stern-75
08.11.10, 13:25
Bardzo celny komentarz.
Z drugiej strony obie panie miały za zadanie jak najlepiej sprzedać kandydata - i z tego zadania wywiązały się doskonale. Wprawdzie do sprzedaży kandydata konieczne było nafaszerowanie go prochami i pozbawienie prawa głosu - ale i tak wolta była niezwykła.
Chyba, że Pański felieton to nawoływanie do powrotu do moralności w polityce. Ale czy nie jest to nazbyt naiwne oczekiwanie?
Pozdrawiam serdecznie - wierny czytelnik (i słuchacz)