Dodaj do ulubionych

Ja, Murzyn

    • lenseszen Ja, Murzyn 16.11.10, 00:02
      Niech żyje mniejszość. Jaka jestem nietolerancyjna! Niepaląca w gronie 8 osób. "Ja Murzyn",czy jednak ja?????
    • staszek11117 Ja, Murzyn 16.11.10, 00:06
      palił, nie palił, ale tekst piękny
    • beabeta Ja, Murzyn 16.11.10, 00:07
      Bardzo dobra ustawa jak chcecie to palcie sobie ale nie trujcie innych i nie zaszkodzi jak bedziecie musieli troche ograniczyc palenie,moze jest juz pora aby zadbac o swoje zdrowie.
    • dewes Re: Ja, Murzyn 16.11.10, 00:08
      A smród niedomytych Polaków Panu nie przeszkadza? A smog na coraz bardziej zakorkowanych ulicach? Następnym krokiem będzie nakaz mycia się i ożywcze kontrole czystości i zakaz poruszania się po miastach samochodami? Trochę rozwagi w zakazach!
    • sid666sid Ja, Murzyn 16.11.10, 00:14
      Panie Zakowski.

      Istnieja dwie przyczyny powstania pana felietonu:

      1. albo byl pan ostro wstawiony
      2. albo jest pan infantylnym ignorantem
    • wedkarz123 Ja, Murzyn 16.11.10, 00:23
      Czytam opinie i myślę, że jesteśmy krajem egoistów i ludzi kłamliwych, którzy godzą sie na dużo większe zbrodnie, które ich nie dotyczą, ale walczą o czystość powietrza wokół siebie - OK - maja do tego prawo, ale trudno wymagać, żeby wszędzie była zakaz palenia. Dlaczego po jedzeniu nie mogę sobie zapalić - i będzie mi obojetne, czy to będzie miejsce wydzielone, czy też cała "knajpa" będzie dla jarzących. Przecież to jest dyktatura wiekszości - jeżeli niepalenie jest takie na czasie, to przecież masowo powstana knajpy dla niepalących i nie ma sprawy. Moge zrozumieć, że ktoś niepali i dym mu przeszkadza, ale niech się ta osoba zastanowi, czy komuś nie przeszkadza jej dezodorant, perfumy, czy inne pachnidła. Teraz pewnie przyjdzie kolej na stare samochody, które trują spalinami, a ja sie pytam kiedy przyjdzie pora na alkohol - nie lubie zapachu piwa, nie lubie byc potrąconay przez zataczającego sie pijaczka. Alkohol to Twój wróg! - ale do tego niewielu sie przyznaje, chociaż ilu pijanych bije swojego współmałżonka, ile dzieci wychowuje sie w takich patologicznych rodzinach, ile jest pobić i zabójstw pod wpływem, ilu jeżdzi pijanych kierowców, ile jest wypadków. Ale tym obłudnym pzreciwnik.a palenia chyba to nie przeszkadza. Robia dobrą rzecz karząc i tak juz skazanych. A kiedy zaprotestujecie przeciwko produkcji i spożywaniu alkoholu? Pewnie nigdy, bo smai pijecie i swoim pijackim darciem umilacie spokojne noce palących cichutko na balkonie. Zresztą, w tym kraju jest tylko 80% pijących i jak mniejszość niepaląca może im zaszkodzić? Zresxztą lobby monopolowe jest za silne i żaden poseł nie wystąpi z projektem ustawy zakazującej picia w restauracji- przecież odór alkoholu też nie jest przyjemny, a ględzący w pijanym zwidzie koleś przy sąsiednim stole to czysta przyjemność do kotleta. Darcie pijaczków to piekna muzyka, ale przecież chcieliśmy zjeść kulturalnie obiad, bez dymu. A idąc obok sklepu gdzie sprzedają alkohol - nie boicie sie wieczorem, że ktoś dla paru złoty dokopie Wam. Zachowajcie we wszystkim umiar, bo niedługo wyjscie na ulice będzie wymagało zgody wszystkich sąsiadów, a pzrecież nie na tym polega wolność - owszem, wymaga kompromisów, ale nie na zasadzie zakazu i nakazu.
    • tovaxman Re: Ja, Murzyn 16.11.10, 00:25
      no dokladnie, niby madry facet a takie duby smalone bredzi
    • ymartinus Tak, zgadzam się - sztuka dla sztuki 16.11.10, 00:26
      Argumenty naciągane, wydumane i mało wiarygodne.
      Palacze się nie zmienią, ale palenie jest to jeden z tych przypadków, gdy mniejszość skutecznie (czasami w spsób nieświadomy) uprzykrza życie większości.
    • kolejny.eurosceptyk Żakowski idź się powieś... 16.11.10, 00:27
      Ty bezmyślny gryzipiórku...

      I to się nazywa rzetelne dziennikarstwo.. jakieś Żakowskie czy Najszutuby..

      Tragedia...

      Palacze to największe fleje na ziemi..
    • 14floor Ja,Biały Wolny Człowiek srajacy na rzady!!!! 16.11.10, 00:33
      Łosz fak...sporo bedzie:PPPP:
      Moze zacznijmy od tego co jest Ok???
      Nie widze zasadniczo jakichs strasznych zmian...zwyczajowo nikt nie palił w szpitalach,przedszkolach,złobkach (nie nie chodzi mi o izby wytrzezwien) srodkach komunikacji miejskiej (poza napranymi ekipami podrozujacymi po nocy)w wagonach PKP na liniach dalekobieznych zawsze byly przedzialy dla palacych i nie palacych i matki z dzieckiem na reku oraz ciotowaci swiadkowie jehowy raczej nie wbijali sie do tych ostatnich i byla normalna rownowaga i koegzystencja. Nie przypominam sobie bym widział jaraczy na peronach wawskiego metra i w wagonach tegoz...:PPP, przystanki komunikacji miejskiej maja to do siebie ze sa z reguły zapełnione wqrwionymi ludzmi oczekujacymi na spozniajacy sie -autobus badx tramwaj... ja stosuje zasade ze jak zapale to zaraz przyjedzie i zadziala złosliwosc losu i bede musial kiepowac swiezego Davidoffa po 3 machach. Ok..komus smrodzi moj szlug na swiezym powietrzu???? mi smrodza scierwa polacken nie myte jadace w autobusie...delete plz tych barbarzynców co mydla uzywaja raz na tydzien.azeby myja jak ida na dymanko.
      Puby mozemy przerobic na kluby palacza i sral pies te swinie niepalace.
      Podroz parogodzinna da sie wytrzymac bez fajki.... najwyzej plasterek nicorette. itd itd..
      kwestia jest zupełnie inna: JAK DŁUGO SPOLECZENSTWO DA SOBIE NARZUCAC NICZYM DZIECI Z PRZEDSZKOLA WOLE JAKICHS POSRANYCH LUJI MIENIACYCH SIE BYC ALFA I OMEGA???? MOZE PORA IM ZAP...Z LAKA W RYJ A JAK MALO TO POSLAC ICH LIMUZYNY NA 4 PIETRO KOSTKA C4????DOSC OGRANICZANIA NASZYCH PRAW SWINIE!!!!WCZORAJ UZYWKI,DZISIAJ SZLUGI..CZEGO QRWY NAM JUTRO ZABRONICIE SMIECIE YEBANE???? ODDYCHANIA ? SPACEROW NOCNYCH PO MIESCIE W IMIE NASZEGO BEZPIECZENSTWA? PRZYPADKOWYCH KONTAKTOW SEKSUALNYCH? ................. QRWA TRZEBA STAD SPIERDALAC....
    • ratatataratatata Żakowski cwaniaczku.... 16.11.10, 00:34
      Zobaczymy jak bedziesz śpiewać jak rak cie nawiedzi. Jak się jest zdrowym to łatwo zgrywać cwaniaka... choć pewnie bedziesz miał farta i za ciebie na raka płuc umrze ktoś kto nigdy nie palił (ale np wąchał ten syf w barze.. )
    • navaris Ja, Murzyn 16.11.10, 00:44
      Bardzo ciekawa dyskusja. Choć jednak większość postów odbiega od tematu. Byc może redaktor Żakowski nieco przesadził, ale nie da się nie dostrzec, że w tej ustawie jest jednak sporo propagandy i działania pod publiczkę niż rzeczywistej troski o zdrowie obywateli...

      Temat jest długi jak rzeka i można go naprawdę wałkować na sto sposobów, ale jednej rzeczy bym sobie życzył: MIEJSCA DLA PALĄCYCH. OK. Mogę nie palić w lokalach (i tak nie pale), na przystankach, w szpitalach, etc. Ale stwórzcie mi do cholery miejsce gdzie mogę w spokoju zapalić !! Niech to będzie piwnica, niech to będzie strych. Z super wentylacja, gdzie nawet jeden atom nikotyny nie przeniknie, ale dajcie NAM PALĄCYM SZANSE. W pracy pale na chodniku od wczoraj - bo jakiś idiota skasował nam palarnie w związku z wejściem ustawy w życie..i założę się, że takich przykładów SA TYSIĄCE. W szpitalu musiałem stać na mrozie, przed drzwiami do piwnicy, żeby przed snem zapalić sobie jednego na uspokojenie. A dlaczego w szpitalu w którym jest 100.000 pomieszczeń nie można zrobić jednego dla palaczy ?!?!?! (jak zapale gdzie indziej mogę dostać nawet 1000 PLN mandatu - no problem). A ludzie i tak będą palić: po kiblach, ukradkiem, cichaczem - DZIECINADA! A policja zamiast łapać złodziei będzie polować na palaczy :)

      Tak samo jak wy płacę podatki (+ akcyzę za fajki) i tak samo jak wy mam prawo życ w tym kraju i robić to co mi się podoba (POD WARUNKIEM OCZYWIŚCIE, ŻE NIE PRZESZKADZAM INNYM)...

      Dzisiaj palenie? A jutro co? Tłuste jedzenie? Napoje gazowane? Niech Szanowne Państwo zajmie się do jasnej cholery poważnymi problemami, a nie uszczęśliwia obywateli na siłę. Ktoś mądrze napisał, że jakby było zapotrzebowanie na lokale dla niepalących to robiłby one furorę!!!! A gdzie są ?

      Podsumowując: uważam, że to właśnie wy NIE PALĄCY, nie macie za grosz tolerancji. Mamy wam ustępować we wszystkim, bo przecież nie możecie się biernie zaciągac, dym wam strasznie szkodzi, mdlejecie od jego zapachu...OK! Ale zróbcie choc mały ukłon w naszą stroną i dajcie nam MIEJSCA GDZIE W SPOKOJU MOŻEMY SOBIE ZAPALIĆ! I nic ponad to...

      Pozdrawiam

      GA



    • bene_gesserit Biedna sierotka Żakowski 16.11.10, 00:46
      Wojujacy palacze przybieraja ton pokrzywdzonych i przesladowanych - istne Ofiary Systemu, reprezentowanego przez biednych, otylych i niepunktualnych obywateli. A palacy - wiadomo, szczuply jest, a i umrze taniej, wiec z definicji lepszy z niego Polak.
      Az czytac wstyd, a co dopiero pisac :/

      Strach pomyslec, czy aby za jakis czas, np za rok, w bolesna rocznice wejscia ustawy w zycie, Zakowski tryumfalnie nie uderzy w kolejna strune - my, palacze, elita tego swiata, buntownicy z wiatrem we wlosach, jedyni prawdziwi kontestatorzy, my odwage mamy na palenie i smrodem swoim mowimy wam nie, przebrzydle (i spasione) mieszczuchy, konformistycznie niepalące i nas, mniejszosc przesladowana, zwalczajace niczym apartheid Afrykanow.

