Dodaj do ulubionych

Agenci grupy panowania

19.11.10, 23:35
Słyszał pan może kiedyś o blogerze "pandada" nielegalnie korzytstającym z podsłuchów w celu szykan wobec blogerów ?
Obserwuj wątek
    • martin.slenderlink Re: Agenci grupy panowania 20.11.10, 00:00
      Ja nie słyszałem. Opowiedz. To jakiś rewolucjonista i zwolennik pandadaizmu? Warto mu się przyjrzeć w takim razie.
    • wojtek-gdansk Zgłaszam akces do grupy panowania ... 20.11.10, 00:51
      ... jeżeli tylko to spowoduje, że prezes przestanie w końcu bredzić, Macierewicz z Fotygą zostaną na zawsze w USA nawet jeśli tam stworzą: Ona ministerstwo spraw niebyłych a On permanentną speckomisję.
    • mer-llink Agenci w głowie prezesa 20.11.10, 04:23
      Wszędzie spiski. Dookoła sami agenci. Od tak dawna...Wygląda to na typowy przypadek zaburzeń maniakalnych..

      Do Pani MArty Kaczyńskiej:
      Szanowna Pani, jest Pani obecnie najbliższą osoba dla p. J. Kaczyńskiego. Czy Pani go lubi czy nie, to jest Pani moralnie zobowiązana do opieki nad nim. Wszystko wskazuje na to, że Pani stryj cierpi. Jest wyraźnie zagubiony i wykorzystywany przez swych przybocznych. Przy pozorach racjonalności nie zarządza swymi postępkami. Nie dośc, że szkodzi sobie, to jeszcze dewastuje pamięć o Pani Ojcu - Lechu. To co prezentuje p. JArosław Kaczyński, sa to być może objawy nieskomplikowanego, ale silnego zespołu chorobowego. Do Pani należy podjęcie kroków ratunkowych. Na jego kolegów partyjnych nie może Pani liczyc, że zadbaja o zdrowie prezesa. Nie zadbają, bo im w to graj.... Obowiązek spada na Panią. Niechaj Pani ratuje stryja! Z powodów humanitarnych, nie żadnych innych. Zal człowieka. Jemu potrzebny jest dobry zespół lekarzy.Ceterum censeo: Cito!!!
      • emcza Re: Agenci w głowie prezesa 20.11.10, 10:26
        mer-llink napisał:

        > Wszędzie spiski. Dookoła sami agenci. Od tak dawna...Wygląda to na typowy przyp
        > adek zaburzeń maniakalnych..
        nie chcę się wymądrzać, ale wydaje mi się że w tzw. "Deklaracji łódzkiej" pan prezes Jarosław Kaczyński odrzuca ten tok myślenia i mówi, że : "Dlatego uważamy za niedopuszczalne: (...)
        Wypowiedzi przypisujące choroby psychiczne, ..."
        najtrudniejsze jest zawsze pomóc i przekonać osobę dotkniętą opisaną przez Ciebie przypadłością.
      • prawieemeryt Re: Jemu potrzebny jest dobry zespół 21.11.10, 09:04
        To będzie miał już co najmniej dwa - bo dobry, bardzo "mocny zespół" on już ma od dawna - to: mania prześladowcza i będąca jej skutkiem nieokiełznana podejrzliwość, które każą mu widzieć otaczający świat wrogim. Dlatego on i jego "geniusz" nie są w stanie rozwinąć skrzydeł w dziele uszczęśliwiania tegoż świata SWOJĄ i tylko SWOJĄ wizją. Nie bacząc, że niewielu tę wizję podziela, a ci co podzielają też w większości naznaczeni są jakimś "zespołem". On nie uznaje sytuacji, w której nie ma dla niego i wszystkich jego zamiarów bezwarunkowej akceptacji. Posr.....ny satrapa.
    • zew_atlantyku A tutaj tez jeden i ten sam motyw 20.11.10, 08:01
      wczoraj, dzisiaj, jutro i pojutrze ...

      Panie i pana towarzystwo!
      Czy wy już wiecie, ze wasz czas zaczyna mijac?
      Jeszcze chwila, a poczujecie sile medialnego rażenia, która zmiecie was do archiwum
      • pis_busters Re: PIS właśnie przechodzi do archiwum... 20.11.10, 08:55
        Masz rację. PIS właśnie przechodzi do archiwum...
      • pn-ski Re: A tutaj tez jeden i ten sam motyw 20.11.10, 14:47
        Wiec chyba nie warto, zebys tu zagladal. Nie szkoda ci czasu?
    • 123jna Agenci grupy panowania 20.11.10, 09:10
      No i coraz bardziej objawia sie nam "kaczygrajdol". Tu pomowienie, tam inwektywa i przede wszystkim: podejrzenie. Spisek goni spisek i swiat robi sie straszny. Nie dajmy sie zwariowac, to po prostu lud na salonach. Dlatego nie lubia tak okropnie "elyt", odrzucaja to slowo rykoszetem bo powstalo z mysla o takich jak oni - pisowcach.
    • michalzzkrakowa Historia a agenci grup panowania 20.11.10, 10:27
      czysty stalinizm lat 30-tych, w polskiej wersji lat 40/50, której nauczył się JK. Pure nonsense w formie klinicznej.
      • pis_busters Re: Ta choroba już trwa dość długo... 20.11.10, 12:57
        Pouczająca lektura. Polecam !!! Ta choroba już trwa dość długo...
        frizona.pl/temat/4008-My-Wywiad-Teresy-Tora%C5%84skiej-z-Jaros%C5%82awem-Kaczy%C5%84skim-z-1994-roku
        • 1stanczyk Przeczytaj prosze jeszcze raz i dobrze 20.11.10, 16:30
          Ta choroba to na pewno nie jest JK w tym wywiadzie, ta choroba w tym wywiadzie to nasz odmóżdżony postokrągłostołowy półświatek półinteligentów których głównym zadaniem w tamtych latach było, co dobrze obrazuje ten wywiad i co przede wszystkim potwierdzają rezultaty ich dwudziestolecia u władzy, zaspakajanie żądzy władzy dla samej władzy , szukanie własnej chwały i miejsca w historii

          Kraj gó... ich obchodził, stad te kompromitujące ich rezultaty dwudziestolecia u władzy.

          To, że za te ich, postokrągłostołowych pomiotów, dwudziestoletnie pajacowanie półgłówków obnoszących się dzisiaj dumnie ze swoimi nazwiskami Wałęsów, Cimoszewiczów, Kaczyńskich, Michników, Geremków, Mazowieckich, Kwaśniewskich , Pastusiaków, Kuroniów, Lisów, Królów (z tych bardziej i mniej znanych) rachunek w postaci długów, w postaci masowej emigracji, wystawiają naszym wnukom oczekując honorów, szacunku i wdzięcznością jest już tylko z jednej strony zwykłym szyderstwem historii a z drugiej prawdziwym wyznacznikiem tego rzeczywiście ile byli i są warci.

          Tyle co zeszłoroczny śnieg niezaleznie od ilości przyznawanych sobie wzajemnie medali.

          Mniej niż zero: przy swoim pyskatym wyszczekaniu mieli dziejowe szczęście i nic więcej.

          Nie oni, byliby inni, wielce prawdopodobne, ze lepsi (o co wcale nie było i przede wszystkim, jak wynika z bieżących obserwacji, nie jest trudno)

          Najważniejsze były i do dzisiaj pozostały rozdzielane we własnym "demokratycznym" towarzystwie wzajemnej adoracji stanowiska, medale, miejsca w Alei Zasłużonych, na Wawelu.

          To są dokładnie właśnie ich pajacowate i szmatławe wzorce, które skrzętnie i skutecznie skrywali za parawanem własnego "patriotycznego", sekciarskiego i "demokratycznego" wyszczekania

          Re: Ta choroba już trwa dość długo...
          • ypsyl0n Re: Przeczytaj prosze jeszcze raz i dobrze 21.11.10, 06:47
            Chora nienawiść siedzi chyba w twojej głowie.
            • 1stanczyk Chora nie chora, nienawisc jesli istnieje, jesli 21.11.10, 14:58
              w ogóle może zaistnieć, to tylko wobec tych, wobec których jest się bezsilnym co obecnie w naszym kraju, pomimo niebywałej skali szabrownictwa postkomunistycznego nomenklaturowego ścierwa jest już tylko, a przyszłości będzie jeszcze bardziej, przebrzmiałą "piątą woda po kisielu".

              Te karierowiczowskie szmatławe gnoje są po prostu za "cienkie" na te czasy.

              Re: Przeczytaj prosze jeszcze raz i dobrze
          • pis_busters Re: Zobaczyłem wreszcie człowieka przegranego już 21.11.10, 09:39
            Przeczytam raz i jeszcze raz i jeszcze raz. Zobaczyłem historię w wizji człowieka, który swoje poglądy i oceny innych uważa za jedynie słuszne. Zobaczyłem człowieka, którego jedynym zainteresowaniem życiowym a zarazem celem było mieszanie w tym kotle z szambem i który nic pozytywnego dla Polski nie zrobił. Zobaczyłem czlowieka chorobliwie podejrzliwego, który we wszystkich widział agentów wrażych sił a w swoich poczynaniach i w swoich korzeniach nic złego nigdy nie dostrzegł. Zobaczyłem wreszcie człowieka przegranego już na starcie swojej kariery politycznej. Dzięki sobie i własnym fobiom...
            • 1stanczyk Widocznie czytasz to co chcesz przeczytać 21.11.10, 14:48
              "- To, że ten rząd upadnie wiedzieli wszyscy. Nawet dziennikarze, biegający po sejmie, jego upadek przewidzieli dwa tygodnie wcześniej. Chociaż - dziwne - Olszewski, jak go spotkałem na 8 godzin przed upadkiem, powiedział mi, że jeszcze daje rządowi 50 proc. szans, do dzisiaj nie wiem dlaczego. Macierewicz zaś o jego upadku był przekonany co najmniej miesiąc wcześniej. Rzekł do mnie, kiedy go gdzieś zobaczyłem: mamy tylko miesiąc, żeby to zrobić.
              - Co zrobić?
              - No, ujawnić agentów.
              - I co mu odpowiedziałeś?
              - Wiesz, ja przedtem miałem do tego stosunek ambiwalentny.
              - Kiedy przedtem?
              - Rok, półtora roku wcześniej. Nawet powiedziałem wtedy na jakimś spotkaniu przedwyborczym w Lublinie, że znam listy współpracowników UB i nie jestem taki zupełnie pewien tego, co tam jest.
              - I co odpowiedziałeś Macierewiczowi? Że tak, niech robi, że w porządku. - - Dziewczyno, gdybyś ty znała ten cały repertuar nazwisk, jaki tam jest!
              - Znam te ujawnione.
              - Eee, to śmiechu warte, gdybyś znała, jak ja! W rzeczywistości ta lista jest nieporównanie dłuższa. Ja ci jej nie podam, bo po prostu nie mogę, ale gdybyś znała cały ten repertuar, to dopiero byś zobaczyła, co tutaj się dzieje i dlaczego tak dzieje.
              - Są wszyscy?
              - Nie, nie wszyscy, ale jak się czyta te materiały, to ma się zupełnie zmieniony obraz historii. Ja dopiero po przeczytaniu tego zrozumiałem, że muszę go zweryfikować.
              - Bo nasze zwycięstwo zaprogramowało KGB w Moskwie?
              W niemałym stopniu. Podziemie było głęboko, bardzo głęboko spenetrowane, choć mechanizm tej penetracji, szalenie skomplikowany, nie do końca jest dla mnie jasny. Więc jeżeli nie zaprogramowało, to wszystko w dużym stopniu trzymało pod znaczną kontrolą. Od 1980 r.
              - Rząd Mazowieckiego też? -i
              -Nie. Żeby było jasne, na Mazowieckiego tam nic nie ma. Zresztą nie wiem, czy w ogóle jest jego teczka. Bo w tych materiałach jest pewna jednostronność. Są środowiska bardziej przeniknięte i są zadziwiająco czyste. Stąd moje wątpliwości co do wiarygodności tych materiałów i stąd postawa, której się wcale nie wypieram, że początkowo miałem sceptyczny stosunek do ich ogłaszania, nie bardzo też wiedząc, co z nimi zrobić. Bo z jednej strony uważałem, że sytuacja, jaka jest - pełnej bezkarności, jest szkodliwa, ale z drugiej strony - dać komuś w głowę, w straszliwy sposób, dla człowieka niewinnego musi być czymś przerażającym, on nawet nie majak się bronić. Tak jednak myślałem na początku, kiedy zaczynałem urzędowanie w Kancelarii. Z czasem jednak, zagłębiając się w tę naszą politykę, obserwując różne działania różnych osób, także poznając decyzje Wałęsy, widząc jego zachowanie w czasie puczu moskiewskiego, zacząłem w pewne rzeczy coraz bardziej wierzyć. Ułożyłem je sobie w głowie i doszedłem do wniosku, że trudno i darmo, ale trzeba tę agenturę po prostu rozwalić.
              - Uderzając w Chrzanowskiego?
              - W Chrzanowskiego też. Poprosiłem o jego materiały, bo byłem jednak zdziwiony, mało zdziwiony - zbulwersowany. Są z końca lat 40. i początku 50. oraz z 70. Chociaż są to raczej materiały tragedii, tragedii człowieka, który chciał coś zrobić, który ciągle był przyciskany.
              - Opowiedz.
              - On w czasach stalinowskich siedział w więzieniu. W celi, gdzie na maleńkiej powierzchni przebywało 6 czy 7 osób, tylko on przeżył. Był sedes i jedyną wodę - dwa wiadra, którą dawano im do picia i prania, wlewano do tego sedesu. Podczas śledztwa rozerwali mu twarz. I tyle.
              - Co jeszcze?
              - On sam kiedyś mi tę historię opowiadał, choć nigdy nie byłem z nim w bliższych stosunkach, jak Macierewicz. Znałem jako jednego z doradców Wałęsy, dzieliła nas bardzo duża różnica wieku, bo ponad 25 lat, utrudniająca zbliżenie, ale kiedy go spotykałem, przeprowadzaliśmy dosyć długie, sympatyczne rozmowy, niektóre komentowane przez twoich kolegów dziennikarzy pod hasłem: starzy przywódcy prawicy: Chrzanowski i Kaczyński ustalili... (śmiech).
              - Jarek, czy uderzyć w starego, ciężko doświadczonego człowieka, to jest po... chrześcijańsku?
              - No, zrobiono (westchnienie), bo wymagał tego interes kraju.
              - Kraju?
              - Interes kraju, interes tego państwa wymagał zniszczenia starego układu i dlatego w stosunku do wszystkich, nawet do uczciwych później działaczy, należało wyciągnąć konsekwencje polityczne. To jest może przykre, trudne do przyjęcia, ale konieczne dla kondycji tego państwa. Ten kraj był przecież powiązany ze Wschodem i struktura tych powiązań była prawdopodobnie nieporównanie bardziej rozbudowana, niż my sądziliśmy. Gdyby wciągnięci w nią byli tylko pojedynczy ludzie z naszych elit politycznych, to można byłoby im - nie wiem - darować, zapomnieć, przemilczeć. Ale tak nie było. W niektórych dziedzinach nastąpiła ich szczególna koncentracja, co stawało się groźne dla państwa, niebezpieczne dla społeczeństwa. Bo nie zapominaj, że choroba tego społeczeństwa z różnych wynika źródeł, ale także i z tego, że u nas nigdy nie zostało rozdzielone dobro od zła. Nie świętowaliśmy momentu inauguracji, nie przeżyliśmy odkreślenia starych i nowych czasów, zmiany odbywały się w całkowitym pomieszaniu, w takiej szarości, bym powiedział."

              i dalej

              "Ja wtedy powoływałem się na fragment z dziejów bolszewików - jako że należę do pokolenia, które te dzieje czytało, bo wypadało - że Swierdłow, kiedy przed rewolucją lutową został mianowany szefem jednej z nielegalnych organizacji bolszewików szybko się zorientował, iż w kierownictwie liczącym pięć albo siedem osób musi być agent, gdyż bez przerwy były jakieś wpadki. Różnymi metodami stosowanymi wtedy w konspiracji próbował wykryć, kto nim jest, i nie mógł. Przyszła jedna rewolucja, druga, bolszewicy zdobyli władzę, Swierdłow uzyskał dostęp do materiałów carskiej ochrany i co się okazało?
              Że agentami byli wszyscy poza nim. I mimo to bolszewicy zdobyli władzę, a car życie postradał.
              Dlatego w tych naszych sporach mówiłem: być może agenci są, ale my w podziemie powinniśmy się angażować, bo komunizm musi upaść, nie przewidywałem tylko, że tak szybko. I miałem rację."


              Re: Zobaczyłem wreszcie człowieka przegranego już
              • pis_busters Re: Czytałem całość. Ten fragment też. 21.11.10, 15:53
                Czytałem całość. Ten fragment też. Potwierdza tylko to, co napisałem powyżej. Mitoman widzący wszędzie agentów z wyjątkiem siebie i brata. Wiem ale nie mogę powiedzieć. Słyszeliśmy to potem dziesiątki razy. To, że podziemie było spenetrowane to żadna nowość. Bez zgody partyjnej góry, sbecji czy nawet Moskwy nie byłoby okrągłego stołu, nie byłoby wolności. To wiedzą wszyscy od dawna. Pytanie tylko dlaczego chcieli zmian.
                • 1stanczyk "dlaczego chcieli zmian?" takich zmian 21.11.10, 16:40
                  "dlaczego chcieli zmian."

                  Odpowiedz jest prosta: bo bali się wisieć na przydrożnych drzewach!

                  Może sobie przypominasz odpowiedz stoczniowców na pytanie Rakowskiego czy chcą wojny z Rosja, czy chcą się bić na wschodniej granicy ?

                  Re: Czytałem całość. Ten fragment też.
          • pelikan1969 Re: Przeczytaj prosze jeszcze raz i dobrze 21.11.10, 13:23
            Re: Ta choroba już trwa dość długo...
            A ja w Twojej wypowiedzi czuje nienawiść Kaczyńskiego strach pomyśleć co bedzie z tym krajem jak Ty dojdziesz do władzy.
            "To, że za te ich, postokrągłostołowych pomiotów, dwudziestoletnie pajacowanie półgłówków obnoszących się dzisiaj dumnie ze swoimi nazwiskami Wałęsów, Cimoszewiczów, Kaczyńskich, Michników, Geremków, Mazowieckich, Kwaśniewskich , Pastusiaków, Kuroniów, Lisów, Królów (z tych bardziej i mniej znanych) rachunek w postaci długów, w postaci masowej emigracji, wystawiają naszym wnukom oczekując honorów, szacunku i wdzięcznością jest już tylko z jednej strony zwykłym szyderstwem historii a z drugiej prawdziwym wyznacznikiem tego rzeczywiście ile byli i są warci."
            Zatrzymajmy sie np przy Michniku. Gratuluje Ci odwagi za krytykowanie go Twa odwaga jest tak wielka że zadzieranie z SB w latach 60 czy 70 kiedy to robił Michnik jest jakby napluciem w tych czasach do butelki z mlekiem milicjanta dzielnicowego. Gratuluje wiec odwagi i...czekam na przebłyski rozumu.
            • 1stanczyk "czekam na przebłyski rozumu" 21.11.10, 14:30
              Znane nazwisko jest potrzebne politykowi: nie mam obecnie, z racji na to "szemrane" towarzystwo, takich ambicji.
              To postokrągłostołowe towarzystwo, ten nasz półświatek półinteligentów, najzwyczajniej mnie mierzi.
              Nie potrafią bezpiecznie zorganizować podroży zagranicznej a pretendują do funkcji na których ciąży odpowiedzialność za nasze krajowe i narodowe bezpieczeństwo.

              To się nazywa pretensjonalne pajacowanie!

              Michnik jeśli siedział to za swoje poglądy i za swoja walkę nie o nasz suwerenny, uwolniony od moskiewskiego namiestnictwa kraj, tylko o "socjalizm z ludzka twarzą".
              To rowniez nie są moje ideały.

              Bez tej bezososbowej formy nasz kraj pewnie by znormalnial.
              To, ze Ty czujesz nienawiść, to nie oznacza jeszcze tego co piszesz.

              "czuje się": Ty czujesz ? Twoje prawo

              Kraj był na skraju przepaści a te postokrągłostołowe głąby bawiły się i były z tego dumne w politykierstwo polegające na personalnych animozjach, na debilnych personalnych zagrywkach tylko dlatego, że w porę "załapały się", z takich czy innych powodów o których można by długo pisać, na szczęśliwy dla naszego kraju przelom.

              Wyobraź sobie na przykład ten przełom w czasach na przykład kiedy Geremek był I Sekretarzem PZPR-u na wydziale historii UW, kiedy Balcerowicz był u szczytu pzpr-owskiej kariery piastując eksponowane stanowisko wykładowcy w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu i Leninizmu przy Komitecie Centralnym Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, kiedy Mazowiecki w 1953 w "WTK" opublikował artykuł krytykujący działalność biskupa Czesława Kaczmarka.

              pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Mazowiecki
              Ciekawe, szczególnie w aspekcie wydarzeń z 1956 roku i tych 1968 roku jak wyglądałaby ich obecna sytuacja. To samo zresztą odnosi się do Mazowieckiego.
              • pis_busters Re: "czekam na przebłyski rozumu, twojego rozumu" 21.11.10, 15:22
                Czekam na przebłyski rozumu, twojego rozumu... Powrzucałeś wszystko i wszystkich do jednego worka, potrząsnąłeś i wyszedł z tego bigos. Jakiś rok 1953 (kiedy to niejaki Rajmund Kaczyński wykładał na ubeckiej "Sorbonie") z rokiem 1968 (kiedy kwiat nauki i sztuki polskiej pochodzenia żydowskiego został zmuszony do emigracji) itd. Dla ciebie Balcerowicz wykładający w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu i Leninizmu swoje poglądy na zły stan polskiej gospodarki jest godzien potępienia. Mimo, że potem dokonał największego "cudu" gospodarczego w Polsce przeprowadzając kraj z socjalizmu do kapitalizmu i w ciągu roku zapełniając puste półki przy jednoczesnym zdławieniu inflacji. Natomiast twoim idolem jest Jarosław Kaczyński, który "zajrzał" do KOR po czym zniknął na parę lat i pojawił się znowu by mącić, intrygować i rozdzielać stołki. Ten człowiek nie zrobił NIC POZYTYWNEGO w swoim jałowym życiu. Pytasz na końcu: "Ciekawe, szczególnie w aspekcie wydarzeń z 1956 roku i tych 1968 roku jak wyglądałaby ich obecna sytuacja." Ano normalnie. Balcerowicz i Gieremek byliby profesorami a Mazowiecki i Michnik redaktorami czasopism. Tylko Kaczyński jak był nikim tak byłby nadal...
                • 1stanczyk Naucz się czytać i rozumieć to co czytasz bo póki 21.11.10, 15:42
                  co to odpowiadasz sobie na to co zrozumiałeś z tego co przeczytałeś.


                  Re: "czekam na przebłyski rozumu, twojego rozumu"
    • pn-ski Mamy wroga w postaci bardzo szerokiego frontu 20.11.10, 14:51
      Trzeba bedzie 90% narodu wsadzic do paki albo wyslac do Berezy Kartuskiej. Z wrogiem trzeba sie rozprawic brutalnie.
    • aekielski Agenci grupy panowania 20.11.10, 18:16
      W tym wszystkim jest metoda. Co będzie jak ten naprawdę chory człowiek zostanie prezydentem Polski? Czy demokracja polega na tym,że ludzie nieobliczalni mogą rządzić 40 milionowym krajem? Przy dzisiejszym postępie w technice wojskowej nawet niewielki kraj w rękach wariata może być zagrożeniem dla świata.
      • rozsadek.ltd Re: Agenci grupy panowania 20.11.10, 23:41
        aekielski napisał:

        > W tym wszystkim jest metoda. Co będzie jak ten naprawdę chory człowiek zostanie
        > prezydentem Polski? Czy demokracja polega na tym,że ludzie nieobliczalni mogą
        > rządzić 40 milionowym krajem? Przy dzisiejszym postępie w technice wojskowej na
        > wet niewielki kraj w rękach wariata może być zagrożeniem dla świata.

        Ty to dopiero kolego masz nieźle zoraną głowę z takimi paranojami.
      • pelikan1969 Re: Agenci grupy panowania 21.11.10, 13:16
        Rząd wybieramy tak głupi jacy sami jesteśmy jeżeli wiec kiedyś Prezydentem bedzie Kaczyński to ...patrz powyżej.
    • jacmenos Orwell 1984 20.11.10, 22:52
      nieodparcie wraca mi wrażenie jakbym czytał Orwella.
      Wielki Brat tylko wytropił myślozbrodnię w Partii Wewnętrznej ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka