Dodaj do ulubionych

Amator kwaśnych jabłek

03.11.10, 16:26
FASCYNUJĄCE...
Muszę dać moim brytyjskim dzieciom do przeczytania...
Mimo że losy niejednego Brytyjczyka/ki były pogmatwane przez ich seksualną orientacje bądź pochodzenie etniczne... (nie wierzcie że Brytyjczycy nie są antysemitami... i homofobami... gdyż są... ale jest to świetnie ukryte...), nie myślę żeby ktoś doznał takiego dramatu w którym walka o przetrwanie trwała niemal przez całe życie..
Muszę pamiętać o takich ludziach jak profesor Głowiński, kiedy ogarnie mnie rozpacz gdy patrzę i słucham hołoty...
Obserwuj wątek
    • aaron_agorenstein Osobliwa argumentacja 03.11.10, 21:27
      Profesor Głowiński jest niezmiernie inteligentnym człowiekiem, ale gdy przychodzi do mówienia o homoseksualizmie używa argumentacji co najmniej dziwacznej.

      Homoseksualizm można nazwać moralnie obojętnym tylko na poziomie pewnej dyspozycji, którą w sobie odkrywamy, ale już pójście za tą dyspozycją (czy choćby zaakceptowanie jej) wcale nie musi być moralnie obojętne. Pedofil też nie wybiera swoich skłonności. Podobnie osoba o cholerycznym charakterze. Zapewne nie wybierają swego odruchu niechęci ludzie określani mianem "homofobów". Czy zatem homofobia także jest moralnie obojętna?

      Nie bardzo też wiem, dlaczego ewentualne plotki kolegów miałyby być argumentem za odsłanianiem swej "orientacji homoseksualnej" (czy też jakiegokolwiek innego aspektu życia). Lechoń w swej twórczości był powściągliwy w tym względzie i znaczna część jego czytelników o homoseksualizmie autora nie ma pojęcia. Czy to źle? Czy autor musi też informować publiczność o swoich problemach gastrycznych albo hemoroidach? Bo przecież na takie tematy ludzie również plotkują...
      • lolitessa Re: Osobliwa argumentacja 09.11.10, 14:51
        Oj, niestety trzeba czytać trochę uważniej. Głowiński używa określenia "moralnie obojętny" w odniesieniu do konkretnego terminu wprowadzonego przez oszołoma przedwojennego.

        A że "znaczna część czytelników Lechonia nie ma pojęcia o jego homoseksualizmie"? No nie byłabym pewna, może Ci zupełnie nieoczytani... jakoś wśród moich znajomych (heteroseksualnych, dodam) Lechoń wymieniany jest jednym ciągiem z Iwaszkiewiczem, Andrzejewskim czy Białoszewskim. To dość powszechna wiedza. Dłużej milczało się o homoseksualizmie Gombrowicza, ale każdy w miarę uważny czytelnik to dostrzeże w "Transatlantyku" czy "Ferdydurke"...
    • luelka.z.kotami Amator kwaśnych jabłek 03.11.10, 22:01
      Piękny, mądry, krzepiący wywiad.
    • bimbalimba homofobiczny jezyk? 04.11.10, 01:17
      jednego 'nierozumię'- co jest homofobicznego w slowie 'pedal'??? sami homoseksualisci w swoim gronie nazywaja sie nawzajem 'pedalami, ciotami' ...
      • lmblmb Proponuję Ci "nigga test" 04.11.10, 07:50
        bimbalimba napisał:

        > jednego 'nierozumię'- co jest homofobicznego w slowie 'pedal'??? sami homoseksu
        > alisci w swoim gronie nazywaja sie nawzajem 'pedalami, ciotami' ...

        Chcesz zrozumieć jak to działa? Idź do dzielniczy Czarnych w USA i zapytaj, czy możesz ich nazywać "niggas", tłumacząc to jak wyżej, przecież sami siebie tak nazywają. Albo idź w Polsce na komendę i nazwij policjanta "psem".

        To będzie doskonały sposób na zrozumienie co komu wolno.
        • bimbalimba Re: Proponuję Ci "nigga test" 04.11.10, 10:44
          sugerujesz,ze 'pedalami,ciotami' swobodnie i powszechnie nazywaja sie sami geje ale juz heteroseksualisci nie moga tego uzywac? /tak to mniej wiecej wyglada z nigga/

          to bylby ciekawy jezykowy ewenement w polsce

          i
          • tom.gorecki Re: Proponuję Ci "nigga test" 04.11.10, 11:16
            > sugerujesz,ze 'pedalami,ciotami' swobodnie i powszechnie nazywaja sie sami geje
            > ale juz heteroseksualisci nie moga tego uzywac? /tak to mniej wiecej wyglada z
            > nigga/

            Wśród czarnej społeczności (fuj, "jak to strasznie brzmi", choć to oczywista prawda) możesz kogoś nazwać nigga, jak ci na to pozwolą. A pozwolą, jak jesteś biały, żólty, mały, wysoki - ale przy okazji jesteś swój.

            To jednak są czarni - oni mają swoją kulturę. Na pewno też lmb zna policjantów, którzy mówią o sobie "psy" i wołają do kolegów "hej, psie, skocz po kawę"...

            Jednak nie to jest ważne.
            Dlaczego jednak geje sami nazywają się "pedałami" i "ciotami", choć te określenia są dla nich podobno "obraźliwe"? Może dlatego, żeby je oswoić, może dlatego, że w głębi duszy wiedzą, że są "be"? Nie wnikajmy.
            Po co jednak zabraniają tego innym? Ot - kobieca logika.

            Ludzie nie lubią homoseksualizmu więc nazywają go tak, jak chcą. Zabronicie im mówić "pedał" to wśród nich słowo "gej" będzie pejoratywnego zabarwienia (i już jest). A na to, czy coś jest cacy, czy be paragrafu nie ma - na siłę Polakowi nic nie wmówisz.

            I z tym lmb musi się pogodzić, niezależnie jak na siebie ze swoimi kolegami woła.
            • stach-poraj Re: Proponuję Ci "nigga test" 04.11.10, 14:32
              A wytlumacz mi Tomie Gorecki, w imie jakich wyzszych racji usilujesz bronic okreslen, ktore dla wielu ludzi sa obrazliwe i pogardliwe, ustawiaja natychmiast osobe nimi okreslana na pozycji wykluczenia? Czy np, o swej corce, matce, babci, ze o zonie nie wspomne, powiedziabys publicznie "ta k..a"? A przeciez, jak rozpiszesz konkurs, to na pewno znajda sie kobiety, ktorym to okreslenie nie przeszkadza, a nawet sa tak gotowe mowic o sobie samych.
              Zawsze mnie zaskakuje ta gotowosc licznych Polakow bronienia pospolitego chamstwa na codzien, co lubia nazywac walka z polityczna poprawnoscia. A mow sobie jak chcesz, tylko jesli beziesz robil to publicnie, to bedziesz przez wielu ludzi z mojej sfery spolecznej uznany za element jak to sie kiedys nazywalo. OK? I z pewnoscia nie zaprosze Cie do swego domu.
              • bimbalimba Re: Proponuję Ci "nigga test" 05.11.10, 10:37
                ale geje powszechnie sami nazywaja sie 'pedalami, ciotami' a w zyciu nie widzialem grupy kobiet nazywajcych sie nawzajem kruwami ... pracuje w mediach gdzie co drugi jest homo i nawt gdy mnie mowili o sobie to per 'jestem pedalem' itd ... dltego dziwi mnie nagla 'obrazliwosc' takiego sformulowania ... byc moze idzie o to,ze jest ono obrazliwe tylko z ust osoby heteroseksualnej?
                • nangaparbat3 Re: Proponuję Ci "nigga test" 05.11.10, 14:22
                  bimbalimba napisał:

                  > ale geje powszechnie sami nazywaja sie 'pedalami, ciotami' a


                  Wychodzi na to, że taki gej jakie jego środowisko.
                  Ci z ktorymi mam kontakty, często rozmawiam, w większości młodzi i bardzo młodzi, ani nie mówią "pedał, ciota", ani nie używają więcej wulgaryzmów niż przeciętny kulturalny człowiek w spokojnej rozmowie.
              • tom.gorecki Re: Proponuję Ci "nigga test" 05.11.10, 11:00
                A wytłumacz mi, gdzie niby ja czegoś bronię. Napisałem wyraźnie, że sami "geje" nazywają się "ciotami" i WTEDY im to nie przeszkadza...

                Napisałem też, że wymyślanie określeń zastępujących pejoratywy mija się z celem: możemy mieć "geja" a nie "ciotę" z tym, że już teraz "gej" zyskało znaczenie pejoratywne.

                I naprawdę nie musisz odpowiadać. I tak będziesz odwracał kota ogonem, że "bronię chamstwa". Tymczasem po prostu stawiam sprawy na właściwym miejscu: faktem jest to, że homoseksualizm większości ludzi się nie podoba (choć na codzień problem ich nie dotyczy, więc w sondażach mogą deklarować obojętność)...

                A większość będzie przemawiać językiem właściwym większosci...
      • tadeusz.4 Re: homofobiczny jezyk? 04.11.10, 23:39
        bimbalimba napisał:

        > jednego 'nierozumię'- co jest homofobicznego w slowie 'pedal'???

        Nie wiesz, co jest złego w słowie "pedał"? To zastanów się i odpowiedz sobie na pytanie: czy jako nauczyciel w szkole na lekcji biologii uzywałbyś tego terminu, omawiając temat ludzkiej seksualności? Albo na lekcji języka polskiego, omawiając biografię pisarza (Szekspira, Lechonia, Gombrowicza, Iwaszkiewicza), powiedziałbyś "X był pedałem" tym samym tonem i tak samo neutralnie jak "Mickiewicz zakochał się w Maryli Wereszczakównie"? Już wiesz, dlaczego to słowo jest złe?
        • iluminacja256 Re: homofobiczny jezyk? 08.11.10, 21:07
          Delikatnie chciałabym zaznaczyć, że Iwaszkiewicz był raczej biseksualny niż homoseksualny...Oczywiscie, mozna powiedzieć, że małzeństwo z Anną Lilpopówną było zagraniem strastegicznym majątkowo, ale problem w tym, ze ona również miewała kochanki...

          Zresztą szczerze mówiąc, to jest dziedzina na tyle skomplikowana, ze w zasadzie sam człowiek nie wie, kiedy i w kim się zakocha - dotyczy to również płci...
          • lolitessa Re: homofobiczny jezyk? 09.11.10, 15:51
            Obawiam się, że przerosła mnie logika tego tekstu. Jak to, czy Iwaszkiewiczowa miała kochanki, ma świadczyć o tym, że Iwaszkiewicz był raczej biseksualny?

            A poza tym - większość ludzi jest biseksualna, skrajne punkty na skali Kinseya należą do rzadkości. Po prostu wybiera się raczej jedną z opcji i tłumi drugą.
            • iluminacja256 Re: homofobiczny jezyk? 09.11.10, 17:33
              Obawiam się raczej, ze przerosła Cię składnia. To dwa odrębne zdania bez stosunku wynikania - tak więc postawiony na głowie wniosek jest tylko i wyłącznie Twój.

              Iwaszkiewicz nie miałby najmniejszego problemu z takim trybem życia jak Szymanowski, był siebie wystarczająco samoświadomy - nikt go do ślubu nie zmusił, zwłaszcza, że wybranka wzięła go z nim już po zerwaniu zaręczyn z innym męzczyzna, nikt tez nie zmuszał do stosunków heteroseksualnych z żoną.
              • lolitessa Re: homofobiczny jezyk? 09.11.10, 20:13
                Jeśli tezą jest "Iwaszkiewicz był homoseksualny" to antytezą jest "Iwaszkiewicz był biseksualny". Kontrargumentem do tego jest "ożenił się z Lilipopówną z powodów strategicznych" i ten kontrargument ma być z kolei zniesiony (zwracam uwagę na spójnik "ale") przez to, że Iwaszkiewiczowa miała kochanki. Co jest bezzasadne.

                "Iwaszkiewicz nie miałby najmniejszego problemu z takim trybem życia jak Szymanowski" - cóż, skoro sam Szymanowski miał z nim dosyć problemów. Nie każdy chciał to sobie w tych latach fundować.

                "nikt tez nie zmuszał do stosunków heteroseksualnych z żoną." - a poczucie obowiązku to co, pies?
      • lolitessa Re: homofobiczny jezyk? 09.11.10, 15:54
        Jeśli nie zetknąłeś się z terminem "subwersja", to polecam od biedy choćby wpis w Wiki:
        pl.wikipedia.org/wiki/Subwersja_(gender)
        Przeczytaj, postaraj się zrozumieć. To Ci się to i owo wyjaśni. Może.
    • stach-poraj Amator kwaśnych jabłek 04.11.10, 02:38
      Poruszajaca spowiedz o sobie, Panie Profesorze, i budzaca moj gleboki szacunek, jak zreszta wszystko co Pan pisze i mowi publicznie. Mam na polce z ksiazkami bardzo juz wyplowiale samizdatowe, powielaczowe wydanie "Jezyka propagandy", ze sliczna dedykacja od Pana. To cenna pamiatka z czasow, kiedy pomimo swej deklarowanej w wywiadzie niesmialosci i skrytosci, byl Pan odwaznym, uczciwym czlowiekiem, ktory robil to co robic wowczas nalezalo. Ale tylko nielicznych bylo na to stac. Czuje wiec wielka wdziecznosc dla Pana, Profesorze, zwlaszcza dzis, kiedy odwaga jest na peczki.
    • 2511p Amator kwaśnych jabłek 04.11.10, 08:06
      WOW!
    • three-gun-max Amator kwaśnych jabłek 04.11.10, 11:47
      A swoim brytyjskim dzieciom dajesz też kamasutrę do czytania?
      • stach-poraj Re: Amator kwaśnych jabłek 04.11.10, 14:39
        A dlaczego nie? Co jest zlego w starej ksiedze, na ktorej co najmniej kilkadziesiat pokolen uczylo sie ( z powodzeniem!) kultury seksualnej, podczas kiedy w Polsce do dzis "nie mozna zgwalcic prostytutki" - wedle jednego bylego ministra? Moze warto byloby Kamasutre wprowadzic do szkolnych lektur? Zamiast tych glupawych dyrdymalow, ktore sa zalecane przez ministerstwo oswiaty w Polsce? Kamasutra uczy m.in. szacunku do partnera.
        • three-gun-max Re: Amator kwaśnych jabłek 04.11.10, 15:02
          Nic nic, tak tylko pytałem. Ludzie mają różne "hobby". Te związane z dziećmi też.
          • lmblmb stereotyp jak "głupi Polack" w USA 04.11.10, 15:36
            three-gun-max napisał:

            > Nic nic, tak tylko pytałem. Ludzie mają różne "hobby". Te związane z dziećmi t
            > eż.

            Pedofilia wśród gejów to taki sam stereotyp jak "głupi Polack" w USA, czy "kradnący Polack" w Niemczech. Zdarza się, ale jest rozdmuchane ze strachu.
    • gnom_opluwacz "A, bo mnie się wszystko kojarzy" 04.11.10, 20:54
      Wywiad jak wywiad, można się zgadzać albo nie, lubić, albo nie - ale oczywiście, musiał się pojawić Kaczyński. Chłopaki w Wyborczej mają wyraźną obsesję, pewnie za sto lat jacyś monografowie będą się zastanawiać, czy nie była to skrywana namiętność.

      A autorowi wywiadu radzę: przerzuć się, drogi Autorze, na pisanie o czymś, gdzie nie będziesz musiał myśleć o Jarosławie. I pisz z rękami nad kołderką, bo wyrosną ci włosy między palcami.
    • stach-poraj Bimbalimba, pamietam twe antysemickie wpisy 05.11.10, 12:06
      umieszczane na forach Gazety Wyborczej od lat.
      Wiec kiedy przeczytalem, ze "pracujesz w mediach", nawet sie nie zdziwilem. Zapewne sa to media Ojca Rydzyka lub pokrewna im pod wieloma wzgledami Rzepa czy Gazeta Polska.
      Cz wybierasz sie na Brunatny Pochod 11 listopada? Bedzie tam wielu Twoich kumpli "z mediow" .
      Nie udawaj prosze, ze czegos nie rozumiesz i tylko zadajesz pytania. Odpowiedzi masz juz niezle rozparcowane. Winni sa Zydzi, pedaly, asfalty i kogo tam jeszcze zaliczyliscie do swoich wrogow. Ja Cie oswiecasz nie zamierzam. Jestescie z betonu.
      • brat_barnaba Re: Bimbalimba, pamietam twe antysemickie wpisy 07.11.10, 02:58
        Ja akurat nie zętknąłem się jeszcze z osobnikiem bimbalimba i jego antysemickimi wpisami, ale prowokacyjny charakter jego komentarzy w tym wątku oraz tzw. udawanie wariata są oczywiste już na pierwszy rzut oka.
        Biologiczna natura homoseksualna nie wybiera, są więc i takie środowiska oraz małe grupy społeczne, w których geje używają czasem w stosunku do samych siebie takich określeń jak "pedał" czy "ciota". Jednak i w takich przypadkach nie są to słowa neutralne, obojętne, a wyrażające w określonej sytuacji pewne intencje i emocje. Przeważnie chodzi o tzw. zaklinanie rzeczywistości czyli demonstrację swojej wyższości wobec osób używających tych określeń z pogardy dla homoseksualistów. Jest to więc (jak ktoś już to nazwał w tym wątku) "oswajanie" tych słów i rozbrajanie ich pogardliwego ładunku, co jednak znaczy, że taki właśnie pogardliwy "ładunek" słowa te mają.
    • nangaparbat3 Amator kwaśnych jabłek 05.11.10, 18:21
      Panie Profesorze, kłaniam się nisko dziękując za wywiad, ale przede wszystkim za "Kręgi obcości" - książkę, która jest prawdziwym "dochodzeniem do prawdy", o którym tak dużo się teraz mówi - tak bardzo kłamiąc.
    • tersta Niejeden katolik opowiada 06.11.10, 17:49
      bajki o fantastycznej rodzinie, bo chce zaprzeczyć, że ta rodzina była po prostu...patologiczna. Ponad 80% rodzin tzw.katolickich w Polsce to patologia. Ludzie ci wynieśli chłopstwo i organiczne chamstwo z domu i kontynuują w swoim domu. Robić można wszystko, byle tylko "ludzie sie nie dowiedzieli", no i żeby ładnie wypaść na spowiedzi, przyjąć komunię i w ogóle "być jak wszyscy". I to sie udaje: oni wszyscy są tacy sami, duszą sie od traumatycznych przeżyć ze swojego dzieciństwa i nienawidzą innych od siebie. Głównie za to, ze ci "inni" mają po prostu odwagę być sobą i niczego nie udawać.
    • nikodem123 Wielki szacun dla Profesora 07.11.10, 00:51
      Panie Profesorze byłbym niezwykle dumny, gdyby Pan przyjął ode mnie szacunek, którym Pana darzę.

      Samotność w tłumie. Tak Pan opisał możliwość wejścia do klubu gejowskiego. I coś o zmarnowanej młodości...

      A ja Ci powiem tak! Chcesz to zapraszam, w swoim imieniu i w imieniu mojego partnera, na wyskok na przykład do Toro. Oferujemy wesołe towarzystwo. Ponieważ chodzimy spać raczej z kurami, więc i pod tym względem raczej będziemy zgrani.

      I zacytuję Lajzę Minelli z Kabaretu: "Po co masz siedzieć samotny wśród czterech ścian.."
    • butters77 Kapitalna rozmowa 08.11.10, 17:48
      Przeczytałam z zapartym tchem.
    • iluminacja256 Re: Amator kwaśnych jabłek 08.11.10, 20:59
      Bardzo ciekawy i szczery wywiad.

      Tylko w tych opowieściach o pisarzach, mających rodziny, na których hakiem mógł się okazać wytropiony przez UB homoseksualizm brakuje mi pewnej rzeczy - ciągle sytuuje się świat w ramach dwóch, biegunowych orientacji - homoseksualizm i normatywny heteroseksualizm.

      Istnieje jeszcze zjawisko po stokroć częsciej spotykane na linii orientacji niż skrajny homo czy heteroseksualizm. Biseksualizm. Wszystko zalezy tylko i wyłacznie od okoliczności...A na marginesie napisano juz o komponentach homoerotycznych u Sienkiewicza :)_
      • butters77 Różne odcienie szarości 09.11.10, 12:59
        iluminacja256 napisał:
        > ciągle sytuuje się świat w ramach dwóch, biegunowych orientacji - homoseksualizm i
        > normatywny heteroseksualizm.

        Niedawno telewizja przypominała "Kinseya" - świetny film z Liamem Neesonem w roli amerykańskiego seksuologa. W jednej ze scen bohater tłumaczył przyjacielowi, że w badaniach nad orientacją seksualną stosuje skalę sześciostopniową - gdzie 1 oznacza całkowitego heteroseksualistę, a 6 - stuprocentowego homoseksualistę.
        Bardzo mi ta szeroka skala, nie sprowadzająca tematu do czarno-białych definicji, przypadła do gustu :-)
      • wirusx Re: Amator kwaśnych jabłek 11.11.10, 21:53
        iluminacja256 napisał:

        napisano juz o komponentach homoerotycznych u Sienkiewicza :)_
        -------------------------
        Hmmmmm... dziwne, bo gdzieś czytałem o fascynacji pana na Oblęgorku jakąś bardzo nieletnią panienką....

    • l_e_a1966 Holenderska część życiorysu.... 12.11.10, 11:06
      .... zaintrygowała mnie szczególnie. Duży plus dla pana profesora za wątpliwości.
      W naszym hetero-życiu na ogół nie chcemy 'zrywać jabłek' w sposób płytki i przypadkowy.
      Marzymy o związku duch. Oddanie powinno być wisienką na torcie. Dlaczego w nie-hetero miałoby być inaczej? Duch i jego potrzeby, widać, nie mają płci. A miejsca, które pan profesor mijał, wprawdzie były bliskie jego oczekiwaniom cielesnym. Ale nie duchowym.
      Rozumiem to.

    • l_e_a1966 holenderska..... 12.11.10, 11:07
      '...o związku dusz', oczywiście*
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka