja. Owszem przez krotki okres tzw. industralizacji, faktycznie tak bylo, ale teraz zyjemy w epoce postindustrialnej i wiekszosc wspolczesnej pracy moze byc wykonywana poza osrodkami wielkomiejskimi na zasadzie telepracy. Jako ze jestesmy in gremio spoleczenstwem wiejskim (90% mieszkancow miast, jest mieszczanami w drugim, najdalej trzecim pokoleniu) dziwi pogarda polskiej inteligencji (tez w wiekszosci pochodzacej ze wsi) dla prowincji. Ale jest w tym tez jakies wyjasnienie. Polska inteligencja, bedaca de facto inteligencja zastepcza (w stosunku do tej prawdziwej, poleglej w czasie II WS), probuje wyprzec sie swojego wiejskiego pochodzenia, odsadzajac wies "od cczi i wiary". Zreszta to samo polska inteligencja robi, jesli chodzi o polskosc i zwiazane z tym kompleksy wobec zachodu.
    • aandy Jestem ze wsi. Jestem wściekła 01.11.10, 17:03
      Ja chyba czuję to co Pani. Co prawda nie pochodzę ze wsi, ale dzieciństwo spędzone u dziadków i później częste wizyty u teściów (wiejscy nauczyciele) na 'ścianie wschodniej', pozwala mi, jak sądzę, trochę tę polską wieś rozumieć. I nie mam zupełnie pomysłu, jak tę naszą prowincję włączać w proces modernizacji, pod pojęciem której rozumiem samoorganizację i stwarzanie sobie szans rozwojowych przez lokalne społeczności.

      Z jednej strony wieś utraciła walory prawdziwej ludowości, silnej swoimi pradawnymi obrzędami i religijno-społecznym kodeksem zachowań, z drugiej słabo 'załapuje' się na współczesność (poza konsumpcjonizmem może). Intelektualnie wyjaławiana przez miasto, które wysysa co bardziej aktywne jednostki, wieś przypomina coraz bardziej skołtunioną miazgę...

      Aż wściekłość bierze!
    • johansson44 Jestem ze wsi. Jestem wściekły. 01.11.10, 22:01
      A ja jestem wściekły na ogólniki. Np. ktoś ,kto jest z małego miasteczka ma automatycznie gorszy dyplom niż ktoś z dużego.
    • pf.3 Jestem ze wsi. Jestem wściekła 02.11.10, 23:31
      Komuś tu się chyba nieźle w głowie poprzewracało. Wypraszam sobie taki "głos młodego pokolenia". Rzeczywiście przedstawia Pani kawałek popapranego świata z telewizora, ale nie dzięki ciuchom z zary..
      • lala1949 Re: Jestem ze wsi. Jestem wściekła 04.11.10, 20:39
        co mają do tego ciuchy z zary? ni przypiął ni przyłatał
    • rozsadek.ltd [...] 03.11.10, 21:26
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • rozsadek.ltd Ratajczak książkowy przykład GW-ćwierćinteligencji 03.11.10, 21:32
      Jakaś tępa dziewucha ze wsi, która studiowała w Warszafce mało wymagający kierunek dla idiotów, czyli socjologię.
      Co mamy? Klasyczny przypadek tak zwanego 'młodego wykształconego z dużego miasta' -wyborcy PO.

      Jakież to proste :)
      • jelon_p Re: Ratajczak książkowy przykład GW-ćwierćintelig 03.11.10, 21:56
        Och, ten prawicowy "kult prostoty". Media nie lubią Kaczyńskiego - przecież są z WSI. Dziewczyna ma poglądy inne niż ja - przecież to idiotka, co studiowała mało wymagający kierunek.
        • nick.crestone Re: Ratajczak książkowy przykład GW-ćwierćintelige 04.11.10, 05:34
          Nie, to nie tak.
          Ona nie ma żadnych poglądów, nie wie, kim jest.
          Rzeczywiście - kliniczny przypadek wykształciucha.
          • troophel Re: Ratajczak książkowy przykład GW-ćwierćintelig 04.11.10, 12:58
            Mylisz pojęcia. Ona ma poglądy, tylko jej poglądy nie mają twarzy. Twarzą aborcji na życzenie jest Senyszyn, twarzą modernizacji wsi Pawlak, ale nie ma wspólnej gęby dla obu tych poglądów. I to jest problem wielu Polaków, w tym mój. Nie mam nikogo, z kim naprawdę mógłbym się identyfikować. Nie ma partii, ani chyba nawet polityka, który w pełni reprezentowałby wyznawane przeze mnie wartości i realizował moją wizję świata.

            Ale dla Ciebie osoba, która nie potrafi nazwać swoich poglądów nazwiskiem - Kaczyński, Tusk, Palikot, Napieralski - tych poglądów po prostu nie ma. I przykro mi stwierdzić - ograniczone masz myślenie w takim razie.
            • maaac Re: Ratajczak książkowy przykład GW-ćwierćintelig 06.11.10, 09:30
              :)

              Wiesz ja mam nawet wrażenie, że wiele osób tak "szczycący" się swoimi poglądami tak naprawdę ich nie mają. Ich "poglądy" opierają się na ślepej wierze tego co ich "idol" powie.

              Jakoś nie zauważają jak ich "idole" głoszą sprzeczne z sobą poglądy lub zmieniają z tygodnia na tydzień poglądy w fundamentalnych sprawach.
              • centaur10 Re: Ratajczak książkowy przykład GW-ćwierćintelig 14.11.10, 23:26
                Jageś połeta niepisz po klozetach
        • antropoid Re: Ratajczak książkowy przykład GW-ćwierćintelig 04.11.10, 12:43
          jelon_p napisał:

          > Och, ten prawicowy "kult prostoty". Media nie lubią Kaczyńskiego - przecież są
          > z WSI. Dziewczyna ma poglądy inne niż ja - przecież to idiotka, co studiowała
          > mało wymagający kierunek.
          ---------------
          Jeszcze się naiwny głuptas podpisuje nickiem - rozsadek.ltd. He, he, he...
    • q-ku [...] 03.11.10, 21:48
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • art.usa Jestem ze wsi. Jestem wściekła, nie rozumiem czemu? 03.11.10, 22:04
      Ci ludzie z miasta to są ludzie ze wsi, którzy przyjechali do miasta by zarobić
      pieniądze na zakup domu na wsi.
    • luuuk11 wywiad o niczym, ta GAZETA to obecnie dno... 03.11.10, 22:09
      o czym jest to wywiad? ze miasto zle a wies dobra a niedoceniana? to czemu ksiezniczka sama nie otworzy tam biznesu albo nie uszczesliwi wsi swoim "kapitalem intelektualnym"..
      kaczynski, tusk, pawlak, palikot, krytyka polityczna, lepper zli, zli...
      obama, sarkozy zli...

      to jest wlasnie typowo miejskie nastawienie - dekadencja z marazmem. Kasa ma z GW wiec zamiast wies naprawiac bedzie biadolic, moze uslysza..

      Przestancie z tymi dramatycznymi postaciami pokazcie kogos co w tym zyciu cos zrobil albo ma jakies konkretne aspiracje a nie, za przeproszeniem, zero
      • lahdaan mam to samo wrażenie 03.11.10, 22:24
        Niestety po przeczytaniu tego wywiadu mam to samo wrażenie. Ta Pani, mimo iż dwa kierunki ukończone i studia doktoranckie rozpoczęte, chyba nie wyrosła jeszcze z swego adolescentnego buntu. Sama krytyka, żadnych rozwiązań. Ale rozumiem - to prostsze, szczególnie jeśli ma się aspiracje na polską politykierkę.
        • dziobakowa Re: mam to samo wrażenie 03.11.10, 22:44
          Nie zamierzam tu autorki i jej wywodu zacięcie bronić, ale chciałam zauważyć, że gdyby prawo do krytykowania rzeczywistości mieli tylko i wyłącznie ci, którzy od razu przedstawiają gotowy program jej naprawy, to do tej pory byśmy z drzew nie zeszli... Zmiana na lepsze musi zacząć się od tego, że ktoś stwierdzi "panie i panowie, to jest do dupy". ;)
          • lahdaan Re: mam to samo wrażenie 03.11.10, 23:12
            Tylko, że poprzestając na samej krytyce zatrzymujemy się w środku drogi. To tak samo jak by inwestor najpierw zburzył ruinę, a potem przygotowywał projekt nowego budynku. To możliwe, owszem, ale to strata pieniędzy i czasu.
            • troophel Re: mam to samo wrażenie 04.11.10, 13:01
              Fajna analogia, ale niedokładna. Bo ta pani nic tutaj nie burzy, ona po prostu przechodzi obok tego budynku, patrzy i stwierdza co w nim jest nie tak. Ale przyznaje sama, że nie ma ani siły, ani wiedzy by ten budynek odrestaurować, lub postawić cokolwiek nowego.
          • q-ku a ja myślałem, że ktoś kto powie.... 03.11.10, 23:18
            "panowie, a ja zrobię to tak"
    • art.usa If i am from a village, i am angry. Why? 03.11.10, 22:15
      everywhere it's nice to life, it doesn't matter where you live.
    • kaktuskowo Jestem ze wsi. Jestem wściekła 03.11.10, 22:20
      Jakże Pani współczuję, urodzona w chwili gdy wywróciły się PGR-y, tatuś i mamusia mieli stałą i pewną pracę, w domu braku jedzenia, wyłączeń prądu i bicia nie było. No, przesrane, jak tu było się nie sfrustrować. Jako jedna z niewielu hożych dziewoj i rześkich młodzianów przychodziła Pani do szkoły najedzona, ubrana, z kompletem zeszytów. Horror po prostu.
      I pojechało dziewczę wyposażone przez rodziców w utensylia, na stancję lub załatwiony "po linii" akademik. No uczyś się trochę trzeba było, to prawda, ale były popołudnia wolne, ale tylko te bez onego(?). Jakieś życie studenckie, winko, a, że się numery tramwajów mięszały? nie dziwota, po kilku głębszych.
      A teraz te dziunie z teatrów, po 5-ciu pokoleniach dyrektorskich w warsiafffskich instytucjach, na Panią doktorantkę patrzą: Zara, Gucci, czy inna Prada. Wieśniara jedna.
      Jeszcze raz powiem: horror, Panie, a na CLK na wsi się gapią.
      Wieśniactwo Panno moja to nie pochodzenie- to rodzaj zachowania, charakteru. Smoking na Dyzmach kiepsko leży, nawet w Paryżu.
      Poza tym, wieśniara. Aż żal, bo te oczy, usta całuśne. Odpuść Panno.
      ------------------------------------------

      ------------------------------------------
      To moje zdanie, tej wersji się 3-mam.
      • 1stanczyk "Wieśniactwo (..) to nie pochodzenie- to rodzaj za 04.11.10, 00:21
        "Wieśniactwo (..) to nie pochodzenie- to rodzaj zachowania, charakteru.
        Smoking na Dyzmach kiepsko leży, nawet w Paryżu."

        To jest to prl-owskie pejoratywne znaczenie "wieśniactwa" wyrosłe z kolejnych "rzutów" migracyjnych ze wsi do miasta związanych ze szmacianym prl-owskim awansem społecznym.

        Taka właśnie wieśniacza w tym pejoratywnym znaczeniu byla reakcja tych wcześniej przybyłych do miasta na tych nastepnych.

        "Zapomniał wól jak cielęciem był" dotyczy to niemałej części naszego obecnego półświatka półinteligencji.

        Rodowitych Warszawiaków, tych których dziadkowie mieszkali w Warszawie jest chyba w stolicy niespełna sto tysięcy.

        Pozostały przeszło milion to jest ludność napływowa nierzadko ta właśnie "wieśniacza", która próbując dumnie odizolować się od własnych wiejskich korzeni nadała wieśniactwu to pejoratywne znaczenie oznaczajace sposob zachowania.

        Bo korzenie mieli najczęściej wspólne, tyle ze jedni już "liznęli miasta" a inni dopiero przyjezdzali.

        Jak inaczej mieli i maja czuć się lepsi jak nie pogardzając tymi, którzy na tej samej zasadzie (awansu społecznego) osiedlali się w miastach po nich.

        Pogarda innych to jest ten nasz tradycyjny już sposób by moc się pozytywnie wyróżnić.
        Nasze postokrągłostołowe pajace polityczne nadają obecnie od dwudziestu lat ton tej naszej tradycji.

        W ten prostacki sposób została przeszczepiona ze wsi do naszych miast wiejska zacofana hierarchia społeczna, której istotą nie są ani dokonania ani to kim się jest ale pierwszeństwo "starszyzny".

        Ta sama zacofana i prymitywna hierarchia przez dziesięciolecia dominowała zresztą w naszym wojsku wśród rekrutów dwuletniej obowiązkowej sluzby wojskowej( wyrażała się miedzy innymi, ale nie tylko, pogardliwym określeniem tych nowych przez tych którzy już mieli rok za sobą)

        Re: Jestem ze wsi. Jestem wściekła
      • romarrio Re: Jestem ze wsi. Jestem wściekła 08.11.10, 06:57
        miedzy zara i prada jest przepasc
        jak miedzy Mazda i M series

    • mr.man Jestem ze wsi. Jestem wściekła 03.11.10, 22:20
      Przyjezdni w Wawie maja kompleksy, ale i rdzenni warszawiacy maja kompleksy. Wsrod moich kolegow/zanek z liceum nie znam doslownie jednej osoby, ktora nie uprawialaby jakiejs odmiany sportow ekstremalnych, ktora nie interesowalaby sie wylacznie kinem artystycznym, muzyka wylacznie hiper-niszowa, wymyslona najdalej w zeszlym miesiacu, ktora nie czytalaby wylacznie ksiazek kultowych, sluchala radiostacji wylacznie pirackich i nie pila drynkow w klubach wylacznie podziemnych. Czlowiek boi sie pojsc do lozka na osiem godzin, zeby nie stracic czasu.

      A co do tego warszawskiego szowinizmu i nieprzyjazni/pogardy dla przyjezdnych to naprawde nie demonizowalbym. Jasne, ze zdarzy sie skrzywiona mina, czy szpila, ale bez przesady i nadwrazliwosci! Kwiatow, chleba z sola i orkiestry z chmielnej sie spodziewalas?
    • lahdaan Warszawa to żadna metropolia 03.11.10, 22:30
      A stanowiska tej Pani nie można brać, za żaden "głos młodego pokolenia". Radzę pojechać na jakiś czas do jakiejś Zachodniej metropolii. Zaprzyjaźnić się z tubylcami, zaczerpnąć tamtejszego powietrza. Atmosfera nad Polską, a szczególnie w Warszawie niestety powoduje czasowe zmiany w mózgu, w wyniku których nie widzi się rozwiązań a problemy, kompleksy a nie wartości. I to widać w tym artykule.
    • hetmanwiechu u nas na wsi w USA taki artykul zwie sie 'filler' 03.11.10, 22:52
      Filler czyli jak nie ma o czym pisac zeby zapelnic naklad to wtedy puszcza sie takie pierduly o niczym.

      Pani jest wsciekla, ale alternatywnego rozwiazanie nie potrafi przedstawic. Dlaczego? A no, taka to polska edukacja, nie wazne ze wsi czy z miasta, kazdy ma wkuwac i cicho siedziec. Analizy argumentu i samomyslenia niestety nie ma w programie nauczania. Po czym wyrasta nam takie spoleczenstwo baranow ktore ma sluchac, byc ulegle, robic co kaza.
    • chimek Jestem ze wsi. Jestem wściekła 03.11.10, 23:58

      'Kaczyńskim jest trochę tak, że nawet gdyby go ubrać w garnitur od Armaniego, to i tak będzie wyglądać jakby ubierał się w Tesco. I nie ma w tym nic złego, chodzi raczej o jakąś swojskość i naszość.'
      I co z tego? A czy Sarkozy taki piekny. Wedlug mnie Sarkozy wyglada jak fiut z Dzieciolowa, maly, nogi jak i kawalerzysty i ta twarz wiejska. A Merkelowa? czy on ataka piekana? Gruba, leb jak u karla. No a Michnik? Taka jakas szyja u niego jakby chlal gorzale i jad salceson codziennie. Wyglada jak spocony kolejarz co wali do kotla.



    • margietlaan Jestem ze wsi. Jestem wściekła 04.11.10, 00:13
      Mój mąż ,rocznik 59,też dziecko wiejskich nauczycieli,pamiętał,że podczas studiów weterynaryjnych był chyba jedynym studentem,który nie wstydził się wiejskiego pochodzenia. Jego kolezanki i koledzy na pytanie "skąd jesteś?" wymieniali zazwyczaj nazwę najbliższego miasta.On konsekwentnie mówił: jestem ze wsi,wzbudzając tym niechęć i kpiny zarówno tych z W-wy,czy Wrocławia,jak i tych mniejszych miast i wsi. To był efekt zakłamanego PRLu: niby zadeklarowano awans wiejskiej młodzieży,ale gdy tylko przyjechała do miasta po naukę lub pracę,natychmiast przypominano jej o "słomie sterczącej z butów'. W ten sposób niszczono tradycyjny ludowy etos, nie dając nic w zamian oprócz kompleksów. Moja św.teściowa,genialna nauczycielka,prawdziwa Siłaczka,kierowała wiejską szkołą w miejscowości,gdzie było więcej bimbrowni niz nrów domu,gdzie wybudowała się z cegły jedynie ta połowa wsi,która się spaliła(pieniądze z odszkodowania).Mój mąż jeszcze prawie całą szkołę podstawową uczył się przy lampie naftowej.Zapamiętał też,że jako jedyne dziecko w klasie nie mógł pochwalić sie zegarkiem,jaki otrzymał podczas pierwszej komunii.Władze perelowskie domagały się od kierowniczki szkoły,by nie posyłała swoich dzieci do pierwszej komunii(zrobiła to po kryjomu w innej miejscowości),a sprawdzano jej laickość wlasnie następnego dnia po pierwszej komunii: jeśli syn kierowniczki miałby na ręku zegarek tak jak inne dzieci w klasie,oznaczałoby to,że kierowniczka ...Ach, szkoda pisać,ile łajdactwa było, jest i będzie na świecie.Mój mąż,syn wiejskich nauczycieli skończył jeszcze dwa fakultety(dziennikarstwo i prawo) i zrobil doktorat,ale jak pomyślę,jaką karierę mogłby zrobić przy takim wykształceniu i talentach w innym kraju(w naszym kraju musiałby chociaż pochodzić z Żoliborza np.),to aż mi się serce ściska.Dlatego m.in. nasza córka studiuje za granicą-niech zmniejszy ryzyko selekcji negatywnej i wolności od grzechu nepotyzmu!
      • kosmosiki Co to jest tradycyjny ludowy etos? 04.11.10, 00:19
        Pisze Pani:

        > W ten sposób niszczono tradycyjny ludowy etos,

        Ale co to jest ten etos? Na czym polega? Czy już został zniszczony skoro ja ('81) nie wiem co to jest? Może właśnie na tym polega problem, że ludzie na siłę doszukują się jakiegoś ludowego etosu, którego nie ma (albo nawet nigdy nie było)?
    • hheka Jestem ze wsi. Jestem wściekła 04.11.10, 01:11
      Dziewczę trzeźwo i słusznie się wypowiada, ale cóż z tego skoro wywiad roi się od wulgaryzmów i kolokwializmów. Na cóż w takim razie te studia i doktoraty...? Wstyd!
    • spoko.0 Powrót do roku 1937 04.11.10, 02:38
      Radzę dziewczynie przeczytać Józefa Chałasinkiego "Młode pokolenie chłopów", 1937. Zobaczyłaby że 80 lat minęło od roku 1937 kiedy książka została wydana i że rozwiązania które wtedy świtały w różnych organizacjach społeczno-politycznych młodzieży wiejskiej tej epoki są do odkopania i do adaptowania do nowej rzeczywistości.

      Ale cóż, doktrynalnie anty-pisowska i stojąca w obronie post-komunistycznego establishmentu GW napewno nie pomoże ani dziewczynie ani swym czytelnikom zrozumieć gdzie szukać te "polskie" modele które mogłyby być przydatne do rozwiązania problemu podziąłu między Polską A i Polską B. Bo niestety intelektualny świat GW to świat małp zafascynowanych imitacją "Europy".

    • brundlefly ciągłe krygowanie się 04.11.10, 02:59
      czytając ten wywiad miałem nieustające wrażenie, że udzielająca go osoba bez przerwy się mizdrzy - to na intelektualistkę w co drugim zdaniu używającą modnego słówka-wytrychu "narracja", to na zatroskaną i współczującą z sercem bijącym po lewo, to na przebojową, wyluzowaną, wtrącającą rozmyślnie tu i ówdzie wulgaryzmy w charakterze pieprznej przyprawy dla swojej "narracji", to na zdystansowaną wobec samej siebie, to na skromnisię, to na wyzbytą kompleksów, to znów za chwilę na wciąż jednak zakompleksioną i akceptującą to. Z tego całego sztafażu wyłania się niepewna siebie osoba, niewątpliwie inteligentna, ale odklejona od rzeczywistości, nie mająca pojęcia, czego tak naprawdę chce w życiu społecznym i publicznym, natomiast przepojona jednym dojmującym pragnieniem - ZAISTNIENIA. Cała wrażliwość społeczna autorki jest podtykana nam pod nos dlatego, że w niej zawsze jest do twarzy, ona nigdy nie jest demode. Niestety, nie przekonują mnie tego typu emanacje wrażliwości u osoby, która nigdy nie kiwnęła palcem, aby coś konkretnego zrobić, która zamiast zaangażować się np. w działanie w jakiejś organizacji pozarządowej, pisze jakiś durny, nikomu nie potrzebny doktorat z literatury. Na wpół narcystyczni, na wpół zakompleksieni kawiarniani intelektualiści nie są przekonujący w swoich demonstrowanych orbi et orbi odruchach serca wobec biednego, prostego ludu.
    • wojtekd38 Re: Jestem ze wsi. Jestem wściekła 04.11.10, 04:44
      Problem polega ze wszyscy pocgodzimy ze wsi ale NIKT nie chce sie do tego przyznac. Smieszya mnie narzekania na brzydka Warszawe i wszelkie niedogpodnosci z tego kiedy wielki swiat ogluszyl ludzi ze wsi. Im nic nie pomoga studia i jezyki bo ta zmiana nastapila tak szybko ze mozg tego nie przerobil i nie przerobi przez najbklizsze 10 lat. Czas czas czas
      • claratrueba Re: Jestem ze wsi. Jestem wściekła 04.11.10, 07:42
        Wieś żyje jak chce i umie- to się pani doktorantce nie podoba? Wieś nie ceni wykształcenia i go nie zdobywa, choc oczywiście sa wyjątki. I tak było i wtedy gdy młodziez wiejska dostawała punkty za pochodzenie przy przyjęciu na studia (tyle co za najwyższą średnią z matury) i akademik w pierwszej kolejności, stypendium. Udział młodziezy wiejskiej wynosił mimo tych udogodnień- 5% liczby studentów. Wies ma często biblioteki lepsze niz miastowi, sporo bedzie zapewne zlikwidowane- bo niewiele osób z nich korzysta. Wieś ubiera się tandetnie? To chyba autorka nie bywała w szkołach w blokowiskach- styl a la tirowka nie jest rzadkością. Niektórzy widac taki lubia po prostu.
        • margietlaan Re: Jestem ze wsi. Jestem wściekła 04.11.10, 11:46
          A gdzie są nauczyciele j.angielskiego na wsi?! Pamiętam tytuł prasowy po egz.maturalnych z jezyków:Na wsi choroszo,a w mieście good! I to są równe szanse?! I właśnie ta młodzież,( i dorośli z nabiedniejszej prowincji) której państwo nie dało szans na najprostszą nawet angielszczyznę wyjechała za pracą do W.Brytanii i in.krajów zachodnioeuropejskich.Dzięki temu,że podjęli takie ryzyko nie mamy teraz przeszło 20% bezrobocia(tak jak np. w Hiszpanii),a wiele rodzin w Polsce otrzymuje pomoc finansową od tych ciężko pracujacych w obych krajach ludzi(poprawiają także nasz bilans płatniczy). To oni wzięli na siebie bol i stres przystosowania się do życia w innym kraju,ucząc się zcęsto nowego zawodu w praktycznie obcym dla siebie języku. Nie mogli liczyć,że ktoś z rodziny,czy znajomych zalatwi im pracę na skurczonym rynku krajowym.Maja jednak prawo oczekiwac,że w miejscach,z ktorych wyjechali państwo zapewni dzieciom i młodziezy choćby dostep do nauki j.angielskiego.Może wtedy nie będziemy też jedynym krajem,gdzie do Ministerstwa Spraw Zagranicznych trzeba ścągać absolwentkę UCL,by "poprawioala" dyplomatów?(przynajmniej nikt nie odwazy sie na taki pretekst)
    • terleo Jestem ze wsi. Jestem wściekła 04.11.10, 07:43
      Worum geht es Ihnen, Frau Ratajczak?
      1. JK ist aus!
      2. Das Dorf ist schoen!
      3. Sie sind klug. Ich freue mich.
      4. Doktorsdisertationsschreiben macht Ihnen Spass.
      5. Das heisst: ALLES IST IN ORDNUNG! Ende.
      Guten Novembertag - beim Regen und Nebel.
    • terleo Jestem ze wsi. Jestem wściekła 04.11.10, 07:45
      Worum geht es Ihnen, Frau Ratajczak?
      1. JK ist aus!
      2. Das Dorf ist schoen!
      3. Sie sind klug. Ich freue mich.
      4. Doktorsdisertationsschreiben macht Ihnen Spass.
      5. Das heisst: ALLES IST IN ORDNUNG! Ende.
      Guten Novembertag - beim Regen und Nebel.

    • kaktuskowo Jestem ze wsi. Jestem wściekła 04.11.10, 08:07
      Podkusiło mnie jeszcze raz.
      Kilka lat, z przerwami pracowałem w innym kraju Europy. Tam, gdzie jest Europa tzw. prawdziwa. Nauczyłem się etosu pracy, nauczyłem się języka i nauczyłem się szanować postawy inne od moich. Nie musiałem aprobować. Otóż, ludzie od 2-ch, czy 3-ch [pokoleń tam żyjący: Włosi, Turcy, Portugalczycy, Marokańczycy i tak dalej, w większości mówią, że są Włochami, Turkami..... Zachowują swój język, obyczaje, a jednocześnie wtopieni są w krajobraz, mieszkają, pracują, bawią się. Spotkałem Polaków, którzy mając po kilka lat przyjechali tam ze swoimi rodzicami. Są Francuzami, nie mówią po polsku.
      I to meritum.
      Teraz, skąd są najpiękniejsze warszawianki? Są przyjezdne. Choćby Joanna B. Skąd ona? Z Zielonej Góry? - Nie. Z miejscowości Lubsko.
      Ewelin aFlinta z Jasienia, Szewioła z Żar, wiadomości prowadzi też....... i tak w koło.
      Sobą wnoszę wartości do wartości ogólnych. Mimikra jest mi obca.
      ------------------------------------------

      ------------------------------------------
      To moje zdanie, tej wersji się 3-mam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka