prawdziwy_dobrze_poinformowany 19.11.10, 18:10 NO TO MOGIŁA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alakyr Celem szpitala płynność finansowa czy zdrowie... 19.11.10, 20:19 człowieka? To proszę nie używać nazwy szpital bo ona kojarzy się z leczeniem i przywracaniem do zdrowia. A to w zreformowanych przedsiębiorstwach usług medycznych nastąpi tylko wtedy kiedy technolog-sprzedawca uzna że może na tym zarobić. Odpowiedz Link Zgłoś
mt7 bo się skończy prywatny biznes w państwowych inst. 19.11.10, 21:04 Trzeba brać przykład z organizacji służby zdrowia w Holandii, Danii, Szwajcarii, Niemczech i Wielkiej Brytanii. Bada jest skuteczność i wyniki poszczególnych placówek i z nimi zawiera się kontrakty. Kontrakty zawierają firmy ubezpieczeniowe, które za nie płacą. Te firmy nie mogą mieć żadnego dochodu z tytułu działalności. Jest określone, co się mieści w podstawowym koszyku, a przy życiu pozostają placówki wydajne i skuteczne. Nie jest tak, że każdy powiat ma własne szpitale, a jak poważna sprawa i tak wszyscy lecą do dużych, znanych placówek. Musi znaleźć się wreszcie odważny, który to wszystko ludziom ogłosi i wprowadzi odpowiednie zmiany, biorące pod uwagę wcześniejsze perturbacje innych państw. To nie jest tak, że mamy polityków jełpoów, którzy nie potrafią się uczyć od innych, mamy polityków tchórzy, dla których własny byt jest ważniejszy niż dobrze zorganizowane życie społeczne. O populistach już nie wspomnę, bo to żenada ostateczna. Lekarze i prac. służby zdrowia nie są wiarygodną stroną tych procesów. Jak się kończy danie im wolnej ręki można zobaczyć w USA. Odpowiedz Link Zgłoś
mapokl Taa, obecny system jest idealny 19.11.10, 21:08 Rozumiem, że popierasz idiotyczne limity na leczenie, niczym nie poparte wyliczenia kosztów, lekarzy którzy przychodzą na dyżury spóźnieni i wychodzą wcześnie bo przecież mają prywatny gabinet, dodatkowo namawiając pacjentów by leczy się u nich prywatnie. Jasne, że wielu lekarzom opłaca się obecny system, do szpitala chodzi bo musi, natomiast pacjentów prawie wyłącznie leczy prywatnie w gabinecie (często wmawiają pacjentom, że operacja jest niemożliwa do dokonania w najniższej przyszłości mimo, że to nieprawda) Dodatkowo biorąc pieniądze za leczenie do własnej kieszeni używają sprzętu szpitalnego nie odpłatnie. Wiele szpitali ma jakieś dziwne umowy z innymi firmami. Dodatkowo do dziś podobnie jak w przypadku kliki adwokacki-sędziowskiej często na stanowiska dostają się nie najlepszy a ci którzy mają odpowiednie koneksje rodzinne. Obecny system doprowadził do tego, że szpital nie leczy ludzi a produkuje niepełnosprawnych, a młodzi, ambitni i zdolni lekarze wyjeżdżają za granicę. Młody lekarz nic nie zarobi ponieważ premie które dostaje zamiast do niego to trafiają do kieszeni jego przełożonych. Natomiast pacjent jest często traktowany jako zbędny szkodnik przeszkadzający lekarzom w komfortowej pracy. "Rząd mówi, że opieka medyczna jest bezpłatna, ale w szpitalu-spółce, to ten co ma pieniądze będzie przyjęty jako pierwszy. Biedni będą musieli czekać w kolejce." tzn, tak jak jest obecnie w szpitalach państwowych więc o co ten krzyk? Ten co ma pieniądze będzie się leczył prywatnie lub "dopłaci" lekarzowi i będzie miał operację szybko. A biedny będzie czekał 2 lata według obowiązującej zasady, że "jak nie zdechnie przez te dwa lata, to nic mu nie było". Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr Re: Taa, obecny system jest idealny 19.11.10, 21:25 Twój poprzednik ma 100% racji a to co opisujesz jak dzisiaj wyglądają szpitale to właśnie wynik propagandy rządu mającej uzaadnić proponowane zmiany. Powiem Ci tylko jedno, państwowemu szpitalowi NIE WOLNO zarabiać poza kontraktem z NFZ, jak będzie spółką to wtedy będzie już wolno. Możesz mi wytłumaczyć dlaczego teraz nie wolno? Odpowiedz Link Zgłoś
mapokl Re: Taa, obecny system jest idealny 19.11.10, 22:15 A skąd wziąłeś informację , że nie mogą dorabiać? Jedyne co wiem to, że szpital publiczny (ZOZ publiczny) nie może upaść, natomiast nigdzie nie słyszałem, że nie może pobierać opłat od pacjentów lub osób trzecich. W szpitalach widziałem np. kawiarnie, automaty z kawą/herbatą, sklepy ze sprzętem medycznym. Przecież w takim wypadku płacona jest opłata na wynajem czyli te dodatkowe dochody. No chyba, że uważasz, że słusznie szpital nie pobiera żadnych opłat za wynajem. Jeżeli to co mówisz jest prawdą, to szpital nie może mieć nawet automatu z obuwiem ochronnym chyba, że będzie ono bezpłatne. Poza tym, nawet jeżeli szpital nie przyjmuje prywatnie to lekarze w nim pracujący już tak. Często w takim przypadku korzystają bezpłatnie ze sprzętu szpitalnego. Czy uważasz, że słuszne jest, że lekarz bierze pieniądze za leczenie, natomiast szpital do którego należy sprzęt i którego sprzęt jest zużywany nie dostaje grosza? Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr Re: Taa, obecny system jest idealny 20.11.10, 08:25 Sorry, dla mnie oczywistym było że dyskusja dotyczy leczenia a nie sprzedawania kapci. To że szpitalom publicznym nie wolno zarabiać na leczeniu jest zapisane w przepisach. Odpowiedz Link Zgłoś
mapokl Re: Taa, obecny system jest idealny 20.11.10, 11:42 jakich? Nawet jeżeli nie paragrafy to chociaż nazwę ustawy/kodeksu. Ja znalazłem: Art. 6. pkt.1 Ustawy o Zakładach opieki zdrowotnej: "Zakład opieki zdrowotnej udziela świadczeń zdrowotnych bezpłatnie, za częściową odpłatnością lub odpłatnie na zasadach określonych w ustawie, w przepisach odrębnych lub w umowie cywilnoprawnej." - czyli de facto możliwe jest prowadzenie odpłatnych świadczeń na zasadach określonych w innych ustawach. Jeżeli jest zakaz zarabiania skąd indziej niż NFZ to raczej dotyczyłby on całości dzielności szpitala. Nie zawsze można stwierdzić, czy dana rzecz to jest leczenie czy zwykła usługa. Przykładowo prowadzenie apteki przy szpitalu. Ps. Ja nie mam nic przeciwko temu, że jak dopłacę to mogę mieć lepsze łóżko lub lepiej wyposażoną salę(media) Odpowiedz Link Zgłoś
mt7 Zachęcam do artyk."Leczyć i liczyć" J.Solskiej 19.11.10, 21:29 z ostatniego numeru Polityki, będzie pewnie dostępny niedługo na stronie intern., to będziesz wiedział, o czym piszę. Odpowiedz Link Zgłoś
bignick Lekarze nie chcą spółek 19.11.10, 22:09 żałosne nieroby ze związku zawodowego, miałem niedawno kontakt z państwowa słuzba zdrowia, lgdzie lekarze nie maja czasu dla pacjenta, gdzie niepotrzebnie przedłuzaja pobyt w szpitalu, by dostac kase z NFZ i gdzie sa niedouczeni- najlepiej w gips i spokój prosta rozmowa: Ja -prosze o zgode na pójscie do pracy, juz jak pan widzi moge chodzić Lekarz -najpierw pana zbadam,noga jest w porządku, i... za trzy tygodnie proszę przyjść Ja - no to może skierowanie na rehabilitację? Lekarz - a po co , noga jest już OK Ja-no to może jednak pójdę już do pracy Lekarz- nie, jeszcze coś sie panu stanie w noge i zaskarży mnie pan, trzy tygodnie zwolnienia, a potem przyjdzie pan i dam panu opinie, że jest pa zdrowy i zdolny do pracy... no i tak zdrowy facet nie może iśc do pracy, bo...lekarz boi sie, że go zaskarżę a ZUS płaci, a ty płacisz dziewczynko i ty chłopczyku za to, że pan lekarz sie boi związkowcy do nauki a nie do malowania plakatów, boicie sie frajerzy, ze w prywatnym szpitaklu trzeba pracować a nie tak jak na stepińskiej w warszawie, 18 pacjentów w godzine załatwił rekordzista ortopeda, brawo... - Odpowiedz Link Zgłoś
mch-wie Lekarze nie chcą spółek 19.11.10, 22:54 Szpital, czy przedsiebiorstwo panstwowe funkcjonuje zle nie dlatego, ze jest panstwowe, tylko dlatego, ze mechanizmy kontrolne nie funkcjonuja. Nieprzestrzeganie prawa, niewypelnianie obowiazkow, niemoralne zachowanie czy po prostu brak zwyklej ludzkiej przyzwoitosci nikogo w Polsce nie dziwi, stalo sie normalne. To zjawisko widzimy wszedzie, dotyczy osob na wszystkich szczeblach drabiny spolecznej tak panstwowej, jak i prywatnej. Reforme sluzby zdrowia powinno sie zaczac od refomy polskiego stosunku do pracy. Jak na razie ciagle, nieprzerwanie obowiazuja stare zasady: - zarobic, ale sie nie narobic, - czy sie stoi, czy sie lezy, 3 tysiace sie nalezy /nawet kwota sie zgadza/. Celem rzadow wszystkich krajow europejskich jest: - zapewnienie wszystkim obywatelom mozliwie najlepszej opieki zdrowotnej, - niedopuszczenie do wytworzenia sie medycyny dwoch klas. Ubezpieczenia sa obowiazkowe, generalnie panstwowe. Uzupelniaja je prywatne /np. Holandia, Szwajcaria/, ale sa rygorystycznie kontrolowane przez panstwo /identyczna skladka, identyczny pakiet/, i NIE wplywaja na jakosc uslug. Obecna medycyna jest bardzo droga /leki, diagnostka, wyposazenie, sprzet/, dlatego szpitale panstwowe sa finansowane z budzetu panstwa, prywatne lub o wlasnosci mieszanej sa dofinansowywane. Istnieja rozne mechanizmy kontrolujace jakosc pracy personelu medycznego. Ostatnio wprowadzily panstwowe szpitale austriackie ROCZNE okresy probne przy przyjeciach do pracy. Powolany jest przedstawiciel praw pacjenta. Na kazdy zabieg, nawet najmniejszy, na kazde badanie diagnostyczne, MUSI pacjent wyrazic pisemna zgode. Tzw. rewers zawiera dokladny opis zabiegu/badania/terapii, mozliwe powiklania /specjalne druki/. p.s. - KAZDY pracownik sluzby zdrowia, widzac pacjenta po raz pierwszy, przedstawia mu sie imieniem i nazwiskiem, i wypowiada formulke: "w czym moge Pani/Panu pomoc?", /nawet, jesli jest profesorem/, p.p.s. - Prof. Religa, Prez. Havel, byli operowani w PANSTWOWYM szpitalu austriackim. Odpowiedz Link Zgłoś
herbapol Lekarze nie chcą spółek 19.11.10, 23:31 Od wieelu już lat w polskiej służbie zdrowia dzieją się bardzo dziwne rzeczy.Nie można nic zrobić by było lepiej.Ta niemoc jest wszechogarniająca.Pani min.Kopacz jest zdeterminowana stan ten wreszcie zmienić.Co na to panie i panowie lekarze ? STRAJK- BUNT ! Nie pozwolimy! A gdzie jakieś konstruktywne propozycje ? BRAK. Cała slużba zdrowia to przysłowiowa mętna woda w której medycy łowią swoje tłuste ryby.Zobaczcie jak to funkcjonuje np. w Niemczech.Szpitale wszystkie są "prywatne".Należą do samorządów albo związków wyznaniowych.Pacjent nie musi nawet wiedzieć,w czyjej gestii szpital się znajduje i nie ma to dla niego żadnego znaczenia.Jest wolny wybór i wybiera szpital do którego ma zaufanie.Oczekiwanie na wolne miejsce w szpitalu - rzecz nieznana.Oczekiwanie na badanie może trwać kilka dni.Na operację podobnie,jeśli nie jest przypadkiem ostrym. Lekarz polscy nie chcą spółek ? Bzdura !Oni uwielbjają spółkę !! Spółkę ich prywatną z państwowym szpitalem.I tu leży pies pogrzebany. W prywatnym szpitalu lekarz nie przychodzi do pracy później,ale pół godziny wcześniej i nie wychodzi wsześniej,ale pół godziny później. Tego się boją i przed tym się bronią.Przerosty zatrudnienia są zasadą w szpitalach państwowych a panowie doktorzy nie mają pojęcia jak lekarze w świecie pracują !Możecie sobie wyobrazić zakład leczniczy o pełnym profilu na 6 tysięcy łóżek (większość to łóżka nie wymagające stałej opieki lekarskiej) w którym pracuje 176 lekarzy?Służę dokładnym adresem:Bielefeld-Bethel.A chcecie zobaczyć szpital na ca 600 łóżek gdzie pracuje (w każdym razie jeszcze nie tak dawno pracowało) 200 lekarzy?Służę adresem:Szpital (nie wiem jaki,kiedyś wojewódzki) w Łasku (łódzkie).Kiedyś było tam 3 (słownie:trzy) łóżka na jednego doktora !!! Zyć i nie umierać!Oczywiście lekarzom. Dlatego ja się nie dziwię,że lekarze stawiają opór każdej reformie,ale mam nadzieję,że pani Kopacz nie da się zastraszyć.Zyczę jej powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Lekarze nie chcą spółek 20.11.10, 09:26 "Lekarze należący do związku uważają, że powszechne przekształcenie szpitali w spółki doprowadzi do ograniczania wydatków, kosztem cięć personalnych. ..." I o to, m.in., właśnie chodzi - żeby na lekarza nie przypadały w szpitalu po 3-4 łóżka, a tabun piszpanienek w rejestracji nie przewracał poobszarpywanych książek zapisów do lekarzy (przychodni przyszpitalnych) i to raptem przez 1-2 godziny od rozpoczęcia pracy, a potem już tylko - jak katarynka - odpowiadał: "Numerków nie ma". Zamiast tego - wystarczy liczba parokrotnie mniejsza, obeznana z komputerem, pracująca sprawnie i to przez 7-8 godzin. "Jak to się może skończyć, widzieliśmy w szpitalu Czerniakowskim w Warszawie. Zabrakło radiologa na dyżurze i z tego powodu umarła pacjentka." Guzik prawda, łżesz pan, panie Bukiel, jak bura suka (nie obrażając Bogu ducha winnych suk, nawet burych, które przecież nie łżą); radiologa nie było na dyżurze nie z powodu cięć personalnych, zastosowanych przez dyrekcję, a z powodu braku chętnych do pracy. "... zapowiadany pakiet ustaw zdrowotnych nie zrewolucjonizuje rynku, bo wciąż zostaje na nim jeden płatnik- NFZ." Dlatego konieczne jest uzupełnienie - poprzez - wpuszczenie na rynek różnych płatników - ubezpieczycieli, także prywatnych. "...w szpitalu-spółce, to ten co ma pieniądze będzie przyjęty jako pierwszy." Obecnie niby jest inaczej? Jedyna różnica, to komu i jak się płaci / będzie płacić. I - zapewne - ile. "Biedni będą musieli czekać w kolejce." Teraz niby nie muszą? Tyle, że czekać będą, w sumie, krócej , bo zreformowany szpital będzie pracował od ósmej do dwudziestej (a nie - jak obecnie - do trzynastej), w pełni wykorzystując pracę i wiedzę zatrudnionego personelu medycznego oraz - niekiedy bardzo drogą - aparaturę do różnorakich badań. Oczywiście, że "lekarze nie chcą spółek". Kto normalny wolałby uczciwie tyrać, zamiast robić jak najmniej, (za - już nie najgorszą - pensję)? Wprawdzie żadna reforma nie "uzdrowi" definitywnie i w stu procentach tzw. służby zdrowia; w końcu cały świat się tu boryka z różnorodnymi problemami, ale bardzo wiele da się poprawić, właśnie dzięki proponowanym reformom. Odpowiedz Link Zgłoś