      Smutne, ze w zasadzie wszystkie protesty palaczy wobec nowego prawa nie zawieraja ani pol grama racjonalnych argumentow, tylko jakies zenujące racjonalizacje i uderzenia w emocje. W dodatku obroncy prawa do smrodu nie widza dalej, niz koniec wlasnej fajki, bo najwyrazniej dym im nie pozwala - tak samo, jak odroznic egoizm od empatii. A szkoda, bo ja bym bardzo chciala, zebysmy mogli razem sie zastanowic, jak np przeforsowac istnienie wedzarni w pociagach.
    • krzysszkot Ja, Murzyn 16.11.10, 00:46
      panie jacku,z przykrością stwierdzam ,że jest pan po prostu głupi.mądry człowiek nie może napisać takiego zdania.cytuję:
      "Ja - wasz ganc nowy Murzyn - wolę umrzeć od dymu. I nie widzę powodu, by mi to utrudniano, jeśli nie szkodzę innym."
      Chciałbym podkreślić:"jeśli nie szkodzę innym".
      Jeżeli pan w 21 wieku nie rozumie, że przez pana egoistyczne palenie właśnie pan szkodzi innym, a więc cała reszta pana bzdurnych wywodów jest bez znaczenia,to wracamy do stwierdzenia, że jest pan po prostu głupi.

      • filipzkonopi Re: Ja, Murzyn 16.11.10, 01:05
        Panie Mądry!
        A teraz napisz pan po ludzku, coś pan chciał powiedzieć, bo poza inwektywami nic logicznego z bełkotu pańskiego tekstu nie wynika.
    • nazwakontajuzzajeta Re: Ja, Murzyn 16.11.10, 00:59
      chętnie stanęłabym przed panem żakowskim czy jakimkolwiek innym palaczem i całymi godzinami pierdziała mu prosto w twarz
      pewnie uznałby że to chamstwo
      niestety, smród walący od palacza jest nie mniej nieznośny, ale złego słowa o sobie powiedzieć nie dadzą
      o tym, że petami rzucają gdzie popadnie nie wspomnę, ale pewnie zaraz mi odpowiedza, ze psy też srają na trawniki
      cóż, psy to zwierzęta a palacze to...??
      • rozterka47 Re: Ja, Murzyn 16.11.10, 01:45
        nazwakontajuzzajeta napisał:

        > chętnie stanęłabym przed panem żakowskim czy jakimkolwiek innym palaczem i cały
        > mi godzinami pierdziała mu prosto w twarz
        > pewnie uznałby że to chamstwo
        > niestety, smród walący od palacza jest nie mniej nieznośny, ale złego słowa o s
        > obie powiedzieć nie dadzą
        > o tym, że petami rzucają gdzie popadnie nie wspomnę, ale pewnie zaraz mi odpowi
        > edza, ze psy też srają na trawniki
        > cóż, psy to zwierzęta a palacze to...??
        ...........................................

        Kobieto czy Ty w ogole przeczytałas tekst Pana Żakowskiego ??
        Jeżeli tak, to go nie zrozumialaś - biorąc pod uwagę , to co piszesz.

        Jeśli nie przeczytałaś, to po co piszesz głupoty jako komentarz.
        ...........................................................................................................................
        Wy naprawdę wierzycie w te głupoty ,że od przebywania od czasu do czasu w zadymionej strefie , można dostac raka???
    • hypertension Ja, Murzyn 16.11.10, 01:00
      kilka prostych uwagi odnosnie artykulu...w tym cytatu:
      "Będą teraz mogli w zdrowej, higienicznej, miłej, bezdymnej atmosferze urzynać się w knajpach do nieprzytomności i zdrowo zasypiać, tuląc twarz w okazy zdrowej żywności, jak golonka z kapustą, flaki albo pyzy z mięsem. Będą mogli wśród wyziewów z kuchni bezdymnie - więc zdrowo - pochłaniać w restauracjach zupki, sosy oraz dania z proszku faszerowane syntetycznym zapachem, kolorem i smakiem."

      1. Jezeli ktos spozywa tego typu "gowniana" zywnosc, to jest to jego osobisty problem (ja wieprzowine omijam z daleka + zdarzylo mi sie zaplic papierosa nie jeden raz, wiec staram sie byc obiektywny), bo faszerowanie sie smieciowym jedzeniem szkodzi conajwyzej osobie ktora je konsumuje, a nie otoczeniu (pomijam dyskusje na temat tego czy w dluzszej perspektywie jednostki bardziej szkodliwe jest palenie czy otylosc z uwagi na punkt 2).

      2. Jezeli ktos kopci papierosa przy stoliku w knajpie (knajpa w nowoczesnym wydaniu nie oznacza tylko i wylacznie speluny do tzw. "urzniecia sie"), w ktorej przebywaja rowniez osoby niepalace (np. z dziecmi) i dym uderza im w twarz, to wdychanie tych toksyn jest - co udowodniono - bardziej szkodliwe dla "pasywnych" palaczy (czyli szkodliwe SPOLECZNIE), anizeli dla palacych (= na jednego "otylego" przypada palacz + kilka osob palacych wbrew wlasnej woli, czyli "pasywnie").

      3. Porownywanie sytuacji w naszym kraju z Japonia (spedzilem tam kilka lat) jest INSTRUMENTALNE + czysto i wylacznie BEZCZELNE...rownie dobrze moznaby porownywac cebule z cytrynami.
      Wprowadzenie wspomnianych "tabakowych" rozwiazan w kraju Kwitnacej Wisni wynika m.in z czynnika kulturowego, ktory wyklucza jakakolwiek DRASTYCZNA zmiane danej sytuacji przez bezwzgledne zakazy - nadrzednym celem wszelkich sytuacji konfliktowych jest tam osiagniecie kompromisu spolecznego miedzy rozniacymi sie w pogladach grupami ktorego przestrzeganie przychodzi niezwykle latwo z uwagi na poszanowanie wynegocjowanej umowy oraz prawa i jakosci zycia drugiego obywatela (w skrocie harmonia stosunkow spolecznych).
      Osoby, ktore sie wylamuja z "wynegocjowanego" ukladu ryzykuja bardziej alienacja spoleczna (czyli napietnowanie + krytyka z wlasnego srodowiska oraz innych obywateli skutkujaca "ubogim" zyciem towarzyskimi), anizeli grzywnami nakladanymi przez sluzby porzadkowe.
    • filipzkonopi Ja, Murzyn 16.11.10, 01:01
      W państwie prawnym coraz więcej prawa i coraz mniej rozumu

      Panie Jacku, ja z Panem
    • tomek854 Re: Ja, Murzyn 16.11.10, 01:01
      Panie redaktorze, ten felietonik jest znacznie poniżej Pana poziomu. Demagogiczne bzdury (mieszkam w Szkocji, według pociągów zegarki można ustawiać, cięcia są, ale od bankructwa daleko, a zakaz palenia jest bardzo ostry) z którymi nawet się nie chce debatować.

      Bardzo mi przykro, że przykro panu że nie będzie pan sobie mógł już palić smrodząc innym, ale wcale nie przykro mi, że pan nie będzie mógł palić smrodząc innym (takie zabawne zdanie mi wyszło). Bo między innymi MI nie będzie pan smrodził.

      I przestańcie już (to ogólnie, do palaczy) pierniczyć o tej dyskryminacji - nikt Was nie dyskryminuje, macie pełne prawo nie palić tak jak każdy inny człowiek. Chcecie palić - ponoście konsekwencje.

      Jeżeli ja muszę moknąć na deszczu bo Pan, albo pana współnałogowcy palą sobie pod wiatą autobusową "bo im wolno", to kto tu jest dyskryminowany?

      To chyba normalnie, że konsekwencje chęci palenia ponosi palacz ("palę i moknę, albo jestem suchy i nie palę") a nie przypadkowi ludzie ("stoję pod wiatą, bo nikt nie pali, albo muszę wybrać pomiędzy staniem w smrodzie a na deszczu")?
    • malgorzata.ewa.golab Ja, Murzyn 16.11.10, 01:02
      Jeżdżę pociągami. Do tej pory było tak, że w wagonie były trzy przedziały dla palących. Pozostałe, czyli większość, dla niepalących. Zawsze szukałam przedziału dla palących. I co??? Natychmiast babcia staruszka, matka z niemowlęciem albo jakaś inna "wrażliwa" istota miały mi za złe. Zaznaczam, że nie chodzi o pociągi przeładowane, gdzie nie ma wyboru; wtedy rozumiem sytuację i nie palę. Mowa o sytuacji, kiedy mamy WYBÓR, i możemy siedzieć tam, gdzie palą, albo tam, gdzie nie palą. I kto w takiej sytuacji jest terroryzowany??????
      • 14floor Re: Ja, Murzyn 16.11.10, 01:18
        malgorzata.ewa.golab napisała:
        . I co??? Natychmiast babcia staruszka, matka z niemowlęciem albo
        > jakaś inna "wrażliwa" istota miały mi za złe.


        za malo asertywna jestes...trzeba im powiedziec zeby sie łaskawie odfakowaly i poszukały sobie innego miejsca(o w wersji grzecznej) o niegrzecznej nie wspomne bo mi mod wytnie ale zawsze wylatywala taka z przedzialu jakby jej ktos pogrzebacz w de wsadzil.... .zdarzylo sie to zreszta gora pare razy,normalnie to jakos zadna kundzia w przedziale dla jarajacych specjalnie uwagi mi nie zwrocila....same sie szybko wynosily ...a jak jeszcze skarpetki zdejmowalem :PPPPP
    • monkeysoundsystem Ja, Murzyn 16.11.10, 01:07
      siedze caly tydzien w pracy i jedyna rozrywka w ciagu zimy przynajmniej to wyjscie ze znajomymi w piatek i sobote do pubow w ktorych CHCE PALIC PAPIEROSY!!! jeli komus sie to nie podoba i sie tak bardzo martwi o swoje zdrowie, to niech nie wychodzi z domu! albo pojdzie do restauracji!
    • tylko1wpis Re: nie przypuszczałem, że przeczytam 16.11.10, 01:10
      kiedyś taki głupi Pana tekst.
      "Niepaląca większość przegłosowała dyskryminację palącej mniejszości. Nie separację, ale dyskryminację. Zgodnie z obowiązującą modą."

      czas najwyższy odstawić papierochy, bo niszczą Panu mózg i zdolność do trafnej i trzeźwej oceny, za którą zawsze Pana szanowałem.
    • komentator18 Żakowski - Śmierdziel xDD 16.11.10, 01:19
      palenia powinno sie zakazac nawet w domch bo potem idzie taki i wali od niego, ze zrzygać się można
      • 14floor Re: Żakowski - Śmierdziel xDD 16.11.10, 01:32
        komentator18 napisał:

        > palenia powinno sie zakazac nawet w domch bo potem idzie taki i wali od niego,
        > ze zrzygać się można

        stary to za malo!!!! powinno sie zaszywac ryje palaczom i konfiskowac ich majatki, a kazdemu u kogo znajdzie sie zapalniczke obcinac fajfusa.Samochody powinny byc produkowane bez popielniczek i zapalniczek , ...wiesz..jest tylko jedno ale.... czym ci idioci zatkaja dziure budzetowa?? ale to juz nas nie interesuje nieprawdaz ? legalny towar..z akcyza i banderola... ,mysle ze jak sie powiedzialo A to idziemy za ciosem i mowimy B ..od jutra zakaz spredazy papierosow na terenie RP i zaoramy plantacje tytoniu a posadzimy tam marchewke do pogryzania??? a za miesiac rozprawa z browarnictwem i gorzelnictwem.
    • obywatel_nienumerowanej_rp A się redaktorzyna zajeżyła... 16.11.10, 01:22
      ... płacze jak małe dziecko... normalnie prawie mi go szkoda (prawie, jak wiadomo robi różnicę...). Bo nagle okazało się, że nie można truć... że nie można smrodzić... że nie można dawać złego przykładu dzieciom... że nie można zgrywać "dojrzałego i świadomego"...

      Od kiedy to poziom cywilizacji wyznacza pozwolenie na palenie publiczne, picie publiczne, zażywanie narkotyków publiczne... może jeszcze obnażanie się publiczne i walenie konia publiczne (wszak to też nałogi)...

      Redaktorze Żakowski... nie płakać, nie skamleć, nie histeryzować, tylko poczuć się trochę odpowiedzialnym za społeczeństwo - jak na dziennikarza przystało.
      Trochę mniej egoizmu, trochę więcej sprawiedliwości.
      Czy jakbym redaktorowi Żakowskiemu puścił bąka prosto w twarz to miło by było? Nie... a przecież nawet zdrowiej, niż papierosowym dymem po płucach niepalącemu...

      --------------------------------------------------------------
      ... od paru lat próbuję sobie przypomnieć:
      1. kiedy dostałem do wyboru czerwoną i niebieską pigułkę?
      2. dlaczego wybrałem tę gorszą?
      • rozterka47 Re: A się redaktorzyna zajeżyła... 16.11.10, 02:13
        obywatel_nienumerowanej_rp napisał:
        [u]
        > ... płacze jak małe dziecko... normalnie prawie mi go szkoda (prawie, jak wiado
        > mo robi różnicę...). Bo nagle okazało się, że nie można truć... że nie można sm
        > rodzić... że nie można dawać złego przykładu dzieciom... że nie można zgrywać "
        > dojrzałego i świadomego"...
        >
        > Od kiedy to poziom cywilizacji wyznacza pozwolenie na palenie publiczne, picie
        > publiczne,może jeszcze obnażanie się publiczne i walenie konia publiczne (wszak to też nałogi)...

        ......................................................................................................................................
        Ty zyjesz na jakims innym świecie??? Czy picie w lokalch to może nie jest picie publiczne ? czy może nie jest to dawanie złego przykładu dzieciom ?
        W tym kraju alkohol mozna pic praktycznie w każdym lokalu i kupic w każdym sklepie. Smród niesie sie wieczorami od licznych konsumentów , w lokalach , na przystankach - jakoś nikt nie zakazuje.
        Czasami warto się zastanowic co się pisze, żeby nie produkowac bzdur. Chyba ,że walczysz o ustawę rugującą alkohol z miejsc publicznych.

        Pan Żakowski jedynie proponuje aby nie uszczęśliwiac go na siłę i zapewniając ochrone nepalącym od strefy dymnej , zapewnic stosowne miejsca dla palaczy , do czego ma prawo , biorąc pod uwage że tytoń jest w powszechnej sprzedazy i nie jest produktem zakazanym ( w przeciwieństwie do narkotyków czy publicznego obnażania się )
        Jest to racjonalne i logiczne. Przeciez nikt nie będzie zmuszał niepalących do wchodzenia do tych miejsc.
        Jak już gdzies pisałam, dla mnie gorszym smrodem jest gryzący dym spalonego białka z grili w okolicznych ogródkach, powoduje atak kaszlu. A chemiczne tanie "perfumy " z bazaru które wylewają na siebie tanie elegantki przyprawia mnie o kilkugodzinna migrenę.
        Analogicznie proponuję zakazac.
        Także palenia weglem . Są bardziej ekologiczne sposoby ogrzewania.
        • obywatel_nienumerowanej_rp Re: A się redaktorzyna zajeżyła... 17.11.10, 09:33
          Kojarzymy takie słówko "ironia"?

          Poza tym:
          1. Jak ktoś pije w lokalu, to nie smrodzi wokół na kilkunastu metrach kwadratowych, tylko najwyżej w okolicy swojego stolika.
          2. Jak ktoś pije, to raczej nie rozlewa alkoholu na wszystkich siedzących obok, tylko wlewa go sobie do ust. W przeciwieństwie do palacza, z którym jednocześnie palą wszyscy w okolicy.
          3. Jak ktoś pije obok mnie w lokalu, to moje ubranie nie śmierdzi później obrzydliwym smrodem. Jak ktoś w mojej obecności pali - ubranie nadaje się tylko do pralki, a skóra i włosy śmierdzą jednym z najgorszych smrodów, jakie znam.
          4. Jak cię patrol SM albo policji złapał na piciu (swojego własnego, nikomu innemu nie szkodzącego) piwa w parku, to dostawałaś mandat. Jak kopcisz i trujesz siebie, innych, powietrze... - wolno, nawet ci popielniczki ustawią.

          Twierdzisz, że pan Żakowski nie chce uszczęśliwiania na siłę? Ale on sam kilkadziesiąt lat uszczęśliwiał innych na siłę swoim smrodem, dymem i nie wierzę, żeby ZAWSZE pytał wszystkich, czy nie będzie im przeszkadzało jak zapali. No bo przecież jest znaną osobistością i JEMU WOLNO.
          Więc teraz niech się poczuje jak ci, którym narzucał swoją wolę. Poza tym - zawsze może rzucić palenie. Zdrowszy będzie. Nie będzie leczył gruźlicy albo raka płuc za moje podatki. Może sobie nakleić plasterek albo kupić e-papierosa. Stać go. Jeszcze go będą do różnych telewizji zapraszać.

          A jeżeli nie - z pewnością istnieją firmy, które na życzenie pana Żakowskiego napełnią butlę gazową skondensowanym dymem tytoniowym. Niech założy taką butlę na plecy, na twarz maskę uniemożliwiającą wydostanie się dymu na zewnątrz i niech oddycha tym swoim dymem do urzygania i usrania. Wtedy - nikt niczego mu nie zabroni, wręcz wszyscy będą go chwalić i twierdzić że naprawdę jest odpowiedzialnym społecznie człowiekiem i dziennikarzem.
          Ale póki co - niech nie zasyfia powietrza, którym oddycham ja i moja rodzina.

          >Smród niesie sie wieczorami od licznych konsumentów , w lokalach , na przystankach - jakoś nikt nie zakazuje.

          Chyba ty żyjesz w innym świecie, skoro dla ciebie wolno pić na przystanku. Za to są wysokie mandaty. To właśnie palenie na przystankach jest najgorszą zmorą. Dzieci jadą do szkoły, rodzice odwożą maluchy do przedszkoli - a one muszą wdychać wyziewy idiotów, którzy zamiast śniadania kopcą od samego rana. Czasem mam chęć takiego ćwoka złapać, podstawić sobie pod dupę i puścić mu pierda prosto w twarz. I tak mu mniej zaszkodzę niż on mnie.

          > Jest to racjonalne i logiczne. Przeciez nikt nie będzie zmuszał niepalących do
          > wchodzenia do tych miejsc.

          Definicja miejsca publicznego ma nieco inne znaczenie, niż sądzisz. Miejsce, w którym palacz dymi ze swojego papierosa, traci status miejsca publicznego, a staje się miejscem zawłaszczonym przez palacza dla własnych potrzeb.To tak jakbyś zdjęła gacie na środku ulicy i wyszczała się do studzienki ściekowej. Niby nic strasznego - nawet sprzątać po tobie nie będzie trzeba - no i studzienka przecież publiczna, więc i twoja, a jednak większości ludzi przeszkadzałoby to.

          Rozejrzyj się trochę po świecie innym niż Europa wschodnia czy bazary, na których najwyraźniej lubisz bywać. W cywilizowanym świecie, tam gdzie NAPRAWDĘ szanuje się wolność człowieka, ta wolność polega na zmarginalizowaniu SZKODLIWYCH dla zdrowia sytuacji, a nie stwarzaniu im warunków do bezproblemowego istnienia.

          --------------------------------------------------------------
          ... od paru lat próbuję sobie przypomnieć:
          1. kiedy dostałem do wyboru czerwoną i niebieską pigułkę?
          2. dlaczego wybrałem tę gorszą?
    • mkaczka Protest song przeciw ustawie! 16.11.10, 01:26
      Precz z idiotycznymi zakazami! Pozwólcie zapalić przy barze:

      www.youtube.com/watch?v=E7RMxT4YaAQ
    • margo_00 Ja, Murzyn 16.11.10, 01:32
      Panie Żakowski!!! Po co w ogóle dbać o zdrowie. Przecież wszyscy umrzemy. Popełnijmy więc masowe samobójstwo. Po co czekać na śmierć 70 lat. Zróbmy to od ręki, np, zacznijmy masowo wyskakiwać z okien. Taniej, szybciej, możliwe że i przyjemniej. Tak głupiego artykułu dawno nie czytałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka